REKLAMA

Wszyscy Polacy to jedna, wielka alkoholowa rodzina." O książce "Dom w butelce" opowiada Agnieszka Jucewicz

Dobra terapia
Data emisji:
2021-09-24 21:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
29:44 min.
Udostępnij:

Co towarzyszy dzieciom dorastającym w "Domu w butelce"? Często to wstyd, przemoc, zaniedbanie, niepewność, wieczna huśtawka. Jakie to ma konsekwencje dla nich w dorosłym życiu? I czy dla wszystkich są takie same? Jak wesprzeć dzieci, których rodzic lub rodzice są uzależnieni od alkoholu? O książce "Dom w butelce. Rozmowy z Dorosłymi Dziećmi Alkoholików" opowiada jedna z jej autorek Agnieszka Jucewicz (drugą autorką jest Magdalena Kicińska).

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór przy mikrofonie Zuzanna Piechowicz to jest audycja dobra terapia, a moim gościem jest teraz Agnieszka Jucewicz dziennikarka gazety wyborczej dobry wieczór dobry wieczór spotykamy się online w związku z książką, którą wydał gen Gągora, który napisała razem z na ten szczecińską do buta chce rozmowy z dorosłymi dziećmi alkoholików, których rozmawiacie z kilkoma osobami, które pochodzą z rodzin, których ten alkohol był bardzo obecny, gdzie tu uzależnienie od Rozwiń » alkoholu, które zdefiniowały właściwie ich dzieciństwo, ale też miało bardzo poważne konsekwencje w życiu dorosłym jak na początku chciałbym, żeby zapytać, bo jedną z takich bardzo mocnych akcentów tej książki jest dosyć wstęp, kiedy piszecie o tym dlaczego decydujecie się wykorzystywać choćby to on to nazwy DGA co, do której terapeuci naukowcy psychologowie mają pewne wątpliwości odsyłam państwa rozmyły, którą Hermanna Hakena mieliśmy na ten temat i dlaczego ten koszt jest ważna, ale też jakoś się właściwie stało, że obydwie zdecydował się podjąć właśnie ten temat jak było, że mogą wysyłało się, że tak książkę w Polsce potrzebny już szeroko uzupełnia, że tych naszych rozmówców jest dwanaścioro ostatnio jak rozmawiałyśmy z Magdą na jakimś wywiadzie o tej książce to sobie, że uzmysłowiło my, że trochę to jest tak jak na terapii grupowej często na terapii grupowej DAE uczestników jest właśnie dwanaścioro, więc wątek się nieopatrznie niezamierzenie ułożyło taka grupa terapeutyczna na też jest podobna do innych grup terapeutycznych dodała pod tym kątem, że nasi bohaterowie są bardzo różni bardzo różni są osoby, które pochodzą z dużych miast małych miejscowości miasteczek osoby różnych orientacjach przede wszystkim różnym wieku to też pokazuje jak to picie wyglądało kilkadziesiąt lat temu jak wygląda dzisiaj o osoby, których rodzice byli uzależnieni albo mama tata był uzależniony czy też jest uzależniona od alkoholu, więc to jest takie nawet zanim odpowiem na to danie, które teraz mi zadawać wieszcza myśmy się ostatnio z Magdą i zastanawiałem nad tym jak też do tego doszło i przyznam szczerze, że nie pamiętam obie znaczenie pamiętam zupełnie takiego momentu takiej rozmowy, w które aby się jakoś przebiegała mniej więcej tak na to słuchaj to to zróbmy taką książkę nie wiem jak to się stało, że tego nie pamiętamy na pewno taka rozmowa się odbyła na pewno musiałyśmy sobie powiedzieć nawzajem, że mamy takie doświadczenie i chęć przeprowadzenia takich rozmów natomiast też co jest ciekawe i może dziwne to nie znamy swoje historie nawzajem w szczegółach, bo taki pomysł, żebyśmy się przepytała nawzajem do tej książki, żeby nasze opowieści z naszych domów w butelce były obok opowieści i rozmów z naszymi bohaterami, ale w końcu ten pomysł upadł moim zdaniem dobrze się upadł i leczone, dlatego że myśmy się obawiały, że przez to, że nie jesteśmy anonimowe, a nasi bohaterowie są i to w zasadzie było no było konieczne do tego żeby, żeby taki poziom szczerości w tych rozmowach uzyskać, żeby taki poziom otwartości też po prostu zapewnić naszym bohaterom poczucie bezpieczeństwa naszej rozmowy na nie byłoby anonimowe tylko byśmy występowały pod nazwiskiem to zmieniłoby zupełnie dynamika tej książki też bałyśmy się tego, że one te rozmowy nasza po prostu przed prze przesłoniły te i inne opowieści stracić z racji tego, że nie jesteśmy anonimowi, więc pozostało mu w rolę o roli osób, które pytają moim zdaniem to jest bardzo dobra rola też żona, która się dobrze czujemy i przez to jakoś mogłyśmy też bardziej zadbać o tych naszych bohaterów chce odpowiedzieć jeszcze 1 rzecz, która może jest ciekawe w kontekście tej książki myśmy ja ostatnio nawet zaglądam do dokumentów, żeby to sprawdzić myśmy podpisał umowę taką książkę w 2015 roku, czyli 6 lat temu i nie było także 6 lat pisałyśmy tylko mąż wielokrotnie albo Magda albo ja po drodze rezygnowały to znaczy nie miałyśmy coś takiego się działo w naszym życiu albo coś takiego siedziało w zderzeniu z tym materiałem, że myśmy po prostu traciły siły na szczęście było także ta utrata siły nasze nie są realizowała to znaczy, kiedy Magdę tegoż osłabła, zwłaszcza to był taki moment nie wiem czy wolno mi o tym mówić bo gdy nie ma bardzo odczuwamy brak w tej chwili na, ale miała, jakbym właśnie moment w życiu związany z chorobą taty na to nie było tą osobą, którą może trochę trochę to to ciągnęła i odwrotnie chcę 1 słowem chcę powiedzieć, że po prostu to była dosyć kosztowna wraca, ale na szczęście się udało na szczęście ta książka jest i ma niesamowity odzew to co się dzieje wokół niej w tej chwili inna jest jak miód na nasze serca i i wiem, że Magda myśli tak samo, więc pozwolę tu wypowiedzieć się liczby mnogiej to znaczy otwierają jakieś niesamowite opowieści ludzi ja dostaję ciągle jakieś wiadomości od osób, których nie znam od dalszych znajomych, którzy przeczytali tę książkę i i odnajdują tam kawałki swojej historii jakoś coś dobrego robi, bo od, czego ja się najbardziej bałam to, że te opowieści są bardzo mocne, choć też bardzo różne i wiele tam jest dobrego on się też niektóre mają naprawdę pieniędzy w tym sensie, że ludzie wyszli z bardzo trudnych warunków bardzo posiniaczony tych domów w butelce, a mimo to mimo to stworzyli zupełnie inne rodziny np. inne związki są innymi rodzicami, więc toczą się najbardziej bałam, że ta książka będzie też otwierać ludzi zostawiać w nim nie jakąś taką jakąś albo nie będzie zbierać stare strupy i otwierać rany, że tak otworzymy tych ludzi i co dalej co z nimi będzie tego się była najbardziej, że taki efekt może być, ale tak się dzieje na szczęście i to to co też nie zaskakuje, a jednocześnie bardzo cieszy i ciekawić jest to, że też zacząłem dostawać wiadomości od osób, które nie mają takich doświadczeń pochodzą stanu w butelce, czyli rodzina oko kolorowych, ale które mówią słuchaj przeczytałem i na moim zdaniem to są uniwersalne opowieści, ale też odnajdują tam kawałki czegoś co można by może nazwać polskim wychowaniem teraz też mówi się psychologii do dorosłych dzieciach alkoholików palety, ale o DDD czy dorosłych dzieciach rodzin dysfunkcyjnych i wydaje się, że to jest też na zupełnie oddzielną rozmowę, ale ty mówisz o tym, jakim ciężarem miejsce było pisanie tej książki, ale też z perspektywy czytelniczki i czytanie tej książki to też jest ogromny ciężar może rzeczywiście część z tych opowieści bardzo takich poruszających i taki właśnie z tym są nadzieją na końcu, że wszystko jakoś ułożyło się lepiej dla tych osób, ale ja mogę szybciej przyznaje, że ja czytałam książkę na zmianę oglądając jeden z takich programów nawet większe z Mariką oczy japońską mistrzynią w sprzątaniu, który jest takim właśnie trochę wielkiej plaży taką lekką rozrywką, żeby właściwie się trochę trochę jakoś zbilansować sobie to co co ciekawe w tej książce, ale mam też bohatera, który mnie najbardziej chyba poruszyła może zaskoczyć to jest też pierwszy bohater mógł, z którym rozmawiało się, czyli Włodzimierz 69 lat z różnych powodów może dlatego, że to jest człowiek, który zdecydował się na terapię, mimo że chodzi o małej miejscowości jest mężczyzną w tym wieku którzy, który no tak rzadziej korzystają z pomocy psychologicznej z tego pokolenia które, które trochę nie docenia tego co może ta pomoc dać może zmienić życie, ale mówi też coś co wydają się takim motywem tym odpowiedzią na to, o czym mówisz w związku z tym zainteresowaniem tą książką, czyli tutaj cytuje nic się tak wydaje, że wszyscy w Polsce jesteśmy 1 wielka alkoholowa rodzina i trochę tak jest trochę tak jest czy na pewno tutaj się odezwą zaraz głosy, że nie wszyscy i nie każdy to też jest prawda, że nie wszyscy inny każdy na pewno nie każdy ma takie doświadczenie własnego domu, ale jak się rozejrzeć wokoło to prawie każdy z nas zna albo takiego wujka albo ciotkę albo dziadek albo kolega ze szkoły albo koleżanka ze studiów albo jeśli jesteśmy rodzicami to być może nasze dzieci mają takiego kolegę koleżankę tylko niekoniecznie możemy o tym wiedzieć bo, bo ja bym chciała powiedzieć całym przekonaniem, że to się bardzo zmieniło Włodek w tym spełnia się z naszym najstarszym bohaterem, bo ma lat 69 najmłodszą jest Kasia, która ma lat 19 w momencie, kiedy z nią rozmawiałyśmy o innych i rzeczywiście nie były pokoleniową to ich podejście nawet nie do samego alkoholizmu rodziców, ale do tego co można ze sobą zrobić i jak można jej pomoc jest na pewno inne natomiast mam wrażenie, że ta dyskusja na temat alkoholu w Polsce, który jest takim dużym naszym problemem masz zaraz się odwołany ze statystyk co Lubie, a często robi wtedy, kiedy zaczynam się denerwować to mam wrażenie, że ta dyskusja na ten temat wciąż kuleje znaczy pojawiają się takie głosy bardzo dobrze się, że się pojawiają np. Małgosi Halber autorki najgorszego człowieka świata czy teraz wyszła nowa książka Artura Nowaka i Marka Sekielskiego garnie się, czyli takie świadectwa o uzależnieniu jest piłeczek Aleksandry zbroi, które chciałam tylko polecić przepraszam dzieci przerwa, ale Marek Sekielski robi bardzo poruszające też rozmowy z osobami, które zmagały się zmagają się zależy od alkoholu i na stronie Sekielski Brothers studio można posłuchać tych rozmów i nasz głos też bardzo polecam fajnie, że to powiedziałaś rzeczywiście jest w jest więcej tych opowieści natomiast mam wrażenie, że cały czas jest mniejsza cały czas, a jak popatrzymy na statystyki spożywania alkoholu w Polsce to one są horrendalne oczywiście nie znaczy, że wszyscy, którzy spożywają mają problem z używaniem czy ją w sposób szkodliwy, ale w tej chwili wypijamy Polak statystyczny Polak wypija prawie 12l czystego alkoholu rocznie, żeby to jakoś bardziej zobrazować to się przykłada mniej więcej na 4,5l piwa tygodniowo albo 2 pół butelki wina tygodniowo i oczywiście my możemy powiedzieć sobie, że Łotysze Rosjanie piją więcej czy nawet Węgrzy już już niemal przed sobą tych statystyk, więc nie nie chcę tutaj jakieś przekłamania, ale my zajmujemy dziesiąte miejsce na 52 kraje w tym najnowszym raporcie OECD z 2021 roku natomiast jakiś procent osób uzależnionych i Arka zdaje się szacuje na 2 i połączy 3 000 000 a, pamiętając o tym, że uzależnienie to nie jest wyłącznie choroba osoby, które na nią choruje, ale też wokół jest cała rodzina byli partnerzy partnerki rodzice dzieci i dzieci i dzieci to jest kluczowe, bo to są najbardziej bezbronne osoby po całym tym systemie rodzinnym, które jest uzależnienia i wiesz ja, zanim przejdziemy do tego co znaczy dla tych osób dorosłym życiu, ale co to znaczy, że jak jak to doświadczenie wpływa na na te osoby, które właśnie zachowywał się w takim domu ja się cały czas zastanawiałam co musiałoby się stać, aby tym dzieciom pomoc, kiedy były dziećmi tym dorosłym, który bierz, z którymi rozmawiał jeszcze co powinno się wydarzyć wiesz myślałam dobrze pomoc społeczna bardzo rzucają pracę pracowników pracowni szybko pomocy społecznej, ale ten system jest bardzo niewydolne oni protestują słusznie i to pewnie nie jest rozwiązanie, jakie się cały czas nie miał tej odpowiedzi dostałem się czy znasz odpowiedź trochę też swojego doświadczenia z tych różne jak jak sprawić żeby, żeby te dzieci w tym systemie wesprzeć ja niestety nie ma 1 odpowiedzi i też bardzo o tym myślę i myślałam o naszych bohaterach co im pomoc mogą powiedzieć co im pomagało być natomiast to co chcę powiedzieć co jest dla mnie jakoś bardzo istotne przy okazji tej książki było, jakby motywacją do dodać do tego, żeby jednak przebrnąć przez ten emocjonalnie trudny materiał to jest to ja bym chciała, żeby te książki oraz inne, które się na ten temat ukazują jak uruchomiły taką dyskusję społeczną właśnie na dobrze to weźmy specjalistów Niewiem terapeutów uzależnień osoby, które pracują z dziećmi młodzieżą osobom, które pracują z rodzinami, które mają trudności z wychowaniem zastanówmy się co takim dzieciom najlepiej pomoże, jakby nauczymy się też społecznie nie każdy z nas po prostu nauczyć się rozmawiać na ten temat zachowywać się też wokół tego wiemy już nawet rozmawiamy już otwarcie też bardziej otwarcie nowo cały czas dyskusji moim zdaniem za mało na temat przemocy domowej i nie wiem na każdy, który tam czyta coś co ogląda NATO to to już nie więcej, bo kampanie społeczne było sporo, że jak słyszy odgłosy przemocy za ścianą to dobrze możemy tam poszedł na zapytał się wciąż może pomóc przynajmniej ten nie od razu musi działania lub kolejnym krokiem, jeżeli to się powtarzają, że słyszy, że dzieje się krzywda jest oczywiście telefon na ulicy ja tylko albo, że moim gościem po tobie będzie Jacek Hołub, który napisał książkę beze mnie jesteś nikim o przemocy polskich domach i może lepiej, ale dobrze jeszcze wciąż nie jest to na pewno na ten alkohol się często z przemocą taką wiąże, ale też nie zawsze przemocy może być z przemocą psychiczną da to co może być w takim domu może być zaniedbanie czy obojętność na to są też huśtawki nastroju jest poczucie, że jest tu wracam do domu to ja nie wiem co ja tam zastanę, czyli totalna niepewność to jest wstyd, który też łączy tych wszystkich bohaterów, mimo że oni są tak różnic w Zatorze, że no wszyscy wiedzą natomiast to jeszcze ostatnio rozmawiałam z jedną z naszych bohaterek Anią i właśnie rozmawiałyśmy o tym co by jej co pomagało, bo ja też mam taką sytuację w najbliższym otoczeniu zasnąłem jak najlepiej pomóc dziecku, którego rodziców nie znam osobiście wiem, że problem istnieje ona powiedziała wiesz co jak nawet tym jak najlepiej czułam jak koleżanki mama mojej koleżanki zapraszała mnie do domu Jana oni mnie pytała, ale ja wiedziałem, że tam zawsze mogę przyjść dostanę z WP, że mogę posiedzieć miałem wrażenie, że jak wszyscy wiedzą, o co chodzi, ale jak NIK właśnie nie traktuje mnie zwyczajnie normalnie, a jednocześnie cieszę się, że tam jestem to są przyjaźnie też takie rówieśniczki to kilkoro naszych bohaterów mówią o tym, że te przyjaźnie i świadomy że, że rówieśnicy koledzy koleżanki wiedzą albo podejrzewają, że w tym musi coś dzieje, ale mimo tego strasznie się cieszą to relacją i dają znać o sobie żona jest ważna, że jest fajna to jest bardzo wspierający oczywiście to nie jest rozwiązanie systemowe huk, jakby szukam tego co w tej narracji naszych bohaterów im pomagał na pewno były takie postacie dorosłe tutaj jest bardzo chciała, żeby tę naszą książką przy przeczytali na nauczyciela pedagodzy szkolni psychologowie szkolni no bo to może im też oni mają tą wiedzę oni mają też doświadczenie i może w zmierzeniu z tym materiałem trzydziestym świadectwa naszych bohaterów oni wpadną na jakiś pomysł by było najlepsze, żeby pomóc takiej osobie, której wiedzą ja nie jestem ekspertem, więc ja nie mam gotowych odpowiedzi tylko po prostu chciałabym, żeby te osoby które, które mają właśnie tą teoretyczną wiedzę, żeby głos, żebyśmy wspólnie się zastanowi nad szukaniem rozwiązań dla wielu naszych bohaterów właśnie to było to był jakiś nauczycielka albo nauczyciel to było w ogóle w ogóle szkoła jak nam składek miała mówić własnego doświadczenia to dla mnie szkoła była tym bezpiecznym miejscem przewidywalnym, w którym wiadomo było co następuje w oczy miał uwielbiam chodzić do szkoły i ze zgrozą szczerze mówiąc jak się zaczęła pandemia pomyślałam myślałam bardzo i też pisałam dużo na ten temat o o uczniach, którzy mają taki dom jak nasi bohaterowie, którzy nie mając nie mogą z niego wyjść nie wiem czy pamiętasz swego czasu w czasie pandemii był taki zakaz, który obowiązywał osoby poniżej szesnastego roku życia oni ani innym przez kilka albo i tygodnie albo dłużej nie będą mogli opuścić domu bez opieki dorosłego i Kate jak sobie wyobrażam, że w tej Polsce mamy dzieci, które po prostu ktoś, z których 1 dorosły, który jest obecnie w domu jest pijany albo w ogóle jest wyłączony nie zajmuje się kompletnie czymś innym to jak dziecko ma ma funkcjonować one skazane na to nas będą w butelce, z którego nie ma ucieczki więc, szczególnie że z tego co mówi np. prof. Bohdan Woronowicz to problem uzależnień przez pandemie się w wielu środowiskach pogłębił nie tylko ze względu na lęki niepewność, która towarzyszy od początku pandemii, ale również, dlatego że np. te osoby, których chodzenie do pracy jakoś powstrzymywał przed tym, żeby bić też w ciągu dnia rano przy pracy zdalnej Jerzy był osoby, które mogą sobie pozwolić to też pewnego rodzaju jest przywilej po prostu hamulce też puszczały ja nie wiem jak to było z tymi statystykami mógł się na nie powoływać czytam różne opracowania na temat picia z panem jedne mówiły żona się zwiększyło drugie mówiły o tym, że gdzieniegdzie się zwiększy, ale były takie osoby, które właśnie piły mniej boję musiało się konfrontować z rodziną na zamknięciu właśnie ta rodzina była takim hamulcowym, a więc myślę, że to było bardzo różnie natomiast na pewno tam, gdzie to uzależnienie się z takiej dramatycznej wykańczając c i osobą uzależnioną i osoby żyjące zmiana to musiałby mogą być mogło być dramatycznie AVA, a najbardziej myślę o tym braku możliwości ucieczki im wejścia, bo myślę, że i kilkoro naszych bohaterów mówiła naprawdę ta szkoła była taką oazą spokoju paradoksalnie tyle dziś mówi złego szkolenie, że no ten program taki nauczyciele tacy, ale naprawdę po prostu wiele osób też szkoła ratuje chociażby, dlatego że że mogą tam jeszcze po posiłek być może jedyny w ciągu dnia my takim rzeczom rzadko myślimy wydaje mi się nie interes mojej szkole moje dzieci podstawowej z urządzeń determinizm pokój pedagoga wyremontowany naprawdę bardzo fajnie to wygląda myślę sobie, że jest, gdybym miała taką możliwość jako dziecko spędzenia trochę czasu w takim pokoju w ciągu dnia nie mówię, żeby to mnie uratowało ale gdy miała takie miejsce, gdzie miała taką panią pedagog, jaka jest w szkole moich dzieci do kraju wiedziałem, że mogę przyjść i niekoniecznie opowiedzieć ze szczegółami o tym cała co wydarzyło się w domu łączą się wstydziła tego, ale po prostu pobyć z innym dorosłym, który nam nieżyczliwych zauważa mnie i jest zainteresowany tym co do powiedzenia NATO to byłoby już dużo powiedziała o tym wstydzie, który towarzyszy waszym bohaterom bohaterom, ale to nie tylko wstyd tych schematów jest więcej, które się te historie powtarzają tak jak raczej wolę mówić o jakim się w mianowniku, który łączy naszych bohaterów też nie wszystkich Bojan meta jak tłumaczył we wstępie książki my to jest dystansem traktujemy tda jako pewien syndrom nowo tak jak powiedziałem na początku psychologowie nie są tutaj zgodni jedni mówią, że taki zestaw stały c, który towarzyszy osobom, które się wychował w takiej Tomasz istnieje, a inni psychologowie mówią, że to jest za każdym razem indywidualna historia to bardzo dużo zależy od tego jak ten rodzic, który to rodzić pił mama tata czy temu odbiciu towarzyszyła przemoc czy było rodzeństwo czy był jakiś inny dobry dorosły w pobliżu, czego nie było, więc sens jako wolę nie używać słowa schemat, ale rzeczywiście szukamy tego wspólnego mianownika następuje bardzo bardzo często się pojawia wstyd za nos też rodziców, których wiadomo, że piją za ich zachowania jak jest wysoki za to kim samemu się jest on mam wrażenie, że niestety im trochę tak wrasta człowieka człowiek nie po prostu wstydzić tego kim jest, jakiego domu pochodzi mogą się odnieść do własnej sytuacji teraz w swojej okolicy, w której mieszkam teraz, który nie jest mój dom, w którym nie jest nam w butelce na szczęście spotyka sąsiadkę z dawnych czasów czy jest bloku, w którym się wychowałam no i powiem, że zaskoczeniem zauważyłam, że ten wstyd wam nie odrasta błyskawicznie, jakie widzę boja wiem, że ona w UE i pamięta i nie jestem w stanie tego przekroczyć, że już dzisiaj aż już nie mieszkam w tamtym domu jest zupełnie inną osobą i też mam na swoim koncie 5 różne osiągnięcia, ale też różne porażki, jakby nie nie musi się cały czas z tym do identyfikować jednak tego wstydu nie jestem w stanie przekroczyć, jakie widzę to to trudno jej się z nią rozmawia Edyta nie wynika, że moje jakiś takiej właśnie może być postrzegane, że jestem po prostu niesympatyczne przez nią myślę, że jest postrzegany, ale dla mnie to jest coś coś takiego, czego nie jest właśnie nam nie umiem inaczej, a więc decyzję o radiu na antenie napisałaś książkę dzieje się też w innych miejscach wstyd, aby inne mieście jego oswaja po prostu nie on mniej jest dalej, ale trochę się łatwiej rzeczywiście żyje z przynajmniej takie moje doświadczenie, jakie się też wypowie opowie na jakość i łatwiej na, ale chciałem jeszcze szukać wspólny mianownik ów, które łączy naszych bohaterów i to bardzo często jest tym nie zawsze tak jest, ale często niskie poczucie własnej wartości i to z zewnątrz może wyglądać kokieteria, bo często towarzyszy osobom, które naprawdę mają duże osiągnięcia zawodowe, ale też naprawdę mogą być dumni z tego co osiągnęli w życiu prywatnym, że nie powiedzieć tego schematu, które złożyły bardzo dużo czasu energii np. własną terapię właśnie o to, żeby jak bez dzieciom nie sprzedać tych historii rodzinnych czy też stać się innymi bardziej uważnym i rodzicami, a więc naprawdę obiektywnie są osoby, które mają mają się czym pochwalić, a mimo tego mimo tego miasto nigdy nie czują się z siebie zadowolony zawsze czują jakiś taką braki pustka jak się pomyśli o tym, że takie dziecko wrasta w domu wytworem jest albo niewidzialne pan albo właśnie jego emocje czy jego przeżycia są nieważne, ponieważ tutaj trzeba ratować osobę wierzącą trzeba się zaangażować w ratowanie, a przy okazji cię uratować jeszcze rodzica, który nie pije, bo przecież przeżywa przy okazji jeszcze się uratować rodzeństwa młodsze, które wiadomo jest młodsza, więc potrzebuje pomocy, więc to jest dziwne, że czyta się, że tworzy się taka konstrukcja osobowości, które nam po prostu nie wierzy przede wszystkim nie nie wierzy w to co czuje, bo nie ma takiego lustra, które mogłaby się przyglądać nie wierzy w to swoje osiągnięcia no bo one też nie nie spotykają się często jakimiś odzewem, a jeśli się spotykają to też pojawia się w kilku historiach służy tym rodzicom do tego, żeby się pochwalić tym, jakie mają wspaniałe dziecko natomiast co z tego się chwalą jak są nieobecni, a nieobecni są starzy piją no i więc to jest 1 wspólny mianownik innym też jest, ale też nie nie we wszystkich historyczna jest takie pewne czy poczucie osamotnienia właśnie przez to że, że bardzo często dzieci żyją same z tą świadomością, że rodzić pie często są delegowane do takiej roli opiekuna tej osoby nawet przez innych członków rodziny nie wiem czy pamiętasz historię Marcina jest taka scena, w której dorosłe wujek staje mówi do 12 letniego docent chłopcy co zrobimy mając na myśli oto co zrobimy swoją śpiącą mamą, a więc to jest jakieś takie totalne zaburzenie zaburzenie jak w kierunku działania jak dorosłe osoby proszą o pomoc dzieci, a więc to to powoduje też takie poczucie osamotnienia myślę, że lęk taki też ugruntowane nałożone poczucie bezpieczeństwa jest często tym co co łączy tych bohaterów, a naj też jak się analizuje taki jej funkcjonowanie takiego domu nad nimi, bo to jest rzeczywiście życie jak na bombie nigdy nie wiadomo co się wydarzy jak ten rodzic np. podejmuje próbę tego, że nie będzie 5 NATO nad tą niewiadomą, a jak długo ona będzie trwała, a ta i co się tam wydarzy się wrócić po lekcjach do domu, chociaż ze wspólnym takim mianownikiem, który mówi się stało, że te dzieci stają się takimi czujnikami, które są w stanie przewidywać bardzo drobnych gestach sytuacjach czy sposobie otwierania szafek kuchni co tego dnia może wydarzyć rozmawiałyśmy o wspólnych mianownika, ale siłą tej książki i tym co jest najbardziej proszący o książce jest to, że to są pojedyncze historie mają zupełnie inną siłę niż rozmowa o wspólnych mianownika, więc bardzo państwu polecam do ULC rozmowy z dorosłymi dziećmi alkoholików twoja książka tutaj zatem się do Agnieszki Jucewicz i Magdaleny szczecińskiej pytana przez wydawnictwo Agora nagle państwo kilka egzemplarzy książki proszę nas pisać dla własną TOK kropkę FM dla rosną pod Kruka tam wiatę rzadko mówię tutaj na antenie, ale myślę, że to jest w tym kraju lektura obowiązkowa i przeczytajcie dajcie się na prezent skorzystajcie z niej najlepiej potraficie sobie bardzo dziękuję za rozmowę moim gościem była Agnieszka Jucewicz dziennikarka gazety wyborczej współautorka książki bardzo dziękuję dziękuję państwu za wysłuchanie bądź dla siebie to się ja nazywam się Zuzanna Piechowicz za chwilę moim gościem będzie Jacek Hołub porozmawiamy o książce beze mnie jesteś nikim przemoc Polski dom do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: DOBRA TERAPIA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA