REKLAMA

Jeśli nie własność prywatna i nie państwowa - to co?

Wieczorem
Data emisji:
2021-08-25 22:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
54:09 min.
Udostępnij:

Drugi odcinek rozważań o rożnych własności. W pierwszej części wskazywaliśmy na negatywne konsekwencje ekspansji własności prywatnej w nowe sektory i miejsca życia oraz uświęcenie jej ochrony. Destrukcyjne efekty takiego "uświęcenia" tej formy własności pokazują skandale związane z reprywatyzacją, kryzys szczepionkowy na świecie oraz dyskusja wokół podatku majątkowego. Alternatywą dla własności państwowej i prywatnej mogłyby być spółdzielnie...

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Agnieszka Lichnerowicz dziś wieczorem zapraszam państwa na drugi odcinek ciąg dalszy rozważań o własności ciąg dalszy, bo była część pierwsza tych rozważań tydzień temu, więc od razu państwa odsyłam możecie sobie ją odtworzyć wysłuchać naszą poprzednią rozmowę ona jest dostępna w systemie pod kasowym pytanie czy tez czy prowokacja, która jest podstawą inspiracją w tej rozmowie jest taka, że ta w cudzysłowie i ironią święta własność prywatna, bo wydaje mi Rozwiń » się tutaj chyba nawet się jak wszyscy siedzimy już zaraz przedstawię gości jakoś zgadzamy może z różną pasją zaangażowaniem, że ten status własności prywatnej naprawdę zyskał priorytet nad innymi stąd ta ironia o święceniu teza wyjściowa byłaby taka, że to własność prywatna zaszła daleko oznacza, że zaczęła wchodzić w sferę sektory, które nie powinny być prywatyzowane pytanie oczywiście o alternatywy, bo są różne nie tylko powrót PRL-u czy związku sowieckiego jest alternatywą, przechodząc do rzeczy ponownie witam bardzo dziękuję za przyjęcie zaproszenie prof. Wojciecha Morawskiego dzień dobry panie profesorze tam państwa prof. Morawski z historykiem ekonomistą kierownikiem katedry historii gospodarczej społecznej szkoły głównej handlowej jest też z nami wpół po raz kolejny Jan zygmuntowski dzień dobry dobry wieczór dobry wieczór część wszystkim Jan zygmuntowski jest współprzewodniczącym polskiej sieci ekonomii wykładowcą Akademii Leona Koźmińskiego i też współautorem Kopp tek HBO spółdzielnia cyfrowa tak jak rysowałam inspiracją przy takim impulsem też do do refleksji nad tą własnością prywatną tak jak dziś pojmujemy jak wysoko priorytety czujemy jej ochronę nad być może inne wartości społeczne była z 1 strony nie kwestia reprywatyzacji, która właśnie pokazała jak wysoko jak bardzo jest dla nas ważne i właśnie okazało się dla wielu ważniejsza niż inne wartości społeczne kwestia dyskusji przy okazji pandemii pandemii o ochronie własności intelektualnej i pytanie czy właśnie znów zakres tej ochrony nie zaczyna być destruktu destrukcyjny społecznie, ale też czy nie uderza po prostu rozwój i w innowacje to oczywiście dyskusja o rosnących destrukcyjnych prawdopodobną uważa wielu ekspertów nierównościach szeroko rozumianych, ale szczególnie majątkowych, które pewno będą prowadziły nas do siłą rzeczy chyba jakiś oligarchizacji czy nawet systemu feudalnego po prostu WHO ten majątek przekazywany z pokolenia na pokolenie będzie bardzo silnie ba tonował strukturę społeczną tych, którzy mają będzie łatwiej nam na rzecz tych, którzy nie mają za bardzo będzie już od nie zostanie za dużo tort do podziału w dużym uproszczeniu no ale wracając właśnie może zaczniemy od tego wątku reprywatyzacji jak od razu rzuca prof. Wojciech Morawski prywatyzacji, czyli właśnie tego momentu, w którym mamy trzecią Rzeczpospolitą wyszliśmy z PRL-u i wierzymy, że indywidualizm własność prywatna to są najlepsze rozwiązania nie wiem co tu pan szczególnie podkreśla pani profesorze rozdzielił by po pierwsze, kwestia prywatyzacji reprywatyzacji w momencie, kiedy wychodziliśmy z gospodarki socjalistycznej właściwie była powszechna zgoda co do tego, jakiego rodzaju prywatyzacja jest niezbędna, chociaż różnie ją sobie wyobrażano to znaczy pierwszy argument, który na szali leżał był taki, że to jest majątek wypracowany przez cały na lód nie wypada zatem, żeby ktoś prywatne ktoś indywidualne teraz stał się jego własnością no ale nawet jeśli przyjmiemy takie teoretyczne założenia to ma do tego można podejść na 2 sposoby były takie pomysły związane z ze środowiskiem prof. Krzaka, żeby upowszechnić akcjonariat pracowniczy, żeby własności przedsiębiorstw upowszechnić wśród zatrudnionych tam robotników uwłaszczyć nad no no dobrze, ale to zwróciła uwagę cały naród przez ileś dekad wypracowywał ten majątek, a teraz uprzywilejowani byliby aktualnie tam zatrudnieni dziś wszyscy, którzy np. odeszli wcześniej na emeryturę już zebrani w tym udział ta była jedna z VAT tej koncepcji drugą, której rzecznikiem głównym byli tacy 2 gdańscy ekonomiści są boki i Janusz Lewandowski mówili, że w takim razie powszechna prywatyzacja jakieś świadectwa udziałowe wszyscy dostali ją potem to się zamienia na akcję i powszechne takie uwłaszczenie temu wszystkiemu przeciwstawił się Balcerowicz jest taką tezą, że no fajnie, ale chodzi o to, żeby z tego wyłonił się sprawny zarząd, żeby to poszła w ręce ludzi, którzy naprawdę będą wiedzieli jak tym zarządzać jakości to tak jak tamci mówili to z tego, że nie było sprawny zarząd tylko wyłoni się jakich bałagan się tego było i a czasem doświadczenia nie tyle polskie co krajów sąsiednich są takie, że powszechna prywatyzacja, jakie kupony coś takiego to się kończy oligarchii, bo się pojawia kilku facetów, którzy sprytnie to skupują na koniec okazuje, że chodzić w tym rządzą proszę zwrócić uwagę, że przy różnych zastrzeżeniach, jakie można mieć do polskiej prywatyzacji myśmy nie wyłonili oligarchów to nie poszła w stronę oligarchizacji to jest jedna z przewag tej naszej prywatyzacji no i potem ta prywatyzacja jakoś tam się zaczęła oczywiście, że przy prywatyzacji zawsze tam było kilka ścieżek poprzez wejście na giełdę poprzez taką prywatyzację kapitałową, że przychodzi Quest i kupuje po prostu mówi poproszę o fabrykę i kładzie pieniądze nastu to też jest prywatyzacja oczywiście i to też nie jest zwróćmy uwagę puszczenie z torbami, którzy na to pracowali, bo jednak państwo dostaje pieniądze i państwo jeśli mądrze tymi pieniędzmi zarządzi to znaczy np. ulokuje w funduszu rezerwy demograficznej to całe społeczeństwo teoretycznie powinna z tego mieć jakąś korzyść to nie jest także ktoś sobie po prostu zabiera się, zwłaszcza za darmo jakaś druga strona tej transakcji jest ogólnospołeczne z czasem wokół prywatyzacji zrobiła się niezdrowa atmosfera to znaczy, że to w ogóle powstała atmosfera, że pozbywanie się własności Państwowej jest pozbywanie się własności Polski dojdzie w obce ręce bez wyprzedawania majątku Narodowego to nie jest przecież tak jednak 99% gospodarki amerykańskiej nie jest w rękach państwa amerykańskiego i nie mówi, że to jest obcych rękach oraz data Donald Trump trochę mówił już 3 no, a nota Trump mówił, ale akurat ta jest ten prezydent, który miał się stosunkowo skromnie solidaryzuje, jakbym powiedział i to jest taki proces, który odbywał odbywa no pewnej chwili został zwichnięty właśnie przez taką ewolucję opinii publicznej sterowaną przez polityków demagogicznie dni przesadnie oczywiście, że trzeba uważać przy takiej prywatyzacji, żeby ona uczciwie odbywała, ale nie znaczy żona z samej swojej natury jest nieuczciwa na dzień dobry reprywatyzacja zupełnie inna kwestia to zatem pana panie profesorze tylko do tej historii prywatyzacji co dorzucił Jan zygmuntowski no ja się zgadzam, że temat kadr kierowniczych tego, kto ma zarządzać przedsiębiorstwami był rzeczywiście fundamentalne przyczyny chyba powinniśmy sięgnąć jeszcze do takich źródeł jak choćby do prof. Kieżuna, który pokazywał, że no w dużej mierze wśród pracowników tych zakładów były kompetentne osoby inżynierowie być może wymagający jeszcze prawda jakiegoś przeszkolenia pojechania na studia NBA, a jak wiemy wcześniej jeździli na nich głównie nominaci partyjni na co zresztą właśnie późniejszy polityce tzw. lewicy czy właśnie osoby z takich kręgów akademickich jak krąg Leszka Balcerowicza no i to to znaczy, że też nie było takiego totalnie zerowego gruntu, któremu nie można było przekazać drugą rzeczą chyba to, że mam wrażenie, że wyceny po jakich były sprzedawane przedsiębiorstwa były były nieco nieuczciwe to znaczy patrząc na stan po 10 latach junty wojskowej po odpowiednio dobranej stopie dyskonta itd. oceniając majątek jako Nisko technologicznie produktywne nie patrząc, że są rynki, na których dalej te produkty mogłyby iść długo można by się rozwodzić nad tym jak Nisko oceniano przedsiębiorstwa, a jak w wielu przypadkach dopuszczono do jednak takich wrogich przejęć nie wiem czy to kwestia akurat to zagraniczne czynie zagraniczne ręce no ale sytuacje takie jak sprzedaż Elwro tak, czyli wrocławskich zakładów produkujących elektronikę powstawały polskie komputery kalkulatory dług naprawdę dosyć zaawansowany sprzęt nawet na warunki światowe oni konkurujący z IBM, ale mający swoje w swoją własną siła no i sprzedaż tego niemieckiemu biznesowi i rozebranie tej fabryki na na postulat drzazgi pokazała jednak, że bardzo duża część tego procesu to było albo wrogie przejęcia albo było takie właśnie roznoszenie majątku przez różnych lokalnych kacyków nominatów partyjnych całą nomenklaturę, która już, korzystając z ustawy Wilczka zaczęła przygotowywać taki pierwszy pierwsze warunki prawda już już była gotowa na to, żeby takiej takiej specyficznej polskiej pierwotnej akumulacji dokonać, więc kiedy zwolniły się po prostu bloki startowe to oni byli pierwsi do tego żeby, żeby podnieść inicjatywy jednocześnie zgodzę się prof. Morawskim, że te inicjatywy np. z obu tak, czyli właśnie własności akcjonariatu pracowniczego były na tyle źle przeprowadzony czy mało rozsądnie, że bardzo często właśnie kończyły się tak jak sprawa 1 cukrowni, którą dosyć dobrze znam, gdzie po prostu najpierw lokalny LOK lokalna nomenklatura napędziła przez kontakty z mediami panikę w gazetach, że cukrownia upadnie, a potem spokojnie kupowali wszystkie udziały w tej cukrownia w końcu kontrolowali cukrownia funkcjonuje do dziś dlatego nas nie wymienia natomiast na pewno nie była bliska upadłości to jest powód, dla którego widać, że nie chcę mówić, że nie było alternatywy podejrzewam tylko, że te alternatywy nie były dość dobrze ani przemyślane ani przetestowane i pewnie dzisiejszej perspektywy historycznej na miasto dużo łatwiej oceniać natomiast to nie znaczy, że transformacja była jedyna możliwa albo musiała się dokonać taki sposób natomiast no tak jak mówię pewnie lepsze rozwiązania właśnie dlatego są są rzadziej spotykane są po prostu trudniejsza i wymagają dużo więcej wiedzy dużo więcej zapału, a też wtedy ani partyjna nomenklatura ani młode wilki ani zresztą zachodni doradcy brygady Marriotta itd. nie byli zainteresowani tym, żeby zrobić to jak na jak najpowszechniej i myślę na sam jest kończący się ten argument prywatyzacji chciałbym tylko powiedzieć, że takich sygnałów ostrzegawczych, że może trzeba to zrobić inaczej i sojuszników takiej sprawy też trochę było i to nawet nie oczywistych środowiskach 90 tym roku bodajże dla Republiki ten film miał taki wywiad, w którym bardzo ostro krytykował Balcerowicza właśnie za model prywatyzacji mówią, że nie może być także Huta czy stocznia Gdańska, że te rzeczy został trafiają wąskie ręce musi być jakiś mechanizm, ale jasny mechanizm rekompensaty dla dla pracowników i utrzymania jakiegoś dobra publicznego, a więc nawet nawet po stronie powiedzmy o ogólną liberalnej wolnorynkowej było pewne poczucie, że kierunek szokowej transformacji jest jest co najmniej niewłaściwe natomiast los okazał się ostatecznie dominującym o reprywatyzacji pewnie za chwilę właśnie folia ja chciałam zaproponować most, bo byśmy nie uznali, więc przepraszam bardzo tania tylko panie profesorze pan głos tylko po prostu chodzi o to, że to jest temat prywatyzacji może nas na całą rozmowę wciągnąć i pewnie zasługuje, ale jednak chciałabym byśmy porozmawiali też o tym statusie i roli i skutkach takiego naszego podejścia do własności prywatnej jak dziś mamy, więc już oddam panu głos na krótkie dorzucenie z pana perspektywy istotnych faktów do tego obrazka, ale od razu zaproponować pewien konsensus to znaczy pytanie czy po prostu niezależnie czy tej oceny tych tego tych decyzji podejmowanych w latach dziewięćdziesiątych, że Rze, że razem z tymi pomysłami zachodnimi przyszedł jednak dogmatyzmu neoliberalnej i po prostu takie przekonanie, że zawsze wszędzie prywatyzacja dobrą jest i po prostu kropkę i czy ten dogmatyzm nie doprowadził nas do również reprywatyzacyjnego skandalu związanego z reprywatyzacją właśnie takim jednoznacznym przekonaniem, że własność prywatna musi zostać zwrócona, bo jak nie to koniec świata to ja chcę zacząć od takiej uwagi przyznam, że jeszcze bardzo źle czuję takiej retoryce, która kogoś obraża proponuje, żeby nie mówić o brygadach Marriotta młodych wilkach można to wszystko nazwać w sposób, który nie poniża ludzi ja o ludziach, którzy mają inne pomysły inne poglądy niż ja potrafię mówić w sposób, który docenia ich podmiotowość zakład docenia dobrą wolę oni się mylą, ale pod potrafi dostrzec, że mają dobrą wolę co najwyżej błądzą i potrafi nazywać w sposób, który nie jest dla nich upokarzające proponuję, żebyśmy taką konwencję otrzymali taki jak pani profesorze postaci, aczkolwiek też dają się, że to jest sobie pewne jak na uwagę niż do pani, chociaż dogmatyzm moim zdaniem pani jakoś dziwnie to liberalizm pojmuje to sąd nie jest także prywatyzacja zawsze dobra wcale nie jest także wszystkich konkretnych przypadków bronimy czasami tak zapewne niektóre rzeczy trzeba by zrobić można by zrobić lepiej no ale to jest troszkę także robiono to pod ciśnieniem czasu była był pewien przedział czasu, kiedy można było zrobić się zamknął, jakby to nie zostało zrobione dosyć szybko nie zostało zrobione w ogóle myślę, że przy wszystkich zastrzeżeniach to, że mimo wszystko gospodarka została troszkę Odeta wzorowana jest dobrym krokiem w dobrym kierunku i mimo wszystko żyjemy dużo większy dobrobyt dzielnic 30 lat temu czy nie ja pozwolę sobie ja mam pytanie zatrzyma, ale ja się boją panie prezesie utkniemy w historii, więc jeżeli ja bardzo potrzebuje język łemkowski odpowiedzieć to oddam głos, ale proponowałbym, jakby tutaj by zatrzymać się odzież i trochę nie zakładam zawsze dobrej woli tak jak pan profesor przyznał, że Rze, że to subiektywnie może za mocne słowa może nie to już nie zostawię, ale chodzi o to, że czy zgodzi się pan profesor z kolei z tą moją tezą w takim razie, że po prostu to doprowadziło do dogmatyzmu wania czy uświęcenia tej perspektywy, w której to co prywatne zawsze jest efektywniejsza lepsza i dobre to co publiczne jest efektywne i trzeba jak by minimalizować rolę tego czynnika niegodziwości moralne widzę po obu stronach barykady całą pewnością, ale proszę zwrócić uwagę, że jednym z elementów tak woli wolnego świata jest to, że jakaś tam część gospodarki możliwie duża jest wyłączona spod wpływu bieżącej polityki i polityka sobie tam jakoś robi swoje, a gospodarka rozwija Belgia potrafiła przez rok obywać bez rządu jakoś to przeżyła bez większych wstrząsów znaczy kraje rozwinięte są kraje, gdzie polityka ma ograniczony wpływ na to co się realnie dzieje w gospodarce i z tego punktu widzenia kurczenie własności Państwowej jest pożyteczne, bo ona również ogranicza zakres takiej korupcji takiej dosłownej tam wujka ulokujemy w spółce skarbu państwa prawda no jak prywatna to nie ulokujemy się nie da i dobrze i tu widziałbym zaletę prywaty jedną z zalet prywatyzacji taki świat, w którym możliwości wpływania polityki na wszystko są ograniczone ten lepszy świat prywatyzacji jest jedną ze ścieżek ku takiemu lepszemu światu, ale oczywiście, że pan po drodze różne Kanty są po stronie publicznej po stronie prywatnej z tym, że Kanty po stronie prywatnej są jakieś powiedziałbym uczciwsze powyższe, bo takie zapory na własny rachunek ani na nasz wspólny era netto też będą widział pewną przewagę tej sfery prywatnej, ale to wszystko nie ma nic wspólnego z taką dogmatyzm racją, której pani mówi nie uznaje takich dogmaty z racji zaraz będziemy sobie do kwestii reprywatyzacji zobaczycie państwo, że nie musi tak być, że reprywatyzacja to zupełnie inna historia dobrze to w takim razie zostawi reprywatyzację do niej wrócimy, ale chciałbym teraz oddać Janowi Zygmuntowi z kim głos na ile musi odpowiadać na jak wejść polemikę tą historyczną to decydujący czas namawia by by skupić się też bardziej na tym co jest dziś Night trochę, prowadząc rozmowę, ale noty zdecyduje się o kierunku chciałabym zwrócić, jakby zapytać czy no to jest oczywiście wybór wyłącznie między prywatnym państwowym o nie właśnie tak nie widzę tego wyboru co więcej moim zdaniem kierunek na prywatyzację to był krótkoterminowy zysk większej szybkiego wzrostu PKB i efektywności, ale jeśli kończymy ostatecznie mając katastrofę klimatyczną nierówności, które doprowadzą do nie wiem jakiegoś jakieś formy autorytarnej władzy to znaczy, że prywatyzacja od początku była złym złą drogą tylko myśmy tego nie wiedzieli na samym początku tej drogi, a moim zdaniem właśnie tak jest, bo właściwym kierunkiem, którym rozmawiamy jest albo większa demokracja demokracja polityczna ekonomiczna, czyli po prostu podmiotowość ludzi możliwość decydowania o sobie albo większe budowanie relacji władzy dyktatu i ja wcale nie widzę jak rozumiem, że z perspektywy lat dziewięćdziesiątych i częste rozmawiając z prof. Gwiazdowskim tak, który jest wielkim orędownikiem takiego no dogmatyczne wolnego rynku to bardzo często widzę takiej powrót nie mówi, że profesora, bo nie słyszałem tego, ale często widzę ten powrót do lat dziewięćdziesiątych do stadionu, na którym ze szczęścia sprzedawało to nie jest prawdziwy obraz prywatnej gospodarki ona po jakimś czasie konkurencja zawsze prowadzi do tego większy Polka mniejszego nie ma żadnych sensownych dowodów na to, że konkurencja jest zawsze doskonała i ostatecznie wielki upada nie jest tak nie mamy na to żadnych nową halę i zna ostatnia twierdzi ja rozumiem, a to znaczy, że ostatecznie mamy tych wielkich dyrektorów prezesów, którzy właśnie kuzynowi piątemu kuzynowi i dzieciom znajomy oczywiście rozdają posady tworzą się po prostu dynastii wręcz i moim zdaniem nasz wybór to wybór między większą demokratyzację podmiotowością ludzi, a większą autorytarną ością i to jest rak to jest wybór, który tu sięgnę po zupełnie inny kierunek niż autorytarną można myśli zarówno te polityczne w destrukcji, jaki takie jednak zwane wolnorynkowe te prym związane właśnie z tą ku akumulację prywatnej własności coraz bardziej w rękach jakiś oligarchii rozumiem, że przymus ekonomiczny przymus pałki policyjnej jest troszkę inny, ale co do zasady ma po to jest inna forma inne natężenie, ale podobnego podobnie jak przymusu w relacjach międzyludzkich i mam wrażenie, że spojrzymy do np. a czy mogli robić są tak, dlaczego narody przegrywają to znajdujemy tam pewną szerszą nawet diagnozy niż prywatyzacja kontra państwo, czyli instytucje włączające te, które dają ludziom podmiotowość dystrybuują zyski versus instytucja ekstraktu ją te, które biorą od wielu, ale dają wąskiej elicie tylko elita kontroluje i w tym sensie by gospodarka kontrolowana przez MON partie i podobne do gospodarki kontrolowanej przez kilka największych korporacji, które są ze sobą jakiegoś rodzaju zmowie, a niestety kierunek, do którego jakieś tam mierze zmierzamy może akurat Polska, bo u nas dalej polityka ma pewnie zbyt duży wpływ tak jak profesor mówi takie bieżące działanie w gospodarce prawda tu jest mowa o tym czy powinniśmy prywatyzować służby ochrony zdrowia, bo oczywiście nie powinniśmy, ale o tym czy wpływ polityka wpływa ręcznie, sterując na to ochrony zdrowia tak duży chyba wszyscy zgodzimy, że w tym za dużo sensu nie ma no to co zgodzimy się w tym akurat na pewno zgodzi to jest pan profesor tutaj odbić coś przechodzimy już w jakby zdradzając trochę płytę ze Spółdzielczości nie to przejdźmy do Spółdzielczości, bo to jest coś co się czai cały czas są Jan oddaję ci głos od razu może słuchaczom powiem panu profesorowi dziś też, że nogami koncentruje się Zygmunt rawski, zwłaszcza w działaniach co jest wydają się w jakości kawę bo, bo związany bardzo ze współczesnością tej Spółdzielczości cyfrowej, więc tak jak znamy spółdzielczość kojarzy nam się mieliśmy historycznie przez to przejść w dwudziestoleciu międzywojennym naprawdę jest dobrze się tutaj rozwijała Spółdzielczy szalona była też ze względu na charakter gospodarki to to była spółdzielczość mieszkaniowa czy jakoś wytwórczą produkcyjne i ona nam się pewnie głównie z tym kojarzy, a szczególnie z tą wersją peerelowską Spółdzielczości, która jednak chyba była kartonowe to znaczy de facto była polityczną Państwowa no a teraz właśnie, o co chodzi, dlaczego twoim zdaniem ta spółdzielczość wychodzi z pułapek obu Państwowej własności takiej prywatnej Tomasz kwituje bardzo szybko tą tezę po prostu apotem jestem bardzo ciekaw, jakie będą wątpliwości profesora też i po toczymy dalej to w jaki sposób gdzieś docieram do Spółdzielczości jest taką diagnozą trochę za tymi włoskimi marksistami, że fabryka stopniowo fabryka rozumiana też przenośnie tak właśnie to miejsce w produkcji wytwarzania pewnego pewnego takiego terroryzmu nasze na rozciągniętych nad naszym życiem takie dyscypliny żona rozciągać na całe społeczeństwo oni też w latach sześćdziesiątych pisali nie, spodziewając się nawet internetu na myśli najpierw po dziennikarzach pracownikach medialnych, że stopniowo oni pracują non stop patrząc sobie na to współczesną gospodarkę media społecznościowe na wytwarzanie danych NATO jak jesteśmy non stop zanurzeni w relacji z internetem widzimy, że ta fabryka przyjęła bardzo konkretną formę formy sieci my jesteśmy sieciowych połączeń z innymi, więc tak jak bardzo wiele wysiłków i popieram te wysiłki to dobry kierunek są skupione na regulacjach tak jak sądzę, że jednak właściwym pytaniem nie jest czego zakażemy blok, żeby chronić konkurencyjność jak sprawić, żeby te przestrzenie, a więc i Facebook i Kubery i inne Platformy były nie sieciami, w których każdy jest z atomizerem jednostką zarządzaną przez po prostu jakieś centrum, które widzi wszystko jak pan optyką tylko, że jest rzeczywiście naszą własnością, a wszystko to my decydujemy o tym jak sieć rozwija no i taka spółdzielczość jest dopasowana do do rozwoju do postępu technologicznego odpowiada po prostu na nowe formy produkcji, które nam się pojawiły w gospodarce cyfrowej, a więc sprawia to, że ta spółdzielczość odradza się troszkę innej formie i przez to jest bardziej taką też spółdzielczością, gdzie prawda miasta np. mogą myśleć o swojej przestrzeni cyfrowej jako o takiej wspólnej własności miasta największych np. 5 osób należących do społeczeństwa obywatelskiego sieci przedsiębiorców, a więc myślimy o wszelkiego rodzaju takich kolaboracji sieciowych formach, które mają pewną wspólną własność tak i to jest to do tego wiele osób myśli, że trzeba wykorzystywać szalone technologie w rodzaju blockchain prawda Super zaawansowane, ale okazuje się, że tam, gdzie powiedzmy ta technologia i te pomysły wynajdują koło na nowo no to spora część naszego rosnącego ruchu po prostu spojrzał wstecz historię zobaczyła, że myśmy już w sumie przerabiali co prawda 1 się udało innym mniej tak w Polsce tak jak tak jak to padło ono rzeczywiście to była taka trochę wymuszona forma Spółdzielczości przymusowej wręcz w Polsce ludowej, ale są też takie miejsca jak Hiszpania, gdzie korporacja Spółdzielcza mą Dragon jest po prostu Roland kurom demokratyczne podmiot no i naszym wyzwaniem jest po prostu też próbować to dziś zrobić i zobaczyć czy w praktyce taka sieć Jona cyfrowa wspólnotowa własności gospodarka jest możliwe ja rozumiem koszty do pyta czy to tak upraszczając, bo wielowątkowe należy to nawet pytanie jest nie chodzi tylko o nacjonalizacji tylko chodzi o to, żeby zacząć wspierać na różne sposoby właśnie rozwój tej współwłasności w Spółdzielczości również kwestia cyfrowych tak, bo skąd się do spółdzielni mają wziąć no różne sposoby mogą dać my właśnie w Kopkach hubie próbujemy budować np. rozmawiając z samorządami, które dzięki otwierają się jako z losowej formy otwierają się nauczyć finansowej normy no takie jest zamknięty tak takiej po prostu tu jest urząd, a tam są obywatele my zrobimy oni odbierają otworzyć taką formę i zakładać np. spółdzielnie lokalny tak tak jakby ogólnomiejskie zrzeszamy pracowników spółdzielnia to często spółdzielnie przed IT teraz taką dziękujemy, gdzie programiści sami zarządzają własnymi produktami swą pracą, ale wiadomo, że no tak samo prywatyzacja się nie udała oddolnie tak jednak to musi być pewien właśnie jak to w raporcie, który niedługo ukaże nazywamy tak trochę buńczucznie musi być pewien Spółdzielczy plan odbudowy tak musi być pewna wizja, że ta spółdzielczość jest rzeczywiście formą transformacji całej gospodarki panie profesorze co pan myśli o tym co pan myśli Spółdzielczości szczególnie dziś Night z polskiej gospodarce, która ze stron ma swoją specyfikę z drugiej strony jest częścią tych globalnych trendów, czyli np. tego, że użytkownicy korzystają z Facebooka z wszystkimi, jakby zagrożeniami i ograniczeniem też pewnej wolności dla państwa jednostki, jakim się to wiąże ja Spółdzielczości myślę z ogromną sympatią może powiedzą, bo my to wiemy, ale może nie wszyscy nasi słuchacze dowiedzą czym się różniła spółdzielczość momencie swego powstania od spółek akcyjnych w spółce akcyjnej najważniejsze jest kapitał jeśli człowiek wniósł 40% to ma potem 40% głosów w spółdzielni ważny jest człowiek jako członek spółdzielni on ma 1 głos niezależnie od tego ile wniósł kapitału to jest podstawowa różnica organizacyjna między spółdzielnią, a spółką akcyjną i historyczny w Polsce spółdzielnie mają piękną tradycję, zwłaszcza to jest Wielkopolska spółdzielczością, której był taki serial biegnie najdłuższa wojna nowożytnej Europy no i która była instytucją narodową można powiedzieć potem drugiej Rzeczypospolitej to też było dosyć silna w czasach PRL-u akurat do Spółdzielczości mieszkaniowej to ja mam mieszane uczucia, bo ona jednak rozwiązywała pewien problem Poczesna swoje dziwactwa na, ale zupełnie nie zapominajmy o próbie kolektywizacji rolnictwa to było coś okropnego to była taka odgórnie narzucona przymusowa po prostu zabierano pod tym hasłem chłopom ziemię nic ja się przeciw temu skutecznie zbuntowali się nie dali całkiem po prostu są co jest atutem Spółdzielczości co jest słabością Spółdzielczości moim zdaniem spółdzielczość jest receptą, ale nie jest receptą na całe społeczeństwo całą gospodarkę od może się udać punktowo może w pewnych sektorach pewnych miejscach zadziałać są pewne warunki niezbędne do tego, żeby ona się udała po pierwsze, ludzie, którzy zaczynają coś takiego się bawić muszą mieć do siebie zaufanie tutaj to jest ściśle związane z kimś takim nie kapitał społeczny z tego punktu widzenia to w Polsce kiepsko wróży, ponieważ w Polsce ten kapitał społeczny jest w bardzo niski Polacy sobie nawzajem nie ufają dowódcom panie profesorze od razu w użyciu pytań kurę jajko, bo miał możliwość już Wej wejrzeć w MF w tym manifest, w którym mówił Jan zygmuntowski Spółdzielczości no i teraz oni np. że spółdzielczość jest instrumentem odbudowy kapitału społecznego, czyli bardzo morza jeśli ona spełni tę funkcję pochwała willi mam nadzieję, że spełni rzeczy jak najlepiej drugi warunek niezbędny jest jednak jakieś takie otoczenie prawne, które jest bezstronnym arbitrem to znaczy, żeby można było sobie wyobrazić, że państwo przegrywa proces w sądzie ich więcej jak przegrywa to po prostu bez gadania wykonuje ten wyrok nie zastanawia się politycznie warto wykonać czynie warto wykonać dlatego spółdzielczość spośród 3 naszych zaborców najlepiej udała się w zaborze niemieckim, bo tam przy wszystkich opresyjność tego zaborcy tam była bardzo wysoka kultura prawna to mogło zauważyć w zaborze rosyjskim to dużo gorzej wyszłaby zaborca był brutalny, ale przy tym niechlujny prawnie nic nie było reguł muszą być reguły, żeby to zadziałało mam nadzieję, że te reguły będą jeśli chodzi o spółdzielczość trzeciej Rzeczypospolitej to ona, że punktowo udawaną głów, gdzie no udało się niektóre spółdzielnie dziennikarskie prawda nie będziemy tu wymieniać, żeby nie robić reklamy, ale wiemy mniej więcej jakich środowiskach mówimy i to się świetnie udało mam nadzieję, bo ja nie wiedziałem, że w internecie dzieje się coś takiego czy pan Jan mówi, ale mam nadzieję, że ta może być podobnie rzecz ta jak najlepiej myślę o tym z ogromną sympatią ale gdzie pan dostrzegać pułapki zagrożenia słucham pułapki zagrożenia to znaczy, dlaczego się może nie udać albo dlaczego właśnie ten ten projekt no mówiliśmy sobie otoczeniu uprawiania kultu co prawda rano w tej dziedzinie przeżywamy coś w rodzaju katastrofy z tego powodu też może się udać to jakieś nadużycia takową największe zagrożenie moim zda no bo jak co czas nie do końca rozumiem jak to się ma zacząć, bo własność prywatna się akumuluj tak to znaczy ktoś albo miał dobry pomysł, bo miał szczęścia, bo oczywiście wymienią coś przez dzięki temu zbudował jak jeszcze właśnie musi udawało, bo miał szczęście albo dobry pomysł rozwijał jak malował stworzył dużą mniejszą średnią dużą firmę, która ma nie wymaga 1 właściciela prywatnego albo jakąś spółką akcyjną, a wszyscy pozostali są pracownikami w tej Barbary zwanej wersji moim zdaniem np. Amazona no po prostu spija strasznie dużo pieniędzy z pracy działalności tej firmy, a skąd spółdzielczość ma się wziąć pieniędzy czy jak to dobrze ja mam bardzo dobry kapitał przykład, który uspokoi pani obawy o 19 wieku były 2 systemy spółdzielcze system płaczącego zdaliśmy adresowany raczej do bogatszych tam, iż system Raiffeisena adresowany do kompletnej biedoty różnica była taka, że jak byłem członkiem spółdzielni Schulza Gontarz spółdzielnia zbankrutowała to straciłem swój wkład jak byłem członkiem spółdzielni Raiffeisena to straciłem wszystko licytowali mi wszystko łącznie z kadrą, ale w 1 to nie przeszkadzało, bo oni mieli na tyle mało do stracenia i pewnie robiło różnicy no i powstała taka spółdzielnia alkaliczne Noska kompletna taka bieda znacie państwo dzisiaj bank Raiffeisena jest jeden z największych banków europejskich najpotężniejszych co się stało ten bank 19 wieku przywiązał do siebie klienta ne, która potem bogaciło się ale, ponieważ przywiązała się do swojej firmy była wobec firmy lojalna i cały kraj państwo płyną w górę razem ze swoimi klientami dzisiaj nikomu już się nie kojarzy z biedotą to tak się udaje znaczy przedsięwzięcia spółdzielczego też są firmy i one mogą też odnieść sukces nie nierówno zniżek odpowiem inwalidów na starcie chwali sobie na tym rynku skarbu o mogą może się okazać, że są dobrze wygrywali tak samo jak indywidualny milioner ja bym nawet dopowiedział do tego co mówi profesor, że przez bardzo długi czas ostatnie 30 lat więcej spółdzielczej zaczęto postrzegać szczególnie w kontekście spółdzielni socjalnych prawda, czyli mamy osoby, które nie radzą sobie na rynku są zagrożone tam bezrobociem osoby z niepełnosprawnościami, a więc takie osoby miały być trochę wrzucane do tego 1 worka pt. spółdzielnia socjalna tam są jakieś granty dopłaty nie wiadomo co mamy spokój, że nie ma bezrobotnych no nie jest tak spółdzielnie to jest po prostu demokratyczna forma prowadzenia przedsiębiorstwa przedsiębiorstwo społeczne tak całkowicie zgadzam z definicji to że, bo jak ma w takim razie drugą wątpliwość to znaczy no właśnie o tym mówimy, że to się wypatrzyło, ale na na pierwszy rzut oka zarządzanie w takiej firmie, którą znamy współcześnie stosunkowo proste, bo jest jasna struktura zarząd co ostatnie słowo ma albo właściciele, która z tych struktur jak zarząd rada nadzorcza generalnie to jest to bardziej hierarchiczna nawet może być autorytarna struktura, której wiadomo, kto rządzi, kto wydaje rozkazy jest oczywiście jakieś prawo pracy, jeżeli jest jakiś wewnętrzny ewentualnie regulaminy, ale dosyć duża sprawczość tych, którzy wydają polecenia na takiej spółdzielni rozważy też się wybiera strukturę, ale czy proces podejmowania decyzji właśnie brak trochę tego kapitału społecznego, o czym wspomniał prof. Morawski nie utrudnia w ogóle zarządzania tą firmą usłużny utrudnia i dlatego ten kapitał trzeba budować tak jak bardzo dokładnie to samo słusznie też wcześniej pani redaktor zauważyła, że rzeczywiście my tak mówimy to pewna praktyka pracy np. samorządami jak słyszymy w Polsce nie ma kapitału społecznego nie ma zaufania bardzo często słyszymy to fakt no to najczęściej mówimy, że no co się nie weźmie z powietrza w sensie weźmie się właśnie z tego, że ludzie zaczną się dzieci i ze sobą rozmawiać i coś dogadywać i ta w tym demokratyczna własność sprawia, że nie mogą nie nikt nie może wstać od stołu i powiedzieć, że wszystkie zabawki wywraca przykro mi wszyscy muszą się dogadać natomiast tak oczywiście profesor ma rację, że to jest trudniejsze w zarządzaniu co nie znaczy że, że niemożliwe tylko bardziej wymaga tego, żeby jest trudniejsza, dlatego że musimy się wzajemnie słuchać szanować to sprawia, że jak demokracja nie jest zbyt liberalna i czasami frustrująca niektórzy myślę spodziewam pewnym pomieszaniem zniechęci kolejnych podziwem mówią o tej sile Putina wtedy tak no właśnie notował no, więc to jest właśnie moje moje zdanie na temat tego, że jeśli nie będziemy próbowali nawet mieć takich demokratycznych form rozmawiania docierania się i decydowania to właśnie możemy iść podziwia Putina sprawczość walnie pięścią w 100 tylko to działa tylko na bardzo krótką metę muszę przyznać, że byłem ogromnym miłośnikiem tego typu form zarządzania i pewnego autorytaryzmu ale zanim trafią na studia ekonomiczne to chyba to Kordowski urząd ukąszeń ukąszenie chyba każdemu się zdarza w młodości współcześnie jednak szybko człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że bez pewnego brania na serio interesów tych osób, które są na dole struktury obecne pracowników tak jakiś podwykonawców, jakie struktury byśmy sobie wymyślili nie biorąc ich uwag na serio i działając w imieniu no to bardzo szybko ta decyzyjna Góra będzie generowała będzie bardzo osobna i coś takiego można utrzymać dialog, ale to się kończy ostatecznie no ulicą widłami panie profesorze, ale skoro można już jak dodał taki mały przyczyna historyczne czemu ta spółdzielczość w Wielkopolsce tak dobrze się udała, ponieważ ona miała przeciw sobie niechętne jej państwo niemieckie państwo praworządne, które przestrzegało reguł, niemniej było niechętne jeśli dostrzegła by jakikolwiek błąd to bezlitośnie im dokopał dlatego oni się bardzo pilnowali musieli mieć absolutny porządek w rachunkach nie mogło być mowy o żadnej korupcji wszystko musiało być w porządku, bo niechętne wrogie państwo niemieckie patrzyło czekało na pierwszy błąd dlatego nie mogło być pierwszego błędu to było bardzo wychowawcze to bardzo edukacyjne Alitalii naprawą idące, ale państwo równocześnie przestrzegające reguł nie kontrolujące na zasadzie woli politycznej tylko kontrolujące na zasadzie jednoznacznych reguł prawnych ta jest bardzo dobra sprzyjająca Spółdzielczości środowisko zewnętrzne to panie żyją w szkolnictwie przychylne dlatego ja się troszkę ruszyłem jak tutaj padło takie sformułowanie, że państwo powinno wspierać ich zapowiedź, że państwo powinno wspierać państwo powinno pilnować reguł no właśnie trochę o to chciałem dopytać być może odpowiedź będzie taka, która spadła ze strony pana profesora, ale skoro no wysoka damy się panowie się zgadzać, że spółdzielczość ma wiele zalet w obliczu VAT tych drugich form własności prywatnej Państwowej i do tego jeszcze tutaj nie rozwinęliśmy to będzie pretekst do kolejnych rozmów, ale jeżeli to jest współwłasnością liczy już nie tylko ten zysk właściciela i on po prostu to jest jego priorytetem niekoniecznie zawsze strategia czy przeczy otoczenie środowisko dobrostan pracowników, bo jeżeli współwłaścicielami są pracownicy no to siłą rzeczy te wszystkie perspektywy są dużo bardziej włączane niż ta ta egoistyczna pracuje, dlaczego nie mamy spółdzielni postęp mamy mało bony są niektóre przetrwały te dzieje dramatyczne tam pojedyncze powstają kooperatywy, ale to jest jakaś mikro mikro udział w strukturze własności w Polsce do trochę jednak PRL kompromitował kocha oznaczenie kole, zwłaszcza pomysł kolektywizacji bardzo złą opinię zrobił Spółdzielczości, bo no cała wieś nastroju żyła i nie chciała czymś takim słyszeć więcej, a szkoda, ponieważ spółdzielca w niektórych krajach np. skandynawski da znak rolnicza taka produkcyjna rolnicza, ale znakomicie się udała tylko wrzuca do ogródka Alicji dobrze działa na dziś na Litwie dobrze działa na jakiejś też przedziwnej zasadzie to jeden z SC jak, a propos tego właśnie popularności to przepraszam zaraz przypomnę trwale oglądałam kilka miesięcy temu film, że spółdzielczość Island już tak popularne główna bohaterka wręcz była właśnie doświadczała przemocy ze strony monopolu spółdzielczego wręcz to już tak daleko wtedy będziemy oczywiście tym martwić, że to Polsce się rozwinie nie wiem ja jeszcze coś być dorzucił, bo na końcu ściągnięcia tej reprywatyzacji wrócić tak zapytała, dlaczego tak słaby rozwój mam wrażenie jak podróżujemy po takich właśnie mniejszych w różnych samorządach tam często takie poczucie, jakby to ta spółdzielczość była był taki prawda suknia ślubna garnitur ślubny, w którym się świetnie wyglądało no na tym ślubie i tak wszyscy nocą jest w szafie rzeczywiście wszyscy wspominają świetną tak jak gęsie można dostać dobre wędliny, jakie chleby wszyscy się cieszą zespołem, ale ostatecznie każdy tak Terence załamuje i mam wrażenie, że ma niska popularność wynika jednak po prostu z tego jak my edukujemy młodzież, jakie pokazujemy perspektywy szkołach są podstawy przedsiębiorczości, na których mówi się wyłącznie o firmach dziś jest wielki dyskurs wokół start-upów ja wykładam zarządzanie na kosz minie 1 trzecim roku pytam swoich studentów uznając, że od 2 latach może jeszcze wynieśli ze stałej ścieżki i pytam zawsze czy są w stanie zdefiniować spółdzielnie nie padła jeszcze do tej pory odpowiedź, że spółdzielnia to przede wszystkim forma prawno słyszałem wszystkie warianty biznes odpowiedzialny społecznie to jest zrównoważony rozwój firmie naprawdę jest Sar bardzo dużo słyszałem ani słyszany prostsze możliwe odpowiedzi do formy prawne, które jedno SA ma 1 głos ma wrażenie, że tak to wyparta pamięć dopiero teraz będzie wracała i sporo środowisk co ważne pytanie czemu sumienia i nie ma większego powodu, dla którego grupa informatyków ma zakładać spółkę zamiast zakładać spółdzielnie niema myślę, że kogoś nie wiedzieli nawet, że mogą i że warto panie profesorze to na koniec wracając do 3 przywoływał do, dochodząc do reprywatyzacji trochę może na boku tej dyskusji o Spółdzielczości, dlaczego tak bardzo podkreśla pan, że prywatyzacja reprywatyzacja to co innego i mimo większego z mniejszego sceptycyzmu wokół tej własności takiej prywatnej uświęconej no tak bardzo krytycznie domyślam się powie pan reprywatyzacji tak, ponieważ w Polsce ta sprawa została jakiś tam powodów postawiona na głowie nie wiem, jaki to jakieś kompleksy doszły do dnia do głosu coś takiego 1 rzecz bowiem kiedyś już mówiłem pani audycji by otrzymałem spory odzew tak jak też odegrało bardzo państwu najbardziej emocjonującą każdą uwagę drugiej Rzeczypospolitej władze stanęły przed takim dylematem były majątki skonfiskowane polskim arystokratą za udział w powstaniach i teraz te majątki miały innych właścicieli i to już 2 albo 3 pokoleń miały innych właścicieli przy czym ci właściciele byli spadkobiercami Rosjan, którzy te majątki dostali za udział w tłumieniu powstań, więc politycznie to tutaj sprawa powinna być prosta jak drut to znaczy wiadomo co z tym zrobić Otóż nie zrobiono tak jak wszyscy się domyślają uznano, że prawo własności jeśli już mamy uznawać jego nadrzędność to dotyczy własności dzisiejszej aktualnej ani jakiś tam dawnych pretensji i państwo polskie nie uścisnęła nic z interesów tych rosyjskich właścicieli majątków jak się patrzy na listę największych właścicieli ziemskich Wojciech Roszkowski kiedyś taką listę sporządził i to tam na czołowych miejscach pierwszy tam dwudziestce jest kilka nazwisk rosyjskich i druga Rzeczpospolita nikt nic wrogiego wobec nich nie wykonała uszanowała ich prawo własności może dobrze myślę trzeba jeśli trzeba uhonorować tych, którzy stracili to nie poprzez zwrot w naturze tylko poprzez jakiegoś rodzaju odszkodowań przy czym odszkodowanie było dosyć symboliczne dosyć niechętnie dane był bardzo krótki czas, żeby się zgłaszać jeszcze w Dz.U. to tam były 3 miesiące, żeby się zgłaszać w Dz.U. wydrukowano w ten sposób, że w tych 3 miesięcy zostały 3 tygodnie i krótko mówiąc wykiwał do tych dawnych właścicieli, ale tak niestety jest to znaczy jeśli już prawo własności jest wartością, którą warto kruszyć kopie to dzisiejsze prawo własności rekompensowanie, czyli dawnych krzywd poprzez krzywdzenie dzisiejszy posiadacie to jest pomysł zupełnie nie ludzkiej okrutne, a niestety w Polsce właśnie tak poszło te sądy zaczęły wydawać absurdalne byli wyroki w tej sprawie to wszystko co się działo wokół tego typu reprywatyzacji po prostu wołało o pomstę do nieba tu jest rola państwa państwo powinno wziąć na siebie to zobowiązanie jakoś tam uhonorować tych właścicieli dawnych co się tam dać o nim nie, żądając 100% oni żądają, jakiego rodzaju satysfakcji zazwyczaj tej satysfakcji trzeba mu udzielić bardzo często satysfakcja ma charakter całkiem po prostu honorowy im trzeba powiedzieć, że cierpieli, że to niesprawiedliwe, ale się stało tak tak dzięki ich od coś tam im dać w formie obligacji tak dali finaliści mają 1000 sposobów, żeby to załatwić, ale nie zwrot w naturze, ale od naturze to jest idiotyczny pomysł no i stąd moja teza ta krótko na koniec o tych dogmaty za co i właśnie święceniu własności prywatnej jako nietykalne, a skoro została dotknięta to trzeba cofnąć, ale jeżeli nie to to pomoc zdaniem panie profesorze, dlaczego tego pacjenci właściciele też mają święte jeśli już dziś własność prywatną święta w latach termin, ale często bójka między państwa nowych miejsc w Warszawie bez niego święta własność ryba, ale to jednak było miano my miejska stocznie nie indywidualna prywatna często zyskał jedno, ale nie można go wyrzucić, ale to jak pan uważa pani prezes, dlaczego to siedziało przy jednak taki dosyć biernym obserwacji ze strony polityków czy pewnie mediów no nie oburzało to na początku nie przeszła ustawa reprywatyzacyjna prezydent Kwaśniewski zawetował ona miała ileś tam kosztować pamięta w pierwszej chwili miał takie uczucie ulgi rząd zawetował nawet ucieszyłem, a nie sądziłem, że sądy zaczął tak idiotycznie Ross trzecią panią utratę ulgi miałem uczucie ulgi społeczeństwo polskie zarządziło 60 radnych, bo to tak było wycenia ją zje uważają, że nie należy dawać 60 000 000 000, ale pewnie lepiej było wtedy, w jakich obligacjach 60 000 000 000 dać mieć głowę już wtedy nie byłoby całej krzywdy, która narosła szkodę na koniec już jest pana zdaniem tanga nie wie nie znaczy moim zdaniem trzeba jakoś taktownie załatwić z Izraelem i jak to się uda to jest zgoda, ale trzeba załatwić nie można tego zostawić tak jak jest, bo to jest zjawisko Anda, ale to jest kwestia bardziej dyplomatyczna niż finansowa nie wiem Jan zygmuntowski coś jeszcze być dorzucił czy kolarz, z jaką historię historię trudno, żebym komentował, bo osłabi znam natomiast od lat gdzieś tam współpracuje czy pomagam grupie skupionej wokół Janka śpiewaka, więc widziałem od zaplecza powiedzmy jak wygląda dyskusja na ten temat z niektórymi kręgami i mam wrażenie, że rzeczywiście ten dogmat Świętego prawa własności on miał znaczenie w tym sensie, że wpływał bardzo ideologicznie na postawy sędziów, którzy te sprawy reprywatyzacyjne rozstrzygali w tym sensie, że chcielibyśmy, żeby sędzia był neutralnym mediatorem, który jest wolność wszelkich wpływów i nie mówię tu wpływach w rozumieniu korupcja nawet, chociaż wiemy, że były też tam zaangażowane tak mafia reprywatyzacyjna i naprawdę zorganizowana przestępczość, ale niezależnie od tego łam masa decyzji nie tylko w Warszawie, ale w całym kraju, gdzie po prostu właśnie panowała panował milczące przekonanie wynik wypływający z samych sędziów, że po prostu własność musi być kontynuowana bezterminowo tak nieważne czy byłaby wojna czy działka została wszystko działo zostało zrównane z ziemią czy się tak czy inaczej losy potoczyły czy przez środek działki przebiega droga, bo przecież mamy takie sprawy czy jestem szkoła, że musi istnieć ciągłość prawna tego prawa własności nic nie może przerwać ba życia ludzie mogą tracić życia, ale własność musi trwać i mam wrażenie, że ten element ideologiczny miał bardzo duże znaczenie większy niż podstawa prawna, bo przecież 3 lata temu już mam wrażenie prof. Łętowska, która jest wybitną konstytucjonalistka oko i ekspertką od takich fundamentalnych aktów prawa pokazała, że podstawa decyzji reprywatyzacyjnych w Warszawie, czyli dekret Bieruta w ogóle nie pozwala na ani 1 decyzję o wydaniu tego gruntu, więc podstawa prawna była słaba tu musiał być jeszcze jakiś element w ogniu około i ideologiczny prawda tak nikt nie pokazał tym sędziom jakiejś innej konkurencyjnej linii tak, żeby oni mogli ważyć na szali oni mieli tylko ta trzykrotność jest z punktu widzenia mojej dyscypliny dodałbym taką formułkę, która do, której coraz cień bardziej przekonuje historia to nie jest Towarzystwo ubezpieczeniowe to nie jest tak, że historia ma wyrównać jeśli ktoś dozna jakiejś krzywdę to my mu także, gdy kiedyś tam musimy zrekompensować nam stopy życie jest brutalne ludzie ginęli na wojnach ginęli w obozach i wraku nie ma odszkodowań tak naprawdę to jest niemożliwe no historia jest, jaka jest stała jest nie do kręcenia bardzo bardzo bardzo dziękuję za dzisiejszą wieczorną rozmowę prof. Wojciech Morawski historyk ekonomista kierownik katedry historii gospodarczej społecznej szkole głównej handlowej był państwa gościem bardzo dziękuję panie profesorze za przyjęcie zaproszenia i Jan zygmuntowski wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego współprzewodniczący polskiej sieci ekonomii też dziękuję i Domaradz Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WIECZOREM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA