REKLAMA

"Lepiej Astrze oddać dobę, niż ziemi całą osobę", czyli notatki malarki w albumie "Zaraza"

Kultura Osobista
Data emisji:
2021-12-03 11:40
Audycja:
Czas trwania:
16:09 min.
Udostępnij:

Jak wyglądają notatki malarki i jak maluje perypatetyczka? To wszystko w albumie "Zaraza" i w rozmowie o nim z jego autorką Weroniką Naszarkowską-Multanowską.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kultura osobista dzień dobry przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska dzisiaj w kulturze osobistej gościem jest Weronika Siarkowska Milczanowska malarka scenografka witam serdecznie witam pani Weronika czy jest pani Perry patetyczną zawsze byłam to po prostu wszystko co mogę Robbie chodząc no nie mogę malować chodząc, ale chodzę wokół sztalug i stało, bo wtedy się wszystko układa w głowie, że w domu Perry patetycznych słów trzeba uważać na kolizję tego dowiedziałem się Rozwiń » z wydanej nakładem wydawnictwa nisza książki albumu zatytułowanego zaraz za pani autorstwa przepięknie wydany oprawiony zbiór pani pracy opatrzony tytułem mniejszą czcionką napisanym notatnik malarki czy notuje pani, malując to znaczy to jest inna troszeczkę odpowiesz to znaczy notatnik powstał wiele lat temu nie umiem zliczyć ile prac w celu jego były właściwie 2 to znaczy 1 taki, żeby uporządkować dzień każdy każdy dzień, a drugi taki, żeby się porozumieć ze światem, ponieważ życie malarza jest życie po pierwsze, samotnika, a poza tym życiem o czasie rozciągniętym także trzeba nadać osobiście konstrukcję nikt z zewnątrz tego nie śmie nawet uczynić w czy to dlatego piszą o pani na okładce, że ogląda pani świat jak teatr marionetek tak, bo ja mam takie poczucie zadziwiającej właściwie niemożliwe dwustronnie to znaczy, że jestem bardzo środku świata szczególnie świata przyrody świata kultury, ale z drugiej strony co pozornie się wyklucza, że jestem obserwatorem cicha spokojnie z zewnątrz w jakim sensie, stając związkami wokół mnie oglądam świat dobrze to porozmawiajmy w takim razie o zarazie o tym albumie przepięknym czy to wszystko co namalowanej pokazane w zarazie wydarzyło się naprawdę jeśli jest to swego rodzaju notatnik pamiętnik i wreszcie wytłumaczy, skąd to pytanie to znaczy naprawdę nie naprawdę właściwie naprawdę, ale prawda malarska literacka jest troszkę inna niż prawda rzeczywistości to znaczy ja usiłuje spędzać dzień tak, że oba do tego zresztą służą chyba notatniki malarskie, że w wzmagają koncentrację uwagę na to co się dzieje wokół, więc ja się staramy spędzać dzień w pewnej uwadze, a potem na ogół następnego dnia rano znajduje, jakby syntezę tego dnia to znaczy to co było najważniejsze i najbardziej takie reprezentatywne dla tego dnia tego nastroju tej histo historia, które wydarzyły często zabawne, a czasem bardzo smutne pytam o to, bo tak pomyślałam że, gdy potomni zarządu zarazy mam nadzieję, że mocno się dziwią, bo dziś jednak fikcją już na szczęście na razie wydaje się np. to co pisze pani na stronie 50 do piątej czasem Klara rozumiem, że chodzi o córkę opowie w cudowny sen zaszczepienie bez kolejki wydaje się, że zetnie ten notatnik ma też taką właściwość, że jest jakąś opowieścią też historyczną w jakimś oczywiście w cudzysłowie ale, ale jednak, bo my już zapomnieliśmy o czasie, kiedy szczepionki były dla nas marzeniem właśnie córka przyjechała słuchaj śniła mi się, że była zaszczepiona, a był taki kalkulator i pamiętam, że liczyliśmy, że my będziemy zaszczepieni po 23 latach i trzeba się z tym było pogodzić także tak po prostu było lepiej Astrze oddać dobę niż ziemi tę osobę to jest kolejny wpis zapis pani albumie pod jednym z obrazów życzylibyśmy sobie wszyscy, żeby zaraz się skończyła, a okazuje się niestety, że pani albo nadal jest bardzo aktualny i nie można go wcale jeszcze do historii zaliczyć no właśnie pani zaraz jak doszło do tego, że ten pamiętnik na dość myślę jednak intymne wędruje do naszych rąk to znaczy nie nie będę ukrywała, że była jakaś cenzura, a poza tym książkę czym innym niż dziennik, ponieważ jednak musi być tak ułożona, żeby opowiadała jakąś historię osobom, które nie znają mnie mojego życia itd. natomiast robiony był właściwie dla siebie przyjaciół także oczywiście jakaś tam autocenzura była natomiast nad Teo dozy intymności uważa uważałam, że mogę się zgodzić na taki troszkę jest zawód malarza, że musi ujawniać swoją intymność, bo to jest tkanina, która łódka znaczy kto przekazuje odbiorcy abstrakcyjne figuratywne nie na najróżniejsze sposoby, niemniej jednak oddaje światu siebie na tę książkę składa się 111 rysunków i 111 zdanie słowo uzupełnia obraz uzupełniają siebie nawzajem w równych proporcjach myślę, że w równych proporcjach i to jest zabawne, bo ja przy malowaniu obrazów, bo nie mam potrzeby nazywania słowa nawet nie nadaje tytułów na ogół natomiast tutaj jakoś słowo było mi bardzo potrzebne myślę, że jest jakaś równoważność między obrazkiem słowem obrazek jest dla mnie pewnym sensie łatwiejsze, bo to mój zawód staram się płytowe, acz krótka staram się trafnie czy to się udało to tego nie ma nie ma chętnych w każdym razie zarazie spotkało się malarstwo z literaturą i myślę, że to jest bardzo ciekawe połączenia akurat w tym przypadku pierwsze obrazy w albumie bez kolorów i nagle wybucha feerią barw i napis malowanie to całą życiowa strategia przeżycia zawsze tak było czy to zaraz za wyzwoliła pani takie dość mocne i treściwe podsumowanie chyba jednak mówiąc patetycznie życiowej i twórczej drogi nie zawsze tak było to znaczy była pewną przerwą na przekorne, ponieważ ja rysowałam zawsze byłem dzieckiem szalenie w ogóle chorowitym, więc cóż miałam robić albo zamęcza rodziców, żeby nie czytali w nieskończoność albo w łóżku rysowałam i tak rysowałam rysowałem całe otoczenie uważało też oczywiste, że pójdę na akademie w związku z tym jest z przekory, bo to strasznie taka u mnie cecha mocna poszłam na studia humanistyczne, ale po 2 latach uznał zrozumiałam, że absolutnie nie ma miejsce no zdałam na akademie i pamiętam do dziś takie dojmujące silne uczucie, że jestem na swoim miejscu no i no tak jestem, a ponieważ uważam, że malarz powinien ćwiczyć swoją połączenie głowa ręka, bo to nie sama ręka ani sama głowa codziennie na to po prostu codziennie maluję w książce kilka wątków narracyjnych się przeplata powiedzmy tych najważniejszych na pewno ważna jest rodzina córka mąż, który w pandemii odbywa jak pani pisze i rysuje maluje spotkania zawodowe w lesie no i są też zwierzęta psy i stary koń stary koń mieszka wprawdzie nie tuż pod moim domem, ale bardzo niedaleko jest też tak bardzo ważną osią jest zatem mojego życia i konstrukcją mojego życia, ponieważ na tej jest już Starym koniem ten drugi koń w moim życiu no i jazdy do niego to cały rytuał zawsze był i są jeszcze psy na psy są zawsze psy są zawsze bez psów życie nie ma sensu nie miałem kim rozmawiać, ponieważ zawód malarza jest zawodem samotnika głównie się sama ze sobą pracowni i po prostu nie mam kim pogadać atak zawsze, o czym mogę pani Weronika czy te rysunki, które znajdujemy zarazie to były prace zaplanowano część była pani czasem nad kartką i nie wiedziała co co z tego wyniknie do końca różnie różnie bywa to znaczy czasem jest także ja już poprzedniego dnia wiem, jaka będzie puenta rysunkowa tego dnia albo jaki taki zadziwiający obraz kolejno różne aspekty mają te rysunki, a czasem jest także muszę usiąść przy stole i takimiż częściach filmu przewija i też już wiem co chce zrobić pytanie w ogóle o o tym oto jak to się odbywa jest właśnie właściwie pytaniem takim my co jest SSM czym jest takie zawodowstwo malarskie, ponieważ ja uważam, że to jest jedno z najważniejszych cech jest to, że zawód to jest umiejętność natychmiastowej koncentracji na pracy za nie czeka się nawet nie wchodzi w PE debatę może pochodzić nie czekać chętna bene tylko jak lekcja Ada przed płótnem kartką to koncentracja przychodzi natychmiast i to jest też odpowiedź na to pytanie, więc ja siadam przed pustą kartką to jakiś było wzgórze zatem lecą lecą lecą lecą neurony i się co z nich wyłania Rączka jest posłuszna randka, a im połączenie z duszą i głową ze wszystkim, dlaczego tempera i dlaczego bez tej pary ani rusz tempera wyszła troszeczkę w przypadku, bo ja Paka Demi nie miała pracowni, a za to miałam niemowlaka niemowlak marnie znosił całą chemię związaną z farbami olejnymi tempera jest techniką wodną, więc dużym stopniu bez chemiczną bez zapachowo, więc zaczęłam malować temperament, a potem się w nich po prostu zakochałam to znaczy tyle sobie w ogóle nie obrażam innych wart był też są to lata, jakby życia temperą, więc wiem o tej farmie tej technice bardzo duża mają dla mnie taki po prostu niebywały aksamitny kolor głęboki pięknie się łączą ze sobą po prostu bardzo lubię malować temperament poza tym mają taką ulotność, która jest rzeczą, którą ja Lubie tak mi się wydaje, że my lat niż światu lotny teraz coraz bardziej i ZTE ktoś przystaje do świata, ale z drugiej strony świat bardzo barwne ta barwa kolor w jaki sposób panią określają jako artystkę to jest trudne pytania, bo to jest właściwie pytanie do teoretyk sztuki, ale ja tylko powiem, że kolor jest niezwykle ekscytuje mam 57 minut, w których nie używam, ale po prostu przyjemność kupowania koloru jest dla mnie niebywała i właściwie jest tak jak wstaję rano to wiem, jaki kolor tego dnia święta mnie za gardło i każde w ogóle nie ma nie mogę przestać myśleć także kolory są też macie moje życie, gdyby nie zaraza to czy mogłaby pani to zdanie dokończy to znaczenie wiele by się zmieniło w moim życiu oprócz 1 rzeczy to znaczy nie byłabym taka przestraszona światem jego takim strachem o ogólnoświatowym, czyli coś pani zarazy też uświadomiła rozjaśniła wskazała jakieś nowe tropy życiowa może nie rozjaśniła tylko bardziej właśnie zacieśniła, chociaż po tych barwach, jakie pani ze sobą niesie na obrazach i samą sobą też to trudno byłoby mi w to uwierzyć myślę, że zaraza ma oprócz chce wiadomo nowość szalenie negatywnych o tym nie warto mówić to jest oczywiste ma też taką pozytywną cechę znaczy wie, że w moim życiu akurat chyba niewiele zmieniło, ponieważ ja i tak mieszkam na wsi właściwie ze światem stykam się ni w niewielkim stopniu, więc zarazem w życiu właściwie nic nie zmieniła, ale okazała się tak jakby los sunąć troszeczkę i nabrać większej perspektywy takiej globalnej co zawsze mnie zresztą interesowało i przyniosła chyba też dobre rzeczy, a dobre są takie, że chyba wiele osób uświadomiło sobie co się dzieje ze światem w sensie klimatycznym ekologicznym etycznym, więc myślę, że zarazek każda rzecz w tym świecie wżyciu przyniosła rzeczy bardzo SB oczywiste, ale też dobre dające taką nadzieję zaraz pod choinkę i ja wiem jak brzmi, ale myślę mimo wszystko, że jest to dobry oprócz szczepienia oczywiście sposób na przetrwanie kolejnych fal oby było jak najmniej tak my z wydawcą i graficzką Graszka Langa dyskutowaliśmy o tytule i były różne tytuły tytuły, które były cytatem z różnych obrazków na, ale po prostu zaraza nie dała się pokonać natomiast szalenie nas bawiło, że będzie nim dziękuję w księgarni tak poproszę 3 zarazy jedno lecia Chile wójt, a jest zarazem babci ona jakoś niesłychanie bawimy, a wszystkie mamy taki trochę przewrotny przewrotne poczucie humoru wg Dwurnika jak sama pani pisze malarz, który nie sprzedaje nie jest malarzem wiele sprzedanych zaraz zatem powinna pani życzyć pani Weronika jak przypuszcza Pp na ile oczywiście, że tak to znaczy jak jak Check jest decyduje się na taki ekshibicjonizm jednak notariusz decyduje wtedy chciałby, żeby ta trafiła do wielu osób sprawiłem po prostu radość, chociaż ta książka jest pozornie zabawne znaczy zabawna mam nadzieję, że niepozornie, ale jesteś książką jakiejś refleksji nie takiej Wesołej i zarazem notatnik malarki jej autorka Weronika Nasierowska Milczanowska malarka scenografka była gościem kultury osobistej bardzo pani dziękuję dziękuję bardzo, wszystkiego dobrego dużo zdrowia oczywiście życie Marta Perchuć Burzyńska w bardzo państwu dziękuję za uwagę Paweł Kierzniewski program przygotował czas na informacje w TOK FM Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 40% taniej w zimowej promocji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA