REKLAMA

Od jazzu i rocka, po pop oraz soul - różne oblicza Andrzeja Zauchy

Kultura Osobista
Data emisji:
2021-10-08 11:40
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
13:05 min.
Udostępnij:

W repertuarze Zauchy każdy znajdzie coś dla siebie - mówi dziennikarz muzyczny Jarek Szubrycht, autor książki "Życie, bierz mnie. Biografia Andrzeja Zauchy"

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kultura osobista dzień dobry państwu przed mikrofonem Filipka kurz to jest kultura osobista w radiu TOK FM jest z nami dziś Jarek Szubrycht dziennikarz redaktor naczelny magazynu gama autor książki życie bierz mnie biografia Andrzeja Zauchy i dobre witam dzień dobry to jest książka, która kilka dni temu ukazała się nakładem wydawnictwa literackiego książka obszerna wielowątkowa jak napisał Bartek Chaciński na swoim blogu polifonia tak wielowątkowa, że czasem główny Rozwiń » bohater, czyli Andrzej Zaucha schodzi na drugi plan ale zanim uważnie się nad tą książką pochylimy to powiem, że dzięki tobie przez 2 ostatnie dni, gdy jechałem do pracy słuchałem sobie płyty Anawa 1973 roku tej odsłony zespołu Anawa właśnie za ucho, bo mam wrażenie, że spośród całej muzyki, którą opisałem na tych ponad 500 stronach to właśnie do tej płyty podchodzi się z największym szacunkiem sympatią by dziękuję za dobre słowo tobie Bartkowi i nie wiem prawdą jest na pewno jest to jest to jeden z tych okresów niejedyny twórczym twórcze biografii artystycznej biografii Andrzeja Zauchy, które rzeczywiście ceniłem najwyżej, więc jeżeli ktoś sięga po po piosenki w jakikolwiek inny z jego repertuaru pod wpływem lektury to znaczy, że mój trud się opłacił i i bardzo się cieszę a gdyby miał opisać w skrócie Andrzeja Zauchy komuś, kto w polską muzyką popularną interesuje się raczej umiarkowanie to, jakimi tropami podażą od bardzo trudne, dlatego że Andrzej Zaucha miał bardzo wiele nie artystycznych twarzy, dlatego że że zaczynał nam właśnie wywodził się z tego środowiska krakowskiego, które na przełomie lat sześćdziesiątych siedemdziesiątych i było takim kotłem, w którym w, którym gotowało się od jazzu i rocka wtedy zwanego limitem alem, ale oczywiście bardzo twórczy kreatywny okres w historii polskiej i tu szczególnie krakowski muzyki, więc działam to jest to jest właśnie grupa wzrokową świetną zresztą potem jest Anawa, czyli coś co nazwalibyśmy Tanowa Zaucha to coś co nazwalibyśmy dzisiaj po prostu rockiem progresywnym no a potem to już były różne oblicza muzyki popowej częściowo o surowej proweniencji w Polsce nie bardzo duży słuchało się słuchało się na całym świecie i pod koniec lat siedemdziesiątych w latach osiemdziesiątych i muzyki wywodzącej się z Rzymem bluesa soulu, ale buty czasy dominacji disco rytu był czas wielkich triumfów Steviego Wondera, ale mało, kto potrafi to dobrze w Polsce, ale też po polsku śpiewa Andrzej Zaucha to robił na znakomicie, więc strony także zresztą wielu zarzucało repertuarze Zauchy właściwie każdy, kto no tylko muzyka znajdzie coś dla siebie TIA znajdzie to zawsze na najwyższym wykonawczym poziomie, a mimo wszystko też tak wynika swoje książki, że to jest artysta, który gdzieś był wciąż niemal przez całą swoją karierę na obrzeżach tego ministra, bo albo wyprzedzał epokę albo tak tuż-tuż spóźniał się na ten sukces komercyjny przynajmniej właśnie przez większą lwią część swej kariery tak to prawda to byty dysputa Jump Diana tak duże, że one zostały należycie docenione na po latach i to po dekadach właściwie na ile te działam źle były zespołem mam na myśli to pierwsze wcielenie z Zabrzem Zaucha UN był zespołem, który bardzo ceniony w branży o tyle szeroka publiczność chyba nigdy nie dostała nawet okazji, żeby ich na dobrze poznać i polubić, ale wie i ze swoim udziałem z kolei szansy nie dał sam Zaucha, bo odszedł z zespołu musi jeszcze przed premierą znakomitej jak sam powiedziałeś ja absolutnie się z tym zgadzam płyty, więc tak potem oczywiście też były różnego rodzaju próby i były były czasy zniechęcenia, bo poza ucha być może nie potrafił on być może nie chciał zabiegać o swój sukces, którego jednocześnie jak właściwie każdy artysta na pragną, do którego mecz, do którego dążył i dopiero w połowie lat osiemdziesiątych to to przyszło ze sprawą za sprawą takich piosenek Basi lalkami chociażby czy czy celowi Paryż na pocztówki, więc jeżeli Andrzej Zaucha później był już to pamiętam czy, jeżeli był grany raczej raczej były to te utwory one no mówią niewiele o tym artyście w całej jego złożoności i i w już w całym bogatym dorobku choć, choć ci w oficjalnych wydawnictwach tak naprawdę okazało się ukazało się niewiele z tego co co zdążył nagrać, ale wiem że, że niektóre zaległości będą to rychło nadrabiane z czego bardzo się cieszę na tę zaległość jest sporo, bo jak piszesz około 260 piosenek wykonał premierowo oznaczone zatem zostały zapisane tylko tylko dla niego, a rzeczywiście dorobek często był jego już odnajdywane tak naprawdę po śmierci odniosą też takie wrażenie czytając książkę, że to jest mimo wszystko tajemnicza postać bo, choć rozmawiały z 10 osobami zbierały się relacji relacje właśnie często były wzajemnie sprzeczne ostatecznie nie wiem wiele o tym co sprawiało rząd wspierał tak jak śpiewa, bo z 1 strony był Zbyszek Wodecki, który mówił rząd tam wchodzi w marszu do studia nagrywa i jest dobrze, a z drugiej strony były relacje innych ludzi, że w czy tak skrupulatnie przygotowuje nawet nie możemy powinien nie mamy pojęcia dlatego efekt tego śpiewania charyzma i to wyczucie słychać właśnie tego nagrania no to prawda myślę, że tak naprawdę te relacje wcale nie są nie są wykluczające się raczej uzupełniający to niewątpliwie był wielki talent to był to był szlachetny kamień, który jednak wymaga pewnego szlifu przy czym ten szlif nie polega na formalnej edukacji muzycznej, ale na dorastanie z muzyką on on z muzyką miał kontakt już w domu bo, bo jego wuj muzyką jego ojciec grywał jak odniesie uczył muzyki na później później właśnie w tym, że wspomniany już krakowskim środowisku, gdzie każdy właściwie grał z każdym i były to bardzo różnego rodzaju utwory od rzeczy popularnych dzisiaj powiedzielibyśmy popowych tanecznych przez Blues po po prostu Jazz nad czym chce się chociażby szczurach kultowym klubie tamtego czasu później takim myślę, że ostatecznym szlifem bardzo trudną szkołą i życia ale, ale też fachu były jak byśmy dzisiaj powiedzieli i słowo ma zdecydowanie negatywne konotacje chałtury, który grywał w zachodnich lokalach hotelach lokalach gastronomicznych na przy czym trzeba pamiętać, że część tego repertuaru używanego do kotleta czy do zabawy NATO były też rzeczy wysokiej próby, nawet jeżeli to była czysta muzyka popularna bo, bo Barba charakter czy wspomniany wcześniej z tych Moder tu nie są i to nie są banalne nawet jeśli były przebojami, ale też tam nauczył się takich twardych praw i estrady, dlatego że że niezależnie od samopoczucia niezależnie od od warunków technicznych trzeba po prostu wyjść na zrzucić publiczność za gardło nie puścić i kiedy w latach osiemdziesiątych poznajemy na myśli szeroką publiczność Andrzeja Zauchy jako jak gwiazdy estrady kim to już jest artysta z całą tą historią ta historia go ukształtowała historia też uczyniła z niego właśnie wokalisty nie tylko zresztą wokalisty, bo również instrumentalistą na bardzo wszechstronnego i rzeczywiście takiego, który był w stanie wszystko zaśpiewać dobrze rzecz, której o, których wspomniałeś, która była fascynująca dla mnie jest właśnie te tak historia życia w trasie muzyków z PRL, którym udało się wyjechać nawet do NRD, ale wiele lepiej gdzieś dalej na zachód i przy okazji rozprawia się z tym stereotypem, że cudzysłów granie do kotleta to coś co ujmuje artyście, bo okazuje się, że w tamtych realiach wręcz przeciwnie każdy nawet najbardziej ceniony muzyk marzył, żeby w ten sposób po prostu zarobić na chleb i to było pewne no gdzie stoczyłem, ale w rozprawie się z tym stereotypem bardzo przekonujące jednocześnie była pasjonująca historia dziękuję tak tak rzeczywiście było to z 1 strony oczywiście była ekonomiczna konieczność była to już wspomniałem szkoła szkoła warsztatu, ale też trzeba pamiętać o tym, że bardzo dużo talentów wyciekło wtedy z Polski bezpowrotnie, bo niektórzy wracali jak chociażby Zaucha, ale buty bardzo wielu muzyków, którzy zresztą zostali w Pogoni po prostu za lepszym życiem, na którego w Polsce nie mieli bo, bo ile teraz muzycy nie mają łatwo po prostu zawody artystyczne to zawsze jest jest ciężki kawałek chleba, ale przynajmniej dzisiaj artyści mogą marzyć o tym, że kiedyś odniosą sukces i ci, którym rzeczywiście uda się go odnieść mogą konsumować jego owoce wtedy to było po prostu niemożliwe, bo nawet ci, którzy odnosili sukcesy byli największymi gwiazdami tutaj mieli bardzo nisko podwieszony przez państwo ten ten ten sufit ograniczenie zarobków do stawek ministerialnych niezależnie od tego czy ktoś ściągał na koncerty garstkę ludzi czy czy jakieś ogromne tłumy tu właściwie różnica w dochodach była praktycznie żadna, więc trudno się dziwić oni tam po prostu zatem za te prawdziwe pieniądze jeździli nie i grali, ale przez to też ta nasza lecznica wspaniała muzyka, która bardzo bardzo pięknie się rozwija u progu lat siedemdziesiątych no dziś hamowała po prostu najlepsi albo mieli bardzo długie przerwy w karierze albo wręczy kariery zawiesili w rozumieniu dzisiaj powiedzielibyśmy dzisiaj na drobne ale, ale trudno też mieć im za złe, że po prostu się utrzymać rodzinę dużo uwagi poświęca się, zwłaszcza pierwsza część krakowskiej scenie muzycznej lat siedemdziesiątych nawet 60 tych trochę to jesteś ciekawa historia o tym jak za pomocą chałupniczych metod niemalże tam przyszli uznani twórcy wykuwali warsztaty próbowali odnaleźć dla siebie formę i mam wrażenie, że tu jest jeszcze dużo historii do powiedzenia i czułem niedosyt po pierwszych rozdziałach myślę, że te historie są do pociągnięcia czy ta historia krakowskiej sceny muzycznej właśnie lat siedemdziesiątych ona jest jeszcze do tworzenia i do powiedzenia czy to już jest ze względu na upływ czasu trudność dotarcia do źródeł świadków za trudne ja myślę, że to jeszcze można zrobić, ale to już ostatni dzwonek, bo rzeczywiście ma rówieśnicy Andrzeja i ludzi nieco starsi którzy, którzy rzeczywiście byli pionierami muzyki jazzowej rozrywkowej w Cracovii w Polsce po prostu odchodzą to to są ludzie, którzy mają po 70 parę 80 kilka Mel lat więc, więc trzeba z nimi rozmawiać trzeba wysłuchiwać trzeba im pomagać przeglądać te pudełka zakurzone zdejmowane Pawlaka ze zdjęciami wycinkami prasowymi jak najszybciej, więc ja nie wiem czy czy też akurat dla mnie zadanie rzeczywiście staram się tutaj zatem określić jak najszerszy kontekst, żeby pokazać zaś po prostu nie ma się znikąd, że to, że kształtowały to środowisko te czasy ci ludzie miejsca, ale zachęcam na koleżanki kolegów po fachu żeby, żeby nie tylko krakowskiej scenie oczywiście reguły polskim historii polskiej muzyki rozrywkowej przyglądali się póki rzeczywiście jeszcze jest na to czas bardzo dziękuję Jarek Szubrycht autor książki życie bierz mnie biografia Andrzeja Zauchy był z nami to jest książka, która ukazała się kilka dni temu nakładem wydawnictwa literackiego na tym kończymy kulturę osobistą w radiu TOK FM dzisiaj program przygotował Paweł Kierzniewski ja się nazywa Filipka kurz do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 40% taniej w zimowej promocji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA