REKLAMA

Lęk przed zniszczeniem domu. Dimitrova i Stawiszyński o figurze "obcego"

Nasze wewnętrzne konflikty
Data emisji:
2021-10-06 19:00
Czas trwania:
41:21 min.
Udostępnij:

W najnowszej odsłonie "Naszych wewnętrznych konfliktów" przyglądamy się - z perspektywy filozoficzno-psychoanalitycznej - kulturowym reprezentacjom figury "obcego", "innego", "uchodźcy". Zastanawiamy jakie są głębokie źródła ludzkiej niechęci wobec tego, co odmienne i nie-swojskie. Czy leżą one w nieświadomości, czy zostały w nas "zainstalowane" ewolucyjnie? I w którym momencie stają się one racjonalizacją/usprawiedliwieniem przemocy? O tym między innymi – w kontekście ogólnym i bardzo konkretnym, aktualnym – rozmawiamy w tym odcinku.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry sweter Dimitrowa i Tomasz Stawiszyński dobry wieczór albo dzień dobry wokół kwestii obcości będziemy się dziś poruszać to słowo jest punktem wyjścia rozważań dotyczących też czegoś bardzo aktualnego namacalnego żywo przez nas doświadczonego czy czegoś co nic nas zmusza jakoś do refleksji co najmniej jeśli nie działania to tak tytułem wprowadzenia zacznę od cytatu, bo zastanawiałam się jak jak podejść do tego tematu i po prostu przeczytam wprowadzenie do Rozwiń » tekstu tekstu Rogera Kennedy ego psychoanalityka z tych Kanady ich raczej nie psychoanalityka brytyjskiego Towarzystwa psychoanalitycznego tekstu, który ukazał się zresztą bardzo ciekawej książce, którą od czasu do czasu jakoś się powołujemy do tej pory jeszcze od niedawna w Polskim przekładzie nieświadoma w życiu społecznym politycznym pod redakcją Davida Morgana ta książka ukazała się w oficynie Inga nim doświadczenie domu jako miejsca zapewniającego podstawowe poczucie bezpieczeństwa to fundament istnienia ludzkiego uważam, że obawa przed utratą domu, a przede wszystkim przed utratą domu psychicznego struktury stanowiącej kamień węgielny tożsamości leży u podstaw uprzedzeń oraz braku tolerancji wobec uchodźców imigrantów strach przed tzw. obcymi, którzy zniszczą cenne i delikatne dla psychicznie tworzy podziały w społecznościach i prowadzi do dyskryminacji osób uznawanych za odmienne to właściwie chyba dużo bardziej konkretnie nazywa to, o czym będziemy rozmawiać, ale właśnie, ponieważ Kennedy też mówi o pewnym zjawisku czy czy pewnym psychicznym wymiarze tego doświadczenia to znaczy zarówno dla osób, które same doświadczenia bycia migrantami uchodźcami nie mają jak dla osób, które właśnie czymś takim się mierzą no jest czymś takim bardzo szczególny ma zarazem do, zachęcając najbardziej podstawowe wymiary ludzkiego istnienia i też tutaj już, wyprzedzając trochę oczy to, o czym będziemy rozmawiać dotyka też kwestii czy zagadnienia obcości nas samych tutaj odwołuje się do Julii Christopha i książki tworzy numer, czyli właśnie o obcy dla samych siebie no w tym kontekście mniej z kolei przypomniał taki tekst bardzo ciekawy w 2017 roku w Polsce opublikowane w krytyce politycznej Roberta Skibniewskiego na temat polityki migracyjnej Unii Europejskiej, żeby tak rzecz na kontekst aktualną polityczny przerzucić, ale tylko na moment, bo w tym tekście on się odwołuje do pewnych psychologicznych socjologicznych obserwacji dotyczących tego jak funkcjonuje społeczeństwo jak funkcjonuje wspólnota narodowa i powiada, że wspólnota narodowa czy wspólnota społeczna opiera się w ogromnym stopniu na pewnym poczuciu tego, że ludzie są do siebie pod jakimi względami podobni ci, którzy stanowią takie swoiste zwarte społeczeństwo czy swoistą zwartą wspólnotę i że my często nie doceniamy tego jak silnym czynnikiem spajającym jest właśnie ta kwestia podobieństwa kwestia nie wiem tego, że ludzie wyglądają w sposób podobny mają podobne dziedzictwo kulturowe mówią podobnym językiem itd. itd. no i że to jest istotne dla zbiorowej tożsamości, że inaczej ta zbiorowa tożsamość rozpada jeśli tego nie ma ski Derski to pisze wtedy zatroskany, że nazbyt taka utrzymana w paradygmacie Hertz Lease Willkommen polityka, do której skłaniają się liberalni liberalną lewicowi politycy europejscy będzie w tym sensie przeciwskuteczne, że spowoduje odpływ elektoratu od tych polityków i napędzi elektorat politykom prawicowym czy prawicowym populistom, bo mówi Gidelski za bardzo liberalna lewicowa część opinii publicznej politycznej nie bierze pod uwagę tego czynnika i na zbyt idealistycznie myśli o tym w jaki sposób można tę politykę migracyjną prowadzić potrzebna jest nowa polityka migracyjna mówi potrzebny jakiś Namysł nad tym w jaki sposób z tymi sprawami sobie poczynać no bo jak te delikatną tkankę naruszymy tak dosyć intensywnie tego poczucia właśnie podobieństwa swojskości no to wówczas prawicowi populiści będą na tym zbijać kapitał oczywiście ski Dzielski z kolei nie nakłania do tego ani nie jest zwolennikiem tego, żeby granice zamknąć i nikogo nie wpuszczać to od razu powiedzmy, że ten tak w ogóle nie o tym mówi natomiast wzywa do pewnego rodzaju takiego właśnie przemyślenia na nowo tego czym właściwie ta polityka migracyjna Unii ma być na dużym stopniu wydaje się, że te jego przewidywania się sprawdziły i misie wydaje się bardzo podobne do tego co tutaj pisze Kanady to znaczy, że jest to sprawa jest kwestia stosunek do innych stosunek do obcych stosunek do tych, którzy wyglądają inaczej mówią innym językiem mają inny system wartości no właśnie dotykających absolutnie fundamentalnych obszarów życia zbiorowego indywidualnego no właśnie te życie tak często często tego takich obszarów, których my się poruszamy, czyli też na ty już przyszedłeś na ten poziom polityki, ale też na nic takiego te świadczenia rzeczywistości wewnątrz psychicznie i co to właściwie wszystko znaczy, bo tutaj pojawiło się w swej wypowiedzi kwestia właśnie poczucia tożsamości tego wokół, czego ona się konsoliduje też słowo, które bardzo nie zatrzymało oczy od razu mnóstwo skojarzeń jak mówiłeś o tym, ale swojskości, że to też takie słowa, które wymagałoby być może tutaj to definiowania to znaczy w takim sensie, że na, jaka jest funkcja tej swojskości, bo pisze trochę co to znaczy, ale po drugie, jaka jest funkcja tej swojskości w doświadczaniu siebie czy siebie indywidualnie, bo dla każdego z nas kontakt z częściej są odmienne jest jednak przekroczeniem, jakim siebie i pewnej właśnie ona jest jakimś oswajania obcości, ale swojskość być może jest jednak jeszcze czymś co wytwarza pewną wspólną płaszczyznę, przenosząc to ona na ten język z tego tekstu Ken Ediego to jest ta kwestia zadomowienia i zagrożenia dlatego poczucie zadomowienia się pojawia, czyli że, że ten ktoś, kto jest odmienne można oczywiście figura bardzo wielu no zjawiskach postacie odnajdować to jest właśnie kimś, kto może jakiś sposób grunt czy gruntownie wrócisz to poczucie ja w pewnym sensie to znaczy to poczucie tego tych własnych granic, że one tam być może też jakiś taki paranoi idealny sposób można przeżywać no taką potencjalną inwazję na poczucie granic ja tutaj sobie ten tekst Migalskiego otworzyłem, żeby to doprecyzować on cytuje Davida Good Harta, który to David Goodhart od pewnego czasu wszystkich Darski przekonuje do wprowadzenia ograniczeń migracji z pozycji socjaldemokratycznych teraz cytat nie zajmuje stanowiska odnośnie do tego czy różnorodność kulturowa jest sama siebie moralnie dobra czy zła po prostu bierze zapewnił, że większość ludzi woli żyć wśród swoich, a rządzący muszą uwzględniać w kształtowaniu polityk i polityki państwa lasery etyczne stosunek do struktury ludności danego państwa jest równie trudne do obrony co obojętność na rozmiar populacji dla otwarta głównym korzeniem niechęć liberałów wobec kontroli migracji jest ich indywidualistyczny pogląd na społeczeństwo, ponieważ nie potrafią zrozumieć przywiązania ludzi do swoich mocno osadzonych społeczności wrzucają sprzeciw wobec imigracji do 1 worka z racjonalnością i rasizmem przesadny optymizm liberałów dla możliwości integrowania migrantów wynika z tego samego źródła jeśli społeczeństwo nie jest niczym więcej niż zbiorem jednostek do takiego problemu nie ma tutaj jakby abstrahując od tego od tej kwestii takiej czysto politycznej no znowu cały na ten plan pierwszy wybija się pewne spoiwo społeczne i pewna wizja wspólnoty jako czegoś takiego integralnego co właśnie spalana jest to zasadą podobieństwa swojskości takiego tu pisze, że ludzie wolą żyć wśród swoich no właśnie jak już takiego poczucia, że świat jest dla nas znane przewidywalne, że ludzie są w jaki sposób do nas podobni no i w jak rozumiem, jakby tutaj do tego co pisze Roger Kana dzisiaj odnieść Noto to w zasadzie chodzi o to samo co znaczy to, że jak patrzymy w skali społecznej na tą kategorię domu to to to ona jak rozumiem odzwierciedla właśnie całą wspólnotę to znaczy cała wspólnota w tym sensie jest naszym domem na ich lęk przed naruszeniem jakiegoś jakieś struktury tej wspólnoty wywołuje taką natychmiastową reakcję sprzeciwu no no właśnie znaczy i tutaj oczywiście pojawia się pojawia się pytanie w ogóle o kwestie tu, odwołując się z kolei do tekstu, który przetaczały się o kwestie np. integrowania co to właściwie znaczy integrować w tym sensie nasz, gdzie tutaj przebiega granica czy integracja to jest jakiś rodzaj takiego asymilować Ania w stopniu, w którym toteż staje się swojskiej oswojona może właśnie ta obcość jest czymś nigdy nie oswajali mnie oswojonym w tym sensie, że właśnie nie sprowadzonym do swojskości, a zarazem czymś czym można rzecz w pewnym sensie tak to wygląda w takich społecznościach wielokulturowych właśnie, które są takimi mozaikami mieniącymi się bardzo różnymi odcieniami i w różnych miejscach świata różne społeczności właśnie w ten sposób wyglądały oczywiście historia świata jest historią brutalnych konfliktów przemocy ogromnym stopniu i różnych mało chwalebnych ludzkich zachowań, ale są też przykłady na to, że tego typu konglomeraty nazwijmy to przy pewnym zachowaniu właśnie specyficzności poszczególnych grup jednostek nie polegające na tym, że wszystkie jego składowe się zlewają w jedno istnieją i teraz istnieją i zawsze istniały Night jest niezwykle ciekawe, bo to jest niebywale trudna to znaczy tolerowanie pewnego rodzaju różnic w obrębie jednak jak i wspólnoty to jest coś, czego mam wrażenie, że zupełnie innym kontekście ostatnio o tym rozmawialiśmy jest nam teraz mniej dostępne oczywiście przyczyn można doszukiwać w bardzo bardzo wielu zjawiskach to złożone natomiast rzeczywiście można tutaj w kontekście tego, o czym rozmawiamy postawić taką hipotezę, że wycofujemy się do bardziej takich pierwotnych czy prymitywnych dla funkcjonowania naszego umysłu to znaczy, że jednak ten rodzaj różnicy jest zbyt trudne do tolerowania w tym momencie, że jakoś odwołujemy się do nowo przychodząc na ten języki bardziej indywidualnego doświadczenia i też wewnątrz psychicznego doświadczenia na my nie mamy takiej możliwości do powiedzmy, że takiego objęcia umysłem właśnie tych tych różnic, a więc w pewnym sensie czujemy się bardziej zagrożeni bardziej musimy się bronić, ale tutaj wydaje się, że są takie przynajmniej na pierwszy rzut oka 2 czynniki, które wpływają na taki kształt ani inne tej rzeczywistości, której mówisz po pierwsze, to, że to jest paliwo w sporach politycznych to znaczy, że to się nieustannie pojawia na różne sposoby jako temat nas na racjach politycznych i straszenie czym akurat ekipa będąca przy władzy się specjalizuje to znaczy specjalizuje się takim kierowaniu czy ogniskowanie New obaw i lęku właśnie w poszczególnych grupach społecznych no i tu jest to oczywiście bardzo proste narzędzie pozwalające na mobilizowanie swojego elektoratu no właśnie w wyzwalanie takiego wrażenia, że ma tylko bezwarunkowe wsparcie dla tej czy innej ekipy może uratować świat przed zagładą i wspólnoty przed rozpadnie cięcie się i domu właśnie przed inwazją różnoraką zresztą jest wewnątrz zewnątrz, bo tam różne formy do inwazji bywają takie narracje myśmy o tym też rozmawiali i rok temu niemal równo właściwie był uruchamiany właśnie w październiku 2020 roku a, ale druga kobieta w jego czasach tak figura figura kobiety dążącej do zakończenia historii narodu polskich pamiętamy była taka w taka figura w każdym razie druga sprawa chyba jest taka, że czasy, w których żyjemy pod wieloma względami niepewne i no i brutalna, które bardzo wiele osób wprawiają w konfuzję i odbierają im poczucie sprawstwa poczucie przynależności poczucie sprawczości poczucie godności na to są czasy, w których w sposób oczywisty odradzają się właśnie takie formy symboliczną społeczna, która niwelują tego typu dolegliwości i akurat narracja silnie plemienna nacjonalistyczna odwołująca się właśnie do tych wszystkich kategorii swojskości swojskości no to jest coś takiego co jest powiedziałbym pierwszym odruchowym lekarstwem, jakie można sięgnąć i tego jest bardzo dużo dookoła w bardzo łatwy sposób się tu dostaje gratyfikacja ma się do dyspozycję także zestaw niezwykle potężnych symboli, które które, które natychmiast tam gdzieś sferę nieświadomości wnikają i zaczynają tę sferę organizować w no poczucie mocy siły godności płynące z takiej nacjonalistyczną narodowej wspólnotowej integralnej narracji jest potężna, więc wydaje się, że w tym kontekście to też nie jest takie niezrozumiałe wszystko w ale jest jakaś większa obawa rzeczywiście przed naruszeniem pewnego ładu zarówno obiekty kwestia tej metafory domu się pojawia to znaczy, że ni no, że właśnie tę tożsamość może zostać naruszona, że mój dom może zostać mój dom też mój dom psychicznym może zostać w jaki sposób zainwestowany przez ten bagaż, jakby z kolei tego obcego, który przynosi ze sobą swój znaczy w pewnym sensie wyobrażenie o swoim utraconym domu to też jest z tej perspektywy bardzo ciekawe czy traumatyczne znaczy, że on staje się widomym znakiem tego, że można utracić wszystko tak oto chodzi w związku z tym przypominam o tym, że mnie taka możliwość jest dostępna też się wydaje mi, że też w Hesji zaawansowana refleksja co to jakby mogła wyjaśnić co mówiła wcześniej że, że uchodźca, jakby przynosi ze sobą to świat doświadcza znaczy przynosi ze sobą pewne pewne wyobrażenie czy pewną pewną wewnętrzną strukturę, jakby tego swojego domu, nawet jeżeli on jest domem utracony i i w tym sensie czy on przeżywa to swoje to swoją obecność jako coś właśnie też dla niego obcego i on traci poczucie swojego zakorzenienia, ale też przynosi coś co jest na tyle inne ze sobą, że może osłabić właśnie to poczucie zadomowienia w tym za lokalne nie znaczy, że jakby, że wraz ze swoim wykorzenienie przynosi wykorzenienie no to jest taka ciekawa interakcja w takim też sensie no w ogóle wydaje mi się, że to ta propozycja to doświadczenie takiej utraty utraty, która jest jednak no i nieodwołalna, która jest jakiegoś rodzaju takim zerwaniem czegoś bardzo podstawowego tutaj nie przypadkiem też tutaj zarówno w tym tekście aktu, do którego odwołuje, ale też np. w tekście uli listwy, które może jakoś za bardzo nie zatrzymamy, ale pojawia się też kwestia czy odwołanie też do takiego on do czegoś matczynego takiej funkcji macierzyńskiej to znaczy czegoś takiego właśnie też bardzo takie jest ciasne zakorzenia mającej tak dalej i taką funkcję niewątpliwie pełni właśnie to co ten nazwał być może i innym językiem też jakoś swojskość, ale też właśnie utrata pewnych więzi utrata no uchodźca przynosi ze sobą utraty rodziny kraju języka uchodźca obcy znaczy to można bardzo mi Grant, czyli na jakiegoś całego bogatego kontekstu to znaczy czegoś też bardzo żywego i ląduje w jaki bardzo szczególnej pozycji to znaczy pozycji przejściowej, która niesie ze sobą taki ładunek ambiwalencji rząd rzeczywiście dlatego co swojskie jest zagrożeniem, czyli w tym sensie uważam, że zagrażające tylko że, że to jest też psychicznie trudne dla do udźwignięcia dla obydwu stron w jakimś sensie, bo tu jest jakiś rodzaj wysiłku komunikacyjnego zresztą zresztą, gdyby tak podążyć trochę za opisem tego doświadczenia obcości ukryć stawia na to ten obcy czy jest jest kimś takim, kto ktoś, kto nigdy nie doświadcza poczucia przynależności z bardzo szczególny stan czy oni też bardzo interesujący w tym sensie, że jest takim być MO 1 krok wycofanym i inaczej być trochę w roli obserwatora co zresztą jest też bardzo wzbogacające może być np. jakąś kulturę czy jakąś społeczność ale, ale jest ktoś, kto jest takim poczuciem no porzuconego domu tutaj jak mówię dom to mówię w sensie bardzo szerokim i choć inaczej utracił utracił swój taki pierwotny czy ten matczyne, chociaż tutaj ojczysty też po polsku weź się powiedział to tytuł to jest na oddzielną długą rozmowę język to zarazem jakby czuje pewien rodzaj dystansu obcości do tego języka, który wchodzi co powoduje, że jakby ktoś jakiś sposób nie do końca zrozumiany znaczy, że to jest już czekać tak jakiś taki stan wewnętrzny, który jest nie do chyba, ale to moja to to wiesz różnie bywa to znaczy no przecież on też przynosi całą przynosi ten język ze sobą przynosi ze sobą jakąś kulturę jakąś pamięć jakąś tożsamość wchodzi często do wspólnot osób, które w tym obcym kraju czy innym kraju są i które jakoś tę kulturę przechowują, więc wydaje się, że to jest być może opis jakiegoś dosyć szczególnego doświadczenia ono nie wyczerpuje, jakby stuprocentowo tego co z tym mamy np. do czynienia dzisiaj też w tych społeczeństwach, w których tworzą się pewne enklawy kulturowa i gdzie właściwie możesz, przechodząc nie wiem z 1 dzielnicy Berlina do drugiej nad znają znaleźć się zupełnie innym świecie, bo właśnie wchodzi, jakby przestrzeń, która już w mniejszym stopniu przypomina przestrzeni miasta niemieckiego w tym konwencjonalnym sensie staje się już jakimś miastem bliskowschodnim np. i i Toma oczywiście bardzo różne odcienie bardzo różne różnie można doświadczać tych wchodząc, jakby taką przestrzeń może się czuć obco, mimo że formalnie rzecz biorąc jest też obywatelką Unii Europejskiej co znowu jest wzbogacających często doświadczeniem bardzo ciekawym, ale ja mówię polemiczne w odniesieniu przede wszystkim do tego co co powiedziałaś, bo wydaje się, że to po prostu nie dotyczy takich sytuacji, w których często też rozmawiamy o seksie rodzaj takie bardzo szczególnego doświadczenia być może nie rozumiem to co mówi także to nie jest po prostu aż tak radykalne, że jest myślę, że mi myślę, że zasadę, jeżeli się bardzo utożsamili kwestia geografii z kwestią tożsamości jeśli ten wątek ziemi tego, że musi być tam fizycznie w tym konkretnym państwie w tym konkretnym miejscu i że jeśli z niego odchodzić no to wtedy rzeczywiście ma do czynienia zakończył stratą taką fundamentalną i nie naprawiali nią to oczywiście taki to ten wymian ten wymiar niewątpliwie też ma swoje znaczenie to znaczy wrasta w ten krajobraz tą przestrzeń, którą tworzy jakieś jakaś wspólnota jakiś język tam jest używany jakaś tam twoja wyobraźnia też kształtuje swoją tożsamość, więc oczywiście Wypędzenie, zwłaszcza takie doświadczenie, kiedy trzeba uciekać przed wojną albo przed jakimi represjami innego rodzaju jest niewątpliwie takim doświadczeniem wygnania i utraty jakiś radykalnej natomiast tutaj trochę zabrakło no właśnie tego wymiaru, a że jednak człowiek to niesie w sobie też to znaczy tworzy dom kultury często już w miejscu, do którego przybywa zresztą bardzo wiele społeczeństw po prostu powstało takich konglomeratów takich stopień Tour, który właśnie wytwarzają nowy rodzaj tożsamości, gdzie wtapiają się właśnie różne wpływy i i no jest to jakiś proces po prostu, w którym który 1 tożsamość zastępuje drugą no właśnie czy zastępuje naczep na nie w tym sensie takim oczywistym, że tam się pojawia na miejsce drugie jakaś zupełnie inna tylko to jest taki chyba płynny proces przechodzenia w siebie myślę o tym, że Rze, że to doświadczenie jednak, do którego się odwołuje to jest takie doświadczenie dosyć bym powiedziała demokratyczne jednak właśnie takiego wypracowania mniej lub bardziej owocnego, ale wspólnego pola dla takiej koegzystencji, gdzie oczywiście ta to nie przyniesienie ze sobą swojej obcości, ale wszystkiego co właśnie stanowi o tożsamości czymś takim na tę bogactwie jest na czymś z czego może, jakby powstawać coś może się coś właśnie zdradzać może to być jakoś takie poszerzające czy wysokie powiedział demokratyczny właśnie albo może być odwrotnie wydaje się, że też jesteśmy teraz w takim momencie tak wokół takiego rodzaju diagnozy w każdym razie krążymy, gdyż jesteśmy w takim momencie, że właśnie jednak pragnienie czegoś przeciwnego, czyli totalitarnego jest głęboko naznaczeni mówię nas nie mówię nas osobiście tylko zbierze no w takim naszym w punkcie, w którym jesteśmy jako jako ludzkość jakimś sensie, że właśnie o może się mylę mamy czy może morze morze rozpoznanie jest nieprawidłowe, ale no w tym w tej całej nie w tym naporze, jakby niepewności w tym masywnym lęku, w którym jesteśmy Niewiem może może jednak trzeba patrzeć na parametry statystyki z piwa na 5 kary i myśleć o tym jednak no nie wiem bardzo nowa książka Stevena Pink era lada moment będzie racjonalności, ale ja myślę, że tak to idzie taką stronę właśnie, że tek nie wiem jakoś mało subtelnie tym, że zapaść w pana jest event nie wiem nie wiem czy tylko nie ma też wiele racji już nie nie odmawiałem tej racji, bo pod wieloma względami ma rację to możesz defetyzm po prostu przeze mnie przemawia może to czy zupełnie, ale się z kolei przypomniała Chantal Delsol taka filozofka francuska moim zdaniem bardzo ciekawa konserwatywna uczennica Hanna Arendt, która mówi właśnie o tym i to się wydaje tutaj bardzo pasować do tego, o czym mówisz, że 2 pragnienia właściwie organizują ludzkie ludzką wyobraźnię dzisiaj pragnienie radykalnej emancypacji i pragnienie radykalnego zakorzenienia one są przeciwstawne w 1 przypadku chodzi o to, żeby w Zlatych rwać ponad wszystkie uwarunkowania, a w drugim żeby wzrosnąć jak najgłębiej jak najmocniej właśnie tożsamość ziemie w krew często ona tendencję widzi oczywiście w grze w dwudziestym wieku w 2 totalitaryzm ach, w komunizmie faszyzmie nazizmie no ale one w różne zmutowanych formach też oczywiście współcześnie się pojawiają już to jako właśnie takie projekty całkowitego uwolnienia się od wszelkich ograniczeń uwarunkowań i całkowitego funkcjonowania w takim trybie w zasadzie jakiegoś bez cielesnego podmiotu, który może stwarzać dowolny sposób jak chce nie podlega żadnym ograniczeniom uwarunkowania, a z drugiej strony właśnie Formula takiego przywiązania radykalnego do tych wartości nacjonalistycznych do takiego wracania ziemie Cetera Rudolf Steiner powiedziałby, że to gra sił Lucyfer ręcznych Jarema licznych w 2 postaci oczywiście tych figur zła Andropauza wsi specyficznej dyscyplinie bardzo, ale poręczne niekiedy jako metafora są takie właśnie jest taka Triady na strukturach zła oprócz Lucyfera Artmana mamy tam jeszcze niejakiego sura, ale służy to innymi innym razem może pewnym odcinku dolnym odcinku będzie asów zależy wiele zachęt bardzo zainteresował nas na mogą państwo oczywiście regulować sobie sura, choć to jest istota wyjątkowo straszliwa i to staw ten trend ten ta ten sposób oddziaływania na człowieka, który właśnie Asus oraz istoty, a sumaryczna wywierają jest najbardziej destrukcyjne wg Rudolfa Steinera no ale siły Lucyfer ręczne pracują na rzecz od ciągnięcia człowieka od rzeczywistości właśnie w jakim kierunku fantazji takiej idealizacji wyobraźni natomiast siły Armani najem, czyli tu w 1 przypadku Lucyfer w drugim Armanda nimi stoi dążą do takiego w montowania człowieka jak najmocniejszego właśnie świat materii konkretu takiego tak takiej rzeczywistości namacalne i w jakim sensie rzeczywiście są takie uniwersalne pierwiastki która, które są są tu obecna nas w tym przypadku interesuje ta tendencja zakorzenia dająca taka plemienna plemienna nacjonalistyczna, która dąży do właśnie zunifikowane inni takiego u jedno no ujednolicania właśnie wspólnot i się grodzi radykalnie przeciwko wszystkiemu co obce, bo widzi w tym zagrożenie, ale też w tej alternatywie, którą zaprezentowały się właśnie takie albo albo znaczy, że wszystkim w tym słowie radykalne i że to jest właśnie być może coś co jest niebywałym wyzwaniem trochę tego poczucia, że poruszamy się zarówno na poziomie 8 jakich metafor, jakie mówienia, o czym szczególna w jaki sposób doświadczamy wokół wobec czego musimy się w jaki sposób ta ustosunkować, że właśnie na ile jest do gospodarowania też wewnętrznie ta przestrzeń nam na myślenie, a nie na radykalne opowiedzenie się w sensie takim właśnie nie na radykalną fantazję albo o absolutnej wolności ani o absolutnym zakorzenienie to znaczy, że oba te stany, bo tak żenującym co demokratyczne są właśnie bliżej tego biegu na od totalitarnego, czyli takiego właśnie, że nie ma nie ma tu miejsca na tę różnorodność, ale to jest też pytanie o to na ile jest miejsce na różnorodność nas znaczy właśnie na utrzymywanie pewnego rodzaju takiego właśnie tej ambiwalencji w takim zaś, że możliwości jakiegoś od zachowania otwartego umysłu dlatego co jest obca otwartego, czyli nie klasyfikując go unika tego rozumiejąc go w sposób odruchowo też może nie, ignorując go nie lekceważącego czy jakiś rodzaj też zainteresowania tym co oznacza to doświadczenie w kontekście tego co się dzieje oczywiście znacznie więcej, bo tutaj to jest naprawdę dotyka spraw życia śmierci, więc jak co rzeczywiście trudno jest w takich sytuacjach zachować myślenie, ale też wracając do tego, o czym o czym, o czym rozmawiamy to właśnie co nas powoduje, że to w jaki sposób z 1 strony w jaki sposób, że odwracamy mniej lub bardziej wzrok czy te są kwestie, które tutaj poruszyliśmy właśnie czy to są tego typu odruch czy właśnie dziś rodzaj takiej nietolerancji niezgody na też takie poczucie wewnętrznej obcości to znaczy tego, że w pewnym sensie dla nas zdarzenie z nami samymi jest czymś się na obcowanie metek trochę pójdzie zatem, o czym mówił z jakąś ciemną materią to znaczy ciemną materią w takim sensie czymś, czego też sami sobie nie znamy nie rozpoznajemy do końca co jest jakoś oswojone wiem, że to słowo oswojony jest tutaj słowem kluczem, że to co nowe jest też nie znaczy np. dla imigranta jest czymś oswojonym, ale też bardzo trudno wydaje mi się może to nie jest możliwe o swoich utratę i że to jest tak jedno wskazanie nabycie w takim, a w takim w takim pomiędzy i że styczność z tym jest też kontraktowaniem system ten pomiędzy tym czymś nie swojskim swoim krajem, że to jest dużym stopniu po prostu kwestia sensownej polityki niestety to znaczy konkretnych decyzji, które albo prowadzą do jakiś jakieś getto i za co i wytwarzania takich antagonizmów i multiplikacja Ania tych antagonizmów tutaj bardzo wiele błędów popełniono w takiej polityce konkretnej praktycznej w organizowaniu ludziom życia po prostu różnych europejskich krajach to o tym też długo można przecież mówić jak to wygląda, ale dodatkowo myślę że, że kwestia prostu mediów społecznościowych ogólnie wirtualnego świata sprawia, że ludzie w ogóle mają coraz mniej kontaktów ze sobą nawzajem i w związku z tym operują wyobrażeniami na swój temat przede wszystkim w mniejszym stopniu konfrontują się z rzeczywistością i to, że ciągle tutaj rzeczywiście ten migranci uchodźcy, a właściwie takim bytem wirtualnym, które tylko funkcjonuje na zasadzie jakieś groźby i kogoś, kto tam ewentualnie dostarczy pedofilską za fińską pornografię w swoim smartfonie NATO to jak mówię niezależnie od tego co tam znaleziono w tych telefonach też uważam, że idealistyczne wyobrażenie, że wyłącznie ludzie dobrzy i nie skala ani chcę tutaj przyjechać i są na tej granicy jest jest absolutnie nieracjonalny jest z pewnością mnóstwo ludzi o nieczystych intencjach i problematycznej przez przeszłości tam, bo zawsze tak jest że, że tacy ludzie też znajdują tego typu okolicznościach natomiast na czym innym jest rzeczywiście wytworzenie przekonania, że to wszyscy i że to jest w ogóle podstawowa grupa, która tam na granicach koczuje i że może pedofila za Phila szturmują Polska i terroryści no to jest duża nieodpowiedzialność właśnie, dlatego że funkcjonujemy w świecie wirtualnych wyobrażeń takie emocje takie figury one zaczynają żyć w społeczeństwie własnym życiem zbiorowej wyobraźni zbiorowej nieświadomości aż się odwołują jakiś Super pierwotnych rezerw i właśnie Super pierwotnych lęków takich najbardziej dotykających takich najbardziej pierwotnych tabu w ogóle jeszcze z okresu archaicznego funkcjonowania ludzkości, więc do tej części układów nerwowych, które są naprawdę bardzo pierwotna Noto no to rzeczywiście ich uruchamianie może mieć jakieś skutki nad którymi ci, którzy robią nie zapanują ja z wczoraj taki miałem kwadrans felieton swój rockowy pt. igranie z ogniem, gdzie znowu przywołam taką figurę ucznia czarnoksiężnika do do tego rodzaju praktyk i wydają się ona tutaj jak najbardziej na miejscu, bo to rzeczywiście znowu teraz nawiązuje do tego, czego zaczęliśmy rozmowę dotyka takich Super fundamentalnych bardzo pierwotnych wymiarów ludzkiego poczucia bezpieczeństwa, jaki właśnie tabu kulturowych biologicznych et Cetera granie tym jest po prostu rzeczywiście bardzo bardzo niebezpieczna politycznie oczywiście wiemy, że pewne chwyty są bardzo poręczna jeśli posłuży jednak, ponieważ odwołały się do tej nieszczęsnej konferencji słownik słowem swojego takiego zestawu takich z podstawowego no postrzegam, jako że upiorną i to tak bardzo wielopoziomowe, jako że upiorną i czy przerażającą, ale też wywołującą we mnie no nie czy uruchamiającą ogromne pokłady gniewu nawet nawet pierwszy ruch być może poczuł i rozwinięcie państwo to słyszą, ale jednak w trybie bardzo ciekaw razem cywilny dość powiedzieć chorwackie dla nie wie to pies się zdenerwował no, ponieważ pies jest częstym gościem w tym podcaście to myślę, że nie będziemy go wycinać w żadnym sensie niech sobie tutaj Błaszczaka trochę no, wnosząc też jakiś taki inne języki obcy w cudzysłowie głos od tych mam wrażenie, że Rze, że Rze, że dotknęliśmy różnych różnych tematów, że tak cały czas punktujemy pomiędzy właśnie ten co takie, które odwołuje się do polityki do tego co jest takim doświadczeniem powiedzmy, że ze świata realnego w cudzysłowie też tego co jest właśnie może bardziej wewnętrzne niż brakuje mi tego może jeszcze kiedyś będzie taka okazja, ale nie mogę się w tej rozmowie o tym nie wspomnieć, że może temat jest jako bardzo bliski, że nie, że tak czy za głęboko poruszające, ale rzeczywiście taki, który no i tworzy takie pytanie o to czy właśnie jakby, gdzie jest granica pewnego właśnie porozumienia komunikacji tak dalej ja sama ze swojego pierwszego języka mniej lub bardziej ze swoich właśnie bułgarski własnych tak no z wczesnego zestaw różnych odniesień wyobrażenie takiego na szukanie części właśnie projekt zyskowne, ale też myślę, że jednak tutaj język pełni bardzo istotną rolę no i w jaki sposób wykorzenienia ona i ciągle jestem z tym pytaniem czy czy czytuję jakoś przetłumaczy czarny czy to jest wypowiadane z takim pytaniem może dziś na marginesie no centralnego tematu i tego co się dzieje na dzisiaj kończymy bardzo dziękujemy Bartosz Dąbrowski audycję wydaje na jej zachęcamy do pisania nasze wewnętrzne konflikty bez polskich znaków małpa Gmail com dziękuję bardzo, idą słyszę do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: NASZE WEWNĘTRZNE KONFLIKTY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA