REKLAMA

KultOFFe: Jacek Podsiadło, "Podwójne wahadło"

OFF Czarek
Data emisji:
2021-09-14 11:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
26:31 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
o sprawę odrobina poezji by się przydała, więc nieodzowne staje się pan prof. Piotr Śliwiński kierownik zakładu poetyki krytyki literackiej Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu przewodniczący kapituły poznańskiej nagrody literackiej dzień dobry panie profesorze dzień dobry dzień dobry państwu kultowe dzisiaj pan profesor proponuje podwójne wahadło Jacka Podsiadły tak myślami do głowy, że ten tam zupełnie niedawno otrzymał nominację do ścisłego finału Rozwiń » ogrodnika i jest to uświadomiłem sobie bodaj szósta książka która, która została nominowana wynika nigdy Jacek Podsiadło tej nagrody nie otrzymał, choć bodaj trzykrotnie był jego książki były były finale w tym ścisłym naj ściślejszą granie książek najwartościowszych ubiegłego roku przynajmniej w oczach kapituły stałe przekonanie stwierdzić, że podzielam pogląd kapitału, że to jest bardzo dobra bardzo dobra książka oczywiście trudno mieć pewność lepsza od innych bardzo dobrych książek, ale całą pewnością zasługujące na na uznanie i po cichu kibicuje Jackowi potrzeba dla i podwójnemu wahadło myśląc że, ponieważ poezji potrzeba nam nie odrobinę, ale bardzo dużo, bo po jest antidotum na nad coraz bardziej przaśną prozę naszego życia na taką swoistą zgniliznę języka, jaką mamy do czynienia to może to może to może tym razem 6 nominacji to wydaje mi się jest już zjawisko fenomenalne nie nie niespotykane w historii tej tej nagrody dwudziestoparoletni przecież zaledwie to może to może czas, tym bardziej że powód nie wiem czy pan redaktor podziela to zdanie powód w postaci książki jest naprawdę interesujący tak zdecydowanie zdecydowanie czytam i odkładam czytam i odkłada mitami i wciąż czytam i nie mogę oderwać tak powiedział czy nie odkładam na zawsze to jest bardzo istotne tak się czyta tak się czyta książki poetyckie nie czyta się deski do deski, ponieważ to byłoby wbrew ich i ich naturze wbrew temu, czego wiersza od nas chcą, tym bardziej że książka Jacka Podsiadły jest wielo głosowa to nie jest książka telefoniczna obsesyjne skoncentrowane na 1 wypowiedziane 1 głosem na na 1 oddechu w tym samym stylu tylko książka bardzo bardzo różnorodna są tam wiersze Arce po ważne nawet powiedziałbym dramatyczne i pierwsze, które napisane zostały śmiechem ironią autoironią taki i jest utwór, który w, którym trzeba pewnie otworzyć rozmowy o tej książce zatytułowany moje wiersze właśnie Słowenia Tenet Kalu cywila pszczołom Wskaż słowa zabawa dziecka wysłany w podróż drogowskaz pociąg z laską dla ich zamilkł słońce nabija Odrę z pewnymi wszystkie kami dziad ryba pości w ciemności myślę oraz żywności swoich dawnych wierszy o życiu, które wystąpiło z brzegów pozostał tamtego mnie język Polski i od ten wiersz jak powtarza mnie nie najpoważniejszy, ale udany próbuje zebrać parę parę rzeczy, które Jackowi potrzeba dla się poecie autorowi tego wiersza podmiotowi tego wiersza się przytrafiły w istocie przytrafiła musi po pierwsze, wielka przygoda pod czystą polszczyzną z polszczyzną która, która układa się posłusznie bardzo zgrabne wiersze, które bardzo interesująca wspaniale czasami brzmi ten pierwszy sprzeda się zabawnie od pokazania jak naczynia poezja znaczenie poetyki tyle pszczoła w szczególności to autorka, którą zapoznają się uczniowie częściej studenci okażemy się zapoznawali się przez lata, rozpoczynając swoje studia nad nad polityką wiersze na PL politologię, dlaczego wiersze taki nosi tytuł jej praca i sławne utrwalona polonistyce praca, ale proszę zwrócić uwagę, że imię nazwisko wspaniale wspaniale wkomponowany wspaniale zostawione to też jest sama sobie maleńka Marylka pojawia aluzja do tego że, że wiersze dawniejsze poety miałyby być, jakoby zanadto rozlewnię albo po prostu rozlewane jak ładnie zmienia się w myśl o życiu, które wystąpiło z brzegów jak ładnie humorem autoironicznie, ale i ciepło kończy się ten utwór wersami pozostał tamtego mnie język Polski po zresztą prawdę oczywiście Jacka Podsiadły tamtego lata dziewięćdziesiąte, który zasypał nas książkami poetyckimi zalał wierszami, które zapadały w pamięć, który był wówczas jedną z tych najjaśniejszych młodych gwiazd, które pojawiło się w literaturze nagradzaną im Kościelskich przez Miłosza przez inne gremia, ale przede wszystkim nagrodzoną wielką popularnością wśród Czytelników Jacek Podsiadło z tą poezją drogi miłości był kimś jak Stachura w latach siedemdziesiątych, a zarazem może może nawet kimś więcej bo, bo pozbawionym tego tej charyzmy, ale tego stygmat nie był nazwać jak to nazwać może obciążenia takiej naiwnej dziecięcej pasji, którą do Stachury miało wówczas wielu Czytelników jest po to, zupełnie osobna sprawa, że ze strachu, że należy się poważna uwaga nie tylko dziecięcy czy celem zachwyt to to interesujący bardzo autor w przypadku Podsiadły on z 1 strony zachwycał swoim swoim konformizmem wywodził się z ruchów anarchistycznych lat osiemdziesiątych art winą całego tego wielkiego no obszaru, który zarazem nie miał swojego terytorium tylko znajdował się rozciąga wszędzie tam, gdzie znajdowali się ludzie nastawieni krytycznie estetycznie w stosunku do instytucji do do do wielkich projektów społecznych do do tradycyjnych, które kształtują prostują formatu ją knebluje usta jego wiersze przeciw państwu jego wiersze przeciwko Kościołowi jego wiersze przeciwko temu wszystkiemu co jest taką ponad ludzką anty ludzką siłą krępującą jednostki znajdowały ogromny posłuch oprócz tego bardzo specyficzny rys który, który wyrażał się w ubiegły rok w Tychach te wiersze miłosne pięknie pięknie korespondowały z pragnieniem wówczas realizowane albo albo przynajmniej ewakuowany wyrażanym przez mnóstwo ludzi mających poczucie, że świat się przed nimi dla nich otworzą nareszcie mogą istnieć po swojemu tak pro próbować być być sobą wreszcie teraz można być sobą nie w piosence z lat osiemdziesiątych w centrum tego tego życia jest po pierwsze, samo życie jako jako wartość, której potrzeba usprawiedliwiać miłość, która jest treścią jest smakiem życia chcę powiedzieć, że w latach dziewięćdziesiątych on zachwycił tych, którzy pragnęli liryzmu zachwycił tych, którzy pragnęli myśleć o płeć jako czymś co w sposób natrętny, ale stały towarzyszy życiu zachwycił tych, którzy chcieli myśleć o życiu jako, o czym co nie potrzebują usprawiedliwienia wytłumaczenia szczególnie trzeba spłacać w ramy ba czemu czegoś jako, o czym co się z ram wyłamuje co jest silniejsze, a równocześnie mówiono o jego fantastycznym uchu zdolności aktorskiej o zmyśle polemicznym o zanurzeniu w poezji ten człowiek bez formalnego wykształcenia zanurzył się poezję jak jak mało, kto postał taki wybór przez Pawła Marcinkiewicza skomponowanego wierszy wydany na przełomie lat dziewięćdziesiątych pod koniec lat dziewięćdziesiątych skomponowanych utworów, które miałyby świadczyć o tym, że Podsiadły bardziej wyrafinowany mniej natur Szczukowski się z reguły się z reguły sądzi, że Rze, że to poeta oczytany no jasne, że oczytany to dlatego nie było wątpliwości potrzeba było tego udowadniać, ale wiersze zebrane zebrane w 1 w 1 książeczce jeszcze dodatkowo o tym o tym świadczyły było czytanie opisał w kapitale ciąg dalszy do Stanisława Barańczaka, ale też zarazem popisowe wiersze, w których udowadniał, że potrafi być poetą równie kosztownym sprawnym wyrafinowanym przekonującym sugestywne jak baranka, który był pozostał pewnie dzisiaj dla niego bardzo ważnym odniesieniem swoistym swoistym mistrzem Podsiadły Barańczak można by sądzić winnych Stali domkach rzeczywiście tak, ale czasami czasami dzieli trochę trochę poetyckiego po poletka to i to jest ważne, a potem na pewien czas wydawało się, że zamilkł ten autor, który jako pierwszy z pokolenia roczników sześćdziesiątych nie mając trochę ponad 30 lat doczekał się edycji wierszy wybranych przez Pawła Dunin-Wąsowicza opublikowanych stracił Tent wycofał się schował się gdzieś w Opolu, gdzie mieszka uprawiał już pojawia na dyskach mniejszy sposób zdawało się, że niekoniecznie chce wrócić do głównego nurtu jego rozgłos zmęczył, że problem z autentycznością, która jest dla niego bardzo ważną wartością pojawia pojawił się jako problem jego własne, że woli pisać prozę pisał świetne świetne prawy dla dla młodzieży, że woli się zająć radiem na na własną rękę prowadził od 2000 bodaj dziewiątego roku domowe radio radio studnia, że u prywatnie to co zawsze było dla niego wartością, a mianowicie prywatność, ale ta prywatność wystawiona w setkach wierszy stała się własnością wspólną więc, żeby prywatność ocalić było setek wierszy wejście do wierszy rzadziej się pojawiających się ciszej obecnych schowanych wydawanych własnym sumptem i tutaj zakażemy reklamy z miliardów i tutaj daliśmy i powrócimy ja wiem, że pan nie znosi informacji Radia TOK FM, ale wyjątkowo proszę pozwolić, że trochę też dowiemy się co dzieje się poza programem Owczarek pan prof. Piotr Śliwiński opowiada dzisiaj o tomiku podwójne wahadło Jacka Podsiadły informację o 1120 po informacjach wraca po czasie pan prof. Piotr Śliwiński kierownik zakładu poetyki krytyki literackiej Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu z państwa moim gościem będzie podwójne wahadło Jacka Podsiadły tomik, którym rozmawiamy w programie off czarek przed informacjami pan profesor przedstawiał życiowe i poetyckie perypetie można powiedzieć Jacka Podsiadły i chyba warto wrócić panie profesorze do tego tomiku, bo jest on wyjątkowy jak te wspaniałe kolejny kolejny Tammy w ciągu ostatnich paru lat, który budzi sporo zainteresowania oczywiście, kiedy mówimy nic o zainteresowaniu w odniesieniu do odpowiedzi zawsze mówimy o czymś ekskluzywnymi im dość elitarne, ale w niektórych przypadkach chciałoby się żeby, żeby tak nie było, żeby ta to wskazanie elitaryzm czy ten przywilej liryzmu został za wieszamy zostało zawieszone, bo np. taki pierwszy wprowadzono tam zwrócił pan uwagę panie redaktorze na na ten te, które przywołuje postać właściwie sławą znaną, a robi to w sposób w sposób nadzwyczajny tą postacią jest Święty paulin Noli wyjątkowo porządny Święty tak można by rzec wciąż daj 0506. wieku jeśli jeśli się nie mylę człowiek, który w ściany zarówno przez katolików, jaki chrześcijan prawosławnych ze względu na swoją na swoją dobroczynność tę dobroczynną zrozumiał najbardziej dosłowny sposób pozbawiają się swego majątku na rzecz ubogich, ale i też sposób nowoczesne przyznać, przeznaczając część swoich majątków i rozmaite swoje możliwości na 100 skonstruował pewien system opieki nad ludźmi, którzy potrzebują do tego był poetą i tak jak jak go przedstawia Podsiadło wydaje mi się na po pierwsze, postacią postacią, która do, której nasza naszą uwagę nasze uczucia są zdolne przyciągnąć to powiedziałbym, że ktoś, kto symbolizuje jakiś rodzaj straty, jaką ponieśliśmy szeroko rozumianej nowoczesności ten motyw dzwonu nie będę czytał wiersze mamy niewiele czasu, choć oczywiście to byłoby najintensywniejsze być może jest tutaj swoistą swoistym symbolem dysonansu między między panami ten porządkiem dzwonu 2, w którym zawiera się nie tylko jego funkcja informacyjna łącząca wywołująca, ale też estetyczna zwany kwiat co poeta świetnie w tym wierszu wychwytuje i przedstawia to pokrewne ze sobą zjawiska między planem kwiatem między między między zwanym kwiatem, a światem nastąpiły jakieś pęknięcie jest trwały trwały rozdźwięk ten wiersz każe nam myśleć o utraconej harmonii jak sądzę dzisiaj właściwie harmonii prawie przestaliśmy przestaliśmy mówić tak jak kiedyś pojęcie harmonii czy wrażliwości to były pojęcia opisujące to żądane przymioty duchowe albo cel pewnych starań obecnie chorowania co najwyżej pojawia się w języku jakich jakiś powiedziałbym Lifestyle owych mniejszości jak jak myślenie nie sądzimy, żeby była nam potrzebna, a każdy w każdym razie dostępna jest pierwszą kluczowe w tym w tej książce słup ze słów czy pan redaktor Marze ma z nim kontakt wzrokowy w tym utwory panie profesorze, a zechciałby pan premier dyrektorzy udzieli nam głosu czytając choćby słup ze sam fragment tekstu jej zdjęcie z brakło cień cienia cienia dziewczęcy światło szuka skupienia poważna Bella znajduje rymy dla Izraela dla Palestyny nie pokazuje nikomu wierszy jednak się czuje dzięki nim śmielsze skoro straciwszy brata w powstaniu rodziców w Auschwitz chciała żyć za nich jeszcze właśnie wierszom powierzyć ogień, gdy gaśnie, gdy się szerzy tam, gdzie kurs życia spada do zera życie opiera wartość na zerze pustym nakryciu Próżnej ofierze poezja także tam była w cenie jak kwit niemalże ubezpieczenie liche na opak, ale jedyne jak to, gdy chłopak wiesz dać dziewczynie Jacek Leociak biografiach ulic pisze że, chociaż wszyscy tam czuli głód wprost tortury głodu na co dzień to głód, który też był w tym głodzie Cervantes to stoi i zmartwychwstanie kwiaty polskie przez budowane za chińskiej strony głód czegokolwiek głód nieskończony spędzał sen z powiek lecz, choć nie znikał mniej może dręczył, gdy ktoś bielika mówił z pamięci Kirk man Siejewicz i KC Nelson nawet tam wtedy uchwali wierszom suskie suczkę Wersalem, jakbym grał w dzień i podejmował ciężar od słowa w nocy przeklęte do Czerniakowa garnęła się też bobry Grey aula gry, a skoro znam to przebrzmiała jasność co to za transport smutno i ciasto na całym świecie nie tylko w diecie znana od dziecka gwara kielecka czarna zdradziecko słowa mowa i tak wyprzeć się na śmierć idzie ta tłuką się myśli spuchnięty głowach że, choć słowa żywych szkieletach dzieci gdzieś wyszli obrączkę schowaj już zapłacony bony wycięte 3 z mojej strony lej busz pamiętaj tylko nie obóz to chłopcy z obu rywali szopów lipcu i burz patrzą sposobu, żeby do grobu zabrać ze sobą maksimów Szkop maksimum szkopów obiera 2 fabuł walczących obok czarne Makabi śmierć suki sceny i wino walki do głów uderza w domu Bałki ktoś już przymierza jej przymierza sukien czym 1 szóstkę serce dziewczyny odmierza pustkę równiutko porcją miarką codzienną jest już na dworcu Żegnaj kamienną, gdy świat się wali Tomasz się chwieje w Kielcach w kibucu młodzież uczy życie ocalić jakąś nadzieję żydowski nierząd prosi się Kia Kielce należą dziś do chrześcijan Hitler Żydom też nie poradził na Plantach 7 tłum się gromadzi Żytko z nieszczęścia Iran się leczyć je pięścią Ogniemi mieczem w tłumie Polaków stoi tam w dole to moich matek prawdziwych Polek w pracach Joanny Tokarskiej Bucki był przedstawiony też typ i taki nikt jednak lepiej ode mnie nie wie, jaki zaślepieni zacietrzewienie sięga jakich upadku wyżej duma Polaków pod świętym krzyżem jak się zapewne lub lód świętokrzyskich, gdyż stale zieje, a z miejskiej jak się stara, gdy ją napędza mądrości księdza miłości wiara chyba pokoleń i własną nędzę jak wchodzi w rolę, gdy po Żydów chce przymierza chustkę, jakby mierzyła aureolę jak na jej na czole nabrzmiewa żyła jak przekonuje się własnym wrzaskiem, że przyszła w chustce i w stanie łaski mamusi ma święte obrazy przeczą swym ramom i tyle razy pytano mnie pogardę świata, skąd się wzięło przeszły, więc lata chude i szpetny ponad 30 i Belg Gert rodzinnym mieście często po cyrku szkolnym niedoli szliśmy za na kilku, żeby do woli pieprzyć to wszystko przy ognisku nim żali się węgli zgnieść butem Iskry klucz na potęgi na ułamki gracz pić Polona małe bramki jeść pić palić wrzeszczeć niech żyje zbierać po pysku i dawać szyje klucz mieć wnosi szkoły i pracę, a sikać szło się wśród krzywych macew zaczął od końca przeżyje ojca przeżyje brata znów przejdą lata znów za 30 w Ostrowcu pomnik swej opowieści rabin Kac wspomni podkochiwał się w małej byli to wyznanie też nie ośmieli spróbuje zacząć znowu na nowo słowa coś znaczą wieżę na słowo, że była mała wiem z protokołu oględzin ciała czasem z popiołów coś blado błyśnie coś z biżuterii może coś zmieni nitki literki zaszyte w tomach jak sny naprędce skleconych domach wiersz golem z liter prawie skończony zęby wybite czaszka zmiażdżona życia są wzięte śmierci szwadrony ponoć wycięte minut zapłacony dziękuję dziękuję bardzo, lektura tego tak nie wprost no tak nie jest proste, a w ciele różne różne języki różne sposoby mówienia różne argumenty bierze do środka sposób sposób patrzenia na świat ludzi, którym się przecież nie może pogodzić z trochę jak jak wiersz wyrachowany trochę jest takim pojawiającym się rejestrem gniewu gniewu które, które wywoływały wywołały jego niegodziwości dzisiaj uświadomione niegodziwości ta niekończąca się lista ta słowną przecież rosnąć w górę rosnąć rosnąć i dziś korzenia czy też podziemnych świata w pewnych pełnych resztek po ludziach niegodziwości wobec wobec Żydów tutaj słyszymy Echa getta Warszawy pogromu kieleckiego, ale też takich zwykłych sytuacji, w których ta niechęć nienawiść obcość kompleks dochodzą do głosu to przede wszystkim jak się wydaje piekłem jest jeszcze łączy czy piekło rodzi się w tłumie takim tłumie który, który jest karmiony przez przez złymi i mającym niecnych niecnych pastę to wiersz oskarżenie pierwszy oparty na na badaniach na faktach nieprzypadkowo pojawiają się tutaj nazwiska wybitnych znawców problematyki żydowskiej prywatki Holokaustu, ale też inne tego wszystkiego wokół Holokaustu po Holokauście wskutek jako ciąg dalszy działo się w Polsce Anna Tokarska banki całą pewnością to nazwisko jest państwo słuchają Radia oraz Mleczak czy Jacek Leociak wspaniały wspaniały badacz literatury i 9 nasi więcej niż czyli czego jeszcze nie literatura zapisanych w literaturze w piśmiennictwie w ogóle motywów postępowania ludzkiego są to mamy z 1 strony poetę poetę, który w takim przyspieszonym pulsem wypowiada to jego zdaniem nie powinno pozostać niewypowiedziane nie powinno pozostać w sferze milczenia poetę, który rymuje poetę, który który, który miesza w kotle różnych różnych stylów, ale też kogoś to jest bardzo etycznie etyczną niezgodą gniewem motywowany i temu i temu daje daj głos wydają się ten sprzeciw posiadły nowe czegoś co jest przeciw czy wobec wszystkiego co jest przeciw życiu i przekonania, że życie się układa jak sobie samym, a nie jakiś racjach mitach obrządkach on dochodzi dochodzi do głosu bardzo różnych różnych tekst tak wiadomość o śmierci Julii Hartwig przyszła do mnie pod łóżkiem jak dotąd nie wymyślono niczego lepszego niż samo życie, choć próby z życiem na haju częściowo się powiodło dlatego ze zdwojonym umiarem próbuje Rosy rozruszać kręgosłup, przez który wczoraj ledwo do blokują się do legowiska nie wymyślono niczego lepszego niż samo życie to znaczy nie wymyśla takie opowieści, która Warta byłaby podporządkowania sobie sobie życia życie jest tutaj zdefiniowane jako pewien pewien rodzaj tańca region właśnie takiego tańca języka tańca słów, które nieprzerwanie odbywa się toczy się dzieje się przeciwko przeciwko śmierci zauważmy jak ja jak to jest mocno bardzo ciekawie obecne w tych w tych wierszach, w których pojawiają się stare wątki pojawią się też nowe nowe języki nowe tyle albo style wykopane w przeszłości jest tutaj sporo w tej książce rzeczy Balla Balla ludowych czasami nam się wydaje, że ballady dziadowskie karteczki się tutaj po pojawiają profesorze, ale wszystko jest bardzo bardzo różnorodne, a zarazem konsekwentne rozpoznajemy poetę, który wie co robi, a zarazem Marmi takich taką swobodę wielkiego talentu, która ani nie każdemu nawet bardzo dobremu poecie ta woda jest dana w tym stopniu bardzo panu dziękuję Jacek Podsiadło podwójne wahadło pan prof. Piotr Śliwiński kierownik zakładu poetyki krytyki literackiej Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu był państwa moim gościem informację o godzinie 1140 Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA