REKLAMA

Hirsch wraca po wakacjach. "Jaja jak berety". A co, jeśli TSUE uzna, że Sąd Najwyższy nie jest sądem?

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2021-09-06 19:30
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 12:48 min.
Udostępnij:

Po wakacyjnej przerwie powraca podcast autorstwa Rafała Hirscha - znane doskonale z tokfm.pl i naszej aplikacji "Cotygodniowe podsumowanie roku". Autor w formie rankingu, swoistej listy przebojów, układa w kolejności od 10. do 1. miejsca wydarzenia gospodarcze ale też i polityczne minionego tygodnia subiektywnie oceniając, które z nich były najważniejsze i najciekawsze. Rozwiń »

W dzisiejszym odcinku dużo o konsekwencjach inflacji w Polsce, czyli m.in. rekordowym wzroście PKB oraz przyroście kwot udzielonych kredytów. Jest też o nieuchronności ogromnych podwyżek cen energii elektrycznej dla odbiorców indywidualnych oraz o tym, że nikt nie wstrzymał na razie pieniędzy dla Polski z europejskiego Funduszu Odbudowy. Co jest na miejscu pierwszym - sprawdźcie sami, poniżej natomiast tematy tego wydania podcastu w przypadkowej kolejności. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
jest poniedziałek skończył się wakacje czas na powrót cotygodniowego podsumowania roku jeśli nazywam Rafał Hirsch to ten podcast cotygodniowe podsumowanie roku witam bardzo serdecznie po przerwie wakacyjnej jeśli chodzi o zawartość programu nic się nie zmienia zmieniło się tylko ta, że jesteśmy troszeczkę starsi przed nami 10 najciekawszych moim zdaniem wydarzeń ostatniego tygodnia jeśli chodzi o sprawy związane z gospodarką ekonomią zarówno krajowe jak te międzynarodowe, Rozwiń » ale są przypomnę tylko uszeregowane od dziesiątego do pierwszego miejsca, czyli taka lista przebojów z tego wychodzi co tydzień program się ukazuje no cóż zaczynamy jak zwykle od miejsca dziesiątego, które w tym wydaniu jest takie troszeczkę sentymentalne można powiedzieć nostalgiczne cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastego tylko na tokfm w naszej aplikacji mobilnej na miejscu dziesiątym informacja o tym, że żegnamy się teraz już na pewno żegnamy się z siecią TESKO pojawiła się informacja w ciągu ostatniego tygodnia, że sklepy TESKO znikną z Polski już za niecałe 2 miesiące o tym, że one znikną to wiedzieliśmy od dawna natomiast nie była podana data jej data właśnie teraz się pojawiła sklepy też będą otwarte do 31października, czyli niecałe 2 miesiące jeszcze jak ktoś lubi to może robić zakupy w sieci sklepów tej właśnie marce to nie znaczy, że one zostaną zabrane 1listopada oczywiście od 1listopada niektóre z nich po prostu zmienią szyld staną się sklepami sieci netto, bo sieci netto kupiła zdecydowano zdecydowaną większość tego co dotychczas było siecią netto w trzecią TESKO przepraszam w Polsce natomiast niektóre zostaną faktycznie zlikwidowane, ale oczywiście zlikwidowane zostaną tylko te, do których i tak mało, kto już zagląda w związku z tym przestały one na siebie zarabiać, więc niewiele osób pewnie będzie o nich płakać, a te sklepy, które cieszyły się nadal popularnością i nie narzekały na brak klientów będą dalej istnieć tylko zmienić szyld na własność nadto przejdą też 2 centra dystrybucyjne w Gliwicach w Teresinie centra dystrybucyjne są to jest ta część sieci detalicznej, która może mniej widoczna z punktu widzenia zwykłego klienta natomiast ona jest niezwykle istotna sam tym biznesie, bo jednak ten biznes polega na tym, żeby w miarę szybko dostarczać towar do sklepów, żeby ta rotacja tych zapasów towarów była dość szybka, żeby obracać tym pieniądzem i tym towarem w miarę bezproblemowo i dość szybko, żeby to faktycznie osiągnąć do tego potrzebne są sprawne centra dystrybucyjne, więc one są bardzo ważne w tym biznesie ona też przechodzą na własność netto, czyli sieci sklepów netto w Polsce, która w tej chwili wynosi jakieś tam 480 placówek powiększy się do około 700 sklepów no i żeby tak duża liczba sklepów nie przygniotła dotychczasowych centrów dystrybucyjnych, które są do dyspozycji nadto sieć tych centrów dystrybucyjnych też zostanie powiększone o 2 kolejne naj w ten sposób zakończy się przygoda z polską jednej z pierwszych na naszym rynku detalicznym przecież zagranicznych Marek handlowych sieci handlowych, która była u nas obecna właściwie można już powiedzieć, że kilkadziesiąt lat ponad 20 lat i która najpierw w epoce hipermarketów no odnosiła ogromne sukcesy szło świetnie no ale potem rynek się zmieniło nie wiem nie wytrzymała konkurencji z bardziej efektywnym modelem sieci dyskontowej sieci dyskontowe generalnie od dłuższego czasu już wybierają hiper wybiera wybierają hipermarkety polskiego rynku i to, że TESKO za chwilę zniknie jest świetnym dowodem właśnie na to, że ten proces, że ten proces trwa, kiedy 20 lat temu mieliśmy krajobraz handlowy z takimi sieciami jak TESKO osią prawda Reale, a teraz bardziej Biedronka bardziej Lidl czy też netto właśnie, czyli właśnie sieci sieci dyskontowe z czego płynie taki morał, że nic nie jest na zawsze w gospodarce rynkowej nawet jeśli widzimy, że wchodzi na rynek coś nowego i święci ogromne triumfy nie ma żadnej gwarancji, że za 10 lat będzie tak samo i że za 20 lat będzie tak samo na przykładzie TESKO w Polsce świetnie mogliśmy zaobserwować to właśnie, że te trendy można powiedzieć mody modele biznesowe w gospodarce rynkowej nieustannie ewoluują nieustannie się zmieniają no i w przypadku TESKO najpierw był ogromny sukces potem jednak trochę więcej porażek i teraz nadchodzi czas kapitulacji jeszcze niecałe 2 miesiące i S-ka z Polski zniknie to było miejsce dziesiąte teraz przed nami miejsce dziewiąte Liwia PKB w tym tygodniu na miejscu dziewiątym nasze polskie PKB, który w drugim kwartale urosło aż 111% w stosunku do tego, jakie było rok temu to jest już drugi odczyt PKB za drugi kwartał, który podał nam Główny Urząd Statystyczny 2 tygodnie temu były takie wstępne dane wstępny odczyt, który mówił o wzroście o 109 teraz mamy 111, więc drugi bardziej dokładne odczyty są nawet lepszy na wzrost o 111 rekord Polski oczywiście, odkąd służby statystyczne podaję dane o wzroście gospodarczym w odcinkach co kwartalnych, a nie corocznych ani razu nie zdarzył nam się taki kwartał, który w, którym mielibyśmy tak duży wzrost gospodarczy zaraz po drugiej wojnie światowej na przełomie lat czterdziestych pięćdziesiątych Polska gospodarka rosła mniej więcej w takim samym tempie co nie powinno dziwić, bo wtedy mieliśmy do czynienia z odbudową kraju po zniszczeniach wojennych, więc to się przekładało statystycznie na ogromne wzrosty wartości dochodu Narodowego natomiast wtedy dane były podawane tylko takie coroczne raz w roku ani kwartalne dane kwartalne mamy dopiero od lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku i przez ten czas nie było ani razu takiego kwartału, który pokazałby wzrost o 11 i 1 mamy absolutny rekord Polski, chociaż oczywiście z drugiej strony trzeba pamiętać, że jest głównie efekt bazy ten wzrost jest tym razem tak imponujące, dlatego że dokładnie rok wcześniej w drugim kwartale 2020 roku mieliśmy imponujący spadek PKB, czyli głęboką recesję ze względu na pierwszą falę koronawirusa natomiast warto pamiętać, że w ujęciu kwartał do kwartału też wygląda ten ostatni kwartał nieźle, bo to jest wzrost o 21 w tym ujęciu jest też bardzo ładnie też najlepiej od paru lat, więc z 1 strony dość duży efekt władz, ale z drugiej strony w tej chwili koniunktura w gospodarce też wygląda całkiem nieźle przynajmniej w drugim kwartale wyglądała całkiem nieźle zawdzięczamy to przede wszystkim naszej własnej konsumpcji, która urosła w skali roku aż o ponad 13% natomiast inwestorzy inwestorzy i ekonomiści troszeczkę narzekają na kondycję inwestycji, bo inwestycje urosły wprawdzie o 5% rok do roku na pierwszy rzut oka wygląda, że to jest źle, ale całe PKB urosło 11, a inwestycje tylko 5 to znaczy, że inwestycja jest jakiś problem z inwestycjami, bo one znowu na tle całego PKB wyglądają słabo, a w ujęciu kwartał do kwartału one wręcz spadły o ponad 10% jest, więc tutaj dość spore rozczarowanie, ale najważniejsze, że Polska gospodarka odrobiła już wszystkie straty związane z pandemią i że PKB jest wyżej niż przed rozpoczęciem pandemii, czyli jesteśmy wyżej niż na początku 2020 roku, licząc PKB w złotych nominalnie nasz produkt krajowy brutto wynosi już 2 000 40040 000 000 000zł w ciągu ostatniego kwartału zwiększył się o rekordowe 87 000 000 000zł no tutaj też widać, że pomaga inflacja w tych rachunkach nominalnych, bo w ujęciu nominalnym PKB rośnie o ponad 16% rok do roku, dlatego że mamy realnie wzrosła 11% do tego dodajemy 5% inflacji wychodzi 16 prawda w kolejnych kwartałach tego efektu Statystycznego pewnie już nie będzie albo nie będzie tak duże, więc wzrost gospodarczy już nie będzie takie wybujałe, ale zdaniem większości ekonomistów powinien się utrzymywać jeszcze przez parę kwartałów w pobliżu 5% realnie oczywiście, więc wygląda na to, że jest całkiem nieźle aż na ósmym miejscu w tym tygodniu nasza warszawska giełda papierów wartościowych, na której dzieją się rzeczy, których nie obserwowaliśmy już bardzo długo mamy rekordy wszechczasów jeśli chodzi o warszawski indeks giełdowy, ale to co nawet bardziej przykuwa moją uwagę jest to w jakim stylu rekordy są pomijane jeśli chodzi o historii warszawskiej giełdy to pamiętamy, że ta taka dość długa kilkuletnia hossa związana z naszym wejściem do Unii Europejskiej, która trwała 20052007 roku skończyła się w lipcu 2007 i potem przez wiele wiele lat tych rekordów nie było udało się ten rekord pobić w styczniu 2018 roku, czyli prawie 11 lat później, ale wtedy była to zaledwie 1 sesja i potem okazało, że to było wszystko na co było stać Polski rynek kapitałowy i znowu wróciliśmy do takiego trendu bocznego przeplata my go ze spadkami, czyli takiej sytuacji, która jest dość męczące dla aktywnych inwestorów i wymagająca, bo na tym na takim rynku bardzo trudno się zarabia, bo wtedy trzeba no popisać się swoim własnym kursem i umieć znaleźć akurat te spółki, które będą uzyskiwać na wartości i będą lepiej się zachować od rynku, bo sam rynek zachowuje się tak sobie, bo tak właściwie stoi w miejscu i taką sytuacją mieliśmy do czynienia tak naprawdę na warszawskiej giełdzie przez kilkanaście ostatnich lat od 2007 roku chyba właściwie można zaokrąglić, że tak powiem tymczasem w tej chwili sytuacja wygląda zupełnie inaczej między czwartym, a 13sierpnia np. mieliśmy 8 sesji wzrostowych z rzędu w przypadku Warszawskiego indeksu giełdowego takie Serie zdarzają się bardzo rzadko teraz od 23sierpnia mieliśmy jak do tej pory 8 sesji wzrostowych 2 spadkowe, a dzisiaj, czyli w poniedziałek 6września, kiedy nagrywam mamy trwa cały czas jeszcze kiedy nagrywam kolejna sesja wzrostowa i to wyraźnie wzrostowa, czyli w ciągu ostatnich 11 sesji 9× w góry tylko 2× nieznaczne spadki no i 30sierpnia, czyli kilka dni temu pękło 70 000 punktów na dźwigu w tej chwili zbliżamy się już do 72 000, czyli mamy zupełnie inną sytuację niż wtedy, kiedy padł nowy rekord 2018 roku wtedy można powiedzieć, że ostatnim wysiłkiem udało się ten rekord minimalny sposób robić natychmiast potem wróciły spadki, a teraz widać wyraźnie, że oddalamy się coraz bardziej od tych poziomów, które dotychczas stanowiły rekordy, czyli gdzieś tam okolice 6768 000 punktów na początku sierpnia ten opór na poziomie 68 000 punktów pękł no i potem nawet wracaliśmy w połowie sierpnia do tego poziomu i odbiliśmy się od niego jeszcze raz poszliśmy wyżej no i to właściwie teraz powyżej 71 000 sytuacja staje się jasna, że to przebicie nie było przypadkowe, że stało się, że jest chyba tendencja trwała i że to przebicie okazało się skuteczne tym razem, więc wielu inwestorów widzi tutaj duże szanse na nową falę wzrostową dołączają się do tych inwestorów, którzy już od jakiegoś czasu są na rynku no ich własne zlecenia nakręcają koniunkturę dodatkowo, czyli mamy do czynienia z cech samospełniającej się przepowiednia jak gdyby to jest bardzo dobra sytuacja, ponieważ faktycznie w tym momencie szanse na to, żeby ten trend wzrostowy potrwa troszkę dłużej wydają się być duże oczywiście z drugiej strony cała masa sceptyków, którzy twierdzą, że rysuje się tutaj jakaś bańka spekulacyjna, ale proszę brać pod uwagę, że tak naprawdę mamy sporo do nadrobienia, bo wyniki finansowe spółek notowanych na giełdzie poprawiają się od wielu lat, a rynek wyceny tych spółek stały w miejscu przez ponad dekadę tak naprawdę stało znaczy oczywiście były takie spółki, które zyskiwały na wartości, ale rynek jako średnia stał w miejscu wszystkie inne giełdy na świecie w ostatnich miesiącach też bardzo wyraźnie szły w górę rynek amerykański bije rekordy od wielu miesięcy, ale giełdy europejskie też ostatnio były swoje rekordy warszawska giełda nie, więc wcale nie musi tak być, że jak już u nas rekordy zaczęły się pojawiać co natychmiast zniknął, ponieważ tak jak już mówiłem wydaje się, że mamy sporo do nadrobienia, bo wcześniej byliśmy dość mocno z tyłu, a wyniki spółek tych naszych notowanych na warszawskiej giełdzie też wyglądają zazwyczaj wyglądają dobrze i dość często zdarzają się przy okazji publikacji tych wyników pozytywne niespodzianki pozytywne zaskoczenia, na które rynek może reagować taki sposób podnosi wartość rynkową danej spółki oczywiście zyskują banki, bo też ważne to jaka jest struktura rynku kapitałowego w Polsce wiadomo, że jeśli chodzi o indeks WIG 20 to tam dość dużą rolę odgrywają banki spółki energetyczne no jeśli chodzi o banki one zyskują od wielu tygodni czekając na podwyżkę stóp procentowych, bo mamy wysoką inflację i inwestorzy wierzą w to, że jednak w końcu, kiedy rada polityki pieniężnej zareaguje, podnosząc stopy procentowe, więc w oczekiwaniu na tę podwyżkę, która będzie dobra dla wyników banków banki zyskują na wartości oczywiście to, że mamy wysoką inflację też pomaga giełdzie, bo wysoka inflacja oznacza, że uciekają pieniądze z lokat bankowych i im niektórzy szukają miejsca w innych zakątkach rynku, żeby tam pomnażać swoje oszczędności wiemy oczywiście, że w Polsce ogromną popularnością cieszą się nieruchomości kupowanie mieszkań, ale nie wszyscy mają aż tyle pieniędzy, żeby wystarczyło na mieszkanie mogą dysponować mniejszymi oszczędnościami mieszka jednak są drogi coraz droższe niektórzy też boją się tego, że jest to jednak dość specyficzny rynek koszty transakcyjne w postaci notariuszy chociażby są dość duże i nie zawsze jest to rynek płynne nie zawsze znaczy łatwiej uciec z inwestycji w akcje na giełdzie, bo to się składa zlecenia, jeżeli realizują one praktycznie natychmiast niż uciec z nietrafionej inwestycji mieszkanie, chociaż wiem, że są tacy, którzy nie wyobrażają sobie dzisiaj nietrafionej inwestycji mieszkania, ale każdy rynek kiedyś każda hossa na każdym rynku kiedyś kończy warto o tym pamiętać także w przypadku nieruchomości natomiast wracając z giełdy banki zyskują na wartości czekając na podwyżkę stóp generalnie jest napływ kapitału ze względu, że na torze jest wysoka inflacja energetyka też zyskiwała ostatnio na wartości czekając na dekarbonizację w Polskim systemie energetycznym, która wydaje się też już nieuchronna sektor detaliczny drożeje na fali odmrażania gospodarki po lockdownach związanych z pandemią ten trend też już kilka miesięcy i wszystko jeśli weźmiemy sumujemy ze sobą to wychodzi z tego całkiem przyzwoita i wydaje się, że w tym momencie jeszcze nadal u u no taka uzasadniona fundamentalnie hossa, a i to jest nowy obraz warszawskiej giełdy papierów wartościowych ci, którzy się jej przyglądają od wielu lat mam wrażenie, że przyzwyczaili się w ciągu ostatnich lat do tego takiego marazmu tej nudy na warszawskiej giełdzie, a tymczasem okazuje się, że sytuacja się zmieniła jeśli chodzi o ostatnie tygodnie ostatnie dni na to można być naprawdę zdumionym tym co warszawski indeks giełdowy w końcu po wielu wielu latach przerwy wyprawia, notując takie coraz dłuższe Serie sesji wzrostowych no i bardzo dobrze inwestorzy się bogacą to miejsce ósmy teraz przed nami miejsce siódma z, a propos tej bardzo wysokiej inflacji i rekordowo niskiego rekordowo niskiego oprocentowania lokat w bankach co wywołuje ucieczkę pieniędzy przynajmniej części pieniędzy z tych lokat w stronę innego rodzaju inwestycji to na siódmym miejscu bardzo ciekawe wyniki sondażu, które zostały opublikowane w ostatnim tygodniu sondaż przeprowadził Instytut ARC rynek i opinia dla Izby zarządzających aktywami funduszami i z tego sondażu czy generalnie można się dowiedzieć wielu różnych rzeczy na temat tego co Polacy jeszcze myślą o oszczędzaniu natomiast mają uwagę najbardziej przykuły ten fragment, w którym jest mowa o tym, że tak właściwie tylko 43% badanych deklaruje niezadowolenie z powodu poziomu oprocentowania ich kąt w bankach, a aż 22% Polaków twierdzi, że jest zadowolonych z tego oprocentowania, czyli jeszcze raz powtórzę 22% Polaków, czyli ponad 15 Polaków jest dziś zadowolona z tego jak są oprocentowane rachunki w bankach ich rachunki i nawet nie chodzi tutaj w tym pytaniu o lokaty bankowe takie długoterminowe tylko zwykłe rachunki oszczędnościowo rozliczeniowe tzw. Rory, które z tego co mi się wydaje on chyba w ogóle nie są oprocentowane po prostu tam nikt nie nalicza żadnych odsetek na plus jak się ma debet to się nalicza odsetki drugą stronę prawa, które potem trzeba ewentualnie pokryć natomiast nawet gdyby chodziło o lokaty to nawet oprocentowanie lokat często jest w Polsce poniżej 1% rocznie w tej chwili prawda, a inflacja wynosi ponad 5% no i bo 15 Polaków mówi wysokiej rury są zadowoleni niesamowity sondaż możliwe, że części z tych zapytanych niezrozumiała pytania być może, ale może, ale jeśli faktycznie są zadowoleni no to bardzo interesujące informacje są tutaj jest jeszcze druga zaskakująca sprawa, czyli przekrój wiekowy osób, które deklarują, że oszczędzają pieniądze, ponieważ na całym świecie przyjmuje się to wynika z różnych badań, że jest także im ludzie starsi, tym bardziej oszczędzają głównie ze względu na to, że mają raczej mniejsze wydatki osoby młodsze mają większe wydatki najczęściej muszą kupić mieszkanie potem muszą je umeblować rozwój się małe dzieci, które też sporo kosztują, bo to się wiąże z wieloma różnymi dodatkami do mieszkania najczęściej na kredyt kredyt trzeba obsługiwać cała różnego rodzaju wydatków, których nie ma 2030 lat później, kiedy dzieci są już dorosłe mieszkają zakładają swoje własne gospodarstwa domowe kredyty są spłacone mieszkanie jest własnej nie trzeba płacić bankowi żadnych rad i wtedy ten poziom wydatków najczęściej jest niższy, a z drugiej strony w przypadku osób, którym udało się zrobić jakąś tam karierę zawodową najczęściej też poziom ich wynagrodzeń może być wyższy niż na samym początku kariery więc, ale nawet jeśli tak nie jest co sam fakt że, że ten poziom wydatków już jest tak wysoki jak na początku najczęściej pozwala uzyskiwać jakieś tam oszczędności gromadzić oszczędności, więc często jest także w od tego typu badaniach wychodzi, że najwięcej oszczędności mają osoby gdzieś tam w okolicach pięćdziesiątego 0610. 60 roku życia i one oszczędzają zdecydowanie częściej niż te osoby, które mają 25 lat ci, którzy mają 25 po prostu nawet gdyby ci, gdyby chciały te osoby co bardzo nie mają jak oszczędzać, ponieważ najczęściej wszystko co zarabiają jest wydawane na bieżące potrzeby tak się często zdarza tymczasem w tym sondażu jest zupełnie odwrotnie to jest bardzo zaskakujące, bo z tego sondażu wynika, że najwięcej deklaracji o oszczędzaniu 63% jest w grupie właśnie najmłodszej tej od 18 do 24 lat, a potem w kolejnych grupach wiekowych tych deklaracji jest coraz mniej i najmniej jest ich w tej grupie najbardziej zaawansowany wiekowo w całym badaniu do oszczędzania pieniędzy przyznało się 50% Polaków, więc średnio dla całej Polski to jest 50% w grupie 182463%, więc wyraźnie więcej tutaj też jest bardzo zaskakujące rezultaty tych badań, więc być może jest zupełnie inaczej niż zwykle myślimy na ten temat i te schematy dotyczące oszczędzania w Polsce wyglądają zupełnie inaczej niż nam się dotychczas wydawało, a może jakimś kolejnym badaniu wejdzie znowu zupełnie coś innego w każdym razie to badanie wyglądało bardzo interesująco i dlatego trafił na miejsce siódme w tym tygodniu teraz przed nami miejsce szósta psa na szóstym miejscu w tym tygodniu kolejne zjawisko związane z tym, że mamy wysoką inflację rekordowo niskie stopy procentowe z 1 strony depozyty cieszą się niewielkim zainteresowaniem, chociaż jak przed chwilą usłyszeliśmy co piąty Polak albo nawet trochę więcej Polaków uważa, że wszystko jest okej są zadowoleni no ale z drugiej strony banku mamy kredyty prawda kredyty, które są w tym momencie rekordowo tanie nie zawsze tak będzie warto o tym bowiem pamiętać, że mamy ryzyko stopy procentowej stopy procentowe mogą wzrosnąć kiedyś na pewno wzrosną, ale w tej chwili są na poziomie rekordowo niskimi rekordowo niskie stopy także realnie rekordowo niskie zachęcają do brania kredytów zresztą po to, m.in. obniża się stopy procentowe prawda, żeby rozkręcić koniunkturę za pomocą pieniędzy z nowych kredytów właśnie wychodzi na to, że to działa tak jak powinno działać po wg najnowszych danych Narodowego Banku Polskiego publikowanych w ostatnim tygodniu banki w lipcu są dane za lipiec nie za sierpień, bo dane schodzą z pewnym opóźnieniem, ale w lipcu przecież stopy procentowe były w tym samym miejscu w sierpniu w Polsce, więc banki w lipcu udzieliły w Polsce kredytów na nieruchome zakup nieruchomości, czyli kredytów mieszkaniowych o wartości 7 870 000 000zł co oznacza nowy rekord w tej dziedzinie, odkąd NBP publikuje tego typu dane publikuje od 2014 roku 7 870 000 000zł 1 miesiąc i do tego jeszcze można dodać 6,51 000 000 000zł kredytów konsumpcyjnych nie mieszkaniowych, czyli jak dodamy jedno z drugim to wychodzi ile no ponad 14 000 000 000zł w ciągu 1 miesiąca tyle kredytów tyle nowych kredytów wygenerowały banki, czyli można powiedzieć tyle nowych pieniędzy powstało z powietrza w Polskiej gospodarce, bo banki kreują kredyty z powietrza a, przydzielając te kredyty swoim klientom jednocześnie powodują, że klient, że tych klientów na rachunku pojawiają się nowe kwoty na nowe depozyty, których wcześniej tam nie było depozyty nie zostają nie są przelewane tam jakiegoś innego konta tylko po prostu powstaje tak bank właśnie dlatego z bankiem, że ma tę możliwość kreowania pieniędzy tak właściwie niczego, chociaż nie są to puste pieniądze, ponieważ najczęściej takie kredyty są części zabezpieczone prawda są pod zastaw albo nieruchomości albo czegoś innego, więc można powiedzieć, że są to pieniądze, które pojawiają się w gospodarce, a z drugiej strony jest ta gospodarka właśnie, która powoduje, że ten, który bierze kredyt ma jakieś dochody bieżące, dzięki którym jest w stanie ten kredyt obsługiwać to dlatego w ten sposób funkcjonuje w każdym razie ta kwota ponad 14 000 000 000 w ciągu 1 miesiąca jest dość duża, a od początku roku banki wyprodukował w ten sposób już ponad 40 000 000 000zł jeśli chodzi o kredyty gotówkowe i 47,51 000 000 000 jeśli chodzi o kredyty mieszkaniowe, czyli razem blisko 90 000 000 000 strasznie dużo tych miliardów, ale to pokazuje jak bardzo skręcona jest Polska gospodarka w tym momencie jak bardzo rzucamy się na te kredyty akurat teraz w ostatnich tygodniach w ostatnich miesiącach, dlatego że stopa procentowa jest na rekordowo niskim poziomie NBP zresztą podaję dane dotyczące tego przeciętnego oprocentowania kredytów jeśli chodzi o kredyty konsumpcyjne to przeciętne oprocentowanie w lipcu wynosiło 66% no to jak weźmiemy pod uwagę inflację powyżej 5% realnie wychodzi tylko nieco ponad 1% w przypadku kredytu konsumpcyjnego z niezwykle atrakcyjne oprocentowanie, a kredyty, ale średnie oprocentowanie kredytu mieszkaniowego w Polsce jest w tej chwili na poziomie 2 i 9%, czyli grubo poniżej poziomu inflacji, czyli jak ktoś chce wziąć kredyt hipoteczny w złotych inne otoczenie zostanie już no to ten kredyt w tym momencie jest realnie oprocentowane ujemnie wspaniały czas dla tych, którzy chcą się zadłużać potrzebują się zadłużyć, bo akurat mają w planach jakieś wyjątkowo duże wydatki ci, którzy nie mają takich planów chcieliby sobie by oszczędzać w sposób bezpieczny w bankach no to mają pecha niestety to nie jest dla nich dobre czasy, ale ci, którzy akurat zamierzają wziąć kredyt hipoteczny no Super trafili w tym momencie, bo to jest idealny moment tylko tak jak mówię trzeba pamiętać o ryzyku stopy procentowe jak też bierze kredyt na 30 lat to powinien pamiętać, że szanse na to, że przez całe 30 lat stopa procentowa będzie tam, gdzie jest teraz są znikome tak naprawdę to na pewno tak nie będzie stało procentowe prędzej czy później jednak wydaje się, że pójdą w górę w każdym razie popyt na kredyty mamy w tym momencie rekordowe to było miejsce szóste no i przed nami teraz miejsce piąte takich poprzednich pozycjach były zjawiska czy też zdarzenia związane z tym, że mamy wysoką inflację w Polsce, więc na miejscu piątym ta właśnie inflacja, bo w ciągu ostatniego tygodnia mieliśmy też raport Głównego Urzędu Statystycznego o tym, że w sierpniu wskaźnik inflacji w Polsce sięgnął 5 i 4%, czyli najwyżej od czerwca 2001 roku jest wyżej niż przewidywała większość ekonomistów, więc znów tutaj mamy niespodziankę ze strony inflacji, dlaczego taka duża przede wszystkim przez paliwa ceny paliw w ciągu ostatniego roku poszły w górę o 28%, bo ropa na świecie podrożała natomiast tzw. inflacja bazowa, czyli liczona bez paliw, a także bez cen żywności ona też rośnie, ale zdaniem ekonomistów, którzy wyliczają jest w okolicach 39%, czyli tam poniżej 4%, czyli jest jednak wyraźnie niżej niż ten główny wskaźnik i co ciekawe i ważna jest też niżej niż rok temu w 2020 roku co nieco nam zmienia perspektywę jakoś tam zasadnicza, ale jednak sytuacja w przypadku inflacji bazowej jest troszeczkę lepsza niż w przypadku tego głównego wskaźnika oczywiście jak tylko GUS podał dane o tym, że inflacja dalej rośnie i nie chce się zatrzymać to znów zrobiło się głośniej na rynku finansowym na temat ewentualnej podwyżki stóp procentowych znów pojawił się też spekulacje, że jednak ta podwyżka być może zostanie wprowadzony nawet w tym roku i w efekcie zareagowały notowania złotego złoty się umocnił, ponieważ taka perspektywa nadchodzącej zbliżającej się podwyżki stóp procentowych zwykle umacnia walutę kraju, w którym do tej podwyżki ma dojść, więc inaczej niż to czasami można przeczytać w podręcznikach ekonomii rosnąca inflacja umacnia walutę, a nie osłabia w tym przypadku, więc mieliśmy do czynienia zaraz po tym, komunikacie z taką zabawną sytuację, w której tak właściwie nie było wiadomo czy waluta traci na wartości zyskuje, bo sam fakt, że inflacja przekracza 5% oznacza, że oznacza, że pieniądz straci na wartości prawda jest wysoka inflacja, ale z drugiej strony to porównanie naszego pieniądza z walutami innych krajów akurat w tym momencie wyglądało bardzo korzystnie, bo złoty umacniał się w stosunku do innych walut, więc w tym kontekście nasz pieniądz się umacniał zyskiwał na wartości, a nie tracił na wartości, więc mieliśmy przez parę dni taką sytuację, kiedy można było żartować, że złoty jednocześnie traci zyskuje natomiast taka sytuacja mogła mieć miejsce tylko w tedy, gdy rynek oczekiwał rychłego wzrostu stóp procentowych dziś, czyli w poniedziałek Adam Glapiński powiedział, że czy też opublikowano fragment wywiadu z nim i w tym fragmencie można było przeczytać takie zdania, które oznaczały, że prezes NBP nadal nie widzi powodu do tego, żeby w sposób szybki podnosić stopy procentowe, więc nadzieje rynku na rychłe podwyżki zostały rozwiane i złoty natychmiast zaczął przestał się umacniać zaczął delikatnie tracić na wartości, więc w momencie, w którym zniknęły te nadzieje na podwyżki ta sytuacja, której mówiłem przed chwilą przestała być aktualna, więc tak właściwie cały czas mamy do czynienia ze sporem o to czy ta inflacja jest przejściowe ona nie jest przejściowa ci, którzy twierdzą od dawna, że to jest przejściowe Adam Glapiński Narodowy Bank Polski zaliczają się do tego grona oni nie zmieniają swojego zdania, bo skoro mówili tak na poziomie 4%, dlaczego mieliby na poziomie 5 czy też 5,5% mówi coś innego to jak wysoka jak wysoki jestem pod skok tymczasowe inflacji nie zmienia faktu, że jest tymczasowe prawda tymczasowość odnosi się do czasu trwania pewnego zjawiska nie do tego jak silne jest to zjawisko pewnie mało, kto podejrzewał, że ten polsko będzie aż tak silne, że dojdziemy do w okolicy 5,5% są takie prognozy, że być może w tym roku podejdziemy pod 6% nawet, ale w oczach tych, którzy uważają, że to jest przejściowe nie zmienia to ich przekonania właśnie o tym, że to jest przejściowe być może bolesne, ale jednak przejściowe, dlaczego jest przejściowe, dlatego że jest związane z pandemią koronawirusa z tymi wszystkimi problemami podażowym logistycznymi, które obejmują cały świat i powodują, że niektórych towarów brakuje te towary, których brakuje one szybko drożeją zwiększają koszty produkcji w przedsiębiorstwach i to potem przekłada się na wzrost cen natomiast wszystkie turbulencje powinny zaniknąć po pewnym czasie no bo zakładamy, że jednak gospodarka wróci do normy po przebytej pandemii prawda, więc jak turbulencje znikną też ceny uspokoją inflacja wtedy spadnie takie jest tłumaczenie z tej z tej strony, jakby taką po szlaku niejako potwierdzającą tę hipotezę jest to, że właściwie podobnie wygląda sytuacja wielu innych gospodarkach nie tylko w Polsce ta inflacja bardzo wyraźnie ostatnio rośnie w Niemczech mieliśmy odczyt w ubiegłym tygodniu, z którego wynika, że inflacja podeszła już do poziomu 3 i 9% to jest mniej niż w Polsce, ale u nas ta inflacja najwyższa od 2001 roku w Niemczech jest najwyższa od 1993, więc tamten rekord wygląda jeszcze bardziej donośnie, a w strefie euro wskaźnik inflacji sięgnął właśnie 3% jest najwyżej 2011 roku w stanach Zjednoczonych też dość podobnie wygląda sytuacja wielu innych gospodarkach również cały świat w tym momencie ma problem z rosnącą inflacją no bo to jest efekt uboczny tego, że wychodziliśmy z recesji związanej z koronawirusem 2020 roku dodatkowo, stymulując popyt na rynku dosypując pieniędzy do gospodarki to się udało udało się uniknąć recesji, a tam, gdzie ona była trwała dość krótko, ale teraz mamy drugi Koniecki, bo każdy kij ma 2 końce i ceny rosną ceny rosną coraz szybciej natomiast im wyżej ta inflacja nam się wspinał tym głośniej słychać tych, którzy nie zgadzają się z tym poglądem, że ta inflacja jest przejściowa, a także tych, którzy wprawdzie zgadzają się z tym poglądem, ale też twierdzą, że tak właściwie co szkodzi podnieść stopy procentowe stopy obniżyliśmy do zera, bo gospodarka była w recesji w kryzysie wyszliśmy z tego kryzysu sam fakt, że rośnie inflacja jest dowodem na to, że mamy ożywienie gospodarcze i ceny rosną wtedy jakieś ożywienie skoro, więc mamy ożywienie gospodarcze to na cholerę nam rekordowo niskie stopy procentowe przez cały czas możemy już podnosić tutaj naprawdę trudno rozstrzygnąć, kto ma rację i te dyskusje pewnie będą trwać jeszcze jakiś czas, a inflacja na razie przynajmniej nie chce się zatrzymać jest najwyżej w Polsce jest najwyżej od 20 lat, a teraz przed nami miejsce czwarte na czwartym miejscu już ostatni raz w tygodniu jeszcze jedno zjawisko związane z cenami ze wzrostem ceny z inflacją, ale też trudno się dziwić, bo to jest taka rzecz którą, której przez bardzo długi czas nie mieliśmy w Polskiej gospodarce i w końcu się pojawiła, więc wszyscy oni mówią wszyscy się tym interesują to inflacją, więc na miejscu czwartym ceny prądu ceny energii elektrycznej na rynku hurtowym w Polsce ceny energii w sierpniu były wyższe niż rok temu w sierpniu o prawie 57% na to wskazują notowania kontraktów terminowych na dostawę energii elektrycznej w przyszłym roku to są to jest najpopularniejszy rodzaj kontraktów terminowych na tym rynku na Towarowej giełdzie energii, która pełni w Polsce w rolę rynku hurtowego i energii handluje się na różne sposoby jest ten rynek sportowy natychmiastowy, ale są też kontrakty terminowe, czyli zawiera się umowy na dostawę prądu w jakimś tam okresie w przyszłości są kontrakty na kolejne tygodnie w roku na kolejne miesiące kwartały i na cały rok i te dotyczące całego roku są najpopularniejsze z nich jest największa płynność, więc one są jak rozumiem najbardziej miarodajne i kontrakt terminowy na dostawę energii elektrycznej w 2022 roku dziś kosztuje czy też w sierpniu jego cena wynosiła 361zł za megawatogodzinę, bo jednostka, w której rozlicza takie kontrakty megawatogodzina natomiast rok temu kontrakt na dostawę prądu nie w 20222021, bo rok temu to ten rok był kolejnym prawda ceny były zdecydowanie niżej no i przez ten rok poszły w górę o prawie 57%, chociaż po drodze zmienił nam się rok dostawy prawda, ale to, dlatego że minęło 12 miesięcy, więc tak to wygląda jest coraz drożej, dlaczego ceny prądu idą w górę na rynku hurtowym wyjaśnienie jest dość proste w przypadku polskich producentów energii zdecydowana większość tej energii powstaje cały czas zwęgla, a w związku z tym, że węgiel jest dość brudną technologią to przy okazji produkcji energii zwęgla trzeba jeszcze zaopatrywać się zezwolenia na emisję dwutlenku węgla, a te zezwolenia kosztują coraz więcej to jest kolejne ważne wydarzenia ostatniego tygodnia, że przebiły się właśnie przez 60USD za tonę co oznacza, że w ciągu ostatniego roku podrożały o zawrotne 113% to jest efekt oczywiście nieustannego zaostrzania polityki klimatycznej prowadzonej przez Unię europejską, a ta polityka klimatyczna jest zaostrzona właśnie po to, żeby namawiać przemysłu i państwa członkowskie do tego, żeby szybciej odchodzić od węgla i szybciej iść w stronę energii odnawialnej, która jest w tym momencie już po prostu tańsza oczywiście system energetyczny w danym państwie nie może składać wyłącznie w 100% z urządzeń służących do produkcji energii odnawialnej, czyli wiatraków paneli słonecznych, bo w nocy nie ma słońca i czasami nie wieje wiatr prawda natomiast to nie oznacza, że ten fundament, czyli ta reszta systemu musi opierać się na węglu, czyli najbardziej brudnym surowców w niektórych krajach są to elektrownie atomowe w innych krajach są to elektrownie na gaz oczywiście możliwe jest też taka sytuacja, że gdzieś tam jeszcze przez parę lat będzie ten węgiel funkcjonował, ale jego nie musi być tyle co w Polsce w Polsce to jest cały czas okolice 7080% tego tzw. miksu energetycznego dlatego akurat w Polsce jak drożeją zezwolenia na emisję co 2 to przekłada się to na finalne ceny energii elektrycznej w sposób najbardziej bolesne niestety natomiast mówię ciągle rynku hurtowym, dlatego że rynek hurtowy w Polsce można nazwać takim mniej więcej rynkiem wolnym jeśli chodzi oceny dla gospodarstw domowych to tutaj nie mamy do czynienia z wolnym rynkiem, gdybyśmy mieli do czynienia to właściwie miesiąca na miesiąc musielibyśmy płacić coraz więcej jeśli chodzi o ceny, które płacimy my w gospodarstwach domowych to one uregulowane i zatwierdzane przez Urząd Regulacji Energetyki w taryfach proponowanych przez producentów energii potem toczą się negocjacje i na końcu mamy tam efekt natomiast w związku z tym, że przyjdzie moment na zatwierdzanie nowych taryf pod koniec tego roku jak zwykle to można się spodziewać, że tym razem nowe zatwierdzone taryfy na 2022 roku będą wyraźnie wyższe od obecnie obowiązujących, ponieważ Urząd Regulacji Energetyki nie może nie powinien tak po prostu blokować wyższych cen energii, dlatego że są wyższe jeśli producenci potrafią przedstawić dowody na to, że po prostu koszt wyprodukowania energii elektrycznej jest wyższa niż był do tej pory to urząd powinien zgodzić się, ponieważ urząd celem Urzędu Regulacji Energetyki jest to, żeby znajdować kompromis, czyli godzin z 1 strony interesy konsumentów, którzy nie chcą płacić zbyt dużo zatem za ten prąd, ale z drugiej strony jest też jednak interes producentów, którzy muszą utrzymywać jakąś tam elementarną rentowność po to, żeby, żeby istnieć prawda nie możemy, bo to też nie byłoby w interesie konsumentów, gdyby nagle zbankrutowali producenci energii elektrycznej w Polsce więc, żeby do tego nie dopuścić trzeba im pozwalać na podnoszenie cen wtedy, kiedy te podwyżki są uzasadnione rosnącymi kosztami, a taką sytuacją mamy do czynienia w tym momencie, więc należy obawiać się tego, że jednak taryfy z pewnym opóźnieniem, ale jednak dotrą do nas też na zdecydowanie wyższych poziomach, bo ten trend rosnących notowań zezwoleń na co 2 raczej się nie zmieni ucieczką od tej sytuacji oczywiście jest szybsza dekarbonizacja polskiej gospodarki szybsze przechodzenie na energetykę odnawialną jest jej w tej chwili w Polskim systemie tak mało, że absolutnie nie grozi nam dyskusja na ten temat czy system ma się składać wyłącznie energetyki odnawialnej czy czegoś jeszcze są jeszcze daleko przed nami te dyskusje na razie możemy bez żadnego problemu inwestować ile się da energetykę odnawialną, bo jej udział w miksie w Polsce jest dość niewielki i oczywiście firmy energetyczne widzą co się dzieje chciałoby inwestować natomiast nie zawsze mają taką możliwość kolejne kolejne ciekawe wydarzenie ostatniego tygodnia to wypowiedź wiceprezesa PGE, czyli największego producenta energii w Polsce Pawła śliwy, który powiedział na konferencji polskiego stowarzyszenia energetyki wiatrowej, że jeśli nie będzie liberalizacji przepisów tych, które zabraniają od 2016 roku stawiania wiatraków na lądzie blisko zabudowań i parków narodowych no to wtedy takie nie będzie w stanie zrealizować planu redukcji emisji co 2 połowę 2030 roku taki plan jest, iż generalnie nie będzie w stanie zbudować w tym czasie 1 GW nowych mocy energii odnawialnej taki plan też jest, więc tutaj mamy coraz większe coraz bardziej wyraźny nacisk ze strony branży energetycznej, żeby Sejm ułatwił inwestowanie w energetykę odnawialną, ponieważ jest to utrudnione, odkąd PiS doszedł do władzy w 2015 roku i natychmiast prawie 2016 uchwalił takie prawo, które w, którym jest zapis o tym, że wiatraki nie mogą stać w odległości mniejszej niż dzisiaj dziesięciokrotność ich wysokości co oznacza, że właściwie bardzo trudno znaleźć w Polsce jest takie miejsce, gdzie można postawić nowy wiatrak w tej chwili rząd pracuje, ale od dłuższego czasu pracuje nad nowelizacją tej ustawy tak, żeby złagodzić ten zapis natomiast na razie pracuje pracuje pracuje nie widać efektów Mateusz Morawiecki premier wypowiedział się też w ostatnim tygodniu RMF FM powiedział że, że takie pogłoski doniesienia o tym, że ceny energii dla odbiorców detalicznych wzrosną o 40% aż, że to tylko takie straszenie no nie wiem czy to jest tylko straszenie, bo na rynku hurtowym ceny energii poszły w górę już 57%, więc w tym kontekście podwyżka o 40% dla odbiorców detalicznych wcale się nie wydaje jakaś rekordowo duża niestety, więc trzeba się chyba nastawiać na to, że energia w przyszłym roku będzie wyraźnie droższa niż teraz pierwsza trójka przed nami zaczynamy ją od miejsca trzeciego na trzecim miejscu w tym tygodniu bardzo ciekawa obserwacja czy też hipoteza wysunięta przez analityków japońskiego banku inwestycyjnego Nomura, którzy twierdzą, że euro może zyskiwać na wartości ostatnio zyskuje na wartości może dalej zyskiwać na wartości ze względu na oczekiwanie na wyniki wyborów w Niemczech wyborów parlamentarnych wybory odbędą się 26września jak się popatrzy na wykres euro w stosunku do dolara to widać, że od dołka, który nastąpił 23sierpnia do początku września ten kurs podskoczył dość wyraźnie był w okolicach 11660 i przekroczył 119 na początku września, więc to jest jednak dość duża zmiana polegająca na tym, że euro zyskuje na wartości, a dolar traci oczywiście to, że dolar traci to może być zasługa w cudzysłowie słabszych danych ze Stanów zjednoczonych one ostatnio słabsze dane napływały ostatnio dość często 1 000 000 sugerują, że amerykańska gospodarka troszeczkę łapie zadyszkę ze względu na wariant Delta koronawirusa oczywiście, ale Nomura twierdzi, że wcale nie musi tak dość, że być może ta siła euro wynikać właśnie z tego oczekiwania na wynik wyborów w Niemczech, bo ten wynik może być zaskakujące i jak się popatrzy z 1 strony na wykresie eurodolara z drugiej strony na to jak zmieniały się sondaże przed tymi wyborami w Niemczech to widać, że coś się zmieniło właśnie w okolicach 23sierpnia wtedy euro zaczęło zyskiwać na wartości i jednocześnie dokładnie w tym samym momencie nastąpiła duża zmiana w tych sondażach mianowicie na pierwsze miejsce wyszła partia SPD, czyli Socjaldemokracja niemiecka, której mówiono jeszcze parę miesięcy temu, że właściwie przegrana była na trzecim miejscu w sondażach prowadziła w tych sondażach albo partia zielonych albo CDU, czyli partia Angeli Merkel centroprawicowa, a SPD było gdzieś tam stało w drugiej lidze można powiedzieć i nagle sytuacja zmieniła się w sposób bardzo znaczące w ciągu ostatnich kilku tygodni nagle okazuje się i od 23sierpnia właśnie ten scenariusz wydaje się być coraz bardziej prawdopodobne, że będzie można w Niemczech stworzyć rząd bez co DUP centroprawicy, ponieważ miesiąc temu sondaże wyglądały tak mniej więcej tak średnio, że CD koalicja CDU CSU ta rządząca miała jakieś 26% zieloni mieli 20 SPD 17 FDP, czyli liberałowie 13% wiadomo było, że tutaj najprawdopodobniej po wyborach będą negocjacje pomiędzy 2 najważniejszymi największymi ugrupowaniami, czyli CDU partię zielonych na pierwszy rzut oka wydaje się, że to dość egzotyczna koalicja Alana, ale ona w wielu landach w Niemczech, zwłaszcza Niemczech zachodnich już istnieje się sprawdza, więc taka koalicja oznaczałaby pewnie jakoś tam liberalizację, czyli większe uczulenie na kwestie socjalne polityki gospodarczej niemieckiej, ale bez żadnej rewolucji bez przełomu, bo jednak cały czas to CDU w tej koalicji było prawda ewentualnie jakieś zmiany w polityce zagranicznej Niemiec natomiast w tej chwili te sondaże wyglądają także SPD ma 25 co do 20 zieloni 16 DP 13, czyli w tym momencie realny robi się scenariusz taki, że koalicję zawierają zieloni SPD, a niestety u jeszcze do tego jak zabraknie głosów mogą wziąć liberałów zew DP, czyli może powstać w Niemczech koalicja tzw. koalicja świateł drogowych czerwone żółte zielone SPD czerwone FDP liberałowie żółte no i zieloni to zieloni wiadomo bez CDU, czyli partia Angeli Merkel po wielu wielu latach przy ustach władzy straciłaby władzę i ciekawe jest to, że rynek finansowy się na taką okoliczność cieszy umacnia euro, dlaczego umacnia euro by waluty często zyskują na wartości nie tylko wtedy, kiedy zapowiadane jest oczekiwany jest wzrost stóp procentowych, ale także wtedy, kiedy spodziewają się szybszego wzrostu gospodarczego na jakimś tam terenie w tym przypadku możliwe są obydwie opcje być może rynek zakłada, że kiedy do władzy w Niemczech dojdzie lewica to dokona na tyle dużej rewolucji w polityce fiskalnej w Niemczech polegającej na tym, że Niemcy odejdą od tego dogmatu zrównoważonej polityki będą prowadzić politykę nieco większych deficytów budżetowych będą więcej inwestować w infrastrukturę, która wymaga tych inwestycji w Niemczech, a poza tym zgodzą się na pomysł uwspólnotowienia długów Unii Europejskiej, czyli na to co od wielu lat blokują, że to wszystko może zaowocować 2 skutkami po pierwsze, może pobudzić większy wzrost gospodarczy Unii Europejskiej, ale po drugie, może też pobudzić wyższą inflację będzie wyższa inflacja to europejski bank centralny być może będzie bardziej skłonne do tego, żeby podnosić stopy procentowe i 1 hipoteza druga hipoteza może umacniać euro w dłuższym okresie być może pod tą właśnie gra w tym momencie rynek finansowy oczywiście na razie to są tylko prognozy tylko hipotezy i tak właściwie nie wiadomo nadal, kto w tych wyborach wygra, ponieważ w ogóle samo śledzenie tych sondaży jest pasjonujące, bo tam w ostatnim momencie w ciągu ostatnich tygodni następują bardzo duże zmiany wydawać by się mogło, że niemiecki rynek polityczny jest taki bardzo ustabilizowane spokojne tymczasem nie tam zupełnie wygląda to zupełnie inaczej w tym momencie, więc trudno w tej chwili przesądzić, kto będzie rządził w Niemczech po 26września jak tam się wyłoni koalicja natomiast sam fakt, że ta hipoteza, która do tej pory była raczej nierealna, że może powstać rząd bez CDU CSU, że to się staje w tym momencie prawdopodobne już samo to wystarczy do tego, żeby rynek finansowy nieco zmienia swoje ustawienie i zaczął się nieco bardziej nastawiać na ten do tej pory zupełnie nieprawdopodobny scenariusz i jeśliby do tego doszło 8 do trudno przecenić znaczenie tej zmiany, ponieważ w tej chwili po pandemii koronawirusa można powiedzieć i po uchwaleniu funduszu odbudowy Unia europejska stoi jakby na rozdrożu niektórzy twierdzą, że nie można wracać do tej takiej bardzo twardej polityki fiskalnej, którą mieliśmy przed koronawirusem, że skoro poluzowano już politykę fiskalną w nadzwyczajnych okolicznościach epidemii to warto zostać przy tych nieco luźniejszy zasadach na dłużej, bo one są po prostu lepsze dla gospodarki z drugiej strony są też ci bardziej ortodoksyjni politycy, którzy chcą jak najszybciej wrócić do tego co było wcześniej i istnieje tutaj spór czy też dyskusja pomiędzy tymi 2 poglądami oczywiście Niemcy zajmują bardzo istotną pozycję na mapie politycznej w unii europejskiej, bo to jest największa gospodarka mają dużo dopowiedzenia i do tej pory zawsze Stali po stronie tych bardziej ortodoksyjnych właśnie polityków ekonomistów, gdyby nagle się okazało, że do władzy dochodzą tam zieloni SPD to mogę mogłoby oznaczać, że ta zmiana zasadnicza zmiana w prowadzeniu polityki fiskalnej w Niemczech może się przełożyć także na dość duże zmiany w polityce fiskalnej w całej Unii Europejskiej co z kolei może mieć duży wpływ na to jak będzie wyglądać gospodarka europejska w tym także gospodarka Polska w kolejnych latach, więc tutaj będą naprawdę bardzo duże potencjalnie bardzo duże zmiany to jest możliwe w tym momencie nie można tego wykluczyć, więc no powiem szczerze, że sam jestem bardzo ciekawe jak to będzie wyglądać, chociaż oczywiście na razie za wcześnie, żeby to przesądzać, ale sama ta zmiana w sondażach i to, o czym napisał bank Nomura wciągu ostatniego tygodnia to wygląda bardzo interesująca dlatego znalazło się na miejscu trzecim, a teraz miejsce drugie i ciąg dalszy spraw dotyczących Unii Europejskiej, a na miejscu drugim w tym tygodniu taka sprawa, której było dość głośno we wszystkich mediach mówili o niej dużo politycy powstał taki wielki rwetes o tym, że komisja europejska zablokowała Polsce pieniądze z funduszu odbudowy na miejscu drugim jest to wydarzenie w tym tygodniu głównie dlatego chciałbym powiedzieć, że to nieprawda komisja europejska nie zablokowała Polsce pieniędzy funduszu odbudowy nic tutaj się generalnie nie zmieniło w ciągu ostatniego tygodnia w stosunku do tego co było wcześniej padły tylko nowe słowa, ale te słowa są bardzo ciekawe, więc nie można powiedzieć, że się nic zupełnie nie zdarzyło, bo te słowa jednak mają znaczenie słowa wypowiedział komisarz Paolo Gentiloni w trakcie posiedzenia komisji do spraw finansów z tego co pamiętam w parlamencie europejskim moją zapytany przez jednego z europarlamentarzystów o to co tam słychać z polską Węgrami i ich funduszami z ich planami odbudowy, żeby dostać pieniądze funduszu odbudowy trzeba najpierw złożyć krajowy plan odbudowy prawda Polska złożyła ten plan już jakiś czas temu i nic zapadła cisza prawda i pieniędzy nie ma nie ma żadnej decyzji ze strony komisji europejskiej stąd pojawiają się pogłoski od dłuższego czasu, że komisja blokuje nam te pieniądze blokuje nam je ze względu na cały szereg różnego rodzaju konfliktów, które wszedł Polski rząd z komisją europejską właśnie z władzami Unii Europejskiej czy też Trybunałem sprawiedliwości Unii Europejskiej no, więc komisarz Gentiloni zapytany o to co słychać z planami z Polski Węgier powiedział przed wszystkim powiedział, że rozmowy trwają, więc już samo to jest dowodem na to, że to jest nieprawda, że komisja coś zablokowała powiedział, że rozmowy trwają i dodał też, że chodzi o to, że ten plan odbudowy powinien w przypadku każdego kraju, więc także w przypadku polskich w przypadku Węgier powinien realizować rekomendacje wydane wcześniej przez komisję europejską tzw. country specyfikę komanda 1000 i że władze Polski, a także władze Węgier muszą jeszcze dodatkowo wyjaśnić w kilku miejscach w jaki sposób zamierzają doprowadzić do tego, że te rekomendacje zostaną zrealizowane natomiast wiadomo, bo te rekomendacje zostały upublicznione wiadomo, że w przypadku Polski w tym zestawie rekomendacji istotne miejsce zajmują kwestie niezależności sądownictwa nie od wczoraj od przedwczoraj natomiast tym razem Anwilowi jeszcze dodał, żeby chyba, żeby nie było żadnych wątpliwości, które rekomendacje chodzi dodał, że sprawy dotyczą m.in. kwestii prymatu prawa europejskiego nad prawem krajowym, czyli tej kwestii, która znajduje się w tej chwili w Polskim Trybunale Konstytucyjnym, który na razie zwleka z wydaniem swojego orzeczenia, więc tak właściwie w Kilonii powiedział głośno to, czego mogliśmy się domyślać do tej pory tylko, że do tej pory myśleliśmy, że komisja europejska po prostu jest taka trochę złośliwa prawda, że nie bez niby z 1 strony te konflikty dotyczące chociażby sądownictwa, a pieniądze funduszu odbudowy to są 2 zupełnie osobne rzeczy i nie powinny na siebie nachodzić nawzajem natomiast w tej wypowiedzi, czyli oni jednak powiązał jedno z drugim powiązał za pomocą tej instytucji rekomendacji wydawanych przez komisję dla dla poszczególnych państw no i przede wszystkim powiedział, że rozmowy trwają tutaj jeszcze parę spraw trzeba dogadać doprecyzować co z kolei dość mocno gryzie się z tym co mówił Polski rząd jeszcze w lipcu, kiedy powiedział, że wszystko jest już dogadane, że te rozmowy de facto się zakończyły wszystko jest uzgodnione teraz siedzimy czekamy na decyzję komisji europejskiej do teraz okazało, że komisja europejska mówi, że nie wcale nie siedzimy nie czekamy tutaj są sprawy niedokończone cały czas jednak, czyli jednak ciągle rozmawiamy, więc ktoś tutaj ewidentnie minął się z prawdą albo przedstawiciele polskiego rządu 2 miesiące temu albo teraz komisarz komisarz unijny co też sprawia, że ta wypowiedź jest bardzo bardzo interesująca natomiast to wszystko nie oznacza, że komisja nam coś zablokowała w tym momencie nie to czy zablokowanie oznaczałoby, że została zamknięta droga do tych pieniędzy ona nie została zamknięta to tylko pokazuje żona jest niezwykle trudna i ten rząd ma niezwykle duże problemy z tym, żeby przez to drogę przejść taki sposób, żeby partnerzy z drugiej strony komisja europejska uznała, że wszystko jest na tyle dobrze zrobione skonstruowane i bezpiecznie, że faktycznie może te pieniądze także dla Polski przekazać i wypłacić, bo tak jak już mówiłem wcześniej wielokrotnie w poprzednich miesiącach konstrukcja funduszu odbudowy jest zupełnie inna niż dotychczasowych funduszy unijnych, których jest całkiem sporo prawda ten fundusz odbudowy jest skonstruowane w sposób zdecydowanie bardziej szczegółowy precyzyjny ma zawartych sobie zdecydowanie więcej warunków do spełnienia jest trudniejszy trudniejsze po prostu i pewnie stąd te problemy no już nie, pomijając to, że generalnie komisja, że to, że jeśli ktoś nam zablokuje te pieniądze ewentualnie tonie komisja europejska, bo ona tylko wydaje rekomendacje natomiast decyzje podejmuje rada do spraw Unii Europejskiej, głosując większością głosów i tam ewentualnie możemy zaznać takiej blokady, ale to dopiero na kolejnym etapie w przyszłości na razie nic nie zmienia pieniędzy dla Polski nie ma nie wiadomo, kiedy będą, ale dowiedzieliśmy się w tym tygodniu, dlaczego ich nie ma i to stanowisko ze strony komisarza Unii Europejskiej wyglądało w sposób bardzo interesujące, ale to co jest na miejscu pierwszym w tym tygodniu jest jeszcze bardziej interesująca, bo na miejscu pierwszym w tym tygodniu moim zdaniem absolutnie niesamowita decyzja Sądu Najwyższego, która zapadła na początku września przy okazji zebrania, które miało rozstrzygnąć kwestie kilku pytań w sprawie kredytów frankowych nie doszło do tego doszło do czegoś zupełnie innego dlatego jest na miejscu pierwszym bo gdyby kwestia dotyczyła tylko kredytów frankowych to powiem szczerze moim zdaniem to nie jest aż tak bardzo istotna dla całej gospodarki w Polsce w tym momencie momencie sprawa natomiast pierwsze miejsce jest, dlatego że tak naprawdę to co postanowił Sąd Najwyższy zdecydowanie wykracza poza kwestię kredytów frankowych i w tym momencie dotyczy już absolutnie całej gospodarki izba cywilna postanowiła zamiast rozstrzygnąć szczegóły dotyczące kwestii frankowych postanowiła zapytać Trybunał sprawiedliwości Unii Europejskiej tak właściwie samą siebie postanowiła się zapytać czy Sąd Najwyższy, którego składzie znajdują się osoby powołane tam z kilkukrotnym naruszeniem prawa czy nadal jest sądem w kontekście przepisów unijnych, cytując dosłownie to postanowienie Sądu Najwyższego tam jest napisane to pytanie brzmi tak czy czyn nie jest sądem niezawisłym bezstronnym ustanowionym uprzednio na mocy ustawy i zapewniającym jednostkom skuteczną ochronę prawną w dziedzinach objętych prawem Unii sąd ostatniej instancji państwa członkowskiego, czyli Sąd Najwyższy wmawia się czym nie jest takim sądem sąd, w którego kolegialnym składzie zasiadają osoby powołane do pełnienia urzędu sędziego z naruszeniem podstawowych reguł prawa państwa członkowskiego dotyczących powoływania sam sędziów Sądu Najwyższego i teraz wymienione są w tym pytania w tym pytaniu te reguły, które zostały naruszone w przypadku polskiego Sądu Najwyższego te naruszenia polegające na, a o obwieszczeniu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o wolnych stanowiskach sędziowskich w Sądzie Najwyższym bez uprzedniej kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów bez na przeprowadzeniu postępowania przed nominacją innego z pominięciem zasad transparentności rzetelności przez krajową radę sądownictwa, która ze względu na okoliczności towarzyszące jej konstytuowania się w części sędziowskiej oraz sposób działania nie spełnia wymagań konstytucyjnego organu stojącego na straży niezależności sądu sądów niezawisłości sędziów c na wręczeniu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej aktów powołania do pełnienia urzędu sędziego Sądu Najwyższego mimo uprzedniego zaskarżenia uchwały krajowej rady sądownictwa obejmującej wniosek o powołanie do pełnienia urzędu do Naczelnego Sądu Administracyjnego zaskarżeniu do NSA wstrzymania przez NSA wykonania tej uchwały zgodnie z prawem krajowym oraz niezakończenia postępowania odwoławczego, po którego przeprowadzeniu NSA prawomocnie uchylił zaskarżoną uchwałę KRS ze względu na jej niezgodność z prawem i trwale usunął ją z porządku prawnego przez akt powołania do pełnienia urzędu sędziego Sądu Najwyższego został pozbawiony podstawy wymaganej w konstytucji w postaci wniosku krajowej rady sądownictwa, czyli z tego wynika jak sam Sąd Najwyższy w swoim pytaniu wskazuje, że niektórzy członkowie tego sądu znajdują się w nim, chociaż nie ma żadnej podstawy nie ma w tym momencie w obrocie prawnym żadnej podstawy prawnej do tego uchwały, na podstawie których oni zostali sędziami zostało unieważnione przez Naczelny Sąd Administracyjny w sposób prawomocny został unieważniony ich nie ma teraz, więc można powiedzieć, że są jaja jak berety jeśli chodzi o kwestie sądownictwa Sądu Najwyższego i tak właściwie moglibyśmy funkcjonować moglibyśmy z tym żyć w sumie mało osób o tym wie w ogóle prawda, że jest taka sytuacja można by na to machnąć ręką natomiast teraz zostało zadane pytanie w tej sprawie do Trybunału sprawiedliwości Unii Europejskiej w związku z tym Trybunał na to pytanie odpowie prędzej czy później i teraz sobie proszę wyobrazić co będzie dalej, bo no tak właściwie Trybunał ma są 3 wejścia tak Trybunał sprawiedliwości Unii Europejskiej może uchylić od może stwierdzić, że to nie jest pytanie do niego najemcy może myśleć prawda może się coś takiego stać, że w ogóle nie będzie tej odpowiedzi i wtedy nic się zmieni będzie status quo, czyli Sąd Najwyższy dalej będzie w stanie wewnętrznego konfliktu i nie będzie w stanie orzekać o czymkolwiek, ponieważ cały czas będzie nad nim wisieć to domniemanie, że on jest, że on ma wadę prawną prawda sam sobie, że zasiadają w jego ławach osoby, które nie powinny tam zasiadać, bo nie mają z tego prawa tam nielegalnie może Trybunał sprawiedliwości Unii Europejskiej orzec, że wszystko jest okej, że Sąd Najwyższy, który ma takie cechy wymienione w tym bardzo długim pytaniu faktycznie jest sądem niezawisłym bezstronnym i kto jest wszystko w porządku co oczywiście byłoby ogromnym politycznym zwycięstwem Zbigniewa Ziobro generalnie w Polsce byłoby bardzo znaczącym wydarzeniem politycznym natomiast bardzo trudno sobie wyobrazić, żeby akurat to stwierdził Trybunał sprawiedliwości Unii Europejskiej biorąc pod uwagę, że wielokrotnie w przeszłości orzekał zupełnie inaczej w innych sprawach dotyczących stanu praworządności w Polsce prawda nikt dotąd nie zadał tak daleko idącego i tak szeroko zakrojonego pytania jak do tej pory natomiast w przypadku tych wcześniejszych spraw raczej to orzekanie Such nie szło w tym kierunku, że wszystko w Polsce jest w porządku i że te sądy są niezawisłe, więc pozostaje trzecia opcja taka, że Trybunał sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdzi, że Sąd Najwyższy w Polsce w całości albo chociażby w części nie jest sądem bezstronnym niezawisłym itd. itd. tak dalej, czyli w świetle przepisów unijnych po prostu nie jest sądem i co teraz proszę sobie zadać pytanie co się wtedy wydarzy czy trudno to sobie wyobrazić, ale nie możemy za chwilę czy tam kilka miesięcy znaleźć w sytuacji, w której najwyższy sąd Unii Europejskiej uznał, że najwyższe są w Polsce faktycznie ma na tyle poważne wady, że mam nadzieję, że nie w całości, ale że w części nie jest sądem i to będzie trzęsienie ziemi wtedy, bo no, bo kursie w tym momencie skoro Sąd Najwyższy skoro nie mamy Sądu Najwyższego skoro nie mamy prawidłowo funkcjonującego prawidłowo umocowanego Sądu Najwyższego na to czym zostajemy w tym momencie jak bardzo w tym momencie rośnie ryzyko prawne prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce co dalej będzie działo z tymi kwestiami frankowymi chociażby tak można sobie wyobrazić, że w tym momencie tę funkcję praktycznie funkcję Sądu Najwyższego przez przejmuje właśnie Trybunał sprawiedliwości Unii Europejskiej i sądy powszechne, które orzekają w konkretnych indywidualnych sprawach będą kierować się tym co mówi Trybunał sprawiedliwości Unii Europejskiej zupełnie nie, zwracając na to uwagi na to co mówi Sąd Najwyższy w Polsce co mówił do tej pory w ciągu ostatnich lat, więc będzie niesamowity chaos prawny mam wrażenie niesamowity bałagan ogromny skandal pewnie zostaną spełnione wszystkie konflikty na tym polu Unię europejską no i to wszystko nie będzie oczywiście dobrze z wpływać na stan polskiej gospodarki, bo tak jak już mówiłem to ryzyko prowadzenia, bo nie da się prowadzić działalności gospodarczej, zwłaszcza na dużą skalę bez tego elementu prawnego prawda każda duża firma zatrudnia sztab prawników i każda duża firma raz na jakiś czas trafia do sądu w takiej czy innej sprawie i ten sąd ma ten system sądownictwa ma swoją hierarchię na samej górze na samym czubku Sąd Najwyższy, więc jak się okaże, że ten Sąd Najwyższy w samej górze ma wady prawne notą tego wtedy to co cała ta układanka się stoi pod dużym znakiem zapytania tak właściwie można powiedzieć prawda oczywiście sądy powszechne mogą funkcjonować na co dzień nie potrzebują takiego codziennego funkcjonowania Sądu Najwyższego to nie będzie także znikną wszystkie sądy w Polsce nagle natomiast ta pewności co do tego, że wyroki, które pojawiają się w Polsce są trwałe zostanie pewnie odkopana skoro okaże się, że nawet to co do tej pory mówił Sąd Najwyższy nie do końca jest trwałe, bo sam Sąd Najwyższy jest obarczony wadami tak tak naprawdę części w ogóle nie jest sądem, więc ten aspekt tego co zrobił Sąd Najwyższy w ostatnim tygodniu moim zdaniem jest znacznie ważniejsze znacznie ciekawszy niż to co się dzieje w kontekście samych tylko kredytów frankowych, ponieważ potencjalne konsekwencje tego pytania zadanego Trybunałowi sprawiedliwości Unii Europejskiej są trudne do wyobrażenia moim zdaniem w tym momencie, a z drugiej strony też trudno sobie wyobrazić, żeby Such odpowiedziało na to pytanie jakiś inny sposób, więc to jest chyba po prostu kwestia czasu, więc czekają nas niesamowite perturbacje pewnie na tym tle natomiast jeśli chodzi o samą kwestię kredytów frankowych to warto zauważyć, że parę dni po wykonaniu tej decyzji przez Sąd Najwyższy mecenas Piotr body utrzymała tak on się nazywa dyrektor obszaru prawnego Santander bank Polska wypowiedział się dla agencji ISBnews taki sposób, że jego zdaniem efekt jest taki, że rośnie prawdopodobieństwo oferowania klientom ugód przez banki powiedział tak skoro nie ma jasności, jaką stronę mogą iść sądowe rozstrzygnięcia w jakim czasie sądowe rozstrzygnięcia będą zapadać to czysto logicznie droga polubowne nabiera atrakcyjności staje się poważną alternatywą sporu sądowego widać wydaje się, że banki liczyły na to, że Sąd Najwyższy złagodzi dotychczasową wymowę wcześniejszych orzeczeń Trybunału sprawiedliwości Unii Europejskiej i że banki będą mogły uniknąć w sprawach sądowych tych gorszych bardziej kosztownych dla siebie scenariuszy w tym momencie chyba tracą na to nadzieję nie, dlatego że Sąd Najwyższy ma inne zdanie tylko, dlatego że w ogóle Sąd Najwyższy nie jest w stanie podjąć jakichkolwiek decyzji, a do tego, gdyby ją podjął to mogłaby ona być podważana w sądach powszechnych przez osoby, które powoływały się na to, że ten Sąd Najwyższy nie jest Sądem Najwyższym pewnie dlatego Sąd Najwyższy właśnie o to zapytał Trybunał sprawiedliwości Unii Europejskiej, żeby skończyć tę prawdę, żeby nie było już wątpliwości unoszące się nad nami wszystkimi polegającej na tym, że to co będzie mówił Sąd Najwyższy w przyszłości będzie kwestionowane, więc najpierw czas wyjaśnić podstawowe sprawy natomiast z punktu widzenia frankowiczów pewnie oznacza to, że dalej będzie tak jak jest, czyli dalej sądy sądy Okręgowe czy też sądy rejonowe będą orzekać to co orzekały do tej pory, czyli frankowicze będą masowo wygrywać z bankami banki może w końcu w tym momencie się zreflektują i zaczną na serio podchodzić do pomysłu ugód pomysłu zaproponowanego przez KNF w grudniu ubiegłego roku zaś faktycznie te ugody przygotowywać jak już zaczną przygotowywać NATO wtedy trzeba będzie zobaczyć co w tych ugodach jest czy faktycznie są one wystarczającą atrakcyjne dla klientów tych banków, więc ciekawe rzeczy przed nami zarówno jeśli chodzi o kwestię franków szwajcarskich kredytów frankowych, ale przede wszystkim jeśli chodzi o cały system sądownictwa w Polsce Sądem Najwyższym na czele to było miejsce pierwsze w tym tygodniu i to oznacza, że to jest koniec tego podcastu kolejnym wydaniu już za tydzień dzisiaj dziękuję bardzo, do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek 19 Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA