REKLAMA

"Państwo Gucwińscy". Dlaczego pasjonaci zwierząt trzymali w bunkrze niedźwiedzia?

Poczytalni
Data emisji:
2021-09-25 17:40
Audycja:
Czas trwania:
14:18 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
trzecie specjalnych pozostajemy w tym samym składzie, tyle że uszczuplony o tak Kusia to oznacza, że witają państwa ponownie Aneta Pytrus dzień dobry jeszcze raz Marta Perchuć-Burzyńska dzień dobry i mówię wyspowe Małgorzata Czyńska dzień dobry teraz czas na książkę państwo Gucwińscy zwierzęta i ludzie Marka Górnika takiego hennę i Antoniego ego fińskich bohaterów tej książki myślę, że większość leków jest nawet nie nazwiska to twarze to oni byli gwiazdami Rozwiń » programu TVP z kamerą wśród zwierząt, którym opowiadali Polkę i Polakom o egzotycznych zwierzętach i ich zwyczajach i Gucwińscy przez 41 lat kierowanie ogrodem zoologicznym we Wrocławiu on był jego dyrektorem ona główną specjalistką do spraw hodowlanych znani byli oddania do zwierząt, bo przecież sam ich dom przypominał za, gdyż przewijały się przez niego tabuny zwierząt, ale odeszli w atmosferze skandalu, gdy wyszło na jaw, że nic, więc mango 1 podopiecznych za przetrzymywana jest 9 lat w bunkrze takim małym pomieszczeniu, z którego nie jest w ogóle wypuszczane sprawa trafiła do sądu i finalnie w 2011 roku Antoni Gucwiński został uznany winnym znęcania się nad niedźwiedziem Marek Kulikowski w swojej książce zastanawia się jak ludzie, którzy tak tanio zwierzęta mogli jednocześnie spec skazani za znęcanie się nad nimi spotyka się, więc z tytułowymi bohaterami książki rozmawia z nimi rozmawiać z innymi osobami, które świetnie pracowała albo występowały przeciwko nim w sądzie i tworzyć coś na kształt takiej podwójnej dla mnie niesamowicie wciągającej biografii, w której oddaje też głosy w samym swoim bohaterom i tę książkę niemal, bo byłam, ale wiem, że przynajmniej w przypadku 1 bardzo było inaczej, więc pytanie o to jak wam tę książkę czytała, jaki macie od gier myślę, że jest jak najbardziej zasadne, ale ten w pewne czy książka jest fascynująca z 1 strony, ale miał bardzo ja, gdy była chyba najdłużej ostatnio czytana przeze mnie książkę ochrona praw przez miesiąc czytam i kiedy strony chciał wracać zaglądać czyta odczytywała, a z drugiej strony odkładałam nie było w stanie po prostu sięgać czy też dalej też coś tak mnie i datę jej przyciągał jednocześnie jedynie odpychała ta podwójny stosunek do zwierząt naprawdę, jakby widać olbrzymie miłość do zwierząt, jaką mieli państwo mają państwo Gut Gucwińscy no wie no wielka wielka wielka miłość, a z drugiej strony coś takiego co można by np. że czasami ma się wrażenie, że taki bon Mot, że dobrymi chęciami piekło wybrukowane i który nieustannie towarzyszy gdzieś flagowego miałem jak czytałam o od domu państwa Gut fińskich o tym traktowaniu zwierząt i o nietrzymaniu granic, bo dla mnie jakoś tak chyba taki na jej najszerszym lejtmotywem to jest właśnie ten utrzymanie granic i tak myślałam, że wszystkie procedury zasady ich żony są bardzo ograniczające krępujące z 1 strony takie formalne, ale są tak bardzo potrzebne, żeby nie dochodziło do różnych naruszeń z 1 strony właśnie wynikających z dobrych chęci, ale które mają okrutne skutki dla zwierząt większość tych zwierząt było przetoczyła się była wychowywana w domu, ale się przyzwyczajał one się za zaprzyjaźniają nie wiem jak to nazwać państwem od chińskich, a potem no były od nich odrywane to są dzikie niebezpieczne po prostu drapieżne zwierzęta i to jak one cierpiały z tego takiego właśnie podejścia, że najpierw bardzo blisko apotem tak głęboko właśnie dziś w piwniczce albo odsunięte i cierpienie zwierząt było tak dużo wyższy to powodowało, że było bardzo trudno pytać czytać książki na niektóre nawet umierało z tego powodu Merta od wrażenia no jak książkę przeczytałem 1 tchem myślę, że w ogóle tę książkę tak można czytać jeśli w dodatku żyło się w epoce państwa Gut fińskich w tej epoce wielkiego sukcesu w epoce, w której nagle zwróciliśmy uwagę na na zwierzęta winny sposób niż do tej pory bo, bo zwierzęta ich opiekunowie z wrocławskiego zoo w blasku kamer i świata telewizji polskiej no po prostu rozświetla Ali pewien sposób naszą szarą rzeczywistość dopełniali ją nieznanymi dotąd barwami cokolwiek o tym by o tym programie mówi dzisiaj i jak cokolwiek by go oceniać uważam, że Marek Kuligowski wykonał świetną reporterską pracę nie, oszczędzając prawdy o swoich bohaterach nawet tej mało przyjemnej, zachowując jednocześnie obiektywizm ne, a przede wszystkim tak mi się wydaje klasy reportażysty współczującego gdzieś tam nie, usprawiedliwiając tego, ale może nie współczujące, ale bardziej współ odczuwają tego Nigel uważam, że ruszenie tego tematu przez Marka Kulikowskiego, bo prawda ciekawe czemu wcześniej taka książka się nie pojawiła skoro ci bohaterowie, czyli państwo Gucwińscy byli no takimi gwiazdami ówczesnego świata peerelowskiego no wielkie, a po barze się za za tę sprawę zabrał reporterską za to też, że reflektor w tej książce jest skierowane na sprawy bardzo istotne za to też, że szanują swoich bohaterów wyciągnął z tej historii mnóstwo wątków pokazał mnóstwo punktów widzenia, bo tych rzeczywiście punktu widzenia jest jeśli chodzi o państwa państwa lub miejskich tyle jak Polska długa szeroka, ale jedno też muszę wyjątkowo podkreślić, że Marek Kulikowski w tej książce pokazuje trochę o tym Aneta powiedziała właśnie pokazuje jak wyglądać może miłość człowieka do zwierzęcia, że może być niszcząca, bo mamy coś takiego myślę, że nie jest to tylko przypadłość państwa świńskich, ale w ogóle mamy coś takiego, że za wszelką cenę chcemy wprowadzić zwierzęta nasze ludzkie ramy i w naszej kategorii i przy tym zapominamy o ich bieżącej perspektywie i myślę, że to bardzo mocno wybrzmiewa Marka reportażu za co mu osobiście jestem bardzo wdzięczna i o tym wie bo dzięki tej książce przyznam szczerze zacząłem zupełnie inaczej patrzeć np. mojego kota także w tyle słowem sam był lepszy od 2 przestałam, jakby uzbrajać go w ludzkie cechy też byłyśmy z Anetą na obiedzie rozmawiałyśmy o tym że, że ten punkt widzenia tutaj jest bardzo bardzo ważne jest podoba to co Marta powiedziała to spojrzenie, ale autora znaczy, że opisuje z chęcią zrozumienia, że ten nie ma z chęcią zrozumienia postępowania i wyjaśnienia tych spraw i takiej dogłębna ości i przyznania i wysłuchania wszystkich stron i to jest zrobione z taką życzliwością do państwa od fińskiej to jest myślę, że bardzo bardzo rzadkie by coś co się wydaje powinna być dziennikarsko i reporterska oczywiste wcale nie jest oczywiste znaczy, że on jest ich bardzo ciekawy jest życzliwy, ale no lecimy na ścianie zaprawdę, architekta w takiej sprawie leczenia i jest sprawiedliwe i to tam resztę dostanie z łatwe, ale też on też jest trudne trudne do pisania czy trudne, kiedy w doborze słów do wyważenia po prostu wszystkich opcji i to jest też, jakby no no tak zostawia człowieka właśnie, że każdy może jak mama ma swoje własne pole do o do osądu tego sądu tutaj nie ma to jest wielki wielki plus Małgosia to jest niezwykle trudne zadanie, którego myślę, że doskonale się wywiązały, ponieważ po pierwsze, zaczyna rozmawiać odzyskuje zaufanie ludzi, którzy jednak już zaufania do ludzi myślę, że jako takiego nie mają, bo czują się skrzywdzeni przecież do do teraz uważają, że i znęcali się nad tym niedźwiedziem i ma też mają ku temu swoje argumenty także system zostali osamotnieni, a przecież uratowali tego nie widział przed śmiercią, bo jako ten, które były dokarmiane przez ludzi mógł ewentualnie też po prostu zginąć, bo było stwarza niebezpieczeństwo dla dla tych, którzy chodzili po górach, więc to mu się udaje, ale jednocześnie jest nie jest sprzymierzeńcem w tym sensie że, że pokazuje bardzo dużo wątków i stawia wiele pytań i myślę, że nie udziela też takich jednoznacznych odpowiedzi tylko bardziej pozwala zapoznać się całe spektrum różnych tematów, ale czasem czytelnik musi jakoś próbować sobie odpowiedzieć na różne pytania także na pytanie dotyczące tego w ogóle oczywiste książka, bo z 1 strony to jest niezwykle ciekawa biografia pokazująca początki życia bohaterów ich młodość i ich sposób zdobywania wykształcenia zdobywania pracy także nawet jakieś zawirowania miłosne i to jak w ogóle doszło do małżeństwa później jest opisywana ich kariera już, żeby same za jest pokazywane kariera telewizyjna medialna w ogóle, bo przecież zaczyna się od samej telewizji jest pokazywany właśnie ten stosunek do zwierząt, które z 1 strony jest na pełen miłości przecież główce, łamiąc prawo potrafią się jest samolot i odwieźć czy odstawić do Afryki 5 małych jeżyków, które nie dałyby rady chcemy polecieć no, a z drugiej strony rzeczywiście sprawiają, że w związku z tym, że pewnie wcześniej po prostu musimy też być tego świadomi, bo inne podejście do zwierząt inna wiedza na temat zwierząt inna etyka w ogóle, jeżeli chodzi o ogrody zoologiczne to rzeczywiście sprawiają, że przywiązując zwierzęta mają je w warunkach dla nich koniec końców korzystne, bo przecież, gdy trafiają potem już z domu do dozoru to nie cierpiał wszystko przez to cierpią jest też pokazane kwestie przecież ich zachowania w czasie stanu wojennego, bo przecież ich program nie jest, więc ten może był bojkot TVP to z kamerą wśród zwierząt cały czas się ukazuje moje jak sam autor podkreśla wtedy też dostają taką etykietę idących pod rękę z komunistami zresztą potem tego związki też startuje w wyborach do Senatu i jest po stronie komunistów ale, toteż w związku z tym, że no właśnie są też nie jest jednoznaczne, bo przecież może obawiać się tego, że utracił stanowisko to dla mnie też już tak kończąc to niesamowite jest też ten wątek samej sprawy i też tego, że również względy naszej anteny ekspedycji wypowiadają się tutaj surowa o gdyńskich, bo mają już zupełnie inne podejście do zwierząt, więc dla mnie to jest po prostu fascynująca, która tak ale, toteż jest ważny moim zdaniem w tej książce że, że Marek Orlikowski nie skoncentrował się tylko i wyłącznie na historię sama go, bo to byłoby chyba no to mogą być najłatwiejsze tak to jest jakby Jet Story Realu i Wrocławia idea historia innych ludzi, ale także bardzo bardzo detale dla mnie właśnie to, że się pojawiły również oprócz tej historii fińskich miejsce na historię innych chociażby bardzo ciekawa historia urodzonego w Breslau Herberta globu chacie czy pracującej w szalecie hrabiny Anny Marii Stadnicki, czyli osób, które tworzyły gdzieś historię wrocławskiego zoo, które na terenie zoo podobnie jak później np. w czasach Solidarności to właśnie było w stanie wojennym znalazła schronienie Barbara Pietkiewicz sprzedająca lody NEDC jeszcze niejeden tutaj poleciła po prostu państwo tą książkę i pod takie podejście historycznych warto też bardzo ważne do tego wszystkiego, który też zostało ujęte właśnie i jakby byli jak mamy całe spektrum po prostu tylko podejście do zwierząt państwo Gucwiński to myślę, że jeżeli powiem, że wszystkie bardzo polecam weta nie odbiega od prawdy nie biegniesz polecam oczywiście tak państwo owoców zwierzęta ludzie Amerykę gór Likowskiego o tej książce rozmawiałyśmy i książka bardzo państwu polecamy, a jeszcze chciałby poinformować czy lekarz z dużą przyjemnością, że w dwunastej edycji konkursu pika Laurę eliminował audycji poczytalni w kategorii najciekawsza prezentacja książki i czytania w mediach audiowizualnych i elektronicznych bardzo dziękujemy zwyczaj eliminacje i za dzisiejszą uwagę państwa naszych słuchaczy, żegnając się z państwem Aneta Pytrus dziękuję Marta Perchuć Burzyńska dziękuję do usłyszenia i Małgorzata Łuczyńska dziękuję za chwilę informacje Radia TOK FM Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA