REKLAMA

"Życie za szczyt. Polacy w Himalajach i Karakorum"

Weekend Radia TOK FM
Data emisji:
2021-12-04 23:00
Prowadzący:
Czas trwania:
52:07 min.
Udostępnij:

Rozmowa z autorką książki "Życie za szczyt. Polacy w Himalajach i Karakorum" Rachelą Berkowską.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór państwu Ewa Podolska dla tych, którzy teraz może włączyli Radia lub zaczyna słuchać przez internet informacja, że zawsze o tej porze w soboty i po dwudziestej trzeciej program cyklu Opowiedz mi swoją historię mam w tej chwili w ręku książka o życie zaszczyt Polacy w Himalajach i Karakorum, a gdzieś tam powiedziałby mam też jej autorkę Rachelę WORD Berkowski, gdzie pani jest w tej chwili dzień dobry dobry wiek dobry wieczór jestem na warszawski Bielanach Rozwiń » pozdrawiam daleko tedy wywiedzenie tak daleko jest przecież zdarzyło się rozmowy z osobami, które były w Afryce lub Stanach Zjednoczonych w Ameryce i technika to umożliwiła proszę państwa książka wydana przez wydawnictwo Prószyński i spółka będziemy dla państwa Kita egzemplarze z dzięki uprzejmości wydawnictwa książka, która ma tytuł życie za szczyt no w zasadzie Biden tytuł, o czym będzie mowa mówi o ludziach, którzy oddali swoje życie wysokich górach państwo, którzy słuchają audycji wiedzą, że zrobiła niejedną właśnie audycję o ludziach, którzy się wspinają dlatego ucieszyłam się, że wychodzi ta książka bardzo ładnie jest wydana i zaraz do pani mam pytanie następujące opisała pani ja sobie sklep skwapliwie policzyłem i 9 historii można powiedzieć 9 historii nie będzie tragedii 9 śmierć 9 osób, które zginęły, chociaż nie Marek Boratyński Przemysław Nowacki nie obydwaj zginęli tak samo Łukasz Chrzanowski Grzegorz Kurkowski też obydwaj też, że to powiedział, mimo że bohaterem jest np. Andrzej Heinrich no to przecież to nie on sam zginął w tej tragedii w osiemdziesiątym dziewiątym roku, gdy na komórce zeszła wielka lawina le opisała pani te historie jak szybko policzyłam między pierwszą przez panią opisano to, na które napotykamy się, która wydarzyła się w 2016 roku, a te, które możemy przeczytać jako ostatnią wydarzyło 70 czwartym roku wyprawa na coś mieć Stanisława latały minęło 42 lata w tym czasie w górach po podjęło bardzo duże i osób i tu uderzyłam to zdanie w krzyż książki Zdzisław Jan Ryn ten, który bada, ale badał alpinisty i alpinistów przebywających w tych zwanej strefy śmierdzi pisał na ten temat bardzo wiele analizował ich organizmy analizował motywacji Dawida jest bardzo znany w środowisku z jego badań wyniknęło z dnia w specjalnych badań zwykła statystyka, że spośród 80 badanych przez profesorem himalaistów po 10 latach już tylko 4545 osób 35 osób zginęło im i jakim tropem kierowała się pani przy wyborze tych historii czy na pierwszy wniosek do pana prof. Zdzisława Jana Żaryna, a jego książka góry medycyna antropologia jest taka Biblia ma chyba 9 stron naprawdę serca polecam, bo pan profesor no opisał ten psychologię osób, które idą w górę wysokie no myślę, że ona jest dla wszystkich ludzi, którzy górami interesują to jest wspaniała lektura pyta pani o to jak wybierałam bohaterów cecha w tym 2016 roku zginą Łukasz Szumowski to jest pierwszy rozdział w tej książce, a i to jest wspinacz, który spowodował, że ich ciągłości dalszy zdarzeń był taki, że nie mogę tej o tej historii na silniku zapomnieć o 2016 roku była akcja zimowego wejścia na Nanga Parbat udana to było to były atak, w którym brał udział Simone moro z Ali Sadpara i Alexem czekałem i wtedy również szła z nimi Amaral Sugar, która zawróciła kilkadziesiąt metrów przed szczytem jasna marzą się spotkałam w 2016 roku i rozmawiałam o tym dlaczego ona zawróciła i Tamara wtedy powiedziała, że usłyszała taki wewnętrzny głos, który powiedział zarzuci inaczej zginiesz i że to był taki głos, który bardzo mocno dźwięczą na tyle mocno żadna rzeczywiście to był ranga była wtedy przed ostatnim ośmiotysięcznikiem zdobycia ona tego nie zrobiła prostą rzuciła się i to zresztą była niezwykła historia, bo nasze odwróciła potknęła się i zaczęła spadać myślę ważne jest, że nasze życie myślę, że jest już, jakby i koniec dochodzi podczas tej rozmowy z zatrzymała się na 1 właśnie śniegu, która była na takim bardzo bardzo związanym z życia niezwykle się poturbowała wtedy skręciła kostkę naciągnął ścięgna naderwał wiązadła w każdym razie rozmawialiśmy o tym i Anna powiedziała, że to był ten moment, kiedy tworzy ona nie może tam także zrobić żadnego kroku Góra i i odpuściła ten szczyt i powiedziała też wtedy że, że dla nich to wycofanie się było zwycięstwem, a niedługo po tej rozmowie dowiedziałam się właśnie o 8 link i o Łukaszu chrzanowskim Grzegorzu górskim i pamiętam, że zastanawiam się, ponieważ na oni mieli szansę zawrócić i nie zrobili tego to się tak mocno kleju mojej głowie z tą rozmową z Tamarą, że nie była w stanie przestać o tym myśleć o i ich także w kontaktach pojawiła pierwsza historia pozostałe były konsekwencją były osoby, które chce pani zauważyła, że to jest to rozpięcie na linii czasu 40 lat to były te osoby, które siedziały mi c w głowie i o których wciąż czułam, że nie wiem wystarczająco wiele natomiast Łukasz Chrzanowski był inspiracją do tego, żeby ta książka powstała sen i te historie, więc kolej jeśli idzie o mnie nie są dla mnie czymś nowym oprócz tak pani powiedziała właściwie 3, ale to, dlatego że ja bardzo dużo i przyznaje, że słuchaczom ostatnich latach naczytałam się wspinać Ciach i górach natomiast 3 historie historie Andrzeja Wielunia historia tego co się stało nasi w ringu i historia Jana Nowaka były takimi, z którymi zetknęłam się w ogóle po raz pierwszy czy była taka sytuacja, w której pani albo inaczej dokonywała polisy lekcji czy zebra pani więcej materiału czy było więcej historii pani zrezygnowała czy była historia tej pani chciała napisać, ale z różnych powodów nie napisała z kolei, owszem i jeśli chodzi o historii, których nie napisałam to to jest sobie zostawiam Jeż ach, zostawiam, ponieważ było także w trakcie pisania trafiałam na takie i inne wypowiedzi źródła tak na osoby, która w, które widziały dużo i pomyślał sobie, że warto bardzo często tę nie opisywać tego skutki rozdziale tylko zostawić na coś większego natomiast zdarzały się może inaczej w tym zdarzały się też takie wątki, których nie rozwijałam, bo czułem, że mnie przerastają jak mówi pani o Andrzeju bielu Anią to jest niezwykła historia, która jesteś taką grudniową opowieścią, ponieważ Andrzej Mielna API, a ostatni raz był widziany 24grudnia po osiemdziesiątym trzecim roku, czyli znikną już zadymki śnieżnej wigilia i ja, zaczynając pisać to historia, bo byłam przekonana, że to jest oczywiste, że Andrzej wielu zginął na API, po czym jak napisał ten Rosja wysłała go do Magdaleny wielu dni do córki Andrzeja i rozmawiałyśmy później wiele razy i Magda, a ufa cały czas po tych wielu wielu wielu latach, że i tak żyje i to było dla mnie poruszająca pojechałam na spotkanie Tatry na spotkanie ze Zbigniewem Terlikowski, który wtedy był na tej wyprawie na PiS i myślałam, że i może to będzie taka odrębnie do spotkania to będzie godzinka czy 2 nie mogliśmy się rozstać, bo okazuje się, że ta wyprawa po osiemdziesiątym trzecim roku miała już wcześniejszą próbę była wcześniejsza od 85 zdobycia API to właśnie nie udała i wtedy w osiemdziesiątym pierwszym już przed samym szczytem 3 wspinaczy, którzy ten szczyt atakowali zostały bardzo złe warunki oni bali się odwrotu i postanowili zjechać na stronę Tybetu to były takie czasy, że nie było wtedy specjalnie komunikacji, a ta komunikacja z bazą interwałach ten jasne strony Tybetu był dramatyczne swe oni wracali tyle czasu, że między czasie poszedł komunikat do Polski, że 3 wspinaczy zginęło, a no i ich Terlikowski opowiadał mi tam historię mówiąc o tym, że to jest niemożliwe, żeby Magda uważa, że tak właśnie zszedł na stronę debaty, więc usłyszałam o tym jak to jak ja jak to jak bardzo jest niemożliwa narzuciła z tą opowieścią do do Magdaleny wielki myśląc, że temat już wyczerpane i ona linię nie lata na pewno żyje porozmawia jeszcze kimś innym jak rozmawiałam z kolejnymi osobami, które wszystkimi mówiły, że może to jest po prostu niemożliwe, żeby tata żył natomiast na tę ufność sobie cały czas ma to jest coś takiego, że w tym momencie taka dociekliwość dziennikarska im się kończy, bo to ja nawet nie chcę już sprawdzać tych źródeł i wolę zostawić, bo wydaje się, że to noszenie w sercu taty i tego tej tej myśli, że on gdzieś tam jest, a jesteś piękne i nie mam takiej potrzeby, żeby w tym kropkę stawiać i natomiast było dla mnie bardzo duże przeżycia zdradzanie też w tej historii i rozmawianie z tymi osobami ani dlatego, że to też nowość to było dla mnie ciekawe, że pomimo wielu lat, które minęły te emocje są niezwykle żywa i ich też dla tych ludzi to jest ważne, żeby tę historię opowiedzieć ze szczegółami także z kontaktu z ze Zbyszkiem Terlikowski ogromnie się cieszę to jest uczestnik 13 wypraw Himalaje 7 z nich to były wyprawy zimowe narodowe 11 to były wyprawy na ośmiotysięczniki to jest też osoba, która ma ogromną wiedzę i spotkanie z rozmowy z nim są po prostu wspaniale no i 5 dni jeśli mogę powiedzieć słowa o o wielu z nich właśnie to to Zbigniew Kulikowski mówi, że Andrzej bieluń, które uwielbiał ją po prostu pecha w górach tak bywa czasami, gdy pani mówi o tym, że córka, którą też poznałam poznałam Magdę bieluń, ale ale, jakby w naszych rozmowach nie doszło do tego bym się dowiedziała, że ona wierzy w to, że ojciec żyje Magda Bielesz była na festiwal tego roku też była i poznał ją 2018, ponieważ wiem, że chce organizować taką wyprawę i niż posuwa się w organizacji tego właśnie, bo będzie rocznica prawda jej ojciec zginął w osiemdziesiątym trzecim roku tak no i będzie czterdziesta rocznica za 2 lata i wyprawy właśnie, bo po kapitał jest zrozumiała ale gdy pani mówi, że człowiek wie, że ktoś z rodziny wierzy no to ci wszyscy, którzy wiedzą trochę więcej o Wandzie Rutkiewicz wiedzą, że do końca życia jej matka wierzyła w to, że Wanda zeszła na drugą stronę dla kraju załogi i że żyje i że żyjemy dziś dla stoczni gdańskiej świątyni, że żyje i w ogóle zrywała kontakty z osobami, które chciały wspominać z przyjaciółmi chciał wspominać Wandy tak silna była jej wiara w to, gdy patrzy się tutaj, bo mam wypisane właśnie osoby te wyprawy to jest szczyt np. osoba, która pojawia się z wysp w 2 miejscach mam na myśli tutaj i po prostu mówiono Zyga oni, czyli Zygmunt Andrzej Heidrich tak tak, a ja tak mówi były pani ja z nieco zetknęłam się osobiście, ale on w mojej mojej głowie istniał przez wiele lat, ponieważ w czasie studiów miałam wykon sympatię chłopaka, który zaczynał się wspinać i tam zatargi ogniem Skałki podkrakowskiej z tego nie wyszło, ale pamiętam jak on mówił, a i tam był właśnie Zyga był Zyga Heinrich izbami zalega pokazał były lata siedemdziesiąte no, więc ochoty jest wiele czasu niż był uznanym wspinaczem wtedy, ale też Zyga Heinricha zapamiętałam nie wiedząc w ogóle będę interesowała kiedyś górami himalaizm on zginął w tym roku osiemdziesiątym dziewiątym trybu takim też psyche przełomowym rokiem też dla polskiego himalaizmu na jej, ale także tam też mieć, bo przez nie tylko on zginął prawda ta, gdy zeszła, gdy zeszła lawina co ciekawe w tych różnych opowieści ani też ani pojawia się to, że był człowiekiem, który raczej powstrzymywał przed ryzykiem prawda tak, gdy z Andrzejem Zawadą szli na szczyt to właśnie Heinrich mówił nie czym trzeba wracać do nabycia takiej sytuacji inne, że odmawia pójścia odmawia to oni też wnieść, bo byli byli za słabi i no właśnie na jego ostrożność miał 5, nic więc tutaj nie zdołamy z tego co pamiętam z książki zdaje się miał 52 lat nie będzie Wawelu był też po był też jakiś problemach poważnych z elitami chciał w środku ten w poprzednim roku także był na dnie nie był najlepszej formie akurat podczas wyprawy natomiast na obu rzeczywiście postacią niezwykłą i ja pamiętam takie takiej jego zdanie i z pamiętnika, gdzie napisał, że po tym, kiedy mu właśnie 2 kolegów zginęło mówią o maratońskim Nowackim i napisał wtedy, że pomimo wszystko on, a te góry wybiera rząd chce żyć w tym ścisłym kontakcie z przyrodą, a zwłaszcza właśnie gór wysokich, bo tu się czuje najlepiej i że to było jego miejsca i po śmierci Heinricha też tak przepięknie Marian bała napisał w magazynie podróżników globtroter napisał wtedy o nim, że no cóż takie trudne słowa może z nim spierać, ale my pewnie też mocno poruszają powiedział że, że nie wydaje mu się, żeby gdzieś na świecie było lepsze miejsca jego pochówku i że nie może być wspaniałego pomnika nad grobem himalaisty niższy niż ta piramida Mont Everestu także to będę mówił też ani, żeby właśnie jednym z tych najtwardszych najwierniejsze i takim absolutnie lodowym wojownikiem i biedni dla mnie to było poruszające mocy by móc śledzić jego życiorys a bo był osobą absolutnie oddaną na wyprawę zawsze taką wspierającą innych i no to jest też takie pytanie zadawałam samotność w górach o to czy jest się tam czy jest pan w zespole dużym czy jest się tam mimo wszystko samotnie i no myślę, że mechanizm dawał mówili też takie poczucie takie poczucie, że rząd jest właśnie, że towarzyszy, ale no chociażby pan Simone moro, którego wspominam przy okazji Tamary lublinianki powiedział kiedyś takiego właśnie nawet nawet, wspinając się z tuzinem innych osób to w dalszym ciągu jest samotny i że na tej górze się znalazły, bo chciałeś, żeby się psują się tam poradzić z tym, że każdą decyzję Troja i mięsem mam nadzieję, że to z tej książki będzie dla Czytelników jasne bardzo chciała mnie oceniać osób, które opisywałam klient by dawać perspektywę jak najszerszą nawet jeśli oczywiście czasem miałam swoją własną ocenę myślałam sobie, że ktoś ten krok zrobił 1 za za dużo to to bardzo się starałam tych ocen unikać i muszę powiedzieć, że mam do nich wszystkich no taki, iż nie ma jak wypowiedzieć w każdym razie po powodzi, kto jest nawet małe słowo i sama chodzę w góry, więc wiem, czego można w tych górach szukać i rozumiem wszystkich rozumiem wszystkich moich bohaterów ich wybory ja powiedziałem tym roku 1000 osiemdziesiątym dziewiątym przełomowym, bo wypadek, o którym mówimy, o którym zginął Zygmunt Henryk Zygmunt Andrzej Heinrich Zyga tak nazwane w środowisku himalaistów, bo w maju, a w październiku i Gnie Jerzy Kukuczka i i to jest taki rok przełomowy coś się za coś zamyka jakiś rozdział zamyka, bo przypominam sobie u nas zmiany polityczne wszystkich tak dalej, a w roku jeszcze wcześniej no, a wcześniej w czerwcu w czerwcu powiedział w czerwcu do taty zginie mają często jest ta wielka akcja jedynego ocalałego Marcina Robaka zresztą akcja, która kiedyś powinna być sfilmowana filmowa realizowana taka decyzja by ta historia niesamowita Artur Hajzer i do czego on dokonał Hajzer i ten Chajzer mówi też takie w wywiadzie jak to mogłoby się w ogóle nie to takie symboliczne mówi ani PiS by się w tym kapitalizmie nie odnaleźli mówi ten Zyga w tych wielkich w takich sferach i Zmechanizowanych i test z IT i te psy, które tak, zanim chodziły zawsze, bo nie do kary tak nie tego balon i tak autobus innej epoki, jakby tutaj o tym jak HR właśnie mówił, ale pani powiedziała o Marku maratońskim i Przemysławie Nowackim no wtedy tak samo było bardzo blisko śmierci to w ogóle jest niesamowita historia jak to on spada na 1 stronę grani oni na drugą powiedzmy o tym tak to jest po to jest wszystko to jest coś takiego co do komisji miło i później, bo rzeczywiście rzeczywiście dzięki niemu ten upadek przetrwali bądź, lecz chwilę wcześniej założył stanowisko spadają na 2 strony grani on jest po stronie zawietrznej, czyli tej cieplejszej oni są po stronie nawietrznej jest wieczór krzyczą do siebie, ale jest bardzo silny wiatr i właściwie ten głos zginie Zyga nie jest w stanie do nich podejść prosi, żeby oni się ruszyli, ale oni też nie są w stanie ruszyć tam no i świtem dopiero Henry odchodzi nagrań i koledzy są już zamarznięcie niestety są bryłami lodu no myślę, że to to jest taka emocja, która jest minie nie do opisania i jak jak i przygotowane jak pisał historię to myślę sobie o tym jak się czują dorośli mężczyźni silni, którzy są w stanie takiego wyczerpania, że nie są nie nie są zdolni do tego, żeby zrobić 1 krok więcej i a przy okazji Kukuczka, którego pani przywołała to jest cytat do tego rozpoczynające ten rozdział właśnie o masie dyplomie w tym wypadku mówił o tym, że zgadzam się na walkę ze wszystkimi niebezpieczeństwami z tymi szalonymi wiatrami zgadzam się na drogi, które prowadzą na granicy wytrzymałości na każdą nieprzyjazną dość górach, bo nagrodą jest radość życia no i pytanie właśnie pytania to radość życia zostaje w takich momentach w takim zawieszeniu niestety nie nie danymi bardzo żałuję, że nie nie mogłem rozmawiać się w sejmie nigdy nie spotkałam go i myślę, że musiał być niezwykłą osobą i na bardzo ciekawe co coś czuję w takich chwilach Marek Boratyński Przemysław Nowacki zginęli w czasie wyprawy na masie w Brodach oni osiągnąć chyba szczyt prawda dobrze pamięta chyba może może nie będziemy opowiadać takich rzeczy może ktoś nie dubluje sięgnie po krzyczano właśnie stało ze złości to wszystko w osiemdziesiątym pierwszym po osiemdziesiątym pierwszym roku zdobyliście wydobyli nie będę doby nie będę tak Sting szczególnie człowieka poruszają takie sytuacje, które jest szansa, który jest akcja ratunkowa, który wydaje się, że już może się uda bo gdy ktoś spada kim ktoś ginie bezpowrotnie, gdy czasem nawet nie ma tej akcji ratunkowej, bo nie ma po co czasem jest tylko wyprawa, która ma na celu znalezienie działa pochowani tylko chciała, ale są tak bardzo dramatyczne historie spośród, których pani opisuje gdy jesteśmy świadkami pewnej dramaturgii zaczyna się coś dziać i 2 i możemy tylko przytacza opis zaczyna się coś dziać inni biegną stałem cudzysłów biegną na pomoc, a mimo to się nie udaje to jest chociażby w tej pierwszej opowieści tak 2016 roku nie tak dawno siewnik taki bardzo bardzo byłam zadziwiona po tej po tej historii i poszli mu, że nie została już tak to jest taka historia, która się wydarzyła na tyle niedawno, że właściwie można by liczyć na to że, że będą relacje w mediach będziemy wiedzieli co się stało tymczasem oni było cicho może też dlatego tak bardzo się udziałami w głowie, ale rzeczywiście ten myślę, że ci, którzy sięgną po książkę czytają akcji nasi link podzielą moje zdanie, że akcja była heroiczna była prowadzona w sposób niesamowite pomimo no i wszelkich przeciwności jakie, jakie mogły być i jest tam jest takie rozbijanie emocjonalne, bo i ruszają tak naprawdę pojechały to była wyprawa gdzie, gdzie było kilka lub obóz szkoleniowy polskiego związku alpinizmu i tak naprawdę to były były 3 grupy wspinaczy każda sobie postawiła swoje własne cele tam i dwójce właśnie Łukasza chrzanowskiego Grzegorza Kurowskiego zaczęło się dziać źle Grzegorz Kurowski stracił przytomność ścianie chwilę później niestety zmarł poniesienie wspinali 2 tylko nie, zakładając im wręczono w związku z tym być może osoby, które się nie wspinają się do trudno wyobrazić, ale to czy tak małym zespole, czyli wykazem i przy tym, kiedy nie zakładać nie nie ma tych pocztówek to o zrobienie wykonanie odwrotu samotnego jest po prostu jest naprawdę karkołomne zadanie w związku z tym najpierw radzą Łukaszowi, żeby się wspinał sam i toteż jest niezwykła historia, bo Łukasza Grega mocuje ścianie został jego śpiewał, że nie odcina line czy zostawia go radnym, gdyby odciął linę to to jego przyjaciel graby po prostu spadł do podstawy skały i dla rodzaju byliny, która mogłaby musi sprzedać prawda bo jakby tu chodzi tak dokładnie tak natomiast tego nie robi no i dramaturgia też polega na tym, że siły, które tam są indyjskie próbują podjąć Łukasza śmigłowcem, ale okazuje się, że najpierw ten ten helikopter jest niewystarczające okazuje się, że pilot też nie jest przeszkolony taki sposób opisu nie jest w stanie pomimo najszczerszych chęci pomóc i na staram się oddać ten tę emocję odnajdzie żonę gdzieś tam wibruje w tym w tym tekście jak i jak się czują jak się czuje ten zespół, który próbuje ratować Łukasza mając z nim cały czas kontakt natomiast wiadomo, że baterie też nie wyczerpują i no i on też jestem sam jest bez jedzenia jest bez picia jest zdewastowany prawdopodobnie po śmierci partnera, a dla mnie pisanie tego rozdziału było nie będzie trudne w kraju rozmawiałam z trzeba się siano, skąd z żona Łukasza, która powiedziała mi, że się cieszy widać kupiłam książkę, ale jeszcze nie otworzyłam oczywiście nas na ten rozdział natomiast myślę, że to co czasem takie emocje po prostu nie nie zagląda tam, ale mówi bierzcie, co gdyby przypadkiem tak zdarzyło odpukać, że coś by się stało, że ja bym zginęła w wypadku to kto był moim dzieciom historię opowiedział o taką ją mają mówi do mnie słuchaj opowiadanie o tym co się wydarzyło z Łukaszem jest dla mnie było dla mnie tak trudne, że teraz mogę wszystkim mówić macie tę książkę przeczytają Kingę zapytałam czy mogę o tym mówić powiedziała możesz, więc dlatego w tym dziele, ale są z nami wartość, bo chcę podkreślić w tym pisaniu moim niema potrzeby szukania sensacji górskiej natomiast przyznaje, że ja zaspokoiła swoją taką potrzebę mi ukojenia dusz, żeby wiedzieć co się wydarzyło i jakiegoś takiego mi myśleć o takie naturalne żeby, żeby pewne sprawy domknąć, żeby wiedzieć OEM, żeby poukładać w głowie nie to było potrzebne mam nadzieję, że ludziom, którzy nam się pasjonują górami te historie też coś pokładają w głowie ja bardzo się cieszę ze została opisana historia dla mnie odkrywała ją, bo nie znałam historia Jana Nowaka, który zginął w 1980 roku wyprawa na Bagdad w Himalajach saldo rozmawiamy chwileczkę o tej historii, chociaż zaczyna pani nie od nie od tych, którzy się naprawdę spinają tylko od Anny Pietraszek wspaniały film jej wspaniałe dni tak czy można zobaczyć go w sieci jak można się Ano fantastycznie można go można ten film można ten film zobaczyć w sieci pani Pietraszek im ten film jest w 2 częściach na YouTubie i ona dostała ten film też parę nagród to nie jest krótki dokument natomiast na jej zdjęcia są mocne natomiast sytuacja, gdzie Krzysztof wielicki jest z innymi uszkodzony kręgosłup jest jest celem jest w takim wirze cierpieniu dużym jest wnoszone i zawierane przez przez śmigłowiec i lżejsza, ale żyje dalej kontynuuje potem karierę prawda, którą znamy opowieści żyje Jan Nowak on 4 miesiące to taki śmigłowiec zabrał do szpitala wojskowego i 4 miesiące potem wypadku cały czas uszkodzonym barkiem i uszkodzonym kręgosłupem i dodatku w gorsecie on pojechał na uwaga nie Bieszczady pojechało na lot SA ta i w dodatku dokładnie 31grudnia staną na szczycie tego ośmiotysięcznika pierwszy w historii zimą po prostu, ale to jest to jest Krzysztof Bilicki notę, ale historia została opisana historia Jana Nowaka nie została opisana tu powietrzną czy to jest też to jest też dość niezwykłe, bo w Janek Janek zginął od ud został uderzony kamieniem dla mnie bardzo ciekawa była ta historia no nie wiem czy tak możemy zdradzić co tam się dzieje, bo on wspinał w dwójce nie ze swoim partnerem, który się źle poczuł i w ogóle nie nigdy nie wszedł w ścianę jego partnerem był nic tak wszystkiego zdradzać, ale w każdym razie to jest także był w dwójce bez kimś z nie przepadali za sobą, startując i dla mnie to też ciekawe jak to jak to się między nimi układało podczas wspinaczki jak się rozpuszcza te ze złości i jeśli pani pozwoli nie będę tutaj wszystkiego życie opowiadała mi o to by opowiadać, bo oni natomiast z o odsyłanie do książki, ale no po prostu kilka słów ani tak no znaczy nie mówię oczywiście to że, że Anna Pietraszek która, która wcześniej sobie złamała nadgarstek i musiała zostać w oborze ona po prostu przez przez teleobiektyw oglądała ścianę i i kręciła i właściwie to tak jak powiedziała z offu swojego filmu była jedyną osobą, która widziała jak kamień zabija Janka Nowaka ja tutaj zacytuję pozwoli pani fragment będzie oczywiście jedyna zespołu zobaczył jak kamień zabija mojego kolegę mówi Anna Pietraszek z offu swego filmu czyniłem przez teleobiektyw każdy czyn nie przytłaczał mnie poczucie bezradności tak bałam się, żeby nie stać bez siły świadkiem marzyłam by stanęli na szczycie by już można było wyspać barze opowiada jej na 3 dni najtrudniejsza ściana taki tytuł własności firm te jak sama stwierdza film od tej sekundzie, która nadzieję zamieniła tragedię i przywołuje słowa Janka jak żartował sobie ostrych treningów przed wjazdem Himalaje przecież nie mogę umrzeć na brak relacji z byle powodu tak, a ironia no muszę powiedzieć, że próbowałam się skontaktować z panią Danutą, że z żoną Jana Nowaka i niestety się nie udało ze w sepsie dostawałam takie informacje, że ona się wycofała ze środowiska i że po prostu nie ma też bardzo trudne, ponieważ historia 80 tego ósmego roku to, więc no chciałam 30 lat tak natomiast ja chciałam bardzo tamten rozdział i wysłać żeby, żeby też mogła coś więcej powiedzieć o Janku, bo ja, jakby sklejał go tylko ze wszystkiego co mogłam znaleźć wydaje się, że był taką takim człowiekiem, który wyrastał na to też czas przełomu raz osiemdziesiąty ósmy rok lądu tak niezwykle rzutki nie takie pomysły na biznes i na to jak funkcjonować w tym świecie, które za chwileczkę śmiał się wydarzy się, że on duby nabyłby naprawdę głupie tak mówić, ale no miał przed sobą wspaniałą przyszłość i taki przypadek jak jak ja po prostu spadający kamień to przerwał, więc sem i czasem tak jest, że zagłębiam się w komentarzu pod takimi tekstami o wypadkach górskich i wiele jest w nich hitu myślę sobie, że nie zasłużonego i też chciałam dlatego jak pani pytała na początku tych bohaterów Janek był dla mnie ważne, bo myślę sobie, że jestem taka niewinność i takimi zasłużenie i to pytanie ktoś kto, dlaczego tak się stało, a jest taka przejmująca ten ten moment, kiedy na już po akcji, a oni leżą wiadomo, że Janek już nie żyje leżą w tych swoich płaszczach namiotach próbują zasnąć, modląc się na to jest jasnym zostałam z tym, że to są sytuacje nieprzewidziane nie wcześniej przewidzieć po prostu, że właśnie Bilicki też pójść z początku tego rozdziału o tym, że najbardziej boją tych sytuacji ktoś nie da przewidzieć no i że tak, że o tym zapomina później i pasją się umiera i właściwie wszyscy bohaterowie i historię oprócz tego, że może coś docierało do mnie na zasadzie informacji wysłuchany w radiu te jak choćby jak chodzi jak choćby ta tragedia dla przyłączy Lola, gdzie ginie wraz z innymi Zyga Heinrich one on im one biegnie znałam właśnie interesowałem tymi górami oprócz 1 osoby, o której wiedziałam, że zginęła i która była dla mnie w ten sposób ważne i to niebyła osoba z nie był znany himalaista ten nie mógł ktoś, kto osiąga sukces wysokich górach nie to było Staszek Latałło dlatego kosz śledziłem ginie, że państwa 70 czwartym roku jest wcześniejsza z tych historii dlatego świeciła boki bardzo interesowałam się filmem zresztą się w latach 70 interesował filmy znał filmy Krzysztofa Zanussiego, a więc znałam oczywiście iluminację on amator zagrał tam główną rolę naj potem rok później dowiedziałam się, że zginął w czasie wyprawy na noce sposób bardzo też tajemniczy został też śmierć miał konsekwencje dla innego bohatera dla Tadeusza Piotrowskiego, który ginie z kolei w tym też roku okropnym osiemdziesiątym szóstym roku Polska 2 proc bardzo się spinał skutkom i właściwie dopiero czytający muszę wspomnieć książkę książkę Krystyny Palmowski względem Górski kami i ona dokonuje za analizy jak to się stało, że znajdują go wiszącego przy podatniczce nieżywego prawda jest jest taki film, który opowiada o Staszku 2 lata lata, ale tak się odmawia wymawia nakręcił nakręcił ten sen Marcin i ten ten dokument nie, więc mieć nie do zobaczenia w sieci jak oglądałam 2 lata temu domu spotkań z historią, ale bardzo ten film polecam to jest wina, które Marcin nakręcił mając chyba tyle lat ile jego ojciec Kryjak zginął no jest to jest to jest to nam czy bardzo dużo daje domyślenia, bo rzeczywiście Stanisław latał ruszył do góry niebędący mając żadnego doświadczenia i to toczenia zaczynam ten ten rozdział wszyscy ostatnim rozdziałem w książce że, że nie miał doświadczenia w górach wysokich i że jak mu zaproponowano wyjazd udział wybraliśmy dają się zgodził się także jak szaleństwo i to rzeczywiście część jak szaleństwo ten ten dokument ślad trochę tłumaczy dlaczego, dlaczego latało się zgodził NATO i na jaką jest takim niezwykle romantycznym bohaterem rzeczywiście ta jego śmierć oskarżany był o to że, że nie niewystarczająco się zaopiekował ze Staszkiem Tadeusz Piotrowski i no to było także on chyba można powiedzieć, że był swego czasu był takim kozłem ofiarnym, a i został wykluczony ze związku na parę lat natomiast mijały lata i też osoby, które u nas tak mocno ostrożnie wypowiadały na temat Piotrowskiego też swoje zdanie zmieniały no cóż można powiedzieć został został Marcin został syn, który miał 7 lat jak tata zginą i Martin Lee wciągające są też w tym listy, które on pisał do syna, a tak, które po prostu nie zostały wysłane prawda, które Warren dostał fuchę dostał ojciec już nie żył on pisał stamtąd sam w nocy z listy PiS tak pisał listy listy były przejmujące, ale chciałam to co chciał powiedzieć został Marcin z takim poczuciem analizie taktyki smugę cienia w takim w takim stanie gdzie, a nie może się uwolnić od tego że, że spotka go coś złego a bo spotkało go coś złego, kiedy był chłopcem jest latało był bardzo dobrze przygotowany fizycznie był to wszyscy podkreślali, że miał niezwykłe warunki natomiast on nie miał w ogóle zdolności nie był wychodzenia brakach uczył go notabene przy tej przełęczy la ne uczył go Piotrowski, więc po prostu był takim absolutnym żółtodziobem i na coś tam się stało na tych potańcówkach na procent droższe są całe analizy tego z punktu widzenia medycznego prawda, że mogło wydarzyć natomiast zamarł w ciągu tam 40 minut po prostu zamarł na na na nasz apel widziałam zdjęcia nie odważyłem się wreszcie zdjęcia, żeby były w książce widziałam jego zdjęcia i właśnie zamarzniętego na tych petentów kach natomiast tak jak rozmawiam z Marcinem to to rozmawiamy o tym Marcin mówi słuchaj, a ojciec jest pochowany w szczelinie, ale jeszcze ludowcy teraz płyną, a co to będzie jak to ciało się dziś pojawi i mówi jeśli tak, bo ty kur ja chciałbym tam bardzo pojechać, ale ja chyba tak się boi górze to nie jest dla mnie i na AIM nie wiem mam nadzieję że, że ten rozdział o tacie jest dla niego trochę takim też szyki ukojeniem, bo myślę, że to, czego brakuje bliskim bliskich to to pożegnanie się i też takie były nawet moje rozmowy set Maciejem Kozłowskim i naszym byłym panem ambasadorem w Izraelu nikt w tym z bratem Barbary Kozłowskiej no im też jest taki jest on z tym np. wspaniałą osobą na niezwykle mi pani wielkiej kultury człowiekiem natomiast no widać że, że w tych ludziach ten żal jest pomimo lat i to ziarno takie po prostu nacieki nosi w sobie, bo coś tutaj łączy te 2 śmierci prawda 2 osoby starsze oglądało, który nie miał wystarczającego wyższe od nie miał żadnego doświadczenia i Barbara Kozłowska nie da odbiegała swymi umiejętnościami swoim doświadczeniem od pozostałej dwójki, czyli od Wandy Rutkiewicz Stefana Schaefera, którzy się wspinali w ogóle to taki Story ja z Barbarą Kozłowską historia tego jak Wanda Rutkiewicz nie mogła się pogodzić z tym, że ciało osoby bliskiej zostało prowizorycznie pochowane w strumieniu i ona i ona wraca pod ciało, a właściwie no i przenosi wraca po szczątki początki prawda przejmujący przejmująca historia i nie będziemy państwu więcej opowiadać inne o niej głupia śmierć bardzo by głupia śmierć no właściwie, gdyby nie to, że była sama zupełnie możliwe, żeby do tej śmierci nie doszła, więc dokładnie nie wiadomo jak, ale na wiadomość znaleziono ją w strumieniu, a z pewnością tak z pewnością do tej śmierci nie doszłoby no i że to jest to jest takie pytanie, w którym została poszli we troje i teraz też były czasy kiedy nowy jak dni ludzie się zgadzali na to, że idziemy idziemy razem ale, ale jednak każdej osobno i Barbara się sens słów Wandą Rutkiewicz przyjaźniła i w momencie, kiedy obraz gorzej poczuła powiedziała wracam Wanda poszła do góry mnie nie nie miała takiego takiej myśli, żeby towarzyszyć świadcząca rzeczywiście będę musiał myśleć Barbara musieliśmy skrajnie wyczerpana, bo to jest także zamiast pójść obejściem strumienia, który po prostu przybiera już wody rano już tak była to wąska stróżka, a po południu jak słońce świeciło mocni to co się zmienia po prostu taki bardzo niebezpieczne Górski potok, więc ona zamiast przejść do miejsca, gdzie mieli bezpieczne taki mostek, kto na to poszła w miejscu, gdzie gdzie, gdzie stracił równowagę przeważają plecaki nie było nikogo obok to by pomóc i to jest coś takiego, że Wanda nigdy o tej śmierci nie chciała mówić, więc to jest myślę, że zabrała też ze sobą, ale no, lecz samo to, że rzecz, że parę lat po pochowaniu ten prowizorycznym zakrywaniu Barbary Kozłowskiej pod kamieniami wróciła panią też miała duży problem, żeby namówić kogoś by w ogóle pomógł, żeby to chciało przenieść jak, kiedy spotkałem się z panem Kozłowskim, żeby mu dać ten rozdział i nie mogą też rozmawiać powiedział mniejsza on, a on nawet nie znam szczegółów o tym nie wiedział wcześniej i że to, że dla niego istotne że, żeby wiedzieć, chociaż trochę więcej o siostrze no dla mnie ta sytuacja to jedyna kobieta, a od tej pisałem, ale bardzo mocno, bo to taki śmiesznej osobiste, ale fizycznie Barbara Kozłowska jest bardzo podobna do mojej mamy bardzo mocno nam ją też w sercu i może jakiś taki osobisty związek, że chciałbym, żeby miała spokój tam, a pod tymi kamieniami, gdzie leży i chciałabym ją chciało pisać historię, żeby czytelnik przypomnieć, że ludzie oni pamiętali je tutaj znowu zacytuję fragment pani książki ponieważ, jakby nos by dokonał takiej pętli trochę za państwo rozumiem, dlaczego Otóż niżej Wanda Rutkiewicz nie żyje też Stefan będę mówiła po polsku SAFER zrządzenie losu zginął podczas wyprawy Regi dwudziestego ze skarżących inne przy granicy z Pakistanem wzrosłaby są przez pewien moment płatne Wandy Rutkiewicz także w życiu prywatnym nie da się oni wtedy poszli w górę Barbara Kozłowska została, bo nie miała tej kondycji teraz czytam o nim doświadczony przewodnik wysokogórski himalaista szefową ekspedycji, którą zorganizowano w celu uczczenia 150 rocznicy istnienia sekcji genewskiej szwajcarskiego klubu alpejskiego utopił się podczas próby pokonania rwącego potoku w drodze powrotnej w chwili wypadku szedł sam taki powtórzył powtórzył tę to co się działo zostało z Barbarą Kozłowską też nie przyjęła mam jak pani czytała to miałam dreszcze po na nie to niezwykłe proszę państwa odsyłam państwa do książki książki, która zwierzę zostało wydane kiedy, kiedy możemy jest już na półkach możemy dostać myślę, że od 10 dni on życie za szczyt Polacy w Himalajach i Karakorum wydał Prószyński i spółka, a myśmy dzisiaj spotkali się z autorką pani Rachelę Bartkowska może na zakończenie też przeczytam jeszcze fragment Bogusław Kowalski przewodniczący komisji bezpieczeństwa polskiego związku alpinizmu i sukces biegły sądowy w sprawach wypadków wspinaczkowych tak napisał w felietonie w magazynie góry i znam 2 rzeczy osoby, które wyrzuciły sprzęt wspinaczkowy co robi reszta zagryza zęby rozmawiamy milczymy słyszymy pytanie, o czym myślisz misji odpowiadamy, bo niby co mielibyśmy powiedzieć, że myślimy o tym co odeszli osoby je o bliskich o potencjale nie przeżytych z nimi chwilach i nieprzespanych wspólnie z ukochaną kobietą nocach o kolejnych radosnych świętach zdarza się, że czasem rozprawiamy w swoim gronie albo wręcz przeciwnie unikamy bolesnego tematu też imprez, odwracając twarz w połowie zdania zawieszamy głos unosimy pełen kieliszek patrząc przed siebie nieobecnym wzrokiem, a na horyzoncie pojawiają się warunki znowu wracamy z góry wypierając możliwość przedwczesnego znalezienia się po drugiej stronie grani bardzo serdecznie pani dziękuję ja również, że zechciała pani spotkać ze słuchaczami no ze mną jeszcze raz przypominam życie zaszczyt Polacy w Himalajach Karakorum właściwie stwierdziłam, że brzmienia nie dotknęli 1 historii wyprawy na Annapurnę w 1979 roku państwo znajdą, ale państwo znajdą w książce dziękuję bardzo, dziękuję pięknie no jeszcze muszę dodać jedno bez nich audycja nie powstała wydawcą tego programu jest Szczepan marszałek, a zrealizował Jacek Kozłowski Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WEEKEND RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 40% taniej w zimowej promocji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA