REKLAMA

O polityczności "Dziadów" Mai Kleczewskiej

Godzina Filozofów
Data emisji:
2021-11-27 11:00
Prowadzący:
Czas trwania:
46:57 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry państwu zaczynamy kolejny sobotni magazyn jak zwykle będziemy na antenie do godziny trzynastej 40 już za moment państwa gościem będzie prof. Piotr Augustyniak znany państwu anteny Radia TOK FM z tego programu też oczywiście filozof związany z uniwersytetem ekonomicznym w Krakowie, ale też człowiek teatru, o czym za moment powiemy, a pretekstem do naszej rozmowy o teatrze o polityczności teatru będzie afera wokół Dziadów w reżyserii Mai Kleczewskiej właśnie w Rozwiń » teatrze Słowackiego ten spektakl jest grane no i wywołał ogromne kontrowersje nawet przedstawiciele sektora edukacyjnego wezwali publicznie do tego, żeby nie prowadzi dzieci do szkoły na ten spektakl, o co ta cała awantura no i głębiej rzecz jasna na pytając, o co w ogóle polityczność uczą uwikłanie teatrów polityczność chodzi o tym będziemy rozmawiali właśnie z prof. Piotr Augustyniak już za moment później po godzinie dwunastej prof. Agnieszka Pollo z uniwersytetu Jagiellońskiego z obserwatorium astronomicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Narodowego centrum badań jądrowych będzie państwa gościem, a będziemy rozmawiali o asteroid dach i różnych systemach obrony przed asteroida sami pamiętają państwo taki film z Brucem Willisem Armagedon się chyba nazywał jakiś obiekt gigantyczne zmierzał w stronę ziemi no i najprawdopodobniej by te ziemie roztrzaskał, gdyby nie bohaterska akcja Brusa unica właśnie no teraz też mamy taką sytuację, że coś pędzi w stronę ziemi, ale też mamy wdrażana różne technologiczne wynalazki mające na celu uchronienie nas przed takimi obiektami no i o tym wszystkim i w ogóle o zagrożeniu z kosmosu to dobrze brzmi to w ogóle brzmi tytuł takiego filmu horroru pomieszanego z science fiction z lat pięćdziesiątych zagrożenie z kosmosu na tych zagrożeniach z kosmosu będziemy właśnie rozmawiać po godzinie dwunastej po godzinie trzynastej państwa gościem będzie Anna Żyniewicz tańcu tancerka but to buta to niezwykły taniec i właśnie o samym tańcu mówić będziemy, ale też o performansie buty, które najmniej WICZ dzisiaj wykona w ramach festiwalu, bo Tokaj 3 na jej też o tym co w programie, gdzie można zobaczyć ten format będziemy sobie po godzinie trzynastej rozmawiać, a o godzinie trzynastej 20 prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska katedrę wirusologii Immunologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie się z nami połączy nas będziemy rozmawiali o nowej mutacji, bo wykryto nową mutację z RPA koronawirusa no i także o tym, jaka jest sytuacja pandemiczna w Polsce Boże jest tragiczna to oczywiście wiemy, ale trochę o możliwych scenariuszach porozmawiamy właśnie na dobrze to się tak przedstawia ten program, który przygotowała Katarzyna Morawska wydaje Michał Tomasik realizować będą czy już realizuje Jacek Kozłowski do dwunastej będzie 12 także Lidia Prądzyńska to chyba wszystko powiedziałem, czego etykieta sobotniego magazynu wymaga zatem ze spokojnym sumieniem zapowiem teraz dżingiel godzinę filozofów no i prof. Piotr Augustyniak prof. Piotr Augustyniak jest państwa gościem dzień dobry Piotrze dzień dobry dzień dobry Tomku dzień dobry państwu bardzo miło dziękuję za zaproszenia bardzo nam, mimo że przyjęła zaproszenie tylko jeszcze przedstawiać tak w pełni, żeby się stało zadość konwenansu filozof związane z uniwersytetem ekonomicznym w Krakowie autor wielu bardzo ciekawych książek ostatnio głośnej książki Jezus Chrystus, które tutaj żeśmy rozmawiali no i też jak mówiłem zapowiedzi człowiek teatru, bo jesteś związany z teatrem Słowackiego w Krakowie, które jakoś w centrum naszego zainteresowania za moment się znajdzie też w gdańskim teatrem szekspirowskim prowadzi tam cykle spotkań rozmów, w których perspektywa filozoficzną perspektywą teatralną łączy, choć ona w sumie wyrastają z 1 dnia przecież wszystko wszystkie obiekty perspektywa, ale zacznijmy może od tej awantury wokół Dziadów i od szczegółu do ogółu taką drogą proponuje dzisiaj podążać w tej rozmowie nowo rzeczywiście wokół przedstawienia Mai Kleczewskiej jest ogromna awantura od pewnego czasu kuratorka oświaty Barbara Nowak za apelowała do rodziców do nauczycieli jak rozumiem, żeby nie prowadzili swoich dzieci na ten spektakl no bo on jest przeciwny polskiej racji stanu i jest pewną formą walki politycznej realizowanej innymi środkami jak rozumiem taka jest teza widzi w tym Barbara Nowak dzieło i intensywnie inspirowanej będące po linii antyrządowej opozycji no, więc zarzuca innymi słowy to, że jest to skrajnie upolitycznione spektakli, które ma na celu wyłącznie prezentację 1 opcji politycznej i dawał słowo nie tej tej drugiej to, więc najpierw o swoich wrażeniach z tego spektaklu jak nie widziałem od razu mówię nie miała możliwości, żeby zobaczyć od tych wrażeniach z pan tego spektaklu swoich i o tym jak tą całą awanturę postrzega jak przeczytałeś ten wpis w pani kurator to co pomyślałeś sobie w pierwszej kolejności proszę państwa no przede wszystkim w przeciwieństwie do pani kurator ducha na tym spektaklu mam na premierze i też no dużo rozmawiałem z twórcami z dyrektorem Głuchowski innymi osobami z teatru i to można powiedzieć co ma pierwsza reakcja na to był jakiś szok po prostu związane z taką myślą że, że oni, że to jest jakiś koszmar w ogóle tego rodzaju wypowiedzi i dobrze było już takiego koszmaru przebudzić, że jeżeli jakość jest mi po prostu przykro i uważam, że pani kurator powinna się po prostu wstydzić tego tego wpisu i który no jest absolutnie absurdalne tak tak mogę to powiedzieć i co więcej mam takie nadzieje i też poniekąd też takie przekonanie że, że to nie jest stanowisko polskiego państwa czy zna jakiegoś szerszego spektrum tutaj nie wiem polityków czy jakiś ugrupowań tylko po prostu jest to jakaś jakaś jakiś wybryk po prostu tej tej naszej właśnie pani kurator, która no no powiedziała to co powiedziała we własnym imieniu, a uwikła to instytucja kuratorium no i uruchomiła też jakiś prawda cały taki proces upolitycznienia tego tego spektaklu no i to jest coś co oczywiste czy ona ujawnia myślę, że ten spektakl jest polityczne taki oczywisty sposób przywodzący namyśl nie wiem dzisiejsza polskie konflikty polityczne się do tego odwołuje podoba, a czy wiesz no, jeżeli jest taka sytuacja, że w celi Konrada są same kobiety i i że Konrad jest kobietą no to rozumiem, że jeżeli ktoś ma taką obsesję, żeby wszystko czytać dosłownie to oczywiście może może uznać, że to jest to jest po prostu tylko wyłącznie grupa dziewczyn zgarnięty z protestu i tyle tak tylko, że to jest coś jest tam właśnie, że mamy tak, ale pierwszym i kobiet na KO ja wiem tylko, że po prostu z o pierwsze w ten teatr to jest takie medium, które posługuje się metaforą, które chce poruszyć wyobraźnie ten spektakl żadnym sensie nie jest manifestacją polityczną tak są różne rzeczy, które się dzieje w naszym społeczeństwie one nie mają tylko charakter charakter polityczny, ale mają właśnie charakter społeczny kulturowy są różne zjawiska teraz przychodzi wybitna reżyserka i jest proszona o wystawienie Dziadów i ich przecież nie chodzi o to, żeby wziąć tekst przeczytać, żeby się ubrać kostiumy i odegrać tak jak nie wiem sobie wyobrażamy wiek dziewiętnasty sytuację polską przecież to w ogóle nie o to chodzi czy tak się nie robić teatru, jeżeli dzisiaj robimy teatr, który się nazywa teatrem artystycznym no i bierzemy jakiś tekst klasyczny to staramy się jakoś zderzyć go z dzisiejszą rzeczywistością i maja Kleczewska to co zrobiła zrobiła to subtelnie to nie jest nachalne to nie jest manifestacja polityczna ona pozwoliła przemówić tekstowi Dziadów w kontekście naszych dzisiaj polskich spraw to jest ewidentne natomiast to absolutnie nie jest nie są Dziady przełożone na na protest polityczny, jeżeli mamy księdza Piotra który, który w tym tak nie chcę nas bez spoilera owadzi, ale recenzje dużo, więc już w sektorach przeczytali, jeżeli mamy księdza Piotra który, który ma w sobie cechy dzisiejszego o nie można powiedzieć jest naznaczony cechami kryzysu dziś dzisiejszego kryzysu katolicyzmu w Polsce tak i jest jest jakoś przemocowy jest powierzchowny jest jakimś sensie by nie wiem w brutalny ma jakieś takie dziwne dzieci wibrację też związane ze swoją jakąś seksualnością to to ja nie czytam tego jako Niewiem czas wymierzonych wprost kościół czy jakąś partię, jaką grupę społeczną tylko to jest jakby przywołanie pewnych zjawisk do tego żeby, żeby też tym tym tekstem Dziadów oświetlić no i jest we mnie strasznie dużo złości na to, że próbuje się tak dobry spektakl, który jest mocny, który porusza wiele tematów, ale nie w sposób taki, jakby definitywny, że wychodzi z teatru z jasnym przekazem co należy myśleć tak po prostu dobry teatr nawiązuje do współczesności i ożywia tekst klasyczny tak, żebyśmy mogli się w nim przejrzeć jest we mnie ogromnie dużo złości, że są urzędnicy ludzie jacy, którzy chcą to bardzo politycznie, ale to dotyczy również tej strony drugiej tzw. czyli nie lewicową liberalnej no ja uważam Rze, że wszyscy, którzy podkręcają, że ten spektakl również z tej strony ten spektakl jest właśnie manifestacją naszych poglądów, że oni też takich głosów też bardzo dużo istotnie moim zdaniem moim zdaniem robicie krzywdę nam mówi teraz o osobie jako część zespołu teatru Słowackiego to jest jakaś niedźwiedzia przysługa dajcie nam robić naszą robotę dajcie nam grać dobry mocny spektakl dajcie nam robić inne tego typu rzeczy, bo my się cieszymy w naszym teatrze, choć oczywiście czasy trudne, ale my się cieszymy swobodą wypowiedzi swobodą artystycznych poszukiwań, więc błagam was nie róbcie tego rodzaju klimatów którym, jakby zmusić jakieś decydentów żeby, żeby się, że tak powiem ostrzegali nas teraz jako jako opozycja polityczna my nie jesteśmy opozycją polityczną nie chcemy być postrzegane zupełnie inaczej funkcję teatru tak chcemy chcemy poruszać sumienia chcemy pobudzać wrażliwość chcemy dawać ludziom jakieś takie wytchnienie też jak wyjścia z duopolu z tego z tego zastosowania na tych właśnie politycznych jak też się bardzo trudne, ale uważamy, że nawet w takiej sytuacji jest to potrzebne, bo chcemy jak lekko się znajdzie coś co właśnie dokładnie dokładnie odwrotnego to znaczy teatr się znalazł w samym centrum tego radykalnego coraz bardziej politycznego społecznego światopoglądowego wrażliwością owego wszelkiego innego antagonizmu, który mamy no właśnie ten spektakl, który jak rozumiem swoich słów nie miał mieć tego rodzaju wydźwięku w żadnym sensie właśnie w sposób oczywisty kwalifikującego go do półki z napisem ekspresja poglądów politycznych totalnej opozycji np. albo albo coś takiego, żeby użyć tego słynnego sformułowania totalna my nie jesteśmy częścią totalnej opozycji w każdym razie takiego istnieje tak sąd w no tak tak natomiast natomiast oczywiście to się wydarzyło i w tej chwili ten spektakl no niestety zostało jak cały szereg różnych innych łącznie z pandemią fenomenów społecznych zasysane do tego politycznego sporu zastanawiam się właśnie czy czyjego się da stamtąd w ogóle wydobyć i czy my tutaj trochę nie posługujemy się takim fałszywym rozróżnieniem nowo ostatecznie w tym spektaklu w ogóle pewne treści związane z kontekstem historycznym społecznym politycznym przecież są oryginalnie w tekście Mickiewicza one są no i tutaj następuje pewna adaptacja co też jest dobrze zakorzenioną tradycją współczesnego teatru dawnego tekstu do aktualnych realiów no i siłą rzeczy także tamte konteksty muszą być w jaki sposób uaktualnione w jaki sposób przywołane w tym w tym współczesnym wymiarze, ale z drugiej strony dzieje się to wszystko w Polsce Anno Domini 2021 tutaj chyba w ogóle nie sposób zrobić niczego co by zahaczała, jakkolwiek o te sfera życia jest to sfera istotna co natychmiast zostało tak zasysane i natychmiast używane w charakterze jakieś pałki albo albo broni jak myślę ja bym ja bym sobie marzył o tym, żeby po prostu DNSSEC tak było dalej grany i żeby przychodziło dużo ludzi, żeby sobie zrobić na ten temat zdarza, że bilety rozebrana do końca grudnia są no już są wyprzedane te sety z początku roku też są wyprzedane zdaje się styczeń luty już wyprzedane jednak dalej czy są terminy ogłoszonej sprzedaż, ale to niewątpliwie do myślę, że do końca przyszłego roku przynajmniej wszystko się na pniu wyprzeda to ja nie mam do tego wątpliwości oczywiście to jest bardzo dobra wiadomość dla Adama Mickiewicza dla Mai Kleczewskiej dla tego tekstu są są Dziady to to jest świetna wiadomość także ten spektakl stał się głośny tylko właśnie chodzi o to, żeby on mógł być grany, żeby ludzie mogli przychodzić sami sobie wyrobić zdanie, a nie, żeby przychodzić już gotową tezą albo właśnie pani kurator, żeby się utwierdzić żona ma rację albo, żeby się twierdzić jak to właśnie ktoś do walił tutaj jakiś formacji politycznej, a z drugiej strony tak to to w ogóle jest jest bez sensu, chociaż ja powiem tak można to specjalnie tak mocny i tak jest artystycznie jak wysoko wycelowane nie ma co ja chcę powiedzieć że, że ja myślę, że nawet dużo osób trzydzieste mogą obejrzeć i tak wyjdzie z teatru jakoś przemienione i jakoś to niewątpliwy sposób dajcie nam robić naszą robotę pręta jeszcze raz będzie grany oczywiście i twoje pytanie no nie da się, zupełnie jakby wyjść poza kontekst polityczny tak oczywiście że, że nie i wydaj wydają się rzecz, że teatr zawsze ma jakiś taki swój wydźwięk polityczny, ale ale, ale moim zdaniem to jest pani coś innego niż niż tworzenie jakiejś jakiejś wielkiej politycznej nad na scenie ja ja mam takie przekonanie, że ten spektakl się absolutnie do tego nie wprowadza i on ma jakiś sobie wymiar polityczny, bo np. rodzi kontrowersje polityczne tak to jest pewien fakt w sensie ten traktat ten spektakl jest polityczny, że i różne środowiska polityczne na niego reagują tak, bo coś tam jakby wydaje im się, że to dotyczy jakoś też ich nie świat obrazu światopoglądu itd. ale to jest zupełnie inna rzecz właśnie agitacji agencja ja wierze w wersji taką apolityczną polityczność teatru tak znaczy, że teatry nie idzie za jakąś konkretną formacją wspiera konkretnej partii nie nie nie wpisuje się jakąś ideologię jednak wpływa na życie polityczne się swoją taką krytyczną warstwą Rze, że on bardziej pyta bardziej bardziej, jakby kwestionuje w ogóle status quo i tutaj o to chodzi i dają się, że też jest wiele osób i lewa i sprawa, które widzą to, że my właśnie tak w teatrze Słowackiego w Krakowie staramy się działać jako jako zespół no ale rozumiem, że pani kurator do nas nie przychodzi i może słabo sobie z tego po prostu zdaje sprawy zauważył to jest osobisty problem pani kurator że, że tak na recenzję wystawiła i też prosiłbym wszystkich polityków również formacji rządzącej, żeby nie ulegali tego tego rodzaju może być uprzedzona i tendencyjnej opinii jest i tylko opinia 1 osoby, a wywołała jakąś masową są wciąż będzie histerię to jest zupełnie niepotrzebny, abym proponowali wszyscy trochę studzili emocje po prostu przyszli zobaczyć spektakl i to byłoby najlepiej, a teraz boi się tego, że właśnie wpadli już tę machinę, której mówisz no i Polsce tak naprawdę ofiarą tego może być może być po prostu teatr, który rozwija się wspaniale, który artystycznie cały czas idzie idzie do góry i maja jak jakąś swoją też narrację, która jest tak jak powiedziałem ona nie jest nie jest nie jest politycznie zideologizowane staramy się zadawać trudne pytania i w kierunku 1 strony w kierunku drugiej strony tak rozumiana misja tak oczywiście to no to moglibyśmy długo o tym bardzo rozmawiać jest ten wątek polityczności apolityczności zaintrygowały chciałbym, żebyśmy przez moment o tym pogadali, bo to oczywiście fundamentalne pytanie pod spodem o to w ogóle czy sztuka polityczna istnieje czy też każda sztuka jest polityczna, bo pewną pozycję w polu polityczności wyraża zajmuje do tego za moment wrócimy, ale wiesz ja myślę że, że w Polsce w po osiemdziesiątym dziewiątym roku to oczywiście sztuka i teatr były takim polem wojen ideowych ideologicznych czy politycznych w tym sensie również mnóstwo było takich kontrowersyjnych spektakli kontrowersyjnych performansu, w jakich dzieł sztuki, które wywoływały ogromne emocje, gdzie paragraf o obrazie uczuć religijnych np. bywał angażowany krytycznie rzecz jasna wobec twórców tych działań tych sztuk no to jest taki zapalnik bardzo oczywisty mam wrażenie w Polskiej sferze publicznej i też pewna wizja artystyczna, która mamy po stronie konserwatywnej umownie rzecz ujmując i lewicowo-liberalne no no to są bardzo różne po prostu wizje i podejścia w tej konserwatywnej części dominuje taki wyraźny tradycjonalizm jeśli chodzi o formę ekspresji artystycznej, ale właśnie także jakieś ingerencje i uwspółcześniania i adaptacje klasyki tam najchętniej widzi się klasy graną klasycznie bez takich audytów mówiąc kolokwialnie po drugiej stronie z kolei skłonność do eksperymentu i eksplorowania różnych pól w sztuce jest o wiele większa, ale ja mam wrażenie, że to to nie jest tak, że nagle tutaj politycy się strasznie zaczęli płacić ten teatr tylko, że to jest po prostu regularnie powraca takie spektakle się pojawiają, które budzą tego typu kontrowersje no oczywiście od razu się cała ta cała ta zabawa zaczyna od nowa oczywiście, że tak, chociaż pewnie są bardzo doczeka każdy taki spektakl pewnie chciał by było rozważyć osobno także, że trudno jest jakoś uogólnić ogólnie ten powiedział tak oczywiście jest jest pewnie jakiś spektakl teatru który, który propaguje jakieś konkretne poglądy polityczne i to można prześledzić zresztą duża część tej takiej krytyki ze strony właśnie konserwatywnej polskiego teatru no to dotyczy tego, że to był teatr taki jednostronnie właśnie lewicowa emancypacyjne także on jakby bardzo mocno wspierał ten ten rodzaj energii społecznej, która ma też oczywiście przełożenie przełożenie polityczne i no i to i to był taki bardzo mocny zarzut, że to jest ta, gdy zideologizowane tak oczywiście to można być jakimś stopniu było było przesadzone to dotknęło dotknęło wielu twórców różnymi tam no powiedzmy insynuacjami czy wręcz wręcz jakimś tam okazji szykanami za nim i to oczywiście jest jest problem natomiast komisja jestem też przekonany o tym, że z Rze, że nasze ja bym za taki teatr polityczny nie umiera tak rozumiany tak to znaczy on on istnieje będzie istniał rozumiem złość polityków na na niego, chociaż uważam oczywiście, że nie powinni ingerować, ale to nie jest taki teatr, które w, której ja jako wieża i które i, który wydaje mi się właśnie w tym naszym teatrze też jest też jakoś uprawiany tak czy on co mam na myśli czy wydaje się, że jest pewna forma teatru o wiele bardziej nośna społecznie coś jest żenująca i wpływającą na życie po społeczne polityczne forma, która nie jest stricte polityczna ta, która się nie propaguje poglądów lewicowych prawicowych jakichkolwiek innych tak, że to nie jest jest po prostu nie wiem jakiś jak jakaś przez przestrzeń, gdzie dzisiaj dzisiaj kwituje to jest jest taki zatrudniali tuje jest jednocześnie bardzo tak społeczną politycznie nośny siejący ferment to jest teatr bardzo mocno zakorzeniony właśnie w Polskiej tradycji romantycznej i po stronie antycznej i na pierwszym miejscu jest tutaj Mickiewicz z dziadami, a zaraz zdaniem jest Wyspiański wyzwolenie wesele wszystkich zezwoleń tak to jest taki teatr, który zmierza do tego, żeby radę finiszować Fantazy mat którymi żyjemy, żeby go jakoś się obnażać pokazywać, w jakich my jesteśmy w Santa ma tycz innych, czyli wyobrażenie owych Chem w strukturach zanurzeni, które nas determinują sposoby myślenia patrzenia reagowania tak dalej, że ten teatr to jakby pokazuje i z drugiej strony z drugiej strony można powiedzieć dokonuje tutaj jakiś korekt tak że, że eksponuje jakieś niebezpieczne wymiary tego Fanta maty którymi żyjemy np. Fanta Matu Narodowego albo Fanta Matu emancypacyjne wszystko jest tak, ale że pokazuje ten ten czas matur jest nas nas napędza jakoś po to, pozwala nam na niego spojrzeć jako z zewnątrz trochę się zdystansować być bardziej świadomymi tego czym uczestniczymy i taki teatr on nie jest teatrem politycznym, bo on jak tuje on nie jest zatem partyjnym tak ale, ale jest jednocześnie w swej apolityczności jakoś oddziałuje na na sferę społeczną polityczną, ale nie mówiąc kogo trzeba głosować co trzeba myśleć tylko jakby składając jako Kliknij w mrowisko i to co się w tej chwili dzieje wokół tego te spektaklu Mai Kleczewskiej to właśnie to, że ten ten spektakl gorzowskiej mrowisko, ale ja też chciał się oni tego co mówiłeś o tej o tej formie miałaby dotowaniu itd. czy ja chciałem rzecz jasna powiedzieć, że w tym spektaklu nie pada ani jedno słowo, które nie byłoby Mickiewicza, a tekst Mickiewicza jest tam oczywiście jest jakość przycięty, bo nie sposób grać Dziadów bez żadnych żadnych ingerencji właśnie tekst w tym sensie skrótu tak od głosu za długi tak się nie dać coś wybrać, ale że ten wybór nie jest jakoś się przypadkowy i nie jest też tendencyjny tak to są te są dobrze skondensowane Dziady, gdzie wszystko co ważne tam po prostu jest wielka improwizacja jest w całości, jeżeli mówi ją aktorka, która jest o kulach i mówi o dramatycznie na pustej scenie tak z czułością z jakimś jej ogromną empatią to niech nikt nie mówi, że to jest Klementyna Suchanow, bo na miłość boską to jest po prostu jakoś tak strasznie nie w porządku że, że to po prostu aż ręce opadają tak dajcie po prostu ludziom usłyszeć ten tekst i dajcie, jakby po fantazjować po pomyśleć co to może być tak kobieta o kulach tak Polska, która dzisiaj cierpi może tak, a może jeszcze jakoś zupełnie inaczej tak, ale ale, jakby ta dosłowność oszukańczej dosłowności to jest coś co w ogóle chyba zabija nasze nasze życie społeczne no, więc i wracając do do tematu jest wiele rozwiązań inscenizacyjnych bardzo ciekawych, ale też w gruncie rzeczy bardzo konserwatywny teatr w tym sensie, że on zajmuje się tekstem, że że, że jest jest ten tekst interpretowany pieczołowicie jest głęboko przemyślany, że nawet, jeżeli jest ta ta zwrotka taka mówiąc trochę językiem technicznym to jest w naszym środowisku, która polega na tym, że ksiądz Piotr nagle pokazuje się jako demoniczny kapłan, który niekoniecznie robi dobrze Konradowi to to ja bym chciał tylko tyle powiedzieć, że to, chociaż tego się może tak tradycyjnie nie czyta najczęściej to ja bym zaproponował sięgnąć do Wyspiańskiego tak na in do jego wyzwolenia, które jest za interpretacją Dziadów i tam właśnie tak jest, że ten Konrad buntownik Konrad wielkiej improwizacji zostaje jakoś przeciwstawiony tej polskiej polskości takiego można powiedzieć za ścianką rockowego i bardzo takiego nastawionego na czerpią państwo mesjanizmu tak to Wyspiański to proszę w takim razie i wykreślić Wyspiańskiego z kanonu lektur to wtedy będzie uzasadniony atak na Nakle szewską tak dokładnie to samo robi robi, jeżeli po powtarzamy gest interpretacyjny Wyspiańskiego po 120 latach dużym stopniu nie i ktoś mówi, że my jesteśmy, jakby chorymi lewakami, którzy dzisiaj są anty rządową totalną opozycją, bo to ten ktoś ma jakiś poważny problem to jest nasza pani kurator zwierzę w rozsądek tych ludzi, którzy naprawdę potrafią myśleć konserwatywnie to znaczy jak rozumieją, że Rze, że równie klasycznym dziele jak jak same Dziady jest właśnie interpretacja Wyspiańskiego i nawiązywanie do niej jest żaden Nowin Karsten tak tylko jest kontynuacją tradycji polskiego teatru halą, tak więc to Tomasz znikną, więc mam swój monolog performatywne do państwa jestem jestem czym nie słyszeli, że tak to się przepraszam, bo tutaj po prostu problemy z połączeniem miałem internetowym coś tutaj przestało działać w pewnym momencie albo albo na program do łączenia się jest nie należały śmie chyba tak przyznam przez ostatnie tak przez ostatnie 1,5 minuty nie słyszałem, ale państwo słyszeli, ale państwo czasy bez bądź rzeczy dość konserwatywne dobrze tego słowa sensie przedstawienie podejmuje się tekstem i podejmuje gesty interpretacyjne Wyspiańskiego i to jest coś takiego no co nie można tego teatru zaliczyć do tylko teatru który, który się można być postmodernistyczne bawi tekst absolutnie nie w ogóle nie można tego tego spektaklu do tego w tej formy teatru zaliczyć, który by wyśmiewał naginał przekręca tak dali natomiast ja ja myślę sobie, że jeszcze 1 rzecz bowiem powiedziane to nawiązuje właśnie do do rozumienia teatru to przedstawienie nawiązuje wprost rozumienia teatru które, które wypowiada Mickiewicz wykładach paryskich latach 40 dziewiętnastego wieku, które potem bardzo mocno podejmuje Wyspiański w swoich inscenizacjach swoich dramatach i to jest takie przekonanie, że będą jeszcze raz na koniec że, że teatr to jest coś takiego co co szuka nowego języka dla dla nowych czasów, czyli szuka nowych obrażeń nowego konta ma tu pytanie go, jakby bije się z tym dotychczasowym nie po to, żeby politycznie kogoś wspierać czy kogoś czy kogoś szykanować tylko w trosce o rozwój życia społecznego pomysł jest społeczeństwo jest żywy organizm potrzebuje tlenu potrzebuje nowych idei nowych myśli no, więc to to jest kontynuacja wiesz zastanawiam się, jakby to co mówisz o roli teatru i o właśnie apolityczności teatru można zastosować do historii teatru w ogóle i w szczególności do początków teatru, które czasach tobie miłych niezwykle mnie zresztą też są umiejscowione, czyli starożytnej Grecji jak ta idea teatru ewoluowała jak te kwestie polityczności apolityczności widziałby w kontekście początków teatru po prostu wyszła nie jestem też teatrologiem i historykiem teatru, a więc ja zawsze taką jakąś niepewnością wkracza na ten na ten filozoficzny filozoficzne natomiast jestem jestem rzeczywiście takim filozoficznym czytelnikiem chociażby Ajschylosa odrost od bardzo dawna jakoś fascynuje mnie wszystkiego staja no nie mam wątpliwości, że to jest sztuka która, jakby kształtowała właśnie taką świadomość i tożsamość Greków, a Chińczyków w tym okresie klasycznym, którzy tak jak dającym świadectwo chociażby Perykles w tej słynnej mowie żałobnej w czasie wojny co Pańskiej w onych oni oni mieli świadomość pewnej odmienności swojego ustroju i swoich obyczajów swojej otwartości te i teatr Ajschylosa oraz staja jest można powiedzieć taką takim performans sami, który ni, który jest nakierowany na to, żeby tę tą nową Obywatelską tak to nazwać tożsamość, żeby ją jakoś można wzmacniać oczyszczać i pielęgnować także reset który, który zabija zabija swoją matkę w, powracając do domykania to nie jest jakiś krwawy watażka, który teraz będzie szefem klanu będzie kontynuował taką taką plemienną planową społeczność jest tylko, że on ten gest dramatyczny gest Matko ubóstwa jest można powiedzieć gestem politycznym zabicia starego tego właśnie plemienną planowego porządku społecznego, gdzie rządzi rządzi brutalność przemoc patriarchat, jakie się więzy krwi są determinujące wszystko nie ma równości wobec prawa nie ma przejrzystych zasad itd. on on on, zabijając matkę mści się na tym porządku unieważnia go ucieka i ucieka koniec końców w zasadzie poddaje się sądowi obywateli aktem przewodzi Atena i może jesteś wielki gest takiej takiej strony świadomości tego co jakiś cud się wydarzy w Atenach, gdzie powstaje społeczeństwo obywatelskie, a są też jest taki gest przypominający ten komu o tym czy oni jakby żyjący w w tym wolnym społeczeństwie obywatelskim, żebyśmy nie nieco fali z powrotem te struktury klanowe, więc na tym przykładzie można to jasno zobaczyć już wtedy właśnie Stal tak było że, że teatr pełnił ważną funkcję polityczną, ale nie znowu porządku walki politycznej tak tylko pewnym miejscem takiego przewidzieć refleksji pewnej też katharsis takiego oczyszczenia które, które miało miałaby przypominać to jeśli tak naprawdę my jesteśmy do czego zmierzam tak no i wydaje się, że ten teatr jest mocno ta funkcja ta jest mocno po podjęta w Polskim teatrze romantycznym pani po stronie antycznych, że to nie jest teatr, który służy tylko wyłącznie rozrywce i z 1 strony czy właśnie z drugiej strony jakiejś agitacji ideologicznej tak tylko jest to miejsce oczyszczenia tak oczyszczenia postaw społecznych oczyszczenia i oczyszczenia, jaki się też na uproszczonych zakwestionowania uproszczonych sposobów patrzenia na świat konfrontujemy się w Dziadach wyzwoleniu weselu jeszcze kilku tych największych utworach epoki romantycznej po stronie etycznie my się tam konfrontujemy z nami samymi i musimy to robić chwała Mai Kleczewskiej chwała zespołowi i dyrektorowi teatru Krzysztofowi Głuchowskiemu chwała im za to, że podjęli taki trud w przypadku tego spektaklu i mam nadzieję, że będziemy mogli co dalej robić kolejnych inscenizacja więc, więc dajcie nam wolność naszą poseł jestem dzisiaj niezwykle zresztą Gazeta podkreśla od pewnego czasu tak, ale do parady zarazem, że należy być, bo to co mówi, wskazując na ten katar etyczny wymiar teatru czy w ogóle w szerszej perspektywie tak jakoś słyszałem to co mówiła o tej apolitycznej postawie teatru, które ma być właśnie jakąś meta refleksją nad również polityczną rzeczywistością, ale taką, która przed umożliwia zobaczenie własnych wad dostrzeżenie jakichś ślepych plamek jak martwych punktów no jest czymś takim na kształt właśnie resorty alchemicznej, w której jakiś proces transformacji społecznej się odbywa także np. związane z przekraczaniem jakiś konfliktów antagonizmów i umiejętnością właśnie spojrzenia na nie jakieś zupełnie innej perspektywy no tak by było wspaniale, gdyby sztuka, gdy sztuka działa, gdyby sztuka działała, ale właśnie się zastanawiam jak widzisz w ogóle przy takim poziomie zajadłości polskiego konfliktu politycznego, jaki w ogóle szansę, żeby taka meta refleksja mogła powstać o jesieni udaje uzyskać właściwie już na żadnym szczeblu życia społecznego już nigdzie nie działa wszystko idzie ku tylko takiemu coraz bardziej ostremu dzieleniu się i w zasadzie nikt ze sobą nawet nie chce normalnie rozmawiać poza inwektywami i zastanawiam się na ile w ogóle to jest jeszcze możliwe tutaj i czy myśli, że akurat właśnie sztuka może być taką sferą, w której coś może istotnie zmienić pod względem czy wiesz ja myślę, że to jest nadzieja z tym zgadzam, że jesteśmy bardzo trudnej sytuacji tego antagonizmu tak zresztą trudno zachować neutralność tak no bo są takie lub inne inne inne zjawiska zachowania polityków władzy, które które, które no może też budzą też też oczywiście jakieś bardzo duże wątpliwości moralne itd. tak dalej, tak więc jakby ja sam prywatnie jestem przecież człowiekiem o wyrazistych poglądach politycznych i też tego nie ukrywa natomiast wieś i ja nie sądzę, żeby było łatwe wyjście z tej sytuacji tylko pytanie jest takie czy my chcemy coś próbować robić czy czy po prostu jest nam na rękę ten rodzaj polaryzacji ten rodzaj kont z czego bardzo proszę, bo pod wieloma względami dla wielu osób może jak najbardziej być na rękę właśnie o tym co ja mam takie wrażenie, że dla ludzi jest to na rękę czy dla samych polityków jest na rękę 12 trzeciej czwartej strony, bo tak się nauczyli uprawiać politykę nie poprzez dialog nie poprzez kompromis tylko właśnie poprzez podgrzewanie sporu antagonizmów tak no, więc to jest na rękę dla wielu ludzi którzy, którzy łapią się na ten właśnie tak Hipolita tę polityczną pułapkę to też jest na rękę podaje jasne jasne jasne światopogląd, a więc daje pewne poczucie klarowności bezpieczeństwa wiemy, gdzie jest wróg wiemy, gdzie jest problem wiemy trzeba walczyć tak grali tak dalej, więc to też też myślę w życiu takim wewnętrznym ludziom wielu ludziom pomaga tylko moim zdaniem tak jak się patrzy już na całość to po prostu tak jak powiedziałem degraduje jakość nasze życie społeczno-kulturalne w całości na dłuższą metę jest po prostu czymś na co co musi się albo skończyć wojną domową, ale nie wiem czym jeszcze innym prawda no i teraz jest zgodne, że no i teraz starta ta tendencja jest jest masywna to są ogromne jakieś uruchomione dynamizm społeczne i ja nie mam wątpliwości, że Rze, że no, jakby tego nie da się tak po prostu zatrzymać 1 działaniem w tym 1 filmem jednak performans 1 książką 1 audycję radio prawda, ale takie mam taką mam nadzieję, że Rze, że ludzi dobrej woli jest jednak może nie więcej, ale ich na tylu, że na tyle wielu że, że możemy każdy w swoim miejscu i jakoś starać się temu lokalnie przeciwdziałać nie i przeciwdziałać przez budzenie refleksji przez pobudzanie wrażliwości przez zadawanie niepokojących niewygodnych pytań, ale nie po to, żeby kogoś dojechać tak prawda terasy można robić na różny sposób to zrobić w sali wykładowej można zrobić w radiu tak jak ty robisz można zrobić w teatrze można, pisząc książki itd. tak dalej ja wierzę w katastrof to, że Rze, że ci, którzy widzą ten problem muszą się mobilizować, bo może tej wielkiej tendencji nie zatrzymają, która na, którą patrzymy, ale może jakoś spowolnią, a może jednak w którymś momencie to przeważy ja nie wiem nie jestem kimś takim prostym też idealistą hurra optymistą tak ale, ale myślę sobie, że Rze, że warto warto próbować i i na pewno jest także, że maja Kleczewska tym spektaklem spróbowała i teatr, wystawiając spektakl spróbował Niewiem ja jakoś bardzo się z tego z tego cieszę uważam, że to jest bardzo ważny ważny głos, który może nie odwróci biegu Wisły no ale ale jakoś tam cegiełkę przyłoży być może do do do do takiego jednak takiej refleksji bardziej szerszych społeczeństwie, więc czy teatry zmienią oblicze tej ziemi nie wie właśnie o nim nie wiem nie wiem nie wiem i też znowu przyrównywać nie te nasze sytuacje dziesiątym ósmy rokiem wydaje mi się, że jakoś tak domagały się takiej solidnej dekonstrukcji i kryty bardzo bardzo chyba właśnie hermeneutyka podejrzeń, gdy zobaczy coś mnie nawet się fantazje jasne co nam też naprawdę naprawdę już porównywanie tego, bo do sześćdziesiątego ósmego roku jest delikatnie rzecz ujmując naddatkiem pewnym jest w naszym prawie szariatu należnością interpretacji, więc ja się tutaj jestem nawet w stanie z ministrem Glińskim zgodzić, że jeśli mnie nie nie ma końca tego aż taką stronę tak bo, bo to nikomu nie nie służy natomiast ja muszę jeszcze 1 rzecz, bo czas biegnie pewnie nieubłaganie do końca naszej rozmowy chciałbym być o 1 rzeczy, że w, że po prostu tekst Dziadów to jest tekst niezwykle wywrotowy właśnie w tym sensie politycznym polityczności, że to jest tekst, który ma w sobie taką im taką dozę jakiejś takiej energii kwestionujący status quo i to jest tekst jakoś tak bardzo pobudzający do tego żeby, żeby na siebie spojrzeć krytycznie i zrobić jakiś klub krok krok z miejsca, w którym się utkwiło noże, że po prostu w tym wszystkim tak naprawdę ja bym w tej całej sferze ten po prostu widział widział po prostu no rękę i dłoni Listwan po prostu Adam Mickiewicz i wczoraj była jego rocznica śmierci jutro jest rocznica śmierci Wyspiańskiego i wydaje się, że mistrz Adam właśnie ze swoim ze swoim kontynuatorem też z nim wspierał mocno, ale jednak jednak do dialogu, czyli 3, czyli Wyspiańskim no tutaj po prostu ostro namieszali w tym teatrze i tak zresztą mówi o tym sam Wyspiański w tym czasie Mickiewicz wieku wykładach paryskich, że koniec końców teatr słowiański, czyli Polski to jest taki teatr, w którym których duchy przeszłości wdają się w rozmowę ze współczesnymi i odciskają jakieś swoje piętno zabierają głos w kwestii tego co dzisiaj w świecie się dzieje i po prostu Mickiewicz ja uważam, że mali czas udało się oddać głos Mickiewiczowi paradoksalnie właśnie dzięki temu, że to kobieta zagrała, ale kobieta, która nie jest rewolucją niską kobieta, która jest o kulach kobieta, która jest jakąś głęboką metaforą być może dla samej Kleczewskiej nie do końca zagłębiony tak, że ona, jakby oddała to jest właśnie genialne z wybitnych artystach i zakończyć także oni oddają jakąś przestrzeń w tym tym tym właśnie w cudzysłowie duchom i tutaj Łuckiewicz na pewno wraz z Wyspiańskim mocno się boi się, że się się wypowiedzieli ten teatr stał się medium i ich i że tak powiem głosu i warto, choć czuje każdy też dziękuję serdecznie zaproszeni mogą się podzielić tym swoją troską o tę sytuację reszta dzięki razem Piotra zespół teatru Słowackiego, który pewnie też słucha tego co mówi o wszystkich artystów aktorów dyrekcję jak na wszystkie osoby, które są związane z naszym teatrem słuchacze damy radę obronić nasz teatr przed prze w tym, jakby na torze jakiegoś nieporozumienia z nimi i bardzo dziękuję robi zaraz za słowa słowa pokrzepiająca prof. Piotr Augustyniak filozof związany z uniwersytetem ekonomicznym w Krakowie i teatrem Słowackiego i gdańskim teatrem szekspirowskim państwa gościem, a teraz informację za chwile Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GODZINA FILOZOFÓW

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 40% taniej w zimowej promocji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA