REKLAMA

"Polski Ład" to niezły bałagan. A za inflacją kroczy stagflacja

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2021-10-04 20:10
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 03:00 min.
Udostępnij:

Rafał Hirsch nadal nie ma dla nas zbyt wielu optymistycznych komentarzy, bo ani ze światowej, ani z europejskiej, ani z polskiej gospodarki nie dociera do nas zbyt wiele dobrych wiadomości ani prognoz. Jest za to słowo dla wielu nowe, bo dotąd raczej nieużywane. Obyśmy nie musieli się przyzwyczaić do zjawiska, które ono oznacza... Słuchajcie, możecie też pisać: rankinghirscha@tok.fm

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
jest poniedziałek czwartek października rozpoczęliśmy niniejszym czwarty kwartał 2021 roku i nawet minęła godzina 17 co oznacza, że to jest najlepszy moment na odpalenie nowego odcinka podcastu cotygodniowe podsumowanie roku witam bardzo serdecznie się nazywam Rafał Hirsch ten podcast to cotygodniowe podsumowanie roku i w tym podcaście co tydzień opowiadam o tym co ciekawego wydarzyło się w gospodarce w ciągu ostatnich 7 dni takich ciekawych wydarzenie jest 10 zawsze mecz tych Rozwiń » wydarzeń jest zawsze więcej niż 10, ale w tym podcaście mieści się tylko 1010 najbardziej interesujących moim zdaniem, bo selekcja jest subiektywna no i opowiadam o nich, a wcześniej sobie układam od miejsca dziesiątego miejsca pierwszego wychodzi z tego taka trochę lista przebojów, chociaż nie do końca i tam są rzeczy, które dotyczą gospodarki polskiej, ale także takie, które dotyczą gospodarki światowej, ale staram się zawsze tak to ustawić, żeby zaczynać od czegoś krajowego polskiego bliższego sercu sercu pola bliższego portfelowi może cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek 9 tak czy siak jak zwał tak zwał na miejscu dziesiątym zaczynamy od ważnego wydarzenia w Polskiej gospodarce Otóż w ciągu ostatnich 7 dni dokładnie chyba w piątek z tego co pamiętam nasz kochany Sejm uchwalił Polski ład podatkowy 235 posłów było za 2117 było przeciw no i w końcu udało się uchwalić coś, o czym premier Morawiecki opowiadał pierwszy raz chyba w maju, a jest październik początek października w maju opowiada wszystko bardzo szczegółowymi szczegółami jak to wszystko ma wyglądać w październiku uchwalono coś co mniej więcej w połowie materiału wygląda zupełnie inaczej, bo zmieniano wszystko byłem dość sceptyczny od samego początku w maju uważając, że nie ma sensu przyglądać szczegółom, które o, których opowiadano wtedy, ponieważ wydawało mi się żona się zmieniają i rzeczywiście pozmieniały się dość mocno, ale niektóre rzeczy zostały te, które zapowiadana od samego początku został wzrost kwoty wolnej od podatku PIT oczywiście do 30 000zł został pomysł podniesienia progu podatkowego tego drugiego 32% do 120 000zł co oznacza, że ten 1 drugi pomysł oznacza, że zdecydowana większość Polaków, zwłaszcza ci, którzy zarabiają trochę mniej będą nadto na rękę dostawać więcej pieniędzy, bo obciążenie podatkowe ich przypadku zmaleje z drugiej strony mamy wzrost składek na zdrowie i co ważne brak możliwości ich odliczania od podatku taka możliwość do tej pory była, tyle że jeśli chodzi o tych, którzy zarabiają na umowie o pracę między 5700, a nieco ponad 11 000 miesięcznie dla nich zostanie zaaplikowana tzw. ulga dla klasy średniej, która będzie wynosić mniej więcej tyle ile wynosi wzrost od obciążenia z tytułu tej składki zdrowotnej, więc tak właściwie ucierpią na tym tylko ci, którzy zarabiają ponad 11 000zł miesięcznie natomiast to wszystko jednak nie jest takie proste, bo to co do tej pory powiedziałem było bardzo proste jak do tej dotąd to wszystko jak dotąd dotyczyło osób na umowie o pracę natomiast jeśli zagłębimy się w działalność gospodarczą, czyli popatrzymy co dzieje się w przypadku osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą przypomnę, że to jednoosobowa działalność można prowadzić rozliczając się podatkiem liniowym rozliczając się takim zwykłym podatkiem, czyli wg skali podatkowej i rozliczając się też ryczałtowo tzw. ryczałt ewidencjonowany są 3 różne osoby i wg tego nowego prawa w każdym z tych sposobów dzieje się coś innego, więc to jest tak bardzo zagmatwane w tym momencie ta ustawa tak mocno skomplikowała system podatkowy w Polsce moim zdaniem, że jeszcze już dawno chyba tak czegoś tak bardzo skomplikowanego nie było, ale spróbujmy się z tym wszystkim uporać jeśli chodzi o jednoosobowe działalności gospodarczej tam do tej pory płaconą składkę zdrowotną stało Ryszard ryczałtową niezależną od dochodu, bo ktoś był na etacie to mało miał składkę zdrowotną uzależni jej wysokość uzależnioną od dochodu, jaki uzyskuje z pracy, a w przypadku prowadzenia biznesu tak nie było była stała stawka co oznaczało, że jak się więcej zarabia to wcale się nie płaci więcej składki, więc efekt był taki, że obciążenia proporcjonalnie malały im więcej się zarabiało tym mniejsze ponosiło tych obciążeń, więc mieliśmy system tzw. degresywna, czyli coś co jest bardzo dziwne i nie powinien jest szkodliwe tak właściwie nie powinno to tak wyglądać no, więc w tym momencie podmieniono ten ryczałt na pod 1 składkę uzależnioną od dochodu i na jeśli ktoś prowadzi działalność gospodarczą i rozlicza się skład z na skali podatkowej NATO będzie płacił składkę w wysokości 9%, ale jak już jest ktoś na podatku liniowym to tylko 49% dochodu, a jak to jest na ryczałcie ewidencjonowanym to tam składka na zdrowie zostaje ryczałt Hoffa kompletnie bez sensu moim zdaniem, ale dla każdej z tych opcji przewidziano zupełnie inne rozwiązanie i teraz oczywiście wszyscy przedsiębiorcy drobni polecą do swojej księgowych będą skrupulatnie obliczać Sejm się bardziej opłaca się przenieść liniowego na skalę podatkową czy może na ryczałt w przypadku tego ryczałtu też są i zupełnie różne stawki podatku dochodowego w zależności od tego, jaką działalność prowadzi też wszystko niesamowicie niesamowicie skomplikowane, a żeby było jeszcze śmieszniej to ostatnim momencie praktycznie już umowę w tym momencie, w którym było drugie czytanie w parlamencie posłowie dorzucili coś od siebie, choć zapewne po konsultacjach Ministerstwo Finansów, ale dorzucono w ostatnim momencie u o taką ulgę dla emerytów, którzy nadal pracują i dla nich dochód roczny do wysokości 85 528zł, czyli to jest jakieś 7100 miesięcznie będzie oprocentowany stawką 0%, czyli nie będą płacić po prostu tego podatku i rodziny co najmniej 4 dziećmi też będą miały będą mieć zwolnienie 0% podatku dla dochodów do 230 000 z kolei złotych rocznie, więc są nowe ulgi nowe odpisy z nowych powodów i każda z tych ulg ma inną kwotę i bardziej ten tego skomplikować się już nie dało ład w nazwie Polski ład rozumiem, że jest tutaj użyty ironicznie jak najbardziej no ale uchwalono to najważniejsze jest to, że faktycznie w związku z tym, że większość ludzi w Polsce jednak jest na umowach o pracę ani prowadzić działalności gospodarczej to w przypadku umów o pracę jest troszeczkę prostsze i sprowadza się do tego, że faktycznie te obciążenia podatkowe będą trochę mniejsze no dobrze właściwie jeśli chodzi o sam kierunek tych zmian to niema nic przeciwko temu to było miejsce dziesiąte to teraz przed nami jest miejsce dziewiąte jak ja na dziewiątym miejscu też są informacje z polskim trochę już takie bardziej negatywne okazuje się, że w Polsce narasta deficyt jeśli chodzi o handel zagraniczny nie tylko handel generalnie jeśli chodzi o rachunek bieżący rachunek obrotów bieżących, czyli to jest taki rachunek prowadzony przez NBP, na którym widać wpływy i wypływy z Polski z tytułu zarówno eksportu importu i towarów i usług, ale także są tam wpływ np. związku z tym, że płyną do nas pieniądze z Unii Europejskiej i wypływy w związku z tym, że firmy zagraniczne czasami wypłacają sobie zysk od swojej działalności w Polsce i transferują za granicę to wszystko do kupy jak się połączy po polu połączy sumuje no to wtedy wychodzi saldo i to saldo najnowsze ostatnie dane są za lipiec to saldo w lipcu już było ujemne i ekonomiści trochę się tym martwili, ponieważ mniej więcej 2019 roku mieliśmy nadwyżki rosnące nadwyżki nawet i nagle zaczęło to wszystko maleć, a teraz NBP opublikował korektę taką kwartalną tych wcześniejszych comiesięcznych danych i się okazało, że ten deficyt to nie tylko był w lipcu, ale w maju czerwcu też służbę, czyli tak właściwie mniej więcej od połowy roku mamy już deficyt w obrotach za granicą, chociaż jeśli chodzi o ostatnie 12 miesięcy to cały czas jednak jestem nadwyżka w wysokości 1 i 3% PKB natomiast przestał korektą wydawało się, że to jest 1 i osiemdziesiątych, a teraz okazuje się tylko 13, więc tak to wygląda jest mniej tej nadwyżki, bo mamy eksplozję konsumpcji w tym roku w gospodarce na jak rośnie konsumpcja to import też rośnie, bo jak konsumujemy to kupujemy różne rzeczy coraz więcej coraz najróżniejszych rzeczy i część z tych rzeczy jest z importu prawda z zagranicy, więc rośnie nam przez to import osobną sprawą jest to, że dość istotną częścią naszego importu są jest ropa naftowa paliwa, a ropa drożeje ostatnio paliwa drożeją, więc w związku z tym ten import ropy też kosztuje coraz więcej też zwiększa w związku z tym wysokości wysokość importu to kraj ma generalnie nadwyżka deficyt na rachunku obrotów bieżących ma dość duży wpływ na postrzeganie gospodarki przez inwestorów zagranicznych i na rynek walutowy rynek postrzega nadwyżki jako tako taką fundamentalną Kotwicę dla wartości waluty, bo przy nadwyżce więcej pieniędzy do nas wpływa niż od nas wypływa, więc jak, gdyby wtedy pośrednio zmniejszamy naszą zależność finansową od zagranicy w normalnych czasach to niema zbyt dużego znaczenia jak duża jest zależność natomiast jeśli od czasu do czasu do czasu pojawia się jakiś kryzys globalny na rynkach finansowych to wtedy to daje o sobie znać czy jesteśmy mocno uzależnione od tej zagranicy czy nie, bo jeśli jesteśmy to wtedy trudniej pozyskiwać kapitał z zagranicy włączyli się boi ucieka prawda, bo jest kryzys i wtedy ten kryzys dość łatwo przechodzi także na taką gospodarkę właśnie uzależnioną od takich przepływów kapitałowych z zewnątrz, więc generalnie kraj, który ma deficyt duży deficyt trwały deficyt na rachunku obrotów bieżących jest zdecydowanie bardziej podatne na fale kryzysów finansowych jeśli mamy nadwyżkę to jesteśmy odporni na tę falę i Polska przez wiele wiele lat miała ten deficyt też duży co siłą rzeczy było, jakby naturalne po PRL-u, bo potrzebowaliśmy importować tutaj kapitał technologie tak dalej, więc to powodowało, że jestem deficyt ją potem stopniowo się zmniejszą zmniejsza zmniejszała parę lat temu się okazało, że już mamy nadwyżkę zostaliśmy eksporterem netto z czego się wszyscy cieszyliśmy natomiast potem przyszła pandemia i troszeczkę tutaj nam namieszała w trakcie samej pandemii ten nasz eksport netto nawet się zwiększył natomiast w tym roku tak jak mówiłem po tym, jak ustąpiły lockdowny wszelkie ograniczenia wybuchu nam popyt i konsumpcja w związku z tym też import i w związku z tym zniknęła ta nadwyżka jest deficyt i w ciągu ostatniego tygodnia zdanych NBP wyniknęło, że ten deficyt jest jednak w 2 w ostatnich miesiącach deficyt jest jednak większy niż nam się wcześniej wydawało i to nie do końca dobra informacja, a sza to było miejsce dziewiąte i teraz na miejscu ósmym kolejna kolejny bardzo ciekawy temat mam wrażenie, że taki temat rozwojowy, który jeszcze będziemy w nadchodzących miesiącach dużo słyszeć, bo chodzi o to, że mieszkania drożeją i wydaje się, że one po części drożeje, dlatego że skupują hurtowo fundusze inwestycyjne podbijają ceny tych mieszkań i w związku z tym spora część tzw. zwykłych ludzi młodych ludzi, którzy chcieliby, zakładając rodzinę kupić także mieszkania nawet na kredyt są odcięci od tej możliwości, bo ceny idą w górę zbyt mocno wiceminister rozwoju Piotr Uściński powiedział w sejmie w ubiegłym tygodniu, odpowiadając na pytanie o taką dość głośną transakcję, w której jakiś norweski fundusz wykupił w Warszawie jednocześnie 1000 mieszkań miało miejsce zdaje się w czerwcu albo w lipcu powiedział tak faktycznie takie transakcje na rynku się zdarzają my to obserwujemy widzimy i obserwujemy to co dzieje się w Berlinie zastanawiamy się jak to rozwiązać intensywnie pracujemy nad tym, żeby zapobiec tego typu problemom, jakie teraz są w Berlinie jeśli chodzi o odniesienia do Berlina to tam to zjawisko, które przed chwilą opisałem jest na znacznie większą skalę i trwa od dłuższego czasu jest to problem na tyle duży, że przy okazji ostatnich wyborów parlamentarnych w Berlinie odbyło się referendum wśród mieszkańców i w tym referendum mieszkańcy przegłosowali, żeby te fundusze, którzy są legalnymi właścicielami tych mieszkań, żeby je wywłaszczyć po prostu wyrzucić stamtąd pewnie trzeba będzie płacić duże odszkodowania z tego tytułu, ale lud berlińskiej tak zdecydował o referendum zobaczymy czy faktycznie do tego dojdzie w Niemczech natomiast faktycznie sytuacja zaczyna wyglądać tak troszeczkę patologicznie no bo oczywiście można z 1 strony patrzeć na mieszkania jak na zwyczajne dobro rynkowe i można akceptować sytuacji, w której przychodzi ktoś niesamowicie bogaty mający bardzo dużo pieniędzy po prostu hurtowo wykupują wszystko co jest na rynku, ale można też mieć mieć podejście takie troszeczkę mniej wolnorynkowe i zastanawiać się po co w ogóle są mieszkania po co wymyślono do czego one służą one są tylko i wyłącznie lokatą kapitału w czasach, w których mamy zerowe stopy procentowej gdzieś ten kapitał trzeba lokować prawda, żeby zarobić czy jednak powinny też służyć do mieszkania po prostu ludziom mieszkania, w których nikt nie mieszka, ponieważ są lokatą kapitału to jest, że z punktu widzenia kogoś, kto kupił to jest sytuacja, którą można tolerować natomiast państwa w polityce jako przedstawiciele społeczeństw, którzy podejmują tego typu decyzje powinni się kierować interesami tych społeczeństw w całości, a nie tylko tych konkretnych inwestorów, więc można mam wrażenie od tej strony w sposób polityczny uzasadniać takie dość drastyczne rozwiązania jak wywłaszczenie tych inwestorów do tego ma dojść w Niemczech natomiast jeśli chodzi o Polskę NATO tak jak słyszeliśmy pan wiceminister powiedział, że zastanawiamy się jak to rozwiązać intensywnie pracujemy, więc może coś się tutaj wydarzy w tym kierunku w Holandii też pojawiła się informacja niedawno, że w Holandii przygotowywany jest prawnie zakaz kupna nieruchomości na cele inwestycyjne w określonych dzielnicach miast niektóre miasta chcą, żeby objąć całość tych miast tym zakazem nowe przepisy mają wchodzić w życie od 1stycznia chodzi tutaj też dokładnie to samo oto, żeby duże fundusze nie odcinały obywateli od rynku mieszkaniowego nie odcinały ich w ten sposób, że wykupują wszystko co tylko jest na rynku na pniu płacą gotówką, bo są wyposażeni oczywiście te fundusze są wyposażone w bardzo duże ilości gotówki, więc po pierwsze, likwidują całą dostępną podaż, bo wykupują wszystko, a po drugie, przy okazji windują ceny bardzo mocno, więc nawet jeśli potem się pojawi jakaś dodatkowa podaż, którą oni nie są zainteresowani to ona już jest zdecydowanie wyższych cenach, więc ci, którzy chcieliby kupić mieszkanie mają zdecydowanie utrudnione zadanie jest utrudnienie wynikające z tego, że ten rynek zrobił się taki troszeczkę dysfunkcyjny prawda, bo wolny rynek nie powinien w ten sposób wyglądać, że ktoś próbuje monopolizować tak naprawdę prawda nie o to w tym chodzi chyba, więc ciekawie się rozwija i Niemcy Holandia podejrzewam, że za chwilę temat zrobi się zdecydowanie bardziej popularny także innych dużych miastach na Zachodzie Europy na apel potem pewnie za jakiś czas być może dotrze do Polski, chociaż w Polsce zjawiska polegające na tym, że przychodzi duży fundusz wykupuje 100 albo 1000 mieszkań tak naprawdę nie są aż tak bardzo zaawansowane, ale jak już mamy interweniować to lepiej interweniować szybciej niż później prawda na początku rozwoju danego zjawiska niż wtedy, kiedy ona już jest bardzo mocno rozwinięte tak jak w Berlinie no to było miejsce ósme noty teraz przed nami, jakby nie patrzeć jest miejsce siódme trzeba na miejscu siódmym mówiłem o tym tydzień temu tak właściwie sprawa jest nadal bardzo aktualna i rozwija się kwestia paliw cen paliw, które mają mają zdrożeć nawet w tym tygodniu pojawiła się prognoza, że być może będą, że baryłka ropy będzie kosztować 100USD pod warunkiem, że będzie mroźna zima we wtorek ropa na chwilkę pokonała 80USD za baryłkę była wtedy najdroższy od października 2018 roku jest dużo prognozy, że będzie 90USD na pojawiła się 1 od banków Ameryka, że będzie 100USD jeśli będzie mroźna zima, dlaczego potrzebna jest mroźna zima dlatego, że ma znaczenie, dlatego że przy kryzysie energetycznym, który mamy właściwie na całym świecie w tej chwili pojawia się dodatkowy popyt na ropę ze strony energetyki, zwłaszcza ciepłownictwa tak właściwie wtedy, kiedy brakuje innych surowców innych paliw gazu np. prawda albo węgla co się zdarza coraz częściej na świecie jeszcze będzie o tym mowa dzisiaj to dodatkowo podkręca popyt także na ropę naftową i ona przez to może drożeć bardziej Goldman Sachs opublikował też bardzo ciekawą taką prognozę, w której twierdzi, że średnia cena ropy w latach 20222023 będzie w okolicach 70USD, czyli wyraźnie powyżej tego co prognozowano dotychczas, czyli zdaniem ten skok, który widzimy w ostatnich tygodniach nie jest jakiś taki chwilowy przejściowy tylko ta ropa na trwałe będzie trochę droższa, ponieważ przewaga globalnego popytu nad podażą jest w tej chwili znacznie większa niż się tego analitycy Goldmana spodziewali my też oczywiście przekłada też na to co widzimy na naszych stacjach benzynowych eksperci z biura Maklerskiego Reflex, którzy monitorują co się na naszym rynku dzieje twierdzą, że w tym tygodniu paliwa mogą podrożeć o kolejne od 510gr na litrze, a przez nich wyliczana średnia cena litra benzyny 95 w kraju wynosiła 583 średnia cena diesla 573 natomiast w ciągu ostatnich dni na rynku hurtowym widać było wzrosty 1819gr na litrze co oznacza, że część z tego wzrostu na rynku hurtowym jest jeszcze do przerzucenia na ceny detaliczne, więc można się tego spodziewać w najbliższych dniach i te paliwa na stacjach benzynowych będą będą jeszcze droższe, dlaczego drożeją w ogóle paliwa no mu tutaj są 2 kluczowe czynniki cały czas po pierwsze, cena ropy naftowej, a po drugie, kurs dolara boczek polskie rafinerie kupują ropę za granicą to muszą płacić za nią dolarami, więc ten kurs dolara do złotego też istotne tylko we wrześniu baryłka ropy Brent podrożała o ponad 7,5%, a kurs dolara tylko we wrześniu wobec złotego urósł o prawie 4% co oznacza, że ropa cena ropy w przeliczeniu na złoty w ciągu ostatniego miesiąca poszła w górę o blisko 12% to jest przyczyna wzrostu cen na stacjach benzynowych i to było miejsce siódme to teraz przed nami miejsce szósta, a troszeczkę powiązane z tym, o czym było przed chwilą, bo wiadomo, że jak ceny paliw idą w górę rośnie inflacja prawda paliwa w tym koszyku inflacyjnym są bardzo ważne jeśli chodzi o inflację w Polsce to jeszcze będzie na ten temat mowa dzisiaj, a na razie spójrzmy co się dzieje wokół nas, bo okazuje się że, gdzie indziej podobnie znaczy inflacja rośnie bardzo szybko nie tylko w Polsce w ciągu ostatniego tygodnia mieliśmy informację najpierw przyszły informacje z Niemiec o tym, że tam inflacja wzrosła do poziomu 41% i to jest najwyższa inflacja w Niemczech od 1993 roku prawie 30 lat Niemcy muszą być w szoku, bo oni są jednak przywiązani bardzo niskiej inflacji cały czas o nich żywe jest wspomnienie hiperinflacji z lat dwudziestych, czyli dokładnie sprzed 100 lat tak właściwie mamy 2021 rok 15002001. roku w Niemczech szalała już bardzo wysoka inflacja, która zamieniła się wkrótce hiperinflację trwała do 1923 roku, więc w Niemczech mamy inflację najwyższą od 1993 roku ceny energii tam w ciągu ostatniego roku poszły w górę 14% ceny ceny żywności blisko 5% potem Eurostat opublikował dane dotyczące całej strefy euro takie wstępne za wrzesień i z tej publikacji wynika, że wskaźnik inflacji na Litwie podskoczył we wrześniu 5 do 63% Litwa 63 w Estonii nastąpił wzrost inflacji 5 do 6 i 4% więc wygląda coraz bardziej imponująco trzeba przyznać nie jesteśmy już krajem najwyższą inflację w Europie, bo nasza inflacja nie jest jeszcze powyżej 6 na Litwie i Estonii już jest jeśli chodzi o całą strefę euro wskaźnik inflacji wzrósł do poziomu 34% jest najwyżej od 2008 roku, a w piątek okazało się też przy okazji, że inflacja w stanach Zjednoczonych mierzona wskaźnikiem PCE takim troszeczkę innym w Europie niemal Fed bardzo lubi tam wskaźniki członkowie Fedu wielokrotnie wypowiadali się uważają, że on najlepiej odzwierciedla to co naprawdę dzieje się w gospodarce, więc wskaźnik c wynosi już 43% jest najwyżej od 1991 roku, czyli dokładnie od 30 lat, czyli wszyscy właściwie mają to samo ten sam problem dokładnie z tych samych przyczyn, bo ceny rosną ze względu na przede wszystkim ze względu na to co się dzieje z podażą na całym świecie z tymi problemami zakłóceniami produkcyjnymi logistycznymi w związku z tym, że popyt jest cały czas bardzo wysoki, bo mamy wciąż jeszcze ożywienie gospodarcze Noto podaż nie nadąża za tym pytam jak mamy taką sytuację to wtedy ceny rosną, więc wszyscy mają to samo z tych samych przyczyn nie wszyscy tak samo reagują, zwłaszcza jeśli chodzi o politykę monetarną Czesi podnieśli drastycznie stopy procentowe w ostatnim tygodniu 85 punktów bazowych niektóre inne kraje też już podnoszą stopy procentowe nie boją się tego amerykański Fed europejski bank centralny wypuszczają takie delikatne sygnały, że chyba szykują się do wycofywania się ze skupu aktywów to będzie najpierw, zanim zaczną podnosić stopy procentowe mojej mamy nasz Narodowy Bank Polski, który na razie nic nie robi nie reaguje uważa, że inflacja przejściowa i nie wyśmiewa tego absolutnie uważam, że istnieje prawdopodobieństwo, że mają rację nie twierdzę, że nie to się okaże dopiero w przyszłości natomiast faktycznie trzeba mieć mocne nerwy, żeby tak bez wzruszenia patrzeć na to jak ta inflacja z miesiąca na miesiąc rośnie coraz wyżej do takich poziomów, które o, które byśmy nie podejrzewali tego wskaźnika jeszcze rok temu myślę, że nikt nie przypuszczał rok temu, że inflacja w Polsce będzie powyżej 5% tak jak to wygląda w tej chwili tak właściwie w tym momencie rozległ się rozpędziłem, bo tak płynnie przeszedłem z miejsca szóstego na miejsce piąte miejsce, żeby było oficjalnie to powiem teraz miejsce piąta i to piąte miejsce to jest oczywiście inflacja w Polsce można było się wcześniej domyśleć, bo tutaj też mieliśmy nowe dane Głównego Urzędu Statystycznego we wrześniu wstępne dane mówią o tym, że inflacja nam wzrosła do poziomu 5 i 8% to jest najwięcej od 20 lat 2001 roku no i zdaniem wielu ekonomistów za chwilę ma być 6% za chwilę, czyli już w następnym odczycie, czyli w tym za październik w listopadzie się przekonamy o tym, że inflacja sięgnęła być może nawet przekroczyła 6%, a analitycy ING banku napisali nawet, że na początku przyszłego roku odejdziemy od 7% kto by pomyślał kiedyś, że inflacja będzie będziemy mieć inflację na poziomie 7% takie cuda się zdarzają raz na jakiś czas także wygląda na to, że będziemy mieć takie wydarzenia gospodarcze, które będziemy długo pamiętać po prostu co się składa na inflację wg tego co GUS opublikował w tym tygodniu ceny paliw w ciągu ostatniego roku urosły aż 29% no i to głównie chodzi o te paliwa nośniki energii, czyli prąd gaz tutaj mamy wzrost o ponad 7% ceny żywności zaliczył wzrost o 44% we wszystkich przypadkach to są wzrosty te roczne wzrosty większe niż miesiąc wcześniej żywność np. miesiąc wcześniej drożała do roku tylko 39% w nowej ankiecie Reutersa średnia przewidywań ekonomistów dotyczących inflacji średniorocznej tzw. inflację średnioroczną liczą się w ten sposób, że bierze się 12 comiesięcznych odczytów dzieli i wyciąga z tych 123 to średnia, czyli sumuje się potem dzieli przez 12, więc inflacja średnioroczna w przyszłym roku prognoza dla inflacji rośnie z 37 do 4%, a w tym roku inflacja średnioroczna ma wynieść 4,5% wg oczekiwań ekonomistów, chociaż podejrzewam, że one mogą się zmieniać właściwie dnia na dzień w tej chwili, bo sytuacja jeśli chodzi o ocenę jest jest bardzo dynamiczną to było miejsce piąta teraz przed wami miejsce czwarte na czwartym miejscu znów temat powiązane troszeczkę inflację tak właściwie z oczekiwaną reakcją na inflację, a ze strony rady polityki pieniężnej chodzi o złotego złoty, który w ciągu ostatniego tygodnia najpierw był bardzo słaby wyglądał słabiutko, a potem wyraźnie się umocnił umocnił się po opublikowaniu właśnie tych danych o tym nadzwyczajnym większym od oczekiwań wzroście inflacji natomiast tak, zaczynając od początku wcześniej było bardzo słabe na początku ubiegłego tygodnia kurs dolara przekroczył 4zł i dolar był najdroższy od maja 2020 roku euro podchodziło pod 4zł 65gr, czyli było najdroższe od marca naj było kilka przyczyn ekonomiści wy zmieniali tutaj kilka przyczyn jednocześnie przede wszystkim oczywiście rada polityki pieniężnej, czyli to, że mamy najbardziej ujemne realne stopy procentowe na świecie realna, czyli bierzemy nominalną stopę blisko zera i odejmujemy od niej bieżącą inflację, czyli 5 i osiemdziesiątych i okazuje się, że u nas realne stopy procentowe są na poziomie jakiś tam ponad -5% to chyba najmniej na świecie tak mi się wydaje ten deficyt handlowy, o którym też już mówiłem dzisiaj wcześniej on też wpływa, osłabiając złotego były zawirowania polityczne w ciągu ostatnich dni tygodni mówiono nawet ryzyko polexitu wg niektórych ekonomistów to też mogło nam osłabiać walutę natomiast wg nich wszystkich najważniejszym wątkiem, który miał wpływ na słabość polskiej waluty było to co dzieje się w stanach Zjednoczonych jednak ani w Polsce, czyli ta za te zapowiedzi ze strony Fedu, że oni zaczną za chwilę ograniczać skup aktywów z rynku, czyli będą powoli zacieśniać swoją politykę monetarną taka zapowiedź powoduje, że natychmiast umacnia się dolar umacnia się w stosunku do wszystkich walut na świecie dlatego u nas przez pewien czas kosztował nawet nieco ponad 4złota i to były te przyczyny osłabienia złotego, a potem opublikowane zostało sprawozdanie z ostatniego posiedzenia rady polityki pieniężnej, które można było przeczytać, że jeśli inflacja koniunktura gospodarcza utrzymają się na wysokim poziomie i minie zagrożenie ze strony pandemii to za rozważeniem dostosowania polityki pieniężnej będzie większość członków rady był cytat z tego z tej publikacji tego sprawozdania tutaj nastąpiła dość istotna zmiana, ponieważ w sprawozdaniu z poprzedniego posiedzenia w lipcu była mowa o tym, że za takim scenariuszem opowiada się tylko część rady, a teraz jest mowa o tym, że większość rady sformułowanie za rozważeniem dostosowania polityki pieniężnej takie sformułowanie oczywiście w tym żargonie polityki monetarnej oznacza możliwość podnoszenia podniesienia stóp procentowych dostosowanie polityki pieniężnej natomiast jeśli chodzi o sformowanie część rady no to w języku NBP część oznacza kilku członków rady, ale nie większość, czyli część to zawsze mniejszość, a teraz było jasno napisane większość co oznacza, że w łonie rady jest większość dla podjęcia ewentualnie jakiś tam działań, które są czymś tam warunkowane prawda na początku tego zdania jest napisane, że jeśli inflacja koniunktura gospodarcza utrzymają się na wysokim poziomie inflacja jest na wysokim poziomie ten wynik ten warunek jest spełniony koniunktura gospodarcza cały czas jeszcze też jest na w miarę wysokim poziomie zostaje ten trzeci warunek, czyli minie zagrożenie ze strony pandemii to jest do oceny to zagrożenie ze strony pandemia czy nie mija Grażyna Ancyparowicz członek rady polityki pieniężnej dzisiaj widziałem wychodziłem tutaj, żeby nagrać podczas wypowiedziała się publicznej, że jej zdaniem mija zagrożenie to jest akurat pani Anna Borowicz ona MO jest usadowiona tak mniej więcej pośrodku tej rady nie jest ani w skrzydle gołębim ani jastrzębi, czyli nie jest ani wielkim zwolennikiem utrzymywania łagodnej polityki ani wielkim zwolennikiem podnoszenia stóp procentowych ona jest tak pośrodku, więc akurat głos jest dość istotny, bo ona może przeważać w ewentualnych głosowaniach i ona tak jakby składała się właśnie tą stronę bardziej Jastrzębią w tym momencie, czyli mówi, że skoro minęło zagrożenie czy też mija zagrożenie ze strony pandemii to tak jakby w kontekście tego sformułowania ze sprawozdania z ostatniego posiedzenia tak jakby ustawiała się po stronie tych, którzy widzieliby możliwość dostosowania polityki pieniężnej, czyli pewnie podniesienia stopy procentowych, więc najpierw było to sprawozdanie i tutaj złoty natychmiast zaczynał się zaczął się umacniać, a potem dzień później mieliśmy jeszcze te dane o inflacji, która okazała się zdecydowanie wyższa od oczekiwań i znów rynek zaczął po prostu obstawiać podwyżkę stóp procentowych już euro kosztuje 464 tylko 456USD już jest po 4zł tylko 3zł 92 na giełdzie znacząco w górę poszły akcje banków no bo jak będą wyższe stopy procentowe to w bankach wzrośnie rentowności biznesu to jest dobra wiadomość dla banków podrożały wszystkie bardzo wyraźnie na giełdzie może nie wszystkie, ale większości z nich najbliższe posiedzenie rady jest 6października, czyli niektórzy z was być może słuchają tego podcastu to ona już się wydarzyło, bo to jest w środę podcast nagrywany w poniedziałek no i no wiadomo, że nie będzie podwyżki stóp procentowych teraz już od razu w październiku, bo wcześniej wielokrotnie, ale podkreślała, że musi najpierw zapoznać się z nową projekcję inflacyjną ona będzie w listopadzie dopiero, więc możemy ewentualnie oczekiwać, że podwyżka będzie w listopadzie ale gdyby rada szła w stronę podniesienia stóp w listopadzie to teraz na tym posiedzeniu październikowym powinno to jakoś zasygnalizować, zmieniając ton komunikatu ewentualnie być może prezes Glapiński w trakcie konferencji powinien coś tam zasygnalizować, że coś zmienia wtedy rynek będzie wiedział mniej więcej na czym stoi będzie wiadomo, że faktycznie idziemy w stronę polityki podwyżki stóp procentowych tak to najbardziej profesjonalne banki centralne na świecie tak robią, czyli zapowiadają swoje ruchy z wyprzedzeniem, żeby potem rynek nie był w szoku nie był zaszokowany, że coś nagle się stało, czego nikt nie oczekiwał, bo to zawsze tego typu gwałtowne ruchy na rynkach finansowych nikomu nie pomagają, więc banki centralne starają się unikać takiej sytuacji, więc tłumaczą z wyprzedzeniem co będą za chwilę robić, więc jeśli i nasz bank centralny faktycznie miałby teraz iść na stronę no to najbliższa okazja do tego, żeby zapowiedzieć jest już w tym tygodniu, bo w środę najbliższe posiedzenie oczywiście ekonomiści w tym momencie podzielili się na 2 obozy jedni twierdzą, że to co się dzieje inflację absolutnie nie wpłynie na poglądy Adama Glapińskiego, bo z jego punktu widzenia czytamy w 5 po 586% inflacja nie ma większego znaczenia skoro wcześniej mówił, że nic nie zmieniamy to dalej nie będzie zmieniać inni twierdzą, że jednak Adam Glapiński pęknie troszeczkę zmieni swoje stanowisko natomiast ciekawą rzecz napisali analitycy banku ING oni napisali, że jeśli się okaże, że znów nic się nie zmienia i dalej rada polityki pieniężnej nie idzie w stronę podwyżek stóp procentowych to tym razem rozczarowanie na rynku będzie bardzo duże na tyle duża, że złoty, który teraz się umacnia w oczekiwaniu na to posiedzenie rady jak nie dostanie rynek tego, czego oczekuje rozczarowanie będzie na tyle duże złoże kurs euro pójdzie w górę na naszym rynku do poziomu 4zł 80 rocznie 465 ostatnia, ale nawet 480 dlatego to posiedzenie będzie ważne robiło miejsce czwarte teraz przed nami miejsce trzecie w trzecim miejscu taki temat, o którym też już była mowa tydzień temu, ale on staje się tygodnia na tydzień z dnia na dzień właściwie coraz ciekawsze, czyli temat kryzysu gazowego w Europie kontrakty na gaz z dostawą w listopadzie ten taki będzie markowy kontrakt w Europie notowane w Rotterdamie dziś rano widziałem, że stukał w barierę 100EUR za megawatogodzina, ale nie przebił nie nie przeszedł wyżej co jak też sugeruje, że na rynku jest dużo spekulantów, bo te notowania gazu surowca właściwie dzisiaj obserwowałem nasze zachowywały tak jak notowania akcji na giełdzie albo kontraktów terminowych na indeksy giełdowe jest jakiś tam poziom oparów, które trudno przebić są z 1 strony są próby przebicia z drugiej strony ktoś tego poziomu broni ja się nie daje nie poddaje się, czyli ewidentnie moim zdaniem świadczy o tym, że jest w tej chwili na rynku obecnych dość duża spekulantów i to takich, którzy grają obydwie strony niektórzy obstawiają wzrosty niektórzy obstawiają spadki natomiast, że akurat na tym rynku surowcowym jest dużo spekulacji moim zdaniem nie jest zbyt dobrze, bo pewnie po części odpowiada ona za to, że to ceny tak mocną idą w górę w ciągu ostatnich tygodni natomiast są też jak najbardziej oczywiście przyczyny fundamentalne tego, że gaz tak mocno drożeje czytałem bardzo fajną analizę napisaną przez Oxford Institute for Energy stadium z taką analizę tego co się dzieje w tej chwili na rynku gazu w Europie i dlaczego mamy takie problemy i tam zapadła mi pamięć 1 liczba produkcja własna produkcja gazu w Europie w 2021 roku jest 24% mniejsza niż 2019 więc, jakby Europa troszeczkę na swoje własne życzenie zafundowała sobie ten kryzys zmniejszają swoje własne wydobycie w sposób dość poważne, dlaczego to wydobycie się zmniejsza, dlatego że niektóre pola się po prostu zdarzają, a brakuje inwestycji nowe pola brakuje, dlatego że zdecydowana większość inwestycji w Europie zachodniej jeśli chodzi o energetykę to są inwestycje w energię odnawialną ostatnio, bo to się bardziej opłaca jest też bardziej właściwe jeśli chodzi o politykę klimatyczną, a więc tak jak nikt nie inwestuje w nowe kopalnie węgla tak samo gaz od pewnego czasu w Europie już inwestuje, bo domyślnie uważano, że to źródło też będzie stopniowo jakoś tam wygasać będziemy coraz większym stopniu przechodzić na energię odnawialną oczywiście stopniowo powoli tak, żeby nie wywołać żadnych szoków po drodze nikt nie wziął pod uwagę tego, że jak będziemy wychodzić z tych lockdownów pandemicznych to popyt tak bardzo wybuchnie wszystko w Europie, że wszystkie fabryki będą musiały tak bardzo podkręcić produkcję, że popyt na energię elektryczną wzrośnie sam mocno po prostu nagle się okaże, że nie ma z czego aż tylu megawatogodzin tej energii produkować w związku z tym trzeba było szybko wracać do tych nazwijmy to niemodnych źródeł energii przypomniał o sobie o gazie, a także potem węglu natomiast okazało się, że to nie jest takie proste zwiększyć energię z produkcji energii elektrycznej gazu, ponieważ tego gazu jest za mało, bo nie przygotowaliśmy się do tego wcześniej, a jeszcze do tego poprzednia zima była niesamowicie mroźna długa w związku z tym wyczerpaliśmy zużyliśmy zdecydowanie więcej rezerw gazu niż zwykle w związku z tym, że potem ten popyt na gaz tak nagle nam urósł to nie było, kiedy uzupełniać tych rezerw przed kolejną zimę w związku z tym w tej chwili mamy październik rezerwy są rekordowo niskie zbiornikach, zwłaszcza w Europie zachodniej stąd jest, więc problem oczywiście, kiedy i gazu jest za mało to można go więcej zaimportować prawda, dlaczego importujemy więcej na najprościej zaimportować więcej gazu za pomocą statków tankowców LNG natomiast w tym roku z tej strony kupiliśmy my jako cała Europa 12% mniej gazu niż 2019 roku, dlaczego dlatego, że ten sam problem jest w Azji, a ja mam pod kupuje tam Garcii jest konkurencja między Azją Europą i ta konkurencja właśnie też nakręca wzrost cen niestety was jest dokładnie ta sama sytuacja co on u nas oni nawet bardziej potrzebują tego gazu LNG, ponieważ mają mniej własnego wydobycia i mają mniej połączeń rurociągami ze światem czytaj Rosja przede wszystkim prawda to jest trzecia możliwości zwiększenia zapasów gazu w Europie, czyli zwiększenie importu za pomocą rurociągów mamy rurociągi z Afryki północnej Norwegii i Rosji za Afryki północnej udało się zwiększyć import, ale w sposób dalece niewystarczające natomiast Norwegia i Rosja wysyłają do Europy mniej gazu niż 2019 roku, ale to nie jest ich wina po prostu myśmy mniej tego gazu zamówili kolejny raz przypomnę nie wiedzieliśmy, że wydarzy się coś tak nieoczekiwanego jak ten niesamowity wybuch popytu po pandemii koronawirusa no i teraz oczywiście jest taka gra co ciekawe zamówię czy przepływy gazu są mniejsze zarówno z Rosji jak i Norwegii Norwegii nikt się nie czepia natomiast Rosja oczywiście natychmiast jest podejrzana ze względu na swoją długą i dziwną historię zakręcenia Kurka itd. więc teraz też pojawiają się takie zarzuty, zwłaszcza ze strony polityków, którzy może nie do końca zawsze wiedzą są zorientowani co się dzieje na rynku kasowym, że Gazprom celowo ogranicza nam te przepływy gazu Gazprom tłumaczy, że on tłoczy tyle ile ma zakontraktowane na papierze natomiast oczywiście chodzi o to, że mamy większe potrzeby, więc mógłby moglibyśmy kupić więcej gazu Gazpromu chętnie zapłacimy, a Gazprom też fizycznie ma możliwości do tego, żeby tłoczyć więcej, bo rurociągi nie są wypełnione 100% w tej chwili, a mimo to Gazprom tego nie robi powstaje pytanie, dlaczego tego nie robi jedno oczywiście tłumaczą, że nie robi tego, żeby nam zrobić na złość i że ma to podstawy polityczne podłoże polityczne, a inni tłumaczą, że Gazprom jest tym momencie zajęty uzupełniają swoich własnych zbiorników przed nim, bo one też nie są wypełniane do końca mają być wypełnione podobno zdaniem analityków złotem Kompany Citigroup do końca października jeśli Gazprom nie ma żadnych złych zamiarów wtedy powinien zwiększyć przepływy do Europy od listopada, a jeśli tego nie zwiększy to wtedy rzeczywiście sytuacja będzie wyglądać już bardzo mocno podejrzani argumenty o tym, że Gazprom robi nam na złość będą miały już znacznie bardziej poważne podstawy niż w tej chwili w tej chwili właściwie nie mają żadnej żadnej podstawy sytuacja wygląda bardzo poważnie, ponieważ np. firmy branży chemicznej wstrzymują produkcję w Norwegii w Wielkiej Brytanii branża chemiczna akurat charakteryzuje się tym, że tam potrzeba to tam zużycie gazu jest też duża największy na świecie koncern chemiczny baz poinformował, że ogranicza w sposób znaczący produkcję amoniaku swoich fabrykach w Niemczech Belgii z powodu właśnie zbyt wysokich cen gazu, a ten amoniak jest potrzebne, żeby robić Azoty nawozy nawozy Azotowe, które z kolei są istotne w rolnictwie, więc za chwilę się pewnie przełoży na ceny w rolnictwie i to wszystko może się tak rozlewać po całej gospodarce czytam wczoraj niesamowita artykuł Bloomberga o tym, że ze względu na zbyt drogi gaz stanęły szklarnie z kwiatami Holandii, bo tam stosuje się gaz do tego, żeby te kwiaty szybciej rośliny, żeby szybciej realizowały, więc one w tej chwili są nieczynne więc, a popyt na kwiaty jest taki sam w Europie, więc rozpoczęły się poszukiwania alternatywnych dostawców i okazuje się, że mogliby na tym zyskać dostaw dostawcy z Afryki scanii i Etiopii, bo tam jest dużo plantacji kwiatów, ale okazuje się, że najprawdopodobniej okazja przeleci koło nosa, ponieważ nie ma jak przetransportować tych kwiatów do Europy, bo to jest kolejny kolejny dowód na to, że są problemy z z logistyką jeśli chodzi o cały świat właśnie w 2020 pierwsze roku te kwiaty transportuje się do Europy do Holandii samolotami 1 dziennie samolot z tego co słyszałem leci scanii z tymi kwiatami no i jest wypełniony po brzegi prawda natomiast tarasy Kania mogłaby obsłużyć więcej w związku z tym, że zniknęli Holendrzy w ręku należy by więcej kwiatów do samolotu nie zmieści musieliby mieć więcej samolotów więcej połączeń większą liczbę lotów na lotnisku w Amsterdamie itd. nie ma tego wszystkiego więcej problemy natury podażowej właśnie natury logistycznej transportowej tak to właśnie wygląda można powiedzieć tak właściwie to jest taka ilustracja tego jak wygląda cała światowa gospodarka w tej chwili co chwilę gdzieś coś się psuje i nie działa to co się dzieje z cenami gazu powoli zaczyna się przekładać na ceny detaliczne dla odbiorców końcowych we Francji regulator państwowy zgodził się już na wzrost taryf na gaz od października ponad 13 pro o blisko 13% w Bułgarii jest podwyżka o ponad 30% jeśli chodzi o Polskę na razie takich decyzji drastycznych nie słyszeliśmy natomiast jak się popatrzy na rynek hurtowy, czyli Towarową giełdę energii można za głowę złapać, bo tam kontrakt na gaz z dostawą w pierwszym kwartale przyszłego roku tylko we wrześniu poszedł w górę o uwaga 95%, czyli cena gazu się prawie podwoiła w ciągu miesiąca w Polsce kontrakt na gaz został w listopadzie poszedł w górę o 93 pracownic jest absolutnie koniec świata są one są rekordowo wysokie ceny gazu i trudno powiedzieć jak to się skończyć do czego to doprowadzić to było miejsce trzecia teraz przed nami miejsce drugie, a na drugim miejscu dość podobny kryzys do tego, którym mówiła na miejscu trzecim, tyle że nie chodzi o gaz, a energię elektryczną i nie chodzi o Europę tylko Chiny natomiast efekty tego kryzysu możemy odczuwać jak najbardziej w Europie również w Chinach mamy poważne ograniczenia w dostępie do energii elektrycznej dla przemysłu, ale te ograniczenia wprowadzono w regionach, w których powstaje ponad 23 chińskiego PKB, więc nie są to jakieś lokalne pojedyncze przypadki najgłośniej o tych przerwach w pracy chińskich fabrykach było przy okazji dostawców Tesli Apple i mówiłem o tym w podcaście tydzień temu na ten właśnie tydzień temu brzmiało troszeczkę jak ciekawostka dotycząca niektórych firm natomiast minął tydzień okazuje się, że te przerwy w dostawach energii są coraz bardziej szeroko zakrojone można powiedzieć to zwiastuje dość poważny kryzys gospodarczy w Chinach na to w tej chwili wygląda są doniesienia o tym, że wyłączona sygnalizacja świetlna na ulicach klimatyzacja w firmach, że wyłączane są nadajniki telefonii komórkowej 3 gie np. z których już się nie korzysta tak jak bardzo temu, bo są kolejne kolejne technologie prawda LTE i tak 5 itd. i to wszystko po to, żeby właśnie zmniejszyć zużycie energii, żeby na tym zaoszczędzić Chiny oczywiście mają ten swój miks energetyczny oparty bardzo mocno na węglu i tego węgla nie mają brakuje tego węgla dlatego przestoje produkcji energii elektrycznej, dlaczego nie mają tego węgla czy troszeczkę mści się polityka na nich, bo Chiny w ubiegłym roku nikt na to nie zwrócił uwagę Europie, bo co nas obchodzi, ale w ubiegłym roku Chiny zerwały umowę o dostawach węgla Australia Izrael jest największym producentem tam węgla i Australia zawsze tradycyjnie była głównym dostawcą węgla do Chin i oni tam poczekali z Australią już nawet nie pamiętam, o co dokładnie poszło, ale efekt uboczny taki, że już kupują węgla w Australii moje jak był środek pandemii był była recesja mniejszy popyt na to nie przeszkadzało to w Chinach absolutnie niczemu natomiast teraz to się mści, bo teraz będzie tam węgiel przydał natomiast nie mają go, bo sami się wypięli można powiedzieć NATO Australię w efekcie węgiel tam, który jest w Chinach jest rekordowo drogi, a w ostatnim tygodniu władze Chin stwierdziły, że postarają się zdobyć węgiel za wszelką cenę użyli tego sformułowania będą importować oczywiście będą zdobywać zagranicę no i takie stwierdzenie oznacza po pierwsze to oznacza, że on będzie dalej drożeć na całym świecie, bo to Chiny będą nieustannie podbijać cenę, a po drugie na razie to pewnie oznacza koniec z jakąkolwiek zieloną rewolucją w Chinach wiadomo, że Chiny nie są tak zaawansowana jeśli chodzi o politykę klimatyczną jak Europa czy nawet stany Zjednoczone, ale też składały tutaj pewne obietnice i wyglądało na to, że zabierają się do dzieła w końcu no i nie trwało zbyt długo, bo podejrzewam, że w tej chwili znów trzeba będzie uruchomić wszystkie stare elektrownie węglowe, żeby pracowały na 100%, żeby dostarczyć prądu dla chińskiej gospodarki co na razie nie udaje się w 100%, ale będą się będą się starać efekt uboczny będzie taki znów to zanieczyszczenie powietrza tam pewnie pewnie wzrośnie, a w związku z tym, że ten, zanim będzie cały czas droższy to energia też będzie droższa energia będzie droższa to koszty produkcji tam wzrosną zresztą już rosną w Chinach, a wiadomo, że spora część produkcji w Chinach jest na eksport, więc ta inflacja też będzie eksportowana z Chin, bo towarzyskim po prostu będą droższe i w ten sposób to co się dzieje tam kryzys energetyczny w Chinach będzie wpływać na poziom inflacji w wielu innych państwach na całym świecie w Polsce pewnie też, więc z 1 strony będzie nam grozić dalszy wzrost inflacji ze względu na wzrost kosztów, a z drugiej strony te wszystkie zaburzenia logistyczne transportowe produkcyjne te wszystkie braki opóźnienia kryzysy gazowe energetyczne to, że tak bardzo mocno idą w górę ceny energii właśnie to wszystko może też doprowadzić do spowolnienia gospodarczego będziemy wiec, więc mieć jednocześnie spowolnienie i wysoką inflację 2 zjawiska razem tworzą takie zjawisko, które ma swoją specjalną nazwę i o tym teraz więcej na miejscu pierwszym, a na miejscu pierwszym w tym tygodniu stagflacji ja albo przynajmniej ryzyko wpadnięcia stagflacji, bo tak naprawdę stagflacji jeszcze niema, ale może być coraz więcej ekonomistów na świecie o tym mówi coraz głośniej, że istnieje takie ryzyko stagflacji, czyli połączenie stagnacji gospodarczej z wysoką inflację to jest fatalna sytuacja, która na część na szczęście rzadko się zdarza w gospodarce ostatni raz świat miał z tym do czynienia w latach siedemdziesiątych, kiedy na skutek szoku paliwowego z bliskiego Wschodu mieliśmy i poważne załamanie gospodarczej recesji w stanach Zjednoczonych jednocześnie bardzo wysoką inflację swoją drogą bardzo wysoka inflacja w stanach doprowadziła do znaczącego wzrostu stóp procentowych w stanach Zjednoczonych myśmy wtedy byli zadłużeni w stanach w dolarach i w efekcie PRL zbankrutował w 1980 pierwszy roku to było, jakby jak, gdyby takie opóźnione o parę lat pokłosie tamtejszej stagflacji właśnie w normalnych czasach w gospodarce jest tak, że inflacja rośnie wtedy, kiedy mamy szybki wzrost gospodarczy mamy ożywienie gospodarcze rośnie zatrudnienie rosną dochody rośnie produkcja wszystko rośnie wszyscy więcej zarabiają przeciętnie więcej zarabiają więcej nas stać rośnie nas optymizm jesteśmy bardziej zadowolony i zadowoleni przeciętnie i to wszystko w związku z tym, że zaczyna się kręcić szybciej lepiej powoduje też jako taki efekt uboczny pewien wzrost cen, więc pojawia się wtedy inflacja w czasach szybkiego wzrostu gospodarczego no i w normalnych czasach też jest także mamy z kolei spowolnienie gospodarcze Noto wtedy maleje popyt na wszystko w gospodarce ten popyt się cofa w takich sytuacjach nikt o zdrowych zmysłach nie podnosi cen no bo to grozi utratą klientów w związku z tym inflacja znika spowolnieniu gospodarczym czasami nawet pojawi się deflacja, czyli spadek cen, ale generalnie zazwyczaj w normalnej sytuacji spowolnieniu inflacja nie rośnie wtedy mamy 100 000 różnych innych problemów gospodarczych, ale inflacja nie należy do zbioru tych problemów akurat wtedy natomiast stagflacji ja z tych 2 scenariuszy bierze to co najgorsze, czyli gospodarka się nie rozwija, ale ceny i tak rosną i taka sytuacja jest możliwe, dlatego że źródła inflacji czasami nie jest popyt tylko strona podażowa właśnie dokładnie taką sytuacją mamy w tej chwili na świecie do czynienia no i o tym, że ceny rosną Noto nie trzeba nikogo przekonywać, bo z rosnącą inflacją mamy do czynienia już od pewnego czasu prawda natomiast teraz pojawiają się pierwsze sygnały o tym, że nadchodzi jednocześnie także spowolnienie gospodarcze mieliśmy raport PiS ma w piątek raport dotyczący wielu gospodarki one wszystkie brzmiał dość podobnie tak samo jak ten raport dotyczący polskiej gospodarki jeśli chodzi o nasz pije mając spadł z 56 punktów do 534 jest najniżej od lutego i to już samo w sobie jest troszeczkę martwią, chociaż oczywiście odczyt powyżej 50 punktów oznacza, że nominalnie Polski przemysł wciąż rozwija, żeby wpaść w recesję musiały ten wskaźnik spaść poniżej 50 punktów, ale rozwija się najwolniej od lutego, czyli następuje tutaj jakieś tam pewne spowolnienie tak to w tym momencie tak w tym momencie wygląda no i w komentarzu dołączonym do tego raportu o indeksie EMI wprost wspomina się o scenariuszu stacyjnym jest napisane tak teraz będę cytował we wrześniu ekspansja w Polskim przemyśle była ograniczona poważnymi niedoborami surowców i rosnącymi cenami, przez które maleje popyt ze strony klientów co sugeruje, że sektor może zmierzać ku stagflacji Polski Instytut ekonomiczny zwrócił przy okazji uwagę na to, że wg danych GUS już co czwarta Polska firma ogranicza swoją aktywność przez niedobory materiałów, więc mamy z 1 strony ograniczenie produkcji, a z drugiej strony wciąż rosnącą inflację, bo nie ma towarów w związku z tym trzeba ograniczać produkcję tych podzespołów półprzewodników różnego rodzaju surowców materiałów prawda tego brakuje ze względu na to są problemy z transportem na całym świecie są korki na radach portów lotniskach itd. jest zbyt mała produkcja zbyt dużo chętnych ze wszystkich kontynentów na tę produkcję, więc dodaje takie efekty, że pojawiają się coraz poważniejsze opóźnienia w najlepszym przykładem jest branża motoryzacyjna, która już pan wiele miesięcy temu musiała znacząco ograniczyć produkcję samochodów ze względu na to, że było za mało półprzewodników czipów prawda wtedy się wydawało kilka miesięcy minie mija rok nie mija problem nie mija rok mija, a problem nie ma i przedstawiciele koncernów z tej branży mówią, że w 2022 roku dalej ten sam problem będzie, więc się nie kończy, że to coś nie kończy niestety, więc niedobory materiałów powodują ograniczenia produkcji coraz większej liczby branż, a jednocześnie te materiały, które są są coraz droższe są też powoduje inflację jednocześnie do takiej klasycznej stagflacji brakuje wzrostu bezrobocia tak można by powiedzieć, że klasyczna sytuacja jest wtedy, kiedy mamy wysoką inflację i wysokie bezrobocie też bezrobocie w Polsce cały czas jest bardzo nisko natomiast no ostatnio tych ostatnich danych o bezrobociu też pojawiały się raczej negatywne niespodzianki liczba pracujących w przedsiębiorstwach z tego co pamiętam ostatnie miesiące spadła bardziej od oczekiwań też jeszcze są niewielkie spadki nie przekładające się na wzrost stopy bezrobocia, ale też można odnieść wrażenie, że na tym rynku też lepiej już było i teraz straszyli nie można powiedzieć, że jest źle, ale tak, jakby się sytuacja zaczęła troszeczkę troszeczkę pogarszać, więc no nie wygląda to niestety dobrze chiński indeks pije my wyliczany przez tamtejszy urząd statystyczny w tym ostatnim odczycie spadł pierwszy raz od początku pandemii spadł poniżej 50 punktów, czyli tam tak jakby w przemyśle była już recesja po prostu spadek zamówień także tych eksportowych jest największy od ponad roku Jerome Powell szef amerykańskiego Fedu powiedział w ostatnim tygodniu, że on widzi także te baty mex, czyli te wąskie gardła po polsku będą widoczne w gospodarce światowej dłużej niż przewidywano ta sytuacja się przedłuża cały czas Wielkiej Brytanii w ostatnim tygodniu pojawiła się pierwsza prognoza oficjalnie zakładająca, że ten kraj w przyszłym roku ponownie wpadnie w recesję i przy okazji nie ma mowy o tym, że inflacja przez to spadnie, więc Brytyjczycy jest taka prognoza nie wiadomo czy się sprawdzi na razie tylko 1, ale czegoś trzeba zacząć z tego prognozę, która mówi, że będą mieć wysoką inflację i recesję także o recesji w Polsce absolutnie nikt nie mówi w tej chwili natomiast też już pojawiają się pierwsze obniżki prognoz na przyszły rok już je jeszcze miałem miesiąc 2 miesiące temu właśnie wszyscy byli przekonani, że wzrost gospodarczy wzrost PKB w przyszłym roku to będzie ponad 5% teraz mówi się o tym, że to będzie mniej niż 5% cały czas powyżej 4%, więc chociażby samo to świadczy o tym, że to jednak nie będzie prawdziwa tak racja, bo trudno mówić o stagflacji, kiedy PKB rośnie o 4% prawda, choć bardziej o to, że sytuacja zaczyna się zmieniać tę stronę stronę bardzo niekorzystną na razie to jest początek zobaczymy jak daleko zmiany doprowadzą nas jest jeszcze zupełnie osobny wątek właśnie stóp procentowych banku centralnego co taki bank centralny ma zrobić w sytuacji, w której może nawet jest już gotowy do tego, żeby podnosić stopy procentowe w końcu, bo inflacja sięga prawie 6%, ale nagle na horyzoncie pojawiają się informacje sygnały dane mówiące o tym, że z tą zaczyna wyglądać tak jakby się nam zaczynało spowolnienie gospodarcze kolejne to jak nadchodzi spowolnienie gospodarcze to się nie podnosi stóp procentowych tylko się jeśli już to się obniża prawda, tyle że trudno w Polsce obniżać stopy procentowe, bo one już są na wysokości zera, ale z drugiej strony w takiej sytuacji trudno znów też będzie podnosić stopy procentowe Jakub Borowski główny ekonomista Credit agricole w swojej najnowszej prognozie twierdzi, że właśnie w związku z tym przez to, że zaraz złapie nas kolejne spowolnienie gospodarcze tak naprawdę pomimo wysokiej inflacji rada polityki pieniężnej w ogóle nie podniesie stóp procentowych ani w tym roku ani w przyszłym roku czeka bardzo opinia, ale moim zdaniem bardzo dobrze uzasadniona może się okazać za kilka miesięcy, że jak najbardziej prawdziwe, więc z 1 strony zrobiło się naprawdę bardzo ciekawie i zaskakującą nikt nie przewidywał prawie nikt tego nie przewidywał, ale z drugiej strony niestety zrobiło się dość groźnie też, bo jeśli faktycznie mielibyśmy wpaść jakiś czas z klas tak relacje NATO nie zazdroszczę nikomu, bo to oznacza, że z 1 strony będzie będą coraz wyższe koszty utrzymania koszty życia z drugiej strony pewna część z nas wszystkich straci pracę przy okazji też ich powraca, więc nie będzie fajnie niestety będzie ciężką, ale może do tego nie dojdzie na razie jest tylko 1 ze scenariuszy nowy scenariusz przez to, że nowy atrakcyjnej wszyscy o tym mówią prawda natomiast możliwe, że to jeszcze nie na razie nie jest scenariusz bazowy może jakoś jakimś cudem uda się tego uniknąć, chociaż muszę przyznać, że osobiście jestem troszeczkę pesymistą ostatnio to było miejsce pierwszej to wszystko w tym wydaniu podcastu cotygodniowe podsumowanie roku kolejne wydanie już oczywiście za tydzień w poniedziałek dzisiaj dziękuję do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po dziewiętnastej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 60% taniej w promocji Black Friday!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA