REKLAMA

Świdermajerowe domy i przedwojenne letniska, czyli co skrywa Linia Otwocka?

Kultura Osobista
Data emisji:
2021-08-12 11:40
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
12:40 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kultura osobista kultura osobista w radiu TOK FM przy mikrofonie Filipka kurz dzień dobry państwu w podróż dziś wybieramy proszę państwa mikro wyprawa przed nami trasa, która warszawiakom jest dobrze znana, ale i sława poza Warszawę wykracza i mam wrażenie gdzież ta legenda tej trasy nie słabnie, a linii otwockiej chodzi to przy okazji wystawy organizowanej przez dom spotkań z historią wystawy plenerowej Letnisko linia Otwocka w latach dwudziestych trzydziestych dwudziestego Rozwiń » wieku jest ze mną Agnieszka Kowalska kuratorka wystawy i autorka ekspozycji dzień dobry dzień dobry bardzo miło no to zacznijmy, gdzie owa linia Otwocka się zaczyna dzisiaj kończy oraz, skąd takie zainteresowanie i niejako legenda którymi obrosła na pewno legendą obrosła, zwłaszcza wśród warszawiaków myślę, bo mówi pan, że dobrze znana warszawiakom myślę że, że gdzieś tam zapamiętana z dzieciństwa na pewno, kiedy nie mieliśmy może takich jeszcze możliwości podróżowania te mikro i prawnych nie nazywano wtedy jeszcze tak były myślę popularnie się, więc ja np. wychowując się na Grochowie we wschodniej części Warszawy właśnie nad Świder NATO linia Otwocka w dzieciństwie jeździła, więc to jest taka sentymentalna kraina dzieciństwa, a linia Otwocka jest nazywana linia kolejowa, gdzie ma swój początek to trudno powiedzieć czy kiedykolwiek wsiądziemy w Warszawie czy na stacji zachodniej Ochota Śródmieście Powiśle stadion we wschodniej, a wysiadam możemy wysiąść w Aninie Międzylesiu w Otwocku Józefowie w zasadzie dyskusje trwają one się również kończy myślę, że możemy umownie uznać, że w Otwocku ale, ale niektórzy jeszcze jeszcze wybierają się teraz ciut ciut dalej do Pilawy, ale rzeczywiście Otwock na samym końcu jest powiedzmy sobie tej umownej, dlatego że Otwocka pełnił rolę bardzo ważnego uzdrowiska dla Warszawy w czasach międzywojennych co takiego charakteryzuje charakteryzowało klimat Otwocka, czego nie znajdziemy w Nieporęcie Pruszkowie Raszynie no właśnie to jest ciekawe, bo nawet nie znajdziemy jak się okazuje w sąsiedniej Falenicy jest to jakiś taki zbieg różnych czynników, ale przede wszystkim wg lasy sosnowe i jakiś taki rodzaj niecki, w której której to powietrze słucha się zatrzymuje i dla dla chorych płucnych podobno dobre, więc dostrzegam też analogię ze współczesnością zachęca moich znajomych zmęczonych wirusem żeby, żeby tam teraz przyjeżdżali, więc Otwock był rzeczywiście stał się takim nizinnym uzdrowiskiem dla chorych po płótnie już 19 pod koniec dziewiętnastego wieku natomiast sąsiednie miejscowości wzdłuż linii otwockiej były takimi miejscowościami bardziej wypoczynkowymi rekreacyjnymi, a cała trasa tamte rejony też była przygodą, dlatego że wzdłuż linii otwockiej królowała może nie, ale można było obserwować bardzo charakterystyczną architektura tak to prawda to jest w ogóle ciekawe i pewnie mniej znane warszawiakom że, że ta architektura już się tam zaczęła pojawiać w drugiej połowie dziewiętnastego wieku, bo historia linii sięga aż 1800 siedemdziesiątego siódmego roku i kiedy ta linia kolejowa powstała kolej nadwiślańska, która najpierw służyła celom handlowym i militarnym, a później system stała się popularna ze względów właśnie przyrodniczych do to wtedy siłą rzeczy różni przedsiębiorcy zaczęli widzieć w tym interes, że ta kolej tam przejeżdża nie tylko handlowe, ale też można, że można tam pobudować pensjonat wille na wynajem Jona jak grzyby po deszczu zaczęły się od lat osiemdziesiątych po pojawiać malownicza rzeka Świder tam płynie jest bardzo blisko do Wisły na to wszystko wszystko były takie atuty, które trzeba było wykorzystać i ta architektura Murowana i drewniana zwana Świder Majer ową teraz przez nas się tam zaczęła po roku przy próbie sobie to hasło Świder Majer, bo tak myślę, że gdzieś tam można czuć, ale czy są, jakie znaki charakterystyczne to hasło jest w ogóle uprawnione właśnie używamy takiego określenia, że mamy jakiś styl na Świdrze Pański nad tym nad tą rzeką Świder no i bardzo się uparcie tego trzymamy no myślę że, że można jakieś takie elementy tej architektury wyszczególnić, bo to jest architektura letniskowa, którą można było spotkać już wcześniej w kurortach europejskich Schwarza arii Niemiec Austrii na rosyjskich daczy ach, na taki typ drewnianej letniskowej architektury malownicze kolorowej Ross rzeźbione, ale u nas ją na nasz grunt za zaaplikował Michał Elwiro Andrija, czyli popularny ilustrator dziewiętnastym wieku, który założył pierwszą taką osadę dzisiaj powiedzielibyśmy agroturystyczną wtedy mówiono o nich Will Legia, która malowniczo osadę po obu brzegach Świdra kupił spory teren chciał tam zbudować zbudował swój dom pracownia, ale również domy dla gości letników i dla przyjaciół, żeby tam przyjeżdżali odwiedzali i on mając taki talent rysownicy i też możliwości podróżowania po Europie podpatrywał te wzorce architektury letniskowej narysował projekt tego swojego domu i pracowni one rzeczywiście no cóż się wyróżniałem po prostu była to jego ręka jego jego detale mówi się, że ten styl jest bardziej ta architektura jest bardziej ażurowa ma bardziej skomplikowane detal drewniany, że dwupiętrowe werandę z każdej strony budynku często, więc taka lekkości, a Żur tej architektury na pewno na pewno ją wyróżnia auta tej nazwy Świdermajer używamy od od powołania dopiero bo, bo to to hasło wprowadził Konstanty Ildefons Gałczyński w 1 ze swoich wierszy, opisując podróż podróż do Świdra trochę ironicznie nazwał te domy Świder Majer Rami takim takim mieszczaństwa lekko podupadły już wtedy to była jedna z wielu rzeczy, które zaskoczyły mnie na tej wystawie, o których być może powinienem wiedzieć, że właśnie Konstanty Ildefons Gałczyński jest autorem tego terminu utkwiło mi w pamięci tej wystawy plenerowej jeszcze jedno zdjęcie, na której widać wagonik kolejki wąskotorowej, która nigdy do Otwocka dojeżdżała wypełniony po brzegi po brzegi jak rozumiem, że to kuracjusza ami czy wczasowiczami czy po wojnie pojawił się pomysł, żeby letniskową potęga odbudować ona jakoś sobie trwała pewnie, ale to już nie na pewno trochę inny ustrój i niestety nie mogła trwać chociażby ze względu na na problemy mieszkaniowe powojenne i takie już słynne dziś do kwater wezwania do dużych mieszkań czy do dużych domów lokatorów komunalnych i w domach których, które dziełem służył jako pensjonat albo albo mieszkała przed wojną 1 rodzina nagle pojawiało się trzeba było upchnąć 36 osób, więc no i ustroje inne pewnie nie pozwalające zarabiać na na tych prywatnych prywatnych domach pewnie te duże sanatoria przetrwały, więc ten wątek leczniczy myślę, że nadal nadal funkcjonuje po wojnie też się na tej linii zaczęło budować dużo dużo szpitali czy pani nie kardiologiczny szpital czy w Międzylesiu centrum zdrowia dziecka więc, więc myślę, że ten wątek wręcz lecznicze były kontynuowane natomiast już takie tak tak żywa to Letnisko nie było, chociaż kolejka wąskotorowa jeździła jeszcze do lat pięćdziesiątych co co miało taki swój smaczek i i przedwojenny klimat rozmawialiśmy o architekturze rozmawialiśmy o celach podróży natomiast na wystawie opisani są również ludzie i to zarówno z perspektywy tego jak wyglądało takie lotniskowa nie bądź przebywanie w uzdrowisku Otwocka, a także np. społeczność żydowska z tego okresu, która zamieszkiwała tamte tereny no tak też bardzo ciekawy wątek ta wielokulturowość linii otwockiej, która rzeczywiście rzeczywiście była była dobrze widoczna boi i ewangelicy i dużo Niemców na początku i Holendrzy osadnicy nad Wisłą i ta społeczność żydowska, która rzeczywiście stanowiła większość mieszkańców i Letnisko Falenica i Otwocka no dziś podobnie jak w Warszawie odczuwamy je wielkich braki totalną wyrwać całe całe fragmenty miasta miasteczek w na linii otwockiej były zamieniane w czasie wojny getta i wywożono stamtąd ludzi zniszczono domy, więc no wraca do tego staramy się szukać szukać tych śladów, chociaż jest ich takich materialnych śladów co też niestety widać na wystawie jest jest dosyć mało ale, ale mamy np. w Falenicy taką taką księgę pisaną przez Żydów, którzy mieszkali u nas przed wojną nazywa się księga Falenicy FR Falenicy spisana w nowym wydaniu w nowym Jorku w latach sześćdziesiątych, gdzie jeździ z naszej linii otwockiej wspominają przedwojenne życie to ten sięga sukcesywnie to tłumaczymy i jej fragment możecie państwo już przeczytać na stronie muzeum Polin wirtualny Sztetl znaki wielokulturowości jest 1 ale gdyby ktoś teraz chciał wybrać się taką mikro wyprawę śladami nawet nie śladami dokładnie koleją w stronę Otwocka czy znalazłby jeszcze jakieś takie ślady architektoniczne tych czasów architektury żydowskiej może mniej niestety bardzo mało zniszczone cmentarze no taki takie najbardziej spektakularne duże cmentarze w Karczewie ani linię pod Otwockiem, więc polecam spacerując Otwocka na np. na tor tam też jest duża bagien malowniczych i torfowisk w okolicy, żeby te cmentarze zahaczyć, ale raczej to jest takie oglądanie takie zwiedzanie jak jak żydowskie wycieczki zwiedzają Muranów, czyli opowiadamy sobie co było co stało są jeszcze miejsca tak atrakcyjne wokół Warszawy, gdzie ta historia architektura rozrywka ludzie, gdzie to wszystko się splata w podobnym węgla to właśnie zastanawiałam się nad tym zastanawialiśmy się w domu spotkań z historią, ponieważ mieszkam na linii otwockiej to to jestem forsowana na tej linii może ją za bardzo idealizuje zastanawialiśmy myślę czym się wyróżnia ta linia od np. podkowy leśnej Konstancina czy innych w Milanówku w podwarszawskich należy oczywiście notam wiele czynników ciekawych się zbiega się przede wszystkim przyrodnicze jest bardziej zróżnicowane ten teren właśnie rozpięty między Wisłą, a sosnowymi wydmami z drugiej strony i i też i też ta historia się ci ludzie i tak ta wielokulturowość, więc dużo takich ciekawych wątków i tak kolei dla miłośników kolei, więc myślę że, że takiego zróżnicowania i architektury i przyrody nie znajdziemy w okolicach Warszawy Agnieszka Kowalska kuratorka wystawy autorka ekspozycji Letnisko linia Otwocka w latach dwudziestych trzydziestych dwudziestego wieku była z nami bardzo dziękuję dziękuję bardzo, ta wystawa do zobaczenia jeszcze do 24sierpnia na skwerze imienia księdza Twardowskiego w Warszawie tuż przy domu spotkań z historią wystawa plenerowa na tym kończymy kulturę osobistą w radiu TOK FM program przygotował Paweł Kierzniewski za kilka chwil godzina dwunasta i informacji Radia TOK FM Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA