REKLAMA

Magdalena Popławska czyta reportaż Izabeli Żbikowskiej pt. "Czekamy pod Abbey Gate"

Gościnnie w TOK FM: Mistrzowie Słowa
Data emisji:
2021-09-04 00:30
Prowadzący:
Czas trwania:
22:14 min.
Udostępnij:

Na 937 uratowanych z Kabulu Afgańczyków przynajmniej połowę przez talibskie checkpointy przeprowadziła nieformalna grupa polskich cywilów. Konkretnie ośmiu kobiet. Rząd pewnie do dziś nie wie o ich istnieniu. W 27. wydaniu podcastu "Mistrzowie Słowa" Magdalena Popławska czyta reportaż Izabeli Żbikowskiej pt. "Czekamy pod Abbey Gate". "Mistrzowie Słowa" to podcast, w którym mistrzowie sceny czytają mistrzów pióra. Co tydzień w sobotę publikujemy dla klubowiczów "Wyborczej" jeden tekst czytany przez wybitne aktorki i wybitnych aktorów. Teksty te będą pochodziły z naszych najlepszych magazynów: "Wolnej Soboty", "Dużego Formatu", "Wysokich Obcasów", "Ale Historia", "Książek" i "Wyborczej Classic". Dołącz do Klubu "Wyborczej", kupując najwyższy, klubowy pakiet prenumeraty cyfrowej na Wyborcza.pl/prenumerata. Polecamy także serię audiobooków "Mistrzowie Słowa" Wydawnictwa Agora dostępną na Kulturalnysklep.pl i Publio.pl. UWAGA. Materiał zawiera wypowiedzi, które mogą być uznane za wulgarne, przeznaczony jest dla osób pełnoletnich.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
witam państwa w podcaście mistrzowie słowa tu Martyna Turska wydawczyni podcastów gazety wyborczej mistrzowie słowa to podcast, w którym mistrzowie sceny czytają Mistrzów pióra co tydzień w sobotę publikujemy nasze teksty czytane przez wybitne aktorki i wybitnych aktorów w dzisiejszym wydaniu podcastu historia o tym, że na 937 uratowanych z Kabulu Afgańczyków przynajmniej połowę przez lipskie Check Point przeprowadziła nieformalna grupa polskich cywilów konkretnie 8 kobiet Rozwiń » rząd pewnie do dziś nie wie o ich istnieniu, który też Izabeli Żbikowski dużego formatu magazynu reporterów wyborczej przed państwem Magdalena Popławska czekamy pod abi Gate i Izabela Żbikowska pierwsze wiadomości z prośbą o ewakuację przyszły na 2 tygodnie przed tym nim cały świat zobaczył ludzi uczepiony samolotu transportowego iła z armii na początku było to raptem kilkanaście osób byli współpracownicy polskiego wojska z rodzinami wszystkich poznał osobiście lata temu Afganistanie potem pojawił się schemat im więcej miast przejmowali talibowie tym częściej dzwoniły telefony kolejni byli współpracownicy prosili o pomoc, bo szybko rozniosło, że ktoś z Polski w końcu odbiera telefon pisali dzwonili wszyscy afgańscy dygnitarze wojskowi tłumaczy właściciele firm specjaliści każdy z udokumentowaną współpracą z polskim wojskiem część z nich pewnie do dziś nie wie, że dziewczyna nie pracują dla polskiego rządu zresztą dla nich bez różnicy, byleby tylko wydostał ich z Kabulu Dominika Edyta Magda dziś związane z fundacjami i kat i HumanDOC i Kasia poznały się, gdy pomagały przy odbudowie prowincji gaz ani rzucały się wtedy oczy raz, że kobiety 2, że niepasujące do żadnego szablonu ani to żołnierze ani urzędnicy co robią cywile Afgańczycy dobrze zapamiętali Dominika u mnie zaczęło się od rodziny cha pamiętam go z czasów, gdy pomagał w realizacji projektu kursu szycia dla kobiet Magda rodzina tłumacza ten już od jakiegoś czasu prosiła polskie instytucje o pomoc w wydostaniu się z Afganistanu w końcu napisali do mnie Kasia, gdy dostałam pierwsze prośby o pomoc działała na ślepo zwolniłam, gdzie się da w tym do ambasady Afganistanu w Warszawie tam wpuszczono mnie po brzydkie, że mam się odczepić, a kilka dni później wciągała na listę osób do ewakuacji rodziny pracowników tej ambasady wiadomości było tak duża, że dziewczyny wraz z 4 innymi kobietami nazwiska na końcu tekstu założyły wspólny czas na WhatsAppie dla uciekinierów by nie tracić czasu na pojedyncze wiadomości Edyta wierzyli nam, bo przynajmniej na początku jako jedyny odbieraliśmy telefon zaufali bezgranicznie chyba myśleli, że mamy jakieś możliwości Magda, a my po prostu dzwoniliśmy, gdzie się da uruchamiały my stare kontakty szukałyśmy nowych pisałam nawet na Facebooku z ministrem obrony Słowacji, bo wiadomo było, że Słowacy wysyłają samolot po swoich i mają w nim jeszcze miejsce przez pierwsze dni dziewczyny kompletował przekazywały MSZ dane Afgańczyków proszących o ewakuację MSZ weryfikował zatwierdzał, ale samolotów, więc realnej pomocy wciąż nie było talibowie zbliżali się do stolicy zdesperowani Afgańczycy naciskali talibowie szukają nielegalni pytają sąsiadów jeśli nie znajdą zabiją frustracja rosła pomogła interwencja i otwarty list do szefa polskiego MSZ zainicjowany przez byłego ambasadora Afganistanie Piotra Łukaszewicza pisał w nim, że wielu polskich dyplomatów żołnierzy zawdzięcza tym Afgańczykom życie na długo po tym, gdy Kanada wielka Brytania czy Ukrainy ewakuowała swoich obywateli i współpracowników Polski rząd w końcu wysłał samoloty talibowie byli już wtedy w Kabulu obstawiali także lotnisko i to był problem poważny stało się jasne, że między prośbą byłych współpracowników o ratunek, a stanowiskiem rządu okej zostaniesz ewakuowany jest spora luka nikt nie dał Afgańczykom instrukcji jak bezpiecznie mają dostać się na lotnisko na grupie założonej przez dziewczyny było wówczas już kilkaset osób afgańskie rodziny, prosząc o wydostanie ich z Kabulu polscy wojskowi proszący o pomoc tej czy tej rodzinie czas zalewały zdjęcia wiadomości głosowe słane przez uciekinierów w tle krzyki płacz strzały karabinów dziewczynę odtwarzała nagrania patrząc na własne dzieci odpowiedź sorry nie wiem jak pomóc nie wchodziła w grę tak się zaczął wyścig z czasem przez 10 dni ewakuacji wszystkie wyłączyły się z własnego życia nie dojada zły za to nie rozstawał się z komórkami whatsapp Messenger wisieć na telefonie na linii Kabul ambasada Adeli MSZ Kasia można nie spać dobę w 2 przy trzeciej już są poważne straty dla organizmu potem wszystko się ze sobą zlewa bliscy chcieli zabrać komórkę, bo słaniała się na nogach nie zgodziłam się byłam admirał czatu, gdy ktoś chciał dołączyć klika ma zatwierdzić w normalnych warunkach żadna wielka sprawa, ale wtedy moja nieobecność mogła pozbawić kogoś szansę na ucieczkę dziesiątki wiadomości zdjęć np. jak wyglądają polscy żołnierze dokumentów przesyłanych w jedno i drugą stronę zalew informacji w tym wszystkim cel ustalić trasy ominąć talibskie Check Point sprawić by uciekinierów zauważyli polscy żołnierze bezpiecznie ewakuować przyjaciół każdego dnia przekazywały uciekającym, jakie danego dnia obowiązują znaki rozpoznawcze zawsze było to coś związanego z polską proste symbole coś co łatwo wyłowić z tłumu by uniknąć nieporozumień rysowały znaki na swoich rękach i posyłał zdjęcia były też zdjęcia polskich żołnierzy by wiadomo było kogo szukać znaki wymyślały same albo przesyłali żołnierze a kto wymyślił hasło Polska górą Afgańczycy w końcu wśród ewakuowanych jest sporo tłumaczy miejscami brzmi jak zabawa szpiegów prawda Air nie może się przedstawić poniosłaby służbowe konsekwencje zna ludzi z rządu popychała zakulisowo co kogo się da, ale to nie była zabawa w tłumie ginęli ludzie traktowani przez tłum przejście przez talibskich Check Point było śmiertelnie niebezpieczne uciekających bito traktowano gazem przystawiono broń do głowy nawet dzieciom talibowie robili im zdjęcia jak sądzisz po co mówi w tych warunkach koordynacją ewakuacji byłych współpracowników polskiego wojska zajęła się grupa cywilów poważnie Air opowiada o kompletowaniu danych osób do ewakuacji to też spadło na cywilów zdjęcia dokumentów krążyły po WhatsAppie rozumiesz to przecież rząd powinien mieć listę osób z nazwiskami współpracowników wojska ci ludzie przecież nie pojawiali się znikąd znaliśmy ich od lat wówczas ewakuacja to byłaby bułka z masłem od od, chociaż nazwiska z tabeli zamiast tego był totalny chaos podczas ewakuacji do Air dzwonili pisali nawet pracownicy Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ministerstwa Obrony Narodowej SMS słyszałem, że działasz znasz kogoś, kto może pomóc kurwa przecież to ty pracuje w ministerstwie zróbcie w końcu coś wiem wstyd hańba dziewczyny wykorzystywały każdą informację, która mogła pomóc ewakuowanym dowiedziały się, że żołnierze wyławiają ludzi stojących w kanale prowadzącym do jednej z bram lotniska dziewczyny zaczęły, więc radzić Afgańczykom zaczęli do niego wchodzić ten kanał to były ścieki z całego miasta, ale skoro zwiększa szanse na to, że nasi ludzie zostaną dostrzeżeni to tam posyłaliśmy na początku dziewczyny dostawały różne wiadomości np. koordynaty GPS i tekst jesteśmy na tej polanie przyszliście po nas helikopter odpowiedź nikt poważnie przyjdzie nie będzie helikoptera jeśli chcecie się wydostać zmieńcie nastawienie musi wstać iść i co jeśli życie bliskich było najważniejsze ostatecznie w tym gówniane ścieków rodziły elity i zwykli ludzie wśród ewakuowanych są członkowie afgańskiej inteligencji część z nich wiele lat współpracowała z Polakami uważają się za sojuszników przez to ich rozczarowanie było jeszcze większe spodziewali się, że pomoc będzie wyglądała inaczej, że będzie spokojną akcję opartą na planie ani ryzykowną ucieczką podczas akcji nie było mowy o odpoczynku dziewczyny umawiały się, kto aktualnie może się przespać w godzina 2 nie więcej, bo grupy do ewakuacji organizowały się praktycznie całą dobę Dominika pokazuje telefon wiadomość przesłana pierwszej 38 w nocy wstawać do mi zebrała się kolejna grupa do każdej grupy dobierał liderów pierwszą poprowadziła dziennikarka Jagoda Grodecka potem liderzy byli wybierani spośród samych Afgańczyków decydowała aktywność na czacie zaangażowania do wybranych pisały dasz radę poprowadzić grupę każdego dnia spadały na nowe pomysły np. taki by omijać talibski czek pointy, wykorzystując porę modlitwy musi tam być przed Wschodem słońca przejdziecie, gdy talibowie zaczną się modlić działało ewakuacja nie możemy znaleźć drogi moja córka jest kiepskiej formie muszę zabrać tego tłumu moje dzieci są złym stanie boi się, że umrą czy ktoś będzie czekał przy bramie jesteśmy blisko abi Gate jest ogromny tłum nie możemy się przedostać nie pozwalają nam, zwłaszcza kobietom wszystkie drogi są zamknięte proszę odpowiedz proszę szłam z nimi krok krok Edyta bierze oddech tłumaczy, że ewakuacja zbudowały na komunikatorach nowe technologie pozwalały na szybką wymianę informacji, ale niosły ze sobą coś więcej czasem sama nie dawały rady opowiada pani jest jej mąż przeszedł przez bramę ona czwórka dzieci nie zdołali tłum wypchnął takich historii było wiele, bo łatwo było stracić bliskich z oczu w tym chaosie wielu dopiero na lotnisku uświadamiał sobie, że pogubili rodzinę po drugiej stronie bramy zostawały żony mężowie dzieci, a powrotu nie było względy bezpieczeństwa wojsko ucina dyskusję na Wit współpracował z Polakami przez kilka lat w tym przy realizacji projektów finansowanych przez MSZ Kasia była przekonana, że będzie jednym z pierwszych wciągniętych na listę, ale nie było go, gdy się do nas zgłosił było już bardzo późno MSZ już oficjalnie zamknął listę lista była sztywna znajdowało się na niej około 1500 nazwisk, choć w momencie zamykania wiadomo było, że nie wszystkie udało się dostać na lotnisko, a jednak MSZ nie chciało wprowadzić zmian mimo to Kasia nie odpuszczała nawet był już wtedy dołączone do czatu widział, że zbiera się kolejna ostatnia grupa do wymarszu na lotnisko słał, więc wiadomości by wydostać siebie swoją rodzinę w tym pięcioro dzieci mamy wodę jedzenie baterie jesteśmy gotowi by iść możemy ruszać na co czekamy MSZ zgodziło się przyjrzeć jego sprawie debata trwała kilka godzin w tym czasie ostatnia grupa była już w drodze na lotnisko, a rodzina Dawida cały czas gotowa do wymarszu czekała na wieści z Polski w końcu przyszła odpowiedź ktoś z ministerstwa zauważył, że na liście wpisany jest inny człowiek, który nie dotarł jeszcze na lotnisko im brzmiało podobnie na Reid zamiast na Wit MSZ zgadza się uznać, że doszło do liderów ski i wydaje zgodę na ewakuację na ida, ale tylko jego dla żony i piątki dzieci zgody nie ma rodzina tłumacza ten jeszcze przed upadkiem Kabul prosiła o pomoc Polski instytucję w tle była nie tylko pomoc polskiemu wojsku, ale wcześniejsza działalność opozycyjna rodziny prośby pozostały bez Echa dziewczyny wciągnęły rodziny ENA listy ewakuowanych MSZ zatwierdził przez 3 doby rodzina tłumacza koczowała przed lotniskiem, starając się dostać do bram abi Gates i Baron Gate, skąd ludzie wyciągali polscy żołnierze ścisk tłum chaos na ich oczach traktowane dzieci dziewczyny były ich przewodniczka ami, ale też jak dla innych wsparciem dłużej nie wytrzymamy wycofujemy się masz rację spróbujemy raz jeszcze żołnierz nas widzi podchodzi rodzina obok przeszła jest problem na liście nie ma naszego nazwiska nie możemy wejść na lotnisko ewakuacji nie będzie wracamy do domu co tam się stało przecież MSZ zatwierdził ewakuacji rodzin en pytam do dziś nikt nie umie tego wytłumaczyć na 937 Afgańczyków ewakuowanych do Polski głównie kobiety dzieci przynajmniej połowę przeprowadziły dziewczyny po oficjalnym zakończeniu ewakuacji włączają wiadomości by posłuchać komentarzy szybko tracą cierpliwość do pieczenia o sukcesie ewakuacji polskich współpracowników zresztą wciąż nie mają czasu ich telefony nieustannie migrują kolejne wiadomości z Kabulu tak od tych, którzy zostali po zamachu przesyłali nam zdjęcia ten ściek, który prowadziliśmy ludzi do bramy pamiętasz zmienił kolor z zielonego na czerwone pozdrowienia z polskich dziękuję za wsparcie pomoc jestem wdzięczna za wszystko co dla nas zrobił jeszcze dzięki wam moja rodzina bezpieczna nigdy nie zapomną waszej dobroci pozdrowienia z Polski uratowała nam życie wiadomości ślą też znajomi z Polski dobra robota, ale dziewczyny nie świętują martwią się pozostawionych w Kabulu i wciąż pomagają ewakuowanym w jednym z ośrodków, gdzie ulokowano Afgańczyków powstała napięta sytuacja wystarczył 1 nasz telefon by uspokoić emocje mówi Edyta poprowadziły my tych ludzi bezpiecznie do bram lotniska ufają nam jak nikomu innemu obie fundacje i kat i HumanDOC wystąpiły do rządu z apelem o pilne utworzenie programu adaptacyjnego dla ewakuowanych dziewczyny wiedzą co robić od lat prowadzą podobne programy np. w ubiegłym roku pomogły kilkuset Białorusinom, którzy schronili się w Polsce Dominika chciałabym by to jasno wybrzmiało ewakuowani nie są dla nas ani dla rządu anonimowymi ludźmi znamy ich powiązania z polską pracowali w różnych obszarach z polskim wojskiem często są osoby afgański inteligencji dyplomaci dziennikarze szefowie firm musimy zrobić wszystko by jak najszybciej stanęli na własnych nogach jeśli utkną w procedurach szarych smutnych ośrodkach dla uchodźców stracimy ich potencjał rodzina cha pierwsza, której pomogła Dominika przesyła zdjęcia ze spaceru w Polsce dzieci po raz pierwszy zobaczył las podoba im się pani Aes z dziećmi za namową Edyty ponownie spróbowała dostać się na lotnisko udało się cała rodzina została ewakuowana rodzina tłumacza en wróciła do swojego domu Afganistanie nie ma z nimi kontaktu na Wit z rodziną zwrócił się o pomoc do Amerykanów Kasia lobbuje w jego sprawie mimo to procedury potrwają minimum 4 tygodnia Afgańczyków ratowały Edyta Tyc Dominika Springer Magdalena Chrapek Wawrzyniak Katarzyna Wojcik Air, która chce pozostać anonimowa oraz Magdalena pilot Olga Mielnik kie WICZ i że Aneta Bobko Magdalena Popławska tak dla państwa przeczytał reportaż Izabeli Szpikowski pt. czekamy pod, aby Gate, który przeczytacie w dużym formacie w poniedziałek 6września polecamy się z nowym odcinkiem w poniedziałek w podcaście ósma 10 i w podcaście mistrzowie słowa już kolejną sobotę dziękujemy, że jesteście państwo z nami w klubie wyborczej do usłyszenia Martyna Turska Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE W TOK FM: MISTRZOWIE SŁOWA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 40% taniej w zimowej promocji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA