REKLAMA

"Ludzie kupują u przemytników iluzję Europy – nie mającą związku z rzeczywistością na polskiej granicy"

Połączenie
Data emisji:
2021-10-08 13:20
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
13:05 min.
Udostępnij:

O pracy na granicy, młodych osobach, które ją przekraczają, ich najważniejszych potrzebach i zachowaniu władz Polski mówi Anna Dąbrowska, która udziela pomocy humanitarnej cudzoziemcom przy strefie stanu wyjątkowego

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
trzynasta 23 Jakub Janiszewski przy mikrofonie z nami jest Anna Dąbrowska z fundacji Homo Faber grupy granica dzień dobry dzień dobry może na początek parę faktów z tych, które mamy wiemy niewiele o tym co się dzieje w samym w rejonie objętym stanem wyjątkowym Straż Graniczna podaje, że odnotowała 667 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski poza tym możemy się dowiedzieć, że to wiemy, że Sejm przedłużył stan wyjątkowy kolejnych 60 dni nie teraz Rozwiń » wniosek z tego taki wniosek, jaki jest to wiemy wszyscy, ale pytanie co właśnie wiemy na temat tego co się dzieje w samej strefie objętej stanem wyjątkowym na ile to co się dzieje wokół tej strefy, czyli tam, gdzie organizacje pozarządowe tak jak Homo Faber mogą w ogóle dojechać na ile to co się dzieje wokół mówi nam o tym co się dzieje w środku może takie trochę pokręcona na początku, więc to od co się dzieje w strefie o o tym co się dzieje w strefie dowiadujemy się w niej od mieszkańców mieszkanek miejscowości, które znalazły się w tym pasie przygranicznym dane, które pan cytował ze Straży Granicznej są dla nas danymi, które trzeba czytać w ten sposób, że faktycznie to są próby przekroczenia nie konkretne osoby bardzo często to są osoby, które już wielokrotnie próbowały granice przejść, więc to nie jest liczba osób tylko faktycznie liczba liczba przekroczeń natomiast jeśli chodzi o to na ile to co obserwujemy poza strefą właśnie tuż przy strefie odpowiada temu co trafia to z całą pewnością możemy powiedzieć o tym, że jest coraz więcej osób na polsko-białoruskiej granicy mamy coraz więcej interwencji poza strefą to jeździmy do osób które, które zgubiły się w polskich lasach, które potrzebują natychmiastowej pomocy przede wszystkim pomocy medycznej, ale także pomocy humanitarnej, czyli zarówno jedzenia picia jak i podstawowych ubrań często są bez butów albo albo ubrania są już mocno zniszczone i mokre i jeśli chodzi o ten rejon, który miał obecnie pracuje, czyli zagranica od właściwie Białej Podlaskiej do Włodawy no to warto sobie zdać sprawę, że mamy tutaj do czynienia z wykroczeniami rzeki i wiem, że zarówno Białorusini przerzucają ludzi łodziami i jakiej korzystają z Brodów które, które są na Bogu natomiast tak czy siak nie jest ostatecznie przejść suchą stopą, dlatego że po polskiej stronie mamy też takie niebezpieczeństwo jak bagna mocno grząskie tereny, więc ostatecznie do osób, do których my tutaj wyjeżdżamy często musimy zawieźć całe ubranie, ponieważ to w tym są nie nadaje się do tego, żeby przebywać w lesie wszystko jest mokra i mocno zniszczona ludzie są wyziębieni, czyli ja rozumiem, że sam są przekroczenia granicy to już jest tak duży wysiłek właściwie już to sport sprawia, że ludzie są po prostu wycieńczeni plus jeszcze oczywiście pytanie o to ile to będzie trwało tak ludzie są wycieńczeni, ale ludzie są także mocno przerażeni zarówno tym jak traktuje białoruska Straż Graniczna, ale też tym jak traktuje Polskę Straż Graniczna w związku z tym ich zaufanie do jakiejkolwiek osoby, które pojawia się ich okolicy jest bardzo niskie także do nas nie zawsze od 100 to zaufanie jest w związku z tym to sami jeździmy na interwencję nie znajdujemy nikogo, ponieważ grupa ostatecznie uznała, że boi się wszelkich kontaktów z osobami po polskiej stronie granicy to jest takie doświadczenie związane z tym, że jeżeli ktokolwiek zobaczy to często dzwoni na Straż Graniczną no ta bez bezprawnie wywozi tych ludzi z powrotem granice i zmusza do przejścia na białoruską stronę jacy to są ludzie to są głównie młodzi ludzie zarówno te rodziny z dziećmi a jaki osoby dorosłe zwykle nie mają więcej niż 40 lat natomiast ja ostatnio spotykam osoby, które mają 20267 lat w Łodzi zwykle studenci albo już po studiach albo albo w trakcie studiów no miał ostatnio do czynienia z chłopakami z Iraku, a ostatnio taką grupą mieszaną chłopaków dziewczyny z Afganistanu i co oni mówią byli na tyle na ile potrafi tak by opowiedzieć swoją historię, dlaczego się zdecydowali na tak ryzykowną przeprawę co im powiedziano w zależności od tego, jakiego kraju przebywają powody są bardzo późne no i że przebywając krajów afrykańskich takich jak demokratyczna Republika Konga Kamerun czy Somalia to głównym powodem jest oczywiście sytuacja polityczna związana w krajach, ale też Krajna przestępczość akty terrorystyczne, które tam mają miejsce to taka obawa o to, że zostaną gdzieś tam porwani przez jakieś bojówki które, które krążą w po tych przy tych terenach, których oni mieszkają natomiast chodzi o Afganistan to oczywiście przede wszystkim jest kwestia przejęcia władzy przez talibów i często to są historie związane z rodzinami, które współpracowały z wojskami amerykańskimi były tłumaczami wspierały ich jakoś tam lokalnie też boli to informatorzy to zwykle sami rodzice no jeśli chodzi o dziewczynę no to zwykle to jest kwestia związana z tym, że nagle odcięto im wszelkie równości możliwości rozwoju w tym edukacji i one się bardzo boją co będzie dalej z ich życiem natomiast jeśli chodzi o Irak to o to też mamy do czynienia głównie z różnego rodzaju mniejszościami jak to jest właśnie w tym co oni jakoś nie wyobrażali to przejście to znaczy na ile oni wiedzieli co czeka to jest tak jak w przypadku wszystkich innych kryzysów, których jesteśmy to ostatnie lata świadkami ludzie u przemytników kupują pewną iluzję iluzję Europy nie tylko Niemiec, ale w ogóle Europy jako całości, a często tą iluzje się bardzo mocno podkręca koloryzuje i ona ostatecznie nie ma zbyt wiele wspólnego z faktami, które czekają ich na miejscu ta iluzja dotyczy także tej kwestii przekraczania granic i to co słyszymy to są takie zapewnienia od tych, którzy organizują wyjazdy, że to będzie bardzo łatwa, że wystarczy zapłacić i przerzucimy was tutaj pojawi się kolejna informacja mówiąca o tym, że Białoruś granicę z Niemcami w związku z tym to jest bardzo bardzo prosta droga wprost do Niemiec, która w ostatnim czasie faktycznie urosły do takiego ogromnego mitu kraju, który przyjmuje właściwie wszystkich bez względu na historię i powody migracji może być też nie eleganckiego, ale przecież ludzie mają dostęp do informacji jakich domach na pewno to oczywiście tylko w desperacji kupuje się każdą wersję historii i zwłaszcza tą najlepszą, a to ci ludzie czy mamy do czynienia to naprawdę skrajnej desperacji oni chcą wierzyć to iluzja, którą proponuje, a może pomówmy o tym co się dzieje, kiedy udaje im się jakoś przekroczyć to granice strefy stanu wyjątkowego skontaktować z wami skontaktować się też przy poprosić o pomoc w ludność lokalna co się wtedy zazwyczaj dzieje jeśli w ogóle jest, jaki zazwyczaj tutaj oczywiście opatruje to od razu wszystkimi zastrzeżeniami są, jeżeli jest to poza strefą to jesteśmy w stanie dotrzeć do tych osób i to przede wszystkim robimy to sprawdzamy w jaki oni są kondycji nie po nie potrzebują przypadkiem pomocy medycznej to jest absolutnie kluczowa podstawowa kwestia, a potem oczywiście dajemy ludziom jedzenie picie i próbujemy dokumentować też powody, dla których dla, których uciekają ze swojego kraju pochodzenia natomiast ze względu na to, że żadne obecnie znane nam prawo dotyczące ubiegania się w Polsce oraz wchodzenie w procedurę ochrony międzynarodowej nie działa to tak naprawdę niewiele jesteśmy w stanie poza taką pomocą doraźną pomocą humanitarną tym osobom zaproponować nie wiemy też z jakiego klucza niektóre osoby Romanowska kilka razy wysyłano z powrotem na Białoruś ostatecznie trafiają na placówkę Straży Granicznej i ostatecznie Straż Graniczna gdzieś tam jest w stanie usłyszeć to prośba o udzielenie ochrony w takie przypadki zdarzają jest ich bardzo niewiele w większości te osoby prędzej czy później wpadają w ręce polskiej Straży Granicznej są z powrotem zgłoszeni na granicach i cała historia zaczyna się od początku jak rozumiem, bo co się może wydarzyć na tej granicy nic nie może wydarzyć poza tym to faktycznie takie powtarzające powtarzające się historia znamy takie grupy, które leki po kilka prawie 10× były były zwracane to jest niebezpieczna sytuacja, zwłaszcza jeśli chodzi o ich zdrowie życie, dlatego że no oni nie są przygotowani właściwie wydaje się, że żaden człowiek jest przygotowany na to co obecnie z tymi osobami dzieje nocowanie w lesie dziś był przymrozek w takich temperaturach może skończyć się po prostu śmiercią stąd też takie nasze apele związane z koniecznością wejścia także do strefy stanu wyjątkowego wszystkich tych, którzy w sposób systemowy są przeszkoleni przygotowani na to, żeby ratować ludziom życia w tam czy czy to jest prawda czy słyszeliście takie informacje, bo to do nas dociera do mediów dociera za za pośrednictwem różnych dróg różnych osób, które są właśnie wciągnięte w tą próbę niesienia pomocy, że część tych ludzi mówi, że w lesie w tej strefie nadgranicznej leżą ludzkie zwłoki to jest prawda ktoś powie nie jestem w stanie powiedzieć, ponieważ nie wchodzimy do strefy jako grupa organizacji zrzeszonych w ramach grupy granica natomiast ja również słyszałem takie historie jak reaguje ludność, która jest poza strefą co co ci ludzie myślą jak reagują na te przypadki, kiedy ktoś prosi o pomoc, bo pan takie przypadki są to jest bardzo złożona sytuacja, dlatego że właściwie to osoby mają 2 źródła danych pierwsze źródło danych jest telewizja publiczna, ale także Straż Graniczna i wojska obrony terytorialnej, które jeżdżą w szachy straszą ludzi uchodźcami, sprzedając im obraz taki jak ostatnio na konferencji w słynnej konferencji będą nam pan minister Kamiński, czyli co, jaki zwyrodniała nieprawdopodobne trudne i niebezpieczne postaci, a z drugiej strony mają doświadczenia własnych spotkanie z uchodźcami, choć dniami obrazy absolutnie do siebie nie przystają ludzie opowiadają o tym, że miały przy potwory przyszli zmarznięci ludzie z dziećmi i co się wtedy stało to znaczy czy kiedyś przychodzą ludzie z dziećmi do tych państwa, którzy tam mieszkają i jaka jest reakcja tej polskiej strony czy Biel biorę za telefon dzwoni na policję nie mam pojęcia, gdzie czy coś próbuje działać co się wtedy dzieje tutaj znowu jest całe spektrum postaw są tacy ludzie, którzy dzwonią na Straż Graniczną, bo wydaje się to sensowna i faktycznie w taki czasach, których normalnie funkcjonowało prawo pewnie też bym doradzała proszę zająć Straż Graniczną to jest 1 służba w Polsce, które w stanie wszcząć procedurę wobec tych osób przewidzianą w sprawie natomiast są też inne postawy takie postawy no niesienia pomocy tak czy znamy historie ludzi, którzy wnoszą jedzenie do lasu noszą ubrania do lasu i koce no i którzy starają się jakoś przynajmniej doraźnie pomóc osobom, które znalazły się gdzieś tam ich sąsiedztwie dziękuję bardzo, Anna Dąbrowska z fundacji Homo Faber grupy granica państwa moim gościem trzynasta 36 Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POŁĄCZENIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 60% taniej w promocji Black Friday!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA