REKLAMA

Chyra czyta reportaż Poczobuta "Mamo, co ty! Ja po prostu zasnąłem!"

Gościnnie: Mistrzowie Słowa Gazety Wyborczej
Data emisji:
2021-08-13 22:50
Prowadzący:
Czas trwania:
25:29 min.
Udostępnij:

Aleksander Łukaszenka nie ułaskawił jej syna. Za to pięć dni po wykonaniu kary śmierci przekazał wyrazy współczucia - w 24. wydaniu podcastu "Mistrzowie Słowa" Andrzej Chyra czyta reportaż Andrzeja Poczobuta z 2012 roku. "Mistrzowie Słowa" to podcast, w którym mistrzowie sceny czytają mistrzów pióra. Co tydzień w sobotę publikujemy dla klubowiczów "Wyborczej" jeden tekst czytany przez wybitne aktorki i wybitnych aktorów. Teksty te będą pochodziły z naszych najlepszych magazynów: "Wolnej Soboty", "Dużego Formatu", "Wysokich Obcasów", "Ale Historia", "Książek" i "Wyborczej Classic". Dołącz do Klubu "Wyborczej", kupując najwyższy, Klubowy pakiet prenumeraty cyfrowej na Wyborcza.pl/prenumerata. Polecamy także serię audiobooków "Mistrzowie Słowa" Wydawnictwa Agora, którą znajdziecie na Kulturalnysklep.pl i Publio.pl

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
witam państwa w podcaście mistrzowie słowa tu Martyna Turska wydawczyni podcastów gazety wyborczej mistrzowie słowa to podcast, w którym mistrzowie sceny czytają Mistrzów pióra co tydzień w sobotę publikujemy nasze teksty czytane przez wybitne aktorki i wybitnych aktorów w dzisiejszym wydaniu podcastu przypominamy znakomity reportaż naszego redakcyjnego przyjaciela Andrzeja Poczobuta, który od prawie 150 nie jest mierzony przez Łukaszenkę ten tekst opublikowany w 2012 roku w Rozwiń » dużym formacie dzisiaj przeczyta dla państwa Andrzej Chyra mamy co ja po prostu zasnąłem Andrzej Poczobut wtorek 12kwietnia to był ostatni zwykły dzień razem stadionu układały wieczorem listę zakupów na wesele, bo córka miała wkrótce wyjść za mąż liczyły ile co będzie kosztowało w nocy obudził mnie dzwonek do drzwi opowiada Lubow Kavali owa otwieram tłum funkcjonariuszy mówią będzie rewizja rewizja, jaka rewizja, o co chodzi o odpowiedź pani syn był nie w tym czasie nie w tym miejscu co trzeba powiedzieli, że Wład został zatrzymany w związku z zamachem terrorystycznym w mińskim metrze, który miał miejsce dzień wcześniej zabrali jego album zdjęć modem gwoździe baterie poradnik elektryka z rana zadzwonił śledczy powiedziałbym przysłała synowi ubranie jego rzeczy zostały przekazane do ekspertyzy i nie ma co teraz włożyć na siebie potem dał słuchawkę synowi Wład powiedział mamo niemal się w ciągu 72 godzin wszystko się wyjaśni nie wyjaśniło się, ale ciągle wierzyła aż do 17marca tego roku tego dnia dostała list Sądu Najwyższego Walery Kalinkowej licz zastępca przewodniczącego Sądu Najwyższego napisał do niej zawiadamiam, że wyrok Sądu Najwyższego Republiki Białorusi 30listopada 2011 roku w stosunku do pani syna Władysława Kowalowa został wykonany świadectwo zgonu można otrzymać urzędzie stanu cywilnego pierwsza Miejskiego rejonu Witebska matka, której boją się służby ulice Rypina w Witebsku obrzeża miasta dzielnicę potocznie nazywają DSK od nazwy pobliskiej fabryki wyrobów z drewna po radzieckie robotnicze osiedle rzędy identycznych pięciopiętrowych szarych bloków przed blokiem lub w Kavali owej od tygodnia stale dyżurują milicjanci i tajniacy obserwują składają raporty wieczorem 17marca koledzy władza oraz nieznajomi ludzie przynieśli pod mieszkanie Kavali owych kwiaty zapalili znicze tego dnia Białoruś się dowiedziała, że wyrok w sprawie terrorystów z metra został wykonany, bo w Kavali owa ma 47 lat jest drobna mówi cichym głosem bardzo uprzejma mądre oczy chodzi z wysoko podniesioną głową opowiada oni sąsiad Borys Hajda zawsze myślałem, że jest nauczycielką lub urzędniczką lub kanalizowanie jest nauczycielką ani urzędniczką do Witebska przyjechałam w 1980 roku z pobliskiej wsi miałam 16 lat i dostałam się do zawodówki miała zostać kaczką opowiada po szkole dostała pracę w Witebskiej fabryce włókienniczej poznała Jurija Szatałowa, który był elektrykiem w miejskich zakładach elektrycznych pobrali się w 1986 roku urodził się syn Władysław dziecko chorowało na astmę pamiętam bezsenne noce miał częste ataki choroby dusił się brakowało mu powietrza bardzo się niego bałam wspomina Lubow w 1980 ósmy roku urodziła się córka Tatiana w rodzinnym albumie rodzina Kavali owych w swym dwupokojowym mieszkaniu wspólnie świętują nowy rok 2000 czternastoletni Wład pod choinką z maleńkim psem władz mamo tato za świątecznym stołem Ljubow wychowywała dzieci, a mąż jak przystało na robotnika z Przedmieścia coraz więcej pił rozwiodła się z nim on całe swoje życie poświęciła dzieciom, a on co mógł im dać mówi przyjaciel rodziny po rozwodzie lub znalazła pracę jako stróżka w pobliskiej fabryce wyrobów drewnianych pracowała przez dobę później miała 2 doby odpoczynku taki tryb pozwala najwięcej czasu poświęca dzieciom opowiada uczyć się władni lubił tak zresztą jak wszyscy wspomina Siergiej brzmiących kolega z podwórka w szkole kawalerów przeważnie dostawał trójki od początku był nastawiony, że szybko zdobędzie zawód będzie pracował chciał zarabiać chciał pomagać rodzinie matce opowiada Syrii jako nastolatek Wład zakochał się chyba metalu w mieszkaniu pojawiła się gitara uczył się na niej grać potem razem z kolegami założył heavymetalową kapelę przyjęłam to spokojnie sama lubię rock, więc nie miałam z tym żadnych problemów wspominali ubaw mama zawsze była otwarta mogliśmy zapraszać kolegów do domu poważnie traktowała nasze młodzieńcze zachcianki co do fryzur muzyki słuchała z nami rocka dodaje Tatiana po szkole Wład zrobił kurs został elektrykiem w miejskich zakładach elektrycznych tam, gdzie wcześniej pracował jego ojciec potem pracował na kolei, a jesienią 2010 roku wyjechał do Mińska marzył by zostać biznesmenem poszedł nawet na jakiś kurs na razie, żeby mieć z czego żyć znalazł pracę w mińskich zakładach elektrycznych w tym czasie Tatiana studiowała informatykę na Uniwersytecie w Witebsku klubów patrząc na dzieci czuła się dumne spełniona pamięta też, że była szczęśliwa pewna, że mieszkają w sprawiedliwym państwie, które broni swoich obywateli kiedyś oglądaliśmy białoruską telewizję teraz jest mi wstyd, że wierzyłam w te brednie którymi oni karmią ludzi mówi Tatiana Kavali Love już 16 dni po zatrzymaniu Wład jego szkolny kolega Dmitrij Konowałow zostali oskarżeni o dokonanie zamachu terrorystycznego Dmitrij miał skonstruować piwnicy swego domu w Witebsku bombę miał ją przywieźć do Mińska zanieść do metra i zdetonować 11kwietnia 2011 roku o 1755 w godzinie szczytu w zamachu zginęło 15 osób rannych zostało 387 Władysław Kowaliow miał 10kwietnia pomóc Dmitrijowi nieść torbę z bombą z dworca kolejowego do wynajętego mieszkania miał wiedzieć, że karnawał chce dokonać zamachu terrorystycznego nie poinformować organów ścigania za późno wynajęłam adwokata dla syna mówi Lubow spodziewałam się, że wszystko się wyjaśni w tym czasie rozkręca całą sprawę sfabrykowano zeznania adwokat wskazany przez państwo nie wiadomo czyim interesie działa znalazła innego adwokata nie było łatwe żaden z litewskich adwokatów nie chciał się podjąć obrony terrorysty w końcu znajomi poradzili jej adwokata z Mińska, ale trzeba było opłacać jego pracy jak to możliwe z pensji strużki cała rodzina zaciągnęła kredyty ja mama ciocia wszystko poszło na obrońcę Niewiem nawet ile lat będziemy spłacać mówi Tatiana adwokat Stanisław wraz z jej także niewiele mógł zdziałać przed rozprawą mógł na osobności porozmawiać ze swoim klientem tylko przez 2 minuty władze zażądały od niego zobowiązanie, że zachowa szczegóły śledztwa w tajemnicy, gdy spotykał włada w trakcie działań śledczych nie mógł przekazać matce niczego oprócz tego, że syn jest zdrów się trzyma dochodzenie w sprawie zamachu prowadził Maksim warowni wiceszef działu śledczego Prokuratury Generalnej młody ambitny przez pewien czas pracował w prokuraturze w Grodnie poszedł w górę, gdy trafiła do niego sprawa kupowanie państwowych mieszkań po zaniżonej cenie przez urzędników z Grodna budżet państwa miał na każdej takiej transakcji tracić od 4 do 20 000USD jednak Walonii po kilku miesiącach umorzył sprawę urzędnicy odetchnęli z ulgą, że byli wysoko w hierarchii i mieli znajomości w Mińsku młody prokurator wkrótce został przeniesiony do stolicy do Prokuratury Generalnej towaru o nim przesłuchiwał włada już na samym początku dochodzenia powiedział mi życie spokojnie przecież ma pani jeszcze córkę przeraziłam się wspomina lwow jest pan sąsiadem terrorysty informacje o tożsamości domniemanych zamachowców jako pierwsze podało rosyjskie Life News RO strażniczka z fabryki DSK w Witebsku nagle stała się osobą publiczną, a od początku ze strachem czekałyśmy na moment, gdy pokażą zdjęcia chłopców w telewizji, kiedy podadzą nazwiska mówi Tatiana nie wiadomo przecież jak ludzie zareagują znajomi przyjaciele bałyśmy się, ale nigdy nikt złego słowa nie powiedział dodaje Lubow wręcz odwrotnie nie wierzono, że to chłopcy wysadzili metro za to nie koło wejścia do naszej klatki zaczepiła jakaś kobieta opowiada sąsiad Borysa Majda mówi, że jestem sąsiadem terrorysty, który zabił w Mińsku 15 osób pytam, skąd to wie, a ona, że w telewizji słyszała jednak wtedy nie podawano jeszcze żadnych nazwisk myślę, że tacy ludzie byli celowo odsyłani przez władze by zastraszyć rodzinę podburzyć sąsiadów 15września 2011 roku liczba w Kavali owa pierwszy raz weszła do największej na Białorusi sali sądowej nowo wybudowanym domu sprawiedliwości w Mińsku to miał być tam pierwszy proces wzorcowe pokazowe bez ograniczeń dla mediów władza demonstrowała pewność siebie, jakby mówiła chodźcie patrzcie pierwsze posiedzenie zgromadziło setki ludzi kamery telewizyjne błyski fleszy wzmocnione środki ostrożności specnaz w tym tłumie samotna milcząca kobieta lub w Kavali owa w pracy zawsze dawali jej urlop na kolejne posiedzenia Sądu Najwyższego nie opuściła ani 1 milicjanci wprowadzili chłopców zginają głowę ku podłodze i wysoko, podnosząc ręce w kajdankach to była pokazówka oni już wtedy byli skazani prowadzono ich tak jak prowadzi się skazańców sąd to był teatr mówi obaw na rozprawach siedziała z tyłu sali z dala od rodzin ofiar zamachu przez cały czas patrzyła na syna ten zawsze po wprowadzeniu szukał jej oczyma i uspokajał się widząc, że matka jest na miejscu trzymała się by nie widział i US pokazywałam mu kopertę wiedział, że ja niemal codziennie pisze do niego, ale on listów nie dostawał mówi już w pierwszym dniu rozprawy podenerwowany sędzia zabronił mediom przeprowadzania wywiadów z rodzinami ofiar zamachu, bo oni jako pokrzywdzeni zamachu mieli dostęp do materiałów dochodzenia po przeczytaniu tych dokumentów wiele osób wierzyło winę chłopców mówi kablowe po jakimś czasie rodziny ofiary zaczęły rozmawiać samotną kobietą z tyłu sali, która nie opuszcza ani 1 posiedzenia potem po każdej rozprawie zostawaliśmy rozmawialiśmy sprawa się rozsypywały wspólnie analizowaliśmy kolejne dowody niewinności chłopców wspomina Kavali owe lud miła Graz nowa szefowa Sojuszu obrońców praw człowieka poznała kablową podczas procesu zgodnością przyjmowała ten potworny cios chyba ta godność i opanowanie sprawiły, że ludzie polubili ją i zaczęli jej współczuć mówi liczba w Kavali to dla mnie bardzo bliski człowiek poznałam ją na procesie przez pewien czas mieszkała u nas bardzo szanuje podziwia mówi inny skrót AJA 30 dwuletnia Ines tutaj konsultantka z Państwowej firmy telekomunikacyjnej Bel tylko 11kwietnia 2011 roku wracała do domu z pracy w godzinach szczytu pełno ludzi nagle na stacji Kastrycznickaja coś mnie uderzyło upadłam po jakimś czasie podnosi się jestem we krwi był ludzie obok mnie leżą nie ruszają się nie myślałam, że są zabici myślałam, że ranni nie wyglądali na martwy od trochę pod pani, ale oni mierzyli ja też miałam zginąć byłam w 2m od epicentrum mówi Inez dziś inne nadal porusza się o kulach i najprawdopodobniej tak już zostanie do końca życia źle słyszy ma uszkodzone jedno oko z jej ciała lekarze wyjęli ponad 40 odłamków i tak matka oskarżonego zam. na czas procesu ofiary razem chodziły do sądu nie wierzę winne karnawałowa i Kavali owa to są po prostu 2 kolejne ofiary zamachu tylko ich sytuacja jest jeszcze gorsza mówi Inez i dodaje, że wątpliwości co do ich winy miała od samego początku zbyt szybko to wszystko się odbyło Łukaszenka zażądał i od razu na tacy dali mu zamachowców dlatego tak bardzo współczuje Kavali owej władza chciałaby ona machnęła ręką na syna matka drugiego skazańca nic nie zrobiła go bronić nie osądzam jej została zastraszona przez jakiś czas trzymali w areszcie jej drugiego syna, ale zwróćcie uwagę, że w trakcie procesu Dmitri panowała milczał nawet nie próbował się bronić rodzinnego nie wspierała władz bronił myślę, że walcząca o niego matka dodawała sił uważa tutaj nigdy nie zastanawiałam się na karę śmierci na tym, że są ludzie, którzy z mocy wyroku zabijają innych mówili, bo w Kavali owa nigdy też nie myślała, że ten problem może dotknąć jej rodzinie 30listopada Sąd Najwyższy wydał wyrok najgłośniejszym procesie sądowym w historii niepodległej Białorusi przebieg procesu zachowanie sędziego nie pozostawiały wątpliwości, że Wład zostanie skazany, ale nie sądziliśmy, że to będzie kara śmierci przecież jego nawet nie oskarżono o bezpośredni udział w zamachu mówi siostra Tatiana, kiedy wiceprzewodniczący Sądu Najwyższego Aleksander doradców odczytał wyrok kara śmierci na sali zaczęto krzyczeć hańba sędzia pośpiesznie opuścił salę rozpraw nic nie pamięta jak powiedział kara śmierci to jakby mi, kto w głowę uderzył mówi, że władz na mnie patrzył, ale ja nic nie widziałam wspomina Lubow napisała do Aleksandra Łukaszenki podanie o ułaskawienie syna prosiła o audiencji o odroczenie wykonania wyroku na rok na zaproszenie rady Europy pojechała do Strasburga Brukseli spotykała się z każdym, kto chciał wysłuchać historii 2 skazanych na śmierć dwudziesto pięciolatków, którym nie dano żadnej szansy obrony wierzyła, że to pomoże, że wykonanie wyroku zostanie wstrzymane, że władza raz jeszcze się pochylić nad dowodami i zobaczy swą pomyłkę mówi Ludmiła Grazia nowa klip ów wierzyła jeszcze 14marca, gdy białoruska telewizja głównym wydaniu wiadomości podała krótką informację prezydent Aleksander Łukaszenka nie ułaskawił 2 skazanych na karę śmierci za dokonanie zamachu terrorystycznego w mińskim metrze tym razem wierzyła już tylko cud, że Łukaszenka ugnie się przed falą oburzenia na Białorusi i poza jej granicami i wprowadzi moratorium na wykonanie wyroków kary śmierci Lubawka żeliwa często używa słowa oni oni to funkcjonariusze białoruskich resortów siłowych KGB MSW prokuratury mówi, że oni bili chłopców w materiałach sprawy jest obdukcja lekarska zgodnie, z którą kanałów i kawalerów w trakcie pobytu więzieniu KGB mieli obrażenia ciała mówi, że oni próbowali zastraszyć syna przed rozprawą ludzie z KGB powiedzieli może jeśli na procesie odwoła swoje wcześniejsze zeznania dostanie karę śmierci nie dał się zastraszyć powiedział prawdę mówi Kowalik owe mimo to funkcjonariusze jeszcze przed zakończeniem procesu dostali od Aleksandra Łukaszenki odznaczenia za wzorowe rozpracowanie zamachu i ujęcie jej syna Lubo często myśli o nich życzeń śmierci ani chorób chciałabym tylko, żeby każdy z nich przeszedł drogę mego syna od początku do końca tak jak on siedzieli w pojedynczej celi i nasłuchiwali kroków myśląc czy to już po niego i to po 5 dniach od informacji o wykonaniu wyroku śmierci na władze Kavali off i Dmitrij kanałach głos zabrał Aleksander Łukaszenka za pośrednictwem mediów przekazał wyrazy współczucia matkom straconych chłopców nie przyjmuje tego mówi Lubow Kavali owa mojemu synowi nie zdołałam pomóc, ale teraz się nie zatrzymam chciałabym zmusić Łukaszenkę do wprowadzenia moratorium na karę śmierci by dzieci innych matek nie spotkał ten sam los co mego włada, ale czasem myśli, że może Wład jednak żyje może nie wykonano wyroku może Łukaszenka swojej pokojowej rozgrywce, którą prowadzi z Zachodem postanowił go schować jak ASA w rękawie w pewnym momencie wyciągnąć, a może tych może jest bardzo duże staje się coraz bardziej fantastyczne wystarczy tylko uwolnić wyobraźnię nie czuję, że on umarł widziałam jego ciała chodziłam do cerkwi zapalić świecę za jego duszy chciała się zapalić nie chce wierzyć, że zabito go strzałem w tył głowy, że nie będzie miał normalnego pochówku, że nie powiedzą jej gdzie został pochowany, że nigdy nie będzie mogła zapalić świeczki na jego grobie śniło mi się, że włada nie ma w domu ja do niego dzwoni on nie odbiera ja się coraz bardziej denerwuje wpadam w panikę po jakimś czasie on oddzwania i mówi mamo co ty ja po prostu zasnąłem Andrzej Chyra tak dla państwa przeczytał reportaż Andrzeja Poczobuta pt. mamo co ty ja po prostu zasnąłem, które przeczytacie na stronie wyborcza kropkę PL Łukasz niektórzy format polecamy się z nowym odcinkiem w poniedziałek w podcaście ósma 10 w podcaście mistrzowie słowa już kolejną sobotę dziękujemy, że jesteście państwo z nami w klubie wyborczej przy okazji polecam państwu niedawno opublikowane na wywiad Wiktorii wyjaśnia Oksana Poczobut żona Andrzeja do usłyszenia Martyna Turska Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE: MISTRZOWIE SŁOWA GAZETY WYBORCZEJ

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 40% zniżką! Dobrego słuchania w 2023!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA