REKLAMA

"Ucieczka od bezradności" - Dimitrova i Stawiszyński o wielkich nieobecnych współczesnej kultury

Nasze wewnętrzne konflikty
Data emisji:
2021-09-15 18:50
Czas trwania:
01h 09:16 min.
Udostępnij:

W najnowszej odsłonie „Naszych wewnętrznych konfliktów” Cveta Dimitrova pyta Tomasza Stawiszyńskiego o jego najnowszą książkę „Ucieczka od bezradności”, która ukazała się dzisiaj nakładem wydawnictwa Znak Literanova. Czym jest bezradność, w jaki sposób kultura i my sami możemy stać się dla siebie represyjnymi dyktatorami, dlaczego potrzeba nam więcej przestrzeni i języka, żeby mówić o śmierci i stracie, a także co jest szkodliwego w nadziei - o tym wszystkim (i nie tylko) można posłuchać w tym odcinku. Piszcie do nas: naszewewnetrznekonflikty@gmail.com

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry sweter Dimitrowa i Tomasz Stawiszyński dzień dobry albo dobry wieczór o bezradności dzisiaj będziemy rozmawiać o ucieczce od bezradności brzmi znajomo wiedzą zestawienie słów tak sobie szczególnie znają w ostatnim czasie dzisiaj premiera książki twojej, więc no byłoby dziwnie rozmawiać o czymś innym, zwłaszcza że temat bardzo pojemny wymagający i wydaje się, że też rozmowa dla mnie osobiście bardzo wymagająca, o co ciekawe bardziej niż te inne, ale Rozwiń » absolutnie czeka nasze wewnętrzne konflikty podcast psychoterapeutyczno filozoficzny wymagające bardzo szczególna sytuacja dla mnie, żeby rozmawiać z tobą z tej pozycji w tym kontekście w jakim zazwyczaj ze sobą rozmawiamy jest tutaj na antenie czy poza anteną no już to pominiemy zazwyczaj na antenie nawet no bo jednak tutaj raczej ja jestem z roli osoby, które się różne rzeczy będzie pytała z 1 strony nie chcę jakiś nienaturalny sposób pytać cię rzeczy, na które mniej lub bardziej odpowiedzi znam z drugiej strony NATO jest też taka okazja w ogóle, żeby przyjąć właśnie inną perspektywę, że będziesz czytać rzeczy, które być może w takim naturalnym rytmie pewnie spytała trzeci nie mam żadnych ambicji, żeby to było coś co miałoby przybierać formę jakiejś rozmowy, jaką pełnią życia może też rozmawiali sobie tak jak tutaj zawsze rozmawiamy, a krążyć po prostu będziemy wokół tych tematów czy kwestii, które jakoś wiążą się z książką po prostu no bo rzeczywiście dzisiaj premiera już jest ucieczka od bezradności nakładem wydawnictwa znak Literanova wydana dodam szaleństwo na pewno wiedzą pięknie wydana, chociaż treść sama w sobie zachęca no pięknie wydana rzeczywiście piękna okładka autorstwa Magdy Kutz nie mogę się za nas zachwycać tą okładką, bo ona rzeczywiście no przepiękna jest w druku świetnie wygląda także to poza wszystkim już nie mówię tego jako autor tej książki tylko tak w ogóle obiektywnie całkowicie obiektywnie bez żadnych tutaj subiektywnych naleciałości, że naprawdę jest to piękny przedmiot boty potrafi rzeczywiście subiektywnych naleciałości abstrahować staram się no właśnie, ale jak to jest tymi subiektywnymi naleciałościami, jeżeli chodzi o tę książkę, bo oczywiście jest jednak w jaki sposób książka osobista co zapowiada nawet no zapowiadają pierwsze strony pojawia się tutaj wątek osobisty nie chcę w to to moja żona Lota oni, dlaczego nie po to, przecież tutaj do tego otwarty sposób nawiązałem, żeby się teraz wymigiwał od odpowiedzi no właśnie w jaki sposób osobista jest książka dla ciebie no rzeczywiście może ona jest w takim wymiarze bezpośrednim najbardziej osobista z tych wszystkich dotychczasowych książek, bo w sposób taki explicite jak to mawiał zmarły kilka lat temu prof. Krzysztof kopie tutaj faktycznie odniesienia do jakichś moich doświadczeń się pojawiają czy czy do moich różnych no właśnie taki osobisty pierwsze osobowe sposób komunikowane przekonań wcześniej tego było trochę mniej oczywiście ja uprawiam od początku taki rodzaj zaangażowanego eseju, więc nie unikam emocji nie unikam pewnych radykalizmu wyrazistości w tym sensie oczywiście obecny jestem większości swoich tekstów i książkach też natomiast tutaj no po prostu rzeczywiście jest kilka takich bardzo bezpośrednich odniesień np. jakieś opowieści biograficzne jakieś wątki, które wiążą się z jakimiś sytuacjami osobami przeżyciami i to jest taka warstwa właśnie explicite znaczyli ta widoczna na pierwszy rzut oka po drugie, oczywiście tutaj te tematy, które poruszam są tematami bardzo bliskimi to wątki związane ze śmiercią żałobą melancholią depresją i także z różnymi sposobami na opowiadanie sobie świata w inny sposób aniżeli aniżeli sugeruje to współczesna nauka z 1 strony i katolicki chrześcijaństwo z drugiej strony to też są tematy bardzo bliskie od lat się interesu interesowałem interesuje rozmaitymi alternatywnymi świata poglądami tak by to można nazwać no i tutaj mamy teorie spiskowe mam astrologia i gnostycyzm i różne inne takie sposoby ujmowania rzeczywistości czy nadawania doświadczeniu osobistemu pewnej symboliczną znaczeniowe formy, która no są oczywiście także mnie dobrze znają także ja niegdyś dawniej lub lub nie tymi wszystkimi sprawami bardzo przejmowałem i niektóre nawet starałem się jakoś wejść głębiej w różnym skutkiem tych kolejnych rozdziałach czy też matach, które poruszasz bardzo duże metafizyki krótko mówiąc, ale zwraca moją uwagę ten podział to znaczy, że w pierwszej części tych pierwszych 3 rozdziałach porusza kwestie bezradności wobec śmierci bezradności wobec straty bezradności wobec smutku później te różne drogi wyjścia, o których wspomniał jeszcze znaczy właśnie tę kwestię astrologii, która porusza czy czy teorii spiskowych itd. no to już jakaś próba zapanowania nad pewnego rodzaju doświadczeniem czy na pewnego rodzaju Stanami emocjonalnymi to znaczy takim istnieniem w obliczu takiej nagości kresu tak naprawdę albo właśnie jakiejś takiej niemocy względem pewnych naszych zjawi naszych doświadczeń czy zjawisk tak rzeczywiście to pierwsze 3 rozdziały wskazują na te pola martwe na to właśnie co co niewidoczne co wyparte, czego się nie dopuszcza do wiadomości, czego się unika, o czym się nie mówi i sądzę, że śmierć żałoba smutek to jest pewna Kaskada, tyle że trochę odwróconej strukturze aniżeli ta intuicyjna, bo wydawałoby się, że można by zacząć od żałoby zacząć przepraszam od smutku później powiedzieć coś w żałobie na końcu o śmierci, ale tutaj o taki właśnie porządek chodziło o śmierci mam za taki rdzeń absolutny tego wszystkiego co co późniejsze pojawia i za takie jedyne pewne fundamentalne datą ludzkiej egzystencji, więc wydawało się, że trzeba zacząć tę książkę od śmierci właśnie skądinąd na śmierci także kończą się potyczki frajda i czyli moja pierwsza książka i w potyczkach z Freudem stawiam tezę poniekąd odwrotna niż ta, którą tutaj stawiam może nie odwrotną, ale w każdym razie zastanawiam się czy przypadkiem to tabu śmierci nie zostaje jakoś w tej dzisiejszej kulturze rozmontowywanie czy nie zaczyna być rozmontowane no to jest książka, która prawie 10 lat temu była 1 czy pisana była jeszcze wcześniej w ogóle ukazała się 10 lat temu bez mała no 8 nie 8 tak dobrze jak ten czas leci no tutaj jestem znacznie bardziej pesymistyczne mam wrażenie, że te procesy się tak naprawdę jeszcze pogłębiły tam chodziło mi o to, że być może nowe media portale społecznościowe będą taką przestrzenią, w której w sposób spontaniczny będzie można mówić o doświadczeniu śmierci umierania i tam przytaczam kilka takich przykładów osób, które wówczas prowadził jakieś blogi, które w sposób jawny relacjonowały proces własnego umierania no właśnie w mediach społecznościowych, ale tutaj raczej w tej książce, która dzisiaj ma premiera już niema sobie tego optymizmu, że to tabu może ulec właśnie dzięki temu rozmontowaniu albo osłabieniu w każdym razie, bo wydaje się, że bardzo mocno w tej ostatniej dekadzie Note różne próby przekroczenia milczenia wokół śmierci wypierania śmierci została sprzęgnięta w tryby machiny takie coaching ową terapeutyczna to terapeutycznych raczej Tutak musiałem się zasnąć że, żeby nie popełnić gafy rynkowe i sądzę, że temu właśnie poświęcone ten ten pierwszy rozdział natomiast faktycznie pierwsze 3 tak jak powiedziałem dotyczą tych rzeczy wybieranych i nie widzianych i omijany szerokim łukiem natomiast pozostałe 4 to są rozdziały, które traktują o różnych formach aktywnego zaszczepiania się na to co w ludzkiej egzystencji nieuchronne i różnych sposobach modyfikowania tego doświadczenia bezradności i niwelowania go przy czym rozdziału astrologii jest o tyle specyficzny nietypowy, że przyglądam się tutaj renesansowi tej dziedziny, która przeżywa wielki swój powrót po po latach obecnie i to odzwierciedla zarówno sprzedaż takich książek astrologicznych popularnych pisanych przez współczesnych astrologów miasto wolności np. książki to jest wpisane autorstwa ani Nikolas taki absolutnie bijącej rekordy popularności autorki, która pojawia się na łamach New York Timesa w różnych innych bardzo poważnych czasopismach jest taką feministką bardzo ostrą, która astrolog i używa jako języka emancypacyjne go w ogóle w takim duchu ta książka jest też napisana no, więc powiadam, że w tym sensie to jest nietypowy rozdziału, że mam i również w odniesieniu do teorii spiskowych myślę też, ale mniejszym stopniu w odniesieniu do astrologii bardziej, bo to, bo to nobliwa jest tradycja dziedzina jednak, mimo że złe bardzo prasie staram się pokazać jak pewna głęboka wiedza psychologiczna astrologii zawarta w zupełnie niezależna od kwestii wpływu bądź braku wpływu gwiazd na ludzkie życia to jest po prostu pewien pewna suma psychologicznej wiedzy gromadzona przez Tysiąclecia dotycząca choćby pewnych interakcji zależności pomiędzy różnymi obszarami świata wewnętrznego, że już bardzo chce mówić wiele nie po prostu tłumaczy, bo powiedziałabym zaślepienie więc, więc tu akurat jest istotna klauzula dotycząca właśnie astrologii, bo bo, bo tutaj staramy się pokazać jak wiele powiedziałbym ulgi może przynieść w ten sposób postrzegania dynamiki wewnętrznego świata i ludzkiego losu, który przynosi ze sobą astrologia znowu nie horoskopy Gazeta tylko prawdziwa poważna astrologia, jakkolwiek wiem, że teraz będzie poważna astrologia to część osób aż po prostu podskoczy zaburzenia jak można mówić, że jest ona poważna no, więc ja posługuję się tą wykładnią Carla Gustava Junga, który pokazywał, że astrologia to starsza siostra psychologii i że tam jest cała suma wiedzy psychologicznej antyk zamknięta no więc, że ten sposób ujmowania ludzkiej podmiotowości, który jest w astrologii ten sposób opisywania dynamiki wewnętrznego świata i tego wszystkiego co człowiekowi się przydarza i zewnętrznie wewnętrznie, który przynosi astrologia on jest po prostu bardzo to jest po prostu bardzo ale, a atrakcyjna przepraszam alternatywa dla tego wszystkiego co z nami robi późna nowoczesność no bo to co mówi, że robi z nami późna nowoczesność to jest jednak pewien rodzaj takiej bezwzględnej i dotkliwej wolności tutaj można uciekać jednak jakiś rodzaj determinizmu czy rozumiem, że być może nie jest to najbardziej adekwatny opis wiem, że nie zgodził w ogóle z tym tak tak okej dobrze możesz oczywiście skorygować ale no myślę jednak o tym właśnie w dostaniu się poza perspektywę, jakby tak bardzo indywidualistyczny albo być może zetknięcie się z takim uświadomienie sobie czy zintegrowanie jakiegoś no i umiejętność myślenia w pewnym sensie braku wpływu na coś to znaczy czy uznania czegoś co jest ode mnie silniejszy oczywiście tutaj mówię na poziomie metaforycznym nie chcę mówić, bo to nie jest też prawo jedyne 1 sposób myślenia który, który otwiera, jakby taką ścieżkę natomiast się na niego powołuje na oczywiście tutaj, chociaż zamierzałam się do tego do tego nawiązać jakąś później pojawia kwestia pewnej diagnozy, którą stawia nie wiem czy tutaj nie zapowiem nie zrobimy pewnej klamry, czyli wrócimy potem, żeby móc znowu, jakby o tym porozmawiać, ale no i siłą rzeczy ta diagnoza, którą stawiasz na potem mówić bardzo dużo w oparciu o usuwaniu uczynieniu THW pewnych wątków pewnych zjawisk współczesnej kulturze w ogóle tej współczesnej kultury ma bardzo duże pretensje, że trochę nad tym zastanawiam się zastanawiam nad tym, że na te różne mechanizmy typu wyparcie no one są też bardzo potrzebne tutaj wychodzi na to, że to jest jakaś znaczy mówi teraz półżartem oczywiście należy, że to bardzo niedobrze w każdym razie, że one są oczywiście możemy się zastanawiać, dlaczego więc do kwestii kulturowych nie za chwilę, ale no szerokim sensie jednak jest to jakaś diagnoza, którą stawia się znać jakaś diagnoza, którą te współczesne społeczeństwo właśnie współczesnej kulturze, czego być może tej współczesnej kultury też oczekujesz, że uda nam się o tym co chwilę porozmawiać, ale czy to jest jakaś próba też nakreślenie ilość portretu powiedzmy, że psychologicznego, chociaż to brzmi zbyt indywidualista ręcznie no właśnie człowieka współczesnego oczywiście mając z tyłu głowy ucieczka od wolności w ramach również tak to znaczy i nie wiem czy czy aż bym powiedział, bo też nie miał absolutnie takich ambicji, żeby tutaj jakąś panoramiczną diagnozę stawiać, bo przecież bardzo wielu tutaj tematu w ogóle nie poruszam tutaj wielu rzeczy nie ma, ale tytuł tytuł tytuł nasuwa jednak pewna ognie oczywiście to jest jakimś nawiązaniem do do tej znakomitej książki, ale to jest trochę gra słów aniżeli bardziej aniżeli takie bezpośrednie nawiązanie, bo tutaj nazwisko rama nawet nie pojawia ani razów w tej książce natomiast powiedziała, że ten indywidualizm miano dla mnie jakimś punktem wyjścia i tym co nie realnie najbardziej interesuje jest właśnie perspektywa jednostkowa to znaczy paradoksalnie, bo tutaj dużo jest mowy o tym, że właśnie współczesność nam wszystko do tej jednostkowej subiektywnej sfery pycha i czyni nas przekonanymi, że odpowiedzialność niesiemy na własnych barkach za wszystko absolutnie za każde doświadczenie własne wydarzenie w naszym życiu i w ogóle za planem to jeszcze na dodatek, a ja tutaj staram się odejścia od tego sposobu myślenia na rzecz jednak na rzecz jednak perspektywy systemowej, która pokazuje, że doświadczenie jednostkowe wypadkową bardzo wielu elementów składników i nie tylko prywatność konstytuuje to doświadczenie tylko ono się wytwarza właśnie w szeregu interakcji ze światem oznaczeń symboli mitów fantazji, ale ze światem ekonomii rynku w relacji społecznych itd. itd. to wszystko współtworzy nasza doświadczenia podczas gdy dominuje w tej kulturze wciąż moim zdaniem taka narracja, która opowiada rzeczy jak jest kowalem własnego losu i wszystko Loka lokuje jego prywatnej historii prywatnej sferze w tym sensie paradoksalnie brzmi to co mówi Jerzy nie do końca tutaj od tego indywidualista ręcznego sposobu ujmowania sprawy bym uciekał, bo rzeczywiście tym co mnie najbardziej ciekawi interesuje tym co jesteś dla mnie punktem wyjścia co jest powiedziałbym motorem napędowym też i emocjonalnym tego co co Pisza tutaj to jest właśnie jednostkowe doświadczenie interesuje co się dzieje z człowiekiem, który we współczesnym świecie funkcjonuje, który ma różne doświadczenia dylematy lęki obawy styka się z różnymi propozycjami ofertami narracja ami, które różne rzeczy obiecują np. to że, że istnieje jakiś cudowny środek na starzenie się, że można nauczyć się fantastycznie zarządzać sobą, że śmierć może być jeśli się kupić odpowiednią książkę i czy pójdzie na letnie warsztaty fantastyczną szansą na jakiś niesamowicie spełnione i świetne życie, które już nie będzie miał nic wspólnego z tym jakimś pełnym trudów i komplikacji życiem wiedziony dotąd, więc ten ten ten wymiar subiektywny rzeczywiście jest jest tutaj fundamentalny tym sensie, a jeszcze Apropos, a Strolla 1 rzecz to to właśnie powiedział, że my dostajemy od współczesności wolność astrologia nam daje determinizm nie powiedział mówi, że dostajemy wolność tym, że być może właśnie mamy bardzo głębokie poczucie takie nieznośne poczucie w pewnym sensie tejże wolności może iluzoryczne, ale chodzi o to, że to jest jednak jako sprzężone z takim myśleniem o tym oczywistym hasłem jesteś kowalem swojego los tak tylko, że ja się, że to jest właśnie takie splątanie dysonansów, dlatego że je my dostajemy niewątpliwie na barki potężną odpowiedzialność rozlicza się nas z różnych rzeczy i i w tym sensie oczywiście ten wątek tu jest obecny natomiast jak popatrzymy na takie 2 dominujące narracje czy 2 dominujące perspektywę dotyczące właśnie tego kim jest człowiek jak człowiek sobie w życiu poczyna i skąd się człowiek bierze jak jego podmiotowość kształtuje i jak można rozumieć różne jego zachowania działania NATO mamy z 1 strony tą opowieść terapeutyczną szeroko rozumianą opowieść terapeutyczną mówi o tych wariantach zakorzenionych też w popkulturze w myśl, której jesteśmy tak czy inaczej w cudzysłowie jest pewną ironią mówiąc produktami naszych rodziców to znaczy jesteśmy osobami ukształtowanymi przez interakcje naszych rodziców pomiędzy sobą z nami czy naszych opiekunów dzieciństwo jest jednak wciąż w tej narracji postrzegane jako jako źródło wszystkiego, a ponieważ należy w przeszłości już zazwyczaj przynajmniej w odniesieniu do osób dorosłych, które nas słuchają to jest niezmienna nic z nim za bardzo zrobić nie można w wymiarze takim zupełnie obiektywnym oczywiście można przepracować różna dotyczącego emocje traumy kompleksy itd. natomiast no myślę, że to jest dosyć mocno determinizm ręczne punkt widzenia natomiast drugi druga taka narracja jest genetyka, która też jest bardzo determinizm etyczna Fatalista na powiedziałbym nawet i i są oczywiście różne stanowiska i są tacy specjaliści w tej dziedzinie, którzy akcentują bardziej kwestia kwestia tego co nieprzewidywalne mimo wszystko nie redukowali do tej genetycznej matrycy, ale są też tacy, którzy w ogóle przyjmują taki skrajny determinizm i teraz wszystko co się dzieje w takim właśnie ogołocony ze wszystkiego co niegdyś go zasilała napędzało stanowiło pewną ornamentykę kosmosie jesteśmy bytami tak maluje nasz życie współczesna nauka będącymi dziełem przypadku procesów ślepych związanych z ewolucją powstaliśmy wskutek różnych przetasowań genów i właśnie jakiś mutacji, które miały na celu zaadaptować to jakieś takie coś co tam wypełzła w pewnym momencie na powierzchnię pewnie były jakieś takie dosyć ośli swojej straszne i z tego my wszyscy i z tego wszyscy, a z drugiej strony uwięzieni w tym trochę tej prywatności w tej indywidualnej historii w tym w tej swojej osobistej osobistej do tym swoim osobistym życiu no myślę że, że nietrudno się przy gnębi dziś generalnie jeśli się pomyśli o tym, że na dodatek jeszcze czas, który tutaj przyszło nam spędzić z dosyć krótki i że wszystko to co kochamy to co nam bliskie to co jakoś pozwala w ogóle przetrwać w miarę w miarę normalnie tamten trudny czas istnienia to prędzej czy później będzie musiało odejść albo za moment odejdzie albo albo za jakiś czas i za chwilę też nas nie będzie już się pojawią pojawi się kolejna ekipa, która tutaj będzie w naszych mieszkaniach urzędować chodzić po tych samych ulicach co nas już dawno nie będzie nowym to jest dosyć przygnębiająca perspektywa mimo wszystko dla kogoś o jakiś rodzaj mentalnej wrażliwości myślę no, więc astrologia daje coś zupełnie innego ona ona nie mówi, że jesteś ściśle zdeterminowana tam są bardzo duże marginesy interpretacyjne jeśli można tak powiedzieć myśli się o 0 jeśli się prognozuje, że prognozuje na zasadzie prognozy pogody raczej to znaczy wskazuje się pewne obszary doświadczenia, które mogą być w danym momencie czasu problematyczne mogą w pewnej jakości się pojawiać, ale co tam naprawdę dokładnie będzie się działo to przecież tego nikt nie wie jest nie do wydrukowania no, chyba że tam rzeczywiście są jakieś takie bardzo też profesjonalni musiał się wypowiadać praktyce tej dziedziny i ona opisuje też człowieka taki sposób, że raczej pokazuje topole pewnych jakości przenikających się dynamicznie za sobą Inter reagują tych ani jako właśnie coś co raz na zawsze takie dane i zdeterminowana więc, więc wydaje mi się, że na, ale przede wszystkim no przede wszystkim ten kosmos jest zupełnie inne w tej wizji astrologiczne i ten kosmos jest pełen znaczeń pełen mitu pełen jakiejś jakichś sił i energii, którego współtworzą, które w sposób harmonijny w nim funkcjonują w każdym razie obliczalna i co też jesteś przeniknięta tymi siłami tymi samymi która, które pracują gdzieś tam w odległych galaktykach też, ale i tu w naszym zakresie percepcji w naszym systemie planetarnym są obecne współtworzą i kosmos ziemie i ciebie jesteś kimś, kto no w tym sensie jest zjednoczony z tą całą rzeczywistością, że też go tworzą te same pierwiastki w cudzysłowie te same te same energię i nie naprawdę się nie dziwię, że dzisiaj astrologia przeżywa taki rodzaj popularności, bo w epoce tego kosmicznego osamotnienia z 1 strony i tej hiper odpowiedzialności hiper nad odpowiedzialności z drugiej no to jest po prostu idealny światopogląd niezależnie od tego, że w myśl tego co mówi dzisiejsza nauka oczywiście astrologia nie ma prawa działać tutaj jakoś tak wydaje mi się, że gdyby, gdybyśmy poszli dalej tą stronę tę pominęli byśmy taki szerszy obraz tego co wyłania się wszyscy te książki i właśnie nie wiem, jaki pomysł, że trochę o tym porozmawiamy właśnie z innej perspektywy to znaczy, że właśnie nie zatrzymamy się nie chodzi o to, żeby się sztywno tego trzymać, ale właśnie nie zatrzymamy się nie będziemy się zatrzymywać przy poszczególnych rozdziałach, aczkolwiek czy teraz słuchałam to to też też ze stanowym czy też bezradność wobec braku poczucia sensu właśnie braku znaczeń bezradność wobec braku wielkich narracji znaczy właśnie takiej metafizyki rozumiem, że no jednak ca ta pokusa astrologiczne, że tak powiem jest jest czymś jest oczywistym rodzaju zawrze z realizacją tego rodzaju tęsknoty no tylko na to za mitem tak tęsknoty za mitem wydaje mi się też otwiera jeszcze 1 perspektywę mianowicie kwestię właśnie języka i umiejętności tworzenia pewnych opowieści na nasz temat języka nocy w tej książce też próbujesz stworzyć pewną opowieść bardzo dużo wątków się pojawi jeszcze chciałam nawiązać do tego, że podziały tej właśnie się dowiedziałem, że być może rzecz, jakiej takiej elementarnej wrażliwości brakuje w sensie tak puszczam do siebie oko, ale celu, ale nie, bo chcę powiedzieć, że nie myślę może oczywiście ulegam głębokiej iluzji iluzji zaraz też porozmawiamy, ale nie myślę o tym, że ktoś inny będzie zatrudniać te ulice nie przeraża znalazł tam myśli tylko składową konglomerat różnych innych myśli, które się z tym wiążą to jest taki mały element, który wiąże się z tym, że umrą nasi bliscy wszyscy wszyscy ludzie, którzy dzisiaj współtworzą świat, który znamy, w którym się czujemy u siebie zestarzeją się i umrą albo umrą tragicznie albo albo umrą przedwcześnie, bo coś zupełnie idiotycznego bezsensownego brutalnego się z nimi stanie nie będzie tego świata nie będzie nasze zwierzęta będą musiały odejść naszych nasi bliscy to jest to jest upiorna to straszna Janinie nie wydaje że, żeby był ktokolwiek, kto wita oby to wielką radością poza może stolikami, którzy udawali, że im to wszystko jedno z Sośnicy HP aleja nie absolutnie nie wierzę w to, że chyba, że człowiek rzeczywiście naprawdę się z młotków je wewnętrznie do tego stopnia się Unii wrażliwy i że faktycznie będzie o obojętności na tyle żeby, żeby coś takiego ignorować ale, ale myślę, że to są rzeczy, które są straszne i oczywiście my nie myślimy o tym nie rozmawiamy o tym do momentu, do którego to się nie wydarzy w naszym życiu tylko, że problem polega na tym, że później się wydarza to okazuje się, że wtedy mamy wielką potrzebę, żeby o tym mówić, żeby o tym rozmawiać nikt z nami nie chce rozmawiać to jest świat, bo nikt nie chce o tym mówić nie ma w ogóle żadnej przestrzeni na to, żeby to doświadczenie, jakkolwiek puścić gdzieś dać mu wyraz to jest oczywiście wyjazd kraju teraz, bo bo, bo w gronie rodziny, bo w gronie przyjaciół naturalnie często tak ale, ale przytacza tamte opowieści, że kraj Agorę reaktory, które sformułował tezę o tym, że śmierć jest dzisiaj tabu w kulturze mają na to wpadł, kiedy obserwował co działo się wokół jego brata jeszcze w latach pięćdziesiątych było wokół jego brata, którego żona zmarła i przedwcześnie właśnie no i właściwie jakakolwiek forma takiego zbiorowego przeżywania żałoby tam była zupełnie niemożliwe po prostu nikt z nim nie chciał o tym rozmawiać ludzie tak trochę omijali byli zakłopotani w jego towarzystwie nie widzieli zupełnie co właściwie mają robić i to też Fili aria komentuje mówiąc tak no dzisiaj jest takie że, że jesteśmy sobie wszyscy chodzimy jemy cieszymy się na i tylko o to co jakiś czas kogoś ubywa ach, i z tego grona i tak rodzi to różne zakłopotania jak w kultowym oczywiście filmie Monty Python ma sens życia na końcu jest słynna scena ze śmiercią to to jest bardzo pięknie pokazane współczesny stosunek do śmierci, więc ja mi chodzi o to, żeby właśnie o tym więcej mówić dawać temu wyraz bo zanim będzie już za późno, ale właśnie z 1 strony próbujesz robić miejsce na to, chociaż na twoje teza jest taka, że śmierć dzisiaj tym wielkim nieobecnym jeśli cały czas nad tym zastanawiam to znaczy z 1 strony różne przykłady, na które powołuje się argumenty na pewien opisy rzeczywistości on do mnie przemawia z drugiej strony jest i jest jest wielkim nieobecnym i nie jest zarazem to znaczy, że z drugiej strony, ale oczywiście sposób za pośredniczenie to było otwarcie innego wątku jest coś co jest w sposób skrajny obecne znaczy nigdy na taką skalę w takim sensie dostępu do możliwości obserwowania śmierci czy te właśnie to co gorsza nazwał pornografią śmierdzi że, że wieś to to mnie, że jest taka relacja ze śmiercią faktyczną z tym wszystkim co się z nią wiąże jak pornografia do do realnej intymności no można oczywiście taki sposób myślę, że tutaj też nie chodzi o to, że ja chcę powiedzieć, że ten dostęp czyni ją rzeczywiście znaczy sposób to jest ryzykowne słowa się nim posłuży autentyczne właśnie jakoś z tym obcować, ale no z 1 strony to jest takie takie twoje taka moja teza, że współczesna kultura znosi taki gmach przeciwko w pewnym sensie tym siłom rozkładu i rozpadło z drugiej strony sam mówisz o tym, że bardzo brakuje nam właśnie to jest pretensja, o której mówiłam twoja do kultury, że współczesnej, że nie ma właśnie zbiorowych form obchodzenia się ze śmiercią, że nie ma rytuałów, że właśnie nie ma jakiejś formy wspólnotowego przeżywania i jej się z tym zgadzam natomiast właśnie czy to nie jest ucieczka bezradności to, że że nie ma czy to nie jest ucieczka od zgodności no tak albo twój postulat, żeby były, a od o tym mówisz to ciekawe pytanie czy one jakieś jedno wszystkie są ciekawe tutaj to nie jest tak żyje się jakoś strasznie domagam rytuałów ja się domagam możliwości ekspresji czy wyrazu jakiegoś doświadczenia czy uczucia nie udawania, że tego nie ma po prostu to jest program minimum absolutnie, bo to nie jest tak, że nie wiem koniecznie oczywiście forma rytualna bardzo wiele tutaj zalet i ona jeśli nie jest właśnie, jakim rodzajem takiego zaprzeczenia prostego NATO to to bardzo wiele wnosi i pozwala właśnie pewne sprawy nazwać ująć mi też nie chodzi właśnie taki rodzaj no nie wiem tego żeby, żeby te swoją bezradność celebrować w stanie nagim i zupełnie nic zniczy nigdy nie robić przeciwnie myślę, że jest ogromna potrzeba rozmowy języka właśnie takiej przestrzeni do tego, żeby można było te doświadczenia w ogóle wyrazić i jakoś o nich jakoś je przeżyć po prostu w tym sensie postuluje tutaj nawet kiedy mówię o żałobie, która jest dzisiaj patologii zerwana i właściwie zamieniana powoli na jedną z jednostek chorobowych tak to już poniekąd się stało DSM piątym 2013 roku opublikowanej klasyfikacji zaburzeń psychicznych amerykańskiego Towarzystwa psychiatrycznego, gdzie zniwelowano całkowicie myśmy o tym rozmawia to nieraz, że znaczy, zwłaszcza tematy poruszane w tej pierwszej części i książki to są tematy, które też wielokrotnie od różnych stron pojawiały się w naszym podcaście mogą one są bliskie tym zdecydowanie ważeniu zdecydowanie no, więc ja tam postuluje się zastanawiam się czy w ogóle możliwa była taka przestrzeń w kulturze, które jedno uznawano by to znaczy, w której instytucje funkcjonujące tutaj sama materia świata, w którym żyjemy uznawała, aby istnienie niezbywalnych faktów ludzkiej egzystencji np. tego, że utrata osoby bliskiej jest doświadczeniem druzgoczącą często nie zawsze, ale bywa często doświadczeniem druzgoczącą może być zupełnie inaczej i współczesne badania nad żałobą prowadzone przez psychologów empirycznych też czy cytuję tutaj dobrze, bo nano np. który jest takim jednym z najwybitniejszych badaczy żałoby dzisiaj pokazują, że też mamy wiele mitów stereotypów dotyczących tego jak to doświadczenie jest jako przebiega i akurat Bolano frajda wini za to, bo projekt traktował żałoby jako ten proces, który ma początek koniec i musi trwać w czasie coś tam się musi wydarzyć w ramach tego procesu mówi, że nic na to nie wskazuje, żeby tak było i i że są ludzie, którzy po prostu natychmiast wracają do funkcjonowania i kompletnie nie mają takiego nie wiem załamania bardzo drastycznych trudnych objawów itd. i badania wykonywane na tych ludziach pokazują, że oni po latach nie rozwijają np. częściej epizodu depresyjnego aniżeli osoby, która na, który bardzo długo w żałobie były co pokazuje, że ta teza o tym, że depresja zawsze jest wyparta z żałobą niekoniecznie niekoniecznie jest prawdziwa w tym sensie, że niekoniecznie ktoś, kto żałoby nie przeżywa czy straty czy smutku po stracie musi rozwinąć depresję, bo ta bota bo, bo to przeżycie wypiera, więc to jest bardzo skomplikowana sprawa, ale ja się zastanawiam czy właśnie możliwe było istnienie takich modeli np. w zakładach pracy, które to uznawały, które by nie po nie wywierały presji na człowieka, że ma jak najszybciej do pracy wrócić tylko tylko uznawały realność tego doświadczenia i stwarzały przestrzeń na to, żeby można było go realnie, żeby można je było realnie przeżyć, dlaczego tak się dzieje no bo to się nie opłaca po prostu, bo to nie jest wartość zasadnicza, wedle której cały ten świat jest zorganizowane wartością nie jest wzajemna wrażliwość rozumienie uznawanie tego co w ludzkim życiu niezbywalne świadomość skończoności świadomość śmiertelności świadomość słabości bezradności podatności na choroby na różne różne na błędy na zaślepienie itd. nie od tego wychodzimy w nie to czynimy punktem wyjścia w sposobie w jaki konstruuje rzeczywistość tylko to, że trzeba się ogarnąć i zarabiać i firma przede wszystkim musi zarabiać oczywiście też z ja nie jestem jakimś utopić z tą, który jest przekonany, że tutaj komunizm może zapanować i wtedy będzie powszechna szczęśliwość, bo z tego to mogą być tylko problemy powiedziałbym bardzo drastyczne, o czym też w tej książce Pisza, ale myślę, że pewien rodzaj korekty tego szaleństwa współczesnego tego za finansowania na zysku na produktywności efektywności tak dalej, bo to są wartości naczelna jest możliwa jak najbardziej i ich wtedy ta machina, która dzisiaj działa machina właśnie polegająca na tym, że projektuje się nie jako środki terapeutyczne czy środki farmakologiczne właśnie taki sposób, żeby one jak najszybciej jak najskuteczniej znosiły objawy odcinały człowieka od emocji pewnych i sprawiały, żeby on ponownie mógł po prostu przychodzić do pracy i zarabiać pieniądze na Rze że, że być może dałoby się jakoś inaczej wtedy, gdyby zrezygnować z tej wartości naczelne, jaką się jest zysk jakieś inne wartości przed wspólnotowości tam postawić to przypuszczam, że wyglądałoby to zupełnie inaczej tylko, że nie jest to możliwe jeśli się o tym nie będzie mówić nie będzie się tego postulować no, więc ja się starał nam postuluje się z taką nadzieją i potrzebą zrobienia na coś miejsca ba, ale jednocześnie tak się zastanawiam czy tutaj jest dużo mniej paradoksów i pozwolę sobie przeczytać fragment z prawie końca tej książki płotek zastanawia mnie to, chociaż z wieloma rzeczami oczywiście się zgadza może powinnam autora widać do przeczytania no ale może jednak forma za pośrednictwem w tym kontekście jest też dobra to znaczy państwo będą mieli okazję w interpretacji autora własnego tekstu lektury przeczy posłuchać audiobooków, których się no mam wrażenie, że jeśli jeśli nie już teraz to to jakoś na dniach, bo audiobook jest gotowy nagrany i z tego co pamiętam premiera miała być albo równolegle albo albo na dniach rozmawiam czternastego, więc jeszcze dzień przed premierą, więc nie wiem do końca jak to wygląda ale, ale myślę, że audiobook jeśli niema go już dzisiaj w dostępie to będzie lada moment no, więc ja tutaj zniekształconej formie i za pośredniczący właśnie, ale przeczytam fragment potrzebujemy lęku przed śmiercią i świadomości, że wszyscy prędzej czy później umrzemy i że śmierć jest tyleż doniosła i nieuchronna ile upiornie wręcz banalna przydarza się bowiem często zupełnie znienacka bez zapowiedzi bez sensu potrzebujemy doświadczenie rozpaczy i żałoby smutku po stratach, z których utkana jest materia naszych biografii, ale i smutku w ogóle tego specyficznego uczucia pojawiającego się ilekroć uświadomimy sobie, że nas dookoła nas nie ma niczego co nie podlegałoby bezlitosne mu prawo umierania i rozpadu potrzebujemy też konfrontacji z własną przemocą i własnym złem uznania, że jesteśmy wszyscy bez wyjątku podatni na przemoc, że jest ona siłą wybitnie zakaźną, którą nikt nie jest im niż awans i która nikogo żadnej ideologicznej opcji żadnej grupy społecznej żadnej jednostki nie oszczędza potrzebujemy doświadczenia chaosu i niezrozumienia przypadkowości losu i bezsensowności cierpienia potrzebujemy zgody na błędy upadki niepowodzenia potrzebujemy zgody na bezradność i od wielu stron wyłaniają się różne pytania, ale jest to pierwsze, które chciałem zadać czym właściwie, dlaczego jest bezradność, choć w kontekście Rynu nakreślił myślę, że jest świadomością ograniczoności własnego wpływu na pewne sprawy i świadomością nieuchronności końca życia, że tak to chyba dwuskładnikowe zdefiniował co oczywiście zdawał się łączy, ale myślę, że bezradności najistotniejszy jest ten rodzaj braku możliwości działania braku możliwości zmiany wpływu na coś itd. że to jest jakoś kwintesencją realnie charakterystyczne dla tego świadczenia i tu jak mówił o tej bezradności wobec właśnie śmierci umierania już pojawiają się te liczne różne inne wątki w tym np. można powiedzieć o smutku roku o uczuciu co i jest z 1 strony rzeczą dosyć oczywistą, że to jest taki horyzont ostateczne w pewnym sensie żyjemy ku śmierci a, ale z drugiej strony zastanawiam się, dlaczego uważa, że to jest to co powinno ustawiać w pewnym sensie przepraszam, że izba analizuje przekaz, ale nasz sposób myślenia na temat życia, bo to jest nieodłączną składową życia myślę to znaczy samo to przeciwstawienie tego życiu jest już moim zdaniem bardzo problematycznej właśnie wiąże się z pewną pracą, którą należy wykonać, żeby dokonać takiej takiego ekstra chowania, a i to jest składowa jak sądzę i pewnej iluzji właśnie że, że istnieje jakaś jakość, która jest odrębna i ona może być rozpatrywana samoistnie tamta jest też czymś co no właściwie należy przyjąć służba życiu, bo to jest jakby istota sprawy, że myślimy w taki sposób, że te stany trudne porażki błędy różne formy doświadczenia bezradności one są tylko pewnym zakłóceniem w tym procesie życia, które to zakłócenia należy zniwelować w 1000 to wszystko właśnie służba tej witalności i to co negatywne należy zmodyfikować zmienić to co pozytywna tak też cytowane przeze mnie tutaj James Hillman powiada w pewnym momencie w świetnym eseju 1 ze swoich najlepszych esejów mam wrażenie takim krótkim ale, ale bardzo smakowitym trwałej Ofelia and analizy, że chciałby czy wyobraża sobie, że właśnie analiza czy psychoterapia, której model jest zbudowana na takim założeniu, że tutaj dokonujemy korygowania różnych negatywnych spraw doświadczeń emocji, że rozmawiamy o błędach porażkach trudnościach po to, żeby się wzmocnić żeby, żeby było lepiej, że może jest możliwe taki model, w którym po prostu porażka błąd i trudności i bezradności ograniczenie funkcjonują na własnych prawach nie są pod traktowane jako coś co jest wypadkiem co jest niepożądanym efektem ubocznym i co należy właśnie służba temu co pozytywna zorganizowane dobra i prawowite dać tylko tylko może funkcjonować jako zupełnie jako po prostu składowa tego całego krajobrazu uniwersum, jakim jest, jakim jest ludzkie życie ludzkie doświadczenia nienormatywne innymi słowy, ale naprawdę normatywne stosunek tutaj proponuje do tych doświadczeń no to tu znowu tu nie chodzi o to, żeby się zanurzać zanurzać w tych błędach i wpadać w taki rodzaj europejskiemu, który często właśnie polega na tym że, że człowiek pogrąża w takim rodzaju auto celebracji różnych bardzo drobnych niekiedy dyskomfortu tylko chodzi o to że, że uznaje się właśnie wpisane w ludzkie życie ludzkie doświadczenie sfery ciemna i sfery trudne sfery bolesna i nie próbuje się za wszelką cenę ich zagadać zasypać jakimiś innymi sprawami nie wiem właśnie zamienić na coś pożytecznego korzystnego na zamienić umorzenie, aczkolwiek wydaje mi się, że twój postulat jest mocniejszy mi je też dosyć umiejętnie zapytałam, bo chyba nie było moją intencją takie postawienie sprawy, ale tutaj dużo jest w ogóle takich pułapek i niuansów, które powodują, że trudno jest to jakoś te klon ten fragment, który przestarzały jest w ogóle z końca książki i on jest też wpisany w kontrze w kontrze do pewnej dominującej w moim poczuciu opowieści, która nieustannie mówi, że musimy mieć nadzieję, że musimy pozytywnie się nastawić znaleźć musimy sposoby na to jak sobie poradzić tak dalej ja myślę, że już mamy wszyscy po dziurki nosie tego i nieustannie tylko wszyscy słyszymy o tych pozytywnych nastawienia o tym w radzeniu sobie nikt sobie radzi jest odwrotnie mnóstwo z nas kompletnie sobie właśnie nie radzi i ja osobiście, kiedy sobie właśnie nie radzę, kiedy dzieje się coś trudnego w moim życiu to co po prostu nie chce opowieści o tym że, żeby sobie, że czasy poradzić, dlatego że widzę też dookoła mnóstwo ludzi, którzy właśnie sobie nie radzą na to nie ma racji po prostu nie ma na to opowieści poza tą 1, że trzeba sobie radzić tylko nikt sobie tak naprawdę nie radzi na pewnym etapie naszego życia wszyscy sobie i tak przestanie radzić no, więc opowiadanie o tym, że chce nas nie będzie mnie jeszcze często jest także sobie wcale nie radzimy, ale jeszcze przez długi czas istniejemy no i i to się wszystko chowa tego co się ukrywa się dewaluuje się uznaje za drugorzędne oczywiście się dzieje często białych rękawiczkach i to wszystko ubrane w różne opowieści ale, ale generalnie rozdźwięk pomiędzy realiami życia, a tymi wszystkimi opowieściami, które nas otaczają jest dla mnie gigantyczne i jest pewnego rodzaju także emocjonalnej reakcji na to to co napisałaś wzięło, bo to jest też nasycone emocjami ceremonii wcale nie znaczy to co przeczytasz ja tych emocji absolutnie nie ukrywam myślę, że nie tylko ja mam po prostu dlatego nim siedzieli i Jerzy zgadzam, chociaż trochę podejrzliwa jestem wobec tej alternatywy znaczy, że jedyną alternatywą wobec tego jest to co przedstawia jako dominujące w tym społeczne w tym społeczeństwie, że musisz, że musisz sobie radzić oczywiście tak zgadzam się, że taka jest taki jest główny nurt powiedz, ale czyta eliminuje kwestie możesz to jest oczywiście bardzo problematyczne sformowania możesz sobie radzić cokolwiek znaczy to znaczy radzić sobie raczej bym zapytała i też, że tak z drugiej strony mam takie wrażenie, że właśnie nie mieć nadzieję to też wyeliminować niepewność to znaczy na tym mówi o tym właśnie jak z różnymi rzeczami, które są dla nas trudne próbujemy sobie na różne sposoby właśnie poradzić, czyli jakoś skontrolować właśnie mieć poczucie wpływu właśnie nadzieje jest pewnym bardzo szczególnym stanem, w którym no wy biega się ku czemuś, ale tak naprawdę to nie jest związane z tym, że znany jest na jak by cel czy czy ten kierunek to znaczy wynik tego uda czy to nie jest uczucie, które prowadzi w sposób nieuchronny ku uniknięciu np. rozczarowania, ale jednak jest pewną siłą napędową czy nie wiem czy to coś wyjaśnia, ale tak się zastanawiam czy czasem też nie są wydobyte takie różne, kiedy mówi się bezradności takie takie takie właśnie to co co wydaje się, że jest dla nas najtrudniejsza mówi np. właśnie jest ten rozdział o smutku jest zadam pytanie przeglądałam dzisiaj ta książka może zabrzmi naiwnie, ale że można czuć się bezradnym wobec bardzo wielu różnych uczuć tak myślę, że też chyba naszym takim wspólnotowym dostać się doświadczeniem jesteś też czuję bardzo bezradni wobec miłość ani na pewno na pewno, ale tutaj kilka wątków jest jest w tym co powiedziałaś to zaczniemy od tej nadziei może, bo ja szczerze, że ja w ogóle tej nadziei nie kupuje wiem dlatego święta i to jest jakiś na nie wiem artefakt moim zdaniem, które pewnie należałoby rozpatrywać w jakimś kontekście takim historyczne kulturowe mi się przyglądać w ogóle, skąd się to wzięło ale, ale ten kult nadziei jako czegoś takiego co jest po prostu niezbędne do funkcjonowania wydają się zupełnie nieadekwatne ja powiem szczerze nawet nie chodzi o to, że masz właśnie doprowadzać do aktywnie do jakiegoś wygaszenia sobie nadziei tylko ja jego ogólnie nie mam to znaczy nie wydaje mi, żebym miał w palecie swoich emocji w ogóle coś takiego absolutnie nie wierzy, ale może zajmę znasz niedobrze jest na inną rozmowę nie nie mam nadziei mogę analizować wieś sytuację, w której jestem mogę mieć jakieś pragnienie natomiast ten rodzaj obsadzenia przyszłości, który jest w tym, a w tym w tym w tej jakości nadziei ten rodzaj jakiegoś takiego zakładania, że na pewno będzie tak jak ja bym chciał, żeby było, ale tak nie do końca nie jest założenie, ale nadal jaja nie ma już to założenie znaczy powiedziałem tak rzeczywiście się to nie awansować to znaczy pewien rodzaj takiego ustawienia, że raczej będzie taka nie inaczej, bo to tak rozumiem nadzieje takie w tym sensie założenia, ale słabe niejaki supermoc, chociaż myślę, że fenomenologii nadziei istnieją sytuacje, w których właśnie ludzie niezwykle mocno ćwiczą się w tym, że coś w przyszłości na pewno będzie wspaniałego, mimo że teraz jest beznadziejnie i i fajnie często tak jest tylko moje pytanie brzmi, a co jeśli nie właśnie o to chodzi to znaczy myślę, że to jest bardzo w gruncie rzeczy toksyczne i destrukcyjna ta cała nadzieja, ale także, dlatego że że ona świetnie się to 200 więcej coś takiego jak opowieści ludzi, którzy zostali uratowani z jakich katastrof np. nie wiem, że statek zatonął, a ktoś na pontonie się uratował, bo się modlił modlił się i albo nie wiem modlił się i wyzdrowiał jakiejś choroby modlił się i coś korzystnego się stało, mimo że był w poważnych tarapatach no i ja słyszę jak słyszę takie opowieści to mówiąc szczerze no myślę sobie że da nie wiem no może jak można coś takiego opowiadać np. z Itaki jawny sposób nie tylko absurdalne, ale też okrutne wobec tych wszystkich ludzi, którzy też się modlili też mieli nadzieję, a są ich miliony miliardy i nic takiego ich nie spotkało nic takiego się nie stało, więc może to jest kwintesencja właśnie niewiedzy ja nie mi chodzi o inne wiesz ja po prostu innego punktu startuje do innego punktu dochodzę, bo konwencjonalny sposób myślenia mówienia moim zdaniem jest taki, że mówimy sobie no tak jest trudno, ale musimy mieć nadzieję, że będzie lepiej trzymajmy się niech będzie lepiej miejmy nadzieję to jest bardzo ważne beznadziei po prostu absolutnie nie można nie można mam może ma takie rewolucyjne uzasadnienia skądinąd żeby, żeby horda pierwotna tam nie traciła sprężystości nawet najbardziej trudnych sytuacjach tylko, że mnie interesuje zupełnie inne moment, bo tutaj na pewno często jest także faktycznie później jest dobrze jednak sytuacja się rozwiązuje ludzie są zadowoleni wszystko potoczyło się w miarę okej i życie toczy się dalej natomiast mnie właśnie interesuje ten moment, kiedy nie jest dobrze to znaczy, kiedy ta nadzieja, że nie spełnia i teraz zadaje sobie pytanie czy stan uprzedni polegający na bardzo silnym powtarzanie sobie, że na pewno będzie świetnie dobrze i mam taką nadzieję i koncentrowanie się właśnie na tym stanie wyobrażony, który gdzieś w przyszłości jest ulokowane różni się bardzo i od tego co jest w momencie, kiedy go w przyszłość projektuje i później od tego co realnie się dzieje czy ten innymi słowy akt nadziei w kontekście tego, że jednak to się nie spełniło zadziałał korzystnie w cudzysłowie to znaczy Multico cierpienie, czego ujął wydaje mi się, że on multi publikujemy cierpienie, że to jest rodzaj takiego procesu, który w momencie, kiedy właśnie dobrze nie jest jeszcze mocniej nas przygniata jeszcze mocniej nas rozbija jeszcze bardziej dewaluuje tę sytuację, w której jesteśmy, bo jeszcze mamy ten doskonały ideał, który gdzieś tam się nie ziścił albo, który gdzieś tam jest z przodu już abstrahując od tego, że właśnie to robić nadzieja to znaczy oddalać od tego czym jest coś, gdzie jeszcze przenosi w jaki świat idealny wyobrażone, a nie jesteś tu i teraz nie przygląda się temu co realnie się dookoła dzieje, jaka jest naprawdę sytuacja co się w ogóle wydarza w tym momencie, jakie przed wszystkim jakości się ujawniają często ujawniają, że właśnie tej jakości, o których mówiłem, że są wypierane niewidziane redukowane nieustannie do tych pozytywnych tymczasem one też mają jakąś swoją substancję swój charakter i tam nadzieja kompletnie to wszystko kompletnie to wszystko zakrywa, więc precz z nadzieją, jaki jest nasz dostęp do realności jak jak mówisz to jest oddzielna znowu kwestia w ogóle może pokusimy się na temat nadzieje i dylematu wagonika wokół nadzieje czytam zwrot niczego też trochę przedstawiły innym odcinku ale zanim skończymy no bo tak wiele rzeczy, które upadły wydają się problematyczne, że nie chce cele ważne nie mogę się nad, ale też na dnie nim nie zgadzam się z tym w jaki sposób w ogóle stawiasz te kwestie, ale no okej odłóżmy na później nie mogę po prostu kwestia dosyć zasadniczej, jeżeli chodzi o tematykę naszego podcastu nie poruszyć mianowicie, że w tym wszystkim skądinąd nadzieję jako też na coś jest właśnie takim uleganie pewnej iluzji przeciwko czemu też w pewnym sensie występujesz, aczkolwiek no też zbyt radykalny kontakt z rzeczywistością moim zdaniem jest nie do przeżycia, więc no właśnie zwraca się kupcy analizie, mimo że posługuje się tymi strasznymi biernymi instrumentami, jakimi posługują się też różne teorie spiskowe teraz Adamus orne minę po prostu właśnie są bardzo uwodzicielska też puszczam oko, ale takie właśnie twierdzenia książce się pojawiają, a w każdym razie w pewnym sensie postuluje też na sięgnięcie po tego rodzaju narzędzia czy te zbyt pan na morze by realizowane pod tego rodzaju sposób myślenia powiedziałbym że, gdybym tak miał się przeanalizować tutaj na szybko, że mój stosunek do psychoanalizy w tej książce i postawa do psychoanalizy w tej książce jest iście psychoanalityczną ambiwalentne ja tę ambiwalencję wytrzymuje nie wiem jak psy, ale chcę po lekturze nie sądzę żeby, żeby jakoś to przyjęli korzystnie, ale może na pewno w jest tutaj część krytyczna wobec wobec psychoanalizy, ale w kontekście teorii spiskowych właśnie to znaczy pokazuje, że staram się pokazać, że teorie spiskowe są bardzo mocno ugruntowane w różnych takich filozofia i różnych takich Nur ta, która w zachodniej kulturze były obecne nie tylko zachodni od od dawna no, a psychoanaliza marksizm też zresztą, bo to pracuje na podobnych silnikach jest bardzo z 1 strony atrakcyjną metodą generowania różnych zdań o świecie z drugiej strony oczywiście jest też pełna niebywale precyzyjnych i wnikliwych spostrzeżeń bardzo wiele tam jest mądrości dotyczące funkcjonowania ludzkiego umysłu ludzkiej psychiki tylko nie ma tam mechanizmów weryfikacji wiedzy po prostu nam na tym głównie polega problem, że tam pewne bezpieczniki są wymontowane z tego systemu i w związku z tym nie może być systemem do końca wiarygodnym tylko tylko musi być czymś co znosi nas na różne manowce na różne ma różne dziwne dziwne różne dziwne rewiry natomiast przy całej tej ambiwalencji, która też wiąże się z hegemonii no to tali styczne charakterem tego myślenia, z którego kiedyś już tam czy dostanie to nie sposób się wyzwolić cały ten cała cały ten cała ta, jakby cały ten zarzut powiedzmy, że cała ta strona negatywna no jest jednak równoważona w moim przekonaniu tymi różnymi aspektami bardzo ciekawymi ważnymi myślenie psychoanalitycznym, której tutaj stawiam jako przeciwwagę dla tej rozpasanej szaleńczej fantazji trans humanistycznej i nie tylko transhumanizm etyczna nie tylko tej fantazji, którą Chantal Delsol taka konserwatywna filozofka francuska, którą tutaj też cytuje bardzo ciekawa moim zdaniem, która naprawdę para para niebywale przenikliwych myśli sformułowała w takiej, zwłaszcza książce nienawiść do świata bardzo bardzo ciekawy taki płomienny esej krytyczny wobec współczesnej kultury też wobec współczesnej lewicy ale, ale to jest taka krytyka na najwyższym poziomie i to i to każdy moim zdaniem o poglądach lewicowych człowiek powinien tę książkę gruntownie przeczytać przemyśleć w każdym razie ona nazywa fantazją demiurgów, czyli fantazja fantazją o jeszcze inaczej o tym mówi Renata racji człowieka takim stworzeniu człowieka od zera na nowo ta fantazja powiada, że można go ulepić w sposób absolutnie dowolne, żeby był taki, jaki chce być jak pragnie być no, więc dla tej fantazji, która rozszalała się dzisiaj właśnie m.in. w tych trans humanizmu ręcznych wizjach tego że, że z pomocą technologii maszyn będziemy w stanie znowu żyć wiecznie całkowicie się uodpornić na wszystkie niedogodności wynikające z faktu narodzin no, więc to to psychoanaliza z tą swoją taką koncentracją na szczególe z tym pesymizmie antropologicznym z tym zwracanie uwagi na to, że może człowiek jest pod wieloma względami właśnie po ograniczane nieświadomy, że miotają nim różne sprzeczne siły, że chce jedno robi drugie i że tak naprawdę chciałby ze wszystkimi odbyć stosunek płciowy, a następnie ich zjeść albo równolegle, bo do tego, że wprowadzają one w 1 żartuje hale czasem jak czytam niektóre teksty to cecha lidera mam wrażenie zdrowie dług główna główne główne ekstrakt z tego z tego podejścia w każdym razie w każdym razie no właśnie ta perspektywa moim zdaniem może zadziałać jako antidotum jako coś takiego co bardziej osadza przy przy rzeczywistości co co urealnia człowiekowi jego możliwości jego jego takiego zasoby jego i jego deficyt rozumiem, że buduje jakąś taką bardzo złożoną wieloaspektową opowieść na temat doświadczenia tak no właśnie taką, której nie daje się zamknąć 1 dominującej, przeciwko której występujesz narracji wykład może tym akcentem zakończymy rozmowy, chociaż wydaje mi się, że tych wątków jest strasznie strasznie Wiera no cóż zachęcamy państwa do lektury książki tak jest i podzielenia się swoimi myślami również na adresy mailowe nasze wewnętrzne konflikty bez polskich znaków mało palimy kropkę com tak jest ten program wydawał Bartosz Dąbrowski dziękuję bardzo, do zgłoszenia do usłyszenia dziękujemy no i polecam oczywiście książka jeśli mają państwo ochotę to jest kupienia podcast psychoterapeutyczno filozoficzny tylko ona to prezent w naszej aplikacji mówi kolejny odcinek w środę po dziewiętnastej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: NASZE WEWNĘTRZNE KONFLIKTY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA