REKLAMA

"Czystka. Historia rodzinna" Opowieść o relacjach rodzinnych, dziedziczeniu traumy i rodzinnej historii na tle Wołynia

Poczytalni
Data emisji:
2021-11-27 17:00
Audycja:
Czas trwania:
26:26 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
to jest audycja poczytalni przy mikrofonie Anna Piekutowska zaczynamy nasz radiowy klub książki dzisiaj w następującym składzie Małgorzata Czyńska dzień dobry Piotr malarz dzień dobry i Bartłomiej Pograniczny dzień no oczywiście książka jedna z najważniejszych polskich reporterek przewodnicząca jury nagrody imienia Ryszarda Kapuścińskiego Katarzyna Surmiak Domańska jej najnowsza książka o tytule czystka historia rodzinna wydało ją wydawnictwo czarne to jest książka, Rozwiń » której w posłowiu sama autorka pisze, że nie powstałaby, gdyby nie pandemia Surmiak Domańska mówi, że właśnie w tym takim trudnym dla reporterów w czasie do reporterów tak jak ona, czyli reporterów podróżujących jeżdżących znalazła w końcu czas, kiedy pandemia pokrzyżowała plany reporterski, bo miała lecieć do Liberii pisać książkę o historii tego kraju zabrała się do tematu trudnego, bo bardzo bliskiego do tematu historii swojej rodziny postanowiła odtworzyć życie swojej babci franki, które nigdy nie poznała, dlatego że babcia zmarła, zanim Katarzyna Surmiak się urodziła i jest takie bardzo mozolne zdobywanie informacji krok po kroku babcia franka tak samo jak ojciec reportażystka jego młodsze rodzeństwo byli ocaleni sami czystki etnicznej znanej u nas też pod hasłem rzeź wołyńska i czystka, a to nie jest właśnie tylko saga rodzinna bajanie o przodkach przytaczanie rodzinnych anegdot to chyba dla mnie najważniejsza książka o traumie traumie, która jest przekazywana z pokolenia na pokolenie dodaje milczącą traumą interes chyba przyszedł czas na to, żebyście powiedzieli co brała z niej najważniejsze, o czym dla was jest książka palcami ma wskazywać w najwyraźniej na piątkę Wallace, a więc, tak więc oni wywołany do tablicy wywołany już dzielę się pierwszym spostrzeżeniem sięgnąłem po tę książkę, ponieważ sam pochodzę z pogranicza polsko-ukraińskiego dorastałem 13 km od obecnej granicy polsko-ukraińskiej w klasie w szkole podstawowej miałem kolegów i polskiego ukraińskiego pochodzenia mówi o tym teraz, bo wtedy nie miał takiej świadomości nie było ważne, kto kim jest bawiłem się z chłopakami w klasie po lekcjach na podwórku grałem z nimi w kapsle chodziliśmy na mordy i gdy wspominam swoje dzieciństwo właśnie w tym środowisku takim polsko ukraińskim to widziałem mnóstwo części wspólnych z tymi doświadczeniami, które są opisane w książce, gdzie dzieciakom też nikt nie zaglądał paszporty ani ani drzewa genealogiczne dla dzieciaków to nie liczył mian taki właśnie dzieciństwo dopiero później zacząłem się stykać jako nastolatek dorastający młody mężczyzna z historiami, które tkwiły gdzieś głęboko w starszym pokoleniu słyszałem opowieści podobne do tych opisywanych w książce np. o trupach spływający rzeką San o spalonych wioskach słyszałem o tym, że i wtedy dopiero odkrywam, że to moi sąsiedzi z pierwszego piętra to Ukraińcy nie było to tylko stwierdzenie faktu, ale było to nasączony już jakąś oceną i dlatego ja z ciekawością sięgnę po książkę, bo chciałem zobaczyć czy ktoś jeszcze postrzega takie życie właśnie mieszanym środowisku polsko-ukraińskim konkretnie przez podobne przyznać jak ja miałem swoim dzieciństwie swoim dorastaniu i dlatego ta książka dla mnie pod tym względem była ważna, bo dowiedziałem się czegoś więcej, o czym wtedy dorastając w w niedalekim przygranicznym tak naprawdę Przemyślu jeszcze nie wiedziałem nie miał świadomości pewnych pewnych wydarzeń dotarły do mnie dopiero późnej dorosłości i teraz dopiero odkrywają swoje ponure stronice tyle moich pierwszych wrażeń w tym powiedział po pierwsze, że takie kradzieże autorka odzyskuje te historie poznaje krok po kroku, ale tylko w tej książce nie czuć oznacza oczywiście pojawiają się takie przesłanki, bo czasem Katarzyna Surmiak-Domańska wskazuje, że jakąś informację zdobyła dopiero gdy miała 40 lat to przy okazji jakiegoś obiadu dowiedziała się przypadkiem, że dziadek działał w AK i wspomina, że właśnie, że odzyskiwanie jest mozolne jest trudne, bo jest tak naprawdę trzymane gdzieś w tajemnicy przemilczane natomiast książkę czy też bardzo płynnie i inni ta książka pochłonęła, więc to tak w ramach takiego pierwszego tutaj spostrzeżenia pierwsze uwagi w kontekście tego że, żeby słuchacz może nie pomyśleli, że to właśnie takie wyciąganie tej historii natomiast rolnicy ta książka jest wielowątkowa to znaczy jest na pewno bardzo wiele rzeczy, o których powiedział w kontekście tej traumy i tego po pierwsze, co ona w ogóle robi jak ona przychodzi co słabnie w sensie, że Katarzyna Surmiak-Domańska powołuje się tutaj też na wyniki badań, które wskazują, że nawet przebywanie z osobą, która przeżyła doświadczyła stresu pourazowego i na ten stres cierpi już jest dramat żyjącego i pokazuje jak ta trauma wpływa na prawie całe nasze społeczeństwo, bo w związku z tym, że o tych doświadczeniach nie mówiliśmy z wielu względów wielu powodów nie mieliśmy okazji ich jako społeczeństwo przepracować to po prostu ponosimy tego konsekwencję, ale jest to też opowieść o historii i opisanej dla mnie niesamowity ciekawy sposób to znaczy to nie jest pierwsza książka, w której ja czytam o rzezi wołyńskiej i o tym jak to wyglądało, ale sposób opisania, gdyby to, że mamy okazję poznać rodzinę autorki zaznajomić się z nią nigdy poznać różne historie, które dotyczą też takiego codziennego życia to wszystko sprawia, że ja mam poczucie, że po pierwsze, lepiej w ogóle zrozumiano wszystko, dlatego że czytamy wcześniej właśnie o tym to zrozumiałam, że wszystkie komplikacje, które miały tutaj miejsce i które doprowadziły do tego co tam zadziała może też jeszcze więcej powiemy później, ale co sprawiło, że myślę że, gdyby zrozumienie tego i i gdyby spojrzenie bardziej w głąb to zostanie ze mną na dłużej i mimo że pojawiają się te właśnie też różne fakty historyczne pojawia się też przez moment wielka polityka bo, choć odwoływany jest nazwisko Piłsudskiego to Katarzyna Surmiak-Domańska ma dla mnie taki talent, który sprawia, że rzeczy się po prostu czyta, jakim są, gdzie sięgającą to jest znaczy to nie jest jakaś centrum wodne książka historyczna miejscami tylko cały czas jest historia pisana w taki sposób, że tak jak wspomniałem wcześniej ja nie mogłem się od ego od tego oderwać no to też opowieść w końcu o rodzinach o tym, że jak jak te rodziny psy kształtowały, dlaczego wiemy tyle ile wiemy o naszych przodkach, dlaczego to jest ważne, żebyśmy jednak wiedzieli więcej co nie widzę z nami robi więc, więc to są takie główne główne rzeczy, które nic w pierwszej kolejności zwróciła uwagę dla mnie to była też opowieść o tym jak przejść przez ten mur, który trauma buduje wokół nas właściwie, które my sami, a wokół siebie budujemy to ten ten początek, kiedy w zasadzie czytałem o zupełnie można by pomyśleć zupełnie nieistotnych postacie dla mamy, więc mam pokazana poszczególne osoby celem w życiu piszą też minister, ale rzeczywiście jak mówiła gorsza, ale ta sprawia, że ta rodzina starała się coraz bliższa z każdą z każdą stroną skalną historię pokazywaną jednocześnie w tle rzeź wołyńska też wydaje się, że to dobrze pokazuje to, czego szkole chyba nie zdążyliśmy mieć nową siłą rzeczy tak jak to często mówi lekcja historii dla dwudziesty wiek jest traktowana już po łebkach pozostaje bardzo mało czasu, więc to, że rzeź wołyńska była mniej więcej, o co chodziło o to w szkole, gdzie miałem dobrą historię zdążyłem zdążyłem mieć, ale dla mnie też dużym zaskoczeniem było to, że kaszkę Bandera bezpośrednia nie brał udziału przeszła wołyńskiej i to wszystko jest zwykle, a jednocześnie poznajemy poznajemy bardziej bardziej historię i widać niesamowitą pracę reporterską poszukiwanie źródeł poszukiwania rozmówców zna też zaskoczenia, jakie są chociażby w trakcie wizyty na Ukrainie, ale o tym już o tym dokładnie będzie po ulicy informacji Bartłomiej Pograniczny teraz mówił ze mną jeszcze Piotr Banaś Małgorzata wołyńska się nazwą Anna Piekutowska wracamy za chwilę to jest audycja poczytalni dzisiaj w naszym radiowym klubie książkowym rozmawiamy o książce czystka historia rodzinna tę książkę napisała Katarzyna Surmiak Domańska wydało wydawnictwo czarne jak ustaliliśmy w pierwszej części jest to książka, która pokazuje splątane losy rodzinne samej autorki, ale na tle wydarzenia historycznego, jakim była rzeź wołyńska i pomimo tego, że wszyscy rozumiemy żywą wojska nie jest najważniejszym tematem tej książki to w ogóle nie jest reportaż historyczny poświęcony temu tematowi, ale nie chciałam chwilę się przy tym zatrzymać, bo w Polsce jest tak, że Wołyń to jest temat, który jest od po przepisane jednak autorom prawicowym, że często poruszanie tego tematu jest podszyta ksenofobią rasizmem nacjonalizmem nastrojami anty ukraińskiej mi też bardzo często jest zanurzone po prostu takiej pornografii cierpienia taki takim bardzo krwistym okropnym dosłownym dosłownym sosie, a tutaj za temat Wołynia wzięła się reportażystka, która jest związana z gazetą wyborczą jest częścią tej liberalnej lewicowej strony to jest wydaje mi się ważne, że taka autorka się mierzy z tym tematem o nim opowiada i robi to w sposób niezwykle delikatny prawda tak bardzo rozważny i wyważonym co o tym myślicie czy myślę też dużo w tym jest obiektywizmu autorki to się podobało, bo ja mam wrażenie przepraszam może zatem prosty kolokwia Lis momentami wrażenie dopisywano mi całą historię zarzewia tego konfliktu i tych problemów, że mam dylemat kuracji jajo, bo trudno tam nawet dojść do wniosku, kto pociągnął za ten pierwszy sznur, który uwolnił lawinę cierpień spadającą na głowy przedstawicieli obu narodów przecież i ta równowaga i ten obiektywizm powściągliwość autorki bardzo mnie w tym ujęły to po pierwsze po drugie ona sama się też bardzo ciekawie broni bez razem taki cytat nie męczeństwo chodzi nie żadną narodową tożsamość myślę nawet gdy należy się do narodu, który sama na sumieniu tyle ksenofobiczny grzechów epatowanie historiami z anty polską, a z antypolonizmem w tle jest zwyczajnie niestosowne i tego sznytu tutaj autorka się trzymać za to bardzo cenię te książki te, kiedy widziałeś szukałem tutaj z tu inne książki, bo to jednak nie jest też pierwsze które, które z akt bez tej drugiej strony traktuje o tym, ale tak autorka rzeczywiście sama mówi, że miała, gdyby problem z tym, że porusza temat, które takich miast jest już przypisane prawej stronie, które budzi kontrowersje, które wykorzystywane politycznie, ale w UE plus plus jeszcze druga rzecz, że też z kolei jak bez jest przetrzymywane przez takie kwestie jak i choćby Holokaust albo jak też o tym mówić skoro właśnie sami nie jesteśmy bez winy, ale myślę, że opowiada to jednak w niesamowity niesamowicie ciekawy sposób i podkreśla, gdy wielorakie z różnych rzeczy, które są związane w sensie, że właśnie i wspomniana polityka Piłsudskiego, która doprowadziła do tego, że w momencie, kiedy zbliżały się wybory postanowiły, gdyby dokonać takiego aktu zemsty na ukraińskich nacjonalistów, ale zrobił to taki sposób, że konsekwencje to nie jest nim mieszkańcy 460, jeżeli dobrze pamiętam, którzy niekoniecznie być związani z tą działalnością po prostu od żyli w tych miejscach, których tamci działali i te zemsta była prowadzona w taki sposób, że pomiędzy te ofiary, które rzeczywiście umarł to osoby, które poniosły śmierć, ale tam dochodziło też do po prostu sytuacji, w których ci ludzie byli pozbawiani godności, które kobiety były wieszane do góry nogami kobiety ubrane spódnice dochodziła do takich sytuacji, że używana jakich przedmiotów, które służyły do rytuałów religijnych uważano je w gnojówce, a potem wyciera no pewnie twarz tych ludzi, więc to pokazuje, gdyby jak narastała to po prostu wzajemna nienawiść pokazuje też zwraca uwagę na takie rzeczy jak np. że z 1 strony już w momencie, kiedy dochodziło do programu do pogromu i jak jak funkcjonowali mieszkańcy w Polsce i ukraińscy, a jednocześnie, że dzieci, które wieczorem były przygotowane do tego, żeby zachować, żeby reagować na najmniejszy szelest alarmy, które widziały że, gdy stan grozi wszystkim śmierć, ale w ciągu dnia bawiły się ze sobą więc, gdy pokazuje naprawdę wiele barw tego pokazuje też w ogóle jak ten nacjonalizm się rodziły też bardzo ciekawy sposób od opisuje właśnie sylwetkę Stepana Bandery i jak rośnie jego legenda, więc dla mnie to była niesamowicie ciekawa taka podróż historyczna wprost jeszcze w kontekście właśnie tego to to jest taka rzecz, której pisał też prof. Rafał Matyja w swej książce miejski grunt 200 lat polskiej gry z nowoczesnością, której podejrzeć w zeszłym tygodniu rozmawialiśmy i które te rzeczy też wyśmiewa wybrzmiewa w tej książce to znaczy, że my jesteśmy uczeni w szkołach i potem jak gdyby generacja przynosi się też do debaty publicznej, że nasza historia to głównie męczeństwo to jakieś wybitne jednostki, a to co się działo z ludźmi to, gdyby jest dziś może opowiadane natomiast nie stanowi tego takiego klubu tej opowieści, a i, że to potem, gdyby na przykładzie samej autorki czy też rodziny przechodzi do takiego naszego sposobu w ogóle myślenia o historii i przytacza tutaj w sumie Gdańska przykład swojej ciotki, która zmarła w wyniku śmiertelnego postrzelenia właśnie momencie, kiedy już zaczynały się pierwsze pierwsze w ataki banderowców na Polaku Rus IT śmierć w tej historii rodzinnej była zawsze traktowana tak o noże celu za miała jak to ojciec opowiadał czerwoną plamkę na brzuchu potem jak reporterka wygrzebała się tej historii, gdzie w jakiej, jeżeli dobrze pamiętam lokalnej prasie to jest jakaś 1 wzmianka ale gdyby nie ma oddania tego wszystkiego co tam się działo co autorka doskonale opisuje tej całej historii, która miała miejsce i jest pokazane że, gdyby o tym nie mówiło, bo przecież np. ona w szkole była uczona o męczeńskiej śmierci Maksymiliana Kolbe przychodził ktoś do szkoły, kto był tego świadkiem przychodził jakiś inny bohater wojenne, a śmierć osób, które były ofiarami wojny ofiarami cywilnymi ponosiły konsekwencji wielkich tej decyzji politycznych jest dziś przemilczana jest traktowana jako nieważne taka, której potem w rodzinie akcji nie opowiada, więc co też jeszcze właśnie taka tutaj co daje odrzucenie tego wątku dotyczącego właśnie historii rzezi wołyńskiej tak właśnie w pewnym momencie opowiada jak była małą dziewczynką i zazdrościła swoim kolegą dziadków z AK i sama czuła w pewnym sensie jakąś pustkę, że ona nie ma czegoś takiego nie ma etapu swojej rodzinie, a potem nagle się okazuje na odkrycie tak ważne, że wszystko jest przez te problemy mogą one w otworze przy obiedzie w wiecie co dla mnie ta książka też przepraszam, że wiele się też osobistymi spostrzeżeniami doświadczeniami jest o tyle czymś bliskim, że z kimś bliskim parę lat temu byłem na Ukrainie zachodniej, bo ta bliska osoba szukała swoich korzeni pojechał do wioski, skąd wywodził się ojciec i szukała jakichkolwiek śladów tego domu tej rodziny i znaleźliśmy znaleźliśmy nią nie potrafi poruszać swobodnie w tych wszystkich połączeniach rodziny, ale znaleźliśmy starszą panią, która była z tej rodziny pamiętała ojca tej bliskiej osoby zaprosiła na herbatę rozmawialiśmy o tym co się wtedy działo, dlaczego ktoś musiał uciekać do Polski właśnie to takie tło, jakie znajdowała w tej książce, bo i autorka też miała takie podróże za sobą też nagle natrafiam na kogoś to ty jesteś tą Noto chodź na herbatę usiądziemy takimi przeżycia ukraińskiej też mam na swoim grzbiecie, choć tak jak mówię to była wyprawa ważne dla kogoś bliskiego mi i potem będę też taki sentymentalny sentymentalna podróż też dla wielu osób, które z tego pogranicza polsko ukraińskiego pochodzą z 2 i tylko jedno zdanie chcę już tak trafiłem w końcu miał zanik pamięci działanie oczywiście książkę sprawiedliwi zdrajcy sąsiedzi z Wołynia Witolda Grzybowskiego tekst tekst tego, że ten temat 2 do ruszenia przez różne różnych autorów z, a dla mnie tak książka jak najbardziej nie jest anty, grając czwarty będzie oczywiście też czyta pokazywane są historie też na późniejszych pokoleń, która na mimo tej traumę i rzeczy, które nawet w dzisiejszej polityce budzą budzą spore to jednak starają się skupić na tym, że kiedyś, kiedy żyliśmy razem kiedyś nasi dziadkowie mieszkali obok siebie i jest jest scena umów, gdy Katarzyna Surmiak Domańska idzie z rodzicami na film autorem i po filmie stała się dopytać czy zostały wiarygodnie oddane czy ten strach emocje to zło, które się działo było wino dla Enei ludzi przyznają tak tak pokazali te wszystkie mordy okropieństwa tak jak tak jak to było, ale nie patrzy na szczegóły życia codziennego i jest opisana taka scena jak rodzice wychodzą z kina i w powietrzu mówcą zboża, okazując zrzeknie się zrobiło zupełnie inaczej to nie pod tym kontem i to jest dla mnie też niesamowite lotów jednocześnie, przebijając się przez traumę, a jednocześnie próba życia dalej pokazywania, że to było złe, ale nie to były najważniejsze dla mnie ważnym tematem tej książki jest ta cisza w domu, która panuje w domu autorki w domu w sumie do Pańskiej o tym będzie ona opowiada o tym, że się po prostu pewnych rzeczach nie mówiło i nie rozmawiało, a jeśli się o nich rozmawiało to bardziej tonie anegdoty Strzępka wspomnienie jakiegoś głupiego żartu przy stole, który nawet trudno było traktować jakoś bardzo poważnie i to jest też opowieść oni to znaczy o takiej osobie, którą i też czuję jak i połączenie z z tego rodzaju zachowaniem poczucie, że ma się w domu starsze osoby rodziców dziadków, których czasami trudno jest zapytać o przeszłość, których od albo, których nie można nic usłyszeć pomimo tych pytań albo czasami nie zdążyło pewnych pytań zadać i one często też wyraża autorka lęków frustracji z tego powodu, że ona nie wiedziała, że nikt nie chciał nic powiedzieć o tym się nie mówiło, iż ona po prostu sama musi teraz po tylu latach wyciągać mozolnie historię właściwie ze strzępków, bo ta historia umarła razem z innymi członkami rodziny i czuję takie rozgrzeszenie żona mówi, że to jest okej, że poczucie winy, że przegapiliśmy dogodny moment, że nie wiedzieliśmy, jakie zadać pytanie, a teraz już niema możliwości zapytać to jest okej trzeba się po prostu z tą emocją pogodzie opracowywanie słowo klucz mówi o tym, dlatego że autorka zawarła w swej książce zdanie, które pozwolę sobie teraz zacytować potrzeba opowiedzenia swojej historii to jeden z najsilniejszych instynktów tej potrzebie uległa też autorka książki, o których za chwilę będziemy mówili w audycji poczytalni tam też będzie dużo o traumie i tam też będzie o potrzebie do grzebania się do wspomnień choćby były najczęściej najtrudniejszej przepracowania ich, żeby się do przodu to ja też dorzuca 1 cytat zawsze jest za późno, żeby grzebać w przeszłości zawsze ktoś już umarł ktoś ma Alzheimera jakieś dokumenty gdzieś się za podziały, ale za rok będzie jeszcze bardziej za późno to dokładnie i to wiem w takim razie, bo dużo jest traumie, że w wojnie i od takich brutalnych wątkach, ale jednocześnie ta książka pisana w taki sposób, że mam poczucie, że to jednak nie przytłacza w sensie, że to i mnie po prostu zmęczeni wszyscy tę książkę do rzecznika praw to nie jest pierwsza książka, którą autorstwa Katarzyny gdańskiej, którą połyka, więc mając cenieni są widzieć styl pisania wychodzenia od szczegółu, ale nie tylko o to, żeby tych szczegółów po prostu okazać dużo pokazać się o nich wie i żeby nakreślić jakieś, jakiej sytuacji czasem bywa trochę przyciągające w niektórych książkach, ale ona w ten sposób, gdyby dali się opowieścią o sensie, że wychodząc od tego szczegółu opowiada nam po prostu jakąś historię w sposób niesamowicie ciekawe i ta książka też jednocześnie tak jak już w czwartek wspomniał też scenę po wyjściu z filmem, bo sfilmowały, które jest to niesamowite dobrze opisana ta książka w związku z tym też za, gdyby przekładana takimi historyjkami lżejszymi albo przynajmniej takim, które takimi wydają czasem też mają drugie dno okazuje się, że wcale jednak taki lekki jak o nich pomyśleć i dokopać się do ich korzeni to nie są, ale w związku z tym właśnie chciałem powiedzieć się bardzo polecam i że myśleć, że nie należy jednak tej książki tacy ze względu na tematykę bo, bo jest pisana właśnie taki sposób, który sprawia że, że można ją przeczytać ich obecnie ministra o mocy wobec tak licznymi wydaje no jest to zachęta do poszukiwania historii rodzinne, bo myślę, że każdy z nas ma kogoś takiego, kto chętnie opowiadał o tym, o czym kiedyś, ale z drugiej strony są też osoby, które widzimy powodu trzymają to już wszystko za sobą i żyją tylko bieżącymi sprawami ja mam nie ma przypadku kilku osób rodzina właśnie tylko szczątkowe informacje chociażby o tym co się działo w trakcie drugiej wojny światowej powstania Warszawskiego jestem momentami zaskoczony, że ta część rodzinę nie chciała odpowiadać ani jakoś jakoś próbowali otworzyć są tam też potrzeba powiedzenia, a była dla nich ważna, więc pewnie pewnie po przeczytaniu tej książki, a część słuchaczy może spróbuje pogrzebać trochę dalej pytać nawet te osoby, które kiedyś chciałem mówić tak czasami może przynieść przywołanie bolesnych wydarzeń jakieś złe emocje, a jednocześnie też może przynieść wiele odpowiedzi, bo też są sobie Domańska mówił, że bardzo wiele rzeczy zrozumiała, kiedy dowiedziała się tego co wydarzyło się w przyszłości jej rodziny chyba jesteśmy zgodni, że polecamy książkę decydował oczywiście polecam, mimo że momentami to chyba z uwagi na moją uważność zgubiłem się, kto jest już czymś trikiem wujkiem bardzo pan wnuczkę zmiana tonacji wykres jest skarb grają tak można było zawsze w Grecji wykorzystywane plus dla wydawcy, że coś takiego znalazł czystka historia rodzinna Katarzyna Surmiak-Domańska napisała książkę wydało wydawnictwo czarne myśmy się zgromadzili tutaj w, a właściwie nie w studiu tylko każdy z innego miejsca w składzie Małgorzata Łuczyńska Piotr bała Anna Piekutowska i Bartłomiej Pograniczny piątka poproszę o to, żeby powiedzieć co po skrycie formy po skrócie informacji książka nagrodzonej Pulitzerem poetki ze Stanów zjednoczonych, które rozlicza się z własną bolesną przeszłością powiem tylko, że bolesne, dlatego że gdy miał 19 lat zastrzeżona została mama Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 40% taniej w zimowej promocji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA