REKLAMA

Trauma i pandemia. Dimitrova i Stawiszyński o "strachu ucieleśnionym"

Nasze wewnętrzne konflikty
Data emisji:
2021-09-22 18:20
Czas trwania:
32:55 min.
Udostępnij:

W najnowszej odsłonie „Naszych wewnętrznych konfliktów” rozmawiamy o koncepcji traumy Bessela Van Der Kolka, autora m.in. znakomitej książki „Strach ucieleśniony”, która na listy bestsellerów triumfalnie wróciła… w epoce pandemii. Van Der Kolk pogłębia nasze rozumienie psychologicznego cierpienia, ale sugeruje także, żeby w definiowaniu poszczególnych doświadczeń jako traumatyczne zachować stosowne proporcje.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry sweter Dimitrowa i Tomasz Stawiszyński dobry wieczór albo dzień dobry o tym jak dotkliwym doświadczeniem jest doświadczenie pandemii czy było doświadczenie pandemii czy będzie doświadczenie pandemii, bo kolejna fala przed nami dziś po mówimy też o proporcjach w ocenie tego doświadczenia, bo to proporcje niekiedy bywają zachwiana coś takiego powiedział bardzo bardzo ciekawy psychiatra musiała sięgnąć po jego książkę, żeby odpowiednio przeczytać jego imię Rozwiń » nazwisko nie zrobić żadnego błędu bez celu van der kolka autor książki strach ucieleśniony mózg umysł ciało terapii traumy książka ukazała kilka lat temu nakładem wydawnictwa czarna owca w Polsce na van der Coghen właśnie niedawno rozmawiał Oskar Diana i coś na temat tego jak sobie z tej pandemii poradziliśmy albo nie poradziliśmy ciekawego powiedział im się do tego odniesiemy już rzeczywiście tak do klasyki absolutnej, jeżeli chodzi o pojęcie traumę trauma w kontekście pandemii bardzo często to pojęcie traumy się pojawia, więc rzeczywiście ten artykuł, który się okazało w Guardianie taki przypominający właściwie o tym o tej książce książce, której zresztą tak bardzo jak wynika z artykułu niekoniecznie trzeba przypominać rzeczywiście, jakby wśród osób, które tą tematyką traumy mniej lub bardziej się zajmują jest to pozycja bardzo dobrze znana, ale też okazuje się, że jest ona bestsellerem niesamowitym zwłaszcza, zwłaszcza w pandemii, więc tutaj to jest jedna z miar, dzięki którym możemy się przyglądać temu jak próbujemy w jaki sposób opracowywać coś się dzieje zresztą zresztą właśnie jesteśmy na takim etapie, że wciąż jest to bardzo trudno robić, ale co jakiś czas zatrzymujemy się przy tym może też niejako nasze rozmowy są trochę Dziennikiem od czasu do czasu tego co się dzieje no w każdym razie wracając do różnych statystyk to książka właśnie wspomniana przez tamten strach ucieleśniony cieszy się ogromną popularnością już od 7 lat po swojej publikacji była 147 tygodni na liście bestsellerów New York Timesa dobry wynik staż bym nie chciał ja chcę bezradność zobaczymy czy tak na czasie no nie trauma w samym samej Wielkiej Brytanii sprzedało się 500 000 egzemplarzy na świecie 2 000 000 też przypuszczam, że tłumaczenia właściwie na mnóstwo języków no, a cały lipiec była nr. 1 na liście non-fiction w stanach Zjednoczonych jednak jest to książka, która dotyka pewnej pewnego obszaru, który z 1 strony właśnie być może jest przedmiotem naszego bardzo powszechnego zainteresowania, a z drugiej strony wymagającego trudnego też trochę to rzuca światło na to jak próbujemy właśnie sobie dzisiejszy świat opowiedzieć opisywać w każdym razie zjawisko ciekawe jakoś tutaj w tym artykule jednoznacznie wybrzmiewa, że skorelowane z pandemią, a ja tutaj jeszcze na 1 rzecz zwrócę uwagę, zanim do merytoryki przyjmie przejdziemy, żeby mianowicie ta książka jest takim niesamowitym bestsellerem to ma związek także z tym, że ona jest świetnie napisana i że ona nie jest takim suchym tekstem naukowo psychologicznym napisanym z pozycji kogoś, kto wszystko wie lepiej i i kto stara się zademonstrować jak bardzo jest kompetentny tylko to jest książka, która napisana w taki sposób, żeby ludzie mogli przyswoić wiedzę, nawet jeżeli nie mają jakiejś Super kompetencji w psychologii czy filozofii i to jest w ogóle wielka wartość tego rodzaju piśmiennictwa chciałoby się, żeby w Polsce specjaliści różnego rodzaju w ten sposób umieli pisać książki i żeby w ogóle taki rodzaj szacunku po prostu dla czytelnika i chęci podzielenia się swoją wiedzą jak najszerszym gronem osób częściej występował to jest w ogóle naprawdę bardzo bardzo wartościowa rzecz pytana zbiorową traumę związaną z pandemią Intercor krzyk trochę dziwi zaprzecza to znaczy zwraca uwagę na to, że w gruncie rzeczy dla większości ludzi takich jak on życie nie zmieniło i wcale nie było z tego punktu widzenia tak traumatyczne dalej utrzymuje swoje relacje dalej pracuje, ale podkreśla jak innym wymiarem tego doświadczenia jest bycie np. samotną 18 letnią matką, która ma bardzo trudną sytuację ekonomiczną albo pielęgniarką, która od roku konfrontuje się z umierającymi na oddziałach ludźmi i to nazywa traumą, zwracając jednocześnie uwagę na to że częścią traktowania traumy i doświadczenia traumy właśnie poważnie i rozumienia jej jest niedostrzeganie wszędzie, czyli również tam, gdzie jej nie ma no to moim zdaniem wypowiedź, która brzmi tak lekko dosyć, ale ona ma duży ciężar gatunkowy jeśli jeden z najwybitniejszych specjalistów od traumy w ten sposób sprawę stawia po pierwsze, on się odnosić do tych różnych diagnoz mówiących o tym, że pandemia jest dla nas wszystkich taką zbiorową traumą i że my w tym sensie niezależnie od naszych indywidualnych położenie i losów tej traumy jakoś doświadczyliśmy i że wyjdziemy z pandemii tak czy inaczej traumatyczną owa ani co odpowiada nie no ludzie spokojnie bez przesady nie wszystko jest traumą naprawdę jeśli jakość zmian w zdrowiu i bez poważnych strat w najbliższym otoczeniu przeszliście przez ten czas to nie jest jeszcze starała testowani nie ma żadnej zbiorowej wielkiej traumy no a po drugie, rzeczywiście wskazuje na te sytuacje, które są realnie traumatyczne na te ludzkie doświadczenia takie takie osoby, które no realnie tej traumy doświadczyły i mówi to jest właśnie doświadczenie realnie traumatyczne to jest coś co tak naprawdę można w ten sposób określić co też wydają się znaczące w kontekście różnych też naszych rozmów tutaj na temat Wiktor but walczy i nadużywania tego pojęcia traumę trauma z racji, zwłaszcza na amerykańskich kampusach na amerykańskich uniwersytetach myślę, że on też ma dosyć dobry wgląd w to w jaki sposób to pojęcie bywa dzisiaj nadużywane i też bym to czyta w tym kontekście to znaczy czy dałbym to w kontekście tego rozpowszechnienia się gigantycznego tego terminu jakieś utraty proporcji w postrzeganiu tego co realnie traumatyczne, a co tylko np. jest nie wiem utrudnieniem, jakim dyskomfortem ograniczeniem, ale co nie zasługuje po prostu na to miano a kiedy się tym mianem szermuje nadmiarowa no to traci się po prostu świadomość realnej różnicy pomiędzy tym co wymaga jakiejś uwagi i co jest naprawdę poważnym ciężkim przeżyciem tym co jest fanaberią po prostu była tak by należało nazwać tak tak trochę wynika to 100 jego wypowiedzi czy trochę to oceniające brzmi i tak wydaje mi się, że to jest rzeczywiście ryzykownym ta wypowiedź oceniającą to znaczy odnosi się też do twojej, dlatego że no kiedy, kiedy wprowadzamy takie różnicowanie na realne nierealne itd. no to rzeczywiście tutaj, gdybyśmy zaczęli powoływać np. poszczególne to jest obraz tego wyłonił się o wiele bardziej złożony to znaczy no i też problematyczne, bo nie jest trauma jest też doświadczeniem takim, które nadal tak mierzalne obiektywnie w takim sensie, że są ludzie tutaj pojawia się kwestia też rezydencji mniej lub bardziej rezydencji, ale tutaj są istotne moim zdaniem w kontekście tego co się pojawiło to jest kwestia kontekstu Night mówi, że w takim kontekście szerokim społecznym współczesnym, gdzie jesteśmy też bardzo przypominasz jesteśmy bardzo wrażliwi na pewne zjawiska szukamy różnego rodzaju opisów czy kategorii, żeby sobie też być może coś ułatwić no i ten przykład właśnie z amerykańskich uniwersytetów jest przykładem skrajnym mieliśmy okazję o tym wspominać, ale rzeczywiście może jesteś dobry moment, żeby wspomnieć o tym, że tym co jest kluczowe w kontekście traumy to jest właśnie to są okoliczności, w których ona się wydarza tutaj kilka wymiarów jeden z nich się pojawia w tym właśnie artykule, bo no jest mowa o tym, że trauma zbiorowa to jest coś dosyć jest kompres skomplikowane ego i że że tabu jest też takim czyta, bo taka jakaś niemożność mówienia w pewnym sensie taką, jaką kluczową szanował komponentu np. PTE zdanych mówimy o traumie też mówimy o PTSD, ale no różne sposoby mózg, bo też właśnie to jest takim takim atakom takim obszarem, jakby w ogóle specjalizacji van der kolka, który z psychiatrą, ale czy takie wyjście trochę poza doświadczenie właśnie poza opis tego doświadczenia wyłącznie w takim wymiarze właśnie, że patrzymy na to, jakie procesy toczą się mózgu itd. ale na całokształt, czyli na to jak sprzężone z pamięcią właśnie jak to się manifestuje w mózgu jak to się manifestuje w ciele jak to się manifestuje w jakiś takiej pamięci właśnie cielesnej, która ma charakter poza werbalnym może o tym za chwilę w każdym razie, że no jest coś w takich zdarzeniach co powoduje, że o nich jest on się nie da nie da nie da mówić jeśli zwrócą uwagę na to, że takie zbiorowe wydarzenia takie wydarzenia, które są masowe takie jak np. 11 września w stanach Zjednoczonych nie pozostawia tego samego rodzaju śladów, bo właśnie jest w jaki sposób jednak doświadczeniem współdzielonym, a tutaj takim też szczególnym wymiarem doświadczenia traumatycznego jest np. niemożność mówienia z powodu tego czy takiego na różne wrażenia czy mówienia opracowywania mówią mówieniu mówi o czymś dużo szerszym niż samej artykulacji czegoś, bo to jest kolejna kwestia tego, że właśnie to nie zapisuje w pamięci taki sposób, żeby można było stworzyć wokół tego jakąś spójną opowieść, ale że, że nie można czegoś właśnie w ten sposób przed procesowe czy zakomunikować, ponieważ jest to zbyt ryzykowne z punktu widzenia przetrwania czy to w ramach danej społeczności czy to np. w obrębie własnej rodziny, jeżeli np. mamy do czynienia z takimi doświadczeniami traumatycznymi, które które, które są powodowane przez osobę najbliższą osobę np. od, których jesteśmy zależy np. tak jak dzieci, więc więc, więc paradoksalnie to co toczy się w tym wymiarze takim, w którym jednak możliwa jest jakiś możliwe jest jakiś, jaki rodzaj zbiorowego opracowywania tego doświadczenia to jest coś innego niż coś zapisuje w naszym takich indywidualnych historiach coś, czego w gruncie rzeczy mamy mamy bardzo ograniczony dostęp co znaczy właśnie coś, czego nie możemy sobie raczej przypomnieć coś się cały czas, jeżeli chodzi o samo doświadczenie traumatyczne odgrywa przy rozgrywa nas to znaczy, jakby odtwarza właśnie w sposób, który nie podlega tego rodzaju opracowaniu tego rodzaju rywalizacji też pytanie jeszcze co to znaczy właściwie to współ przeżywanie czyta możliwość jakiegoś zbiorowego bycia w tej trudnej sytuacji no bo ostatecznie i tego opracowywania tego mówienia o tym doświadczeniu wspomniała szło to Center była dwudziesta rocznica niedawno na dziesiątą rocznicę amerykańskie Towarzystwo psychologiczne opublikowało raport bardzo ciekawe dotyczący właśnie m.in. traumy i PTSD po łatwej Center no i tam te wyniki były dla niektórych osób zaskakujące, ale ona odzwierciedlały jakość stan badań stanie stan wiedzy już od pewnego czasu znanej mianowicie pokazywały wyraźnie, że te osoby, które były weryfikowane po łatwej Center te osoby, które w sposób spontaniczny były terapeuty chowane przez licznych psychoterapeutów, którzy tam ruszyli na Manhattan iść, żeby rozmawiać z osobami, które były bezpośrednimi świadkami tego zamachu albo były w tych budynkach i uciekły albo, których bliscy pracowali właśnie władczej Center, że te wśród tych osób w tej grupie, która w sposób spontaniczny była tam indagowany przez przez terapeutów i nakłania do tego, żeby opowiadać na bieżąco na dzień dobry co się z nimi dzieje właśnie opowiada o tym o tym doświadczeniu PTSD się rozwijało częściej aniżeli tych osób które, które właśnie w ten sposób indagowany nie były i już od dawna wiadomo, że ta metoda zwana briefingi, która była popularna w latach osiemdziesiątych przez pewnego strażaka zresztą opracowana polegająca właśnie na tym, że się osoby po doświadczeniu traumatycznym nakłaniał do tego, żeby ona jak najszybciej zaczynały mówić o tym co jest spotkało, że to przynosiło dokładnie odwrotne skutki to znaczy, że właśnie sprzyjało rozwojowi PTSD, a nie niosło realną realną pomoc zaraz powiem, jaka jest hipoteza stojąca za tym, dlaczego tak się dzieje, ale jeszcze inny przykład się pojawia właśnie w tym raporcie amerykańskiego Towarzystwa psychologicznego mianowicie przykład kontr przykład w odniesieniu do tego co się działo połączeń centa, kiedy ci ludzie byli tam do rysowania i terapeuty zachowanie na bieżąco kontr przykład to był nowy Orlean Huragan Katrina, który zerwał wały przeciwpowodziowe i doprowadził do gigantycznej powodzi, której przecież ślady do dzisiaj są widoczne w nowym Orleanie wiemy bośmy sami widzieli jak przed 2 laty i tam mimo, że to społeczność bardzo generalnie bogata niektóre dzielnica trema np. nie jest dzielnicą bogaczy ta, która była rzeczywiście zniszczona w ogromnym stopniu, ale te badania właśnie w dzielnicy trema była były prowadzone tam ludzie w sposób bardzo spontaniczne po prostu wspólnie razem pracowali na rzecz naprawy swoich domów organizowali Samopomoc to byli też ludzie często pozostawieni samym sobie, bo tam przez długi czas w ogóle policja nie dojeżdżała i żadne żadna żadne służby się tam nie pojawiały grasował tam oczywiście też gangi generalnie to zdjęcia nowego planu wtedy, które docierały z dronów np. to były i doniesienia dość przerażające o tym właśnie, że stan natury to zapanował w tym miejscu, kiedy instytucje społeczne przestały działać no i służby przestały pilnować porządku natomiast potem, kiedy już wszystkie dramatyczne sceny się uspokoiły to ludzie zaczęli wspólnie odbudowywać to miasto i swoje domy i pomagać sobie i tam procent PTSD był nikły był nikły właśnie, dlatego że tak stawiali sprawę autorzy tej publikacji dotyczącej nowego Orleanu więzi społeczne były bardzo ścisłe i że ludzie wspólnie razem pracując nad zbudowaniem swoich domów i wspierając się po prostu przechodzili przez doświadczenie o wiele o wiele lepiej niż osoby rysowane i nakłania do tego, żeby o tym na na bieżąco opowiadać no hipoteza po prostu jest taka że, że istnieją pewne naturalne mechanizmy radzenia sobie z tego rodzaju sytuacjami i że w ogóle znacznie więcej wbrew przesądom wcześniejszym w nurtach różnych terapeutycznych na ramie skoncentrowanych, że zna znamienite większość osób jednak PTSD nie wykształca, że to się pojawia około 30% osób, która doświadczają jakiegoś traumatycznego doświadczenia czy zdarzenia raczej, żeby nie mnożyć tutaj pojęć i że potrzebny jest czas przed podjęciem interwencji terapeutycznej do tego, żeby w ogóle pewne objawy, które się pojawiają po takim doświadczeniu będąca naturalną reakcją organizmu miały o szansę się uspokoić wytłumić przejść w momencie, kiedy one nie mijają przez dwa-trzy miesiące, kiedy człowiek rzeczywiście cierpi z tego powodu NATO wtedy można podjąć takie interwencje terapeutyczne, ale generalnie chodzi o to, żeby osobom takim doświadczeniu zapewnić elementarne poczucie bezpieczeństwa w wodę w jaki jakąś bliskość ciepło kod itd. a nie, żeby momentalnie nakłaniać do tego, żeby opowiadali o tym co spotkało no bo oczywiście opieka nad to jest takie dotykają obszaru takie podstawowego poczucia bezpieczeństwa i w gruncie rzeczy no to jest to co jest takiego z innych bardziej intuicyjnie zatem co mówisz na głęboko zachwiane w sytuacji, w której właśnie intruza jakiegoś nam trudnego niemogące niedającego się opracować zjawiska tutaj też warto różnicować między takimi zjawiskami właśnie typu jakaś katastrofa naturalna itd. ja takimi doświadczeniami dramatycznymi regulacyjnymi, które to, żeby mają inną dynamikę i też bardzo często właśnie ich taka złożoność polega na tym, że płyną ze strony ludzi, którzy są potencjalnie źródłem właśnie tego poczucia bezpieczeństwa czy miłości, że tutaj komunikaty są bardzo pomieszane na tu otwiera przestrzeń w ogóle do rozmowy na temat traumy złożonej, ale to nie jest takim centralnym zagadnieniem w dzisiejszej naszej rozmowy, ale to, o czym mówisz jesteś bardzo dobrze opisane i też chyba chyba chyba ta książka van der kolka udziela odpowiedzi na to dlaczego tak jest rzeczywiście jednak czy nasz organizm właściwie nasze ciało jest trochę taka jego też teza dysponuje pewnymi mechanizmami, które w pewnym sensie podtrzymują właśnie te procesy psychiczne i że Rze, że cała nasza kultura zachodnia jest skupiona na taki ma no właśnie być nadana znaczy ukierunkowana na takie opracowywanie czegoś łącznie w tym wymiarze takim psychicznym w takim sensie, że dysponujemy różnymi narzędziami typu typu właśnie ono terapie, które koncentrują się właśnie na mówieniu tutaj kwestia w ogóle budowania dziś opowieści czy języka dotyczy jednak inny ogromny bardzo interesujący też w tym kontekście temat, ale on tak eksploruje też ze swoimi pacjentami mając doświadczenie no właściwie on jest badaczem tego zjawiska od lat siedemdziesiątych takimi początkami są oczywiście weterani wojenni amerykańscy, ale właściwie narzeka jego fascynacja wtedy się ten zaczyna on tak bardzo eksploruje różne techniki różne formy do podchodzenia do tego zjawiska oczywiście też zwraca uwagę na to, że no właśnie w kulturze zachodniej też z różnych powodów również ekonomicznych szukamy jakiejś 1 recepty czy jakiś 1 odpowiedzi na poszczególne doświadczenia czy 1 skutecznego leku lekko mną się w cudzysłowie czy terapii czy czegokolwiek co byłoby odpowiedzią na zapotrzebowania, które są u każdego człowieka bardzo różne i które też wymagają kombinacji różnego rodzaju narzędzi czy, że nie ma 1 uniwersalnej terapii dla też nią nie mówiąc o tym, że te dramat jest będzie tak szerokiej tak wielu różnych rzeczy może dotyczyć też, jakby rzecz, że nie ma i arze, że my jak szukamy właśnie takiego takiej odpowiedzi, że też właściwie sposobem, o ile różne inne kultury też zwracają uwagę na kwestii wspólnotowe taniec na jakich wspólne przeżywanie rytuały itd. że to też jakaś forma radzenia sobie kolektywnego czy radzenia sobie w takim sensie po prostu opracowywania jakiegoś trudnych doświadczeń, że ciało tutaj jesteś takim wehikułem do tego nie chcę być narzędziem no bo jesteś integralną częścią procesowania tego wszystkiego to jest właśnie to co bardzo jest skrupulatnie w tej książce wyjaśniano, że właśnie to w ciele jakąś zostaje coś zapamiętana na poziomie napięć mięśni na poziomie właśnie wyrzutu określonych hormonów tzw. popularnych hormonu stresu, które uchodzą za coś złego w naszym przekonaniu tak naprawdę są czymś są oczywiście pełni funkcję na taką ku przetrwaniu tylko no właśnie ta może, że być może, jakby coś się utrwala taką stronę, że nie rozpoznajemy braku zagrożenia no to wszystko co mniej więcej jak wiemy na temat na temat traumy no i zwraca szykują od rzeczy różnym takim technikom typu terapia MDR, czyli ruch gałek ocznych na mnóstwo różnych, jakby rzeczy które, które jakiś sposób no mogą stanowić odpowiedź odpowiedź NATO czy też jakąś formę opracowywania, która toczy się poza tym wymiarem językowym no bo to ciekawe nie zwraca uwagę van der korekty jest to, że w kulturze zachodniej właściwie mamy dosyć taki skąpy zostaw takich remedium czy czegoś co osiągamy w takich sytuacjach alkohol bardzo tak głęboko zakorzeniony w ogóle w tym świecie zachodnim jako jako coś dającego możliwość rozprężenie leki na jej różne formy terapii dzisiaj tak myślą o takiej kulturze po prostu europejskiej czy amerykańskiej no w każdym razie, że nasz repertuar jest ubogi w gruncie rzeczy nie wiemy jesteśmy bezradni czy jakoś zdezorientowani wobec tego jak właśnie opracowywać i to nawet to nie jest kwestia jakiejś decyzji czy takiej na takiego gestu wolicjonalne go, że teraz, z czym mamy się uporać tylko w pewnym sensie właśnie jesteśmy wyposażeni w różne mechanizmy, które temu sprzyjają, ale która też na różne sposoby na różne sposoby zawodzą to znaczy dzieje się następuje jakiś rodzaj takiego takiej destabilizacji sytuacji właśnie traumatycznej już nie mówiąc o sytuacji dramatycznej, która się powtarza, które jest przewlekła, która powoduje, że nasze ciało, jakby przechodzi w inny na tryb jak mówi ciało nie mam na myśli właśnie ciała jako czegoś co jest rozłączne względem umysłu tylko właśnie nią my sami jakoś przysposobiony się inaczej do rzeczywistości oczywiście z tego punktu widzenia pytanie o pandemii jest zasadne jak najbardziej to znaczy, że ono jednak jest jakieś zbiorowe doświadczenie stanięcia w obliczu czegoś takiego na jakieś zmiany zmiany, która też jest trudna, która jest jednak trują czegoś takiego trochę nie nie z tego świata w cudzysłowie znaczenie tego porządku, w którym zwykliśmy funkcjonować do naszej rzeczywistości, ale co dla nas oznacza to pewnie do końca nie wiemy myślę, że jeszcze bardzo długo się nie dowiemy no kultura zachodnia w typologii Carla Gustava Junga ono tym sporo pisał także w różnych swoich tekstach poświęconych kulturze wschodniej jest taki wybór jego tekstów podróżna wschód bardzo bardzo ciekawe, gdzie duża zebranych takich jego tekstów na temat, a to jogi, a to ciało izb mu to buddyzmu to i King i m.in. tam pisze, że kultura zachodnia jest kulturą ekstrawertycy no i dualistyczną to znaczy skierowaną raczej na zewnątrz na eksplorowanie rzeczywistości ani do wewnątrz nie do pracy z psychiką czy pracy z umysłem no i oczywiście operującą tym rozróżnieniem na ciało umysł jednak bardzo intensywnie przywiązaną do tej różnicy i firmującą dusza no bo no, bo tutaj to jest ten pierwiastek właściwy, a raczej ciało traktującą jako coś pośredniej jakości coś drugorzędnego względem tego pierwiastka duchowego no i to ma swoje rozliczne konsekwencje jedną z nich jest m.in. także właśnie brak takich technik znaczy one istnieją oczywiście istnieją w różnych tradycjach ezoterycznych głównie z tradycji magicznej np. takich technik nie intensywnej pracy z umysłem poprzez ciało np. tak jak tak jak to ma miejsce wiedza czy właściwie takich technik pracy z ze sobą które, które nie posługują się w ogóle takim rozróżnieniem na umysł ciało no i nieprzypadkowo co ten tekst w Guardianie też zauważa być może ta książka była szczególnie popularna wśród osób praktykujących jogę właśnie i odkrywający, że praktyka intensywna jogi potrafi uwalniać rozmaite bardzo dziwne emocje, które się pojawiają stąd ni zowąd nagle podczas praktykowane jak iść asany jakiś układów pozycji fizycznych i i to jest właśnie coś co tutaj dobrze się tłumaczy w tym ujęciu van der kolka, który powiada, że nawet jeśli umysł nie do końca pewne szczegóły uchwytu je pamięta to ciało pamięta dobrze, bo w ciele zachodzą rozmaite procesy w trakcie takich doświadczeń traumatycznych tam w jakim sensie te emocje rozmaite i pamięć się magazynuje to oczywiście są takie rzeczy, które też byłem w różnych ciekawych nurtach terapeutycznych takiej pracy z ciałem obecna w tym w moim ulubionym nurcie pracy z ciałem, czyli rola Chin Guo to metoda przez niejaką ideolog opracowana taka dosyć inwazyjna właśnie polegająca na bardzo takich intensywnych ingerencja chciało i tam podobno jakieś niesamowite emocje i jakieś dziwne rzeczy działy się w trakcie tych sensów surfingu, choć może to po prostu z bólu ludzie krzyczeli w akta jak ta pani daj nam ostro ognia cała napada na FANT rekord też przeszedł jednak jakiś magiczny sposób miało to fundamentalne znaczenie, bo tak jak wspomniałam testuje IT testował i testuje rozmaite techniki jakby, poszukując na jakich odpowiedzi na nurtujące go pytania rzeczywiście badaniu traumę poświęcił na całą swoją karierę zawodową, czyli generalnie nie przesadzajmy z tą traumą w pandemii no chyba rzeczywiście spotkało nas coś dramatycznego i trudnego to wtedy jak najbardziej to jest słowo, które tutaj w pełni pasuje i też pomoc jest potrzebna po prostu wtedy natomiast jeśli jednak funkcjonujemy w miarę sprawnie nie chorowali my nasi bliscy przeszli przez pandemię w jaki sposób bezpieczny to nie zbankrutowali mnie dotknęły nas jakieś życiowe nieszczęścia to nie nadużywają tego słowa, bo on ma swoja znaczenie i zastosowanie nie ma sensu tego rozwodnienia, acz oczywiście nadużywać pojęcia umorzenia, aczkolwiek różne rzeczy mogą nas dotykać też w sposób oczywisty to też o tym należy pamiętać tak tak to wiadomo tak oczywiście dziękujemy bardzo dziękujemy dziękujemy państwu Bartoszowi Dąbrowskiemu, który oczywiście wydaje audycje nieodmiennie do usłyszenia do usłyszenia w środę po dziewiętnastej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: NASZE WEWNĘTRZNE KONFLIKTY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA