REKLAMA

Katastrofa klimatyczna i stosunek ludzi do przyrody w opowiadaniach Dominiki Słowik

Kultura Osobista
Data emisji:
2021-09-27 11:40
Audycja:
Czas trwania:
16:09 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska Dominika Słowik pisarka jest dzisiaj gościnią kultury osobistej Witaj serdecznie dzień dobry bardzo miło pomogli nagrodzonej paszportem polityki, ale tak naprawdę po 2 powieściach, bo wcześniej wspaniale przyjętym atlasie do gender odsłania jako autorka opowiadań, bo przede mną twoja najnowsza książka, czyli samosiejki wydane przez wydawnictwo literackie w tej formie, jaką znalazłeś ulga, jaką może trochę tak Rozwiń » prowokacyjnie spytam niedogodność pisarską jednak trochę przewrotnie powiem, że dla mnie pisanie opowiadań było w pewnym sensie znacznie trudniejsze niż pisanie powieści uważam, że opowiadanie to jest bardzo wymagająca forma i wiadomo jeśli bierze pod uwagę są kwestią czasu to opowiadanie przez szybciej nie ma co ukrywać pod tym względem jest łatwiejsze, ale sama forma opowiadania wydaje mi się w pewnym sensie bardziej obniżająca powieść może mieć w sobie tyle odnóg i powieściowej masy fabularnej PiS-u zawieszenie, że jakoś tak łatwo się w tym umożliwić może też człowiek ma więcej czasu piszą, żeby się w tym w tym Mości i znaleźć jakieś takie dobre miejsce na swój głos, a w opowiadaniu mam wrażenie że, że ja przynajmniej, że była bardzo odkryta, kiedy pisałam o efekty były samosiejki same się wystrzały czy jednak właśnie, pisząc zimowy liczyła, że w tej opowiadań owej narracji wyraziście jako pisarka inaczej tego inaczej potrzebowała 6 samosiejki rzeczywiście pojawiło się już przyjmowali bardzo dobra intuicja, ale one się bardziej pojawiły jako temat niż jako forma po samosiejki, a wszystkie teksty wypływają z takiego szeroko pojętego wątku katastrofy klimatycznej to jest temat jest ze mną już od bardzo dawna, a zimowy jedna z części książki nazywa się antropocen, a jeden z głównych bohaterów swoje lęki bardzo sytuuje takich objawach zmiany klimatycznej, więc to jest coś ze mną bardzo długą jest ze mną od dawna w lekturach, więc miałam poczucie, że w jakimś sensie jest w tej książki przygotowywałam najdłużej ze wszystkich moich książek, mimo że jest chyba najkrótsza, więc kiedy zaczęłam pisać to też to było takie poczucie, że nareszcie, że to jest moment najwłaściwszy natomiast sama opowiadania trochę chyba wynikały z dynamiki tego, że wcześniej napisałam 2 powieści z czego 1 była gruba i była też bardzo czasochłonna miałam poczucie że, że pisanie kolejnej drugiej prozy jest trochę kontra produktywne, że nie zrobił nic nowego, że trzeba trzeba się wysilić i poszukać jakiejś innej formy wyrazu i i opowiadania zawsze dla mnie było wyzwaniem tymczasem jest dziś dostaje zamówienia na opowiadania o jakiś czasopisma czy portali dla mnie zawsze było ogromne wyzwania potrafiłam się tak nad takim opowiadaniem bardzo długo zastanawiać ciężko mi było się do nich zabrać jakoś nie potrafiłam przeskoczyć w czasie pisania to długi proces na krótką formę mający takie poczucie taką ambicję sobie, że chciałabym spróbować opowiadań rzeczywiście tak jak powiedziałaś bardzo klimatyczne są tak powiem dwuznacznie twoje opowiadania raz upał oraz mroźna zima śnieg oraz plaża skąpana w słońcu z sinicami w tle i ważny bardzo o tym chciałabym z tobą porozmawiać jest w tych opowiadaniach oczywiście nasz stosunek do przyrody do roślin tak wydaje przede wszystkim trochę być wcieliła opowiadania to co Urszula Zajączkowska botanika i poetka stara się przekazać nie dopasowujemy świata do siebie dajmy przyrodzie naturze wolną rękę tak tak to co mówi Ula jest mi bardzo bliskie jej książka patyki badyle lepszy wiersz, ale też napisała piękną prozę właśnie potem, że rośliny te są niezależne byty, a nie przedmioty pokrótce rzecz biorąc, o ile podmiotowość zwierząt zaczyna się pojawiać w ogólnym dyskursie powoli przebija do mainstreamu to w przypadku roślin nawet nasz język takie odbudowuje, bo one były rzeczami jedno z opowiadań ma tytuł wegetacja nie przez przypadek, bo to słowo wegetacja oznaczający roślinne życie jest jednocześnie dla nas synonimem skrajnej pasywności, kiedy się mówi o człowieku roślinie się mówi o kimś, kto jest pozbawiony prawie właściwie wszystkich procesów życiowych właściwych myślące czujące człowiekowi i mnie w tym opowiadaniu właśnie zupełnie na odwrót to wegetacja jest i jestem czym jest naprawdę, czyli niesamowicie bogatym wszechświatem zanurzonym w zupełnie innym rodzaju zmysłów dzięki takiej decyzji wysp książka, do której ja bardzo dużo czytałam różnych lektur i wyższą od takiego zwykłego logicznego kierunku to znaczy najpierw czytam mnóstwo książek, które analizują naukowe fakty związane z katastrofą klimatyczną, czyli perspektywy jak naukowcy prognozują, jakie zmiany będą zachodziły, gdyż to dramatyczne tekst w rzeczy i w pewnym momencie jakiś taki naturalny sposób te moje lektury nie do końca intencjonalnie jakoś tak mi wyszło, że zacząłem czytać bardzo dużo książek właśnie z tzw. niemal stadium, czyli o zwierzęta, ale też roślinach i takich koncepcjach, które kielczanie pierwsze słyszy mogą się wydać rewolucyjne, ale są bardzo sensowne logiczne czy zwierzęta mają kulturę czy rośliny mają język moja odpowiedź na pytania tak i tak no właśnie do dla mnie nad tymi opowiadaniami też wisi takie pytanie jak zyskać jak my ludzie moglibyśmy zyskać albo jak moglibyśmy w ogóle zrozumieć tę inną perspektywę natury mamy cały czas spłacamy naturę przyrodę w te swoje człowieczej mamy i chodzi o to jak jak wyjść z tego impasu w g to bardzo ciekawe mam takie poczucie, że coraz częściej sobie ludziom, z którymi rozmawiam w kulturze osobistej zadaje pytanie pytanie też, które pada wegetacji zapisałam sobie, bo ono właśnie też to jakby bardzo ładnie streszcza czy tylko po zmierzony ludzką miarą powinno się nazywać czasem bardzo cieszy, że rzekła wywołać to zdanie ponoć się z bardzo bliskie ja tak właśnie sobie o tym myślę, że przede wszystkim staram się wyjść z tej anty tezy nie uważam, że takie dyskusyjne przeciwstawianie człowieka naturze ma w ogóle sens człowiek jest częścią natury i samosiejka występuje duża przekroczeń dużo różnych anomalii, a złamania norm reguł, które zmuszają i bohaterów i mam nadzieję Czytelników do próby zamazania tej granicy przejścia przez nią odnalezienia się w w nowym porządku, które niekoniecznie nowo warzywo to jest właśnie może ten właściwy porządek i w zastanawiałam się nad tym co jest zresztą teraz taki modny temat i bardzo słusznie w w sztuce to znaczy perspektywy poza ludzkie jak opisać świat z perspektywy zwierzęcia rośliny czy bakterii i i wiem, że ktoś może uśmiechnąć jak to jak to słyszy, ale zdaje sobie sprawę pewnej to pilności takiego założenia, że jesteśmy jesteśmy osadzeni w naszym konkretnym ludzkim zestawie zmysłów ludzkim pojmowaniu świata, a uformowanym przez taki unijny system nerwowy, a więc pewne przekroczenia są niemożliwe, ale jednocześnie ja wierzę, że człowiek jest obdarzone taką kreatywnością taką siłą umysłu, że jest w stanie bardzo wiele rzeczy mimo to zrozumieć albo spróbować wyobrazić albo przynajmniej nakreślić pola, które są dla niego niedostępne je szanować zamiast zamiast projektować tam siebie czy jakieś swoje własne interpretacje, które sąd po centrum czy tak musimy trochę ustąpić to zdanie wypowiedziane też przez bohatera bohaterki opowiadań już w tej chwili nie pamiętam jest trochę kluczem do wszystkich historii też tak mi się wydaje kluczem do tego, o czym mówisz chciałabym jeszcze wspomnieć opowiadanie kwarantanna, którego bohaterka podczas pandemicznego lockdownu ćwiczy jogę i udaje się w końcu wykonać figurę psa z głową w dół i pomyślał czytając to właśnie opowiadanie, że wiele rzeczy, które wydawały się może jeszcze kilkanaście miesięcy temu niemożliwe dzisiaj możliwe są i nie zdziwię się jak za chwilę komuś naprawdę wyrośnie z nosa Fasolowej pną się też sobie tak komisja może być fikcją wyprzedziła rzeczywistość, bo śnieg prawdopodobnie pewnej zimy nie spadnie tak jak w opowiadaniu śnieżyca wtedy co weźmiemy twoje opowiadania do ręki fikcja zmieni się literaturę faktu to jest oczywiście swoją drogą niesamowite jak bardzo twoje opowiadania potrafią te granice zatrzeć już teraz, kiedy śnieg jeszcze co jakiś czas się pojawia, a ja w ogóle lubię myśleć o tej książce jako moje najbardziej współczesnej książce, mimo że tam pojawia się sens większe i jakieś takie wizje przyszłości i nieco wystąpi na morze, ale na mnie w zmowie to jest najbardziej moja bieżąca współczesnej i zaangażowana książka do tej pory zajmowałam się raczej taką perspektywę niedalekiej przyszłości jakimiś takimi rozliczeniami z niedawno upłynie tym w wyższym festyn twór niedawno minionym czasem rzeczywiście samosiejki i dla mnie, kiedy pisałam były bardzo współczesne i zresztą są tam opowiadania coś, czego ja nigdy do tej pory nie robiłam, ale są tam 2 teksty, które są bardzo mocno biograficznym w sensie, że opisujesz swoje przeżycia czytamy w jak można się domyśleć, które to są opowiadania, ale takiego się ostatnio sobie postanowiłam, że nie będę pytać te wątki autobiograficzne tak często, bo czy to tak naprawdę ma znaczenie, chyba że dla ciebie nie uważam, że to jest bardzo wdzięczna, że postęp właśnie zadawać tego pytania, bo pamiętam, że zimowity pytania nie mówię rzeczy irytowały, ale jednak już rundę pewnie mnie irytowały pewnie słusznie odczytała, bo to było pytanie ja mam wrażenie, że przyjmował już tak często nie padało, ale przy mojej pierwszej książce pana bezustannie się w klasie i zresztą niedawno rozmawiałyśmy o tym też z Margo Rejmer, która jest prezeską dziennikarkom i tak porównywać swoje doświadczenia, że właśnie, a zwłaszcza, kiedy zaczyna się pisać to jakoś tak wszyscy bardzo chcą odnieść dopisanie do biografii autorki, bo jakoś tak złożyło, że nagrody są świadczenia autorek i ja miałam własną takie poczucie, że ktoś zakłada, że ja tego nie mogła wymyślić i mnie to taki coraz silniejszy sposób irytowało, kiedy w kółko musiałem wyjaśnić że, że proza to proza nie moje życia dlatego bardzo pilnowała przy drugiej książce, żeby tam możliwie nie było żadnych śladów autobiograficznych, a przy trzeciej już chyba dalej tam, gdzie wymyślono jak i pewnie tak no i ja rozumiem, skąd się bierze i jeśli ktoś ma potrzebę wiedzy na temat tego czy czy dany pisarz wszystko wymyślać gdzieś czerpie z własnych doświadczeń ja ja rozumiem i też miewam tak przy niektórych książkach, że jakiś sposób zasadzenie tego doświadczenia w rzeczywistości inaczej wartościuje natomiast perspektywy pisarki no tak odpowiadania na to pytanie przez kilka lat było w pewnym momencie irytujące, ale też widzisz chyba nie na tyle, żeby mnie zniechęcić do takiej wycieczki wreszcie, kiedy poczułem się gotować się pojawiły w książce rzeczy których, który wcześniej bardzo unikała pojawić nawet moje alter ego w jednym z opowiadań co jest dla mnie czymś takim właśnie przekroczeniem wyjścia ze strefy pisarskiego bezpieczeństwa to w takim razie ja zachęcam państwa, żeby szukać również tych tropów w opowiadaniach Dominiki Słowik samosiejki jeszcze tylko mam takie pytanie na koniec, bo świat, które opisujesz jest, zaczynając od pleśni, które często występuje w tych opowiadaniach kończąc na na przypalonym biszkopt chociażby jest światem pełnym zapachów smaków czasem śmierdzi jest po prostu 1 wielką pułapką na zmysły obiekty odnajduje w sobie te smaki zapachy zmysłowa odczuwania jak wiesz co z nimi zrobić to to jest dla mnie bardzo ważna warstwa rzeczywiście w tej książce po wynika z wynika z mojej próby przekazania, że to jak my oglądamy postrzegamy świat z perspektywy ludzkiej nie jest jedyną możliwą wersję tego świata, kiedy człowiek zaczyna czytać o tym jak funkcjonują przez ośmiornicę, które mają zupełnie inny układ nerwowy niż kręgowce i np. tak upraszczając bardzo ośmiornice potrafią patrzeć całą swoją skórą ich ramiona podejmują w pewnym sensie niezależne decyzje i mają można by nazwać kilkoma ośrodkami myślenia albo zwierzęta, które mają zmysł elektromagnetyczną czy rośliny, które potrafią się komunikować za pomocą substancji chemicznych są wszystko takie aspekty rzeczywistości, które wydaje mi się fascynują człowieka, ale nie było nigdy osadzone na ziemi tylko znajdowały ujście w sens fiction i wyobrażenia pozaziemskich mi szczególnie bliskie są np. koncepcje filozoficzne zawarte w książkach Lema, gdzie on bardzo mądrze pisze o tym jak może wyglądać to poza ludzkie to jest wciąż kostiumie takim kosmicznym, ale to nie jest takie bliskie właśnie wizji roślinności albo grzyby albo roju, kiedy on w Solaris piszą wielkim myślący morzu, a bodaj w nie zwyciężony właśnie o roju, który jest funkcjonującą istotom, więc dla mnie ta obfitość zmysłowości to też jakaś taka próba uchwycenia tego jak głębokie bogactwo tkwi w świecie, które nie jest dla nas dostępne, ale sama świadomość tego, że żona tam jest wydaje mi się zmienia zupełnie nasza perspektywa samosiejki i Dominiki Słowik wydawnictwo literackie polecam państwu wybrać się klimatyczną podróż podróż pełną zmysłów seksualności pełną może tak jak Dominika powiedziała również anomalii bardzo warto bardzo dziękuję Dominika za to, że zgodziła się przyjąć zaproszenie do kultury osobistej dziękuję bardzo, do usłyszenia Marta Perchuć Burzyńska dziękuję za pomoc w przygotowaniu programu Pawłowi Korzeniowskiemu teraz czas na informacje w TOK FM Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA