REKLAMA

O macierzyństwie z przeszkodami z autorką książki "Emil i my. Monolog wielodzietnej matki"

Biuletyn rewolucyjny
Data emisji:
2021-10-10 20:40
Prowadzący:
Czas trwania:
17:11 min.
Udostępnij:

Feministka, matka wielodzietna, w tym dziecka z niepełnosprawnością, mówi o swoim przywileju klasy średniej, zmianie ideowej i szczęśliwym życiu osób z niepełnosprawnością.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
biuletyn rewolucyjne przy mikrofonie Anna Piekutowska to jest audycja biuletyn rewolucyjny, a ze mną jest już kolejna gościnnie Magdalena Moskal redaktorka feministka matka trójki dzieci w tym 1 dziecka z niepełnosprawnością i autorka książki co jest w kontekście naszej dzisiejszej audycji najważniejsze Emil i my monolog wielodzietnej matki tę książkę wydało wydawnictwo Karakter dzień dobry dobry wieczór dzień dobry dobry wieczór Magda Moskal bardzo dziękuję za zaproszenie Rozwiń » książka, którą pani napisała jest esejem o macierzyństwie to jest bardzo osobisty tekst opowiadający o pani przeżyciach jako matki, której jedno z trojga dzieci z osobą z niepełnosprawnością, ale pani opisuje społeczny odbiór niepełnosprawności w Polsce i walkę z systemem, w którym rodzic dziecka z niepełnosprawnością musi jakoś nawigować, ale robi to pani przez opowiadanie własnych doświadczeń trochę zaprasza pani Czytelników i czytelniczki do swojej rodziny, ale zastanawiam się co pani było ważniejsze co pani przyświecało przy pisaniu czy podzielenie się doświadczeniami takie udzielenie wsparcia dla osób w podobnej sytuacji czy właśnie ten polityczny wymiar ja w ogóle wierzę, że prywatne jest polityczne prawda, więc w właśnie w tekście połączyłem te 2 aspekty te 2 elementy, ale pomyślałem też sobie, że tak naprawdę właśnie ma prawo do opowiadania wyłącznie własnych doświadczeń i własnej perspektywy Emilii jeszcze mały wszystkie opowieści, które dotyczą naszej rodziny miały zadanie właśnie mówić trochę o nich, ale też wiadomo, że nie mówić wszystkiego a jakby ja moja rodzina i Emil radzimy sobie całkiem dobrze jeśli coś nam nie wychodzi to właśnie starcie z systemem prawda z tym jak jesteśmy traktowani szkole przestrzeni publicznej w szpitalach także nawet w tych ośrodkach prawda pomocy osobom z niepełnosprawnościami, gdzie powinniśmy otrzymywać najważniejsze wsparcie nie bardzo to zderzenie to moje zderzenie to nasze zderzenie z tym światem zewnętrznym było dla mnie szokujące trudne i pomyślałem sobie, że jakby jeśli są osoby jeśli są matki, które znajdą w tej książce pocieszenie to świetnie natomiast moja intencja jest inna ja bym chciała, żeby zmieniło się coś w tej przestrzeni publicznej, którą obserwuje i na które nie może tak wygląda dzisiaj wychowujemy nasze dzieci czy sami siebie wychowujemy do godności to podejście do osób z niepełnosprawnością dzieci czy też starszych po prostu tej godności urąga no ja bym chciała zmienić państwa pomocą, a jak pani sobie taką zmianę obraża zawsze przykład przychodzi z góry prawdę to znaczy ja tam wielokrotnie podkreślam, że bez zmian systemowych, czyli takich narzuconych przez prawo przez uzdrawiać i przez przepisy, do których możemy się odwołać niewiele się zmieni, dlatego że jeśli niema jakiejś ścieżki to ja bym chciała przecierać, jakimi prawda odruchami serca netto to nie na odruchach serca mamy bazować mamy bazować na prawie, które też powinno być konsekwencją prawa prawda, które zostały uchwalone, które nas wzięło z zaskoczenia to znaczy nie można zmuszać ludzi do rodzenia dzieci z niepełnosprawnością nie za, zapewniając im potem żadnej przyszłości, bo dużo osób, które zajmuje się tematem uważa, że właśnie integracja jest często taką integrację na pokaz, ale jeszcze szkoła jakoś jakoś przejdzie natomiast potem dziecko szkoły kończy, a staje się młodym dorosłym dowiaduje się, że nikt na niej nie czeka ja bym bardzo chciała, żeby takie osoby z niepełnosprawnościami niesamodzielne mogłem napotkać mogły skorzystać z takiego systemu mieszkań wspomaganych, czyli mieszkań, w której osoby, w których osoby z niepełnosprawnością po prostu pod okiem terapeutów dziś jest taka potrzeba 12 i wyłącznie w dzień albo też dzień w nocy żyją i jak najbardziej samodzielnie prawda prowadzą samodzielne życie najbardziej zbliżone jak to możliwe do samodzielnego życia innej osoby dorosłej takie rozwiązania funkcjonują w Niemczech pani dobrze ja też chciałem zwrócić uwagę na to, że mój wydawca Karakter przekazuje część dochodu z każdej z książek takiej warszawskiej fundacji szczegółowa notka jest w książce nie będę tutaj państwa zanudzać, ale przed przekazuje właśnie pieniądze konkretnie na ten projekt mieszkania wspomaganego to są na razie oczywiście takie raczkujące inicjatywy, ale chciałabym, żeby się udało, żeby zostało nagłośnione i żeby właśnie polscy prawodawcy, jakby wyjęli takie mieszkania wspomagane właśnie jakieś sfery prawda odruchu serca, a uczynili po prostu prawem człowieka osobie pani pisze w książce lewicujące feministka najlepiej ani doświadczenie macierzyństwa tego wielodzietne ego bycia o bycie matką osoby z niepełnosprawnością zmieniło pani feminizm zmieniło na pewno, bo oczywiście, ponieważ i jestem tzw. rocznikiem siedemdziesiątym, a to wyrasta takim feminizmie, który był spod znaku właśnie Henryki Bochniarz prawda Magdaleny środy, czyli liberalny feminizm tak kobiety do zarządów kobiety do mediów kobiety na traktory, o ile chcą, a tutaj nie mogę nie pozwolić sobie na przytoczenie tego cytatu prawda, że pralka pierze sama gotować akurat Lubie, a sprzątam pewna pani Magdalena środa w wywiadzie bardzo głośno kilka lat to znaczy myślę sobie, że też jako specjalistka od piaru, że są takie zdania Skrzydlate, które będzie bardzo trudno prawda potem usunąć przestrzeni publicznej, bo to, o czym ten liberalny feminizm był on przede wszystkim w ogóle nie uwzględnia kwestii troski o pracy opiekuńczej tego, że kobiety na pewnym etapie swojego życia chcą być matkami lub też nie prawda, ale jeśli chcą to np. chcą spędzać ten czas wczesnego dzieciństwa właśnie z dzieckiem, bo wiedzą rząd przemija bezpowrotnie, ale skoro tak to co stracą na tej arenie prawda zawodowej i to co tracą nikt nie jest wynagradzane w żaden sposób prawda z reguły jest także jako kobieta urodzi dziecko to o ile nie zdobyła sobie wcześniej naprawdę znakomitej pozycji zawodowej to cofa się kilka oczek w tej grze spada Kreta na niższe stanowisko nawet jeśli nie dosłownie to często symbolicznie prawda, bo nie jest już na delegacje potrzebuje wejść o piętnastej 30 najpóźniej, bo nie wiem po szesnastej za zamyka się świetlica prawda i nagle jej możliwości awansu możliwości czy gdy dyspozycyjność prawda jest ograniczona często za zgodą, ale w związku z tym tracimy z oczu to wszystko co ona w tym czasie prawdach, które nie pracuje robi dla swojej rodziny, ale robi też dla społeczeństwa znacie ja tylko tak przypominam nieśmiało, że nie będziemy mieć społeczeństwa bez dzieci nie będziemy mieć emerytur bez bez następnych pokoleń jeśli kobiecie bez przerw tej pracy opiekuńczej nie docenić ich nie wyłącznie finansowo także w sferze symbolicznej to nikt nam tych dzieci nie będzie chciał rodzić bardzo jest pani uważna w swoje książce na temat swojego przywileju dużo pani razem powtarza podkreśla, że ma pani przywilej finansowy edukacyjny no no po prostu klasowy na czym on dokładnie polega jak pani go opisała mecze, żeby właśnie ostatnio, że tak naprawdę każdy z nas ma przywilej, który zauważamy dopiero w kontrze do jakiegoś braku prawda jeśli w momencie, w którym urodził się Emil ja dostrzegłem przywilej zdrowotny mojej moich starszych dzieci prawda, czyli można powiedzieć, że każdy, kto jest zdrowy systemie już ma jakiś przywilej, ale też mieszka oczywiście dużym mieście, gdzie miałam dostęp do do pierwszorzędnej kliniki nawet Ship nie wszystko tam działał jak należy to umówmy się to jest to jest znakomity punkt startowy mam dostęp do szerokiej oferty edukacyjnej przedszkoli integracyjnych szkół Montessori prawda szkół specjalnych itd. itd. nie opuścił mnie mąż, czyli jest nas co najmniej dwójka doniesienia tych ciężarów to też jakaś forma przywileju, chociaż takie zwróciłam uwagę, posiłkując się ostatnimi badaniami wcale nie jest także mężczyźni częściej opuszczają rodziny z dzieckiem z niepełnosprawnością to jest jakaś tam statystyka około 14 ojców odchodzi i w takich w takich rodzinach wydaje mi się, że trudno dzisiaj mówić o czymkolwiek bez uświadomienia sobie tej kwestii przywileju to to to naprawdę jest ważne, bo ja często próbuje sobie wyobrazić, jaką byłabym mamo 100 km od Krakowa z utrudnionym dojazdem np. gdzieś w górach prawda albo na Podkarpaciu skąd, skąd pochodzę, skąd pochodziła moja rodzina, gdzie pamięta na pewno pani wspomina też inne osoby z niepełnosprawnością, które znałam jako dziecko to wszystko to, że jest mi jakoś łatwiej traktuje jako przywilej, ale traktujemy jako zobowiązanie, żeby o tym mówić prawdę, że mam ten głos z też pewnie z racji mojego zawodu była bliżej do tych mediów które, które teraz udzielają głosu i no właśnie nie zawaham się z niego skorzystać, a czy ta właśnie pani pozycja klasowa lewicujące feministka z klasy średniej to był zawsze przywilej też co utrudniało hybrydy może to utrudnia sytuację wtedy, kiedy nie od razu się przyznaje, ale jednocześnie to oczywiście mówi bardzo wiele o tym jak ludzie się zachowują się nikt ważny czy w ogóle nikt na nich nie patrzy moje dzieci często mówią o dorosłych, którzy zachowują się jak należy wobec innych dorosłych, ale nie wobec dzieci myślę, że to jest bardzo ważna kwestia, że ludzie zachowują się jak należy głównie wobec osób, które uważają za sobie równych albo wyraźniejszy, a jeśli ja byłam w szpitalu prawda rozbuchana zmęczona nie umie tymi włosami to nie miałam na czole napisane prawdę czym się zajmuje w tych rzadkich chwilach, kiedy mogę pracować tylko byłam taką brata matkę, którą się poniewiera na korytarzu no i ten przywilej może wtedy nie przeszkadza, dlatego że ja wiem, że ci ludzie powinni mnie inaczej traktować powinni inaczej traktować Emila, a nawet traktowali nas inaczej, gdyby nie poznali innym momencie prawda może na uczelni albo albo jako redaktorka, jakbym pracowała nad książką na pewno by potraktowali mnie trochę inaczej, więc pomyślałem sobie takiej wszechobecnej hipokryzji, którą oczywiście najbardziej i są doświadczeni najsłabsi, czyli dzieci osoby z niepełnosprawnością właśnie takie osoby pozbawione głosu ja przez pewien czas taką osobą byłam nie podobało się w tym miejscu, ale zdają sobie sprawę, że większość ludzi właśnie tak się czuję przez całe życie i stąd może ich frustrację pisze pani też w książce, że żyjemy w świecie, który dąży do ziemi eliminacji wszystkiego co się nie mieści w tym kanonie piękna w kanonie zdrowia w kanonie sprawności jest też panuje przekonanie o tym, że życie osób z niepełnosprawnością to jest tylko wegetacja to jest tylko właśnie dążenie do umierania cierpienie, a z kolei życie matki z dzieckiem z niepełnosprawnością to jest tylko wyłącznie smutek co robi to przekonanie po pierwsze, odsuwamy tych ludzi prawda doświadczonych niepełnosprawnością czy właśnie te matki dzieci niepełnosprawnych, bo nam się wydaje, że ten smutek prawda jakość nie wiem nam się udzieli może nas przepełnienie prawda może nas obezwładnieni i te osoby są jeszcze bardziej wyizolowane, a na takiej szerszej płaszczyźnie makro skali moim zdaniem to robi to, że tych dzieci tych osób z niepełnosprawnością będzie nas, że wśród nas coraz mniej i to nie dlatego prawda, że wszyscy nagle zdrowieją tylko, dlatego że takich dzieci i będzie się rodziło coraz mniej i nie pomogą naprawdę na to żadne zakazy nakazy, bo jeśli ludzie będą mieli takie przekonanie, że czeka ich ich dziecko przyszłe straszne życie to zrobił wszystko, żeby nie dopuścić do kontynuacji ciąże ja posiłkuje się też badaniami z Europy zachodniej ogromne wrażenie zrobił na mnie taki tekst o dzieciach z zespołem Downa w Holandii, których 2 lata temu urodziło się tylko osiemnaścioro kilkoro rodziców nie zrobiła badań prenatalnych, a tylko dwójka trójka zdecydowała się kontynuować ciążę mimo diagnozy o zespole Downa i pomyślałam, że to straszne także, że takie powszechne przekonanie o tym jak ciężkie jest życie osób z niepełnosprawnościami prowadzi do takich decyzji, jakby na szeroką skalę prawda i że decyzje, owszem, są indywidualne, ale jednocześnie mówią Czesi bardzo szeroko stosunku osób z niepełnosprawnościami czy stosunku społeczeństwa do osób z niepełnosprawnościami bardzo mnie jakoś tak 6 stanęło, bo pomyślałem sobie, że oczywiście nie możemy zatrzymać tych procesów nie powinniśmy nawet, ale może trzeba pokazywać to życie osób z niepełnosprawnościami niejako taką prawda nieszczęście klęskę porażkę systemu porażkę rodziny i przyczynek do depresji Emil wydaje się zadowolony ze swojego życia cytuje tam fragment naszej rozmowy, kiedy Emil stwierdził rząd po prostu chciałby być tak osoby, które nie znają innego życia raczej nie zgłaszają do niego jakiś kategorycznych prawda protestów prawie nigdy nie chcą, o ile nie mają depresji prawie nigdy nie chcą z tego życia zrezygnować AAA no taka konkluzja pomyślałem, że towarzyszy tym ten Unii tym artykułom, które czytałam, więc chciałem powiedzieć, że niektóre wątki naprawdę zostawia mądrzejszym od od siebie do jeszcze przemyślenia do rozwinięcia, ale jest bardzo dużo ważnych kwestii, na które trzeba być czujnym i wrażliwym także w języku bardzo pani dziękuję za rozmowę i zachęcam do przeczytania książki, które jest pani autorką Emil im monolog wielodzietnej matki wydało wydawnictwo Karakter jeszcze raz dziękuję za rozmowę ja również dziękuję do widzenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: BIULETYN REWOLUCYJNY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 40% taniej w zimowej promocji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA