REKLAMA

Ustanowili rekord Guinnessa. Spłynęli najgłębszym kanionem świata

Weekend Radia TOK FM
Data emisji:
25-09-2021 22:00 (Powtórka: 23-10-2021)
Prowadzący:
Czas trwania:
52:26 min.
Udostępnij:

40 lat temu polscy kajakarze ustanowili rekord Guinnessa. Spłynęli najgłębszym kanionem świata - rzeki Colca w Peru. Wokół filmu "Godspeed Los Polacos!"

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
w wieczór państwu Ewa Podolska próbę chciałam powiedzieć mówi z Lądka Zdroju, bo tak naprawdę w tym momencie czy ciągle jestem w Lądku, ponieważ jeszcze ciągle trwa, chociaż dzisiaj jest ostatni dzień festiwalu Górskiego w Lądku Zdroju, ale no cóż państwo nas słyszą kilka dni później wczoraj dowiedzieliśmy się wszyscy, kto wygrał konkurs filmowy i wczoraj dzień przedostatni dzisiaj dzień ostatni, a ja siedzę dzisiaj z bohaterami filmu, który wygrał swojej Rozwiń » konferencji swoje przepraszam kał kategorii, czyli najlepszy film o przygodzie i eksploracji pokaz filmu specjalny no był też specjalny polimer odbył się z pewnymi przygodami, ale doszedł do skutku film wzbudzi no tylko, że zainteresowanie, ponieważ widownia była pełna, ale potem, sądząc z reakcji bardzo się wszystkim spodobał film o Gott PIT los Polakom, którego reżyserem jest Adam Nawrot i przygoda eksploracja no tak, ponieważ jest to film historia 5 młodych ludzi, którzy płynęli osiemdziesiątym pierwszym roku najgłębszym kanionem świata kanionem rzeki Colca w Peru jak do tego doszło co było wcześniej co było później opowiada w sposób fantastyczny ten film ma takie odniesienia historyczne, a więc jest łatwiejszy przez to do zrozumienia dla obco krajowców nam tu zebranym, chociaż przecież te rzeczy są bliskie, bo przeżyliśmy tamte czasy wielu z nas przynajmniej, których okresy film także bardzo się podobał dzisiaj i właśnie są z nami w tej chwili bohaterowie tego filmu pan Piotr Chmieliński dzień dobry dzień dobry oraz pan Andrzej Piętowski dzień dobry dzień dobry kłaniam się słuchaczom, a tak pomyślałem czy to nie powinnam zacząć od pana, jako że pan był kierownikiem tej wyprawy byłem, owszem w drugiej części, bo wyprawa wyjechała z Polski do Meksyku było nas 10 osób później po połowa naszych uczestników wróciła wraz ze sprzętem do Polski, a 5 z nas dalej kontynuowało aż do ziemi ognistej Chin Meksyku Argentynie także w Meksyku były takie spotkanie i sam zostałem wybrany kierownikiem tej drogi część przepłynięcie kanionem rzeki Colca to w tym roku mijać minęło już 40 lat, ale jak się cofnąć jeszcze wcześniej wtedy, gdy wyprawa się zaczęła Otóż 42 lata temu i cofnijmy się w czasie jest jesień siedemdziesiąty dziewiąty rok nawet nie będzie ten wrzesień, a wy wtedy wiecie, że niedługo ruszacie czym się zajmujecie co robicie jesteście w Krakowie jesteście jeszcze studentami AGH czy skończyliście studia jak wyglądają te ostatnie tygodnie wasze przed wyprawą sam wyjazd był dość skomplikowany, dlatego że czekaliśmy na pozwolenie na wyjazd prawie rok mieliśmy wyjechać w 1970 ósmy roku, ale przez różne sytuacje dotyczące polityki światowej to znaczy naszym celem głównym był dojazd dopłynięcie do Argentyny i pływanie po rzekach górskich Argentyny, ale w tej musi od razu też zapytać koniec lat siedemdziesiątych i ten pomysł eksponujemy rzeki Argentyny co tu dużo mówić studencki klub jak Karski PiS to jest trochę dla tych, którzy znają realia tamtych czasów jak porwali się trochę z Motyką na słońce czy nie tak na pewno w tej chwili nawet patrząc z perspektywy czasu to było porywanie się bać się żyć z Motyką czy spotyka na Księżyc, ale wtedy przy naszym entuzjazmie przynosi takim podejściu, że wszystko jest do zrobienia w tym młodzieńczym zapale wymyśliliśmy tu w tym wypadku i jeden z naszych kolegów Janusz Racki ścielił pomysł zamiast wyjeżdżać do powiedzmy Portugalii Włoch czy nawet gdzieś tam do Afryki, dlaczego nie Argentyna prawie, że najdalej z Polski i rzucone zostało hasło Argentyna tak się wszystko zaczęło tak się zaczęły, czyli powiedzcie, chociaż kilka słów o tym w tym naszym młodszym słuchaczom co było do przebrnięcia, żeby to mogło zrealizować będą przecież pomysł jest tylko pomysłem, ale za nami stał, ale matur była cała sieć biur turystycznych i organizacji tam klubów studenckich i w i wydawało nam się zawsze czuliśmy, że jestem poparcie dla nas, że nasze pomysły będą realizowane jest tak najpierw trzeba było coś zrobić, żeby kluby się został zauważony wśród klubów studenckich w Polsce, więc to taką ciężką pracę organizacją spływów letnich obozów kajakowych dla studentów nie tylko z Polski i doszliśmy do jakich Wyżyn wyżyny pośród klubów studenckich byliśmy przez kilka lat w klasyfikacji najlepszym klubem również, wpływając na międzynarodowym spływie na Dunajcu zdobywaliśmy nagrody, jakie drugie czy pierwsze miejsca w ten sposób klub klub został zauważony, więc jeżeli zwróciliśmy się później do władz najpierw studenckich potem wyżej o zaakceptowanie naszego pomysłu to już i rozpatrujący nasze prośby mieli się do czego odnieść mieli się wasze odnieść mogli się od naszych sukcesów związku, z czym nie traktowali nas, że ktoś przyszedł zrobił żart i ich i czekać jest jako NATO zaraz za reagują na razie jesteśmy na serio no, więc jakoś tam wstępnie za zaakceptowano teraz dopiero mieliśmy problem, bo przejście jest ogromne wydarzenie nawet dzisiaj zrobić wyprawę na 10 osób z ciężarówką i zbudować przyczepę na 20 tam 4 kajaki i zebrać żywność na pół roku, bo to o tyle planowaliśmy przebywać to jest gigantyczny wysiłek jest trwało przez 2 lata i w sumie pracował nad tym cały klub wyobraźmy sobie dzisiaj no są katalogi można kupić sprzęt kajakowy i tu w Polsce można kupić prosto z Niemiec z najlepszych wytwórni wtedy nie było nic zupełnie rocka, jakie musieliśmy robić sami z włókna szklanego i fartuchy do kajaków takie falochrony tak samo siła, jaką spółdzielnia potem sami toczyliśmy w klubie nie mówię już kamizelkach ratunkowych, które są podstawowym takim sprzętem kajakarza no były pewne i iluzoryczne hełmów kajakowych nie było, więc takie radzieckie hełmy hokejowe żółte nienadające się sobie dowody, ale jakoś do głowy chroniły, więc coś takiego tutaj zdobyliśmy wszystko było jeżdżenie po spółdzielniach rozmawianie z różnymi ludźmi zbudowanie przyczepy kajakowej jeździł na takim skuterze taką dawkę miałem taki motorower to ja jak teraz znajdują stary no testujemy 17 pozycji w ciągu dnia oprócz tego, że byłem studentem na AGH ja to wszystko potrafi wykonać pamiętam, że ja do domu spadałem dziś tak około drugiej trzeciej godziny wypijał potężną kawę i kładłem się natychmiast spać na 2 godziny po to, żeby już od czwartej wieczór jak tzw. drugą zmianę drugą szychtę ciągnąć i tak pracowaliśmy przez całe 2 lata nic jak Piotr przed chwilą powiedział mieliśmy jechać do Argentyny tymczasem Argentyna stanęła na skraju wojny konfliktu o jakąś wyspę z Chile nie mówi się o tym, ale nasz papież zahamował 2 strony uczono na 6 godzin przed rozpoczęciem wojny powinien dostać jakiegoś Nobla oczywiście nie dostał, a i wtedy zmieniliśmy nasz kierunek na Peru nową to już blisko będzie Argentyny na jaw dopiero mieliśmy jechać tam cofnięto wizy, bo tam był zamach wojskowy i armia przejęła władzę my dopiero wylądowaliśmy w Meksyku także proszę sobie wyobrazić, że to nie tylko oby SP organizowanie sprzętu chleba w puszkach od wojska w momencie, gdy nie było nic na półkach w sklepach jakieś polędwicę w puszkach samych wytwórni jakieś pisma pisałem, które kończyły się tak kocha frazą z góry dziękuję za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby ze studenckim pozdrowieniem tego typu rzeczy, więc to trwało 2 lata i no tak czym byliśmy bliżej wyjazdu to tym więcej ludzi jak przekonywało do nas zgłosił się nie poddawali należy, jakie w tym szkopuł w taki, że nas 2× odwołano, gdy już wyprawa była złożona do wyjazdu była gotowa ja pamiętam taki moment, że idę ulicą w Krakowie już 2× się pożegnałem ze wszystkimi już nie mówię rodzinie z przyjaciółmi i z drugiej strony nadchodzi mój dobry przyjaciel nagle tak patrzy na mnie i podskoczył do góry odwrócił się i uciekł i jak dogoniły okazało się, że klub przekłada się ducha zobaczył co się ze mną pożegnał już wyjechały też powinienem być w Meksyku w tym momencie, że sytuacje były zabawne, ale była to naprawdę ciężka praca no chyba około 60 osób, z jaką kwotą jest daliście, kiedy był dokładnie wyjazd 3 grupy wyjeżdżały i w czerwcu chyba w lipcu jak byłem ostatnim wyjechałem we wrześniu wyższych chciałem skończyć studia na AGH i obroniłem się chyba w piątek nie pamiętam któregoś dnia, a w poniedziałek już w nowym Jorku, czyli to była taka ostatnia faza tutaj muszę podziękować profesorowi trzyma, ale za to, że był cierpliwy na to, aby mnie wykopać AGH, ale już ze skończonymi studiami dlatego ja zostałem dłużej nie było to nawet dość łatwe, dlatego że komplikowała całej sprawy z wyprawą, ale z drugiej strony mogłem po prostu wjechać i okazało się, że już w czasie wyjazdu po tym, prawie dwumiesięcznym wcześniej z wcześniejszym wyjeździe zresztą po początkowych lub zginęły nam materiały ukradziono ze statku jakieś tam paczki i mogłem dowieźć, czyli przydała się jak ryby, ale chciałem podkreślić jeszcze, że nie był wyjazd taki bez przygotowania bez praktyki już od lat siedemdziesiątego drugiego roku 70 tego trzeciego organizowaliśmy wyjazdy i był na weekendy sobota niedziela w czasie wakacji dłuższe wyjazdy ze studentami myśmy byli najpierw sami uczyliśmy się jak organizować wyjazdy dla siebie ze sprzętem, który wtedy dostępny w Polsce albo byśmy budowali ten czeka jak i nawet, a lat przez lata to doświadczeni narastało w czasie wakacji mogliśmy na turnusy i gdy wjeżdżać z odsetkami nawet studentów każdy z nas był jakimś tam instruktorem zabiera grupę na Mazury albo w latach 70 tym 0506. już nawet do krajów demoludów wtedy Rumunia Węgry Czechosłowacja w tym czasie i takim taką bazą doświadczalną dla nas był wyjazd do Jugosławii w 1976 roku, czyli wyjazd zagranicę ze sprzętem następnie, a siedemdziesiątym siódmym roku był wyjazd na jego sławie Grecję i to było następne doświadczenie bazami tylko materiałowa, ale doświadczenia nas samych i jak możemy organizować coś takiego przebywać mimo tego, że to były demoludów, że to była wtedy Jugosławia dla Polski to już była był prawie kraj kapitalistyczny Grecja na pewno i nabraliśmy takiego doświadczenia i dlatego nawet pomysł dla nas o Jugosławii to co zostało powiedziane no była pani się z Motyką na Księżyc, ale pierwszy jakieś tam wykopki były już zrobione w tym czasie studiowałam w Krakowie wiedziałam, że istnieje lub życie i postrzegam go przez to co mi mówili jako silny prężnie działające kluby takie środowisko, a fajne środowisko ludzi ja myślę, że przyciągamy do siebie ludzi podobnych do nas, więc tam się powoli jak taki magnes działa ten klub takie cząsteczki się do niego łączyły nas tak jak wczoraj mówiłem po filmie, że z Piotrem nasza przyjaźń zawiązała już był rok wcześniej na studiach i jakoś od razu chodziło o taką solidność takie dotrzymywanie słowa takie wzięcie na siebie odpowiedzialności i my już byliśmy w jaki sposób do tego przygotowani, a później tak przez te obozy, o których mówił też Piotr szkoliliśmy innych ci ludzie też widzieli, że tam jest jakaś wartość ten klub reprezentował coś no nie mówiąc już o tym, że to była taka enklawa, że w mogliśmy mówić co czek myślał o czasie było cenzurować nowo jednak w takim życiu na zewnątrz taka cenzura samo samo ograniczanie się istniało ono z uwagi na całą sytuację polityczną nie należało mówić za dużo nie należało się narażać się także przyciągali ludzi i mniej i IT to jest taka synergia jak były 2 osoby na to co się mówi 1+1 większa od 2 i każdy przynosi jakiś pomysł, ale pomysł to jest dopiero idea i teraz żywią zmaterializować i tu w tym momencie nasza słowną naszą solidność pracowała, że braliśmy na siebie przeróżne obowiązki i to widzieli nasi tak przełożenie czytam Almatur czy jeszcze wyżej i to doceniali ja myślę, że władze polityczne wtedy też inwestowały dużo młodzież ma pamiętam w ostatnim okresie jeszcze PRL-u też 23 000 000 było członków PZPR młodzi ludzie po studiach się zapisywali mi w ten sposób nawet rozwadnia i to wszystko, bo ich poglądy były zupełnie inne, ale w władzę to widziały jako taką perspektywy, żeby pokazać światu to, że nas wypuszczali do Gosławic do Grecji dochodziło też pokazać w tamtych krajach, że Polska jest partnerem, że u nas jest wspaniale, że u nas są sportowcy, że u nas jest wyczyn my itd. itd. także my tą kartą graliśmy i to nas doprowadziło już nie do Argentyny, ale do Meksyku, a później przez Peru do Argentyny również no właśnie znajdujecie się w końcu wszyscy dotyczy grupy się łączą spotykacie się we wrześniu jesteście w Meksyku, jaki mieliście plan waszych dalszych działań jeszcze bym chciał dodać do samej historii wjazdu przed wyjazdem i akademicki klub kajakowy bystrze był tą bazą, z której myśmy wyrośli z osób takich jak Marek Gruszczyński karą lub Czarski Janusz słowackiej i Józef łabędź i masy masy innych to była ta baza ludzi, którzy pomogli nam tych dziesiątce osób, które wyjechały właśnie w czasie lata 1999 roku do Meksyku i co jeszcze nie było powiedziane, że myśmy mieli do jechać do Argentyny tak jak on powiedział ze względów politycznych to nam się nie udało, czyli wymyśliliśmy następny plan BU Peru z Peru okazało się, że został zarządzony stan wyjątkowy i znowu zatrzymane zostało wszystko nawet na statek ugrzązł w lodach to było 700809. jest zima stulecia Tysiąclecia Bałtyk był za urodzony i spóźniliśmy się na wyjazd, żeby dotrzeć do Peru przed zamachem w wojskowym to spowodowało, że Argentyna i Peru było poza naszym zasięgiem, a nie wiem, kto wtedy wymyślił jeszcze Meksyk i w sumie wylądowali wiemy w Meksyku pamiętam, że Andrzej z resztą kolegów wysyłali selekcji tych lekcji proszę sobie wyobrazić teraz wysyła e-maile wysyła się tekst, a wtedy trzeba było wystukać informację na takim kilometrowym papieże i włożyć to w ten to maszyny tekstową i stukał to tych, którzy dotyk poszło czekamy na odpowiedź parę dni wraca, kto odpowiedź ambasada Polska ministerstwo turystyki Meksyku jest zainteresowane naszym przyjazdem do Meksyku hura jedziemy do Meksyku trzeba było wtedy wymyśleć, na których rzekach będziemy pływać czy Meksyku w ogóle są rzeki do pływania okazało się, że jest mnóstwo i ciekawe i w ten sposób wylądowaliśmy w Meksyku, jaki był plan dopiero robiliśmy plan byliśmy w Meksyku oczywiście nie tak jak teraz wchodzi się na Google la i bada się co jest do pływania trzeba było znaleźć mapy, których zadłużenie było po wylądowaniu w Meksyku trzeba było znaleźć informacje na temat rzek, kiedy one wpłyną, bo w Meksyku jest także połowa rzek w czasie lata jest opory suchej tak chyba jest precyzyjniej nie ma rzek wracają jak też zaczyna padać i to była taka komplikacja dość ciekawa, ale nowa dla nas już oddaje pan głos, ale takie krótkie pytania językowo staliście znaliście hiszpański proste do końca jeszcze 2 lata tych przygotowań by się uczyć jak z angielskim, bo my ja znałem angielski akurat to było dobre, ale do momentu dojazd do Meksyku, bo jak tam się mówi po angielsku to ceny od razu dziesięciokrotnie rosną nawet nie było innej możliwości natomiast mamy łatwość uczenia się po 3 miesiącach już mogłem z swobodniej mówi, chociaż na pewno coś przekręca, bo zapamiętam na takim oficjalnym spotkaniu z przedstawicielami ministerstwa turystyki wygłosiłem płomienną mowę nie panowie Meksykanie się trzymali za brzuchy, a moim kolegom bardzo zaimponowało, że taką taki jestem elokwentny, ale co się zmieniało z dnia na dzień rzeczywiście dzisiaj mówi bardzo płynnie no i śmieszą rzeczą było, że jeden z naszych kolegów i woził ze sobą podręcznik do języka francuskiego nie była w stanie przez całą wyprawę przekonać gorzej jednak warto by zacząć hiszpański, a chciał kontynuować swój elektorat uczelni chce mówił Władku w tej chwili w naj takie śmieszne były także były trochę z tym problemy natomiast bardzo nam pomagała ówczesna ambasada Polska Meksyk syty i notabene na ule zlokalizowana na Kaję Cracovia też nam bardzo ładnie rezygnowało z naszym miejscem pochodzenia z naszym klubem i pan ambasador Józef klasa właśnie te lekcje, które wysłaliśmy tam wylądowały na jego biurku to był 3 bardzo bystry Gui i kiedy sekretarzem partii w Krakowie i no i po prostu chcieliśmy go pozbyć, bo drewno po prostu o tej całej reszty tych ludzi to podstawa, więc zesłali go tam na ten Meksyk drugim był pan konsul Czesław Ratajczak jest stary dyplomata już, który bardzo nam mnie np. bardzo wielu rzeczy na nauczył i wtedy do Meksyku przyjechał minister sportu to był pan rękę i w zasadzie nie miał co zaproponować meksykański com i ja to takie szczęście mieliśmy w tym momencie ten nasz elekt doszedł i ministerstwo turystyki Meksyku przyjęła nas jako oficjalną reprezentację Polski tak, jakbyśmy byli olimpijczykami i zupełnie wskoczyliśmy do pędzącego pociągu tylko pusty ten wagon był pusty jego samego zajęliśmy także przy ciekawej cały czas na naszej wyprawie właśnie takie zdarzenia na sprowadziły do końca przez pyta pani o pieniądze mieliśmy 3000USD na 10 osób na 6 miesięcy oprócz oczywiście ileś tam ton jedzenia w puszkach częściowo oświaty wędliny zepsuł tam, gdzie w gorącym klimacie karmiliśmy nimi psy meksykańskie były zachwycone, a przecież pieniądze ja dziś jak jadę z rodziną, bo mieszkam w stanach to Niewiem na tydzień te 3000 gminie wystarczyło nawet to było 10 osób Deezer do samochodu potężnego stara ciężką przyczepą na jak my przeżyliśmy to jest właśnie ciekawe tu nie chodzi o to cyfry czytamy na czy liczbę nabyła 3000 jak my przeżyliśmy właśnie przez to, że ministerstwo turystyki nam pomagał, ale na każdym kroku klei się do nas Polacy ludzie, którzy nie mogli wrócić wiem, jaka była sytuacja czasami dzieci były w Polsce ludzie byli po drugiej stronie i my tym swoim entuzjazmem tym, że zawsze łączył nas śpiew zawsze byliśmy optymistami w najgorszych momentach zawsze z uśmiechem i kieruje nas zapraszali i kiedy się ludzie nam pomagali ja pamiętam może taką dygresję zrobię, że byliśmy w Nikaragui wtedy komunistycznej byli tam Sunday liści i w ogóle był kłopot z poruszaniem się wobec strefy partyzanckie strefy prezenterek Regan anty komunistyczne i nie można było kupić benzyny i Polski ambasador zabrał nas do stacji benzynowej wyjął jakąś tam Carte specjalną i mówi lecie panowie paliwo, ale ile możemy wlać panią pasaży lecie wszędzie nawet do kajaków taka historia, ale to było na każdym miejscu i to było to cudowne byliśmy takimi ambasadorami Polski ludźmi, którzy jeszcze pachnie polską przyjechali to było dla wszystkich ciekawe i stąd otwieranie drzwi serc i pomysłów i i pomoc dla nas powiedziała pani, że było nas 5, czyli na wyprawie, jeżeli chodzi o samą kolkę, ale chciałem podkreślić się wyjechało nas wlej wuefiści w pewnym i 1979 roku w wakacje czy w lecie tego roku wyjechał na 10 i chciałem nawet podać nazwiska tych ludzi, dlatego że Marek Biliński był kierownikiem Włodek Herman Józek Włoch z naszej grupy i Tomasz Jaro szewski był naszym lek. Jan Kasprzyk kierowcą dodatkową i z grupy, która później właśnie została był Jacek Bogucki Zbigniew z tak Jurek Majcherczyk Piotr Gliński, czyli ja doszli do nas w czasie wyprawy w Ekwadorze Stefan Rembelski Krzyształowicz Wiciu Kraśniewski i nie wiem czy nawet powiedziałam i Andrzej Andrzej Piętowski, czyli było nas w czasie wyprawy 11 osób z tym, że po roku pobytu w Ameryce Południowej czy w Ameryce północnej, czyli Meksyku Stanach Zjednoczonych piątka wróciła z powrotem i to właśnie byli Marek Biliński młody Herman Józek Włoch i Staszek Grodecki, który był drugim lek. Janek Jan Kasprzyk wtedy Andrzej Piętowski został wybrany kierownikiem i piątka pojechała dalej z Meksyku przez Amerykę centralną to Peru Argentyny i wtedy właśnie zrobiliśmy przepłynęliśmy to Night najważniejszą dla nas rzekę kanion rzeki Colca zaraz o tym powiem, ale powiedzmy kilka słów zaczyna wiać wiatr historii prawda rok 1980 ten to pierwsza połowa roku 1986 przy hali 70 dziewiątym, gdzie mamy z tym wszystkim zaś wpływanie na kajakach, bo pan powiedział o tych relacjach z ludźmi tak dalekim byliście czasem tych oficjalnych spotkaniach itd. gdzie kajaki na ten cel wasz, gdzie te rzeki no cały czas odbywały się pływać się, bo po to tam byliśmy ministerstwo sportu udostępniło nam jakieś informacje, ale było bardzo niewiele zdobyliśmy dość dobre mapy no sami sobie wytyczyliśmy trasę no i nasze umiejętności, jakimi przyjechaliśmy z Polski, mimo że mówiłem myśmy pierwszym klubem, ale turystyki kajakowej i nawet po Jugosławii po naszych tam treningach byliśmy no powiedziałbym w kiepskiej formie to nie było kajakowa nie świat na poziomie światowym porywali się na rzeki jeszcze nie przesunięte na sprzęt był też mówiłem robiliśmy sami był bardzo prymitywny jak kajakarstwo w Meksyku było sportem szalenie elitarnym to byli ludzie tak powiem z najwyższych sfer profesorowi architekcie ludzie z uczelni i bratali się z kajakarzami tutaj w Kalifornii gdzieś w stanach przywozili piękne, że gmina przed nimi nie mieliśmy krytych podnoszą podpórek pod nogi każdy kajakarz, który nie słucha to wie, że to jest szare szalenie niebezpieczne to jest prawie samobójstwo na rzece górskie można uderzyć władz ściany i wsunąć do kajaka wślizgnąć się właśnie z powodu braku podparcia, a także mieliśmy sytuacje trudne na takie rzeczy PSK dos tak chyba po deszczach rwąca rzeka wydawała się, że jest całkiem płaska nurt był szalenie silny ten w ciągu paru godzin straciliśmy 57 kajaków już dzisiaj dokładnie pamięta i problemy nie było to, że te 7 kajaków 24 popłynęło, ale torze 7 kajakarzy nie mogło wyjść z nurtu ja sam płynąłem jest taka zasada, żeby nie puścić wiosła miałem wiosło stopy do przodu i była ogromna prędkość wody jest z tego nie zdawali się nie było głazów nie było widać jak i zawirowań i rosły trzciny cukrowej po obu stronach rzeki i na 1 zakrętów udało mi się chwycić taką wiązkę takich Chin i po prostu tomie tak uderzyło obrzeże przez chwilę nie wiedziałem, że jest to jeszcze też nie był dla mnie ratunek musiałem się po stromym śliskim brzegu prawie pionowym wspina się na górę do buszu gęstego buszu, przez które nie mogłem przejść to są kolczaste różne takie rośliny także mieliśmy przeróżne przygody i to był dla nas taki chrzest bojowy zdaliśmy sobie sprawę, że my musimy zacząć ćwiczyć no i zaczęliśmy ćwiczyć szewski morskiej, czyli przed przejść przez środki kajakarz wpada pod wodę ustawia wiosło opiera się na wieś wstaje no ale tam przepraszam, ale może się wtedy przyznam zresztą jak dosięga wiosło dna rozumiem takie uzasadnienie nie to jest technika wystawienia wiosła nad wodę spotka jakaś specjalny takim skrętem ciała i potem opiera się na jeśli ruch ruch biodrami i kajak wstaje do pozycji pionowej też podstawowa technika narzeka głosy, który my niestety nie opanowaliśmy będąc już tam było przygotowania nam zajęły całą naszą energię czas przez 22 ostatnie lata na jej wpływa nie po rzekach w Polsce, gdzie w skali sześciostopniowej mamy tam jakieś Rapid klasy trzeciej trzeciej pół może czwórka także tutaj staraliśmy się poprawić swoje umiejętności pływaliśmy po kilku rzekach, ale tam jest okres suchy nagle też, jakie wyszły jest w tym momencie przejechaliśmy w do Stanów zjednoczonych nowo mieście 3000USD już tych pieniędzy nie było przyjęliśmy do Kasper zdołają im do naszego przyjaciela jednego z założycieli klubu Krzysztofa chmury, które tam osiadł pracował w kopalniach i tam pracując przez zimę zarobiliśmy złożyliśmy pieniądze wracają do Meksyku w marcu roku osiemdziesiątego z kupiliśmy w Kalifornii dopiero normalny sprzęt kajakowy z tych pieniędzy zarobionych się wspaniały ponton wiosła kupiliśmy kamizelki ratunkowe na jej sprzęt oczywiście fotograficznej rolki filmu, które posłużyły teraz już po 40 latach do do stworzenia wspaniałego filmu dla nas przynajmniej go z PIT dla Polaków z, który tutaj był wczoraj pokazane przez filmy pokazane, ale będzie okazja do tego by ten film zobaczyć, gdy państwo nas słyszą to już można zobaczyć go na kilku platformach wystarczy wrzucić po prostu tytuł go od PIT los Polakom i na pewno państwo znajdą ci, którzy nie zobaczą na Platformie albo też wolą zobaczyć, bo to zupełnie inaczej się z pewnością będzie oglądało mówię, bo wczoraj widziałam film na wielkim ekranie będą mogli zobaczyć ten filmy w kinach czy pan mógł tak w sieci Multikino tymi pan odpowiada z tego co pamiętam to data jest 28października o godzinie dwudziestej także proszę śledzić, bo myślę, że warto ten film naprawdę zobaczyć w sali, gdy ciemno, gdy widzimy przed sobą te fantastyczne zdjęcia zdjęcia, które są autorstwa i ich kawałki filmy, które są autorstwa czyjego, gdy wybieraliśmy się na wyprawę i dodatkami, gdyby wtedy przynajmniej tak byśmy oceniali i fotograf Zbigniew ptak i kamerzysta telewizyjny z telewizji Kraków Jacek Bogucki i trochę muszę powiedzieć, że traktowaliśmy, jaką taką drugą klasy w naszej wyprawie, ponieważ nie pływali kajakami nie znali się na wodzie, ale zabraliśmy ich no, żeby była jakaś dokumentacja dopiero w Meksyku już w Meksyku w dysz na jaw, że my byśmy mogli pływać zdobywać głębszy kanion niż kolka, gdyby Jacek Zbyszek to gdyby nigdy by nikt nas nie wiedział to co oni zrobili udokumentowali wyciągnęli, a dało nam możliwość nawet przeżycia w czasie wyprawy, ponieważ już pierwsze jakieś tam artykuły informację rzekł prawie 10, które przypłynęły niektóre z nich po raz pierwszy w Meksyku czy nawet w stanach Zjednoczonych pozwoliły nam zrobić taką wymianę myśmy dawali informacje zdjęcia i informacji jak wyjść do rzeki, jakie są trudności skala trudności tych rzek meksykańskich i przekazaliśmy to ministerstwu i turystyki, a w Meksyku i za to oni nam dary pieniądze i zrozumieliśmy, że pływanie jest fajne, ale coś trzeba z tego mieć i to nam pozwoliło w czasie następnych 2 lat i przeżyć dzięki właśnie Zbyszkowi Jackowi to nam się udało czas biegnie wyprawa była w zamyśle czy tak jak władze ją postrzegały miała trwać 6 miesięcy tymczasem już jesteśmy rok kończy się pierwsza połowa roku osiemdziesiątego, a więc na to zdecydowanie więcej niż pół roku byliśmy byliśmy beztroscy tak tak bym nazwał nagle zachłysnęliśmy się po wyjeździe z PRL-u, a wolnością tym, że wystarczy się obywatelami wolnego świata nikt nie myślał o tym, że mamy sprzęt mamy ciężarówkę, którą zapłaciła uczelnia podpisała umowę na 6 miesięcy nabyła to jakaś taka nieodpowiedzialność naszej strony, ale takie zachłyśnięcie się światem, więc jak wróciliśmy ze Stanów do Meksyku w marcu pan ambasador klasa zaprosił nas na nas na spotkanie powiedział no cóż panowie mam smutną wiadomość zastałem depesze z ministerstwa i wyprawa się musi zakończyć, bo przedłużyliśmy ją już w czasie dwukrotnie cechę chęć dla nas był to szok dla nas był otwarty kalendarz nie było jakichś dat nie było jakiejś rzeczy do do odda do oddania do od od odesłania no ale rzecz była poważna byliśmy w ambasadzie nagle to takie jak przysłowiowe wiadro zimnej wody na głowę no musieliśmy się zastanowić i wtedy 5 osób z tej naszej oryginalnej wyprawy postanowiło wrócić do kraju to byli nasi koledzy, którzy już mieli inne zobowiązania mieli żony nawet dzieci i nasz kierowca Jan Kasprzyk też chciał wrócić do swojej rodziny, bo też miał kontrakt na 6 miesięcy, ale pewnie bawił się z nami dobrze no i postanowili na to postanowili przekonać ambasadora co się nam udało ją widzą cena za pełne Argentyna Argentyna Argentyna nie wiem może tak jakieś ojcowskie uczucia, bo my byliśmy na wieku jego dzieci zadziałały, że wiedział dobrze panowie to kto chce jechać do Argentyny to proszę się z organizować odeślemy Jana pisze depesze odeśle my sprzęt odeślemy 5 osób wyjadą do kraju i wy zróbcie sobie nową wyprawę ja bym chciał trochę usprawiedliwić nas, że może to była jakaś jakieś lekceważenie czasowe, ale ze względu na klimat na to, że przez pół roku w Meksyku nie ma wody w rzekach, a musieliśmy ten czas jakoś wykorzystać dlatego pojechaliśmy do Stanów zarobiliśmy trochę pieniędzy, że czas upływał to no stało się co się stało i uważam że, gdyby ktoś się nie stało, że 5 osób wróciło do Polski z prywatnych powodów większości i całość wyprawy by chyba nie jest i cel wyprawy chyba prawda nie byłby co zrealizowany, ponieważ w dziesiątkę byłoby o wiele trudniej dojechać dopłynąć do Argentyny wiosną albo początki wiosny osiemdziesiątego pierwszego wyroku to wy już wiecie macie przed sobą ten cel wspólnie cięcie kanionem kanion Colca no to my to właśnie przed wyjazdem z Polski dostali się artykuł w języku niemieckim na temat właśnie kolki i był to Schweitzer dr Weigel, o ile pamiętam doszedł do kolki ścieżką indiańską prowadzącą do kopalni na drugą stronę kanionu i no i napisał i to nas bardzo zapaliło też i kilka fotografii w ogóle oglądaliśmy ściany kilometrowej wysokości takie warstwy IC kolorowe i ten w tym jak pisaliśmy do naszego programu wyprawy nawet na podstawie tej publikacji i to było naszym celem, ale dalej celem to ta magiczna była dla nas Argentyna i ja chcę i dodać, że z od Tomasza Jakubca, który jest takim historykiem z klubu wyższej historykiem wypraw wyższa i niedawno dostałem kopię artykułu gazety krakowskiej, której plan przepłynięcia kanionu Colca był wpisany nasz plan nie pamięta nawet o tym to było takie nawet zaskoczenie dla mnie, że okolice tak jak Andrzej powiedział już coś wiedzieliśmy, ale panie, ponieważ kolka Peru jeszcze będąc w Meksyku były bardzo bardzo daleko dopiero po przyjeździe do Limy do Peru spotkaniu z geografem profesorem pan razem tam doszliśmy do wniosku, że ten kanion to jest coś ciekawego dobrego i niebezpiecznego, ale chyba spróbujemy ja myślę, że należałoby skrócić naszą rozmowę, bo rzeczywiście to jest materiał jako ja sam oglądając film i odkrywam rzeczy, których nowy się zapomina w życiu codziennym te są 4 dekady, które minęły od tego czasu więc mówiąc krótko zorganizować nową wyprawę w Meksyku Polacy znowu grupa akrobatów Jabczyński z las las Vegas podarowała nam nowy samochód Chevrolet sieje to kupiliśmy taką budę kamper budowaliśmy własną przyczepę i krócej tylko zdobycie wiz do republik tzw. bananowych, czyli od Gwatemali aż do Panamy zajęło nam kilka miesięcy w Meksyku, ale już na dobry sprzęt pływaliśmy odkrywaliśmy kolejne opisywaliśmy kolejne rzeki dla ministerstwa turystyki w każdym razie po ogromnych perypetiach dotarliśmy do Panamy, gdzie znowu zostaliśmy zatrzymani na 3 miesiące, bo wiatr mówi wpisaliśmy, że kolce na do naszego planu to coś trzeba było pisać wyprawa kajakowa ma plan i to było iluzoryczne wpisywaliśmy rzeki odczytane mat zdającej sprawę, że musimy to kiedy skorygować i jeżeli chodzi o mapy no to zostaliśmy wpuszczeni no głębokiej gestem maliny przez ambasadę Kolumbii Panamy w Warszawie te obie ambasady wręczyły nam mapy Ameryki Środkowej, na których szosa amerykańska grubą linią zostało zaznaczone przez całą Amerykę aż do aż do Kolumbii tymczasem okazało się już na miejscu w Panamie, że tej szosy nie ma ona jest przerwana w prowincji Darię wyjechaliśmy na nie chcieliśmy w to uwierzyć wjechaliśmy do dżungli i potem wjechaliśmy to droga się zawęziła do 1 pasa potem się zawęziła do ścieżki Francja utknęliśmy w bagnie i koniec nie ma drogi na te sprawa polityczna, żeby ludzie na nogach jeśli biedni ludzie 1 drugi kontynent w każdym razie radca polskiej radca handlowy też po konsultacjach z ambasadorem klasą sprowadził na statek i znaleźliśmy się już w Ekwadorze to była także takie były perypetie i to nie może nas też ocenia, że jak powiedział byliśmy beztroscy, owszem, ale warunki klimatyczne i warunki polityczne nas na każdym kroku hamowały musieliśmy przez te rzeczy się przebić ja przeżyłem po Meksyku w tym Chełmie Hok hokejowym na motocyklu WSK po ambasadach, żeby te wizje z żywicy zdobycz do Hondurasu to było niemożliwością nasz konsul Ratajczak był szefem korpusu konsularnego, więc pewnego dnia zadzwonił powiedział, że proszę jechać do ambasad do ambasady ekonom bis Hondurasu pojechałem tam zaparkowałem ten motocykl przed wejściem kazałem temu porządkowe tam pilnujące pilnować motocykla i 7 do środka w podkoszulku ambasady z napisem Polonia miała w ręku te nasze paszporty wszystkie piękne tam sekretarki mnie kawą stawały bardzo długo siedziałem w poczekalni w końcu konsul jest afera z wielkim szacunkiem w tym podkoszulku w garniturze i powiedział panowie nie mogę być wiz do paszportu, ale na takich kartkach nam przyda macie wizę tranzytową na 48 godzin co z tego wynikło to wiemy, że zostaliśmy zatrzymani w nocy w lesie przez wojsko i prawie doszło do no do zakończenia wyprawy tragicznego, bo myśleli, że nasze kajaki na dachu i na przyczepie to są rakiety, które mogli jemy do Nigerii do Nikaragui także, gdy tego typu rzeczy działy, ale przeszły już tego Ekwadoru z Ekwadoru znowu nas zatrzyma chwilowo wojna między Ekwadorem, a Peru żołnierze na granicy, którzy normalnie grali tam na polanie w piłkę coś się pokłócili zaczęli strzelać i zamknięto granicę na 2 miesiące spędziliśmy sylwestra spędziliśmy święta i to w efekt quady oczywiście wpływają też po rzekach, których w ogóle nie mieliśmy nigdy w planie przepłynąć w Kostaryce przez płot nie poprowadził grupę narzeka tak, ale przez pomyłkę to rzeka to jest też kopalnia złota dzisiaj dla dla biur, które robią spływy pontonowe takie rzeczy robiliśmy po drodze wystarczy otworzyć stronę Rio tropikalne Kostaryka w pierwszym zdaniu jest Polacy dzięki Polakom to to jest zrobione tak, że to było wszystko przypadkiem na, ale jest też już w Ekwadorze przekraczamy granicę do Peru, bo nigdy do tego kanionu Colca nie dojedziemy właśnie w Szczepanowie ciemnymi od ja czy spotkamy się także w następnym razem, ale przecież musimy dzisiaj też powiedzieć o samym spływie jak to było co było najgorsze tak groźny moment, ale wpływu by nie było, gdyby znowu nie przypadek po wpłynięciu statkiem, więc za do Kłaja Kiel w Ekwadorze i perypetiach z odebraniem z więzienia naszego samochodu Chevroleta pikapa po 2 tygodniach co nam wyszło, że poznaliśmy 2 żeglarzy, którzy zostali wykopanie z żaglówki, która miała opłynąć świat jakieś tam były nieścisłości kapitanem i 2 studentów Stefan anielski i wsi Krzysztof biciu Kwaśniewski na ulicy spotkali nas, ale myślę, że to nawet Andrzej gdzieś tam spotkał i gdyby nie oni to byśmy kanionu Colca chyba nie przepłynęli, ponieważ brakowałoby nam ludzi, ponieważ oni byli żeglarzami niemi pojęcia o białej wodzie czy rzekach górskich, ale nie bali się wody to byli doskonałymi dodatkami do naszej grupy, gdy pływamy w kanion Colca Andrzej już ja tylko powiem, bo tutaj znalazłem jako PiS to przy nazwiskach jest napisane załoga pontonu załoga pontonu załoga pontonu ci ludzie przypłynęli z Polski i były sztormy na Atlantyku, więc oczywiście nam to imponowało, bo my wodę czytaliśmy inaczej bardziej dynamiczny wiedzieliśmy, że tam są głazy wiry takie są te są różne historie między kamieniami i a oni natomiast widzieli, że to są jakieś małe fale jak gdyby oni płynęli po powierzchni, a my czytaliśmy, że jak też takie taka nomenklatura cha kajakowa i do głębi i widząc siłę wody, czując się w końcu, bo wykonaliśmy ska jako były przeróżne tam sytuacji w czasie dojechaliśmy do kanionu Colca i też krótko mówiąc nomen omen w dniu, kiedy był zamach na papieża Jana Pawła II w Watykanie tego tematu nie będę rozwijał, ale jeszcze no właśnie polskie podejście wyprawa powinna być międzynarodowa, bo jesteśmy w Peru w związku, z czym zaprosiliśmy 2 Peruwiańczyków takich prominentnych mających kontakt z wodą i geografią i Andów przy ogromnych gór czekaliśmy na nich 2 dni no oczywiście żaden się nie zjawił jak to zwykle bywa niech Polacy zrobią najgorszą robotę zeszliśmy do kanionu 2 kajaki 1 ponton i zaczęliśmy spływ pierwsze 34 dni bajka płyniemy kanion szeroki robimy zdjęcia mamy jedzenie jeszcze jakiś Indian spotkaliśmy kupiliśmy owoce tu na Sejm oraz opuncji kaktusów samych worek chyba no ale nagle siedzimy czwarty dzień się zastanawiamy no przecież tutaj jest ponad kilometr spadku wody, a my mamy przepłynąć 100 km i gdzie te rzeczy się zaczną piąć opowie o tym kanionie Rapp raz, bo to było jak chodziłeś na ścianę i żeby oglądnąć kanion i zaszedł śladu do pontonu huk wody był tam przerażający obraz się w tej czeluści Adam tak półmrok zasiadło w tych z tych naszych ramion żadnej z tych zabitych prętów zbrojeniowych tam szczelinach i powiedziały, że ma dla nas 2 wiadomości mamy 2 wiadomości i na czym polega Pierre po raz pierwszy przepływają rzeki rzek kanionów, w których nikt nie był jeszcze i nie ma możliwości otrzymania jakichkolwiek informacji co jest przed nami w tym czasie już mieliśmy tylko Jedynka jak ja byłem tym kajak, czyli płynąłem z przodu, żeby dla pontonu określić i informować, gdzie jest najlepsza możliwość przepływania i czyli tak jak Andrzej mówi wraz z PiS po wspinała się trochę, żeby zobaczyć i z tej jakiś tam wysokości powiedzmy 56m zobaczyłem, że są chyba 3 spadki takie wodospady gdzieś tam daleko jest może 50m płaskiej wody i powiedziałem, że mam 2 wiadomości 1 dobra 1zła 1 dobra to jest taka, że widać płaską wody gdzieś tam daleko daleko, ale że chyba są 3 stopnie nie wiem nawet, jakiej wysokości czy są wodospady i przez to musimy się przez dostać co ja bym powiedział się, jeżeli chodzi o szczegóły o detale to zapraszam wszystkich na ominięcie filmu Kac PiS dla Polaków już będzie dostępny w kinach i na różnych platformach, a także zapraszam do tego, żeby przeczytać książkę, którą napisał autorstwa Andrzeja Piątkowskiego kanonadę SI to może lepiej obrazuje co myśmy przeżyli jak to było właśnie wtedy, ponieważ forma filmowa fotograficzna przedstawić to lepiej niż nawet my będziemy opowiadać kanion reparacjach był tam no najbardziej dramatycznym momentem, ale chyba najlepiej będzie oglądać na filmie wspaniała animacja to co zrobili twórcy filmu jest nawet tak jak słyszę od widzów się świetnie ułożony dramat jest naprawdę napięć ego szpitala Polakowski i po 17 dniach na wodzie z przerwą 11 dni w połowie kanion, gdzie znaleźliśmy ścieżkę trzeba było reperować cały sprzęt i przyjmie przywieźć nową żywność i wypłynęliśmy z kanionu w zupełności z kanionu staliśmy się celebrytami przyjął nas prezydent Peru zaproszona do Machu Picchu dostaliśmy w samym samych ruinach miejsce w hotelu i noszenie rozwijano przed nami czerwone dywany film również traktuje o sprawie po zakończeniu wyprawy o naszej działalności później już polityczny i w tym roku i przypada czterdziesta rocznica przepłynięcia kanionu Colca do zdobycia go i obwieszczenia światu, że jest taki cud natury i no spraw covidowe w sprawie koronawirusa wszystko to zagmatwane będziemy świętować Persów w przyszłym roku, ale już obchody zaczęły się w Nowym Jorku kilka dni temu na ogrodzeniu polskiego konsulatu powieszone zostało 12 plaż wyprawy planowany z mapami i dokładnymi opisami tego, o czym tutaj rozmawiamy i o czym mówi Fin Gospić los los Polaków z w kwietniu przyszłego roku, jeżeli nie będą dalsze komplikacje z wirusem wszyscy uczestnicy spływu spotkają się nad kolejką nas Arek Piech i będzie świętowanie będą sympozja będą pokazy filmów spotkania z władzami i jest ludzi, którzy pamiętają nas jeszcze sprzed 40 lat mamy w planie zejście do kanionu Colca i razem z przewodnikami turystycznymi, którzy tam obsługują grupy, a także zapraszamy na film, bo to jest chyba o tym dzisiaj rozmawiamy w Lądku Zdroju ja też tak może swoją książkę chcę promować planowane na podbój ziem górskich, bo marki kanion Colca i będziemy kontynuować myślę jest to temat na wiele wiele rozmów myślę, że będą interesujący jeszcze jedno i Tomasz Jakubiec przygotowuje wystawę, która powinna być powieszona i wystawiona i w Krakowie Warszawie 30 plansz, które powinny przedstawiać tkwi w skrócie historie i 40 lat po wyprawie proszę państwa my czuje niedosyt, więc wrócimy rozmawiamy wtedy dłużej już samym spływie przypomina film go z PIT dla Polaka można zobaczyć zarówno w internecie, na który z platform jak i 28października w kinach bardzo serdecznie dziękuję panu, że zechcieli i znaleźli czas na to by się spotkać ze słuchaczami pan Andrzej Piętowski dziękuję bardzo, dziękuję ślicznie i pan Piotr Chmieliński dziękuję bardzo, dziękuję za zaproszenie Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WEEKEND RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA