REKLAMA

Dionisios Sturis i jego „Zachód słońca na Santorini” oraz "Kalimera"

Godzina Kultury
Data emisji:
2021-09-04 19:00
Audycja:
Czas trwania:
40:39 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska dzisiaj gościem godzinę kultury jest Dionizos, który znany państwo przez lata anteny Radia TOK FM pisarz dziennikarz reporter Witaj serdecznie dzień dobry rozmowa nasza krążyć będzie z pewnością wokół 2 ostatnio napisanych przez siebie książek, czyli Zachodu słońca na Santorini ciemniejsza strona Grecji wydanej przez wydawnictwo poznańskie, a także Kali mer greckiej kuchni radości, czyli książki kucharskiej z Rozwiń » greckimi przepisami wydanej przez wielką literę, ale myślę że, bo tak to bywa w godzinę kultury, że poza różne oczywiste tematy uda nam się może nieco wyjść, ale trudno mi nie zacząć tej naszej rozmowy od uchodźców w momencie w jakim teraz jesteśmy, kiedy talibowie zajęli Afganistan, kiedy w kraju uciekają tysiące ludzi, kiedy na granicy polsko-białoruskiej koczuje od 3 tygodni bez niemal żadnej pomocy grupa 30 Afgańczyków w regionie zajmowały się sytuacją uchodźców z bardzo bliska w ostatnich latach większość z nas zdaje sobie sprawę, że najważniejsze jest w tej sytuacji działanie, ale liczą się także słowa jeden z bohaterów twojej książki, odnosząc się do kryzysu migracyjnego na granicy grecko-tureckiej sprzed kilku lat mówi tak Grecja ma prawo strzec swoich granic Turcja nie powinna używać ludzi do politycznych rozgrywek, ale w tym wszystkim musimy pamiętać o szacunku wobec drugiego człowieka słowa mają symboliczne znaczenie ciężar musimy używać rozważnie, bo inaczej staną się pożywką dla ksenofobii przemoc tych słów ja mam takie wrażenie chciałabym siebie spytać jak myślisz także w Polsce pada wiele chwilami zadłuża, a chwilami o wiele za mało w UE to ta sytuacja faktycznie od kilku tygodni rozgrywać na różnych poziomach także na poziomie języka i wydaje mi się, że sytuacja, którą opisywała zadziała się w Grecji tuż przed początkiem pandemii, czyli 1,5 roku temu wtedy Grecy też mieli problem z językiem i Europejczycy mieli problem z językiem bo ten ciężar słowa, o którym mówił przedstawiciel Międzynarodowego czerwonego krzyża, którego cytowała chodziło o słowa szefowej komisji europejskiej, która mówiła o tym, że Grecja jest tarczą Europy sytuacja była bardzo podobna do tej aktualnej z pogranicza polsko białoruskiego wzdłuż granicznej rzeki wraz między polską, a Turcją koczowała grupa kilkuset osób, a może kilku tysięcy na początku osób byli to uchodźcy, którzy od kilku lat już żyli w Turcji, których prezydent Erdogan przekonał, że Grecy podniosą szlaban, gdy pojadą na granicę i że będą mogli swobodnie wejść do na terenie Unii Europejskiej co było oczywistym kłamstwem, więc prezydent Erdogan chcące rozgrywać swoje własne interesy polityczne z Unią europejską Rosją serią używał tych ludzi jako takich jak marionetki Pionki na szachownicy i teraz jego rolę wcielił się prezydent Białorusi, a nam ze strony polskiej pozostaje rola Grecji c est sprzed kilkunastu miesięcy trochę ją modyfikujemy Grecji trochę jednak inaczej się zadziało mogę o tym opowiedzieć, ale na początkowym etapie tych zdarzeń faktycznie język był bardzo bardzo ważne i mówienia o Grecji jako tarczy wielu oburzyło, że szefowa komisji Ursula von der la jemy i szef rady europejskiej grecki premier wybraliśmy taką wycieczkę helikopterem nad ograniczam obserwowali z góry to co się dzieje działa się taka wymiana ognia pomiędzy greckimi tureckimi strażnikami pomiędzy tymi próbującymi gumowymi pociskami znalazła się właśnie ta nieszczęsna grupa uchodźców i wiele osób pytało, o jaką tarczą przeciwko komu tarczą ma być Gracja przeciwko tym uchodźcom przeciwko zdesperowanym ludziom często bo, bo rozmówca, którego cytowała miał możliwość dojechać bardzo blisko tych osób opowiadał nam, że widział tam np. osoby na wózkach inwalidzkich osoby stare matki z dziećmi, więc czy czy Grecja ma być tarczą Europy przeciwko, a przeciwko takim ludziom i teraz Polska ma być tarczą Europy przeciwko tym ludziom którzy, który obserwowaliśmy uznasz ogólnym język, a od języka wszystko zaczyna myślę, że takie słowa jak narciarz jak fala jak inwazja takie sformułowania jak obcy lepszą różnie to było takie sformułowanie, które królowało w tamtym czasie w Grecji słyszałem wszędzie najpierw widziałem na Twitterze później widziałem słyszałem je w restauracjach sklepach Grecy tak gromadzenie mówili nikt nie przeciśnie to jest wysoki takie dziwne zawołanie para wojenne myślę, że to akurat w Polsce też wiedzieć, że tworzona jest taka sztuczna atmosfera wojennego zagrożenia, które oczywiście bardzo groźna nie samo zagrożenie groźne, bo jego nie ma w tej chwili, ale ta racja jest groźna twoja rodzina Dianie przyjechał do Polski została przyjęta wraz z grupą kilkunastu tysięcy uchodźców, którzy pod koniec lat czterdziestych uciekali po wojnie domowej z Grecji trafili na Dolny Śląsk tak się zastanawiam doświadczenie tego ich uchodźstwa czy jest czymś co towarzyszy tobie w pewnym sensie, czyli kolejnemu pokoleniu tak jak się mówi np. że ludzie wygnani z kresów to wygnanie poczucie wygnania tu wygnani coś gdzieś przenoszą generacji na generację myślę, że tak, choć długo sobie tego nie świat miałem zacząłem myśleć o tym i czuć to kiedy pracowałem nad książką nowe życie jak Polacy pomogli uchodźcom gracji w tej książce reporterskiej opisuje, a całe to fantastyczne zdarzenia, czyli kilkadziesiąt lat w czasie, których Polska przyjęła grupę 14 000 uchodźców i fantastycznie się nimi zajęła oczywiście nie sposób także tutaj postawić jakieś analogie między tym co się dzieje w tej chwili tym co się działo, a 70 kilka lat temu Polska, która przyjmowała tych uchodźców była biedna zniszczona tuż po wojnie tysiące tysiące problemów jednak zdobyła się na taki gest, ratując tym ludziom życie po prostu, bo w Grecji, gdyby zostali po powojnie domowej czekałoby ich polityczne procesy wieloletnie więzienia lub takiej zsyłki do obozów koncentracyjnych na greckich Wyspach np. na wyspie Makronisos, więc Grecja faktycznie wymiernie pomogła tym ludziom kurator Polska uratowała życie ja oczywiście nie jestem sobie w stanie nawet wyobrazić tego co przeżywała moja babcia mojej ciotki mój ojciec, którzy nocami uciekł nocą uciekali z Grecji porzucali rodzinną wioskę przez góry przeprawiali się najpierw błogosławi później zaczynali nowe życie w Czechosłowacji, a na koniec znaleźliście wpłyną na Dolnym Śląsku moja babcia miała wtedy prawie 50 lat musiał wszystko zaczynać na nowo uczyć nowych języków poznawać nowe miejsca na nową kulturę i zadbać jakąś swoją rodzinę, więc myślę, że to było szalenie trudne i nie jestem w stanie sobie właśnie nawet wyobrazić jak bardzo trudne, ale gdzieś w genach myślę, że jakaś resztka tego doświadczenia się przenosi, kiedy pracowałem nad nowym życiem to to napisałem nawet, że zidentyfikowały u siebie tak poetycko mówiąc właśnie ten uchodzi Cygan, bo wcześniej, zanim pisałem książkę to jakoś podświadomie wybierałem tematy właśnie uchodźczy migracyjny to było to co głównie nie zajmowało, kiedy pracowałem jeszcze w radiu TOK FM często podróżowałem do miejsc, gdzie uchodźcy przybywali starałem się z nimi rozmawiać dokumentować ich często bardzo dramatyczne przeprawy byłem już w 2011 roku nad grecką tureckim pograniczu, przez które ludzie przechodzili bywałem na greckich Wyspach, dokąd do pływalni w Turcji byłem też się właśnie w 2011 roku w Atenach i wtedy po raz pierwszy miałem etat taka dygresja mała okazję spotkać się z Afgańczykami afgańskimi uchodźcami mówi to dlatego, żeby podkreślić że, że ta wojna w Afganistanie naprawdę trwa od kilkudziesięciu lat ci ludzie stale stamtąd uciekają ci, którzy muszą w tym 2011 roku robiłem materiały dla Radia na temat strajku głodowego migrantów, którzy do Aten przybyli z krety byli emigranci z Egiptu i z Tunezji Maroka, a domagali się, a tak, żeby Grecja dała im pozwolenie na pobyt, żeby mogli po 10 latach opuścić nasz kraj Kreta wrócić do swoich domów spotkać się z rodzinami nie musi ryzykować kolejnej takiej trudnej przeprawy przez morze, gdy będą chcieli wrócić i kilka ulic od tego miejsca gdzie odbywał się ten dramatyczny strajk głodowy trwał także inny protest właśnie Afgańczyków, którzy mieli już dość tego, że Grecja przez wiele miesięcy rozpatruje wniosków azylowych na znak protestu wielu z nich zaś osobie, a usta i tego widoku nie zapomnę nigdy, a te sceny z ZUS nasza ogólnego faktycznie bardzo przypominają mi co to co tam widziałem i IT moje myśli są tego okresu, a więc ja oczywiście nie myślę o sobie jako o uchodzi c, ale jestem potomkiem uchodźców jestem jakimś sensie dzieckiem wojny, bo to doświadczenie wojenne bardzo odcisnęły się na życiu mojej rodziny i myślę, że może częściowo stąd jest małe zainteresowanie tym tematem i dlaczego tak dużo o tym piszemy też mam jakiś obowiązek wobec tych współczesnych uchodźców i Dionisios Sturis jest dzisiaj gościem godzinę kultury za chwilę wracamy do naszej rozmowy czas na informacje w TOK FM dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska dzisiaj gościem godzinę kultury jest dzielnica już któryś z pisarz dziennikarz reporter witam się jeszcze raz bardzo serdecznie mówiłeś o tym swoim, choć ciąganie, jaki niesie ze sobą jak masz w sobie niesie przez życie ze względu na historię twojej rodziny w książce, której dzisiaj też rozmawiamy będziemy rozmawiać zachód słońca na Santorini ciemniejsza strona Grecji wydanej przez wydawnictwo poznańskie kilka razy pada, a propos siebie słowo uciekinier sam się nawet tak w pewnym momencie nazywasz powiedział przed chronienie czuje się uchodźcą, bo takiego doświadczenia rzeczywiście Niemasz czy czujesz się czuły czasem uciekinierem bardziej w tym może metafizycznym znaczeniu tego słowa w, a w pierwszy w Zachodzie słońca uciekinierem w pierwszej kolejności nazywa mnie strażnik graniczny, który nie chce mnie wpuścić do Grecji mam wtedy niespełna 19 lat i od niego dowiaduje się, że powinienem się ustawić na wezwanie przed komisją wojskową, bo mam w Grecji, jakoby obowiązek odbycia służby wojskowej, a to była jedna z pierwszych moich wycieczek do Grecji taka wakacyjna i było dla mnie wielkim zaskoczeniem ten mój ten mój nie był to obowiązek chodziło o to że ja z Grecji wyjechałem, kiedy miałem niespełna 2 lata żyłem przez kolejne kilkanaście lat w Polsce nie sądziłem, że Grecja ma wobec mnie jakieś oczekiwania wymagania czy cieczy czy mogę, że cokolwiek takiego może nie spotkać się na granicy, a usłyszałem, że właśnie jestem uciekinierami to było myślę taki początek mojego myślenia o tożsamości, bo ja nigdy nie nie nie myślałem, że Zieja sprzyja uciekło z greckich uciekła moja mama z Grecji wiele lat wcześniej ja te relacje z Grecją zacząłem kształtować dopiero kiedy już dorosłem, kiedy szedł na studia właśnie jeszcze kilka lat później dopiero zaczęła uczyć greckiego itd. więc tak grecką była dziś jakąś częścią mojej tożsamości nie dominującą, ale ważną natrafi-li pytasz o to być uciekinierem to macie Super ciekawe pytanie trudne, ale myślę, że ona się odnosi przede wszystkim musi on jechać do współczesności, bo od kilku lat mieszkam poza polską najpierw przez ponad rok w Stanach Zjednoczonych od ona już 2 lat w Brukseli jako osoba homoseksualna myślę że, a cieszę się, że nie musiałem czekać z Polski, ale gdybym, że Polska zmusiłaby mnie do ucieczki prędzej czy później, bo to co się dzieje w sferze politycznej i niestety coraz częściej w sferze społecznej względem mniejszości względem osób LGBT jest po prostu okropne i czujesz się często nieswojo, kiedy przyjeżdżam do Polski, a zdarzają się często i nawet ostatnio, kiedy szedłem swoją paradę równości w Warszawie to po zakończonej paradzie po tym, święcie naszym nie czułem się komfortowo, kiedy wchodziłem do metra miałem ochotę właśnie uciekać to jest przerażające to jest bardzo smutne mam nadzieję, że za jakiś czas sytuacja zmieni się na, tyle że będzie nam w Polsce wygodniej ci, którzy uciekli albo czują, że muszą czekać przestaną tak czuć się nie wiem czy oto ci chodziło Martą, ale jeśli mówić właśnie od obyć uciekinierem to jest test co to co pierwszy tak spodziewałem, że ta rozmowa z tobą zejdzie na temat tożsamości właśnie po tym, pytaniu o też o od tego uciekiniera gdzieś tam uciekiniera wewnętrznego tak, ale ciekawa jestem czy już wiesz będąc w dużej mierze zanurzony w grę gości polskości można w ogóle tożsamość wybrać czy tożsamość to jest tylko przynależność do narodu do miejsca do historii czy bardziej może właśnie do tego czym trochę chyba powiedziałeś już przywiązania przynależności do siebie do swoich potrzeb w no właśnie właśnie o tym chciałem napisać w tej książce o tożsamość konstruowaniu tożsamości, ponieważ przez dusz długo przez wiele lat myślałem, poznając Grecję mieszkań w Polsce jakoś to był taki temat, który zawsze siedział z tyłu głowy i on się urodził już jako właśnie taka opowieść w tej książce zachód słońca na Santorini pisze w niej dużo o takiej jednostkowej tożsamości o tym co możemy z nią zrobić, ale także o tożsamości narodu od tożsamości Greków w momencie bardzo ważnym dla Grecji, czyli czas, kiedy obchodzą dość hucznie dwusetki lecie wybuchu rewolucji w 18002001. roku, która doprowadziła do powstania nowożytnej Grecji i 200 lat temu Grecy powstał jako państwo jako naród zostali stworzeni wcześniej nie było takiego poczucia przynależności narodowej ze względu na historię ze względu na turecką okupację, więc to jest młody twór, ale wtedy właśnie jakieś takie pierwsze definicje grecką ości powstałej Grecję teraz 200 lat później zastanawiają się jak na jakich myślenie o sobie samym się zmieniło do niedawna Grecja można było się tylko urodzić teraz wydaje się Grecy są już gotowi powiedzieć, jakie można zostać, że grecka tożsamość można nabyć jeśli ktoś ma taką ochotę spełniała jakiś tam w ustawie określone warunki natomiast na tym poziomie jednostkowym personalnym wydaje się, że ten proces jest podobne, że to jest coś co można konstruować naszą tożsamość o tym mówił Bauman w ten właśnie sposób, że tożsamość nie jest dana, a często tak o nim myślimy myśl w Polsce, że i ograniczona do tego komponentu Narodowego czyli gdy pada pytanie kim jesteś odpowiadamy Polakiem jesteś Polak mały, więc tożsamość zdaniem, bo mama nie jest dana jest zadana jest procesem jest czymś nad możemy pracować czymś co możemy konstruować czym się co możemy poszerzać i wybierać to co jest dla nas najważniejsze wydaje się, że w czasach pokoju, w którym żyjemy już właśnie wiele dekad takiego przynajmniej w naszej okolicy sama przynależność narodowa nie jest czymś co wystarcza do opisania na sam czy też za mało, że to niewiele u nas mówi w Grecji ten proces jest myślę jeszcze bardziej skomplikowany Grecy, kiedy poznają głosowe pytają populista, skąd jesteś chodzi im o bardzo konkretne miejsca o rodzinną wioskę ojca i kiedy usłyszał nazwę tej wioski to im wystarczy myślę, że wiedzą kim mają do czynienia myślę że, że wiedzą co to za człowiek przed nimi stoi u mnie wydaje się to bardzo złudne i w zasadzie właśnie takie jakieś nieprawdziwe, bo ja mam taką rodzinną wioską ojca, gdy Grecy czasami nie pytają po miejsce to odpowiadam kiedyś odpowiadałem gdzie, wymieniając nazwę tej wioski dla nich to było wystarczające, chociaż za chwilę opowiadałem się słuchać, ale nigdy w tej wiosce niebyła moja rodzina uciekła z tej wioski wiele wiele lat temu nikt do niej nie wróciła ja nikogo nie zna, dlaczego myślicie, że fakt, że mój ojciec tam urodził cokolwiek mówi o mnie, więc dla mnie ani ta wioska ani Grecja Polska nie wyczerpują tego co ja sam o sobie myślał tego jak definiuję moją tożsamość wydaje mi się, że to jest naprawdę bardzo takie głębokie pojęcie i oczywiście pewnie niektórym ludziom wystarcza ten komponent Narodowy ale, ale właśnie czasy są takie, że chyba możemy sobie pozwolić na na na poszerzenie tego pojęcia, bo nie musimy właśnie bać się o o to, że ktoś naszą polskość zabierze ona nie jest zagrożone grecką w tej chwili w pan bez bólu rozstały się z greckim obywatelstwem zupełnie bez bólu, dlatego że dla mnie to był taki świstek papieru dzięki temu, że w ambasadzie w Warszawie właśnie zrzekłem się tego obywatelstwa przestał na mnie ciążyć obowiązek wojskowy w związku z tym mogłem sobie swobodnie nadal do Grecji wyjeżdżać Grecję poznawać już na tych moich zasadach i nieograniczony obawą, że od któregoś razu, kiedy skończy się o odroczenie grecka policja aresztuje albo właśnie zostaną wysłane takiej jednostki wojskowej na greckiej wyspie tylko bardzo chciałem uważałem, że to jest jakieś absurdalne i gdyby ten strach na pewno ciąży to był po prostu do Grecji przestał wyjeżdżać dzięki temu, że przestałem być obywatelem Grecji mogą swobodnie pani podróżować poznawać i właśnie umacnia się rozwijać te moje relacje z Grecji, więc te leki paradoks w tym, ale pani było zerwanie z Grecją to wręcz była przepustka do Grecji, kiedy ostatni raz byłeś, a kilka tygodni temu z moim mężem byliśmy na Korfu na kilka dni to dla mnie powrót, bo wiele lat temu już odwiedziłem Korfu w czasie Wielkanocy to jest bardzo dobry czas, żeby pojechać na Wyspach, która jest fantastyczna zupełnie inna od od większości greckich PS mimo szczególnie od tych lat to jest bez pana, który opanowali Wenecjanie przez wiele lat, więc ona wygląda zupełnie inaczej nasze kojarzy z Wenecją rent architektura jest wspaniała zwyczaje wielkanocne są fantastyczne Grecy uwielbiają jeździć na kort już oglądać takie przedstawienie, kiedy to mieszkańcy z dachów i z okien balkonów wysokich kamienic zrzucają na ziemie duże takie miejsce wazy gliniane te tradycje, które nie zobaczymy nigdzie indziej oczywiście temu towarzyszy wspaniała dzisiaj dobre jedzenie i alkoholikami, więc bardzo polecam Korfu właśnie w tym okresie szczególnie przywiezie też, a przewiozły jakiś przepis skoro Chudo jak myślę drugiego tomu swojej książce kucharskiej co kaliber przywiozłem zapas oregano pisaliśmy że, że to zawsze warto zrobić, kiedy jest w Grecji nawet tuż przed wyjazdem na lotnisku warto kupić sobie kilka szyszek oregano ono faktycznie jest suszonego oregano ono faktycznie jest świetne i bez porównania struktury często możemy polskich supermarketach kupić no po prostu ma bardzo intensywny smak, więc zrobiłem, a jeśli chodzi o nowe, jakie wrażenia kulinarne tak próbowałem w restauracji w mieście Korfu tzatziki z awokado, więc wydawałoby się, że bardzo te egzotyczne połączenie takie greckich 3 awokado rosną nakrycia akurat to było to było świetne myślę, że tak jeśli będę pisał kontynuację Kali emeryta ten przepis też tam wkomponuje swoimi książkami sprawiły, że znam tego pewna, że wyprostował się w naszych oczach w naszym postrzeganiu obraz Grecji najpierw swoimi relacjami w radiu potem artykułami książkami właśnie otworzyły nam oczy i pozwoliły zrozumieć jak naprawdę w Grecji jest, ale np. tak pomyślałem tytułem książki tej najnowszej, czyli zachód słońca na Santorini trochę grasz z polskim czytelnikiem zachód słońca na Santorini dużymi literami wygląda jak tytuł przewodnika lub książki eseistycznej, ale już ktoś czyta to dziś jednak mniejszym drukiem piszesz o tych ciemniejszych stronach tak, dlatego że mam takie przekonanie, że jako reporter powinienem pokazywać nie jakiś sztafaż nie nie taki widok z folderu wakacyjnego tylko coś co jest pod tym pod powierzchnią coś co jest głębiej ja mam chyba jakąś taką ambicję, żeby koniec końców nie wiem może za wiele lat w ramach takiej syntezy, żeby udało się opisać jakoś tak grecką dusza tusza Grecji może bardziej grecką ość, a przecież taka grecką ości AK polskość taka brytyjską ość to jest coś więcej aniżeli tylko właśnie te dobre jasne strony jako Jasną stroną w przypadku Grecji jest bez 2 zdań dla mnie kuchnia i stąd książka kalima ram, ale Grecja jak każdy kraj po prostu ma także ciemniejsze oblicze czy trudniejsze momenty w najnowszej historii, które organizują myślenie, które zdominowały ją dyskursu, które są ważne, żeby zrozumieć ten kraj, do którego jeździmy teraz jako reporter myślę, że po prostu mamy obowiązek o tym pisać niektórym ludziom coś nie podoba, a zdarza mi się, że słońce, ale takie opinie, że szkaluje Grecję a, pisząc o tych ciemniejszych stronach, ale ciemniejsze strony są możliwe tylko wtedy jeśli są jaśniejsze strony wydaje się, że szukam, gdzie takiego balansu poza tym pojechać na wakacje z przewodnikiem takim książkowym turystycznym zawsze można pojechać jeśli chce to zobaczy się to co w tym przewodniku jest opisane, a żeby zobaczyć coś innego coś się mniej oczywistego, ale równie ciekawego na tę właśnie właśnie to jest reportaż i akcja swoją rolę widza, a ja państwu polecam bardzo bardzo mocno serdecznie zachód słońca na Santorini ciemniejszą stronę Grecji, czyli książkę dializ wydaną przez wydawnictwo poznańskie za chwilę wracamy do naszej rozmowy i przejdziemy jeśli pozwolisz salonu do kuchni w taką średnią w teraz czas na informacje w TOK FM proszę zostać taki dobry wieczór raz jeszcze to jest trzecia część godzinę kultury Marta Perchuć-Burzyńska przed mikrofonem moim gościem jest dzielnica jest, z którymi rozmawialiśmy z poprzedniej części m.in. książce zachód słońca na Santorini ciemniejsza strona Grecji o książce wydanej przez wydawnictwo poznańskiej bardzo państwu już na koniec audycji tej drugiej części ją polecałem, a teraz tak jak obiecaliśmy przejdziemy do kuchni, bo dzielni wydał ostatnio również książkę kucharską kamera grecka kuchnia radości przepisy wegetariańskie zebrane przez wydawnictwo wielka litera właśnie tych spięć między polską Grecją i całym światem w tej chwili napisałeś książkę kucharską z przepisami greckimi i tak się zastanawiałam, jaki masz stosunek do polskiej kuchni w bardzo dobry ja się wychowałem na polskim jedzeniu moja mama była kucharką i gotowała wspaniale, ale gotowała głównie po polsku tylko po polsku w zasadzie, więc to jest kuchnia mojego dzieciństwa mojej młodości i myślę, że one fantastyczna nie powiem złego słowa moje ulubione polskie jedzenie co są pierogi zawsze, kiedy jestem w Polsce to staram się pierogi konsumować w dużej liczbie za granicą też zwykle szuka polskich sklepów tam kupuje polskie pierogi, bo umiem sam zrobić, ale to jest za dużo roboty, więc polskie zupy polskie surówki polskie seria to wszystko znam kocham czasami są gotowi je, ale faktycznie od wielu lat już dominuje w mojej kuchni nie w domu kuchnia grecka, dlatego że najgorzej wprost trza i zajmuje mniej czasu przygotowania obiadu, który później można jest przez 23 dni w sza jest jednak takich podstawowych Grad cech greckiej kuchni właśnie ta prostota i jakby czas przygotowania, który jest krótszy, ale minusem przyznaje, że na robieniu PIT-y spędzasz czasami pół dnia, jaka oszczędność czasu tak tak jest znaczy jeśli mam taki dzień, że mam dużo czasu mam ochotę na tradycyjną grecką pite muszę psa i wybiera taką opcję, że sam robi ciasto silą no to faktycznie to jest dosyć czasochłonne, ale od zwykle posiłkuje się kupnem czasem chwilom, które jest praktycznie równie smaczne, a do niektórych przepisów nadaje się nawet lepiej niższe niż to, które samemu można zrobić w domu to wtedy przygotowanie takiej PIT-y przygotowań jeszcze chwila jest godzina 1,5, a więc też jest taki rozsądny czas, ale np. wczoraj gotowałem fasola jakie, czyli taką zupę w 1 garnku którą, której przygotowanie jakieś 40 minut ona jest fantastyczna i większości takich przepisów poza też właśnie Musa oko napastnicy takimi daniami, gdy trzeba przygotować Chanel, ale ubiegł wcześniej warzywa itd. ale są wyjątki generalnie czas dla Greków w kuchni jest ważne i i dla mnie też dla dlatego biorą też powodów jest oczywiście więcej także te smakowe to jest po prostu fantastycznie smaczna kuchnia i mamy w niej połączenia, których w Polskiej kuchni nie ma, choć składniki są często bardzo sama mam na myśli np. czy cynamon, którym doprawia różne sosy pomidorowe zupy, w których są pomidory myślę, że w Polsce też dość egzotyczne dla mnie już jest klasyczna wręcz to połączenie i ta jest też jeden z powodów przepisami dzieliły się na początku jeszcze na Facebooku coś wtedy już dla mnie było w tym bardzo misyjnego, że tak się wyrażę coś jednoczącą wspólnotowego teraz wydał książkę w ogóle to dzielenie się kuchnią dzielenie się tym kuchennym przeżyciem przygotowywania posiłku to jest tak jak dzieli się czymś niezwykle cennym czasem doświadczeniem uwagą, ale też emocją szczególnie w wykonaniu Greków jak w greckiej tradycji to jest bardzo bardzo ważne to, o czym mówisz to jest gdzieś jakieś sedno greckiej kuchni greckiego jedzenia, bo jedzenie jest elementem ważnym, ale niejedynym biesiady takie jak uznają Grecję jako Polacy znają z wakacji w Grecji myślę, że to jest coś, czego Grekom często zazdrościmy taka biesiada, która trwa wiele godzin, które towarzyszy właśnie oprócz wspaniałego jedzenia to bardzo takiego adekwatnego jedzenia, bo grecka kuchnia ma do siebie np. że te dania smakują na ciepło na zimno właśnie, dlatego że ta biesiada tak długo trwa wspólnotowe talerze, czyli danie ląduje na 1 wielkim talerzu każdy za pomocą swojego widelca tam sobie skubie co chwilę to na co ma ochotę nie przyjmuje się tym, że tam Oliwka spadnie na na obrus Goplanii itd. ale poza jedzeniem jest jeszcze muzyka dobry alkohol i taniec i wszystkie składowe dobrej biesiady kiedyś połączono mamy naprawdę fantastyczne doświadczenie takie ty mówisz misyjne ja powiem pewnie mistyczne mówi, ale są to podzielenie faktycznie jedzeniem, a dzielenie się jedzeniem jest dla mnie bardzo ważne w książce wymieniam kilka takich podstawowych, jakby całe wyznaczników greckiej kuchni właśnie podzielności jedzenia jest jest jedną z nich, czyli Grecy bardzo chętnie dzielą się jedzeniem nawet z ludźmi, których nie znają z turystami często doświadczałem tego na własnej skórze, choć od jakiegoś sklepu czy gdy ktoś mnie zapraszał do domu to od razu od razu na stole lądowało jedzenie nawet w sklepie właśnie czasami, ale gdzieś tam na jakiś małej wyspie właścicielka sklepu z zaplecza przynosiła mi kawałek sera czy szklaneczka wina i tam się też dziś łączy taką moją historią, bo moja mama gotowała po polsku jak już mówiłem, ale gotowała w celu nie tylko takim, żeby zaspokoić głód głód swoich dzieci, ale gotowała restauracja gotowała ludziom na weselach i potrafiła przygotować porcję jakieś kolosalne dla kilkuset osób razem z koleżankami gotowały i to było coś co ja się przyglądałem od małego i co mnie oczarował, że można, że można przez jakąś chwilę stać w kuchni później z tych naszych ruchów powstaje coś co przynosi ludziom na takie widoczne zadowolenie, bo prawda człowiek, który coś dobrego coś uśmiecha poprawia mu się nastrój to było dla mnie zawsze taki właśnie zadziwiające magiczne i myślę, że też tak zdecydowała o tym, że bardzo szybko sam zacząłem gotować, ucząc się od mojej mamy najpierw kuchnie, a później kiedy, kiedy wyjeżdżałem do Grecji na po to, akurat greckiego gotowania uczyłem się na ba grecki stołówce uniwersyteckiej i też zawsze to było przecież właśnie w towarzystwie kilkudziesięciu albo nawet kilkuset osób siedzenie wspólne jedzenie rozmowy, aby jedzenie jest pretekstem do do Grecji przede wszystkim do spotkania rozmowy do jakiegoś zawarcia przyjaźni nie chce, żeby brzmiały dość trywialnie, ale naprawdę takie są moje doświadczenia serce wieloletnich wypraw do Grecji ICO zawsze jest także jedzenie towarzyszy najpiękniejszą chwilą dzielisz się przepisami, a tak się zastanawiałem czy jest taki przepis, który zachowuje tylko i wyłącznie dla siebie i nigdy nikomu nie stracisz nie nie nie mam nie mam sobie takiej potrzeby żeby, żeby coś ukrywać kulinarnego myślę że wszystkie praktyczne przepisy Kalinę, że większość z nich, bo niektóre jak doskonaliła na potrzeby książki, ale większość z nich to takie, które faktycznie, z których korzysta na co dzień nie to są te potrawy, które mnie w domu szyje ja wręcz mam taką wielką radość z tego że, że właśnie mogę się tym jedzeniem dzielić tym co najlepszego umiem gotować, kiedy widzę w oczach na twarze moich współ biesiadników jakąś taką radości na to co jest dla mnie wielka dla mnie jest wielka radość jakieś takie spełnienie domorosłego kucharza, więc niczego nie ukrywam poza tymi przepisami, które gdzieś tam sobie Chomikuj po to, żeby w przyszłości użyć kolejnej książce dzielnicy de wszystkim co piszesz jest książka reportażowe czy książka Kucharska w tym wszystkim pełno jest twoich osobistych przeżyć którymi nie zarzuca też czytelnika, ale rzeczywiście szczerze odważnie po prostu się dzielisz się ten czasownik jakoś wyjątkowo często w tej naszej rozmowie dzisiaj występuje twoja rodzinna historia tak jak wiedzą Czytelnicy twoich książek do najłatwiejszych nie należała, ale czy czy nadal są dla siebie bagażem czy, choć trochę przez to, że zamienia się właśnie słowo drukowane, że muszę przeczytać jest łatwiej spojrzeć na nią z dystansem czy tego dystansu potrzebuje w ogóle już dziś w zdecydowanie tak jest w moim przypadku tak, że kiedy pisze to przede wszystkim sobie chcę opowiedzieć historię i tak była moją debiutancką książką z gorzkimi pomarańczami tak było z nowym życiem tak było z Zachodem słońca na Santorini to są historia Grecji grecką kości, ponieważ gracz gości elementem mnie i doświadczenia mojego rodzinnego to wydaje mi się że, gdybym pisał wtedy też prawie 10 lat temu tych 5 lat temu rok temu, gdybym pisał jak, odsuwając siebie tych historii dziś one byłyby niepełne może nie do końca szczere, ale przede wszystkim ja bym miał z nimi problem, bo tak jak mówię ja przede wszystkim chcę sobie historię opowiedzieć nie chcę, żeby coś źle zabrzmiało, ale Czytelnicy czytelniczki są Unia firm na drugim miejscu ważniejsze akurat jestem dla siebie tutaj ja też chyba tak jakoś rozwinął się mój Moski moje myślenie moją wyobraźnię że, że ciężko jest mi różne procesy myślowe prowadzić w głowie, ale prowadzić na papierze, a i tak po prostu działamy i faktycznie tę trudną rodzinną historię rozwodu moich rodziców naszej ucieczki wyjazdu do Polski nie ma powrotów zmagania z tą prędkością przerabiałem głównie na papierze myślę, że bez tego byłbym w innym miejscu nie poradziłbym sobie z tym albo jako inny albo jeszcze bym sobie z tym radził tymczasem ta ostatnia książka zachód słońca jest po pierwsze jest jakąś taką kontynuacją gorzkich pomarańczy, ale myślę, że jest i w pewnym sensie nowego życia ale, ale wydaje mi się, że właśnie jest taki już, jakby końcowym elementem tej opowieści, że końca ostatnią częścią być może to nie znaczy, że przestanę pisać Grecji, ale wydaje mi się, że Santorini tak dużo pisze o ojcu po to, żeby się od niego uwolnić, ale po to, żeby, żeby już to moja relacja z Grecją faktycznie nie była za pośredniczą na moim trudnym doświadczeniem z ojca z tą historią rodzinną dlatego wydaje się, że przyczynami na tę chwilę tak myślę że, że kolejne książki będą już bardziej Grecji grecką ości niższy o ogranicznik prędkości o mnie tak sobie myślę że, że ta terapia przez pisanie przez literaturę przez reportaż w moim przypadku zadziałała być może już zakończyła w planie przynajmniej ma na tym etapie, ale wtedy, kiedy nie muszę pisać o sobie, kiedy to nie jest potrzebne ani mi ani tej opowieści do tego nie robię, czego dowodzą książki jak sam zawodniczką albo reportaże gazetowe prasowe boja nie mam jakiś wielki takiej eksmisja mistycznej potrzeby raczej piszą o sobie wtedy, kiedy służy także tej pozostałej części opowieści, kiedy ten obraz moja historia dopełnia ale kiedy uważam, że jest historii zbędne to bez problemu usuwa się w cieniu w bardzo bardzo dziękuję za to dzisiejsze spotkanie gościem godzinę kultury był dzielnic już 100 Reece dziennikarz reporter pisarz ja również bardzo bardzo dziękuję państwu polecamy książki te ostatnie, ale te wcześniejsze również dzielnica zachód słońca na Santorini ciemniejsza strona Grecji wydawnictwo poznańskie i kamera grecka kuchnia radości wydane przez wielką liter czas na informacje w TOK Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GODZINA KULTURY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA