REKLAMA

Jak zmienić żywienie polskich dzieci?

Człowiek 2.0
Data emisji:
2021-10-09 14:20
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
26:48 min.
Udostępnij:

W czasach PRL-u szkolne stołówki często serwowały niesmaczne jedzenie. Obecnie problemem jest to, że żywienie polskich dzieci jest mało zdrowe. Zarówno stołówki, jak i firmy cateringowe dostarczają dania zawierające np. za dużo cukru, a zbyt mało pełnowartościowych produktów. Dotyczy to, niestety, nawet niemowląt w żłobkach. Efekt: szybko rosnący odsetek dzieci z nadwagą i otyłością. Jak doszło do takiej sytuacji? I jak można ją zmienić na lepsze? O tym opowie dr Anna Makowska.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Jan Stradowski przy mikrofonie witam państwa człowiek 2 rada zajmuje się dzisiaj żywieniem w placówkach edukacyjnych naszych szkołach w naszych przedszkolach jak młodzież i dzieci się żywią co można z tym zrobić, o czym opowie dzisiaj dr Anna Makowska pedagog autorka bloga dr Ania założycielka fundacji samodzielnie zrobić dobre dzień dobry państwu dzień dobry doktor nauk farmaceutycznych zajmują się na co dzień żywieniem żywnością generalnie ma mnóstwo zajęć z tego Rozwiń » co widziałem pisał książki ma jeszcze bardzo aktywna w mediach społecznościowych to się zapytać posła się jeszcze do tego dołożyła Fundacja samoczynnie zdobi, jaki był cel pal rzeczywiście trochę nam tych zajęć, ale bardzo lubię to co robię od kilku lat z formacji skręciłam trochę w stronę żywienia zaczęłam się szkolić się w tym kierunku, a się rzeczy pojawiło się wizyty w sklepach spożywczych sprawdzanie składu i jako kontynuację ciągiem dalszym było przyjrzenie się placówkom żłobkom przedszkolom i szkoły jeszcze sobie zostawiam na deser natomiast rzeczywiście zaczęłam przyglądać się z jadłospisu są w przedszkolach żłobkach i przyznam się, że blady strach na mnie Padu, dlatego że te jadłospisy wyglądają czasem po prostu tragicznie ja jestem załamana sytuacją, która jest w niektórych placówkach bardzo czasu z tym zrobić napisała na taką książkę żywność dla dzieci to jest znikąd nie powiemy dramat arch. Sferia brzydkie słowo o diagnozę postawiła się wcześniej diagnoza jest dosyć jednoznaczna generalnie co na to wskazują wszystkie dane takie, które mamy na temat dzieci młodzieży jeśli chodzi o nadwagę chodzi o otyłości niestety jest bardzo źle już nas w Polsce jest źle i nie ma absolutnie żadnej szansy na poprawę, a jeżeli my czegoś nie zrobimy rzeczywiście ta ilość dzieci z otyłością nadwagą rośnie w zastraszającym tempie to są dane, które naprawdę przerażają, jeżeli chodzi o książkę jak kilka lat temu, pisząc ją brać pod uwagę tylko łącznie produkty spożywcze czyli, zajmując się tymi działami dla dzieci było to po prostu dla mnie szokiem jak wiele produktów w ogóle się dla dzieci nie nadaje jak wielu produktów należałoby zdjęcie dziecka unikać natomiast jest naklejka są bohaterowie bajek jest napis dla dzieci i to jest myślę największa Płatka, bo gdzieś tam, a ja również byłam taką osobą, która wiele lat temu zakładała, że produkt dla dzieci to jest coś co z najwyższej jakości coś co musi być dobra przyszłych dla dzieci przez NIK dzieciom nie proponował by, dlaczego prawda natomiast później nastąpiło zderzenie rzeczywistości się okazało, że ten sektor dla dzieci też wiele więcej propozycji jest gorszym składem produktu dla dorosłych, a stąd powstała książka, która tylko o produktach dla dzieci gdzieś tam ma opisuje składy lepsze gorsze natomiast od jakiegoś czasu przyglądam się do jadłospisu nadsyłane przez moich Czytelników nosi pojawiał regularnie praktycznie codziennie dostaje 12 jadłospisu i rzeczywiście są takie placówki, gdzie to ożywienie wygląda naprawdę bardzo przyzwoicie gdzie, a dietetyk czy osoba, która gdzieś tam ma pojęcie co powinno dziecko jest małe dziecko to są środki przedszkola, a te wpisy wyglądają naprawdę fajnie widać, że ten proces kształtowania nawyków żywieniowych, które zaczyna się w domu przecież nie jakaś kontynuacja jest jakaś spójność między tym co przekazują rodzice opiekunowie, a tym co w placówce natomiast znakomita większość tego co dostaje od Czytelników tych zdjęć klinów pocztą jadłospisy kradzież z zupełnie oscylującą na jakieś odbicie kompletnie niezwiązane z wytycznymi, które są przecież publicznie znane wytyczne dotyczące żywienia dzieci i niemowląt to są publicznie znany informację, a wydaje się, że te osoby, które układają jadłospisy w ogóle się z tymi informacjami nie zapoznały naprawdę można ręce załamać się przeczyta, że dziecko, a w całym tygodniu podczas kilku godzin dziennie, gdzie przebywała w placówce do są takie placówki, gdzie praktycznie w każdym posiłku jest dodany cukier czy każdy posiłek jest na słodko co takie placówki, gdzie jest 2× mięso dziennie 5 tygodniu i tak daje tak bardzo przykłada się bardzo dużo niestety i to mnie bardzo martwi, bo jeżeli czegoś nie zmienimy to sytuacja się nie polepszy tylko ta otyłość nadwaga, którą obserwujemy, która to liczby po prostu są zastraszające będzie coraz gorzej będzie coraz więcej chorób i jakie będą coraz szybciej chore jak się spojrzy na dane statystyczne to widać, że jeszcze w latach siedemdziesiątych osiemdziesiątych nawet w latach dziewięćdziesiątych nasze odsetki nadwagi otyłości wśród dzieci młodzieży były relatywnie niskie potem na przełomie stuleci coś wydarzyło niedobrego to pewnie możemy spokojnie powiedzieć to jednak jest właśnie związane z ofertą, jaką mamy w sklepach, jaką mamy w placówkach żywieniowych, że to składy, o których mówi on po prostu bezpośrednio wpływają potem na te wskaźniki znaczy tak rzeczywiście biorąc pod uwagę czas na wzrost od lat siedemdziesiątych, jeżeli spojrzymy na dane i otyłości dzieci tam od 910% jak to tam powoli rosło to 15% 20% 201625% co czwarte dziecko jest otyła coś co budzi niepokój mówi się, że za kilka lat już trzecie dziecko, a w Polsce mówimy o Polsce będzie otyła to są dane również publicznie dostępne to nie jest tak, że ludzie sobie gdzieś tam prognozują wedle swego widzimisię, że im się podaje nie wystarczyć na plaży lato wystarczy przejść placówka myślę, że to są nie tylko składy musimy też wziąć pod uwagę, że w Polsce dosyć specyficzne podejście do żywienia ono wynika z wielu różnych przyczyn nie wiem czy się zgodzić ze mną, ale mamy takie przeświadczenie, o czym już może mniej, ale nasi rodzice dziadkowie mają takie przeświadczenie, że dziecko zdrowe dziecko pulchne i gdzieś tam na bazie tego stwierdzenia dzieci się przed armią i też nie zgodzę się do końca, że składy ten cukier tłuszcz tak naprawdę to jest część przyczyn i oczywiście, gdyby było mniej produktów jakich na rynku to pewnie problem byłby mniejszy natomiast nie od cukru i nie odpuszczą dzieci tyją dzieci tej od nadmiaru kalorii, czyli nie czujemy bezpośrednio tylko od tego, że zjemy cukierka pijemy, jeżeli ten cukierek jest ponad nasze zapotrzebowanie kaloryczne dzieci przed armią po prostu dziecko chuda szczupła to na pewno chora, więc musi zjeść dzieci niestety są uczone jedzenia też na siłę bez pora posiłku musi zjeść to jest wiele różnych przyczyn i babcie, które nie miały słodyczy w dzieciństwie są jak najlepiej dla wnuczek i przynoszą cukierki, a rodzice, którzy gdzieś tam są zabiegani, którzy nie mają głowy do trenowania zdrowych nawyków żywienia, którzy chcą gdzieś tam znaleźć balans między życiem rodzinnym życiem zawodowym i to też jakieś tam konsekwencje ma już bardzo wiele różnych czynników jednym z tych czynników na pewno są fatalne składy produktów spożywczych, jeżeli chodzi o półkę dziecięcą nie było też chorym dzieckiem, które zawsze było obiektem troski narzekania są taki Chudy może być jeszcze coś zjadł tak rozumiem to, o czym mówić natomiast to są takie wrażenie niestety kiedy się zaczyna mówić o żywieniu edukacji mowy nie ma jednak nie tylko w przedszkolach w szkołach nie wiemy co jest jest ten temat zahaczył o niego mam takie poczucie, że to jest taka to spisana na raty tragedia, która tylko trochę zmieniła wymiar, bo ja pamiętam ze swojego dzieciństwa koszmar stołówek szkolnych i takie równe słabo jadalne potrawy i te zapachy, które do dziś budzą mnie nieprzyjemne skojarzenia wielu moich znajomych takie skojarzenia ze stołówki szkolne naszego dzieciństwa czyli, czyli jeszcze PRL-u czy schyłkowego PRL-u to jednak nie było nic dobrego, a potem z kolei mieliśmy to ona właśnie na coś wie jak to wygląda testów nie działają dzieci jedzą potrawy z kateringu już rozważa placówki tak naprawdę mnie bardzo martwią placówki prywatne, gdzie ten nadzór, a jest bardzo utrudnione nie chcę powiedzieć, że nie ma, ale gdzieś tam w mojej głowie funkcjonuje taka teza, że nie ma nadzoru tak naprawdę z tymi placówkami bardzo to martwi, dlatego że tak naprawdę rodzic nie ma za bardzo wpływu na to co je dziecko nie ma stołówki, czyli dzieci w sali dostają posiłki po prostu przywiezione przez katering, jeżeli kuchnia to jest cała procedura gotowania i podawania posiłków natomiast rzeczywiście tyle ile nad placówkami państwowymi, a jest jakaś kontrola czy można przyjechać zobaczyć coś tam sprawdzić o tyle w prywatnych placówkach nie chcę powiedzieć tak kontrola niemożliwa, ale wydaje się, że to bardzo mocno utrudnione i teraz co co dalej no niestety rodzić posyła dziecko do placówki do takiej, której może, czyli zakładam, że nie każdy może np. 30 km jechać się z domu, żeby podrzucić Senacie córkę do przedszkola z lepszym jedzeniem nie zawsze możliwa, ale nie zawsze jest inna placówka albo nie zawsze placówka, gdzie katering jest lepszy i co teraz na jej jakoś trzeba sobie radzić tak po prostu dziecko do przedszkola, gdzie fatalne żywienie to bardzo martwi, że rodzice nie mają praktycznie wpływu mają utrudniony wpływ na jakikolwiek wybór na noc praktycznie nie mają narzędzi, żeby cokolwiek zrobić nową co, gdzie napiszą to zrobi kontrolę oczywiście można zresztą poprosił kontrolę tego chyba ktoś musi odebrać tę informację, że prośba kontrolę ktoś już tam pojechać jak to w praktyce wygląda no cóż można samodzielnie sprawować natomiast rzeczywiście fajnie było, gdyby każda placówka miała swoją kuchnię i to ożywienie byłoby ujednolicone wg zasad, które są publicznie dostępne też czas powtórzy można poczytać zasad żywienia zbiorowego, a dzieci natomiast ja wiem, że w niektórych placówkach też niemożliwe pani wtedy ratują się takie placówki Kate ringiem to Katherine też tak jak jest no cóż ja niedawno zrobiłem taką sondę wśród moich obserwatorów Czytelników, żeby podrzucili jakieś Katherine dobrej jakości, które przygotowuje posiłki na terenie Trójmiasta dla dzieci niemowląt odpowiedzi można policzyć na palcach 1 ręki z czego no może 1 firma była idzie się fajna to jest oczywiście też nasza specyfika my mamy niedobór przedszkoli publicznych w szczególności żłobków, więc pewnie wiele placówek jest prywatny siłą rzeczy, ale też myślę, że to jest kwestia tego, że po prostu w takich sytuacjach często właśnie nawet takie prywatne placówki będą to chyba najmniejszej linii oporu jest Katherine zamawiamy katering i mamy do głowy tak to bardzo trudna sytuacja jest zawsze staram się z każdej perspektywy oglądać na problemie to też nie jest także placówka po prostu chce mieć głowy oczywiście są takie placówki jest odpowiedzialne podejście gdzieś tam najważniejsze są innego nie dobro dziecka natomiast też zdaje sprawę z tego, że w Polsce dobrej jakości katering nie jest tak Super łatwo dostępne to nie jest tak, żeby sobie otwieramy internet i tylko wybieramy firma dobrej jakości katering w takiej cenie, którą rodzice zaakceptowali bardzo trudny do znalezienia to nie jest i tylko łącznie na placówki to jest wina braku jakichś rozwiązań systemowych moim zdaniem nie ma takiego ujednolicenia, że jeżeli jesteś firmą kateringową, która będzie dostarczała posiłki do przedszkola lub żłobka musi spełniać takie unijne wymagania musi mieć np. w jadłospisie to do tego nie być tak tak tak dalej mnie brakuje w ogóle generalnie są tym problemie rozwiązań systemowych takich ogólnych na terenie całej Polski respektowane mojej perspektywy teraz tak jak obserwują od kilku lat sytuacja to taka samowolka totalna samowolka czy każdy rzeźbi po prostu wedle uznania nie był tam musi być jakiś kliknięcie, żeby etaty jakąś pieczątkę przedstawi, ale pomiędzy teorią praktyką sam jest ogromny rozdźwięk Towarzystwa bardzo stresujący dla rodzica, jeżeli widzi na internecie rozpisać na wydrukowanej kartce wiszącej przy drzwiach placówki jedno, a potem dziecko dostaje co innego takie sytuacje też się zdarzają przykładowo jest napisane ogród dziecko dostaje go tylko zostaje schłodzony deser, więc no jest to bardzo niepokojące tak zresztą jak do tego dodamy zamieszanie panujące w Polskiej edukacji toczą się teraz zajmują nasze władze co nie do końca ma sens, ale często nie ma w ogóle natomiast unikają tematów, które są naprawdę poważne to wtedy mamy obraz sytuacji co wymaga zmiany, jakie zmiany o tym porozmawiamy za moment w drugiej części audycji ponownie przy mikrofonie Jan Stradowski rozmawia się człowieku 2 o żywieniu najmłodszych o żywieniu dzieci młodzieży jeszcze nie, ale ten może do tego dojdziemy ze mną studził Anna Makowska doktor nauk farmaceutycznych pedagog autorka bloga dr Ania założycielka fundacji samo się nie zrobi witam ponownie dzień dobry witam szanowne samo się nie zrobi to takie hasło, które myślę też twoich Czytelników odbiorców powinno jakoś zainspirować, bo zaczęła się od recenzowania żywności od podpisania zdrowym żywieniu racjonalnym odżywianiu się potem doszło też do takich bardziej ogólne życiowych rozważaniu na początku musiałem Fundacja samo się nie zrobi będzie zajmowała się jakimś takim aktywizowanie ludzi, żeby zrobić coś ze swoim życiem okazuje się, że to jednak samo się nie zrobi, ale mówimy o ożywieniu jakie, jaka była idea, żeby Fundacja powstała no trochę ma rację i oczywiście idea była taka, żeby zaktywizować ludzi w zakresie no przede wszystkim żywienia, a też trochę własnego życia tak troszkę, żeby skłonić do refleksji czy jesteśmy dokończymy słów, które same być, jeżeli to co z tym zrobić jednak głównym trzonem działania fundacji takim założeniem nr 1 jest poprawa standardów żywienia dzieci i niemowląt, a również młodzież, że jakoś tak sobie to wszystko poukładam po kolei szło, więc zaczynam od takich najbardziej palących problemów moim zdaniem, czyli od tego żywienia w żłobkach przedszkolach to bym chciała coś zmienić bardzo, a i stąd też nazwa oznacza, że to nie jest dobre pieniądze tylko, ale dziewczyny, z którymi pracowałam jakiś czas temu i jak rozmawiałyśmy jak nazwać fundację to on wpadł na to, że tożsamość, jeżeli praca często powtarzam to z jego haseł gdzieś tam się przewija w ostatnich latach działalności i toteż daje bardzo dobry obraz tego jak ja sobie wyobrazić, żeby to Fundacja działała, dlatego że czasami jest tak, że ktoś tam stoi gdzieś tam coś mówi no i oczywiście czasu mogę publikować książki mogę o nim w internecie publikować moje jakieś tam opinie dotyczące produktów spożywczych natomiast te co praca leży po stronie odbiorcy to znaczy to nie jest pójdzie za kogoś do sklepu i tonie ja wybiorę lepszą alternatywę w sklepie to nie nauczy dziecka czyjegoś się bezpośrednio z domu zdrowe nawyki żywieniowe tak dalej, więc myślę, że samo nie zrobi to jest taka kwintesencja w ogóle nie tylko działalności, ale też założeń fundacji z zadaniem jest by oddziaływać zarówno na obywateli konsumentów na rodziców, jaki na władzę na władze lokalne władze rządowe, bo wcześniej mówiłem, że są potrzebne rozwiązania systemowe, czyli tym co w czasie 17 lobbingiem dietetycznym i Soja zajmują się żywieniem i widza problem wielopłaszczyznowo to znaczy to nie jest kwestia tylko poprawienia składu się w sklepach, bo to nie wystarczy tak naprawdę na problem się spojrzeć spojrzeć z wielu różnych perspektyw i jeżeli rzeczywiście chcemy poprawić te procenty gdzieś tam, chociaż nie da się odwrócić, chociaż spowolnić ten proces, żeby tych dzieci otyłych było jak najmniej, żeby dzieciaki nie zaczął chorować, żeby trochę też chorowali i trzeba zadziałać wielopłaszczyznowo jedną z tych płaszczyzn nie jest oczywiście świadomy wybór produktów w sklepie ale, ponieważ to nie wszystko również należałoby edukować rodziców i należałoby się też przyjrzeć jak wygląda żywienie placówki chce edukować się incydentów czy dyrektorów przedszkoli, żeby też podejmowali świadome wybory, a należałoby też zapukać do drzwi osób, które mają wpływ na jakieś ustawy na zmianę ustawodawstwa bo, a wydaje się, że bez rozwiązań systemowych to trochę będzie ciężko obecnie możemy oddolnie różne rzeczy zrobić, ale myślę że, dopóki nie wejdzie jakiś twarde prawo nie będzie, a jakieś ograniczenia, które powie, jeżeli tego nie zrobisz nie możesz tworzyć posiłków nie może prowadzić firmy nie może trwać do przedszkola, jeżeli masz takie unijne produkty są kateringu, a jeżeli działamy wielotorowo to myślę, że to po prostu o nich mówić nie ma sensu, ale będzie dużo dłużej trwał ten proces zmiany ja myślę, że cały proces zmiany żywienia dzieci niemowląt to nie jest kwestia sezonowa to na lata będziemy efekty obserwować, a za wiele lat tak naprawdę, bo czasu, a rozwiązania, która wprowadza latami to nie jest tak, żeby sobie teraz tutaj fundacji ustalimy jakiś cele i za rok przyjedziemy spotkamy się zobaczymy czy są spełnione to nierealne cała zmiana światopoglądu w głowach rodziców, którzy przecież zmieniają co roku stanowi, że w przedszkolu to jest kwestia wielu lat ja tak wiza to jest coś co o jakich efektach mierzalne będziemy rozmawiać za 3 lat morza i to coś trzeba stale robić co roku jest nowy rocznik w placówce co roku tych rodziców trzeba edukować i myślę, że zmiana światopoglądowa dotycząca żywienia, żeby na tych rodziców, którzy gdzieś na zebraniach w przedszkolach są postrzegani jako takie oszołomy, bo nie chcą dawać cukierków, bo nie chcę udawać tych gum rozpuszczalnych w nagrodę dziecko siedzi jak robot na przerwie taka zmiana światopoglądowa to kwestia naprawdę wielu lat, bo jak na razie to jest także zebranie, a dwójka rodziców mówi, że nie chcę, żeby pani nagradza cukierkami dobre zachowanie i reszta rodziców, ale daj dziecku dzieciństwo no przez sam zaś, toteż właścicielki żyjesz na razie tak wygląda jak chociażby zaczęlibyśmy się spotkaliśmy powiedział wysoki fajnie, bo na zebraniach 2 osoby mówią, że nadal cukierki, a reszta mówi noc cukierki za to, że dziecko siedzi jak robot na przerwę w przedszkolu myślę, że to jest kwestia na lata ale, żeby to oczywiście za 10 lat miało mierzalne fakty musimy wiele korowo działać tak jak to widzę nikogo, o czym mówił wcześniej to jakość, jeżeli chodzi o niemowlęta jest tak niedobra to jest bardzo niepokojące dla mnie, bo miasto na wiele lat temu byłem ojcem małych dzieci teraz moi synowie są nastolatkami to pamiętam, że ta żywność nie mogą wydawała się właśnie tak dobrze przebadana zostać adwokatami tak bardzo zadbana w sensie właśnie składu jakości tak dalej, a ty mówisz i tutaj w żłobkach źle się dzieje czyni coś jest naprawdę głęboko nie tak już co ona jest zadbana ona ma jakiś tam pewnie certyfikaty one zadbane graficznie marketingowo natomiast jeśli chodzi o skład wież, jeżeli są wytyczne gdzieś tam też kolejny raz powtórzę publicznie dostępna jest coś co może sprawić, że jeżeli w tych wytycznych czytamy, że dziecko w pierwszym roku życia naprawdę musi spodziewać dodanego cukru soli, a wchodzę na dział dziecięcy tam pierwsze szkodniki dla niemowląt jakieś serki z cukrem po czwartym miesiącu się też zmienione tak jak już po szóstym mają, ale jeszcze kilka lat temu było czwartego miesiąca tankowanie lody z cukrem pierwsze paluszki czekam na pierwszą pić z pierwszego hot doga i nogami to absurd c obserwuje taki dziwny trend wprowadzania dziecku 5 roku życia dorosłych pokarmów dziecięcej wersji to przeraża, a z drugiej strony obserwuje też trend odchodzenia w Polsce przynajmniej od tych słodzonych kaszek i wielu producentów chwali się zmianami w składach, czyli robią kaszki bez dodatku cukru i kombinują z owocami, więc tak trochę wieś dwutorowo to idzie mam nadzieję, że te składy będą coraz lepsze natomiast wedle zaleceń dziecko w pierwszym roku życia naprawdę nie potrzebuje dodanego cukru naprawdę nie potrzebuje pierwszy mieszka krzyków pierwszy ciasteczek pierwszy paluszków witam pierwszego Bóg wie czego, więc wieś wydawałoby się, że w pierwszym roku życia dziecko z takim specjalnym parasolem ochronnym cudownych produktów, które zadbają o rozwój, a nie do końca prawda, bo jeżeli dzieciakowi oferuje produkt, który zawiera całkiem sporo jak takie dziecko dawkę cukru dodanego to ja czuję się zrobiona spalona przez producenta to oznacza, że on nie czyta nie wiem nie zapoznaje się z międzynarodowymi wytycznymi dotyczącymi żywienia niemowląt ja to tak odbieram, że on ma nie chcą brzydkich wyrazów używać, ale ma w nosie te wytyczne i on proponuje dziecku coś co dziecko z jego, bo jak dziecko spróbuje słodkiego produktu wiadomo, że zje tylko czy to na pewno odchodzi, żeby za wszelką cenę zjadł ja wiem, że są niejasne natomiast grupy dzieci, które dosyć dobrze jest chętnie jedzą chętnie próbują nowości czy to jest konieczne, żeby już od szóstego miesiąca życia proponować dziecku produkty z dodanym cukrem moim zdaniem bez sensu o tym gdzie się potem opadają na nowych niż wymienione w późniejszych latach potem nic dziwnego przedszkolaki chcącą bardzo przykłada bardzo przeżył sytuacja, gdy dziecko od urodzenia zostaje słodzone napoje i dochodzi do takiego momentu, że ona nigdy nie powody są takie dzieci, które Szkot nigdy nie pił wody, bo rodzice nie piją wodę z powodu jak zwierzęta wciąż nie będą złapać, więc dziecko kilkuletnie nie nie piło wodę i nagle próbuje od tej klasy nowego, bo zawsze jakaś herbatka złożona herbatka dla niemowląt najpierw była jakaś tam rumiankowa czymś tam jakiś tam soczek był jak łóżkowe dla pierwsze miesiące do czasu Jackowi oczywiście próbować koniecznie potem są napoje potem co dziecku coli nie da się tam Persji no daj dziecku spróbować jak duże już spowodowało pierwsze to są plany są absurdalne, a sytuację, bo nie wiem czy czy też konieczne, żeby dziecko też roku życia próbowało epilepsji czy tam coli o Stalinie no ale niektórzy rodzice uważają, że świetny pomysł i w końcu nastolatek, które absolutnie nie wypije wodę i musi być dwulitrowa butelka słodzonego gazowanego napoju w domu podczas kult zbycie KUL napis jest uzależnienie od słodzonych napojów, a potem już jest bycie cool, bo w reklamach mówią, że jak masz gazowane słodzone napoje na stole jest też Super potem się okazuje są takie programy jak np. owoce warzywa w szkole, kiedy dzieciaki dostają to dobre świeże produkty to nikt nie chce jeść, bo właściwie to był jakiś łapką marchewkę paprykę no jeszcze do nie moda modne są nie ma reklamy jabłka marchewek pokrojony, więc na rzeź wstyd wstyd sięgnąć po to, czy jakiekolwiek wcześniejsze akcje w Polsce, bo bywały takie akcje są dziś cokolwiek dały były pomysły na to, żeby była edukacja żywieniowa lekcje gotowania, żeby właśnie owoce warzywa do szkół dostać też wydaje się, że tę akcję fajne oczywiście, ale zmieniła niewiele z tym jeszcze oceniać innych atrakcji nie prowadziłam takie badanie odszedł powiem nie będę przykładał absolutnie myślę, że każda akcja tego typu każda inicjatywa jest ważna i dobra cenna i jeżeli nawet kilka osób zmieniło gdzieś tam podejście czy światopogląd czy gdzieś tam chociażby spróbowało, a tych produktów lepszej jakości to jest warte, a natomiast jak rozmawiałam z samorządem w jednym z dużych miast o akcji, którą oni tam zrobili i zapytam czy mają jakiekolwiek mierniki wskaźniki co dało no to się okazało, że nie, czyli robimy akcję za ileś tam wniosków i nie wiemy czy to co stało się nie dało nie wiem nie będę tego oceniać ja robię swoje chciałam, żeby moje akcje są zdały, ale zdaję sobie z tego sprawę, że potężne nie będzie efektów od razu po drugie musi zaangażować bardzo wiele środowisk, żeby to miało sens, bo trzeba, jakby z każdej strony uderzyć może uderzyć nie jest zadłużone, ale z każdej strony trzeba działać, żeby człowiek widział, że to nie jest widzimisię, że złożenie nazywamy go zdrowym żywieniem oraz zbilansowane odżywianie czy zmiana nawyków żywieniowych, a jest czymś co nie jest wymysłem oszołoma tylko jest to po prostu troska o zdrowie, bo my nie chcemy, żeby za 5 lat co trzecie dziecko było otyła, a my nie chcemy, żeby te choroby związane z otyłością zaczęły zabijać czterdziestoletni ludzi, a no nie chcemy tego chcemy nie chcemy dopuścić do tak to do przedwczesnej umieralności chcemy, żeby dzieci były coraz droższa coraz bardziej chorowite natomiast chcę podkreślić, że wiele też osób, słuchając tego co mówię myśli sobie mnoży się za późno, że już wiele lat temu dzieciakowi dawali tyle co no, więc teraz jeśli nie płacą zmieniać, a to nieprawda, bo każdy moment jest dobry na to, żeby zmienić nawyki żywieniowe na tym, że ktoś ma teraz 4050 lat przez ostatnie 2030 lat, jakby co tak, że jest doskonały moment na to, żeby jakiś tam drobne zmiany zacząć wprowadzać, żeby zacząć, a dziś tam obserwować co można by zrobić, dlatego że nigdy nie jest za późno, żeby te zdrowe nawyki żywieniowe wprowadzić, bo nawet, jeżeli chudniemy kilka kilogramów to coś dla zdrowia jest dosyć istotna zmiana każdy z prowadzenia zdrowego nawyku żywieniowego jakaś troska czy gdzieś tam te drobne takie detale tam 1 rzeczkę mniejszą Gruzję albo odrobinę mniej słodzą kawę albo zjem 34 paczki chipsów oraz całej to są takie drobne zmiany, które mają ogromny efekt może nie widać go od razu jutro staną na uwadze nie będzie -5 kg, ale kroczek po Śląsku może się okazać, że po roku to tam ryzyko np. wystąpienia zawału mięśnia sercowego czy cukrzycy typu drugiego ono kilkanaście kilkadziesiąt procent może spaść, więc myślę, że warto i dorosłych dzieci to drobne zmiany wprowadzać stopniowo po kolei na spokojnie w swoim tempie to trzymamy kciuki za te zmiany, które ma przed sobą jeszcze do zrobienia Fundacja samo się nie zrobi dziękuję moja dzisiejsza rozmówczyni Anna Makowska doktor nauk farmaceutycznych pedagog autorka bloga dr Ania i założycielka fundacji dziękuję bardzo, dziękuję bardzo mówił Jan Stradowski zaproszono tylko w sobotę do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: CZŁOWIEK 2.0

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA