REKLAMA

Andrzej Konopka czyta tekst Ziemowita Szczerka pt. "Nagość w schowku na miotły"

Gościnnie w TOK FM: Mistrzowie Słowa
Data emisji:
2021-08-27 23:30
Prowadzący:
Czas trwania:
24:55 min.
Udostępnij:

Polska nie jest ładna, jest już bardzo ładna - ani jednego gipsowego krasnala. W 26. wydaniu podcastu "Mistrzowie Słowa" Andrzej Konopka czyta tekst Ziemowita Szczerka. "Mistrzowie Słowa" to podcast, w którym mistrzowie sceny czytają mistrzów pióra. Co tydzień w sobotę publikujemy dla klubowiczów "Wyborczej" jeden tekst czytany przez wybitne aktorki i wybitnych aktorów. Teksty te będą pochodziły z naszych najlepszych magazynów: "Wolnej Soboty", "Dużego Formatu", "Wysokich Obcasów", "Ale Historia", "Książek" i "Wyborczej Classic". Dołącz do Klubu "Wyborczej", kupując najwyższy, klubowy pakiet prenumeraty cyfrowej na Wyborcza.pl/prenumerata. Polecamy także serię audiobooków "Mistrzowie Słowa" Wydawnictwa Agora dostępną na Kulturalnysklep.pl i Publio.pl

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
witam państwa w podcaście mistrzowie słowa tu Martyna Turska wydawczyni podcastów gazety wyborczej mistrzowie słowa to podcast, w którym mistrzowie sceny czytają Mistrzów pióra co tydzień w sobotę publikujemy nasze teksty czytane przez wybitne aktorki wybitnych aktorów zaczynamy ostatni weekend wakacji, więc postanowiłem zabrać państwa spadł w Mikołajkach słuchacze o przeżyciach Ziemowita Szczerka, który spędził tam w lipcu parę dni przed państwem Andrzej Konopka Rozwiń » nagość w schowku namiotu Ziemowit Szczerek, gdybym miał się tu zatrzymać za własne pieniądze to tylko pod wpływem szantażu 2 dni wyspa w cenie średniej miesięcznej polskiej płacy w tył mojej zakurzone i poobijane Dacii wygląda pięknie na parkingu pomiędzy purpurowym zatem maserati z kielecką rejestracją matowym czarnym sportowym dobrem jak encyklopedyczną ilustracją kompleksu penisa poza tym cóż będącej jakiś kilkanaście by widz i słowa tych ulic bardzo desy kilka tanich to ludzi, którzy nie wiem zostali chyba pracownicze bony albo odkładali latami w recepcji od razu widzą czy maserati czy znacznie widzą po ciuchach walizce w sposobie zachowania funduszy biedniejsi wchodzą minął petentów i stoją bogaci siadają, jakby recepcja należała do nich akurat melduje się jakaś rodzina klapki z Biedronki ubrania projektowane przez TESKO bogate laski hotelowej poczekalni jednak białe puchate Piaseckim patrzą na nich potem na siebie i chichot elity kontra lud wszystko od początku, gdy Antoni Słonimski pojechał przed wojną do ZSRR co opisał w mojej podróży do Rosji wspominał, że nie widać już różnicy pomiędzy ludnością centrum ludnością przedmieść socjalizm zrównał, ale raczej w dół już w górę w PRL spał rysowanie Polacy ubierali się dobierane bezwładu Kraśki zachodniej cywilizacji przesłane w paczkach kupowane na saksach aspirujący z pozycji Nisko klasowej anty utopii do wyrafinowania teraz to co innego jeśli przepych to raczej z klasą jeśli luksus to nie walący po oczach, a chyba, że chciałbym w to wierzyć ironicznie tak parę chodzące po spała w klapkach ze złotym napisem Gucci albo właśnie ta dziewczyna z piaskiem, która przemieściła się do hotelowej restauracji z rówieśnikami ubrani jak dzieci bogatych rodziców z lekko konserwatywną klasę, ale przy rano europejskim rokiem nie bardzo, ale sam raz trochę mokasyny na bose stopy koszulki la Costa, a trochę tatuaże i angolski łańcuszki siedzą na tarasie, z którego widać całe Mikołajki Mikołajski most i jezioro mikołajskie Bryza powiewa drinki jest ładnie tak ładnie Polska i ładnie całkowicie ładnie ani 1 krasnala z gipsu Polska wytrawni nawet gdy piasek się ze strachu na piękno to nikt nie stracił głowy tylko z tymi klapkami za 1 000 000 jak kupy do jeziora Mikołajskiego już nikt żaden kelner, który z fryzurą prosto spod nożyczek z manierami mają do busa uwijał się cicho dyskretnie skromnie wokół państwa nie udawał NRA jak kiedyś, bo kiedyś tak było pamiętać przychodziło się do restauracji jakoś tak powiedzmy dekadę po upadku komuny i widać było, że to wszystko fałsz śmiech na sali goście zabezpieczonych blokowisk łapiących ledwo co oddech po 2 apokaliptycznych dekadach kelnerzy z takich samych blokowisk krab wzorów jedni odgrywali gości drudzy kelnerów minęło kelner jest profesjonalnym trenerem bogate dzieciaki są profesjonalnymi bogatymi dzieciakami, a piesek jest profesjonalnie rasowe nie pasował do całkowitego piękna tylko pan, który w samych skarpetkach stał w wódce przycumowany do ściany tego luksusowego hotelu wybudowanego na mazurskiej wysepce czyścił szyby z łódki inaczej się nie dało w końcu hotel stał na wodzie facet był jedynym elementem bez wszech obowiązującej klasy Night skarpetki i brązowe wzorki dostrzegli to Letnicy, którzy przechadzali się pomostem mógłby, chociaż skarpetki zdjąć powiedziała pani z klasą do pana z, kto wie może nawet większą klasą od Alp buty włożyć, bo tak to jakiś taki bardziej, że mokro wtrącił pan i poszli kawałek dalej jacht ceny za cumowanie są tu wysokie żeglarze mówią, że zaporowe no ale tych z jachtu ewidentnie było stać poszedłem na drinka przed drugim marnie barman wygląda dokładnie tak jak powinien wyglądać barman białej koszuli z lekkim wąsem wycierał nawet szklanki serwetką patrzyłem na Mikołajki z tej perspektywy bez krzykliwych kolorów i poparł Micah zacząłem się zastanawiać, wpadając w lekką paranoję czy wszystkich bez wyjątku dachów w miasteczku nie wymieniono narodu dachówkę by ładnie stąd wyglądały poszedłem pochodzić po Mikołajkach w knajpie szanty było o bo ma nowe, bo stanowi, że każdy kapitan jest marynarzem, ale nie każdy marynarz jest kapitanem jakieś pół paczki piły room po Marynarską i słuchały 1, który przez cały czas gadał co samo LGBT Murzyna grających w Wiedźminie elfy pogonili go przyszedł do mnie szanuję PiS prezesa, bo pisze do niego jak burza idzie na dowód pokazał ostrzeżenia Instytutu meteorologicznego pokazałem się do mnie też pisze bardzo ucieszył i wrócił do znajomych na stoiskach można kupić maski stwarzamy Kaczyńskiego Macierewicza tusze odbywała Polska w formie wakacyjnej kręcili się obywatele Spasa odróżniający od reszty jak i usług chińskiego ludność centrum od ludności przedmieść niuanse, ale wyczuwalne bez klasowej magmy socjalistycznej urawniłowka i wyrosły elity finansowe z początku były zabawne tygrysy Europy janusze biznesu białe skarpetki Cigarettes jednak Berlin, ale teraz poważniej nie epatowała obnosił się stanie z panem to raczej dyskrecja jak zapach dobrych perfum Sarmatów lubiących złote podkowy na rzymskim bruku polscy bogacze zaczęli bardzo powoli zamieniać się bardziej wyrafinowaną arystokrację typu późniejszego, która zachwycała zachodnich korespondentów przyjeżdżających do Polski by pastwić nad biedą zacofaniem, ale też zaznacz arystokratycznych rozkoszy tak było w Polsce nie widziano prawie niczego godnego uwagi poza tym co stworzyła klasa wyższa chłopi mieszkali w chatach lepszych od norm co było skwapliwie odnotowywany przez zagranicznych podróżników odwiedzających Polskę za to Szlachta cóż inny świat traktowała swoich chłopów jak bydło bywała Oksana za to imprezy pod rożnymi postaciami należały do naj intensywniejszych w życiu zachodnich arystokratów pod koniec osiemnastego wieku Szlachta zaczęła nabierać większego wyrafinowania, a kultura dwójkowa stała się miejscem, w którym odbywało się życie intelektualne no poza workami po dawnemu zapiekły szlak szczurów często antysemitów wzorców czegoś co dziś określili byśmy jako dziadostwo, ale artyści przesiadywali w majątkach swoich mecenasów ten snobistyczny arystokratyczny świat umiał siebie postrzegać z dystansem wydał w końcu też takich autorów jak Witkacy czy Gombrowicz obaj, choć wobec Dworcowej kultury mocno krytyczny nie wyobrażali sobie życia poza nią, gdy się skończyła 1 popełnił samobójstwo, a drugi uciekł na koniec świata resztki dawnego świata rozpuścił się w komunizmie TUI ówdzie przetrwały pojedyncze salony, do których wchodziło Towarzystwo jak np. to brata Witolda Gombrowicza Jerzego w Radomiu dawni Rzymianie powierzali po rozpraszanie się po lasach państwowych, gdzie często jako dawny myśliwi się zatrudniali ich kultura zabił go dała jeszcze parę razy jak w kabarecie starszych panów i umarła, bo umarł jej kontekst zmarła Szlachta ci, którzy Polskę wymyśli zostali chłopi, którzy te polskie przejęli jakiejś dziwnej formie syndromu sztokholmskiego my jesteśmy tylko wariantem tej starej Polski wyobrażeniem mirażem właściwie moglibyśmy założyć nowy kraj czynnie gruntownego szerzyć, bo co to za młoda, żeby każdy restart jego formy robi nam wyłącznie sąsiedzi w każdym razie nie było jeszcze nigdy powszechnej Polski wy prawnej wykwintnej wyrafinowanej wykwintna zdarzało się być w kulturze arystokratycznej, ale to w zasadzie tyle mieszczaństwo Szlachta obrzydził mieszczanom Polski kraj prześladujący mieszczaństwo w Rzeczpospolitej i nie, pozwalając mu zrobić lepszej pozycji woleli stawać się Niemcami ich państwem łączyć aspiracja, a później brać np. udział w antypolskich przedsięwzięciach, które co jakiś czas Niemcy montowali wytrawna kultura Chłopska polna żarty Polski chłop traktowany przez pana jak wół wg czasu siły zadbać o podstawy swego człowieczeństwa to w zmowie z panem przejąć próbował kościół, więc tak były ludowe piosenki ludowe podania, ale kultura materialna polskich chłopów nie mogła rozwijać tak jakby mogła się rozwijać, gdyby nie dusiła jej szlachecka zmora wczasach zaborów Polska forma zależała w dużym stopniu od formy narzuconej przez sąsiadów w czasie międzywojennym próbowano podnieść tamto ogarnąć TUI tam, ale nadal ogół wyglądał tak jak Witkacy wyobrażał sobie Kielce w PRL-u podobnie z początku walczył odbudowywał gnał, ale w końcu przegonił sam siebie i wywalił się na zysk, pozostawiając milionom dzisiaj żyjących Polaków wspomnienie rozkopanych chodników i beznadziei łamanej przez brzydotę, której nie bardzo umiał odciąć stylowy modernizm czy brutalizmu proponowane przez architektonicznych praw i sterów no, a później były lata dziewięćdziesiąte resztę znamy, ale Polska się zmienia staje się coraz bardziej wytrawna powoli trudno na bieżąco to wychwycić tak samo jak trudno dostrzec ruch minutowej wskazówki zegara, ale widać dobrze, że już nawet poza tym, że remontowane są chodniki drogi całe to przydrożny umeblowanie wyłaniają się fasady tonują kolonii kraju nabiera formy gustu no cóż czasem jak króluje taki hotel zespala, w którym przebywa elita co prawda raczej nie artystyczna no, chyba że gwiazdy filmu czy muzyki raczej nie intelektualna bo chyba by naprawdę musiał jej odbić, żeby tych marnych płac w kulturze odkładać na hotel ze spal, ale na pewno ta ekonomiczna dzisiejsze elity mają tak słusznie wskazują badacze feudalne i folwarczne przyzwyczajenia w miejscach pracy, ale etap sarmacki już wydaje się cieszyły pod spała stały, owszem, drogie samochody, ale nie były to już raczej słów ze złotymi Podkowa ami tylko rzeczy większą klasę nie obnosi się po Mikołajkach z pieniędzmi i stylowo przeciwnie starali się nie epatować albo tylko dyskretnie pokazywać wszystkie te skórzane paski od zegarków pantofle z cielęcej skóry czy co tam trzeba nosić, żeby się stopa bez skarpetki nie płaciła z mostu nad jeziorem, pod którym przepływały jachty żaglówki widać było przede wszystkim ten wielki piękny pełen klasy hotel zespala jak zamek warowny żaglówki omijały go szerokim łukiem, bo mało kogo było stać znajomi, którzy lubią żeglować psioczą na taki miejsca na Mazurach jest coraz drożej a, widząc coraz więcej przejętych cen za cumowanie człowiek zaczyna się czuć jak jednak dookoła mnóstwo pokoju na wynajem ogłoszenie na ogłoszeniu nie jakoś tanio, ale nie tak monstrualnie drogo jak w hotelu Zaspa wracając tam mimo, że to niebyły moje pieniądze czułem się, jakbym palił być może można się do tego przyzwyczaić, ale czułem się tak jakbym nadużywał przepychu i to zdecydowanie, gdyby to był, choć tandetne przed schował się za jakąś maskę ironii, ale tu już nie było tandety w zasadzie tylko czysto lewicowych nieestetycznych pozycji można było się czekać takich luksusów, choć w sumie bez przesady nie było już w Polsce aż tak bardzo wyjątkowe miejsce zresztą nawet przejście ze sfery powszechnej do sfery ekskluzywnej nie było jak gdzieś na Karaibach obstawione przez ochroniarzy z bronią trzymaną na widoku albo dyskretnie ukrytej pod marynarkami, jakby to mogło wyglądać poradzieckiej wchodziło się od tak nikt o nich nie pytał widok z balkonu taki, że nie czułem się go wart mój sąsiad z pokoju obok wyszedł na balkon w szlafroku jakimś drinkiem kur owa jak to jest zajebiście krzyknął w dal i wieczór nabiła jeszcze jedno lufkę i poszedłem zobaczyć to ospa w recepcji elegancka pani przyglądała coś na komórce strefa nagości było napisane na kolejnych drzwiach, ale co tu mam się rozbierać na środku recepcji domaga tam do środka to tylko nago zapytałem trochę bez sensu w końcu było napisane, ale byłem całkiem ubranych nie wiedziałem, skąd wziąć ręcznik i nie wpadł do głowy inny sposób zagadnienia tak wyprostowała się jak sprężynka tam tylko dla osób no i nagich to znaczy osób o nagości charakteryzujących się ono nagością pokiwała głową, a czy nagość osiąga się tu czy może jakiś szatni okazało się, że szatnia była, a jakże tylko, że wszystko tu było tak wykwintne jest etyczne, że zwykłe nie ekskluzywne poprzednio wyglądające drzwi prowadzące do szatni uznałem za nieistniejące non est albo w najlepszym razie prowadzące do schowka namiotu, ale nagość była czysto teoretyczna wsparta panowały tekstylia ręczniki i klapki Polska wykwintna miała wyraźny problem odsłanianie ciała sauny można było zejść do części basenowej, gdzie tapla się dzieci dyskutowali poważni panowie, goszcząc w Jakucji 1 sprzedawał jakąś ziemię drugi się zastanawiał czy kupić w każdym razie pokazywali sobie zdjęcia ziemi tej ziemi na smartfonie jakieś dziewczyny na leżakach oglądając na córki bogatych rodziców nie budziły zgorszenie poważnych panów jeśli już to niezdrowy Dziady polskie podniecenie, bo zerkali na nie zna tej ziemi na smartfonie sam zresztą obgadywać sprzątaczki, które jak narzekały biały chichotać, gdy szły za rękę wypasionym korytarzem z miękką wykładziną narzekały na homofobię polskiego ludu, ale też typowały się wzajemnie ze śmiechem wyrzucały sobie klasie z chichot cały podniósł się harmider, gdy ospa wleciał owad starał się go przegonić pana z obsługi bohatersko podniósł nawet gazety gonił go po kafelkach szersza żar się krzyczały dzieci, a pan wojowniczą machał zupełnie jak w stepie szerokim, którego okiem nawet sokolim zmierz ubiegł go w końcu ich dumą pokazywał leżącego i rozpraw danego tonie szerszenia oceni fachowe jakiś zupełnie nowy rodzaj Muchy ani jakie jak komary widziałem w Ameryce Południowej powiedział do mnie rozłożony na leżaku dżentelmen o fryzurze na australijskiego surfera z rozłożystą klatką piersiową i zębem zapewne prawdziwym rekina naszej znów wyszedł na miasta przejście pomiędzy światem dobrobytu, a światem ludzi wygląda symbolicznie prosto ze spal na ulice wieczór się zbliżały na miasto wiele ludzie siedzieli w knajpach, ale bez zalewania mordy raczej bliźniaczki piwo TUI tam zapach marihuany siedziałem też piłem piwo i zastanawiałem się, jakby na to wszystko patrzył, gdybym przez tyle portu wał się tutaj prosto z lat osiemdziesiątych dziewięćdziesiątych i pewnie myślałbym, że jakimś cudem znalazłem się na Zachodzie tylko mówionym i opisanym po polsku no i jakimś bardziej swojskim podobało mi się to nie chciało się wracać do hotelu, który zachodzącym słońcu błyszczał nad taflą jeziora no ale wróciła przyniosłem sobie piwa w puszce w dodatku w reklamówce defilujących demonstracyjnie przed recepcją, w której przyjąłem krzywe uśmiechy i to pobłażania to zawoalowane Pekin wyszedł na balkon z widokiem i zapaliłem papierosa Stańczyk przystań z dziką dziś w krzakach przycumowanych żaglówek niosła się muzyka śpiewy nie bardzo rozumiałem jak można było wolę siedzieć tutaj szczerze mówiąc o wiele bardziej podobało mi się w podwarszawskim parku wodnym wystylizowany na tropikalną wyspę z palmami pani rynkami panienkami, które kupowało się nie wychodząc zwody i z podświetleniem takim, że człowiek czuł się tam bardziej egzotycznie niż prawdziwych tropikach i to naprawdę robiło wrażenie i to nie tylko na mnie można było to wyśmiewać ale gdy zachodziło słońce i bawiło wodę jak na pacyficznej atolu, gdy kolorowe światła odbijały się zachwycony ludziom od ekranów komórek ludzie naprawdę zeznawali czegoś, czego tutaj na tej właśnie ziemi nie zaznali nigdy i byli naprawdę szczerze zachwyceni i kosztowało to 1,5 stówy ani 10× więcej zasnąłem w końcu na balkonie kołysanek do snu śpiewem upijają, czego się sąsiada balkon obok rano obudziłam floty dla bogaczy na skuterach wodnych motorówkach podpłynęli pod hotel wołali jakiegoś Marcina bardzo rozważ zieleni widać było, że to dla nich ani nie początek dnia, a nie koniec Marcin wyszedł na balkon i pozdrawiał gestem papieża śmiali się i popłynęli dalej, a ja poszedłem razem z innymi na śniadanie największe porcje nakładałem sobie ja, gdzie miałem Janusza bać jak tu wyjechał swoim brudnym poobijanym autem i ruszyłem w piękny kraj ogarniającym się coraz bardziej wyrafinowany sposób byłem zachwycony, dopóki nie włączyłem rządowego Radia żyjącego rada próbowałem przyłączyć, ale wychodziło albo radio Maryja albo tandetne skokowy kupa, a potem skończyły się Mazury zaczęła końcówka i tylko lato jego rozbuchana zieleń sprawiały, że można się było cieszyć nie perwersyjny piękne zjechałem głównej drogi usiadłem pod wiejskim sklepem, w którym kupiłem sobie coś do przedłożenia patrzyłem na zapomnianą przez Boga ludzi wszystkich innych rzeź i cały zachód i wszystkie moje przemyślenia na temat coraz bardziej wyrafinowanej polskiej formy wydały mi się rojenia piękno ducha Andrzej Konopka tak dla państwa przeczytał tekst Ziemowita Szczerka pt. nagość w schowku na miotły, które przeczytać na stronie wyborcza kropkę PL magazynie wolna sobota polecamy się z nowym odcinkiem w poniedziałek w podcaście ósma 10 i w podcaście mistrzowie słowa już kolejną sobotę dziękujemy, że jesteście państwo z nami w klubie wyborczej do usłyszenia Martyna Turska Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE W TOK FM: MISTRZOWIE SŁOWA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 40% taniej w zimowej promocji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA