REKLAMA

Kulisy pracy polskiego snajpera w Afganistanie

Maciej Zakrocki przedstawia
Data emisji:
27-07-2021 23:00 (Powtórka: 30-08-2021)
Prowadzący:
Czas trwania:
53:38 min.
Udostępnij:

Rozmowa przy okazji premiery książki "Snajper wchodzi pierwszy"

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Maciej Zakrocki przedstawia dobry wieczór we wtorek 27lipca wtorek, czyli czas na historię Polski dzisiaj będzie to historia najnowsza wrócą do zakończonej oficjalnie misji w Afganistanie możecie państwo pamięta, że 2lipca prezydent Andrzej Duda informował, iż tego dnia z rąk płk. Pawła Pytko dowódcy ostatniej zmiany polskiego kontyngentu w Afganistanie odebrał polską flagę została ona zabrana przez żołnierzy, którzy brali udział w tej ostatniej zmianie przy okazji Rozwiń » przypomniano, że podczas prawie 20 lat afgańskiej misji poległo tam 44 polskich żołnierzy prawie 1000 zostało rannych właśnie ukazała się książka wywiad-rzeka pt. snajper wchodzi pierwszy dziennikarz historyk Michał Wójcik rozmawia z Przemysławem Wójtowiczem właśnie snajperem, który był tam podczas siódmej zmiany tej najtrudniejszej podobno najbardziej nasycone walkami książka nie przedstawia obrazu tylko samej misji, ale też mamy okazję przeczytać opowieść znakomitego żołnierza o polskiej armii w ogóle o tym jak wyglądało nasze wojsko na przełomie wieków o sprawach wstydliwych niesamowitych trudnych do uwierzenia w szkoleniu elitarnych w sumie żołnierzy, jakimi są snajperzy o ich przyjęcie pozycji w wojsku relacji z innymi żołnierzami samej wojnie Przemysław Wójtowicz mówi z brutalną szczerością i tu zacytuję fragment jego oceny wojna w Afganistanie zakończyła się klęską totalną kosztowną klęską jedyny sukces w walce z talibami to śmierć Osamy bin Ladena, ale poza tym za prowadziliśmy pokój nie demokratyczne standardy nie wprowadziliśmy równouprawnienie kobiet nie ograniczyliśmy korupcję nie przeciwnie zwiększyliśmy pod tym względem Afganistan jest zdemoralizowany jak nigdy przedtem narkotyki zmniejszyła się produkcja opium, skąd zwiększyła bo kiedy Amerykanie zaczęli nęci afgańskich rolników dopłatami za niszczenie markowych poletek ci zaczęli obśmiewać jeszcze większe areały na każdym obszarze porażka takie są efekty tej wojny, ale równie smutny jest los wielu żołnierzy, którzy wrócili ranni albo z kłopotami wynikającymi z tzw. zespołu stresu pourazowego mimo zapewnień polityków przyjętych ustaw ich los nie jest łatwy to co opowiada Przemysław Wójtowicz czasem nie mieści się w głowie, a ponieważ to jest nasza historia historia naszych żołnierzy pomyślałem, że będzie również ciekawe dla państwa przeżycie spotkać się z autorem książki Michałem Wójcikiem oczywiście z Przemysławem Wójtowiczem goście pojawią się już za chwilę ale zanim to nastąpi zapraszam państwa jeszcze na krótki subiektywny przegląd informacji dnia Maciej Zakrocki przedstawia agencja reklamowa fas proponowała znanym w mediach społecznościowych twórcom rozpowszechniali błędne informacje na temat szczepionek na covid 19 w zamian za pieniądze udało się to tylko częściowo, ponieważ część influencerów ujawniła propozycje agencji tak podał dziś portal Wirtualnemedia PL zaczęło się od e-maila powiedział w rozmowie z BBC Mark odroczy man niemieckiej youtuber agencja marketingowa faz zaproponowała mu zapłatę za rozpowszechnienie informacji o tym, że śmiertelność wśród osób szczepionych szczepionką Chajzer była trzykrotnie wyższa niż po szczepionce firmy astra Zeneca francuski popularyzator nauki geograf setki również otrzymał podobną propozycję za opublikowanie tej informacji miał dostać 2000EUR agencja przekazała, że pracuje dla klienta, który chce pozostać anonimowy zachęcała też do łamania przepisów zgodnie, z którymi twórcy muszą ujawniać ich materiały są sponsorowane influencerzy mieli zachować w tajemnicy fakt, że fas chciał im zapłacić za rozpowszechnianie tych informacji miały one wyglądać spontaniczne rady udzielane widzą informował portal Wirtualnemedia YouTube Jerzy mieli przedstawić statystyki wyjęte z kontekstu np. liczby osób, które zmarły w wielu krajach po pewnym czasie po otrzymaniu różnych szczepionek przeciw covid 19 sugeruje się, że śmierć po przyjęciu szczepionki musiała być spowodowana samą szczepionką statystyki miały również pochodzić z krajów, gdzie większość osób przyjęła szczepionkę firmy Fire 5 można się było spodziewać większej liczby osób, które miały jakieś komplikacje po otrzymaniu szczepionki tej firmy jak zawsze najciekawsze pytanie, kto za tym stoi czemu to robił na razie udało się ustalić co następuje agencja fas należy, a znał, która jest zarejestrowana w Rosji i Wielkiej Brytanii BBC udało się skontaktować z działaniem dolarem jednym z 2 dyrektorów brytyjskiego ramienia Etna powiedział on, że Fans powstała jako przedsięwzięcie Rosjanina Stanislawa Fesenko innej osoby, której on jest na każdym razie zaczęło się śledztwo, a dla wszystkich wujek dobra rada ma radę, żeby nie wiem jak influencer nie wiem co gadał to trzeba mieć do tego dystans i używać swojego rozumu Maciej Zakrocki przedstawia Izabela Popko na portalu RP PL pisała dzisiaj o tym, że igrzyska w Tokio miały być najbardziej zrównoważone i ekologiczne w historii igrzysk wygląda na to, że na zamierzenia się skończyło nie będą przełomem jeśli już to mogą być dowodem na to, że tego typu wielkie wydarzenia sportowe stają się coraz większym problemem ekologicznym dla planety wiosną tego roku badacze z uniwersytetu w Lozannie przygotowali raport, w którym przeanalizowali igrzyska z ostatnich 30 lat celem było m.in. określenie stopnia negatywnego wpływu na środowisko społeczeństwo, jakie pozostawiają po sobie igrzyska, oceniając ostatnie 16 igrzysk badacze wzięli pod uwagę 9 czynników wpisujących się 3 wymiary ekologiczny społeczny i ekonomiczne badano m.in. ślad węglowy skalę imprezy wpływ kibiców na środowisko bezpieczeństwo imprez społeczną aprobatę dla organizacji igrzysk, a także koszty ich rentowność wydarzenia w dłuższej perspektywie wyniki analiz pokazały, że każde kolejne igrzyska znajdują się mniej więcej w połowie 100 punktowej skali zrównoważenia ekologicznego społecznego ekonomicznego a jaki w Tokio zgodnie z deklaracjami organizatorów w trakcie igrzysk wszystkie budynki urządzenia są zasilane energią ze źródeł odnawialnych na to wpłynąć na ostateczny ujemny ślad węglowy wydarzenia organizatorzy igrzysk chwalą się też, że kostium tenisistki Naomi Osaki, która niosła Znicz olimpijski wykonano z plastiku pochodzącego z butelek po coli Znicz był zasilany wodorem, a jego obudowę wykonano zamienił z recyklingu wiemy też wiosce olimpijskiej zawodnicy śpią na łóżkach z kartonu, a metale, z których wykonano medale zostały odzyskane ze starych smartfonów podczas dekoracji sportowcy stają kolejna pod jak z plastiku pochodzącego także recykling to hasła, które dobrze brzmią w komunikatach prasowych, ale wyniki badań naukowców związane pokazują, że to nie wystarczy, stosując tę samą metodologię do wszystkich igrzysk z ostatnich 30 lat zebrali wyniki policzyli i wyszło, że igrzyska Tokio pod względem ekologicznym zajmują trzecie miejsce od końca Maciej Zakrocki przedstawia Natalia Pacholczyk z portalu Gazeta PL napisała dzisiaj iście sensacyjną informację jak kroniki kryminalnej oto od poniedziałku w okolicach Ostrawy trwają policyjne poszukiwania zaginionych to Milczek krokodyl lat 5 długość nieco powyżej metra oczy wyłupiaste uciekł wschodowi czescy funkcjonariusze starają się trafić na jego ślad, ale biedaczek może być już w Polsce, dlaczego uciekł z hodowli prowadzonej w okolicach Ostrawy problemem jest to, że hodowla znajduje się w pobliżu rzeki Ostrowice, która wpada do Odry jeśli krokodyl wpłynął do niej to po takim czasie niewykluczone jest, że właśnie jest już w Polsce dokładnie w województwie opolskim odległość od tego czeskiego miasta do najbliższej miejscowości w naszym kraju, czyli do Chałupek wynosi 1145 km dla Mirka, a rzutka ciem rzeczniczka policji w Ostrawie Ewa Michalik owa przekazała, że zwierzę jest młody winnej może atakować mniejsze zwierzęta tak jak psy koty funkcjonariusze ostrzegli, że zwierzę jadło co najmniej od 3 dni, więc może zachowywać się niebezpiecznie także w stosunku do ludzi jako śmiga 145 km na dobę, a z Odry przebił się do Wisły to morze jest już blisko Warszawy muszą rano uważać, przechodząc obok pobliskiego rowu melioracyjnego Maciej Zakrocki przedstawia dzisiejszy cytat dnia pochodzi z konferencji prasowej, na której minister spraw wewnętrznych i administracji koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński przedstawił projekt pomysł powołania nowej służby centralnego biura zwalczania cyberprzestępczości mówił o tym tak chcę powiedzieć, że służba ta będzie prowadziła nie tylko działania dochodzeniowo-śledcze, ale w dużej mierze bardzo zaawansowane działania operacyjne będzie stosowała najnowocześniejsza najbardziej zaawansowane metody pracy operacyjnej takie jak prowokacja policyjna tak jak zakup kontrolowany to ma być pełnowartościową nowoczesna bardzo skuteczna służba służąca wszystkim obywatelom określiliśmy komentarz do tego pomysłu Piotra Niemczyka eksperta z zakresu bezpieczeństwa służb specjalnych jak rozumiem w celu powoływania nowej jednostki tak jakby zarysowanych szeroki cała, w jakich mówił premier minister spraw wewnętrznych, ponieważ w Polsce do tej pory istnieje kilka centów, czyli właśnie takich instytucji, które zajmują się bardzo stanowczo reagować na przestępstwa w internecie te karty oferowane są różne sektory życia publicznego stołecznego także prywatnego, ponieważ swoje oferty mają banki firmy telekomunikacyjne mają swoje oferty takie, które wtedy za bezpieczeństwo rządowe to jest ter przy ABW przy ogólnym maskuje on jest rzeczywiście niedofinansowane oni mają tam jest za mało startów, ponieważ urządzenie radzi zupełnie śladowe ilości przestępstw internetowych wykrywa, jeżeli los, ale jeżeli uwagę od cyberbezpieczeństwa tutaj jest najwłaściwsza komórka nie są trochę tak kryptografia trochę za ochronę dzieci rządowych trochę za przeciwdziałanie różnego rodzaju agresywnych zachowań w internecie rozumiem tak nie ataków terrorystycznych czy czy jakiś poważniejszych ataków na infrastrukturę krytyczną natomiast policja do tej pory specjalizowała się zwalczaniem przestępstw internetowych, które polegają na tym się udaje nalega jakiś nielegalny towar albo osób kuje jakimiś drobnymi badaniami do do różnego rodzaju winni takiego biznesu u jakiejś zniszczenie komuś sieci komputerowej ma małe średnie albo albo w niewielkim wyłudzeniami w banku i pożyczek, które się, że tego nie należą tego rodzaju kompetencjami zajmował się w Polsce, jeżeli teraz mówią o policji tworzenie jakiegoś dużego nowego zarządu zajmującego się cyberbezpieczeństwem to jest po prostu nieporozumienie wojny ani doświadczenia kadr w celu nie będą musieli ściągnąć w innych z innych instytucji nie wiem to jest takie typowe dla polskich rzek wniosek problem to czego, gdy jest zawsze takim zaklepał je podawać stworzy nową instytucję zamiast dodawać kompetencji zawodowej pracowników zamiast budować sprzętu tym, których istnienia i powinny sobie poradzić jeżeli, jeżeli rzeczywiście zostaną prawidłowo potraktowane i nie będziesz żałował na ich rozwój czy czy doposażenie w taki postęp, która miałaby typowo policyjne działania prowadzi w internecie oba nasze mówi Komendzie Głównej Policji wielokrotnie powstał właśnie towarzyszy także przełożyć się okazało, że nie ma pieniędzy na etat albo nie ma pieniędzy na sprzęt i re no bo zdaniem może tak mogło skończyć i cały ten jest takie przemówienia o nowej Słupi, gdzie zakończą się jak zwykle, czyli jakimś takim nieporozumienia bardzo dziękujemy, a teraz pora na główny temat audycji Maciej Zakrocki przedstawia i są już z nami zapowiadani goście autor pomysłu książki pan Michał Wójcik historyk dziennikarz redaktor dobry wieczór Klim dyrektor Michalski pan Przemysław Wójtowicz tytułowy snajper, który wchodzi pierwszy bohater książki dobry wieczór dobry wieczór państwu powiedzieć panu ja chciałem zacząć od takiego wątku, który w książce jest, ale jednocześnie, który nie ma takiej typowej szczególnie z literatury dotyczącej postaci czy to z okresu międzywojennego czy czy jeszcze wcześniejszego chodzimy tzw. atmosfery miejsca, z którego bohater pochodzi atmosferę domu rodziny itd. pan, opisując trochę swoją rodzinę w opowieści Michałowi Wójcikowi wspomina pan takich postaci jak Franciszek Gaweł pseudonim kotek żołnierz Partyzant w czasie w czasie wojny wspomina pan postać dziadka Andrzeja też Partyzanta bardzo ciekawa postać bracia dziadka Jan Piotr też na żołnierzy bohaterowie, ale potem tak jak mówię nie mówi pan że, że to była jakaś rodzinna tradycja, która gdzieś spowodowała, że pan postanowił zostać żołnierzem generalnie rzecz biorąc żołnierze to chciałem być od dziecka zresztą tak jak w niejednym wywiadzie powiedziałem, że powinno się zostawać żołnierza z powołania myślę, że to dziś rodzi się człowieku od najmłodszych lat tutaj nie opisałem szerzej dokonań moich przodków, ponieważ ze strony ojca również mam dość bogate tradycje, ponieważ mój dziadek żołnierz szóstego pułku strzelców konnych w Żółkwi Jan Wójtowicz wrócił po kampanii wrześniowej był czterdziestym trzecim roku, gdzie Syberię uciekł na piechotę jest też, o czym opowiadać natomiast książka nie jest o tym tak naprawdę książka oczywiście tak jak Michał chciał zapewne wprowadza pewne siebie losy bohatera i to, skąd się wywodzi i co nim kierowało w życiu przecież tak naprawdę to wszystko buduje od podstaw to kim przebywamy od dziecka to jest tzw. życia brama, przez którą później przechodzimy, ale ja dodam tylko Przemek, bo wydaje się, że to jest bardzo ważne BGN czy to, że ty masz taką wielopokoleniową rodzinę mało tego jest wrażliwy liczyły na to czy znasz dziadków pradziadków wiesz, skąd oni są, jakie to są korzenie to jakoś tam zbudowało ja mam wrażenie, że ktoś rozmawia to trochę tak jak rozmawiał z bohaterami moich innych książek, gdzie oni też opowiadali o swoich rodzicach akurat na nie and twórca niepodległej osiemnastym roku i mało tego, że jeśli już dziś wybiegnę w przód, ale wydaje się, że właśnie te swoje korzenie silne, które ty kochasz jakoś na każdy jest zawsze wie, że to trudne rodzinach w Wojkowicach, ale o to czy dało taki bieg taki fundament, z którego nie spadły, a mogłeś kilku miejscach ekspozycja nieźle się wywrócić nie zrobiły z tego no tak sobie pomyślałem jak to czytałem z różnych powodów też trochę osobistych halę, ale też zawodowych, kiedy właśnie poznawałem postaci, które kojarzymy no nie wiem chociażby z powstaniem warszawskim tak akurat za chwilę mamy kolejną rocznicę powstania Warszawskiego to najczęściej, kiedy jakaś postać była przedstawiana to się mówiło w domu panowała atmosfera na tym, że patriotyczna tak kultowe kultywowano właśnie historie przodków powstańców styczniowych to jeszcze wcześniejszych i to to by wskazywało, że to jednak nie jest takie zupełne zupełnie obojętne na pewno nie jest obojętne co prawda myśmy się do obrazków zdjęć dziadków nie modlili i tamtych czasach przecież to była można powiedzieć już co prawda do 0 do korygującej komuna, ale jednak oszczędzano się pewnych wspomnieniach, bo to mogło się np. zaszkodzić szkole ja pamiętam jak kupiłem jest lekcja historii Katyń i Westerplatte, kto nim w rzeczywistości do jak dowodził przecież mój tata również do Franciszka Dąbrowskiego kapitana, który był zastępcą, a w zasadzie do właściwych dowódcą obrony Westerplatte, więc takie rzeczy oszczędzano młodym ludziom dziadek też jak zresztą wspomnieliśmy w książce nie opowiadał mi zbyt wiele więcej dowiedziałem się po śmierci z faktów tak, które gdzieś tam zostały zapisane zapamiętam no to jest ważne, że Przemek też antykomunizm trochę wyssał z mlekiem matki ojca można powiedzieć dziadków te opisy nie ma mały chłopak bądź nie w uczestniczenia tych w tych manifestacjach demonstracjach w stanie wojennym no to tutaj to widzę na to widzę, ale to widać też, że ty miałeś właśnie ojciec przez Brauna takie na takie manifestacje, więc ta ciągłość antykomunizm to tak taki no waleczni można powiedzieć no tylko czy to Tomasz w swoim genotypie no skoro dzisiaj mamy audycję, która w ogóle pod hasłem historia Polski to może jest to dobra okazja, aby pan swoimi firmy od o znaczy pan opowiedział pamiętający swoimi oczami wydarzenia w nowej Hucie, które pan mieszkał i śmierć Bogdana Włosika, która wciąż jest wspomniany tak oczywiście to powiem szczerze, że dzisiaj jak państwo na pewno dobrze sobie zdać sprawę panującej znieczulicy i szybkim przekazie informacji dzisiaj 1 rzecz tragedia coś ważnego dzieje się rano popołudniu nigdy nie pamięta, kiedy myśmy tym wszystkim żyli, kiedy nadchodziły właśnie takie rocznice różnice jakiś religijnych uniesień, kiedy były jak ważnym się, kiedy było wiadomo, że poruszy na pewno będzie tzw. zadyma no to myśmy pamiętam nie mogli się tego doczekać jak dzieciaki ja zresztą byłem pod wrażeniem patrzyłem na te wszystkie pojazdy opancerzone, które przemykały pod moim domem by, które parkowały pod kościołem tylko szare, które były niedaleko kościoła Arka, które obserwowaliśmy w pewnym sensie nienawiścią, ale też taką ciekawością, bo przecież tam były wozy bojowe czołgi BRD skuty BT ery my to wszystko znali choćby komiksu Tytusa, tak więc chcieliśmy dotknąć widzieliśmy dla nas prawdziwym żołnierzem bohaterem był spadochroniarz żołnierz w obu spacerujący połączeń z psem no ale zomowiec tonie zomowiec to był wróg i pamiętam, że kiedy kiedy, kiedy podchodziliśmy szkoda takiego BT Rado nieraz zbliżaliśmy się ten zomowiec długa jazda stąd gówniarze myśmy mówili przepraszam chcieliśmy dać do czołgu nastąpi my mówiliśmy np. ale tata jest w partii możemy wejść no chodźcie no i wchodzili również okazję po dotykać wszystkiego, lecz wręcz, że okrętowych, jakby data o tym wiedział toby był bardzo zły, ale dla następnej była szansa, żeby zobaczyć coś z bliska, ale tego niechęć do nie do niebieskiego munduru jak pan mówi ksiądz została do dzisiaj, ale już do innego nie no i chwała Bogu to może w takim razie oczywiście nie będziemy odpowiadać wszystkiego co jest książce nowo trzeba przede wszystkim słuchać do tej książki odsyłać natomiast na jeśli ja mogę teraz Jarek prawem UE, choć chora rozmowy zaproponować w przejściu do tego wątku, kiedy jednak postanawia pan będąc chłopakiem, który przeszedł niezłe wyszkolenie sportowe w tym w takiej dziedzinie jak kick Boxing przeszedł przez prace ochrony dyskotek no właśnie postanawia postanawia iść do wojska to co jest co dla mnie jest w tej pana opowieści niezwykłe to jest to, że zaczyna się ona właściwie do PiS-u właśnie tego upokorzenia kota, czyli tego świeżego żołnierza, który na początku właśnie jak pan sam mówi to jest upokorzenie, którego nie da się pisać jest jest jest strasznie traktowany, a mimo to no w jakim sensie od samego początku widać pana zainteresowanie wojskiem, że to jest takie miejsce no właśnie, w którym w sumie chłopak powinien się znak czy każdy trudno powiedzieć, niemniej jednak jak się okazało poczułem w tym w końcu dobrze co dziwne, bo do samego końca byłem przeciwny w ogóle spotka pozostaną w wojsku i to tak naprawdę zostałem namówiony przez przełożonych, ale nie da się ukryć pewnym czynnikiem była też beznadziejność lat dziewięćdziesiątych połowy lat dziewięćdziesiątych, gdzie naprawdę młody człowiek jak zresztą by państwo sobie pewnie zdajecie sprawy co pamiętają tamte czasy nie ma zbyt szerokich horyzontów, więc zawsze można było troszeczkę jeszcze przeczekać nie doczekać wojsku do emerytury to jednak pozostać dalej być, ale jednak ja miałem styczność tym co kochałem od dziecka tak była broń były wozy bojowe były ćwiczenia była na wojsko wojskowy styl życia przecież oprócz tego, że spotkałem tam samych większość 2 bardzo wielu Polaków tak tu 1 spotkań też przyjaciół kolegów, z którymi trzymam kontakt do dzisiaj którymi się przyjaźnie, którzy wyszli naprawdę ludzi, mimo że byli w zasadniczej służby wojskowej niedawno zmarł mój bardzo dobry kolega grafik malarz jak również piosenkarz Zygmunt Tomala, który ze mną był właśnie właśnie również w zasadniczej służby wojskowej był jednym z tych właśnie opisywanych górali, którzy przyszli z jasnego świata, gdzie mieli wszystkie stosunki czystej proste, a tu nagle okazało się, że ktoś próbuje z nim zrobić nie ludzi tak, czyli zwierzęta to jak Przemek opowiadał właśnie o tym uchwali dzisiaj wiemy z przekazów medialnych, że fala czy tak czy wasze nowe stosunki koty starsi są w zasadzie we wszystkich branżach nie wiem jak wyglądają takie książki u archeologów członkom kominiarzy, ale w wojsku wygląda strasznie i to jak Przemek o tym mówi, a mimo to nie rzuca tego cholerę tylko zostaje w tym wojsku też 10 lat strasznie kochać tak, że do tego trzeba z tym mocno trzeba to uznać za swoje to bardzo ciekawe dla mnie było rozmawiać o takim upokorzeniu człowieka młodego człowieka przekreślone zostały do końca życia tak myślę, a mimo to on zostałbym no ale gdy w ramach właśnie też trochę skaczą teraz tego co m.in. pan robi w kontekście weteranów dzisiaj, ale czy to też nie jest także ludzie z takim doświadczeniem, którzy przez to przechodzą, ale jednocześnie potem stają się właśnie znakomitymi zawodowymi żołnierzami czy to też nie jest w rodzaju takiej takiej misji, którą mogliby ludzie tacy jak pan pana koledzy podjąć, bo o tej właśnie fali takim upokarzanie ludzi no mówimy od dekad właściwie noś to nie znika chyba powinno myślę, że to z niej głos tego nie ma wojsku polskim na pewno nie ma niech sobie pan wyobrazić państwo sobie wyobrażam przecież kiedyś kariera każdego żołnierza również generała rozpoczynała się skończyć ze środkami dzisiaj nie mam czegoś takiego może godzić ze środkami istnieje, ale jednak są panie sprzątające w koszarach efekt widzimy nie ma fali już jako takiej żołnierze naprawdę mogą dużo mało tego są bardzo dobrze zabezpieczeni od początku swojej służby wojskowej o takich historiach, które opisałem można zapomnieć, niemniej jednak się cieszę, że one zaistniały na łamach naszej książki, ponieważ tych młodych właśnie ludziom, którzy często nie potrafią zrobić porządku wokół siebie na co dzień nie tylko w koszarach, ale również w domu to da pewien obraz NATO co by spotkało, gdyby np. urodzili się 20 lat wcześniej w znaczek na drugie przykuło przypomni sobie jak został potraktowany ty i weterani jeszcze wróci w siódmej zmiany my ojca od tego jeszcze dojdziemy hipotecznych do tego jeszcze dojdziemy, bo teraz jednak trzeba powiedzieć słuchaczom jak to jest przez pana doświadczenia, ale również szerzej tak, żebyśmy znowu mieli takie wyobrażenie jak ta najnowsza historia naszego kraju wygląda jak to jest, że człowiek zostaje żołnierzem elitarnym no tak można powiedzieć i to bez przecież wałów są fałszywe tutaj moje jakieś kurtuazji wobec pana sam zresztą z używa pan takiego określenia to zacytuje książki snajper jest jak pan Bóg od niego na polu bitwy bardzo dużo zależy są takie sytuacje, że w zasadzie wszystko od niego zależy od tego czy tak dobrym humorze jest formie czuję, że to jego dzień pana Boga przywołuje tu w przewrotny sposób snajper nie może być tak jak ze starego testamentu okrutny mściwy nie może być chimeryczny jak bogowie greccy snajper musi być zimny itd. czyli ktoś specjalne jak w takim wojsku, które pan opisuje w książce swoją drogą między nimi bardzo ucieszyło PiS pierwszej warszawskiej brygady Pancernej, bo tam zawodowych powodów spędziłem trochę czasu i właściwie miałem wyobrażenia, że to jest jak Kolonia dla dzieci w specjalnych domów z domu specjalnej troski, ale jak przy takim opisie właśnie wojska, które towarzyszy pana opowieści książce jednocześnie wyłaniają się takie postaci jak snajper jak pan snajper, który jest jak pan Bóg myślę, że jest to, że prawdziwi żołnierze nie przychodzą do pracy tylko o to, żeby rano podbić przepustkę i piętnastej ją podbić z powrotem wrócić do domu prawdziwy żołnierz przychodzi do pracy po to, żeby coś tworzyć, żeby być coraz lepszym pamiętam zresztą taką takie słowa mojego dowódcy Piotra pułkownika obecnie Piotra Lisowskiego pamiętajcie równa się do lepszych nie myślcie o tym, że ktoś od nas słabszy goście lub równy stara się być jeszcze lepszy nie ma zbyt ambitne nie krzywdzi ludzi po drodze, ale stara się wykonywać swoje życie jak najlepiej, żeby był mistrzem w tym co co prezentujesz ja na szczęście miałem bardzo duże szczęście w wojsku to szczęście to się nazywa spotykać zawsze na swojej drodze dobrych przełożonych ja tylko 1 bom potknięciem, gdzie wróciłem z Afganistanu ten pododdział słynne którym, który jest opisany tam nie będą opowiada więcej trafiłem na beznadziejne dowódcę, ale szybko zostałem przez znajomych stamtąd wyciągnięty trafiły już bardzo wysoko, gdzie pracowałem praktycznie z generałami, gdzie doradzałem w tym w jaki sposób mamy dalej realizować szkolenie żołnierzy snajperów jak mamy organizować służbę wiedzy ja trafiłem na szczęście ludzi, którzy pozwolili się realizować moi dowódcy nie tylko dawali mi wolną rękę, ale również wspierali mnie nie tylko wtedy, kiedy potrzebowałem czegoś, ale również, gdy miał kłopoty trzeba było bronić, a jednak czytam w książce czasu właśnie jeszcze tej jednostki wraca Wesołej, gdzie dzięki temu, że spotkał pan rzeczywiście wspaniałego jak rozumiem nauczyciela pana por. Leszka Kędziory no jak pisze pan zdesperowany brakiem możliwości zorganizowania zajęć kupował amunicję za własne pieniądze i nas szkolił naszych był fascynatów takich dowódców ze świecą szukać kochał to co robi tą miłością do strzelectwa zaraził swoje pieniądze kupował również celowniki w tym czasie kwitł handel militariami na warszawskim stadionie dziesięciolecia na trasie pytam jak można znowu powtarzam to pytanie na kochać armię i chcieć w niej służyć, kiedy no takie rzeczy się dzieją, żeby najbardziej wyspecjalizowany żołnierz, jakim jest m.in. snajper mógł dlatego ćwiczyć by jakiś fanatyk, który może coś kupić na stadionie dziesięciolecia myśmy sami kupowali proszę państwa również, bo przecież celowniki, które były wówczas na karabinach WD on już były mocno zaawansowane biorąc pod uwagę współczynnik współczesne pole walki mieliśmy w tym karabiny nowsze tak, niemniej jednak jak karabiny samopowtarzalne musieliśmy stosować karabiny z dwudziestego co wiem do tej pory w niektórych jednostkach są one stosowane w eseju rabina, czyli karabiny skutecznie tak perska to kadra nowa, czyli karabin samopowtarzalny snajperski, który znajduje się poza na wyposażeniu polskiej armii od lat sześćdziesiątych w zasadzie końca lat sześćdziesiątych do tej pory nie zużywany jest karabin dzisiejszych czasach karmi wsparcia piechoty karabin wsparcie dla strzelców najpierw wojskowy, który pozwala strzelać na średnim dystansie maksymalnie do 500m, niemniej jednak był wyposażony w bardzo stary słaby celownik czterokrotnego powiększenia bardzo małym kącie obserwacji, a już w tej chwili w Rosji tamtej chwili, bo przecież mówimy o wydarzenia, które miały prawie 20 lat temu w Rosji produkowano zdecydowanie nowsze jak na Białorusi celowniki przecież mieliśmy pod nosem handel tego w tym wszystkim, bo przecież na stadionie dziesięciolecia można było kupić wszystko byśmy kupowali tam celowniki kupowaliśmy celowniki od co najmniej dwukrotnie wyższych właściwościach taktyczno-technicznych, które montowaliśmy na tych naszych karabinach tamtym czasie i to naprawdę dawało spory efekt i jakie właściwości szkolenia by sytuację inwestowaliśmy dowódców pieniądze w sensie tak nagród za te pieniądze kupowaliśmy sobie sprzed własnej urządzeń no ale to oczywiście mojego punktu widzenia jest chory także armia chce mieć Super wyszkolonych żołnierzy, ale pod warunkiem, że za nagrodę kupią lepszą lornetkę, bo to jest po prostu nienormalne, ale wieża nasza armia rak chcemy Super wyszkolonych żołnierzy, ale w tropiki braliśmy udział w różnego rodzaju pokazach, gdzie chcieliśmy zaprezentować szkół przed oficerami starszymi przez generalicję, żeby zobaczyli kim dysponują kim mogą dysponować na wypadek działań tak to interesowały tylko dokumenty, które mieliśmy wydawniczą nawet nie patrzyli na to co sobą prezentujemy no, więc ja sądzę, że armia buduje budują pasjonaci armię armię budują ludzie sercem do niej, a nie po prostu takie gry zbiórki jakaś gratów sztabu 2 jedno, choć wiedzieć, że cechy jest więcej myślę armią końca lat dziewięćdziesiątych początku 2001. wieku, bo wszystkie branże takiego dawno pamiętacie przecież panuje jak ten Polski kapitalizm raczkował wszystko było śmieszne straszne na czym rzeczywiście byli fascynaci, gdyż właśnie ich pasja no to by to wszystko wolniej szło, więc wizytę na stadionie dziesięciolecia doposażać dzisiaj profesjonaliści z broni, ale co w innych branżach było inaczej no trochę tak samo na no nie wiem czy to jest pocieszające, ale nie będzie to jeszcze może pani mi Michale poproszę 2 słowa wprowadźmy naszego bohatera do wojny w Afganistanie, skąd ta wojna się wzięła no i jaki to jest czas, kiedy zaczyna się siódma zmiana, w której udział bierze ślub Wójtowicz miałem szczęście dziś rozmawiać jest przez Wójtowicza siódmej zmiany, bo ta zmiana, która zaczęła w kwietniu 2010 skończyła w październiku półroczne zmiany są to była to taki czas, kiedy naprawdę dużo się działo to, bo akurat wtedy określenie w tej zmianie to było chyba 2600 żołnierzy i akurat pamiętamy, jakie okresy w Polsce katastrofa Smoleńska erupcja wulkanu żołnierze tam jadu i od razu wchodzą różne były z helikoptera można powiedzieć, że pamiętasz nasz bohater tak tak tak zaczął od od razu drogi i rzeczywiście nie ma czasu na nudę można tak powiedz, więc dla mnie dziennikarza, który rozmawiał z bohaterem to utrudni to fascynująca materia, bo od razu chodzimy do akcji od razu od razu się dzieje to dzieje się jest straszne rzeczy, bo ja jako dziennikarz to ja na to czekałem na tę dzielnie się coś zacznie dziać, a dla Przemka to się okazuje jest to przekleństwo osi dzieje i nie jest fajne, tym bardziej że no jak się okazało z tych 2 tysięcy 600 żołnierzy my wszyscy okazali się przegrani nie mówiłam technicznie tylko tylko szkoda też psychicznie żeby, żeby brać udział w misji mówimy misja stabilizacyjna, ale akurat siódma zmiana to wojna zwykła wojna z wykładnię czy wojny może być zwykła każdy się tych akcji bojowych tych kontaktów z przeciwnikiem było, tyle że wielu ludzi musiało to no odczuć, o czym piszemy jak w dalszej części książki znajdą się powiedzieć po zmianie tak tak, ale czy czy pan miał świadomość jadąc pytam pana Przemysława właśnie, na jaką wojnę pan jedzie, jakiego typu to będzie wojna, jakiego typu zadania pan będzie miał czy to wszystko było na zasadzie no doświadczenia już na własnej skóry powiem tak ja jestem zamieszany brud brzydko mówiąc misja już panu czasu irackich szkole snajperów niektórych już misji zmian irackich poprzez zmianę afgańskie, więc instruktorem błędu wcześniej zajmowałem się szkoleniem ludzi przygotowywaniem do misji ja jadąc jechałem tam ze zwartą sekcją ludźmi wyszkolonymi przecież nie opowiadamy o tych czasach, w których razem z Leszkiem dziurą szkoliliśmy chłopaków sami byśmy się doskonali na tych starych rosyjskich celownika karabinach mówimy już wyposażone w sekcji szkolnej sekcji, która jedzie na do Afganistanu po to, żeby zmierzycie z faktycznymi zagrożeniami jak dokładnie wiedziałem co tam czeka je cały czas się temu przygotowałem przy NATO przygotowywałem cały czas sytuację monitorowały, która miała miejsce na teatrze pytałem chłopaków, którzy są na miejscu jak dojechaliśmy też od razu żeśmy zaczęli rozpoznawać sytuację poprzez wspólne patrole kompaniami zmotoryzowanym mi obserwacji okolicy robienie zdjęć różnych miejsc, które ewentualnie mogłyby nam posłużyć jako miejsca naszych posterunków obserwacyjnych, ale również miejsca, w których możemy oczekiwać zagrożenia ze strony np. grupa gdańskich, których na szczęście nie było, ale do, czego zmierzam myślę, że wielu ludzi zdawało sobie z tego sprawy, gdzie jadą pamiętam kiedyś 1 kolega powiedział przed czym mogli by twoi ludzie szkolić mój pluton w obsłudze broni takiej typowo taktyczne tak posługiwania się bronią krótką długą Cetera warunkach takich można chodzić kontaktu bliskiego tak krótko na krótkim dystansie, gdzie tak naprawdę ten spryt manualna broni TEN-T ta pamięć miejscowa niesamowite znaczenie w tym czy przeżyjemy czy nie przeżyjemy ja pamiętam 510 żołnierzy usiadł pod ziemią potrzeby powiedział nie będę mówić brzydkich słów, że oni mają gdzieś, bo nie byli na czwartej zmiany w Pakistanie byli Four Corners taka była baza nie oni tylko opalali szkole jest niczego niepotrzebne jak się okazało pomylili się w no ale właśnie, bo wydaje się, że jednak w takiej takiej prawdziwej wojnie ostrej wojnie był pan dosyć krótko mówię tutaj właśnie po potem przylocie do do Afganistanu zaraz potem jest ta smutna rodzinna historia, a więc umiera pana teściowa otrzymuje pan zgodę żeby, żeby pojechać na pogrzeb i i potem ten pobyt właśnie w Polsce krótko krótki w związku z tą sytuacją opisuje pan właśnie takie zderzenie 2 światów, a jednocześnie no światu, którego pan w zasadzie dopiero przed chwilą no wyleciał i potem pada takie zdanie chciałem wracać najszybciej jak to możliwe i udało się poleciałem do Bagram odebrałem od chude lata swoją ciężką kamizelkę i głośno odetchnąłem no wreszcie byłem na wojnie byłem u siebie jak szybko się człowiek nie wiem wciąga w to w ten w ten świat, który przecież nie jest światem normalnym oczywiście, że nie światem normalnym chodzi też jakąś normalność starałem się w tym wszystkim dostrzec, niemniej jednak już byłem po kilku bardzo was wcześniej akcja już byłem po oddanych strzałach na dość dużych dystansach, gdzie już miałem kilka kontaktów ogniowych, gdzie już zaobserwowałem śmierć pierwszy kolegów, gdzie już widziałem całą sytuację z bliska, która nas tam właśnie została, bo przecież trzeba sobie z tego sprawę, że są ludzie tutaj weterani w Polsce, którzy byli nawet na 11 misjach ani razu nie strzelili na nich, tak więc i pojechać na misję pojechać ma być na na wojnie zupełnie coś innego wielu ludzi to myli, bo dzisiaj przecież mamy ustawę o weteranach, która w, którą tak się chwali poprzedni rząd chwali się obecny, że jest ona sposób niedoskonała, ponieważ weteranem jest miła jako ranny żołnierz, a takie same uprawnienia ma weteran, który był dopiero, bo jest w tej chwili na misji w Rumunii bądź na Łotwie i on też weteranem jeszcze pytam no ciekawe, bo przecież to nie za bardzo chyba tak powinno wyglądać, niemniej jednak powiem szczerze, że mówił pan o tym, że te głodzie wojny, które zresztą wspominał w książce coś takiego na pewno istnieje, ponieważ trzeba przyznać, że zostawiłem tam jakiś swój interes tak tak samo ludzie to sądy przeze mnie niedokończone sprawy tam coś co się zaangażowałem muszę dokończyć i został nakręcony tym wszystkim i trzeba się jakoś tego odkręcić honorem, więc myślę, że to bardziej mnie ciągnęło z powrotem do Afganistanu przecież nie myślałem o tym, żeby kogoś strzelać bądź zrobić coś próbować naprawiać świat świat, bo każdy, kto postawi nogę na afgańskiej ziemi wie, że tego świata nie naprawi nie ma takiej możliwości, że jedyną rzeczą, którą może zrobić tylko doprowadzić swoich ludzi z powrotem do domu i żyć w miarę szczęśliwym, jeżeli nam się uda no to w takim razie co odpowiada sobie pan koledzy w rozmowach na pytanie to właśnie po co jest misja przy ja wiedziałem, że od początku jest, bo nic tak samo misja w Iraku dochód co będę mówić nie chce mieszać politykę komisja miała taka być była tak samo w Iraku wszystkich innych krajach dosyć ciekawe były też pan spostrzeżenia są w książce dotyczące jakiejś współpracy z kolegami z armii amerykańskiej i rozumiem, że mówiąc trochę o nich w jakim sensie pan mówił chyba w ogóle o żołnierzach, którzy tam są zacytuję fragment walczyłem jako członek NATO licząc, że kiedyś Polska będzie mogła nas na to liczyć inną sprawą jest jak Amerykanie walczą wielokrotnie miałem z nimi do czynienia widziałem w akcji muszę przyznać, że byli rewelacyjni stanowczy bojowi odważnie bez 2 zdań tylko trzeci wszyscy żołnierze w ogóle wiedzieli, gdzie są kilka razy z nimi rozmawiałem nie chcę nikogo oceniać każdy jest inny, ale czy sądzi, że nie mają pojęcia, gdzie leży Polska, gdyby poprosić o wskazanie Afganistanu na mapie większość miałaby problem zresztą działa w obie strony, bo podobnie jest z naszymi, czyli to niema znaczenia, gdzie się człowiek bije to nie jest nam za wolność waszą naszą takie tam jeśli chodzi o Amerykanów na pewno nie natomiast jeśli chodzi o Polaków to my czy trzeba polskiego żołnierza obraz zupełnie inną miarę miarą żołnierza amerykańskiego, a nawet łódzkiego czy hiszpańskiej protest lekarzy ból sam musi przede wszystkim robić nędzy, bo każdy z tych ataków rodziny artysty baków wiąże jakąś przyszłość chce kimś być, żeby w naszym kraju kim być niestety, ale trzeba coś w tym portfelu już na tym koncie mieć ci chłopacy biegali tam przede wszystkim po to, żeby sobie spokojnie w miarę możliwości bez żadnych kłopotów zrobić parę groszy sprawdzić jako żołnierz przynieść Polsce wstyd no i co do domu wrócić to jest priorytet polskich żołnierzy na misjach tego typu nic innego, bo oczywiście, kiedy ciężko było się dostać do Kosowa, bo przecież wiadomo, że trzeba bulić znajomości trzeba ciężko było dostać do Libanu też jeździły tam całe pliki tak, ale niestety do Afganistanu Iraku wszystkich brali i nie było często wymówek coś żyć dalej to pojęcie pojedziesz nie będzie służył od wielkich chłopcy często musieli tam pojechać oczywiście można było zrezygnować liczycie później z konsekwencjami brakiem rozwoju kariery tak to wyglądało ja myślę, że nikt nie zaprzeczy panie Michale nie był pan rozczarowany jako dziennikarz, który chce pisać historię właśnie o o takich ideowych żołnierze, którzy walczą o wolność w ogień był rozczarowany, bo okiem fachowca obejrzeć kulisy takich działań wojennych to jest fenomenalne jeździ się do tej pory sam drugiej wojnie światowej rozmawiałem z kombatantami 90 plus no wyglądało to no różnie jednak ta pamięć 90 latach 70 latach wojny i opłata różne figle idealizuje tutaj mam taką czystą czas czasem w nocy cyniczny obraz tego jak to jak to jak to wyglądało widz jest fenomenalny materiał, bo to jest Przemysław Wójtowicz tym żyje to się też, skąd się działo jeszcze przez to, że był ranny to tym bardziej to już, jakby te odłamki są ich psychice i w Cielu chciwość ciecia w ciele ciele i bocznej to było dla mnie fascynujące późnym myślałem ja nie miałem złudzeń, że Polska armia NATO nikt jeszcze rekord świata więcej, ale jak Przemek opisał kilka takich przypadków, kiedy właśnie jest jest ogień wymiana ognia i żołnierze oddają mu karabiny, bo sami nie potrafią strzelać, bo nie chcą albo nie są gotowi też psychicznie, żeby strzelać albo z upływu zrób tego, jaki użytek, bo ja nie potrafię no to jest mocne znaczy to nie widziałem tak wojna wygląda rzeczywiście na wojnę się jedzie chyba się jak dzisiaj jedzie nawet jeśli to są zmiany, gdzie np. właśnie się dziś bardziej się niewiele się dzieje, ale ta siódma zmiana to naprawdę działo się, więc to było fascynujące no i fascynujące było właśnie takie zderzenie z tym jak my uprzedzaliśmy my tutaj w kraju postaraliśmy się dzięki materiałom telewizyjnym czy medialnym od czasu do czasu, gdy giną, więc mówiło się od tej traumie od jakimś, jakiej bitwie, a tu nagle od Przemka się dowiaduje o bitwach, które za zamiecione pod dywan czy my oni w Polsce nic nie wiedzieliśmy czy skala tych operacji ile tego było tych części PIT dziś w zasadzie ciągły kontakt ogniowy z przeciwnikiem, którego też nie ma to było dla mnie też odkrycie ja myślę, że jak jedzie na wojnę to się strzelać do 2 strony są Niemcy są Polacy jest powstanie warszawskie walą do siebie, a tutaj ta wojna polega na tym, że albo coś pod stopami wybuchały albo coś spadało na głowę, ale ten przeciwnik się rozpływa ono niknie osiedlowym góry się rozczulają i znika i dzisiaj w zasadzie walczy z takim widmem należy też horror to jest chora no nasza historia niedługo się będzie kończyć nie sposób, żebyśmy pominęli wątek, na którym nieszczególnie zależało po przeczytaniu panów książki po dramatycznych wydarzeniach, do których odsyła właśnie już do na strony książki związanych z miejscowością, a ich stan nasz bohater z wieloma kolegami ranni bardzo niektórzy poważny sposób przez słynną bazy Ramstein w Niemczech, gdzie mają podreperować zdrowie wracają do kraju pana opowieść o tym jak planujecie na Okęciu nie da, że NIK właśnie Wika, ale że czy potem karetką pogotowia z jakimś gościem, który w ogóle nie ma poczucia, że wierzy rannych żołnierzy, którzy wracają z misji do domu dzieli was tam właśnie podrzuca do szpitala do Izby przyjęć no aż trudno uwierzyć jak pan opisuje sam użył przy, przywołując tą chociażby jazdy z lotniska do szpitala i słowa, jakie mówi pan do tego kierowca zwolni człowiek wie, że rannych żołnierzy ani worki kartofli jak się pan pan musiał wtedy coś co jest trudne w ogóle do do uwierzenia, ale z tego chciałbym, żebyśmy właśnie przeszli powoli do tej ważnej dla mnie płyty, czyli jak ojczyzna specjalnie mówi patetycznie wysyłająca swoich świetnie wyszkolonych żołnierzy na taką wojnę może tak traktować ludzi, którzy tam narażali swoje życie ranni wracają to jest trudny temat książki został bardzo jeszcze wygładzony, bo o tym szpitalu od tej całej sytuacji, która wówczas miała miejsce można byłoby długo jeszcze opowiadać i zdarzeniach, które tam wówczas wystąpiły, bo nie wspomnę nawet o tym, że kiedy wreszcie po paru godzinach ktoś się nami zainteresował w tym szpitalu kazano nam się przebrać w pasiaste piżamy mieliśmy kamery zostaliśmy Amerykanów piękne torby, w których mieliśmy dresy zbliżamy i buty i maszynki do golenia pytaliśmy się po co tutaj można przewracać z teatru działań oczywiście nie ma co ubrać chłopaki jeszcze tutaj macie wszystko w tych torbach ręczniki to było naprawdę wszystko koszulki wysięki wszystko wszystko nowe i jak oni przekazali przebrać w pasiaste piżamy na Szaserów i myśmy powiedzieli, że się tu nie było nie bierzemy, bo mamy ubrania odpowiedzieli na oddział nie przyjmą jak się nie przewieziemy ja powiedziałem, że ja mam to wszystko wnosi nie będziecie z nas zrobić Oświęcimia i jadę do domu biorę taksówkę stąd wyjeżdża no to wtedy jakaś pani zeszła i no dajcie tym chłopakom spokój niech sobie chodzą czym chcą no ale to, że nas np. zostawiono na deszczu przez ten pan, który odebrał z lotniska to przecież zostawił nas na deszczu przecież 4 ludzi na noszach i też byłem na noszach, ale były w stanie chodzić o kulach deszcz nam się na głowę i tą drogą ja poszedłem poprosiłem jakiegoś pana, żeby mi pomógł wnosić chłopaków do środka szpital, więc przecież to są świadkowie to są ludzie, którzy ze mną byli w każdej chwili mogę wymienić nazwiska, więc powiem szczerze, że no to było przykre, bo myśmy się ubrali mundury byśmy chcieli wrócić jak żołnierze każdy z nas dostał od kolegów mundurki szczotki przed wyjazdem ze szpitala w Azji, gdzie naprawdę dobrze traktowali lekarzy Paulowi to trzeba przyznać to była opieka nad najwyższym poziomie także Amerykanie, ale co spotkaliśmy w Polsce, gdzie w szpitalu wojskowym nikt nie wiedział, że w ogóle wracamy, że jesteśmy z rannymi żołnierzami, którzy nagle się pojawi, a przecież w tym szpitalu istnieją już oddział ani nie poinformował nikogo, że mamy tam być no to bardzo przykro poczuliśmy jak śmieci, bo bez ogródek opowie no jak wygląda pomoc dalej, bo sam powrót to jedno powrót do względnego zdrowia w sensie zaleczenia ran to drugie AAA jak wygląda leczenie tego co zostaje w głowie notuje już bardzo poważna sprawa, ponieważ niestety nie mamy myślę, że do tej pory w Polsce doświadczenia w leczeniu schorzeń związanych ze skutkami wojny, czyli przede wszystkim tego tzw. PTSD jak można przeczytać książkę od prawie dekady zajmuje się leczeniem rannych żołnierzy, a w zasadzie ich rehabilitację przez nie jestem lekarzem mało tego nawet jestem rehabilitantem jestem tylko prostym żołnierzem nikim więcej jednak udało mi się skrzyknąć grupę ludzi, którzy się na tym znają udało mi się zebrać razem ludzi, którzy potrafią wpłynąć na to wszystko, bo przecież rozpoczęliśmy program rehabilitacji rannych żołnierzy poprzez sport i rekreacji, który z moim autorskim programem PiS ma już za sobą dziesiątki różnego rodzaju turnusów m.in. 2 wyprawy na Arktykę do Jordanii survival, ale wycieczki górskie, a przede wszystkim kursy nurkowe, bo tutaj głównie o tym nurkowania chciałem mówić, który ma największy wpływ na na rehabilitację rannych żołnierzy nie tylko chorych na układ ruchu, ale również chorych psychicznie, bo tacy są przecież, więc to wszystko musi się organizować sami nie bierze ja bym sam w Polsce, bo przecież jest jeszcze kilka organizacji, które się tym zajmował się mniejszym lub większym skutkiem tutaj naprawdę nie może być ludzie zbierają pieniądze na leczenie, jakiego żołnierza skoro, czyli klawiszowiec wirtuoz Podlasia dostaje ciężkie miliony, a dla żołnierza nie ma nic, jakim kraju żyjemy panie Michale w naszym zawodzie jest także czasami największą satysfakcją jest to, że coś co chcemy poruszyć co chcemy uwypuklić co chcemy może uświadomić albo wyciągnąć na powierzchnie wtedy, kiedy ktoś próbuje to zakopać no właśnie największą satysfakcją jest efekt książka dopiero się ukazuje, ale czy spodziewa się pan, że szczególnie ten ostatni to ostatnia część tej książki, czego drogi drobiazg mieliśmy okazję przed chwilą usłyszeć w tym co mówił pan Przemysław czy można rzeczywiście coś co zrobić bo, choć misja w Afganistanie wydaje się, że się skończyła no to przecież nie skończyła się w ogóle tak no i nie wie jak będzie uczyć jak będzie sytuacja polityczna wiadomo, że świat stoi czasami dosłownie w ogniu tych misji pewno będzie więcej, ale jesteśmy na to dalej Polska będzie brał udział w różnego rodzaju działania, więc by takich specjalistów wysyłanych, którzy wracają później po koncertowanie w różnym stopniu będzie i tak grupa kombatantów weteranów z różnymi ranami powiem tak fizycznymi psychicznymi czy ta grupa będzie rosła co się z nimi będzie działo ja mam nadzieję, że ta książka otworzy decydentom politykom oczy ja wiem, że ci politycy doskonale wiedzą co się dzieje wszyscy od czasu wojny w Wietnamie wiadomo co się dzieje, że jeżeli komisja dobra mamy Polski problem tych tych ludzi tych żołnierzy czasami wręcz tak brutalnie wykluczyć tak jak tak jak Pluto byłby Przemka będzie więcej i co z nimi przecież oni żyją w społeczeństwie żyją w swoich domach są tutaj coś z nimi później jakaś kontrola dni no to są to są to są myślę, że wyzwania 2001. wieku i mam nadzieję, że w tej książce myśmy pokazali, jaki to jest problem, jaka skala tego problemu, o czym się w ogóle nie mówi nie mówić o konsekwencjach tych misji pokojowych w końcu no cóż mogę powiedzieć tylko tyle bardzo panu zatem książkę dziękuję panu Michałowi Wójcikowi że, że wpłat na ten pomysł, że znalazł Przemysława Wójtowicza rzecz się panowie znaleźli ich spotkali i że książka najpierw wchodzi pierwszy powstała ja wierzę w to, że zresztą przy pomocy właśnie mediów przynajmniej ten opisywany na końcu książki problem nie zostanie znowuż zamieciony i czy zapomniał bardzo panu dziękuję za dzisiejsze spotkanie Przemysław Wójtowicz Michał Wójcik 8 dziękuję państwu serdecznie życzymy wszystkiego co obiekt dziękuję bardzo, dziękuję podziękowania też Małgorzaty Wólczyńskiej wydawczyni Maciej Zakrocki życzę państwu dobrej nocy Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: MACIEJ ZAKROCKI PRZEDSTAWIA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA