REKLAMA

Od menadżera koncernu do pielgrzyma-fotografa". Historia Andrzeja Ziółkowskiego

OFF Czarek
Data emisji:
2021-10-20 10:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
37:21 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Cezary łasiczka program off czarek dzień dobry witam państwa bardzo serdecznie zapraszam na dzisiejsze spotkanie państwa moim gościem jest pan Andrzej Ziółkowski fotograf dzień dobry witam pana bardzo serdecznie dzień dobry pan rodzinę państwo w swoich dłoniach trzymam olbrzymią bardzo ciężką bardzo pięknie wydaną książkę album no takie połączenie fotografii i tekstu zatytułowano de in w Łodzi moment tych sił mam bing and sekret, czyli człowiek wobec sacrum książka Rozwiń » dwujęzyczna Szanowni Państwo i wiele wspaniałych fotografii autorstwa pana Andrzeja Ziółkowskiego i który pochodzi z Gdyni co nie jest bez znaczenia, bo zmierzy nie wiem czy wciąż jeszcze, ale przed muzeum miasta Gdyni wiem, że ten wybrany z tych pana fotografii były pokazywane nie ma wciąż jeszcze są tak chyba jeszcze wciąż są, ale już niedługo sam w każdym razie, jeżeli ktoś chciałby szybko zobaczyć zdjęcia tom muzę przed muzeum miasta Gdyni w Gdyni też kilka chyba jest w swoje, kiedy się wchodzi do muzeum, ale oczywiście wszystkie te w książce do normom and książka ukazała się nakładem wydawnictwa Boni libry Liberii o tak powiedział i rozumie, że pan miał takie oświadczenie, w którym momencie, jeżeli mogę użyć tego słowa, że taki moment, który też i funkcjonuje w żartobliwie tak o rzuceniu tego wszystkiego i i udaniu się w Bieszczady pan rozumiem ten miał taki moment, że pan postanowił to wszystko, czyli swoją poprzednią karierę rzucić oddać swej pasji fotografowania, a jednocześnie, żeby ta pasja pana przy przepuście była za przeprowadziła zaprowadziła przez Azję południowo-wschodnią Indie Nepal Tybet w poszukiwaniu no właśnie człowieka wobec sacrum, jeżeli mogę jeszcze wspomnieć to wystawa jest też obecnie do zobaczenia na Wilanowie przy centrum kultury Wilanów na ogrodzeniu naprzeciwko centrum jak też we galerii wewnątrz centrum, ale wracając do pana pytania moment świecenia trudno mi to tak nazwać i chyba jest trochę prowokacyjne Mn, jeżeli już były to było to wiele małych momentów, które poprzez moją historię życiową mają swoją historię powiedzmy duchową, ale także to co robiłem w życiu, gdzie mieszkałem spowodowały, że taka nie inaczej moje życie potoczyło i w pewnym momencie menedżera wielkiego koncernu elektronicznego Tomsona i stanowiska w dziale konstrukcji w Singapurze zostałem wędrowcem pielgrzymem i ruszyłem w świat z aparatem fotograficznym, ale takim niezwykłym pielgrzymem, bo pielgrzymi królują kieruje się w stronę sacrum czy miejsc, w których sacrum przebywa czy czy jest silnie wyczuwalne, ale pan postanowił jeszcze to wszystko utrwali zatrzymać momenty no tak, bo w pewnym momencie pojawia się właśnie taka imperatyw wewnętrzny jak gdyby chęć podzielenia się tym co człowiek zobaczył przeżył doświadczył jako dni nie potrafi pisać to musiałem dźwigać aparat fotograficzny ze sobą, aby się tym podzielić, aczkolwiek i tu muszę powiedzieć od razu na wstępie, że nie robiłem tego dla jakiejś idei albumu i że ta cała sprawa związana z tym albumem wystawami to jest rzecz ostatniego roku ja fotografowałem dla siebie nie reagowała na kogokolwiek zlecenie co też dało mi też ogromną swobodę i i nie musiałem trzymać żadnych reguł, czyli być tu i teraz tam, gdzie byłem przeglądałem ten albo rozmawiałem z różnymi osobami, które też miały szczęście przyglądać się pana pracy czy przeglądać zdjęcia czy przeglądać ten pana album i pytanie, którzy pojawiło to pytanie co taka no pielgrzymka nazwijmy to fotograficzna także pielgrzymka co co robi z człowiekiem co, kiedy człowiek zbliża się albo sacrum albo zbliża się do ludzi, którzy zbliżają się do sacrum i to przez jakiś czas co to co zmienia co robi co to co powoduje myślę, że bardzo dobrze pan ujął, że nie ja nie zbliżałem się do sacrum naczynie chciałbym tego tak sobie tutaj przypisywać jakiś specjalnych zaszczytów czy też umiejętności dotknięcia sacrum na chodziłam za człowiekiem, który tak jak ja szukał tego sacrum w na swojej drodze życia już duchowej dlatego ten album nie jest albumem religiach jak często może słyszeć, że to jest albo ma 7 religia nie to jest album o przeżyciu na drodze bez spotkania sacrum głównie o człowieku chciałbym pokazać w tych różnych na tych różnych ścieżkach duchowych jak człowiek reaguje na ten moment właśnie taki nurt moment tego wejścia w siebie i mimo że może tam spotkania czegoś, czego przerasta jednocześnie napełnia jakąś obawą czy lękiem i na jej o tym jest ta książka ona ma swoją warstwę teologiczną filozoficzną ma też też martwe fotograficzną i jako całość jest moją propozycję lat, gdyby do współczesnego czytelnika do zatrzymania się jakiejś refleksji i może przeżycia czegoś wspólnie no dobrze, ale jest pan w takim sensie trochę widzę trochę świadkiem trochę uczestnikiem, a druga kronikarzem tak wszystkim razem, a jednocześnie jestem sobą ważne znacznie to znaczy ktoś powiedział chyba to największy komplement, jaki usłyszałem, jeżeli mogę to pozwolę sobie zacytować, że w tym albumie widać 3 osoby widać tego człowieka, którego fotografuje widać sacrum widać chcieli i te bom dla mnie takim samym Panattoni wpłat, ale chodziło o to, że ja jestem obecny w tym wszystkim i ten też nie wydarzyło się, bo po prostu miałem ochotę pojechać coś po fotografować religię czy czy ludzi w Azji był to pewien proces, który trwał wiele lat, zanim się na to zdecydowałem no dobrze pamięta pan ten decydujący moment no pamiętam oczywiście, że go pamiętam pamiętam moment decydującym była na tragedia, która wydarzyła się w moim życiu, która absolutnie zamieniła moje życie w, gdyby taką hiobową historii, gdzie trzeba było usiąść i po prostu wszystko się rozpadł jak domek w kartach chodzi tu chodzi o to głównie o moje życie religijne, które było naznaczone pewną ortodoksją pewne formalizmem pewnym wychowanie, które wyniosłem z domu z Polski i katolickim i w pewnym momencie to w tym decydującym momencie mojego życia okazało się puste i i nieprawdziwe i od tego czasu zaczęło się rekonstrukcja zaczęła się moja poprzez kilka lat medytacji chrześcijańskiej i i wejście w siedzenie tych tych kilku lat na stołecznym medytacyjny spowodowało że, że zaczęły się otwiera zupełnie inna perspektywa przede mną i ten album jest wynikiem właśnie tej Eko siedzenia, a później chodzenia jeżdżenia przez kilkanaście lat i szukania tego sacrum na różnych drogach wspomniał pan o o 7 religia religii oczywiście na świecie zbyt dużo dużo więcej, ale zastanawiam się, bo tak, przeglądając album miał wrażenie, że właściwie bez względu na to jak to za szufladki wiemy jak to piszemy, jakie tradycje, jakie zwyczaje to dziś jest to jakieś 1 nie wiem moc siła jakaś potrzeba w człowieku spotkania z czymś wyższym większym ważniejszym potężniejszym no właśnie o to chodziło głównie o to to, że 7 to ma swoją tak powiem też uzasadnienia sowicie mianowicie drugim takim momentem przełomowym tej mojej podróży było spotkanie z książką angielskiego benedyktyna bity w Gryficach, który przez 40 lat przebywał w Indiach i wiódł życie pustelnika jednocześnie będący wszechstronnie owych lat wykształcony erudytą po eksporcie zajął się studiowaniem właśnie tradycji duchowych religijnych Wschodu i on jak gdyby żegnając się z tym światem na rok przed swoim odejściem napisał taką książkę, która się nazywa inny wesoły dom, a ja ją tytuł przetłumaczony jako wieczysta mądrość i on w tej książce zawarł 7 takich podstawowych rozdziałów, które były niczym innym jak wypisany ze świętych pism danych religii były to były to miejsca, które on uznał za z za uniwersalny dla każdej religii jak gdyby je, jakby była taka mądrość, która obejmowała wszystko i ja znajdującą książkę po prostu w pewnym momencie oś Tulum tu, bo może moje oświecenie, że nagle doszło do mnie, dlaczego ja przez tyle lat jeździłem fotografowałem wszystko, że to nie tylko z mojej wewnętrznej potrzeby wynikało nagle okazało się że, że pojawił się ten mistrz na mojej drodze ja jako uczeń byłem gotowy na to spotkanie i postanowiłem sfotografować tę książkę jak gdyby czyli zrobić te zamiast wpisów pokazać człowieka na tej na tej drodze i wstęp do tego albumu właśnie jest wstępem z tego z tej książki niewesoły stan ciał uważam, że zaszczyt, że mogę tak taki testament duchowy takiego człowieka zażyć w swojej albumie powrócimy do naszej rozmowy po informacjach Radia TOK FM informacje już kilka minut o godzinie dziesiątej 20 pan Andrzej Żukowski fotografie z państwa moim gościom stawia o jego książce i normom and człowiek wobec sacrum książka ukazała się nakładem wydawnictwa Boni libri wracamy po informacjach Radia TOK FM w krajach jak państwa moim gościem jest pan Andrzej Ziółkowski fotograf autor książki albo młode i młot moment człowiek wobec sacrum ten album książka ukazała nakładem wydawnictwa Boni libri waży chyba 5 kilo pan Jerzy 33 Jerzy Owsiak poznał nadzieję, że jego wartość mierzymy jego częściach nie, ale uczestniczył pan w pewnym sensie nam w to trudno, gdyby to jest pan blisko jest pan w tych w tych momentach w rzeczach by ceremonia w spotkaniach bardzo intymnych, ale jednak uczestniczył pan z aparatem fotograficznym kamerą co co to zmienia dla czy coś zmienia jak to wpływa na dynamikę intymność jednak tego spotkania z absolutem z ze świętością sacrum ten szczerze mówiąc dopiero jak się albo okazały i uczestniczy w tego typu rozmowę z panem w tej chwili to to pytanie jak gdyby się pojawiać coraz częściej ja uświadamiam sobie, że taki, że takie zagadnienie czy taki problem może istniała szkoli wtedy, kiedy fotografowałem bogami to nie przychodziło do głowy jakość jakoś ten etap to to ten aparat był, jakby piórem on może dużym widocznym może robił Pierzchała, ale jednocześnie nie był jakąś barierą dla mnie, żeby dla innych się no chyba też mniej, ale to proszę ocenić po zdjęciach czy czy widać w nich coś co mogłoby sugerować, że oni czują fotografowanie czy, że żadne z tych zdjęć nie jest ustawione żadne z nich nie jest aranżowane w, dlaczego tak się czułem może, dlatego że byłem częścią ich drogi w tym sensie, że mieszkając przez 20 lat Singapurze później intensywnie przez jakieś 8 lat uczestniczący w ich w ceremoniach spotkaniach obrzędach w Singapurze właśnie, gdzie jest to miejsce jest takim tyglem i miejscem spotkań kultur z całego świata marzą się po całej Azji to nauczyłem się pewnego rodzaju języka ciała, które w, który powodował, że nie nie zachowałem się jak intruz czy jak ktoś, kto przeszkadza wiedziałem, gdzie się ustawić wiedziałem, gdzie gdzie jest gdzie jak ująć czułem po prostu całą sytuację, a jednocześnie oni czuli, że ja nie robi tego dla fajnej fotki, że jest moja motywacja jest jest głębsza i że kieruje mną jakaś jakiś podziw, jaki szacunek jakaś chęć podzielenia się i bycia razem z nimi w ten szczególny sposób i może dlatego nie miałem jakiś bardzo dużych oporów w podejściu czy czy zbliżeniu się do do takiego o do takiego momentu właśnie intymnego duchową i nie było żadnych wypadków przy pracy z UE odczytania niewłaściwie pana intencji, że mówiąc nie i to, toteż może dziwi, ale nie było i później zresztą ja nie wchodziłem w sytuację, że tak płynne z marszu ja to było wszystko odpowiednio przygotowane w sensie, że ja pojawiam się w takim miejscu czy wkład w klasztorze tybetańskim czy jakiś na jakiejś ceremonii to były wydarzenia, które trwały kilka dni i wtedy ja się po jest dawałem poznać przychodziłem siadałem obserwowałem ludzie do mnie podchodzili byłam zawsze sam nigdy nie jeździłem na zdjęcia w towarzystwie 2 osoby tu się grupa tusz jest zamknięty krąg ludzie już nie podchodzą i nie pytają podczas gdy kij, kiedy jeszcze samemu pojawia się taka ciekawość tej tej tego drugiego, dlaczego tu przyjechał co robić szuka czegoś szuka, a jednocześnie, czego szukał no właśnie tych ludzi szukałem tych ich spotkań sacrum i o tym rozmawialiśmy pytałem czy czy, czyli nie będą mieli przeciwko temu, że będę tutaj kilka dni fotografował mnie nie, proszę bardzo, i w pewnym momencie stawałem się chyba niewidoczny bo, bo nikt mi nie zwracał uwagi na to, że nie mam fotografować, że to oczywiście były miejsca, kiedy nie wolno fotografować i były ogromne napisy nie fotografujemy to dla mnie fotografowałem, ale z drugiej strony też staram się pozwolenia na na wejście do takich miejsc tymczasem trwało to 23 dni za takie pozwolenie otrzymałem np. tyko 1 dzień i a wtedy wchodziłem do danej świątyni czy ten czy do jakiegoś meczetu o szóstej rano wychodziłem dwudziestej drugiej bo, bo tylko wtedy wiedziałam, że mogę zrobić zdjęcia nie mogą opuścić miejsce w także to jest ten tego rodzaju na pewno technika które, które się nauczyłem w drodze nie ja nigdy nie studiowałem fotografia jestem takim kompletnie naturszczykiem i i do tego czasami się protestuje, kiedy ktoś nazywa mnie fotograf na już do tego się trochę przyzwyczaiłem dobrze jak pan nas nazwać pielgrzym foto pielgrzymom sacro pielgrzym świetnie zostańmy przy tym za grób sacro polo nie może być taka pielgrzymka w dobrze sacro Fota piel ZAK FOT Popiel za długi i i co pan oprócz tych setek powie tysięcy zdjęć jeszcze ze sobą przywiózł, z czym pan powrócił myślę tutaj o bardziej przestrzeni ducha wie pan CE, jeżeli mogę to chciałbym odpowiedź na to pytanie wierszem Wacława szajce, a więc bilety zatytułowany jest gdzie jest Żydem z pękaniem muru płaczu szukam tego, który jest z Hindusem lokal się w poprzek 8 dróg w poszukiwaniu budy z poganami w 2 różnie nazywanego miseczkę świeżego mleka mięsa z heretykami i schizmatyków ami i katolikami za Boga dźwigam klęczące z niewierzącymi usiłuje nie wierzyć i odnajduje go istniejącego nieistniejącego na wszystkie możliwe sposoby może, gdyby ten wiersz przeczytał nie wiem 10 lat temu tobym nic z niego nie zrozumiał dzisiaj wiemy co poeta miał na myśli no i to właśnie przywiozłem przywiozłem tego istniejącego nieistniejącego na wszystkie możliwe sposoby dla siebie i chciałbym też go pokazać i innym myślę, że szczególnie dzisiaj, kiedy jesteśmy w sytuacji, kiedy sprawdza się nasze chrześcijaństwo na wschodniej granicy to warto zobaczyć, że ludzie, których jak pokazuje to mogliby być ludzie, którzy dzisiaj w lesie umierają i dla mnie jest to taka moja mała mały proce w takim protez są przeciwko temu wszystkiemu w co się dzieje z człowiekiem, który powraca takie wycieczki pielgrzymki wyprawy nie wiem zaczyna uczciwie płacić podatki nie przechodzi na czerwonym świetle między kasą bilety m.in. jedno 1, a jednocześnie patrzy na każdego jako jako towarzysza w drodze tej wielkiej wielkiej przygody, którą nazywamy życiem i czasami boli, że Rze, że tak ciasno nad tą przygoda się patrzy, czyli przyjeżdża się z uboga Sony ma jednocześnie wystawionym na dokładność do wiatru teraz na takim jakimś no w jest trudniej życia jednocześnie życie jest bardziej warte życia, ale rozważy czy przy takim spokojem pokojem i łącznością z innymi ludźmi świata bez względu na kolor skóry wyznanie czy odmiany religie tradycje absolutnie panną ta różnorodność religii tak jak jest tak jak różnorodność języków i mówi się, że kto poznał 1 religię to nie poznał żadnej i myślę, że tak jest językami przez pewien czas bawiłam się trochę bawiłem powiedzmy byłem tłumaczem książek z angielskiego na język Polski dotyczących medytacji i tam poznałem nauczyłem się, że wszystko więzy ku, ale tak samo Religi na pewno poruszamy się w takich strefie analogi porównań jakich przybliżeń, czyli wracamy mniej pewni siebie niepewni tego co nam powiedziano i jednocześnie bardziej zainteresowani tym co się wydarzy taka jest taka to jest taka to jest takie oczekiwanie na na na to co będzie dalej i chyba zgubiłem się pierwszy dobrze zrobiliśmy to zawiesimy, bo zbliża się informacja ma jeszcze więcej pytań pana powrócimy pan Andrzej Żukowski foto pielgrzymi z państwa moim gościem rozmawiam o jego książce albumie Day in Włoch moment człowiek wobec sacrum i informacje po informacjach wracamy tą państwa moim gościem jest pan Andrzej Ziółkowski foto pielgrzym rozmawiamy jego albumie książce, gdy młodszy w momencie człowiek wobec sacrum, czyli spotkanie utrwalone spotkanie spotkanie utrwalone przez pana Andrzeja Ziółkowskiego zdjęcia ze spotkania sacrum w hinduizmie buddyzm taoizm Mie z ich miejscami do ich miejsc chrześcijaństwa je wspomnieliśmy już pan wspomniał o w wstępie, który się pojawi autorstwa widać myśliwca, ale 1jedna z przedmówcą to przed mowa Olgi Tokarczuk jak się udało dotrzeć w albo namówić albo nie chciałbym zdradzać tej proszę zdradzić efektem dyrektywy występy Olgi Tokarczuk brak dzieła zapytać o samo myślę, że no na pewno nie odbyło się bez zbędnej znajomości mojego przyjaciela Bogdana brak białka, którzy odpowiadamy wszystkich krajach, który poprosił panią Olgę on o to, aby przyjęła moją prośbę no i opisałem ten mój projekt i intencja, która jemu towarzyszyła, chociaż nie było jeszcze w wtedy książki wszystko było raczej w takiej sferze projektu to bardzo ucieszyłem jak dostałem powiecie, że tak, że ty przedmowa zostanie napisana i no i jest także ona doskonale się w pisała ten, kto tą w tym Fil filozofia mojego albumu chciałbym zaznaczyć, że ten album nie powstał z jakichkolwiek pobudek komercyjnych i że jego powstanie zawdzięcza on też pracy pro Bono wielu ludzi korektorów tłumaczy lekarz jest też wersja ukaże się długo wersja angielska niemiecka, a przede wszystkim mojemu aniołowie stróżowie fotograficy Tomkowi Sikorze który, który był tym, który mnie namówił na ten album i który też włożył masę czasu i swojej swojej fotograficznej no i umiejętności też w te zdjęcia i pomoc pomagał w ich wyborze i opracowań itd. tak dalej także bardzo tym wszystkim ludziom osobą dziękuję bez nich nie byłoby tej tego albumu dlatego ten albo nie jest ani jego celem nie jest zarobienie pieniędzy jeśli chodzi o moje honorarium to przeznaczam na cele charytatywne w Indiach właśnie takie jak szlamy, gdzie spotka, gdzie natknąłem się na książkę ojca bitych Gryfice to tylko takim tytułem do powiedzenia i dlatego cieszę się, że te przemowy czy pani Olgi Th no właśnie, bo pani Olga Tokarczuk widzę, że film posiedział, ale Dalajlama tak chyba w na Kolanko to najlepszy moment rów na kolanka, ale świętym Kolanko no, więc dochodzi na świętym Kolanko i cieszę się, że wpisałem się też w jego jakąś taką misję życiową drogę trzeba znać, żeby do niego dotrzeć ani koło Areny potrzeba napisać tylko co co się chce zrobić ci to było jakiś też to był szok szczerze mówiąc tam już nikogo nie znałem mi napisałem tylko, że pracuje nad takim albumem, że miałem szczęście, że Dalajlama znał bardzo dobrze widać Gryficach jego bardzo cenił jak wspomniałem o tym muszą też komentarze, że bardzo się cieszy, że ta inspiracją do albumu był właśnie ten szpital Gryfice i no in no i dostałem na kolanka napisany i w dobrze jest ten moment spotkania człowiek wobec sacrum spotkania takiego między religijnego w sensie spojrzenia z góry, ale też przecież death, niemniej bardzo ostre granice ale, ale chciałem w interesują mnie, bo z 1 strony jest to jest ten człowiek jednostka to bardzo intymne osobiste spotkanie, a z drugiej strony jest wierchuszka hierarchia religia zorganizowana jak pan, jakie są pana przemyślenia na temat obserwowania właśnie tej relacji pomiędzy człowiekiem organizacją człowiekiem, jakby bazą nad budową mówi się jest powiedzenie, że Chrystus obiecał nam królestwo niebieskie to co dostaliśmy to kościół, a więc no właśnie trzeba rozróżnić między Tęcza jest ludzkie, a i tym co jest nad budową, a tym co jest w głębi tym co do czego trzeba do do drapania się czy wysiedzieć na nas społeczna czy czy przemytowi przy kompletowaniu com kontemplację, ale nie ma niezależnego mylić i głębiej się wchodzi tym mniejsze znaczenie ma Góra ta medytacja to moja podróż nauczyła mnie tego, że nie czujesz się w tej chwili związany jakąkolwiek instytucją jestem chrześcijaninem, ale wyjechałem katolikiem wróciłem chrześcijaninem i w oczywiście ta różnorodność religii, którą pokazuje jest dla wielu ludzi dużym problemem szczególnie dla różnej masy fanatyków religijnych czy szowinistą religijnych jednocześnie dla ludzi oświeconych w tej tradycji oświeceniowej ich przeraża ta brutalność Religi i ilość wojen i krzywd, które one wyrządziły to są te 2 bieguny które, które trzeba wyważyć taki trzeba dziś znaleźć, jeżeli się szuka to czas znaleźć swoje miejsce w tym tych 2 przeciwieństwa Chin myślę, że to miejsce jest nas i trzeba po prostu poszukać drogi do wewnątrz i tam tam od tam poszukać tego, który właśnie jest istniejący nieistniejący na wszystkie możliwe sposoby jak pisze ojciec Oszajca, skąd właściwie und maluch zapytam głupio, skąd tyle zła na świecie, skąd tyle tego wszystkiego tego brudu, który nas otacza skoro właśnie tak ładnie się spotykamy sacrum jak na na pana zdjęciach nie ma pan łatwiejszych pytań w łatwiejszy był dziewiąty już pierwsze na szefa pytanie, skąd na świecie złota to jest pytanie do chyba nie do mnie myślę, że i na swój własny użytek myślę, że i jest dlatego tam, że we mnie zło i i litewskie religia nie potrafią się pozbyć tzw. czynnika ludzkiego to to jest to jest nieuniknione, ale w grze, a praca naszego życia polega na tym, żeby właśnie jak najmniejszym mniej najmniej najmniej w życiu dołożyć do tego do tego rezerwuaru zła, a najwięcej, gdy w wydychanym w wjechać wyjechać się dobrem nowo wraca pan odmieniony i tak słyszę nawet tembr głosu ten spokój właściwie, bo nominował pana marzenie, że nie na papier tak już kardynała albo kresu leży po myślę sobie że, że to jest doświadczenie wielu osób, które wracają właśnie takie nie wiem pielgrzymki lokalnej albo gdzieś w dalszej albo po lekturze potem rozpoczęła się kolejny dzień kolejny dzień i i niewiele mamy granicę polsko białoruską i przecież te osoby, które są za tym, żeby budować wyższy mur ostrzejszy mur pewnie pewnie też mają takie momenty jak pan także no tak jesteśmy braćmi miłość, a potem mówią nie wpuszczać nie dać wody nie da ciuchów, a potem wspólnie się modlą przy ołtarzach różnych no cóż się mogę panu odpowiedzieć niedawno wczoraj oczy przetrzeć widziałem w marsz rycerzy Chrystusa i żołnierzy Maryi idący przez Warszawę i co do byłby dobry pojedynek rycerze kontra żołnierze tak tylko, że one Dalajlama twierdzi, że tylko ta religia jest prawdziwa, która jest zbuduje w człowieku dobre serce i dlatego uważam, że dzisiaj jest test naszego dobrego serca myślę, że problem, który mamy, które ja miałem i nie chciałbym tutaj absolutnie uogólniać to jest ten, że nauczono mnie na religii i lekcjach religii o odpowiedzi na bardzo trudne pytania, zanim te pytania się w moim życiu pojawiły im powiedziano mi dużo o Bogu Jezusie pisanych małą literą o zbawieniu i kiedy przyszedł moment sprawdzam okazało się, że ja to wszystko zawiodło i ten Jezus którym, którego mnie nauczono potrafił już zaskoczyć niczym ja na ziemie rozlewni przy ściankę MNI dziobem, ale swoją staje com albo albo Miros czy doprowadził do łez kiedy, kiedy wielki piątek całowałam jego stopy na na krzyżu prawda, ale to było wszystko Japonii wraca do do tego swojego małego Jezusa i i myślę, że chrześcijanie mają ogromną lekcję do odrobienia, jeżeli chodzi o swojego mistrza, dlatego że nauczono ich odpowiedzi ani wsłuchują się jego pytania, których jest masa w testamencie np. budy z nauczył mnie wsłuchiwania się w grę w jedno zdanie takie te słynne koło Ankony zelowskich czy też np. 2 pytania w Ewangelii, czego szukacie i pytania wy za kogo mnie w ulu uważać to są kochany, na które można poświęcić całe życie jeżeli, jeżeli nie dotrzemy do do tego to to będą ludzie dalej wspierać naszych granicach będziemy dalej chodzić na Marsie i nosić krzyże i feretrony co tam jeszcze nie musimy no dobrze to to może, a może tak to fotograf i trochę było tam fotografia jest pan fotograf jest w albumie jest niesamowite, że te wszystkie rozmowy właśnie idą w tym kierunku i moich spotkaniach autorskich to powie pan fotografii nie trzeba, bo ludziom tłumaczyć to to wystarczy spojrzeć to właśnie na tym polega piękno różnych gatunków czy mediów tak, ale fotograf jest taka, że rzecz, że ona ona mówiono rozmawia z człowiekiem to jakbym szerzenie nie trzeba mówić trzeba po prostu na nią na nią spojrzeć trzeba się nią wgryźć trzeba się w niej zgubić trzeba ją trzeba średnio wpatrywać trzeba Medyk to dać tak zagrałem chyba się zgadzamy, więc więcej, więc mogę tylko mogę tylko słuchaczki słuchaczy odesłać do tego 3 kilogramowego chodzi o to, że dużo tutaj w VAT od 3 kg chodzi o to, że dużo wspaniałych zdjęć dziękuję bardzo, Dei nurt moment człowiek wobec sacrum wydawnictwo Boni libri wprowadzenie bili gryfy z wstępnych Olga Tokarczuk Dalajlama m.in. ale także inni no w ogóle cała masa informacji zdjęć, a wszystko podane w wyjątkowo duchowy i głęboki sposób autorem tego albumu jest pan Andrzej Ziółkowski no dobrze powie fotograf kiedyś mówi Szczepek krzyż podkręcić fotografik nota fotografik, ale też foto pielgrzym bardzo bardzo duży pan powiedział artysta, a kryzys też artysta chrześcijanin informację już za kilka lat, ale dziękuje o godzinie jedenastej po informacjach wracamy do programu off czarek Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 60% taniej w promocji Black Friday!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA