REKLAMA

Krystyna Janda czyta list Adama Michnika do gen. Kiszczaka

Gościnnie w TOK FM: Mistrzowie Słowa
Data emisji:
2021-10-15 22:00
Prowadzący:
Czas trwania:
18:48 min.
Udostępnij:

List ten został wysłany z aresztu śledczego do ministra spraw wewnętrznych gen. Czesława Kiszczaka oficjalną pocztą więzienną 12 grudnia 1983 - w 33. wydaniu podcastu "Mistrzowie Słowa" Krystyna Janda czyta list Adama Michnika do gen. Kiszczaka. "Mistrzowie Słowa" to podcast, w którym mistrzowie sceny czytają mistrzów pióra. Co tydzień w sobotę publikujemy dla klubowiczów "Wyborczej" jeden tekst czytany przez wybitne aktorki i wybitnych aktorów. Teksty te będą pochodziły z naszych najlepszych magazynów: "Wolnej Soboty", "Dużego Formatu", "Wysokich Obcasów", "Ale Historia", "Książek" i "Wyborczej Classic". Dołącz do Klubu "Wyborczej", kupując najwyższy, klubowy pakiet prenumeraty cyfrowej na Wyborcza.pl/prenumerata. Polecamy także serię audiobooków "Mistrzowie Słowa" Wydawnictwa Agora dostępną na Kulturalnysklep.pl i Publio.pl.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
witam państwa w podcaście mistrzowie słowa tu Martyna Turska wydawczyni podcastów gazety wyborczej mistrzowie słowa podcast, w którym mistrzowie sceny czytają Mistrzów pióra co tydzień w sobotę publikujemy nasze teksty czytane przez wybitne aktorki i wybitnych aktorów dzisiaj z okazji siedemdziesiątych piątych urodzin naszego szefa Adama Michnika przypominamy jeden z najważniejszych jego tekstów to list do ministra spraw wewnętrznych gen. Czesława Kiszczaka list został Rozwiń » wysłany z aresztu śledczego oficjalną pocztą więzienną 12grudnia 1983 roku przed państwem Krystyna Janda Warszawa 11 grudnia 1983 roku Adam Michnik syn o Jasia Warszawa ulica Rakowiecka 37 i areszt śledczy odebrałem pismo pana Mości panie Rzewuski, nad którym długo myślałem co ona ma znaczyć i czyli mam na nie odpowiedzieć człowiek poczciwy nie skrywa swych myśli wzgardą dla podłych jest jego prawidła ME takie jak dziś zwać panem postąpię jako obywatel nie mogę słuchać radować pana, która pod pozorem wolności upstrzone licznymi błędami wsparta jest obcą przemocą ci, którzy śmieli dla ich dumy własnej miłości zaprzedać krew współ ziomków swoich są chyba narodu ich zdrajcami ojczyzny takie są moje sentymenty ta z listu księcia Józefa Poniatowskiego do Hetmana Seweryna Rzewuskiego targowiczanie na na początku listopada pełen obrzydzenia dla postępków funkcjonariuszy Pańskiego resortu wysłałem do pana skargę czym liście zwróciła uwagę na niski charakter takich poczynań zabranie z celi książek, które posiadałem za zgodą prokuratora o pozbawienie mnie dodatkowego spaceru zaleconego przez lekarza czy pogróżki i inspirowany jakimiś audycjami w zachodnich radiostacjach dla nikogo z więźniów pawilonu trzeciego śledczego nie jest sekretem, że akcjami represyjnymi kierują tu funkcjonariusze służby bezpieczeństwa ich nazwiska też nie są żadną tajemnicą tak jak i nazwisko i tutejszego szefa płk. Tamborskiego z MSW odwołałem się w swoim piśmie do obowiązującego ludzi cywilizowanych nakazu honoru, który zabrania znęcać nad uwięzionym i bezbronnym przeciwnikiem politycznym poproszę następnie odwiedzającą mnie osobę by sprawdziła u pana czy mój list doszedł ku memu zdziwieniu zakomunikował jej pan z tej niemożności ukrócenie poczynań podległych sobie funkcjonariuszy w przedmiocie zwrócenia do celi książek okazał się pan niekompetentny starczyło natomiast panu kompetencji by złożyć mi dość osobliwą propozycję brzmiała ona albo najbliższe święta spędzę na Lazurowym Wybrzeżu albo też czeka mnie proces i wiele lat więzienia zapewnił pan zarazem, że po procesie, gdy władza przełknie tę żabę o wyjeździe nie będzie mogło być już mowy w ten sposób dowiedziałem się, że ministrowi spraw wewnętrznych PRL trudniej pohamować nadgorliwych dokuczliwość funkcjonariuszy SB niż odgadnąć wyrok sądu wojskowego i szeroką dłonią ofiarować wczasy na Lazurowym Wybrzeżu ma pan dusze jak Step ukraiński panie generale tytułem rewanżu ofiaruje pan przeto śladem pana za głowy, podążając tron w Niderlandach monarcha Niderlandów król Kiszczak pierwszy czy nie znajduje pan urody w tym sformułowaniu, kiedy z początkiem listopada przeczytałem w trybunie ludu wypowiedź Jerzego Urbana o tym, że mogę uzyskać wolność kosztem opuszczenie Polski potraktowałem jako kolejny żart tego skądinąd utalentowanego felietonisty, któremu wyrządzono tak ogromną krzywdę nominację na stanowisko rzecznika rządu PRL rządowi gen. Wojciecha Jaruzelskiego minister Urban wielkich szkód może nie przysporzył bowiem temu rządowi trudno jeszcze bardziej popsuć opinię w kraju za granicą jednak wyrządził ich niemało samemu sobie, kiedy dowcipy ze szpilek zaczął przedstawiać jako opinię zasługujące na poważne traktowanie i dalej jak miesiąc wcześniej z początkiem października Jerzy Urban zapewnił opinię publiczną, że więźniowie polityczni odbywają karę wydzielonych pomieszczeniach i nie przebywają razem z kryminalistami proszę sobie wyobrazić, że potraktowałem święta naiwności te wypowiedzi poważnie i zażądałem umieszczenia mnie we wspólnej celi więźniem politycznym bowiem przebywałem z więźniami kryminalnymi przekonać celnika aresztu mjr Andrzej Nowacki, a potem szef sądu Warszawskiego okręgu wojskowego płk Władysław monarcha uświadomili mnie, że Urban plecie jak Piekarski na mękach i nie zna obowiązujących przepisów od tego czasu czytam oświadczenia rzecznika rządu gen. Jaruzelskiego wyłącznie w konwencji satyrycznych humoresek i nieraz się dobrze nimi bawię polecam Pańskiej uwadze jakoś szczególnie śmieszne wypowiedzi rzecznika na temat Lecha Wałęsy w tej też konwencji odczytała jego wypowiedź o możliwości kupienia sobie wolności przez wyjazd zagranicę pańska oferta spędzenia świąt na Lazurowym Wybrzeżu kazała jednak ponownie przemyśleć co oznaczają te dziwaczne wypowiedzi pisze ten list wyłącznie we własnym imieniu, ale mam podstawy by sądzić, że podobnie rozumują tysiące ludzi w Polsce doszedł do przekonania że, składając propozycję opuszczenia Polski pierwsze przyznaje pan, że nie uczyniłem nic takiego co by upoważniało praworządny urząd prokuratorski do formułowania zarzutów o przygotowywaniu do obalenia ustroju siłą lub osłabiania mocy obronnej państwa zaś praworządny sąd do orzekania wyroku skazującego podzielam ten pogląd drugie przyznaje pan, że wyrok jest już ustalony na długo przed rozpoczęciem procesu podzielam ten pogląd trzecie przyznaje pan, że akt oskarżenia sformułowany przez dyspozycyjne go prokuratora i wyrok skazujący orzeczony przez dyspozycyjnych sędziów będą na tyle nonsensowne, że nikogo w błąd nie wprowadzą skazanym przyniosą trwałe, a skazującym ich dysponentom hańbę podzielam ten pogląd czwarte przyznaje pan, że celem toczącego się postępowania karnego nie jest zadośćuczynienie prawu, lecz pozbycie się przez elitę władzy kłopotliwych oponentów podzielam ten pogląd na tym wszakże kończy się zgodność naszych opinii uważam bowiem, że pierwsze, aby tak jawnie przyznać się do deptania prawa trzeba być durniem drugie, aby będąc więziennym nadzorcą proponować człowiekowi więzionemu od 2 lat Lazurowe Wybrzeże w zamian za moralne samobójstwo trzeba być świnią trzecie, aby wierzyć, że ja mógłbym taką propozycję przyjąć trzeba wyobrażać sobie każdego człowieka na podobieństwo policyjnego szpitala, więc dobrze panie generale do czego wam nasz wyjazd jest potrzebny do tego by nas ze zdwojoną siłą plus kiwać w swoich gazetach jako ludzi, którzy ujawnili wreszcie swe prawdziwe oblicze, którzy przedtem wykonywali cudze dyrektywy, a teraz połasili się na kapitalistyczne luksusy do tego by zademonstrować światu, że jesteście szlachetnymi liberałami, a myśmy latami bez charakteru do tego by móc Polakom powiedzieć patrzcie nawet oni skapitulowali nawet oni stracili wiarę w demokratyczną wolną Polskę do tego przede wszystkim by poprawić swój wizerunek we własnych oczach by móc ulgą odetchnąć oni wcale nie są lepsi ode mnie, bo was niepokoi sam fakt istnienia ludzi, którym myśl o Polsce nie kojarzy się z ministerialnym stołkiem, a więzienną celą ludzi, którzy przedkładają święta w areszcie śledczym na ferie na Lazurowym Wybrzeżu wy nie wierzycie w istnienie takich ludzi dlatego w swym ostatnim sejmowym przemówieniu osiągnął pan wobec żywności oskarżeń poziom polskiego klasyka tego gatunku Stanisława Radkiewicza dlatego mówicie nawet między sobą, że my albo jesteśmy wielkimi śmieciarzami, bo otrzymujemy instrukcję pieniądze od wywiadu amerykańskiego albo też wielkimi głupcami fanatykami, bo wolimy siedzieć więzieniu niż spacerować po paryskich bulwarach przecież nikt was nie wahałbym się ani przez chwilę mając taki wybór wy nie umiecie ona myśleć inaczej bowiem myśląc inaczej musieliby się choćby w 1 błysku chwili odgadnąć prawdę o sobie samych te prawdę, że jesteście mściwy mi i pozbawionymi honoru świń duchami tę prawdę, że jeśli nawet kiedyś było waszych sercach troszkę przyzwoitości to dawno pogrzebali Szcze te uczucia w brutalnej i brudnej grze władzy, jaką toczy się między sobą dlatego sami zła i cieni chcecie nas ściągnąć do swego poziomu Otóż nie tej przyjemności wam nie dostarcza nie znam przyszłości i wcale nie wiem czy danymi będzie dążyć zwycięstwa prawdy nad kłamstwem, a Solidarności nad obecną anty robotniczą dyktaturą rzecz w tym wszakże panie generale, że dla mnie wartość naszej walki tkwi nie szansach zwycięstwa, ale wartości sprawy tymi, które tę walkę podjęliśmy niech ten mój gest odmowy będzie maleńką cegiełką budującą honor i godność w tym co dzień unieś szczęśliwie onym przez pas kraju niech będzie policzkiem dla was handlarzy cudzą wolnością dla mnie panie generale więzienie nie jest żadną szczególnie dotkliwą karą tamtej grudniowej nocy tonie ja zostałem skrytykowany to wolność to nie jest dziś jestem więzione to Polska dla mnie panie generale karą byłoby, gdyby musiał na pańskie polecenie szpitalowi, acz machać pałką strzelać do robotników przesłuchiwać uwięzionych i wydawać haniebne wyroki skazujące szczęśliwy jestem, że znalazłem się po właściwej stronie wśród ofiar ani wśród oprawców ale gdyby pan rozumiał nie składałby pan propozycji tyleż niemądrych co nie godziwych w życiu każdego człowieka uczciwego panie generale przychodzi taki trudny moment, kiedy za proste stwierdzenie faktu to jest czarne, a to jest białe trzeba drogo płacić może to być cena życia płacona na stokach Cytadeli za drutami Sachsenhausen i za kratami Mokotowa w takiej chwili panie generale dla uczciwego człowieka problemem naczelnym nie jest by wiedzieć, jaką cenę przyjdzie mu zapłacić, lecz wiedzieć czy białe jest białym, a czarne czarnym, aby to wiedzieć trzeba chronić sumienie trawestując jednego z wielkich pisarzy naszego kontynentu powiem tak trzeba przede wszystkim, aby dowiedział się pan panie generale co to jest sumienie ludzkie są 2 rzeczy na tym świecie niechaj usłyszy pan tę nowinę, z których 1 nazywa się zło druga dobro, a oto objawienie dla pana kłamać żyć nie jest dobrze dopuszczać się zdrady jest źle więzić mordować jest jeszcze gorzej to nic, że to użyteczne tego nie wolno tak panie generalne tego nie wolno ktoś przeciwstawia, kto zezwala, kto zabrania panie generale można być potężnym ministrem spraw wewnętrznych można mieć za sobą potężne mocarstwo rozciągające swą władzę od Łaby po Władywostok, a pod stopą całą policję kraju miliony wpisów i miliony złotych na pistolety armaty wodne i urządzenia podsłuchowe płaczących się służalczość pełzających donosicieli i żurnalistów, a tu ktoś niewidzialny w ciemności przechodzień nieznajomy wyrasta przed panem i mówi nie zrobisz tę oto sumienia zapewne listę wydaje się panu kolejnym dowodem mojej głupoty jest pan przyzwyczajony do Unii żadnych próśb policyjnych raportów szpital wszystkich donosów, a tu człowiek, który jest pańskim ręku, któremu dokuczają pańscy podwładni oskarżają pańscy prokuratorze, a wskazywać będą państwo sędziowie mówi panu o sumieniu bezczelny, nieprawdaż wszelako żadna pańska reakcja nie jest w stanie mnie już zadziwić wiem, że za ten list zapłacą wysoką cenę, a pańscy podwładni próbują doprowadzić do mojej świadomości pełni wiedzy o możliwościach więziennictwa w kraju budującym komunizm wiem wszakże to, że obowiązuje mnie prawda dlatego oni pana proszę tylko jedno niech pan zastanowi nie nad moim losem ja może jakoś wytrzymam kolejne pomysły pańskie pułkowników majorów niech pan się zastanowi nad sobą niech pan przy wigilijnym stole pomyśli przez chwilę o tym, że będzie pan rozliczony ze swych uczynków będzie pan musiał odpowiedzieć za łamanie prawa skrzywdzeni poniżeni wystawią panu rachunek to będzie groźna chwilę życzę panu zachowania godności osobistej w takim momencie i odwagi niech pan nie tłumaczy jak pańscy koledzy z poprzednich ekip, że pan niczym nie wiedział, bo to nie wzbudza litości tylko pogardę sobie za życie, abym tak jak zdołałem Otwocku dopomóc w ratowaniu życia kilku pańskim podwładnym umiał być na miejscu samą porę, gdy pan będzie zagrożony i zdołał także panu dopomóc, abym umiał raz jeszcze być po stronie ofiar ani wśród oprawców choćby potem nadal miał pan zamykać w więzieniu i nadal zdumiewać się moją głupotą Krystyna Janda tak dla państwa przeczytała list Adama Michnika gen. Kiszczaka napisany w grudniu 1983 roku polecamy się z nowym odcinkiem w podcaście mistrzowie słowa już kolejną sobotę i niezmiennie zapraszam państwa do słuchania naszego codziennego podcastu ósma 10 i podcastów Warszawa nadaje tworzonego przez redakcję gazety stołecznej dziękujemy, że jesteście państwo z nami w klubie wyborczej do usłyszenia Martyna Turska Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE W TOK FM: MISTRZOWIE SŁOWA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 60% taniej w promocji Black Friday!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA