REKLAMA

"Polki na Mont Parnasse"

Godzina Kultury
Data emisji:
2021-07-03 19:00
Audycja:
Czas trwania:
44:43 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska godzinę kultury dzisiaj przeniesiemy się do 19 i 20 wiecznego Paryża bo to by spotkać pierwsze polskie artystki, które we Francji się kształciły, które często we Francji później zostawały tworzyły, które wybijały się na niepodległość w patriarchalnym i z Musk organizowanym świecie sztuki spotkanie to jest możliwe dzięki pisarce serii Ziętek autorce książki Polki na Parnasie wydanej przez wydawnictwo Agora witam Rozwiń » serdecznie witam dobry wieczór państwu pani serio, kiedy ostatnio odwiedziła pani montaż nas o to było 2 tygodnie temu udało mi się po to, długi takim oczekiwaniu momentu, kiedy wreszcie Francja tak pozwoli na ma ono przyjazd udało mi się odwiedzić Parnas, bo bardzo bardzo wzruszona, bo to był pierwszy moment, kiedy też to dwom z książką w ręce tak powie fantastyczne przeżycie no jak tam jest dzisiaj i przede wszystkim czuć ducha polskich artystek, których było tam niemało no bo bardzo bardzo wiele wielu też oczywiście mężczyzny natomiast u niego ducha ja osobiście oczywiście czuję, ale to za sprawą, jakby tej wiedzy którą, którą pozyskał, pisząc książkę i dla mnie te malarki tak bliskie mojemu sercu są najbardziej obecny na Parnasie muszę zaznaczyć, że to nie jest w tej chwili turystyczna dzielnica Paryża inaczej zło Martę czyli, czyli tych okolicach kościoła Kroker Montparnasse by nie wykorzystał tego swego potencjału tych legend związanych z gorącymi latami dwudziestym strzelony mi są okresem przedwojennym w tej chwili to taka bardzo spokojna dzielnica w zasadzie trzeba szybko poszukać tych śladów wielkiej wspólnoty artystów które, którą tam mieszkała przed drugą wojną światową oczywiście zachowało się w dużej mierze budynki, w których których artyści mieszkali można można podejść sobie na bulwarze Montparnasse pod budynek gdzie, gdzie miała pracownię Olga Boznańska pod pod budynek, gdzie mieściła się taka willa nie stanowi tam uczono cały czas jest willa modernistyczna Meli Muter od środka ciężkości tam dostać możemy wreszcie pójść na ulice de Levi's tam zobaczyć kamienice, które jest, w której żyła Anna Bilińska i na tej kamienicy znajduje się taka płyta upamiętniająca znaną mieszkankę tej tego budynku niestety nie jest to Anna Bilińska jest Gertruda Stein oraz informację pozyskała niedawno podobno ma być wmurowana płyta upamiętniająca Anny Bilińskiej także tam bardzo bardzo czekam na ten moment bo kiedy jest się pod tą kamienicą wchodzi jeszcze przez bramę na takie ukwiecone bardzo zielone patio no to no to rzeczywiście odczuje, że czuje się obecność Anny ja nie chcę tutaj olbrzymia czy jakiś doznań pewnie to też na skutek obcowania z tymi postaciami przez długi czas z nim jak żyłam nadzieją w dzień był byłyśmy bardzo blisko ale, ale czujemy kawiarnie czy przepraszam do końca tylko po kawiarniach zachowały się kawiarnie na Parnasie główna sierotą i drugiej stronie bulwaru widzowi ludom to był kawiarnie, w których przesiadywali artyści tam się udało by wypić kawę i naprawdę czujesz się czuje, że ducha ducha tych są tych czasów przedwojennych no właśnie porozmawiajmy o doznaniach, bo jestem ciekawa jak to jest przenosić się do dziewiętnastowiecznego dwudziesto wiecznego świata jak to jest go odkrywać przez pryzmat kobiet przez pryzmat kolejnych historii wydobywanych na światło dzienne co uruchamia w sobie Sylwia Ziętek, żeby chłonąć te historie jednocześnie przekazywać dalej bardzo ciekawe pytanie co w sobie uruchomiła myślę że, że na pewno ta ciekawość wiodła mnie wiodła mnie ciągle ku Paryżowi i jednak jednak tam starałam się odnaleźć jakieś ślady oczywiście materialna, ale też może takie troszeczkę na pograniczu duchowym to znaczy właśnie po poczuć MON te momenty, które były istotne wżyciu wżyciu malarek można sobie przecież na ławeczce w ogrodzie luksemburskim i pomyśleć o tych wszystkich artystka które, które tam przeszło 100 lat temu też działy i patrzyły na fontanna na kwiaty przeżywały swoje wielkie rozterki związane właśnie z życiem osobistym z różnymi wyborami miłosnymi z z po prostu rozterki dotyczące tego czy podążają właściwą ścieżką czy udaje się coś osiągnąć w życiu każdej z nich tych rozterek wątpliwości było bardzo bardzo wiele myślę, że lektura też takich osobistych bardziej źródeł, które pozostały niestety nie po wszystkich tych malarek ale, ale po niektórych z nich no pewien sposób pozwoliła mi bardziej utożsamić się z ich sytuacją i to było dla mnie naprawdę szczególne momenty kiedy, kiedy po lekturze Dziennika Bilińskiej, bo on jest on jest generalnie dostępne nawet nawet online zachęcam do do lektury, że w książce bogato cytuje dziennik, ale też czytając zapiski które, które zrobiła Mela Muter już pod koniec życia jako taka 80 kilkuletnia niedowidząca pani czy wreszcie czytając dziennik pisany przez Irena Reno, którym się udało odnaleźć dziennik, kto do, którego nie było w ogóle dostępu do tej pory i po prostu przyswajają te intymne ule intymne myśli czułam czułam niesamowitą ule euforii z 1 strony pragnienie pragnienie Poznania coraz więcej coraz większej ilości szczegółów ratować życie malarek obcowania z ich z ich działami, ale też człon jakiś obowiązek obowiązek i potrzeba przywrócenia pamięci moim zdaniem malarki bardzo mocno domagają się tego, żeby o nich pamiętać i miał takie wrażenie może też, iż to wielka ten ten cel życiowy, który przyświeca im być wielką artystką każda z nich pragnęło tak naprawdę tego tego właśnie najbardziej w swoim życiu jakby, rezygnując często z życia życia rodzinnego życia miłosnego i z różnych innych elementów, ale losu one naprawdę bardzo bardzo chciały być pamiętana i właśnie artystki i tu ten obowiązek który, który wzięła na siebie tak to obowiązek upamiętnienia i nie ma też do końca udało ale, ale myślę, że jakiejś mierze tak, ale podobno myślę pani wcześniej o napisaniu biografii 1 malarki dostajemy dzisiaj do rąk biografie zbiorową zbiorowy portret utkane z indywidualnych historii tak tak tak generalnie przymierzałem się do tej książki od napisania książki od wielu lat i pojawiały się różne postacie te w orbicie zainteresowania generalnie pasjonuje malarstwem od bardzo dawno także prześledziła na bieżąco dostawy wydarzenia itd. i początkowo myślano osiami Bilińskiej Bohdanowicz, dlatego że dodam, że to strasznie strasznie przykre tak tak bardzo niesprawiedliwe, że ono, gdyby była tak bardzo tak mało znana nawet w Warszawie gdzie, gdzie spędziła wiele lat, ucząc się i konserwatorium szkole Gersona i zmarła w Warszawie niestety jej obrazy wisiały muzeum Narodowym brakowało brakowało ciągle jakieś takie wydarzenia, które by popularyzował jej sztukę teraz teraz mamy oczywiście okazję obejrzeć wystawę w muzeum Narodowym pewnie o tym, że będziemy rozmawiać, ale to był takim jak pierwszy zamysł wasze przywrócenia pamięci tym tym artystką, która w, które zupełnie, jakby nie są nie są też eksponowane jeśli chodzi o historii sztuki w Polsce to jest oczywiście proces i to się zmienia na szczęście jest coraz więcej informacji o kobietach i artystka bardzo się z tego cieszy natomiast droga jest przed nami jeszcze bardzo bardzo długa, kiedy ogląda się np. jakieś wystawy przekrojowe malarstwa polskiego dziewiętnastowiecznego, bo taka duża wystawa, która nagrywała prezentowana w Luwrze dla później uderzy w Warszawie Poznaniu tam np. jeśli chodzi o kobiety był zaledwie reprezentantką była Olga Boznańska i dopóki był pokazany 1 obraz podczas gdy królowali zdecydowanie nią mistrzowie dziewiętnastowiecznej mężczyźni to było dla mnie muszę powiedzieć w jaki sposób trudne do zaakceptowania tak samo jest innymi artystkami Mela Muter jak ja tego do końca nie rozumiem, dlaczego Katalonii bilonie można było zorganizować ogromną wystawę monograficzną poświęconą właśnie Meli Muter przyjechały obrazy, jakby będących w posiadaniu wielu kolekcjonerów w Polsce i wystawa cieszyła się tak ogromną popularnością zostaliście wydłużył termin został wydłużony itd. EMA Motor uzyska plac swojego imienia w gronie, dlaczego nie, dlaczego nie u nas w kraju tutaj mogę tak wymieniać wymieniać też inne bohaterki po prostu w parlamencie do rządu i zdają sobie sprawę, że kobiety tak wiele które, które walczą o naszą uwagę nawet nawet już nad nim niebędący tutaj tutaj na ziemi obecne jednak one one się domagają Aten i dla nas to też bardzo ważne, żeby odkryć to malarstwo, dlatego że kobiece malarstwo jednak zmienia percepcję patrzenia na sztukę ono ono wnosi bardzo wiele, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie kwestie kobiecego ciała o kwestie takiego postrzegania postrzegania rzeczywistości przez kobiety też o jeśli chodzi o percepcji macierzyństwa i różnych aspektów takiego życia stricte stricte kobiecego, którego nie do końca mężczyźni mają dostęp do niej 100%, więc myślę, że obcowanie z tym malarstwem znam naprawdę może naprawdę dużo wnieść do naszego życia nie tylko nam kobietom ale, ale też wszystkim mężczyznom też Sylwia Zientek autorka książki Polki na monter nasze książki wydanej przez wydawnictwo Agora jest dzisiaj gościnią godziny kultury za chwilę wracamy do naszej rozmowy teraz czas na informację w TOK FM dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska Sylwia Zientek autorka książki Polki na Parnasie jest dzisiaj gościnią godzinę kultury witam panią serdecznie raz jeszcze może zacznijmy od wydania konkretnego historia sztuki kobiet ma ile lat, bo w zasadzie w zasadzie 70 nie więcej także to nie jest jakaś też dziedziny historii sztuki bardzo od dawna rozwijana wszystko się w zasadzie zaczęło od takiego eseju Lindy no klin, dlaczego nie było wielkich kobiet artystek, kiedy ten został opublikowany on w jaki sposób wdrożenia pierwszym roku tak on on jakby w ogóle uruchomią pewne rzeczy uruchomił, ale też i też pozwolił na zjednoczenie sił różnych historii sztuki tak, aby w, jaki sposób skoordynowane i też wspomagający się zaczęły po prostu dążyć do przedstawienia historii sztuki w innym świetle można tu nie chodzi o przedstawienie historii sztuki wniesie, ale uzupełnienie luk czy w ogóle napisania tej historii sztuki na nowo bo kiedy myślimy o właśnie tych słynnych starych mistrzach wśród nich kobiet kobiet, bo niewiele przynajmniej, odwiedzając wielkie muzea światowe nie natrafiamy specjalnie na na eksponaty na obrazy, których autorkami były kobiety to się to się zmienia, bo nawet w ostatnich latach dużą sławę i taki rozgłos zyskała np. Artemisia Gent Lewski tak wielka wielka renesansowa malarka z Florencji została niedawno całkiem doceniona i rzeczywiście jej obrazy robią teraz można być jurorem światowych muzeach natomiast ten trend szukania kobiet artystek i wynoszenia ich nawet nie tyle na piedestał ale, ale przywracania im należnej pozycji nawet jeśli chodzi o przestrzeń muzealną to się dzieje jest to stosunkowo niedawna i oczywiście proces ten można powiedzieć przebiega przebiega w takim sensie ule optymistycznie, bo rzeczywiście tych obrazów kobiety coraz więcej natomiast z ostatnich badań, jaki do dzisiaj też dotarłam wynika, że u nas, że wciąż jeśli chodzi o zakupy muzealne wielkie muzea światowe zdecydowanie częściej kupują obrazy mężczyzn płacą większe pieniądze za większą ilość sztuki mamy stworzone przez mężczyzn, jakby kobiece udział w tej chwili to sukces 2%, bo to oczywiście, jakby historia sztuki pisane na nowo przynosi rezultaty, ale ciągle ciągle to jest też bieg z przeszkodami, które trwa jak będzie trwał bardzo wiele lat myślę, że takie wystawy, które są poświęcone właśnie kobietą artystką tak jak wystawa Bilińskiej teraz w Warszawie, ale też oświatowe należy bardzo przyczynią do takiego większego większej popularności kobiecej sztuki tak, ale to, o czym pani mówi to wszystko prawda białe plamy w historii kobiet tworzących sztukę studiujących sztukę również są ostatnio wyciągane coraz częściej na na światło dzienne chociażby ostatnia wystawa galerii w Warszawie lokal 30 zatytułowana kocham w życiu 3 rzeczy samochód alkoholi marynarzy, które pokazuje artystki studiujące na ASP w Warszawie w czasie międzywojnia wyparte kompletnie przez historię i przez naszą świadomość pani bohaterki bohaterki pani książki są w większości wojowniczka ami, które dążą do celu przełamują barierę przebijają szklane sufity ówczesnych konwenansów co łączy przede wszystkim czy to, że jak pani pisze w zakończeniu żadna z nich w momencie śmierci nie była znana no to finał życia byłby naprawdę gorzki natomiast to co łączyło wg mnie to był taki ogromny zew wolności, gdzie każda z tych kobiet żyła żyłaby w określonym no trudno jednak środowisku czy Anna Bilińska w wieku dziewiętnastym no tak już Mela Muter w wieku dwudziestym inna inne panie każda musiała borykać z bardzo dużymi ograniczeniami już tutaj będziemy wspominać pewnych pewnych rzeczy dosyć oczywistych patriarchalne środowisko, ale też brak dostępu do edukacji właśnie barierę barierę dotyczące dotyczącego możliwości bez wystawiania swojej sztuki na profesjonalnym rynku i konkurowania z mężczyznami barier przeszkód, bo bardzo bardzo wielu wnioskach nie mówiąc np. o takim drobiazgu, że kobieta potrzebowała specjalnego zezwolenia, żeby założyć spodnie wezwania od refaktury, a czym pani też Wisła się w aktach nawet nawet jeśli chodzi o kwestii ubioru obyczajowości, gdyby kobiety miały dużo dużo mniejsze pole pole działania no jak mały malować np. ceny w kawiarniach, w jakich lokalach skoro nie mogły tam nawet wejść swobodnie i po prostu samodzielnie samodzielnie urządź kawiarni, żeby mężczyźni absolutnie nie mieli nie mieli z tym problemu ja wiem, że to jest troszeczkę taki dyskurs feministyczny się ostatnio spotkałam taką w takim dosyć nieprzyjemnym komentarzem 1 pana który, który napisał celowi tak było kobietom było ciężko i co z tego co w ogóle o tym rozmawiać po co mówić, żeby tak było ono innym niewolnikom było ciężko Indianom było ciężko tak w Ameryce po głosy dalej na względzie, że to jest istotne, żeby zdać sobie sprawę jak wyglądało tło i w ogóle jak wyglądały realia, których działały malarki każda z nich naprawdę wykazała się ogromną determinacją nie na na etapie przygotowania książki niejeden raz zadziwiała ta siła, która w nich w nich była siła tak wielka, która pozwalała im dotrwać w tym swoim było w tej w tym swoim celu bycia artystką do końca, bo jednak finisz życia praktycznie każdej z tych pań, które opisuje bardzo trudne przede wszystkim chodzi o kwestie materialne one po prostu ziołem wielkiej biedzie i to praktycznie wszystko oczywiście nie możemy szukać wyjątków Tamara Łempicka, a może bliskiej życie może się trochę inaczej naraża też nie była sławna w momencie kiedy, kiedy umierała nie była sławna artystka Anna Bilińska była pod opieką męża, którego poślubiła nie niedługo niedługo przed przed śmiercią natomiast większość z nich znajdowała się skrajnie złej sytuacji materialnej to były starsze panie, które chorowały oczywiście zmagały się z licznymi dolegliwościami miały pieniędzy nawet na jedzenie byłyby dziś w warunkach lokalowych bardzo trudnych i przede wszystkim były potwornie samotne nie miały rodziny nie miały nie miały przy sobie mężczyznę, który by nie zadbał, więc to ta końcówka życia jest bardzo bożka, ale mimo, że mimo to że, że sława w pewnym momencie można powiedzieć wyparowała, bo każda z nich zeznała 5 minut takiej prawdziwej autentycznej sławy pod koniec życia już niestety wiele wiele z tego nie pozostało, ale każda z nich do końca do końca brnęła wyszła swoją drogą jako jako artystka tego się trzymały i myślę, że to co było tym tak to było linami to oni, a które po prostu ciągnęła przez życie do samego finału wielki talent wielka kariera bardzo krótkie życie to wspomniana już przez panią Anna Bilińska Bogdanowicz owa od niej zaczyna pani tę opowieść pionierka, która emancypacji się przez sztukę tak jak pani pisze, ale przy tym wszystkim i tutaj nawiążę do tego feminizmu, którym pani mówiła ona nie uważała się za feministkę, a każdy, kto się w jej historii dzięki pani przejrzy myśli chyba od razu Bilińska feministka tak tak jej życie, jakby zasadzie modelowym przykładem takiej takiej emancypacji i najbliżsi rozpatrywana najbardziej może być w kategoriach feministycznych i nawet trudno powiedzieć czy trudno ocenić inaczej natomiast sama Glińska rzeczywiście w swoim Dzienniku pozostawiła takie zapiski bardzo krytyczne w odniesieniu do ówczesnej feministek sufrażystek tak naprawdę pan emancypantki pod takim nie mówiło i oczywiście Anna Bilińska ani nie była jeśli chodzi o jej poglądy na zupełnie się nie utożsamiała nawet nawet były takie sytuacje, że w Paryżu odbywał się dziś marsze, ale trzeba powiedzieć feministyczne marsze emancypacyjne, kiedy kobiety domagały się prawa głosu itd. Anna Bilińska 1 absolutnie, bo przeciwna tym marszu nawet dalszych jakąś awanturę niesamowitą ze z tymi protestującymi paniami to oczywiście możemy się zastanawiać, dlaczego tak było, bo ona też do szatni ceniła impresjonistów też właśnie listach do swego narzeczonego wczesnego pisała tak bardzo nieprzyjemne rzeczy na temat impresjonistów gardziła sztuką no sama później sama później próbowała jednak troszeczkę malować w takiej metodzie impresjonistyczne i myślę, że ten daje niechęć do takiego do takich deklaracji wobec remonty pan tek wywodziła się z tego, że ona jednak bardzo pragnęła być akceptowana w tym tym środowisku w jakim funkcjonowała w tamtych realiach, w których przyszło jej żyć ona wychowała w takiej tradycyjnej patriotycznej bardzo rodzinie na kresach jak wolno nie miał takiej, na które buntowniczki w tym znaczeniu, że chciała chciała łamać stereotypy szokować wyglądem czy, żeby wyłamywać z tych norm obyczajowych nie ona ona ona chciała być traktowana poważnie w świecie takim, w którym którymi istniała i otoczyła by ten teren ten bój także być równo mężczyzną on właśnie tak chciałem zacytować jedno zdanie, które pani przytacza z jej notatek być tak dobrą jak mężczyzna mówiła Anna Bilińska to było marzeniem tekst pomyślałam, że dzisiaj już kobieta tak nie powie kobiety tak wiele powiedzą być celu docenioną jak mężczyzna to tak tak tak takie były realia po prostu dziewiętnastego wieku w sytuacji kiedy, kiedy kobiety nie mogły malować nagich modeli zabraniano im, jakby też takiego programu nauczania, który był dostępny jest mężczyzna nie mogło oczywiście studiować na wyższych uczelniach więc, gdy świat w odniesieniu do kobiet był tak bardzo ograniczone możliwości, bo tak niewielkie w zasadzie poza małżeństwem kobieta nie miała innych innych opcji i innych innych rozwiązań życiowych w zanadrzu dlatego Anna Bilińska była też bardzo bardzo świadoma tego wszystkiego tych ograniczeń i tego jak niewiele kobiecie wolno nasi ciągle w trakcie w trakcie nauki Akademii Julian w Paryżu nasi ciągle zastanawiała czy rzeczywiście pozwolić sobie na małżeństwo na życie rodzinne naprawdę, kiedy czyta, czyli zapis tych rozterek postać serce kraje, bo dokładnie rozumiemy, dlaczego nasze bała go po prostu miała narzeczonego i zdawać sprawę ma, mimo że on też był artystą jak doceniał Anny Anny karierę on sobie zdawać sprawę, że w momencie kiedy, kiedy zacznie być żoną spadną na nią obowiązki od, których oman nie będzie chciała nie będzie się uchylać liczyli czyli jakby wolny czas, który poświęca sztuce będzie musiała przeznaczyć na na opiekę na domostwo nocną nad mężem na wykonanie musiała wykonywać wszystkie rzeczy, które które, za które po prostu zniweczą jej wysiłki artystyczne i w końcu w końcu no z tego życia rodzinnego poniekąd zrezygnowała z bardzo późno zdecydowała się już na ślub z innym innym mężczyzną i też to okres życia ale, ale to był już kiedy, kiedy wyszła za mąż to był taki moment no bo miał już bardzo silną pozycję na rynku artystycznym z obawy o to, że małżeństwo zniweczy jej i jej karierę no po prostu przygasły już wtedy wtedy ona nadzieję postanowiła spróbować spróbować takiego bez normalnego związku niestety wkrótce zmarła, więc też u niewiele niewiele doświadczeń była w stanie pozyskać w tym zakresie, a nie Biliński Bogdanowicz owej poświęcona jest wystawa w muzeum Narodowym w Warszawie ja bardzo państwu polecam te wystawy dawno nie była na na wystawie, której ludzie wychodzili by tak wzruszeni szczególnie kobiet podobno kuratorka wystawy Renata Her Berger wspierała panią przy pracach książką tak miałem taką przyjemność, że derby Poznania pani Renaty i rzeczywiście do bardzo od początku pozytywnie nastawiona do mojego projektu i też u my miałyśmy jakieś informacje na temat na temat Anny Bilińskiej, bo było to dla mnie spore wsparcie też miał okazję ostatnio spotkać się już na Lecha z Rangers Berger i porozmawiać o wystawie o tym jak też, jakim takim wielkim wyzwaniem było zorganizowanie tak tak dużej wystawy, bo tutaj trzeba mieć świadomość, że to jest pierwsza w zasadzie ekspozycja monograficzna Warszawie poświęcona malarce też bardzo związana jest miastem już w ogóle pierwsza która, która prezentuje tak tak ogromny dorobek Bilińskiej, której obraz zaginęły, więc ryby no prawdopodobnie nigdy nie będziemy mieć okazji zapoznać się z tym miejscem działami na pewno były wspaniałe, bo już same opisy z prasy francuskiej tych obrazów robią ogromne wrażenie to wielki żal wielka strata ale, ale nigdy nie wiadomo też może się to się odnajdzie ale, ale udało się na wystawie na wystawę sprowadzić obrazy na czas ze Stanów zjednoczonych z kolei debiut w Paryżu taki, który Adamem takie, które nigdy nie były prezentowane publicznie jest naprawdę wielkie wielkie wydarzenie wiele lat pracy można się tylko cieszyć i naprawdę też serdecznie namawiam do odwiedzenia tej ustawy, tym bardziej że w tej chwili jeszcze możemy sobie pozwolić na na taką może też swobodę w przemieszczaniu się tak dalej nie wiemy jak ich ile to potrwa wystawa była też trzykrotnie przesuwana z uwagi na pandemię, więc im teraz teraz warto skorzystać po prostu jest bardzo wzruszająca tak jak pani powiedziała, bo ich los Bilińskiej koleje życia naprawdę były były niezwykłe i polecam państwu zwiedzać wystawę z książką Sylwii Ziętek w ręku z każdą Polki na 14, które dzisiaj rozmawiamy ja myślę, że w ogóle dzięki pani książce dzięki tej wystawie Anna Bilińska ma szansę zagościć na dobre w naszej świadomości tak trochę się wydarzyło z ulgą Boznańska, o której zrobiło się głośno dopiero kilka lat temu tak naprawdę dzięki wystawom w Krakowie i w Warszawie za chwilę wracamy do naszej rozmowy seria Ziętek jest gościnią godzinę kultury teraz czas na informację to jest godzina kultury dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska znam jest pisarka Sylwia Zientek autorka książki Polki na montaż nasze książki wydanej przez wydawnictwo Agora witam serdecznie raz jeszcze po przerwie w wieczór rozmawiamy o, jaka wielka pustka musi zostać wypełnione historiami kobiet kobiet sztuki bardzo dziwi nieobecność w naszej świadomości Irena Reno autorki niezwykle nowoczesnych jak na jej czasy grafik rysunków bohaterki pani książki również czy do tej pory nie zyskała tyle zainteresowania ile powinna w świecie polskiej sztuki właśnie ona dzisiaj cieszę się, że pani wspomniała Irena Reno, bo dla mnie to było wielkie wielkie odkrycie jej twórczość na trudno powiedzieć, że został zapamiętany zapomniano bo, żeby coś zapomnieć trzeba najpierw zapamiętać Irena Reno efekt Stiepanowa napisała wciąż pamiętam tamten okres tak natomiast Irena Reno nigdy chyba w Polsce nie cieszyła się jako szczególną sławą oczywiście przed wojną dotarłam do takich artykułów prasowych czy tygodnik ilustrowany jednak donosiło takich polskich sukcesach Reno, ale nigdy też nie zrobiła jakiś oszałamiającej kariery natomiast miała miała ule taki moment w swoim życiu w latach dwudziestych, kiedy wróciła wróciła z nowego Jorku z wieloma pracami plastycznymi, które tam stworzyła i rzeczywiście pary po prostu oszalał na punkcie na punkcie rysunków i obrazów Reno, bo ona pierwszą pierwszą kobietą tylko kobietą po prostu pierwszym artystą, który w ogóle pokazał na obrazach Manhattan i te nowojorskie nowojorski świat tak tak jednak tak bardzo odległe od tego co co znano w Paryżu czy Warszawie rzeczywiście obrazy z nowego Jorku przyniosły Reno osłabiona ona miała szereg wystaw sprzedała wszystkie prace niektóre z nich robią ogromne wrażenie miałam szczęście obejrzeć jeden z obrazów olejnych zatytułowany most Brookliński obejrzałam ten obraz w prywatnym mieszkaniu tego Francuza są kolos doń obraz robi niesamowite wrażenie wielkie wielkie płótno wieżowce kolory wibrujące coś wspaniałego teraz możemy się zastanawiać, dlaczego nigdy rano nie przebiła się ze swoją taką bardzo nowoczesną kreską ona była genialną rysowniczka rzeczywiście nawet dzisiaj jest jej sceny takie miejskie z Paryża czy Różą miała miast robią ogromne wrażenie w tym jest taka dynamika i jakiś taki pazur niesamowite ona była po Francji porównywana do takiego rysownika tam bardzo znanego Raula dusi w Polsce chyba musi też nie jest bardzo bardzo znany bardzo żałuję oczywiście, że do tej pory o noszeniu cieszyła wielką wielką estymą i też pisano o niej ona nie była przedmiotem badań naukowych, więc to to na pewno skutkowało właśnie tą niewiedzą brakiem informacji o ich życiu kiedy, kiedy zaczynam pracę nad książką bardzo zaintrygowana właśnie nazwiskiem rano, który był powiem szczerze nie znałam chciałam się dowiedzieć czegoś o tej artystce i natrafia na mur po prostu, bo tych informacji nie było to oczywiście spod podobny los spotkał nie tylko Reno, ale bardzo wiele artystek właśnie z kręgu Ecole de Paris, które tworzyły na emigracji w Paryżu w Paryżu czy na południu Francji tutaj możemy możemy bardzo długo rozmawiać na ten temat, dlaczego tak stało po prostu nie każda z tych pań miała miała tyle szczęścia, żeby ktoś zaopiekował się spuścizną po niej i do są w ogóle bardzo bardzo przykre przykre zagadnienia, bo ja mnie się udało dotrzeć do źródeł na temat Reno taki sposób w zasadzie to był łut szczęścia po prostu natrafiłam na miarę takiej pani, która mieszka mieszka we Francji pani w ogóle niezwiązana z polską okazało się, że ona na skutek dziedziczenia weszła w posiadanie różnych dokumentów właśnie zapisków intymnych rano jej zdjęć różnych obrazów i to pani sama zafascynowana twórczością Reno natomiast na łut szczęścia zdecydował o tym, że żyją te materiały pozyskała też pani zgodziła na ich wykorzystanie ciągną się wydaje, że tam, gdzie we Francji i w jakim domostwie czy jakimś strychu czy piwnicy czekają wciąż jakieś nieodkryte dokumenty nieodkryte Rosję dotyczące polskiej malarki rzeźbiarki czy pobyt artystki mam nadzieję, że uda się do czegoś takiego dotrzeć, chociaż oczywiście od śmierci tych artystek minęło bardzo dużo czasu i po tak długim okresie naprawdę ciężko dotrzeć do takich dokumentów osobistych szkoda, że w latach pięćdziesiątych latach sześćdziesiątych specjalnie kobiety nie były przedmiotem zainteresowania czy historyków sztuki czy czy badaczy wielka szkoda, bo mężczyźni są zdecydowanie szerzej opisany udokumentowany czy można powiedzieć, czyli te opowieści pisała pani czasem jakiś bardzo nieoczywistych fragmentów układanek tak się zastanawiałam czy ma pani poczucie, że którąś z bohaterek odczarowała, jakby na nowo, a nie latają główna zniszczone, bo trudno na razie powiedzieć przez Stanisława Przybyszewskiego okazuje się być w pełni opowieści nie dość, że wybitną artystką, ale również kobietą na te czasy trochę nasz samotną matką, która była bardzo blisko swojego dziecka, która wzięła na barki, że tak się wyrażę i uprawianie sztuki i uprawianie macierzyństwa tak nie ma banku nabyło była niezwykłą osobą i to odczarowanie w tym pani wspomniała dotyczy umów dotyczy właśnie spojrzenia na nią wyłącznie w kategoriach kochanki Przybyszewskiego, tudzież matki Stanisławy Przybyszewskiej, bo mieli do tej pory pisano właśnie w tych, umieszczając w tych 2 klatkach, gdzie matka matka słynnej dramatopisarki albo właśnie ofiara ofiara Przybyszewskiego i oczywiście tutaj możemy możemy się spierać czy ona, bo ofiarą, bo naiwna czy wykorzystana, a ja się to wszystko dosyć skomplikowane bo też warunki jakich Aniela dostała ona córką stan Greta to jest bardzo ważny element w jej życiorysie ona była osobą jak ludu, która o, której przytrafiła się niezwykła szansa wybicia się i poza uzyskania wykształcenia, ale też zostania profesjonalną malarką i to jak na innym gruncie paryskim trudno sobie wyobrazić o jak najbardziej niesamowitą karierę w zasadzie od Kopciuszka do do kobiety świetnie wykształcone samodzielne i odnoszącej sukcesy dziś życie było naprawdę bardzo ciekawe życie Przybyszewski dzisiaj patrzymy na niego taki dosyć krytyczny sposób, a nie latają główne można powiedzieć, że uznawała go wręcz za Boga takiego Boga sztuki traktowała go nie jak zwykłego mężczyznę który, który powinien się zachowywać określony sposób, wobec którego jednak ma się pewne wymagania ona traktowała jako taką istota prosiaczka innego wymiaru takiego demiurga maga sztuki, który funkcjonuje w oparciu o inne zasady, bo jestem poetą pisarzem namaszczony przez Boga niemalże to jest oczywiście spojrzenie na dzisiaj zupełnie obcy bądź oczarowuje umyka to te mity o wielkich demiurga, którzy pozwalali sobie w życiu osobistym na prawdę o potworne zachowanie i działania absolutnie zła natomiast realia epoki, w których nie ma funkcjonowałaby inne to był ten ten moment kiedy, kiedy mowę moment apogeum młodopolskich klimatu też wiara wiara w sztukę jako takie medium które, które przenosi winny wymiar życia ja nie mam pojęcia główna po prostu zrobiłaby wszystko dla Przybyszewskiego tak bardzo tak bardzo podziwiała jego sztukę jego intelekt on oczywiście nie tylko nie wykorzystał, bo w jego życiorysie wiele było kobiet które, które bardzo cierpiały z jego przez jego zachowanie on miał łącznie czy skłamać piątkę dzieci przynajmniej tyle od tylu wiemy prawdopodobnie więcej, chociaż mało się nie interesował mało interesował i rzeczywiście pani wspomniała o roli matki ani Boni niewiarygodnie ulu interesująca nie tylko artystka, ale właśnie jako jako matka, dlatego że urodziła córkę w 1901 roku 1900 roku w tamtych czasach jego pan nad dzieckiem to, bo oto to był blamaż społeczny to była sytuacja, kiedy ten ostracyzm środowiska był tak duży, że praktycznie wszystkie kobiety starały się dziecko gdzieś się umieścić na wsi urodziny tak żeby, żeby po prostu ono zniknęło z takiej przestrzeni publicznej, które one funkcjonowały natomiast Aniela odmówiła takiego działania dlatego nie zrobiła to absolutnie wyjątkową chciała chciała być matką po prostu cieszyła się też macierzyństwa bardzo bardzo kochała stała się i rzeczywiście edukował ją nim nie szczędziła środków na jej utrzymanie oczywiście ciągle liczyła na to, że Przybyszewski się otrząśnie mówiąc kolokwialnie, że zainteresuje się córką, która od dziecka bardzo zdolna tak się nie do końca stało za życia mają główny natomiast w pewnym momencie brali ja na tyle ją przed Jur przytłoczyły, że życie materialne, bo bardzo trudne i Jona po prostu musiała dokonywać wyboru czy czy kupić jedzenie dla dziecka czy farby czy płótno na obraz i niestety funkcjonowanie w tak trudnych warunkach można powiedzieć doprowadziło ją do choroby i przedwczesnej śmierci większy bardzo smutno tak większość dorobku ani witają główny spłonęła w powstaniu warszawskim, ale coś pozostało czy jest szansa, żebyśmy z jej twórczością mogli bliżej obcować, a na pewno coś zostało część i obrazów znajduje się w zasobach muzeum Narodowego w Krakowie Warszawie kilka takich bardzo znanych obrazów jest jest w tych muzeach, więc one one mogą być z powodzeniem eksponowane co jakiś czas pojawia się informacja, że np. jakimś miejscu odnaleziono obraz mają główne, więc myślę, że w domach trwa prawdopodobnie też gdzieś na terenie Rosji trochę tych obrazów jest może nie każdy kto, którą ma na ścianie czy na strychu jakiś stary obraz po odziedziczony po rodzinie zdaje nawet zabrać ze sprawy jak jak wielki skarb posiada, bo Pająk główna jako jako malarka no nie była specjalnie dla specjalnych doceniana oczywiście na początkowym etapie kariery tak natomiast już już po śmierci, bo kompletnie kompletnie zapomniana i córka próbowała troszeczkę przywrócić pamięć o matce natomiast nie doszło do jakiejś do przygotowania jakieś wystawy, która prezentowała dorobek Pająk główny, a przed wojną tych obrazów było bardzo dużo niestety tak jak pani wspomniała o powstaniu warszawskim większość spłonęła usług czy mieszkaniu zajmowanym przez przez rodzinę pan głównym ogromna ogromna strata niektóre z tych obrazów zachowały się w takiej tylko w formie zdjęcia prasowego i patrząc na mnie jak wiemy, że to były naprawdę obrazy bardzo wartościowe bardzo ciekawej, choć rozwiązania kolorystyczne itd. ja myślę, że to obrazy gdzieś są jakieś jakiś obrazy są i liczę na to, że Niemcy książka się do tego przyczyni się też mam taką nadzieję, że jednak okaże się ktoś, kto identyfikuje miejsca, w którym którą obrazy się znajdują być może dojdzie kiedyś do do przygotowania wystawy nie bierze poświęconej wyłącznie banków nie popełnia ten ten dorobek jest jednak trochę trochę za mały no ale ale wystawy która, która zaprezentowała dorobek w ogóle pionierek tych właśnie malarek przełomu dziewiętnastego dwudziestego wieku, bo to panią główna, ale też Stankiewicz równa Dulęba Janka, którą też znamy zupełnie innej strony niejako profesjonalną malarkę i tych pań mających było naprawdę sporo, więc myślę, że byłaby to wspaniała ekspozycja taka możliwość zapoznania się bez znaną kartą historii wielu artystach, o których napisała pani książce m.in. Alicji Halickiej Meli Muter Oldze Boznańskiej już nie zdążymy dzisiaj w godzinie kultury porozmawiać, bo okazuje się, że godzina kultury rządzi jakimiś innymi prawami ich bohaterstwo jest krótsza chyba nic nałożony normalna godzinami tak rzeczywiście minęła szybko, ale jeszcze na koniec chciałem panią zapytać, bo książka jest tak napisana, że bardzo mocno wyczuwamy powiązania między opisanymi przez panią artystkami te historie się przeplatają, a ich bohaterki się mijają w różnych czasach w różnych miejscach i tak już zupełnie na koniec opisuje pani scenę jak Mela Muter mija niedaleko wyjścia ze stacji Wawa w Paryżu Alicję halicką, które witają grymasem twarzy na takim nie, zachęcając do rozmowy rzeczywiście do takiego spotkania mogło dojść mogło mogą ja jestem przekonana, że dochodziło do takich spotkań no może nie dzień dzień, ale ale, ale na pewno do tego, że te panie mieszkały wszystkiemu można się Parnas to naprawdę nie jest duża dzielnica Halicka Halicka akurat też stacjonował na Marsie ale ale by działalność artystyczną koncentrować na Parnasie, bo to było serca serce Paryża w latach dwudziestych trzydziestych jeśli chodzi o sztukę on po prostu były sąsiadkami jak ja szukałam tych powiązań na takim powiedzmy poziomie bardzo bardzo prozaicznym, bo one musiały korzystać z tych samych prac czek z tych samych sprzątaczek to o ile oczywiście było na to stać ale, ale na pewno robił zakupy w tych samych sklepach na tych samych straganach i na bulwarze na Parnas, który mnie jakoś szczególnie u wielką arterią na pewno na pewno się spotykały się zdały to wiemy wiemy, bo po prostu wystawiały na wspólnych wystawach obrazy i znały swoje personalia prywatnie się spotykały trudno w to nie być jakiś wielkich przyjaźniach akurat między tymi paniami myślę, że konkurencja była tak ogromna i każda z nich szkoła bardzo indywidualne ścieżki dotarcia do dotarcia na rynek po prostu sztuki i każda działała bardzo indywidualnie ale, ale ja to po prostu ja widzę widzę to spotkania właśnie na bulwarze oporna kawiarni la tą sklepie tak było jestem przekonana, że tak było ja jestem przekonana, że państwo również te spotkania zobaczą biorąc do ręki książkę Sylwii Zientek Sylwia, która odczaruje i przywraca Herstorie polskich artystek w książce Polki na Montparnasse książkę wydało wydawnictwo Agora bardzo dziękuję pani Sylwia za to dziękuję serdecznie bardzo mi było miło znowu pozdrawiam również do usłyszenia czesne informacje w TOK FM Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GODZINA KULTURY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA