REKLAMA

"Shuggie Bain" Douglasa Stuarta - jak z czułością opisać matkę alkoholiczkę?

Poczytalni
Data emisji:
2021-07-31 17:40
Audycja:
Czas trwania:
15:00 min.
Udostępnij:

Debiutancka, fenomenalna powieść o rodzinie, której losy są uzależnione od matki-alkoholiczki. O książce "Shuggie Bain" Douglasa Stuarta, wydanej przez Wydawnictwo Poznańskie rozmawiają Paulina Nawrocka, Małgorzata Wołczyńska i Filip Kekusz.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Poczytaj czyta i wracamy tak jak obiecałam kolejna książka teraz Shaggy Bain Douglasa Stuarta rozmawiamy niezmiennie w składzie Paulina Nawrocka mówiąca te słowa Małgorzata Łuczyńska i Filipka kurz Shaggy Bain Douglasa Stuarta książka debiutancka na jej to jest niesamowite, że to jest debata o losie daje nam takie debiuty napisano też kilkanaście lat dodaje no tak zdecydowanie przemyślana książkę, która zdobyła nagrodę Bookera w zeszłym roku, czyli wyróżnienie szacowne Rozwiń » powieść epicka i myślę, że mamy co prawda koniec początek sierpnia, ale mogę być chyba najlepsza powieść jak czytam w tym roku oczyszcza z 6 może zdarzyć opowieść o dorastaniu dorastanie w dysfunkcyjnej rodzinie w latach osiemdziesiątych w Glasgow robotniczym Glasgow, w którym mnóstwo ludzi nie ma pracy, gdzie życie jest bardzo przytłaczające, a jeszcze życie głównego bohatera wyjątkowo nie oszczędza mogą się już zapowiedziała przy okazji poprzedniej książki, że temat alkoholizmu też jest bardzo silnie zaznaczony, ponieważ matka głównego bohatera, którego poznajemy tak naprawdę małym chłopcem właśnie jest alkoholiczką, a relacja między właśnie tytułowym psiakiem matką jest no też chyba jeden z takich głównych motywów tej książki no coś dla mnie taka powieść totalna wielka wielowątkowa bohater, któremu bardzo kibicuje, a jednocześnie bardzo szkoda, że musi nie udaje fantastycznie zarysowane tło społeczne fantastyczny język, którym już wspominamy ja jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki dla mnie też są niesamowitych przede wszystkim to czas ten realizm tamtych czasów, czyli właśnie lat osiemdziesiątych upadających kopalni za czasów Margaret Thatcher i opisu klasy niższej i tej takiej beznadziei która, która dominuje w życiu tychże osób to rzeczywiście jest niesamowita i ja sam mam tę powieść czytając ta, a przy tym wszystkim skoro rozmawiamy sobie tak od samego początku drugiej książce możemy sobie porównywać tak ciężkiej, że tak jak w przeciwieństwie do de Cuba do książki Jakuba Żulczyka informacji zwrotnej napisana językiem bardzo wręcz barokowe, ale w dobrym tego słowa znaczeniu, bo wydaje się, że pewna przesada zresztą pojawia pojawia się bardzo rzadko jeśli chodzi o dobry dobór słów słów słów zdań Itaki Itaka, gdyż ma i miał 2 wrażenia tę książkę jednak, że jednak patrzę sobie na chwilę, której czarno-białe, a druga co z tego wynika to, że to to nie jest rzecz, która siedziała glebą w latach osiemdziesiątych tylko jakiś magiczny krainach wiele wiele dekad lat temu wiele dekad lat temu lat temu miał również ta książka jest jednak tam pokryta jakąś patyną i ona nie jest tak blisko nas jak mogłoby się wydawać z lat 80 są po prostu tak daleko od nacji i traktuje jak jak historia no i fantastyczna rzecz, gdzie czasem nawet za malowanie i takie właśnie poetycki opisywanie całej rzeczywistości sprawiało, że najem nie mogę powiedzieć zazdrościłem głównym bohaterom, ale siła tej narracji siła słowa była tak ogromna, że na samym początku nie czułem jak bardzo trudne jest ich los, dlatego że bohater traktujemy bohater autor traktuje to całe otoczenie cały świat, który przedstawia poszczególnych bohaterów ma wrażenie, że wszystkich ogromną czułością wiadomo, że to książka częściowo oczyszcza autobiograficzna to mogło mieć jakiś na to wpływ, ale po prostu to w jaki sposób on przedstawia chociażby takiego tajne, ale nie tylko pomijając, pomijając dwójkę trójkę głównych bohaterów nawet jego matkę, która zatraca się nałogu alkoholowym, jakim ogromnym szacunkiem do nich podchodzi jak tak tolerancyjni nie akcja wręcz akceptuje te wszystkie dziwactwa z 1 strony, które oni sobą reprezentują, a z drugiej on sam im kibicuje w tych zmaganiach Pragi z góry są wskazane przede wszystkim na porażkę to jest coś niesamowitego w sensie, że historia i złota jest jedno, ale to w jaki sposób on snuje te te baśni tak naprawdę o o małym mało osób, które absolutnie nic dobrego w życiu nie spotyka mimo wszystko jest tam próbuje znaleźć ten ten pozytywne pozytywne pozytywne aspekty życia próbuje jakoś dostosować z 1 strony do otoczenia, a z drugiej ligi na własnych warunkach to jest po prostu to jest źle zabrzmi, ale ja mówię w dobrym znaczeniu tego słowa jak Wilanowska Basi po prostu to jest o czym Lisowski właśnie chciałem być mam wrażenie to jest niesamowite, że ten tak jak powiedziałeś jest rzeczywiście duże ciepłe i dużo miłości dużo czułości, a jednocześnie ponownie jest opis alkoholizmu takiego już maksymalnego to znaczy ze wszystkimi tymi najbliższymi rzeczami, które towarzyszą upadkowi alkoholika, a i można jakoś połączyć je opisać tak sensy i takie już biologiczne rzeczy już ten upadek taki powiedzmy wcześnie by tego słowa moralne, ale sprawiający że, że ta osoba, która pije już po prostu sprowadza sama sobie na na kompletne dno i kompletnie traci do siebie szacunek, a można to jednak gdyby nie, uciekając od tych opisów pokazać w taki właśnie sposób nie zachęci do głównych bohaterów, opisując te zmagania rzeczywiście cały czas wiemy jest choroba to nie jest coś coś coś co jest w mocy moc głównych bohaterów to co dla mnie my w ogóle mnóstwo jest tam tematów nad morze tematów, jakby aspektów, które tę książkę uważam, że naprawdę fantastyczną i jedną z nich jest no to przedstawienie tej beznadziei właśnie tych lat 80 tych realiów totalnie upadającego klas go i Szkocji, która jest, jakby w tym środowisku, w którym sagi wraz z naprawdę jakiś sposób kraj no nie wiem zupełnie inna przestrzeń i w ogóle tam myślę, że toby myśmy już wtedy żyli czytam np. że to było to nie koniec lat 802 do tak niedawno to wydaje się tak jak mówisz tak odległe takie jakieś totalnie abstrakcyjne pokazanie tych podziałów w tych w tym społeczeństwie, które po prostu jest taki ogrom beznadziei, jakie to jest przejmujące straszliwie i to całe tło bardzo bardzo mi się budowało się w ogóle podobały Dobrosława w tym kontekście, a to co nie podobało się piękna rzecz ma się podobać oczywiście co czytałem takie porównania już patrząc potem na jakiś recenzji przemyślenia wokół tej książki, że te książkę zrozumieją czym nie będą mieć takiego poczucia, że to jest właśnie takich odległych czasach osoby, które wychowywały się w tych latach osiemdziesiątych dziewięćdziesiątych na polskich wsiach, którym wiadomo co spotkało ja w ogóle myślałam i myślami miarkę parę w ogóle do tego okresu transformacji do tych upadających zakładów po osiemdziesiątym dziewiątym do ludzi, którzy pracowali w pegeerach, a potem nagle zmiana dzień w ogóle tracili pracę i życie zawsze byli mało zaradni nie umieją odnaleźć w nowej kapitalistycznej rzeczywistości ja myślę, że Polski czytelnik jest w stanie te nawiązania nawiązania te analogie odnaleźć po prostu w tym klimacie takie beznadziei poczucie krytykę końca tak mi się kojarzyło, ale to co izbę, że wraz no przepraszam, bo to jest osoba je na skarpie dlatego czasem tak nie ma w sobie słowo pada niezręczna cisza proszę państwa niestety kwestie techniczne, więc po nowym proszę nie dokończ proszę już już tych nie, ale właśnie tak miała takie wrażenie, że ja tego poczucia beznadziei przynajmniej płynącego ze słów głównych bohaterów nie nie czułem to była jakaś zupełna, bo codzienność poczucie beznadziei to by nie było wprost zarysowane wydają się w tej książce po prostu na podstawie tych faktów, które były nam gdzieś tam też mimochodem przedstawiane montujemy chłonie no tak to właśnie rzeczywiście poczucie jeśli sami bohaterowie sobie w tym urządzają się najlepiej jak mogą i w tej codzienności funkcjonują, bo tak jak tak jak ma na absolutnie najlepiej jak tylko się da i po prostu ich życie jest takie ani na koniec krok nie miałem dużo natomiast, a nią nie chcę powiedzieć miałem jednak jakąś dozę współczucia dla matki bohatera, która miała jakieś ambicje, które wyrażały się choćby w sposobie w jaki mówiła albo jak wyglądała, a jednocześnie żyła w takich ani innych okolicznościach wśród takich ani innych sąsiadów i no i co z tego w sensie, gdyby nie miała żadnych możliwości żeby, żeby swoje życie zmieni nic, ale sąsiad jest mi swój marzeniami o tym, żeby zostać fryzjerem i takim nie wiążą swoją zgodnością, które nie byli jego i jego rodzeństwo tak naprawdę on ma jeszcze będzie rodzeństwo z innego ojca, ale wciąż tej samej matki i tam tam tam jakby tam ci pozostaliby te ich cele są jakieś prawa się bardziej dostosować do rzeczywistości, więc ta nie da, że on musi stawić czoła temu co się wokół niego dzieje na główny bohater wejścia jest osobno nawet wobec najbliższych sobie ludzi którzy, choć kochają jednak poziom zrozumienia jestem bardzo niewielki, więc oczywiście na samym końcu zostaje tylko jego matka, która zmaga się straszliwą chorobą i ta relacja jest jest niezwykle toksyczne, ale ponownie przedstawiana z ogromną czułością ta potrzeba miłości głównego bohatera to jest coś naprawdę rozdzierającego serce i to zarówno wobec matki jak wobec ojca, które nie okazał się najlepszym pozytywnym bohaterem historii jeśli miałabym powiedzieć co najbardziej porusza mnie w tej książce to jest to, że to właśnie opowieścią relacji dziecka uzależnionym rodzice uzależnioną matką i o tym jak dziecko zostaje opiekunem powiernikiem osobą, która ma uratować matkę, gdzie następuje to jakże częste w gruncie rzeczy w świecie odwrócenie ról, kiedy dziecko staje się po prostu rodzicem dla swojej matki i jak to jest przedstawione pięknie prawdziwie poetycko bardzo poruszającą, gdy następuje ten rok, kiedy matka nie pije, kiedy ten główny bohater i jego brat mogą toczyć się trochę inaczej, chociaż jednocześnie oczywiście towarzyszy im cały czas lęk lęk zresztą towarzyszy każdego dnia każdego dnia zastanawiam się w jakim stanie matka będzie w jakim stanie wróci w jakim stanie się obudzi jak bardzo o popłynie to też jest niesamowita ten taki właśnie opis tego roku, kiedy jest inaczej zresztą u, że czeka też, chociaż mniej wybrzmiewają, ale pojawiają się takie momenty tygodnie kilka miesięcy, kiedy ten główny bohater nie pije, ale jednak ten powrót potem następuje, chociaż jeszcze tutaj w tym przypadku też jako bardziej dotknęło, bo to było za sprawą mężczyzny, które i co też mam poczucie, że znowu przez okoliczności przez to jakich warunkach matka żyje był jakąś taką jedyną opcją na to, żeby ona poczuła się trochę inaczej, żeby systemy wzniosła się też rzeczywistość trochę inną niż miała ją na co dzień mogła swoje życie budować tylko na mężczyznach, ale co też istotne w kontekście się jego relacji z matką to, że przy całej okropności, które się by wiązały z jej chorobą to ona go bardzo kochała i akceptowała w pełni ich obojętną jedyną taką osobą, która pozwalała być takim jak był tańczyć ach to zaraz się popłaczę Wysowa to jawny no, tak więc tak tak, ale naprawdę jest niesamowicie poruszająca książka piękna książka bez słów brakuje nawet, żeby jak bardzo państwu polecam polecam tak wszyscy polecamy co jest dosyć oczywiste, więc nie ma co mówić to zanim chyba się pożegnamy jeszcze mam tylko takie chcielibyśmy powiedzieć co będzie za tydzień w audycji, że za tydzień w sobotę po siedemnastej poczytalni już będą ponownie jest udziałem państwa mamy taką nadzieję, dlatego że taki czas jak państwo wiedzą otwieramy nasze linie te staram się z państwem porozmawiać o książkach i w bardzo nam się rozmowy podobają, bo ze państwa strony jest zawsze bardzo liczne niesamowity ciekawe no to jest fajna rozmowa się właśnie spełniam ten radiowy klub książki, które żeśmy utworzyli początkowo początkowo tylko dla takich osób w redakcji, a coraz częściej wychodzimy z nim na zewnątrz, tym bardziej że nie możemy wyjść na zewnątrz właśnie w czasach pandemicznych tak jak robiliśmy jeszcze przed 2020 rokiem, kiedy czasami udawało nam się spotykać państwa takich festiwalach zastąpiliśmy właśnie ten kontaktem telefonicznym i za tydzień właśnie chcielibyśmy państwa zaprosić rozmowę temat będzie zwykle banalne nasze banany na wstępie tak, bo będzie to będzie po prostu jesteśmy w środku wakacji to najlepsze książki na wakacje, ale pamiętam, że zrobiliśmy audycję w zeszłym roku to odzew był taki, że sobie 3 tytuły z tych, które państwo polecili wybrała się małe mamy nadzieję, że tak będzie też za tydzień także proszę już sobie przygotować co nam państwo powiedzą i polecą i będziemy się słyszeć na antenie na dziś tak w składzie Filipka kurz Małgorzata Buczyńska Paulina Nawrocka polecamy bardzo książkę Shaggy Bain Douglasa Stuarta wydawnictwo poznańskie przełożona przez Krzysztofa Cieślika no i żegnamy się do usłyszenia do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA