REKLAMA

Co czytać w kruchych czasach kryzysu klimatycznego?

Magazyn Radia TOK FM
Data emisji:
2021-07-31 13:00
Prowadzący:
Czas trwania:
27:16 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Agnieszka Lichnerowicz serdecznie państwa z wielką przyjemnością nadzieją zapraszam teraz też na rozmowę z Julią Fiedorczuk dzień dobrem dzień dobry dzień dobry państwo dla formalności przy Doda Julia Fiedorczuk jest oczywiście pisarką poetką tłumaczką doktor habilitowany wykłada literaturę amerykańską w Instytucie anglistyki na Uniwersytecie warszawskim, ale też Eko krytykę w jest autorką programu w szkole Eko poetyki przy Instytucie reportażu nominowana do wielu Rozwiń » ważnych i uznanych nagród autorka ostatnia powieść to pod słońcem i chciałbym byśmy kontynuowały, bo od czasu do czasu co system bardzo wdzięczna udaje nam się zorganizować rozmowę by porozmawiać o tym jak poezja czy literatura w ogóle może być pomocna w czasach kryzysu klimatycznego jak zastanawiam się co znaczy pomocna też tym trochę rozmawiałyśmy to wydaje się, że takich 2 perspektyw to znaczy 1, a taka wspierająca emocjonalnie w czasach niepokoju czy w czasach żałoby czy czasach beznadzieję albo frustracji na pewną bierność naszą w obliczu tych dramatów, które się dziejami, które przed nami, a z drugiej strony pomocna chyba też w poszukiwaniu języka swemu też na nowo definiowaniu pewnych kategorii próbie zdefiniowania analizowania relacji między naszym gatunkiem, a pozostałymi gatunkami czy nawet nie ożywi innymi częściami przyrody tak to sobie wyobrażam i nie wiem o, o którym elemencie dziś najchętniej, gdybyś porozmawiała o możemy porozmawiać o obu w ogóle bardzo pięknie to już powiedziała tutaj i rzeczywiście rzeczywiście wydaje się, że literatura może, zwłaszcza poezja może pomóc nam obu tych aspektach, jeżeli chodzi o poszukiwanie nowego języka czy poszukiwaniu bardziej adekwatnego języka do do wyrażenia naszej naszego miejsca na ziemi naszej relacji z innymi istotami które, z którymi dzielimy tę Planete to wydaje się, że rzeczywiście mnóstwo inspiracji da się znaleźć się we współczesnej poezji i ten język, który my się posługujemy odruchowo tak samo formatu, ale powiedziałabym, że on ma on zawiera w sobie kilka kilka błędów, które się powtarzają, które są, które dziś mamy dosyć mocno ugruntowane w zachodnim sposobie myślenia o o człowieku i podarunki przyrodzie i 0101. z tych błędów jak mi się wydaje polega na tym, że cały czas wyobrażamy sobie siebie jako zupełnie oddzielnych od od całej reszty przyrodę wyobrażamy sobie kulturę jako coś jest totalnie wydzielony gdzieś się od tej od tej materialnej ziemi tak w związku z tym możemy mieć się jakiegoś rodzaju fantazje na temat podbijania z nimi na temat kontrolowania ziemi na temat kontrolowania tych systemów, które podtrzymują życie na na tej planecie i wyobrażamy sobie siebie jako kogoś oddzielnego też w związku z tym jakoś wyjątkowego lepszego zasługującego na na coś więcej co daje nam prawo do takiego zupełnie instrumentalnego traktowania wszystkich innych wszystkich innych istot istotna ziemi to rzeczywiście pozwoli środkowe słowo, bo to tygrysy nie i pewnie masz więcej odniesień do tego, ale jestem po świeżo po lekturze książki antropologa ekonomicznego Dysona Mikela mniej znaczy lepiej i tam on częścią tej książki jest mam wrażenie jednak próba wywrócenia czy na czy rewolucji w ogóle w filozofii właśnie to znaczy on mówiąc o tym piszą o tym dokładnie, o czym ty mówisz jednak na listę czarnych charakterów wpisuje nie tylko w tym sensie chrześcijaństwo, ale też Platon bez kom kartę jest już kant to są przecież autorytety w do tej pory przywoływane w zachodniej tutaj naszej europejskiej kulturze i chyba na te czasy rzeczywiście potrzebujemy refleksji taki no i zwrócenia wielu naszych przekonań, które uważamy za fundamenty naszej kultury tak albo nawet w ogóle nie uważamy za nic, ponieważ traktujemy jak podaje, że traktujemy jako oczywisty dodatek działa i geologia i ideologię działa skutecznie wtedy, kiedy w ogóle nie zdajemy sprawę z tego, że coś bierzemy prawda to jak już mamy, kiedy zauważymy, że mamy przekonanie o swojej wyjątkowości jest pierwszy krok do tego, żeby w ogóle zakwestionować tak zdecydowanie to jest tt to to jest na pewno bardzo ważna taka praca koncepcyjna praca dla wyobraźni pracę dla dla twórców, żeby przywrócić nam poczucie więzi z tą planetą też takiej materialnej, żeby przywrócić na jakiś proporcje w myśleniu o tym kim kim jesteśmy i tutaj w moim przekonaniu nie chodzi o to, żeby się jakoś nie katować przypomniał sobie o tym, że się mało ważni jesteśmy w KRUS, że Rze, że mało znaczymy tylko raczej chodzi o to, że takie podejście które, które pozwala na to zwrócić ku światu odejść się do tej własnej wspaniałości i wyjątkowości otworzyć się na złożone niesamowitą naprawdę złożoność świata na cudowność tego świata to jest jakiś taki wielki wielki wielki dar w tym momencie, kiedy mówisz o tym że, że o tym z kolei o tej drugiej funkcji literatury, czyli o tym, że szukamy też literaturze jakiegoś rodzaju pocieszenia czy ulgi czy wytchnienia i myślę o tym, że właśnie takie odejście od samego siebie zafiksowanie na własnych traumach problemach wyjątkowość na własny narcyzm nie w kierunku, a świata, który jest niesamowicie złożona, który jest pełen znaczeń, które jest prawie pełen twórczych procesów, a to to jest pierwszy krok do jakiegoś przypomnienia też jakieś ulgi przemija odczuwam także ulga wtedy kiedy, kiedy np. za pośrednictwem poezji udaje mi się jakoś sklei ze światem z powrotem, kiedy udaje mi się jakoś na jakoś tak uprzytomnić sobie, że nie jestem tutaj po prostu jedyną istotą czująca, że jestem otoczona przez przez przez wiele innych istot które, które też tworzą swoje życie, które mają być może to nieszczęście, że akurat ewolucyjnie wypadło im istnienie razem z naszym gatunkiem wybitnie ekspansywny to jednak jesteśmy tutaj po sąsiedzku obok siebie i szkoda było tego jakoś nie zauważać to Boże przywołajmy pierwsza rozmawiamy, który raz też bardzo dziękuję, ponieważ Julia Fiedorczuk podpowiadamy co czytać mam wrażenie, że często też jak czytam wywiady z tobą czy teksty po mam poczucie, że pojawią się 3 nazwiska najczęściej miałem czy dobrze to diagnozuje, ale jest Gary Snyder jest oczywiście, że chęć Świt i Konrad Góra takich 3 bohaterów męska atak to jest trójka bohaterów, których ostatnio przywoływała rzeczywiście wiele razy, ale dzisiaj od razu wybacz, że tutaj tak już trochę zmienia plany dzisiaj od razu chciałabym przywołać Singer Christensen, który książkę alfabet przełożyła na Polski Bogusława Sochańska i to polecam bardzo serdecznie i to we wszystkim państwu alfabet interfejs ten cel ukazał się w wydawnictwie lokator kilka lat temu chyba 3 lata temu, chociaż jest to książka z wczesnych lat osiemdziesiątych duńskiej właśnie poetki pisarki Christensen ta książka jest absolutnie przepiękna to jest to jest niebywałej urody poemat, gdzie ona mówi rzeczywiście tytułowy alfabet jest jedną z zasad kompozycyjnych tego tomu, ponieważ poszczególne części zaczynają się od poszczególnych liter alfabetu tutaj w tłumaczeniu Bogusławy Suchański pierwszy, żeby zwrotka tego poematu brzmi antonówki istnieją antonówki istnieją czy wina są antonówki dalej mamy borówki istnieją i paprocie powrocie broń istnieje i wodór wodór itd. oprócz tego, że mamy alfabet to drugim drugą zasadą kompozycyjną tego tomu jest jest matematyczne ciąg liczb tzw. ciąg Fibonacciego i ona zgodnie z tą matematyczną zasadą buduje konstrukcje kolejnych części tego poematu kolejnych zwrotek moglibyśmy powiedzieć jest przepiękny poemat, w którym z 1 strony nie ma jakiejś takiej wielkiej naiwnej nadziei na nie wiem co na to że, że ludzkość przebudzi, że przestanie być niszczycielska, że wszystko będzie dobrze, że wszystko się ułoży nie ma, jeżeli naiwnie pastoralny wizji nie wiemy już w raju tak czy powrotu do natury, a z drugiej strony jest głęboki bardzo taki mądry zawsze nad na tym co istnieje i na splot tam właśnie ludzkich ludzkich losów to jest przepiękna jest przepiękna absolutnie książka chciałam zacząć dzisiaj od od od polecenia tego, ale chętnie też wrócę do dotykamy pańskich nazwisk, które wspomniała Gary Snyder jest znany polskim czytelnikom chce 1, po który ukazał się wydawnictwo znak tam są różni tłumacze różnej jakości są też przekłady jego wierszy on jest praktykującym buddystą od wielu wielu tak serio rzeczywiście osoba rzeczywiście serio praktykującą budy znaczenie dającą obu, gdzie tylko kimś, kto rzeczywiście wysiedziała swoje swoje lata na poduszce i i wykształcił w sobie naprawdę potężny i współczucie i potężny zasób uważności tak jak się czyta dla mnie i Snydera zresztą też też zbudował przeczyta dla mnie czytanie tych dwojga autorów ono mi przywraca Puma pomaga mi przywrócić nie chcę tutaj zabrzmieć zbyt górnolotnie, ale coś takiego jak tracone z dnia na dzień bogactwo takiego zwykłego zmysłowego doświadczenia życia to jest moim zdaniem w Senacie też bardzo mocno przydarza kulturze takiej zaawansowanej technicznie dużo mówimy o tym, że ten późny kapitalizm czy później antropocen to jest czas ogród potężnego tempa ogromnego teraz zgodził się bardzo szybko wszyscy narzekamy na to jesteśmy zapracowani zajęci, że życie mi bardzo szybko i to tempo wynika z tego że, że mamy wspaniałe narzędzia przy pomocy, których możemy robić różne rzeczy Super sprawnie, ale nie jest niestety też tak, że kolejne narzędzia kolejne narzędzie np. komunikacyjne też sprawiają, że nasze komunikaty i co za tym idzie nasze sposoby doświadczania życia doświadczanie relacji bardzo się upraszcza efektywność jest w kapitalizmie najważniejsza szybko jest parę zaraz wrócimy do do tej rozmowy państwa gościem jest Julia Fiedorczuk prof. Julia Fiedorczuk poetka tłumaczka pisarka wykładowczyni autorka programu powiedziała Eko poetyki tak to ujmę szkole w Instytucie reportażu poza kijkami po informacji wracamy Agnieszka Lichnerowicz wracamy do rozmowy o tym co czytać, gdy świat jest kruchy nie obawiamy się może, że świat, jakim znamy, który w miarę bezpiecznie żyliśmy się kończy jesteśmy sfrustrowani, że nie potrafimy w obliczu tego wyzwania zmienić po prostu swojego sposobu życia i potraktować myślałam o tym ostatnio tego jako wielkiej przygody to znaczy myślałam, że prawdopodobnie żyjemy jednym z najważniejszych momentów w historii ludzkości i zamiast potraktować jako wielką przygodę wyzwanie oczywiście nie chcę idealizować, bo to zawsze wiąże się z wyzwaniami i zagrożeniami to albo popadamy w depresję albo zupełną bierność, więc pytanie jak poezja szczególnie może nam pomóc w tych czasach o tym rozmawiał z Julią Fiedorczuk lepszy Fiedorczuk przywołała ja przywołam, a potem Julia Fiedorczuk James Hetfield i Gregor Schneider chciałby na chwilę przy ich zatrzymać czytam w ich biografie szczególnie ego Snydera jest rocznik trzydziesty faktami twórca artysta, który nie jest związany z tą generacją pokoleniem bitników przynajmniej początkowo i zastanawiałam się tak prowokacyjnie powiem jak barbarzyńska tak sobie pozwolę siebie nazwać jak czytam wiersze którymi Julia Fiedorczuk policji, a jego to zastanawiam się na ile jednak tam jest coś co mnie trochę niepokoi mówi to z całą pokorą prowokacyjnie, ale na ile jednak on trochę pisze o literę o naturze o działalności człowieka taki jednak trochę romantyczny sposób właśnie, traktując naturę jako coś bardziej dziewiczego człowieka jako tego niszczyciela tylko co ta perspektywa, która trochę mnie niepokoi też mówiłaś o tym w poprzedniej części naszej rozmowy, że potrzeba nam uważności szacunku i ciekawości innych gatunków, ale niekoniecznie takiego dziewicza Ania ich już być może być może snajperowi tam raz drugi raz trafi i i kiedy ja bym go przyłapała na takich momentach to też nie byłoby to moje ulubione momenty tutaj na pewno wiesz to jest całkiem całkiem niewykluczone natomiast tego na tyle na ile znam w ogóle jego myślę, które się przyglądam od wielu lat też rozmawiałam z nim parę razy miałam szczęście robić drogi 2 wywiady i niesamowitą osobą naprawdę niesamowity umysł tak bardzo bardzo przytomny i empatyczne to jemu jest bardzo bliskie pojęcie dzikości tylko u nas dzikość by nie ma w sobie to nie jest witać kosz raczej chodzi Snyder broni pojęcia Whyte ne po angielsku, czyli właśnie dzikości broni go też przed kapitalizmem, czyli przez właśnie takim kapitalistycznym z kolei użycie tej dzikości jako sloganu reklamowego tak ją mówi o tym, że dzikość, lecz definiuje czegoś bardzo proste jako jako takie sytuacje, gdzie pewne systemy mają szansę się samo regulować mają szansę, jakby odbywać swoją ścieżkę ewolucyjną bez np. jakiś technicznej interwencji targach i no wiemy już dzisiaj, że tego rodzaju dzikość bezcenna nawet są takie nawet są takie propozycje, że po to, żeby w jaki sposób zahamować zmiany klimatu, żeby zahamować przede wszystkim utratę bioróżnorodności to wielki dramat naszych czasów szóste wielkie wymieranie należałoby może nawet połowy planety zostawić w ogóle pokoju z bardzo poważna propozycja to nie jest to są poważne propozycje taktach tak w tym, że Snyder właśnie zupełnie nie uważa człowieka jest za szkodnika czy za tak jak pojawiają się tak czasami takie to chory, że to jest rak na ziemi niestety ów kapitalizm jest szkodnikiem to jest jasne dla niego, że nie człowiek jako jako po prostu z SA czy 11 gatunków jest wiele miłości u niego dla ludzi dla ludzkich relacji z przyrodą oczywiście on ma taki etos też odkrywania dzikości mówi, ale mówi też np. o dzikości języka w opozycji do języka takiego, który jest sformatowany jest szczególnie widać np. teraz w mediach społecznościowych, gdzie nasze komunikaty są tak straszliwie uproszczone, że marzną ludzie nie lubię tak, bo tam nie będzie tam kilka wariantów, gdzie ludzie się błyskawicznie polaryzują naprawdę w ogóle nie ma szansy na jakiś bardziej zniuansowane komunikaty i Snyder w opozycji do tego mówi o takiej dzikości wyobraźni, która właśnie nie popada w te utarte ścieżki nie popada w utarte schematy mówi, czyli mówiąc kości wyobraźnią dzikości języka też jakoś wiąże dla niego też doświadczenie w tej dzikości świata w świat jest dziki czy bywać dziki także w mieście prawda zauważ, że bicie twojego serca to jest dzika przyroda tak, bo nie można kontrolować jakość naszego ciała czy oddech czy metabolizm czy Niemczech gwiazdy tak Grawitacja to wszystko są dzikie procesy i jest piękny jego esej, który nazywa praktyka dzikości do tego nie ma jeszcze po polsku mam nadzieję, że będzie niedługo fakty są w Kłaju, który jest trochę buddyjski trochę wynika z jego studiów antropologicznych trochę wynika z jego obserwacji właśnie przyrody i gdzie on już od dzikości ciekawie moim zdaniem właśnie zupełnie nie nie tak jak mówi w stronę, jakiej takiej i dziwi 30 lat wyidealizowanej muzeów zauważmy, że ta dziewiczy gość tak naprawdę idzie w pakiecie z industrializacją potem trochę także jak mamy miasto i fabrykę i zanieczyszczenie i ten cały właśnie kapitalistycznych chaos wtedy nagle mówimy sobie o trzeba uciec od tego np. właśnie na łono przyrody tak też była pakiet pewnie taki dualizm tak to ja powiedziałem prowokacyjnie bardzo w ogóle zdają się Super ważne ciekawe, o czym mówisz, czyli właśnie zrozumienie tego jak jak rozumiemy w ogóle natury jak jaki my jesteśmy spółką jesteśmy, ale często lubimy się z tego wyłączać ja ja zauważyłem, że brakuje często języka dobrze nie wiem czy coś jeszcze kogoś przywołać, jeżeli proszę wierzyć przywołała Konrada górę to rzeczywiście jeden z moich ulubionych poetów to państwo chciałabym tylko powiedzieć o 2 książkach góry jest książka pt. wojna i tam podtytuł pieśni lisów i wcześniejsza jego książka kalendarz Majów to jest poeta młodego średniego pokolenia nie wiem jak to jak to określa rząd się szybko też nie zmienia jeszcze do niedawna na pewno młodego 80 Emaus roczniki Ano właśnie to chyba średniej do to średnie pokolenie moje nie więcej i i po prostu chciałabym, żeby tutaj nasze państwo słuchacze zwrócili uwagę na książki Konrada góry, które publikuje wydawnictwo przepraszam w biuro literackie i to jest poeta właśnie, który dla mnie byłby przykładem takiej dzikiej wyobraźni, a jednocześnie dzięki wyobraźni, która jest gdzieś bardzo bardzo blisko ziemi, a jednocześnie bardzo blisko polityki, bo Góra jest nadal bardzo zbuntowany i polityczne to jest to jest to jest mocny mocny nie bardzo głos tutaj mamy duży stosik ale, ale nie będę po prostu może wymieniała kolejno, ale wydają się o jest taki wiersz jego wybierały nie odważy się go przeczytać, ale w dużej mierze, jeżeli też właśnie nasze oczy jest wieś wymierzały nie wiem czy masz go tak czy zaskoczyła gdzieś pod ręką jak pamiętamy go pod ręką Alego, ale bardzo dobrze pamiętam nie wymiera nowi jazzowym graniu trochę to co wymiera w ogóle, kiedy pytasz, o czym jest wiersz na tory na pytania jest niełatwo odpowiedzieć, bo to jest właśnie ma to do siebie że, że pracuje językiem ta jest językiem taki sposób, że wierzy trudno z parafrazą owad na tym na czym polega ta sztuka prawda takiegoż wiedział, o czym jest ten obraz nie możesz powiedz, o czym jest ten obraz, ale jednak musi popatrzeć na ten obraz tego ten opis to parafraza nie zastąpić doświadczenia tego obrazu tak samo jest wiersz bowiem zrobić ze słowami trochę to samo co obraz robi z farbą kolorem kształtem, ale okej pozwoliła sobie tylko polemicznie, bo podobno rozmowy właśnie dotyczącą sztuk wizualnych wprowadziła ostatnio, że ja np. lubię posłuchać innych, którzy rozmawiają o poezji czy sztukach wizualnych, bo dla mnie wielkie wyzwanie i to czasami pomaga złapać trop oczywiście staram się do tego nie przywiązywać, żeby otworzyć też na własne interpretacje, ale jednak czasami dodanie kontekstów czy biograficznych czy w ogóle kontekstów do tego co oglądam co czytam bardzo pomaga jasna sprawa Acta jak w ogóle lubię gadać pierwsza opisać wierszach interpretować już bardzo lubię nawet taką rubrykę swoją w miesięczniku znak, która nazwa jest na autostradzie, gdy czytam współczesne wiersza i Angel gdzieś tam Konrada górę może zaproszę do tej do tej swojej rubryki w kolorze wybierały nowe czasy trzeba można śpiewać już pierwsze słowo wybierały każe nam zapytać o to co co kto co, kto wymiera, tak więc wymierają oczywiście gatunki to to jest podstawowe to wielkie szóstym tomie szóste wielkie wymieranie ten podstawowy w ramach naszych czasów, w którym żyjemy cały czas tak codziennie tracimy tutaj jakiś towarzyszy podróży, ale wymierają też np. języki wymierają ludzkiej kultury i to, o czym powiedziałem wcześniej powiedział o o tym od efektywności kapitalizmu takim zrównywanie wszystkiego o eliminowaniu niuansów to jest coś dla kapitalizmu bardzo charakterystycznego eliminowanie właśnie też małych i mniejszych języków mniejszych kultury i co jest interesujące okazuje się, że wymiar, że wymieranie języków np. rdzennych języków Ameryki Południowej przekłada się na przyspieszenie wymierania gatunków tam, gdzie udaje się ratować te dane języki to przekłada się na większą bioróżnorodność coś niesamowitego zupełnie nie wiem czy ktokolwiek zbadał, dlaczego tak się dzieje ale, ale tak się dzieje jest rzeczywiście ścisła zależność pomiędzy różnorodnością językową kulturową bioróżnorodność uczą i raz Góra tam przychodzi ostatnim w ocenie części takiego takiej gorzkiej skargi na temat tych, które można można można przeczytać końcówka tego wiersza jako skargę taką na na bezradność poezji tak będą być może na to, że powiedziała tak straszliwie niszowy status w kulturze nie przychodzi do głowy, kiedy wie czy tamten wieś też taka refleksja na ile właśnie to nasze upraszczanie komunikatów przez cały czas po to, aby stawał się jak na efektywniejszy ile ono przyszło by przy przyłącza się też do tego do tego wielkiego wymierania tak wielkiego wymierania gatunków języków w rodzaju doświadczenia rodzajów relacji właśnie całego tego tego bogactwa ludzkiego ludzkiego życia i o tym moim zdaniem jest wiersz kurę to ja czytając James Hetfield, którą przyznam dla mnie największym wyzwaniem mam dokładnie taki wniosek, że ja za szybko pędzla ja jestem dosyć taka bywa technokratyczny racjonalna efektywna i po prostu jak czytam, więc nie mam cierpliwości, a żeby naprawdę tak głęboko wziąć powietrze i tak a tak ten moment, który jakoś sekundą 23 zupełnie banalnym zdarzeniem rozpisany na no tak w cały wiersz bo, żeby nie do tego cierpliwość tak myślałem, że jej wyciągnąć coś dla ćwiczenia właśnie dzięki mojej uważności o tak, ale zauważ co się dzieje w tych wierszach akurat tych, które sądzę, że czytała ostatnio o tam za każdym razem odbywa się bardzo ciekawe odwrócenie tej klasycznej tego klasycznego kartezjański dualizm wspomniała wcześniej Arkadiusza prawda cała całe myślenie zachodnie po kartę już dzieli świat na przedmiot podmiotem przed tym po na podmiot przedmiot podmiotem jest zawsze człowiek, który aktywnie patrzy i doświadcza, a przedmiotem jest cała reszta co może określić dokładnie odwrotnie jest także przychodzi ten ludzki obserwator i w tym momencie ta podmiotowość zaczyna się rozmywać i przychodzić na stronę świata i pod koniec każdego z tych wierszy jest tak, że to ona ta ludzka bohaterka jest przedmiotem jego doświadczenia to nie ona patrzy, a to co z lasu patrzy na nią tak to nie ona tam z oczywiście ona spotyka się z np. klaczą jednym z tych wierszy, które zresztą nikt nie jest określona poprzez przynależność do do gatunku, ale tak naprawdę oczami, które na końcu patrzące oczy tej tej klaczy, więc ona tak naprawdę te pierwsze pomimo tego, że one może w pierwszej chwili nie są nie wydają się spektakularne to one wykonują bardzo rewolucyjny gest bardzo taki właśnie fundamentów tej tej od tej antologii naszej tak, która zakłada że, że to tylko człowiek jest aktywnie obserwujących i tworzącym rozumiejące i rozumiejące podmiotami tak to jest inaczej nie jest Naczelnej zawsze także na styku pomiędzy naszą percepcją, a a, a światem dzikością jest ta jest wielka tajemnica tak i dostęp do tej tajemnicy przeważnie ma właśnie ta druga strona bardzo bardzo dziękuje i nie tylko za rozmowę, ale za w ogóle koncepcję polityki, ale w tym sensie przepraszam, że tak mówi o tym prosto, ale wydaje się, że to jest rzeczywiście poezja, która dla mnie wyzwaniem jest naprawdę bardzo znów używam takiego języka instrumentem, który może nam pomóc wiele rzeczy bardzo głęboko przemyśleć, ale to jest praca, więc mam nadzieję, że zgodzi się jeszcze na kolejne rozmowy o wierszach i o ich autorach bardzo ci dziś dziękuję Julia Fiedorczuk prof. Julia Fiedorczuk pisarka poetka tłumaczka autorka programu szkoły Ekopoetyki przy Instytucie reportażu, ale też wykładowczyni w Instytucie anglistyki na Uniwersytecie warszawskim państwa gościem bardzo dziękuję za chwilę informacji Radia TOK FM, ponieważ jeszcze audycji Homo science, którą oczywiście jak zwykle poprowadzą Aleksandra i Piotr Stanisławscy program realizowali Maciej Gulczyński Szymon Kuliś wydawała przygotowała oczywiście Katarzyna Morawska Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: MAGAZYN RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA