REKLAMA

Anna Alboth: "Na granicy państwo nie działa. Dlatego działamy my"

Gościnnie w TOK FM: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2021-10-07 10:10
Prowadzący:
Czas trwania:
24:49 min.
Udostępnij:

W XXI wieku nie da się nie widzieć tego, co dzieje się na granicy. Gdy kryzys uchodźczy pojawił się u naszego progu, zmienia się stosunek ludzi, którzy są na miejscu, mieszkańców pasa przygranicznego, a także ludzi obserwujących tę sytuację z daleka. Aktywiści w nocy poszukują ukrywających się uchodźców, przynoszą im ubrania, ciepły posiłek, naładowane powerbanki... Ci ludzie próbują przekroczyć granicę już po raz kolejny, a Straż Graniczna wywozi ich z powrotem do lasu. "Push-backi to tracenie kontroli nad tym, kto wchodzi na teren Polski. Nie uważam, że należy wpuszczać wszystkich, należy mieć kontrolę nad granicą. To znaczy: przyjąć podanie o azyl, zawieźć bezpiecznie do ośrodka, ogrzać, nakarmić i wtedy sprawdzać dokumenty" - mówi w rozmowie z Michałem Nogasiem Anna Alboth, dziennikarka, aktywistka, członkini Minority Rights Group International, która od wielu tygodni pomaga uchodźcom na wschodzie Polski. Więcej podcastów na https://wyborcza.pl/podcast

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
nie możemy bezczynnie patrzeć na ludzką tragedię od tygodni dostarczamy do lasów jedzenie ubrania pomoc prawną, kiedy spotykamy uchodźców słuchamy historii i tłumaczymy im ich sytuację wielu z nich nie wie, gdzie jest, jakim prawa też przytulamy ósma 10 podcast gazety wyborczej Michał Nogaś dzień dobry państwu ósma 10 w czwartek wracamy do tematu uchodźców i sytuacji na polsko-białoruskiej granicy ten fragment, którym się z państwem dziś przywitałem to początek wpisu Rozwiń » Anny Alboth dziennikarki aktywistki członkini Marynowicz Rights Group International, która od wielu tygodni pomaga uchodźcom na Wschodzie Polski ma w tym ogromne doświadczenie organizowała Civil March for Aleppo była na wyspie Lesbos, gdzie powstawały obozy dla uchodźców teraz ta sytuacja jest najbliżej jak się da, bo u nas na Wschodzie kraju jak się pomaga jak się niesie pomoc jak wygląda sytuacja w okolicach terytorium, na którym panuje stan wyjątkowy o tym będziemy dziś rozmawiać w naszym podcaście za mną albo, które jest państwo moją gościnią dzień dobraniu dzień dobra i zacznę od wpisu na swoim Instagramie to było kilka dni temu jak przeczytał w całości musi coś powiedzieć patrzę na te moje spodnie z terenu i nie mogę przestać myśleć o tym, że kiedy idę w całkowitej ciemności przez lasy błoto do osób, które potrzebują pomocy to w tych lasach i w błocie mogę nadepnąć na kogoś, kto tego tematu nie przeżył w tych lasach są ciała wiemy to mówiono o tym uchodźcy są będzie jeszcze więcej nikt nas na to nie szykował partyzantka była w filmach w głowie się to nie mieści, kiedy podjęła decyzję o tym, że pojedziesz na wschodnią granicę Polski jak uchodźcy zaczęli przychodzić na stronę litewską łotewską to był moment, kiedy dla mnie było jasne, że za chwilę będzie, toteż na polskiej granicy i tak moment, kiedy skrzyknęliśmy się z całą grupą aktywistów, którzy od wielu lat bardzo wielu organizacjach w Polsce działają w temacie migracji, bo wiedzieliśmy, że tylko razem możemy zrobić i od tamtej pory zawsze ktoś z nas jest na granicy to już niemal 6 tygodni jest chyba tak jest w tej sportem, żeby robić co trzeba robić różne rzeczy, bo to nie jest taka prosta sprawa z 1 strony oczywiście to co w tej chwili wydaje się najważniejsze to jest ratowanie zdrowia życia, czyli taki monitoring chodzenie po lasach odbieranie telefonów od ludzi, którzy nie są w stanie się już sieć dokumentowanie tego zbieranie informacji co, gdzie w, którym miejscu ile jest osób ile kobiet i dla dzieci z jakich kraju, bo to jest to co będzie nam wszystkim bardzo potrzebne z drugiej strony to jest kwestia edukacji nasze teamy od tych 6 tygodni odwiedziło już kilkaset wsi w okolice granicy rozmawiając z ludźmi udzielającymi informacji na temat tego, skąd ludzie mogą przychodzić, dlaczego po prostu rozmawiając z ludźmi, a trzeciej strony to jest też kontakt z mediami wprowadzanie ich temat co, gdzie się dzieje dlaczego, bo po prostu świat musi o tym mówić to jest sytuacja, która w Europie się od bardzo bardzo dawna działa, kiedy przyszedł ten kryzys w roku 2015 tutaj w Polsce nie mieliśmy z nim kontaktu tak to trzeba nazwać, bo uchodźcy nie dotarli do naszych granic pamiętamy też co wtedy mówiła partia, która stała się władze co mówili przedstawiciele zaraz potem, kiedy władzę przejęli teraz w roku 2021 jest zgoła odmienna sytuacja po pierwsze, ta partia wciąż rządzi po drugie, uchodźcy trafili na granicy polsko białoruską pewnie nie tylko na tę, ale na nią zwrócone są oczy całego kraju całego świata no i teraz pytanie jest takie jak sobie psychicznie z tym poradzić, zanim powiemy o działaniach konkretnych i o tym co tam się dzieje co się dzieje w twojej głowie, kiedy o tym wszystkim myśli, kiedy tam jesteś, kiedy na to patrzysz na zdecydowanie człowieczeństwo Polaków jest wystawione na próba to jest coś, czego rzeczywiście w tym 200015 nie było może trochę łatwiej było grać tematem jakiś taki był obrażany gdzieś daleko wrogów najeżdżając Europa nagle się dzieje u nas co się dzieje na naszym Podlasiu co się dzieje w miejscowościach, do których jeździmy na wakacje mamy różne wspomnienia mam znajomych z 1 strony jest dużo trudniejsze z drugiej strony ja też widzę to, że to jest też większa szansa na to, żeby Polacy zrozumieli temat migracji, bo łatwo jest powiedzieć to nie jest moja sprawa, jeżeli pułap, jaki różne nielegalne działania dokonują się na granicy gdzieś daleko grecką tureckiej czy nie nie wiem na Wyspach Kanaryjskich gdzieś daleko od Polski i inaczej, jeżeli to dotyka nas tylko, że sytuacja teraz w Polsce jest inna niż w tych wszystkich krajach przez ostatnie 6 lat z 2 powodów po pierwsze z powodu wprowadzenia stanu wyjątkowego, a po drugie z powodu tego, że po drugiej stronie granice nie mamy żadnego partnera do rozmowy nie wiemy co się dzieje po białoruskiej stronie, bo aktywiści dziennikarze, którzy mogliby nam donosić informacje są albo aresztowani albo wyjechali z Białorusi to jest sytuacja wyjątkowa im między Grecją Turcją między Bośnią Chorwacją taka wymiana informacji istnieje my jesteśmy bardzo wyjątkowej sytuacji teraz oczywiście ci, którzy słuchają ci spośród naszych Czytelniczek i Czytelników, którzy nie byli tam na miejscu, którzy tylko śledzą w mediach informacje o tym mogą zapytać jak w ogóle wasza działalność jest możliwa jest stan wyjątkowy jesteśmy odcięci od granicy jak udaje wam się nawiązać w ogóle kontakt z tymi, którzy chcą 6 polską granicę jak to jest możliwe, że mimo wszystko mimo tych opowieści o bardzo no powiedział skondensowane i obronie tego miejsca tego pasa przygranicznego jednak jesteście w stanie pomóc tym ludziom takie rozumiem, że sytuacja dla osób, które się nie interesują tematem jest bardzo trudna do zrozumienia i wydają się też bardzo ważne, żeby o tym mówić właśnie w szczegółach na, określając to jak to wygląda jest stan wyjątkowy stan wyjątkowy jest wzdłuż całej granicy, ale w różnych miejscach to nie jest 1 prosta lenia uchodźcy są nie tylko w stanie wyjątkowym, ale też poza nim bardzo wielu jest poza nim i to są właśnie ludzie, do których one aktywiści z całej Polski docieramy natomiast do tych, którzy są za granicą staną docierają ludzie lokalni, którzy mają prawo poruszać się po swoim terytorium i co więcej, którzy nawet nie mogą udawać, że nie widzą co się dzieje, bo ludzie przechodzą przez ich domu przez podwórka przez ich pola i ja bym chciała też zwrócić uwagę, że to dla tych lokalnych mieszkańców ten czas teraz najtrudniejsze my jako aktywiści z całej Polski możemy jechać z własnej woli możemy też wrócić do domu np. odpocząć przez chwilę o tym nie myśleć, ale osoby, które tam mieszkają one nie mają wyjścia, jeżeli codziennie spotykają ludzi w strasznym stanie wykończonym ludzi, którzy lada moment mogą im umrzeć na ich własnym podwórku to jest coś, z czym oni nie powinni się spotykać na co dzień to znaczy musimy myśleć też od tych Polakach, którzy mieszkają przez granice i dla których życie już nigdy nie będzie takie samo oni nie mogą się zdystansować i ja myślę o tym, że to jest sytuacja graniczna dosłownie w przenośni to znaczy, o ile osoby, które dla Niewiem ulegają propagandzie albo podejmują decyzję albo ci, których to zwyczajnie nie obchodzi, choć nie wiem jak to jest możliwe nie chcą tego słuchać to po prostu zwrócą oczy już ci ludzie, którzy są tam na miejscu nie mogą tego zrobić no właśnie nie mogą tego zrobić ja też słyszy się to zachodzącą zmianę w mieszkańcach lokalnych miesiąc temu Straż Graniczna robiła taką kampanię informowała lokalnych mieszkańców o tym, że jeżeli widzą kogokolwiek podejrzanego to mają dzwonić na Straż Graniczną i że wtedy na pewno strasznie tą osobą zajmie zawiezie taką osobę do ośrodka dla uchodźców właściwe słowo przepraszam, bo na Facebooku można znaleźć opis jednej z twoich i Karol Grygoruk wypraw tych nocnych zaraz wrócimy do tego, o czym mówiła, ale tu jest właśnie taki zapis spotkania waszego z grupą uchodźców i on pisze tak grupa obudziła Ahmeda, który najlepiej mówił po angielsku razem z rodziną próbowali już 9× jak rozumiem przedostać się do Polski i najpewniej pójść dalej nie mogli uwierzyć, że jesteśmy z Polski i tu cytat Polacy dzwonią na policję wtedy wyrzucają nas za płot i biją straciliśmy paszporty przy jednej z prób teraz nie wiemy co z nami będzie rozumiem, że to podejście wielu mieszkańców, którzy wcześniej dzwonili, żeby poinformować nie chcą używać słowa donosić no właśnie to się zmienia i cieszę się z tego, że to się zmienia, bo ludzie też zrozumieli, że to nie jest prawda, że Straż Graniczna opiekuje się uchodźcami zabiera do ośrodków Straż Graniczna bardzo bardzo niewielu przypadkach zabiera ludzi do ośrodków nie pozwala na składanie dokumentów próśb o azyl to jest to co proszę wszyscy to co błagają wszyscy dlatego kiedy tylko możemy dzwonimy po media dzwonimy po kamerę po to, żeby nagrać jak dana osoba mówiąc prosto do kamery błaga o to, żeby zabrać do ośrodka jak taka wasza wyprawa nocna wygląda, kto z nami współpracuje pisała o tym, że no przecież jesteście w stanie przywieźć ze sobą kuchni polowej kamperów takich miejsc, które mogłyby nam pomagać w obsługiwaniu pomaganiu tym, którzy szukają schronienia, a jednak niesie ciepłą zupę naładowane pały banki często telefony, które pozwolą uchodźcom skontaktować z rodziną albo właśnie zadzwonić to prawnika jak to wszystko jest organizowane no partyzantka to jest coś, czego nikt nas nigdy nie uczył po prostu uczymy się przez tygodnie teraz na własnych błędach i mamy kilka miejsc gdzieś tam w okolice strefy, gdzie możemy absolutnie legalnie nocować i kiedy dostajemy takie zgłoszenia dostajemy ich teraz już bardzo bardzo dużo czy od lokalnych mieszkańców, którzy kogoś spotkali się od samych uchodźców cie co jest strasznie smutne od rodzin osób, które np. odzywały się przestały się odzywać wysyłają ich ostatnią lokacje gdzieś w lesie to jest moment, kiedy jakiś mniejszych grupach udajemy się na miejsce staramy się, żeby zawsze był z nami prawnik prawniczka i co ktoś podgrzewa szybko UP mamy takie pakiety nauczyliśmy się już tego co jest takiej sytuacji potrzebna Wola jest potrzebna, że ubrania, które nie przemakają są potrzebne wszyscy ci ludzie są totalnie przemoczeni zmarznięci i 1 właśnie akcji w ten weekend no to byli ludzie, którzy leżeli na zimnej ziemi oni tak część z zimna, że nie byli w stanie napisać swoje imiona na tych upoważnienia z wnioskiem o azyl ważna jest też to co przeczytałem we wpisie Karola oni naprawdę nie mogę uwierzyć, że my jesteśmy z Polski, że Polacy to są też tacy, którzy przyniosą tu ciepło zupa Power banki naładowane no to już jesteś taka podstawa musimy mieć, bo to jest kontakt ze światem musimy sobie wyobrazić dnia, że nasz ktoś bliski jest gdzieś daleko i odzywał się do nas 3 dni temu od tygodnia nie jadł, a jest np. matka z pięciomiesięcznym dzieckiem i nie wiemy co się z nimi dzieje oczywiście, że pierwszą rzecz, którą oni chcą zrobić zadzwonić do swojej rodziny powiedzieć, że jeszcze żyją to jest też to czy chcemy pomóc, ale też ważne jest to, żeby poinformować w jaki oni są sytuacji wiele osób zostało oszukanych, przechodząc przez białoruską granicę nie wie, gdzie jest nie wie, jakiej sytuacji nie wie, że jest coś takiego jak stan wyjątkowy, jeżeli przejdą przez granicę tam, gdzie możemy ich spotkać możemy im wytłumaczyć co się dzieje możemy im wytłumaczyć wszystkie możliwości, czyli to, że jeżeli chcą wystąpić o azyl muszą zadzwonić na Straż Graniczną tak jest prawo zazwyczaj tak to się kończy, że chcą to zrobić, więc w momencie, kiedy ich napojem i ogrzeje dzwonimy na Straż Graniczną to jest oczywiście ich wybór, bo jak wiemy wiąże się to z tym, że pewnie za chwilę zostaną uwięzieni brutalnie na drugą stronę wiesz ty masz ogromne doświadczenie takiej pomocy uchodźcom była w miejscach, w których powstawały obozy dla uchodźców chociażby na wyspie Lesbos pisała o tym mówiłaś zajmowała się tragedią osób, które uciekały z objętej wojną domową Syrii to chciałbym zapytać o to jak reagować, dlatego że sytuacja, która trwa od wielu tygodni oczywiście prowokuje do rozmów są tacy, którzy wierzą w to co mówi rząd im podległe mu media o tym co chwilę też rozmawiamy o tym jak się robi propagandę na tragedii ludzi ale zanim to to cytaty z rozmów, które samo bywałem albo z maili, które otrzymuje albo z wpisów na Facebooku po pierwsze, dlaczego my mamy tym zajmować skoro to jest wszystko wina Merkel albo Macrona to są często takie próby zrzucenia odpowiedzialności na innych po drugie, uchodźcy broni w cudzysłów nazywani w rzeczywistości turystami Łukaszenki i po trzecie taki moment najważniejszy w rozmowach, które się prowadzi, kiedy zadaje pytanie czy w takim razie pani pan jako Polka Polak wychowana najczęściej w tradycji chrześcijańskiej zgadza się na to, żeby na granicy umierali ludzie, żeby dzieci tonęły w bagnach albo, żeby miały starsze kobiety, bo wycieńczeni podróżą mężczyźni wtedy ci ludzie najczęściej nabierają wody w usta albo milkną albo znało się zaczyna mówić, dlaczego nie pomoże im Merkel albo makro co mówić bardzo ważna jest, żeby odkręcać te mity, które się pojawiają o tym, że przecież, gdyby oni naprawdę chcieli złożyć podanie o azyl to przyjechali na przejście graniczne to jest jakiś taki pierwszy punkt, który jest kompletnie absurdalne, bo od bardzo dawna na tym przejściu granicznym polsko białoruskim nikt nie mógł złożyć podania o azyl, więc oczywiście, że będą przekraczać granice w różnych miejscach poza tym oni nie przekraczają granicę tam, gdzie sami chcą tylko tam, gdzie są dowożeni to jest ogromna różnica w porównaniu z tymi innymi granicami na granicy bośniacką chorwackiej też warunki są bardzo trudne, ale uchodźca sam siebie wybiera, którędy idzie, kiedy idzie o jakiej porze roku o jakiej porze dnia nikt tam dowozi nie straszy karabinem z drugiej strony tutaj uchodźcy dowożeni na całą długość 400 kilometrowej granicy są po prostu przepychanie na polską stronę oni nie mają wyboru, w którym miejscu chodzą i dlaczego mamy się tym zajmować no coś się z tym co jest po prostu mnie to pytanie wykańcza, dlaczego 402 roku Iran zajmował się polskimi uchodźcami nie, bo tak się zachowuje normalny człowiek i nieważne, kto tutaj nabroił i kto koło jak co wkręcił, kto kogo oszukał koniec końców ma się przed sobą umierającą osobę jak chciała, żeby wszyscy, którzy tak w teorii znają odpowiedzi na te wszystkie pytania wylądowali w nocy z płaczącą kobietą, która nie może uwierzyć, że jej życie przez 7 lat serii wyglądało tragicznie w Polsce w lesie wygląda jeszcze gorzej turyście Łukaszenki na znowu wydają się, że wtedy najłatwiej jest o nich myśleć, jeżeli powiemy o wojna hybrydowa to nie od nas zależy tu nie mamy nic do powiedzenia no i prawda jest taka, że temat migracji wielka polityka międzynarodowa jest bardzo trudny temat i przeciętnemu człowiekowi trudno zrozumieć co tam się naprawdę dzieje tylko, że konsekwencje tego są na konkretnych umierających ludziach i czy to jest dobry człowiek czy to jest zły człowiek czy ten człowiek ma prawo być w Polsce nie ma to jest właśnie proces aplikowania o azyl i Polski dającej decyzję czy ta osoba powinna zostać w Polsce czy nie każdy człowiek, który przechodzi przez unijne granice ma prawo złożyć wniosek o azyl i robienie już banków przepychanie ludzi nie, sprawdzając ich na stronę białoruską to jest absolutne przeciwieństwo tego, o czym mówi rząd rząd mówi, że chcemy bezpiecznej Polski bezpiecznej Unii Europejskiej i ja i wszyscy ludzie wokół mnie też chcą bezpiecznej Polski bezpiecznej Unii Europejskiej, ale służbę to nie jest bezpieczeństwo służby, jaki to jest tracenie kontroli nad tym, kto wchodzi do tego kraju ja nie uważam, że wszyscy powinni przechodzić przez granicę i uważam, że ta granica powinna być szczebla i w momencie, kiedy ktoś przychodzi na nią i chce złożyć wniosek o azyl to ma takie prawo i wtedy mamy nad nim kontrolę zabieramy go do ośrodka i sprawdzamy czy ten człowiek jest dobrym człowiekiem złym człowiekiem pomijamy fakt, że Polska naprawdę chyba jest w takiej sytuacji, że muszą stać na to, żeby stworzyć taki ośrodek po prostu przejąć kontrolę nad tymi ludźmi potem procedować nie spychać te osoby na bagna albo z Łodzi do lasu to teraz jeszcze krótko o propagandzie chciałbym tobą porozmawiać nasza redakcyjna koleżanka z Białegostoku Agnieszka Sadowska została oskarżona przez szefa TVP 3 Opole we wpisie na Twitterze że, aby zrobić zdjęcia dzieciom z Michałowa tym, których teraz wszyscy szukamy rzucała cukierki, żeby miała lepsze zdjęcia i cały czas ten rodzaj opowieści się powtarza myślę, że na bieżąco jest w stanie weryfikować to ile jest prawdy ile fałszu i kłamstwa w tym co próbują mówić na temat sytuacji na granicy media, w których sączy się propaganda rządowa, ale po pierwsze, powiedz, jaki naprawdę długi jak sobie z tym radzić, a radzić sobie także trzeba zadawać pytania trzeba sobie próbować wyobrazić taką sytuację oczywiście wrzucanie rzeczy jedzenia do kogokolwiek na świecie to nie jest idealne rozwiązanie, ale wszyscy dalibyśmy sobie rękę uczelnie, żebyśmy mogli tym dzieciom za rączki rączki przekazać ciepły posiłek to co tam siedziało tam byli też ludzie z naszej ekipy, którzy rzeczywiście rzucali jedzenia, które w momencie, kiedy Straż Graniczna odsunęła ludzi od płotu najpierw przekazywali dzieciom jakieś tam rzeczy do ręki no to jest kompletna odwracanie uwagi bo gdyby zastanowić się na tę, dlaczego ktoś musi coś komuś rzucić to trzeba wypowiedzieć, dlaczego ktoś jest na tym podwórku, dlaczego jest przy strażnikach z karabinami, dlaczego dzieci muszą być w ogóle takiej sytuacji, dlaczego oni nie są w środku budynku, dlaczego nie są ludzkich warunkach to jest w ogóle drugorzędna sprawa jak powstało zdjęcie jak dana sytuacja wyglądała to znaczy to jest tak jak z tą konferencją o filmikach z telefonów komórkowych to jest tylko wyłącznie odwrócenie uwagi od tego co tam dzieje naprawdę, jeżeli dajemy sobie coś takiego zrobić, jeżeli oglądamy taki wpis potem nie wiem robimy z tego śmieszna nawet przykładamy do tego przykładamy się do odwrócenia uwagi od najważniejszego tematu, czyli tego, dlaczego te dzieci jeśli ludzie są traktowani, dlaczego nie są głodni, dlaczego chcieliby te rzeczy, które są za płotem zjeść jak najszybciej mam wrażenie, że ta sytuacja to co się dzieje na granicy, ponieważ 2 kolejne tygodnie zaczyna docierać do kolejnych ludzi w Polsce nie mówi tylko o mieszkańcach tego pasa przygranicznego, ale także tych, którzy są zdane od granicy od terytorium, na którym wprowadzono stan wyjątkowy, że jednak na początku mówiono nie żadnej pomocy nie chcemy ich jak najdalej od nas teraz, kiedy jesteśmy świadkami tych tragedii, które dzieją się na naszych oczach, bo nie da się jednak w 2001. wieku całkowicie odciąć obywateli dostępu do informacji ludzie zaczynają się przełamywać, jakkolwiek brzmi to znaczy na pierwszym jest jednak stawiamy to co nazywamy człowieczeństwem coraz więcej osób interesuje coraz więcej osób jest przerażonych i nie zgadza się na to co tam dzieje to jest to daje trochę nadziei to, że rodzice z dziećmi wychodzą w Warszawie rysują kredą pod Strażą Graniczną domy, czyli miejsca, w których mali uchodźcy powinni być zamiast być w lesie to, że na wielkich i rentach kultura owych ludzie pokazują kartki, gdzie są dzieci włączają się celebryci aktorzy muzycy cieszę się bardzo, że to się dzieje, że jednak to nie jest garstka ludzi w Polsce, której nie jest los tych ludzi obojętne, a oczywiście, że uda się coś z tym zrobić przynajmniej częściowo tym wszystkim ludziom w lasach da się pomoc, jeżeli Turcja czy Jordania są w stanie brać miliony uchodźców to naprawdę dla Polski danie posiłku ciepłego nawet 1000 ludzi gdzieś tam w lesie to zupełnie nie jest problem ja myślę, że rząd po prostu nie do końca wie jak teraz postawić jak zrobić następny krok, żeby zejść z tego twarzą, ale też, żeby to miało sens, bo oczywiście, że po stronie białoruskiej jest wiele osób będzie jeszcze więcej szczególnie jeśli okaże się, że te warunki nie są takie straszne no tylko, że z tym nie zrobimy my nie zatrzymamy ludzi, którzy chcą przyjechać do Europy, bo koniec końców Europa namieszała na tym świecie na, tyle że oni mają absolutne prawo mieć takie marzenia, a nie masz wrażenia ani, że to jest sytuacja właściwie to bez wyjścia w tej chwili i rząd sam się swoją polityką postawił pod ścianą to znaczy najpierw była ta opowieść o wojnie hybrydowej słuszna jak wszyscy przyznajemy opowieść o konieczności tego, żeby nasza granica była szczelna to mówi, iż rząd opozycja i to jako osoba, która tak wiele już w swoim życiu dokonałaby pomagać innym no ale trzeba przestrzegać pewnych zasad, a także w tej sprawie, że rząd postawił pod ścianą w tym sensie, że rozpoczął tę narrację opowieść, a potem, gdy okazało się zaczynają umierać ludzie zaczynają znikać dzieci ten sam rząd, który mówi, że najważniejsze jest dzieci dobro, że wszystko właściwie ma związek z tym, żeby dzieciom zapewnić bezpieczeństwo teraz dla osoby, która no właśnie jest mniej wciąż człowieczeństwo np. jest rodzicem, więc ma od chwili narodzin dziecka wszy ten podskórny lęk o własne dziecko, że dla nich wszystkich to już zupełnie inna sytuacja to nie są jacyś mityczni oni to nie jest teoretyczny, a tak złych ludzi tylko to jest dziecko w brudnym kombinezonie, który się wypycha poza polską granicę do lasu, które bardzo głośno przy tym płacze tego płaczu nie da się od usłyszeć w byśmy tam po prostu o to co może sobie rząd teraz nie mówię, żeby wyjść z tego stwarza ale, żeby zatrzymać ten proces odchodzenia ludzi, jeżeli do tej pory racja była Łukaszenka jest zły to wszystko przez niego no to tutaj robimy także bawimy się okrucieństwo jeszcze bardziej niż Łukaszenka nie możemy nie możemy na to pozwolić, żeby Polska zachowywała się mniej humanitarnie niż tamta druga strona tutaj widzę jakieś takie pole do popisu na razie to co Polski rząd robi to gra jego gra, czyli Łukaszenka wygrywa może byśmy chcieli, żeby jednak przestał wygrywać i żeby Polska pokazała ludzką twarz i to, że zachowa się inaczej niż on ja w tym widzę szansę, aby wasza interwencja na granicy trwała jak najkrócej, żeby to wszystko udało się jak najszybciej rozwiązać, żeby ludzie nie spędzali kolejnych nocy w lesie inni odchodzili tam z powodu osłabienia ochłodzenie organizmu, żeby się przede wszystkim nie dziwili, że pomoc niosą Polacy Anna Alboth była gościnią ósmej 10 w czwartek dziękuję ci Aniu, bardzo trzymam kciuki dziękuję wam Michał Nogaś do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE W TOK FM: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 40% taniej w zimowej promocji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA