REKLAMA

''Głód. Pamiętnik mojego ciała'' Roxane Gay

Poczytalni
Data emisji:
2021-10-02 17:00
Audycja:
Czas trwania:
25:49 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
sobota kilka chwil po siedemnastej zaczynamy poczytalny w radiu TOK FM, czyli nasz radiowy klub książki miejsce wymiany uwag na temat książek, które zwróciły naszą uwagę spotykamy się w różnych redakcyjnych składach by w nieformalnej atmosferze najzwyczajniej w świecie porozmawiać nie jesteśmy krytykami literackimi lubimy czytać po prostu nazywam się chrypka kurz dzień dobry państwu od razu zapowiem, że dziś mamy bardzo ciekawy zestaw książek uważam 2 pozycje z Rozwiń » ostatnich miesięcy, które odbiły się szerokim echem na świecie, a chyba zupełnie innych powodów każda w trzeciej części porozmawiamy o nowej książce Stephena Kinga bili Samar, ale to za jakiś czas na razie jest ze mną Katarzyna Murawska dzień dobry dzień dobry, a na etapie już dzień dobry dzień dobry na łączach Paulina Nawrocka dzień dobrem dzień dobre, a przed nami książka głód pamiętnik mojego ciała autorstwa Roxanne GI w przekładzie Anny Dzierzgowski wydana książka w Polsce przez wydawnictwo cyranka getta autorka pochodząca z Haiti pisząca w stanach Zjednoczonych aktywistka feministka uważana za jeden z najważniejszych najbardziej wpływowych głosów literatury amerykańskiej w tej chwili głód to prawdopodobnie najbardziej osobista książka autorki do tej pory na, w którym w, której to gej opisuje swoją relację ze swoim ciałem relacje nieszczęśliwą Boga jest osobą otyła otyłość ma swoje początki jak tłumaczy autorka traumatycznych przeżyciach czasów dzieciństwa i gej rozlicza się tym jak traktuje swoje ciało jak ciało jest postrzegane przez innych jak ona sama postrzega buduje takie próby znalezienia relacji między ciałem, a psychiką obie strony jak ciało wpływa na psychikę jak psychika wpływa na ciało głupia zadać teraz pytanie, ale trzeba zadać, ponieważ są poczytalni jak wam się czytało niestandardowo ja Paulina przeszła etap ruch Jasną, a tak ambiwalentny im w ta ambiwalencja wynikała z tego, że wiem, że czytam dziennik, że pamiętnik i i też kwestia relacja, gdyż część stosunek do własnego ciała natomiast ciężko było czytać, bo nie nie rozumiałem niektórych znaczy dla mnie niezrozumiałe były niektóre zdania nie w sensie, że nie rozumiała literalnie tylko były dla mnie niejasne Conana wynikały widziałem bardzo duża sprzeczność bardzo dużo konfliktów takich wewnętrznych, które by właściwie co co co taki mały rozdzielali, kto pojawił się kolejny albo 1 zaprzeczył poprzedniemu i z tym znaczy to stanowiło dla mnie problem autorkę mojego ciała, a jednocześnie to jest w nawiasie to jest taki, jaki leitmotiv tej książki, że jakby ona bardzo oddzielone i z tym był dla mnie kłopot, że on nie jest w swym ciałem, że jakaś ona jest jakieś ciało, które jest grube i tutaj może używać takiego określenia nas akurat nie ma żadnego tego możemy mówić po prostu bardzo dużej otyłości oraz po prostu gruba i jesteś bardzo wysoka akurat na to też było dla mnie tym co mnie dziwiło pana ma 90cm wzrostu, a i tutaj w ogóle nie ma nie ma żadnej relacji do tej w celu co do swojego wzrostu do swojej wysokości natomiast jest tylko do szerokości, a niewiele jest kobiet tak wysokich cen dużo mówić było trochę wysokości, aczkolwiek rzeczywiście była na drugim planie, ale to jest coś na czym ona nie mogła zapanować nad wysokością tam się wydaje, że stan się bierze jednak gdzieś w jaki sposób możesz kontrolować masę swojego ciała w jaki sposób możesz go nabierać możesz tak z niego zrzucać tutaj wydaje się, że to jest akurat ten, że nota wartość na tym oczywiście, że w, ale jeszcze namieszamy językiem bez przesady tak tak ale jakby na całość postrzegania osoby, którą widzimy to to jest bardzo wysoka kobieta tak jeździe na lepszy niż dodatkowych kilogramach natomiast najmniej do pierwszej zdziwienia, że już oderwą się głośno było dotyczyło tego, że jej umysł jest bardzo rozdzielone od jej fizyczności to ja Morawska, kiedy tam, że też zmian dużo ambiwalencję czytając tę książkę i też, gdy kończyłam 1 rozdział miałem wrażenie, że coś może już rozumiem, że jestem bliżej autorki jakoś właśnie tak czuję, że wiem, o co chodzi czytałam kolejne i znowu nic nie wiedziałam, ale ta ambiwalencja też wynikała z tego, że postrzeganie ciała otyłość to jest i ja doświadczałem tego, że jak duże mamy w sobie jakieś przekonania kanony ona też dużo pisze właśnie właśnie swoim ciele o jego wielkości i relacji z kulturą ze społeczeństwem jak popkultura kulturalni ludzie wpływają na jej ciało jak on roszczą sobie prawo do tego, żeby o tym ciele się wypowiadać jak też na nią wpływa na jej stosunek jej relacje z ciałem i czytając książkę uświadamiam sobie jak silne właśnie też mam różne przekonania i próbowałam się łapać na swoich murali gmach na na tym, kiedy ja Medyk realizuje postrzeganie ciał różnych swojego innego, więc z 1 strony z kimś siły próbą zrozumienia, a z drugiej strony też niezgodą czytałem jakąś oceną autorki bardzo prawo procesowe łam to sobie było dla mnie była to dla mnie trudna lektura szkolna jak miasto właściwie mogłabym się podpisać potem powiedziała Kasia, bo też tak nam, że jak co do samo czytanie proces czytania taki trudny w różnej mocy z różnych powodów właśnie trochę przez to konfrontowanie się własnymi przekonaniami, które wbrew np. ktoś myśleniu o sobie jako osobie bardzo takiej otwartej na różnorodność inność zarówno w w każdym zakresie, ale jednak mam takie, że okej dobra o tym nie pomyślałem albo np. tu, gdzie skłaniam się jakiś automatycznej ocenie i jakby była to 1 płaszczyzna, czyli taka właśnie konieczność konfrontowania się, z czym nas z takim swoim podejściem też ludzie grupy po prostu w wielu aspektach ta książka była dla mnie taka trochę nie utworzy mająca możecie otwierająca oczy nam na problemy trochę to przedstawienie tej czy cudzej perspektywy tak wielu aspektów jakich człowiek myśli np. jakie problemy, jakie problemami taka osoba, która waży tak duża mierzy się w szpitalu czy restauracji, gdzie nie ma żadnego krzesła myślę, więc samolocie o tym wszystkim osoba ta 1 płaszczyzna druga była no taka trochę chyba osobista taka zmuszająca mnie też do przyjrzenia się z własnej relacji z ciałem i trochę też to był taki drugi biegun czytających książki takim mam wrażenie nawet trochę przeze mnie nie chciano, które ciężko też było uciec i to wszystko sprawiało, że naprawdę no męczące emocjonalnie była dla mnie ta książka, chociaż nie żałuję, że ją przeczytałem tak może potem, a ja słucham i moje zarzuty wobec tej książki bledną, kiedy słucham zaczynam sobie dni o nim myśleć i inne pewne nieścisłości i takie wewnętrzne sprzeczności, o których mówiła Aneta są na mnie teraz bardziej zrozumiały jak sobie o tym myśli tych 8 minut, odkąd rozmawiamy, a mianowicie wydaje się, że są niezbędne jeśli rzeczywiście podchodzimy tak szczerze do tego tematu autorka podchodzi szczerze tego tematu bo gdyby miała jasne postrzeganie swojego ciała to prawdopodobnie nie byłoby tej książki i ewentualne pogodzenie i to oddzielenie się od ciała by nie nastąpiło, dlatego że byłaby tym ciałem prawdopodobnie jednością i zgadzała się na coś na coś by się nie zgadzała, ale miałaby tego jasny obraz w momencie, w którym ona rzeczywiście na zmianę swojego ciała nie znosi nienawidzi przeszkadza, a czasem też by szanuje jest z tego dumna podkreśla też trochę na marginesie troszeczkę obok swoje swoje inne inne przymioty, których jest dumna, z którymi czujesz się miejscami szczęśliwa co daje nam taki rzeczywiście wgląd w głowę osoby, która no, która mierzy się takimi z takimi takimi problemami jest zdawałem sobie sprawę, że we mnie tkwią stereotypy i gdzieś tam może nie tyle stygmatyzuje zwracam uwagę chociażby na rozmiar jest niezależne ode mnie, bo tak jak mówi jestem wychowywany w popkulturze, która promuje takiej ani inny obraz ciała jestem gdzieś wychodzę z domu z pokolenia z takiego mówienia, które słyszałem od najmniejszych wad, że jeśli ktoś jest większy to jest bardziej to może to może być bardziej chory to ma trudności z poruszaniem się to jest strefa ze sprawy angażowałem to też prawda, ale w związku z tym dobrze tam przykładam na swoją opinię na temat ludzi i rzeczy to jest opinia czy stwierdzenie, ale nie przykłada opinię na temat swych ludzi np. zrobić oczywiście świadomie, ale w momencie, w którym widzę kogoś otyłego może się nie pojawić taka myśl, że ten człowiek w cudzysłowie powinien siebie zadbać tak właśnie, że to nawet jeśli to jest fakt także soboty nie wiem częściej mają miażdżycę tak to czy to daje mi prawo do tej oceny i do zarządzania i mówienia, że ty zadbaj o siebie schudnie zarządzania ludzkim innym ciałem, tym bardziej że Roxanne GI mówi o tym, że ona w pewnym momencie używała swojej wagi po to, żeby jakoś poradzić sobie z innymi rzeczami, których na razie nie będzie mówi być może będziemy później, ale to były mechanizm obronny własnego i wzięcie się za siebie to było paradoksalnie przytyć ani ja nie zwrócił na to uwagę właśnie, że ona w tym kontekście wzięcia się zaś za siebie to nie jest chyba nie jest chyba myślę, że już w tej chwili takich uwag wejść coś zrób zatroszcz się tak dalej natomiast faktycznie i raczej chyba się nie spotykaliśmy, bo BenQ szans również szantaże to jest wyraźna wizja bankowa znaleziono przepraszam nie analizuje właśnie się borykają się na każdym kroku na żywo w internecie na ogromną sławę absolutnie nie moja ambiwalencja dotyczą np. badam konkret rock chciała być niewidoczna z jakiegoś powodu jako kobieta chciała być widoczne chciała zniknąć, a jednocześnie, gdy była widoczna i wykreśleniu patrzy była strasznie wściekła i chodziło o tego typu konflikty chciałaby, żeby nikt nie dotykał, po czym następnym rozdziale mówi, że nikt nie chce dotykać, że wydatki nie to my to PMI czy też obrzydliwe, że to jest wstrętne i że dlaczego ktoś się w ogóle tam siódmą z nie chcący czy chcący ramieniem niechcący nadepnął na stopę czy zastanawiałam się 3 osoby nikt nie wie czy jakby no na wszystkich dajmy na to użyję takiego określenia mieszczących się normy no to ludzie poszukują też ludzie następują na stopy też dla niektórych jesteśmy niewidoczni, bo ktoś idzie chodnikiem jest zatopiony we własnych myślę, że nie wie, gdzie idzie, ale niektórzy ludzie reagują na różne bywa inaczej wydaje mi się, ale to urodziny tak reaguje wrócimy do tego kilka chwil po skrócie informacji rozmawiamy o książce rock Angel głód rozmawiamy w składzie Katarzyna Morawska Paulina Nawrocka Aneta Pytrus Filipka kurz za kilka chwil kontynuacja druga część audycji poczytalni przy mikrofonach cały czas Katarzyna Morawska Aneta Pytrus Paulina Nawrocka i Filipka kurz dzień dobry państwu jeszcze raz rozmawiamy o książce Roxanne GI głód przełożonej przez Annę Rogowską i wydanej w Polsce przez wydawnictwo cyranka mamy różne problemy z tą książką, aczkolwiek każdy wydaje mi się trochę innej niektórzy większe niektóre mniejsze, ale chyba nawet dobrze to jaki jeśli jeszcze mogę powiedzieć trochę o swoich opiniach, gdyż ta część pamiętnika ASCO osobista ona się rzeczywiście dosyć szybko w tej książce wyczerpała przy tej całej ambiwalencji przy tych zmaganiach autorki ze swoim ciałem począwszy od wieku nastoletniego po piątą dekadę swojego życia to tam, chociaż następowały pewne procesy oczywiście wszystko kręciło wokół wokół kilku punktów natomiast rzeczywiście to, o czym mówił jeszcze wcześniej kulturowe by wpływ kultury na ciało zostało w tej książce dosyć dosyć dosyć fajnie przedstawiony i toteż perspektywy aspektów, o których nie miała pojęcia, bo wiadomo, że telewizja, że muzyka popularna, że wzorce ciała, które są nie osiągalne dla dla normalnych dla normalnych ludzi lansowane przez modelki aktorki piłkarze to wszystko funkcjonuje, ale relacja Roxanne GI szyi programami kulinarnymi była dla mnie niezwykle ciekawa i rzeczywiście i relacja z przestrzenią miejską coś, o czym o czym, o czym nigdy nie myślałem, która też wraca jak refren to była ogromna dodana wartość tej książki, tym bardziej, że to jest dzięki tej osobistej relacji, jakkolwiek z kłopotami przyjmujemy dzięki osobistej relacji autorki jak bardzo bardziej wierzę w to i obserwacje dotyczące reszty świata takie tutaj mam podobnie jeśli chodzi o zaufanie do tego jak widzi nawet nie popkulturę moim zdaniem kulturę współczesną tak szeroko tak bardzo szeroko i i to ile jakiś drobnych problemów nawet nie wiem nie wiem problemu wyzwaniem jak to określić ona dostrzega, na której wcześniej nie zwracałam uwagi co wiem dla mnie jest normą oczywistością dla niej dla niej przestaje być chodzi o właśnie przestrzenie publiczne, więc tutaj one rozszerzyła natomiast mam wrażenie, że tam jest jeszcze 13 trzecia warstwa tej książki jest jej pierwsza to wystarczy powiedzieć my też mam wrażenie, że szybko wyczerpały to jest relacja z własnym ciałem z czego wynika to było dla mnie niezwykle ciekawe druga jest kultura, ale trzecia to jako funkcjonuje ze swoją bliską społecznością ludzi z rodziną z przyjaciółmi z osobami bliskimi i ja też zmian tutaj na tym polu większe trudności, żeby ją zrozumieć, żeby ich zrozumieć te sprzeczności, bo w sprzeczności są ludzkie jest ciekawe żona jest taki sposób opisuje pokazuje wrażenie jestem spójna, ale też pozwala sobie nie być spójna natomiast jeśli chodzi o jej relacje z bliskimi rodziną w kontekście ciała, ale też kontekście traumatycznych wydarzeń to zupełnie nie wiedziałam, czego ona co ona chce przekazać w tej książce tak też tej czułam niemalże zakłamanie jakieś, a ja właśnie, a jeżeli się najlepiej czułem się częścią i najbardziej rozumiałem Paulina przepraszam trwają ich nie boję się zastanawiam, jakby miałam takie poczucie, że ona nie wiem to nikt nie powinien był zamysł tej książki nie było to, że ona ma przedstawić jakieś spójne stanowisko żyłem z jakich wniosków to jest po prostu szczera osobista opowieść najpierw traumie potem o potrzebie akceptacji pewnych próbach radzenia sobie z tym i tych sprzecznościach, które też nie są odroczył mówiła Aneta tuż przed samą przerwą, że na jedno mini rozdziale mówi to za chwilę właściwie stawia sobie opór, ale dla mnie to jest właśnie ty byś trochę wielkości tej książki żony są po prostu tak brutalnie szczera, że sama ma trochę bałaganu w głowie mam wrażenie, że może, toteż ta książka trochę miała dla nich funkcję terapeutyczną, bo to nie jest opowieść osobie, która ma przepracowane świetne relacje z ciałem co powyższe sąd, który mnóstwo złości do siebie samej świata i nieukończony ciężki z przekonaniem, że one wszystko Super poukładane ja mam wrażenie żony ciągle jest trochę, jakby w takim procesie akceptowania siebie dla siebie samej idei świata tak i mieli nie wymierzyli Kasia nie na poprawę zrozumiał, że można myśleć jak jego żona mówi miałam cudownych mam tu wspaniałych rodziców moi rodzice poświęcają bardzo dużo czasu każdą sprawę przekazujemy przy posiłkach i ja bardzo zdrowo i robimy wszystko nie są cudowni bardzo mnie kochają bardzo czekają i o czym mówi wróciłam do domu nie mogą powiedzieć i to już w tym momencie, ale ACo z, dlaczego w pełni rozumiem, ale absolutnie rozumiem no ale to ten fakt to, że coś co innego jak rozumiecie no masz masz oparcie w rodzicach z 1 strony rzeczywiście wierzy w to, że Rze, że Rze, że o wszystkim możesz porozmawiać, ale nie o tym by to się zdarza to dla mnie naturalne to było dla mnie naturalne lekko dzieciaka, że ja byłem pewien, że moi rodzice nie kochają i że gdzieś tam próbują na swój sposób nie zrozumie co jest niemożliwe ze względu na różnicy wieku naturalnie zupełnie inne realia, w których byliśmy wychowywani ale kiedy dochodziło do pewnych rzeczy, o których bardzo potrzebowałem komuś powiedzieć nie mówię to takich dramatycznych rzeczach jakich mówi Roksana Gaj to nikt nic nie nie były w stanie i w sumie z niektórymi rzeczami i najbliższymi taką relację tej pory, że muszę najpierw dosyć mocno przepracować pewne rzeczy, które się za nie wylewają, zanim je komuś rzeczywiście powie nieważne jak bardzo bym ufał tej osobie, chociaż oczywiście teraz jest na posiedzeniu, kiedy jesteś dzieciakiem, kiedy tykać coś tak strasznego co pchnęło ją, więc tutaj te rozumiem rozumiem zagubienie kilku nastolatki która została zgwałcona tak no tak jak powiedzmy powiedzmy o tym, bo żeśmy tego unikali, ale to jest dziś bardzo ważny temat również tej książki, od którego ten głód się właśnie zaczyna, więc by potrafi sobie wyobrazić, że jest to tak trudne, że człowiek jest tak straszliwie pogubiony, że choćby nie wiem jak wielkim poparcie ze strony innych ludzi nie wstaje, a wspomniałeś właśnie mówiąc o sobie przypomnę, że tak odnosimy tutaj w lesie to do siebie też wniosek do odzieży przepracowuje i potem to trwa tak, ale ona tym rodzicom nie powiedziała weź świni Radia no oni dojrzeli oni nie czytali artykułów ani ktoś im dał jej artykuł sam moment mija czas moment miano ja o tym myślę też z perspektywy osoby, które może towarzyszyć 3 do mogę mieć w swoim otoczeniu blisko albo daleko osobę, która mierzy się różnymi problemami, ale też właśnie jeden z problemem otyłości i jak czytałam ją dała mi doświadczenia jej przeżycia to ja z pozycji kogoś, kto może towarzyszyć będzie blisko człowieka totalną bezradność, bo mówi dostała wszystko jednocześnie nie mogłam dostać tego, czego potrzebowałam nie potrafiłam powiedzieć jakoś te relacje też w dzieciństwie tak oczywiście mówi były wspaniałe książkowe ciepłe bliskie natomiast później to się jakoś zaburza też, więc ja czytając to jakoś miałam w głowie bezradność i takie przekonanie, że w takim razie nic się nie da jakoś nie mogą tego przyjąć ich baza to wywoływało jakiś opór we mnie czytając tę książkę ja musiałem poradzić się znalazła wyjaśnienia tej sytuacji, a my się wydaje, że czasami Sienie da poproszę o wymuszenia na, a tak jak ja bym nie nie, jakby to takie jest na pewno dziwaczne, bo taka fantazja od razu zastrzegam, że to nie jest tak, że próbuje też, ale na swój własny użytek czytania przyszła taka myśl do głowy, że trauma była 1 rzecz, czyli w tym gwałt, którego doświadczyła jako młoda dziewczyna dziewczynka właściwie, a drugą coś takiego zupełnie innego środowiskowego trauma tzw. dziedziczona, którą wiemy, że coś takiego już jest to, że ona była czarną dziewczynką z bardzo majętnego domu i to i one sobie też jakoś z tym bardzo majętnego domu to się też kobietę przewijało tak socjologicznie, że patrzył, że jest czarny, żeby nie nie jest i inne świetnej szkole na świat na Uniwersytecie i wszyscy myślą, że ktoś nam nie złożył, a to nie my rodzice byli po prostu tak zamożni i opłacili, jakby to ETO, a i tak tego typu trauma musiała być też wcześniej, zanim ona doświadczyła tego czy też coś takiego nie umiem tego nazwać, ale mam nadzieję, że zrozumiale wypowiedział, że to jest tak Jerzy oznaczało, że nie przystaje też do tej do do społeczności szerzej rozumianej tak też miałem wrażenie ten wątek się pojawiały, ale nie jak nie czułem, że jakoś bardziej rozbudowywane Gott tak to niedopasowanie do swojej społeczności czy też szkolnej pilne, ale później też zawodowej, które można jakoś musiała sobie jednak musiała chciała sobie poradzić pojawiał się to też było coś w moim odbiorze ważnego, które jakoś jednak w tej książce nie znalazł swojego rozwinięcia mi w ogóle umknęła, ale biorąc pod uwagę co mówicie i tyle by sprzeczności, które były wokół niej i które były wystawiane dziwnie dziwne są sprzeczności relacji z samą osobą na to, tak więc mamy mamy odpowiedź na niektóre zarzuty sądzę natomiast jeszcze, bo to wciąż klub książki z bardzo bym się dostała porcję w jaki na, jaki została książka podzielona te tematy takie mikro eseje, które tworzyły z tej książki dawały mi i oddech i po prostu sprawiały że, że pod względem warsztatowo językowym taką dosyć dużą dozą czarnego, ale jednak poczucie humoru było to była to bardzo dobra lektura po prostu tak dla dla dla samej, które im też mam wrażenie, a propos układania nie poukładania, że gdzieś te rozdziały się układają w ten sposób, że coraz bardziej te wszystkie problemy kłopoty traumy się wygładzają i chociaż rzeczywiście ta rzecz nie jest jeszcze przepracowana to ona jest przepracowana na, tyle że można mówić względem C5, chociaż zakończenie jest otwarta tak zbliża się do swojego ciała na pewno się zbliża tak zbliża się też w miał wrażenie, że w tej książce ona zatacza coraz szersze kręgi zaczyna od siebie, a później, jakby rozszerza ten opis to też bardzo podobało, że ta perspektywa z każdym właśnie kolejnym rozdziałem rozszerzała ja mam tutaj podobne refleksje, bo jednak to zakończenie jest takie tu pełne nadziei chyba tak można powiedzieć, a co do tego, że dobrze czytało to też chyba trzeba też honor, a mnie Cieszkowskiego matce, bo naprawdę dokonała dobrą pracę tutaj w tej książce też mam wrażenie, że jest osobą, która dziś same kosztuje też trochę te klimaty w zarówno kwestii równościowych, jaki feministycznych po co też czuć w tej książce krzyczy polecamy tak tak zdecydowanie, aczkolwiek na Tatry Trier Górnik jest potrzebne za książkę naprawdę nie jest łatwa w odbiorze to jednak jest też, którzy częściej opowieść o traumie i trzeba mieć tego świadomość, sięgając paniom i rozmawialiśmy o książce głód pamiętnik mojego ciała Roxanne GI w tłumaczeniu Anny Rogowskiej i wydanej w Polsce przez wydawnictwo cyranka rozmawialiśmy w składzie Katarzyna Morawska dziękuję bardzo, dziękuję Aneta Pytrus dzięki dzięki Paulina Nawrocka i ja daję jeszcze za parę minut, dlatego że po skrócie informacje będziemy przechodzić do drugiej książki, którą czyta o wiele łatwiej sądzę, aczkolwiek set to chyba aczkolwiek, aczkolwiek to za kilka minut skróci informacji Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 40% taniej w zimowej promocji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA