REKLAMA

Wypadek na Giewoncie latem 2019 roku. Jak wyglądała praca ratowników?

Magazyn Radia TOK FM
Data emisji:
2021-12-05 14:40
Prowadzący:
Czas trwania:
16:13 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
, jeżeli magazyn Radia TOK FM Przemysław Iwańczyk kłaniam się państwu kolejnym naszym gościem dziś zapowiadającym bardzo ciekawą rozmowę, ale nie tylko inne doznania czytelnicze również pani Beata Sobocińska dziennikarka pisarka dzień dobry kłaniam się dzień dobry witam książka, bo już o tym powiedziałem, które dzisiaj będziemy mówić to pewnie każdy wróci jest głównym tematem naszej rozmowy proszę powiedzieć tak na początek zapytam, skąd pani tak wielkie Rozwiń » zainteresowanie topem 12 lat pracowała jako dziennikarka Radia Zet w Zakopanem, więc siłą rzeczy bardzo często bywałam to trzeba tych wypadków jest dużo bardzo dużo nawet dni to jest główna część naszej pracy dziennikarzy tutaj na Podhalu, czyli relacjonowanie tego co się dzieje w Tatrach, więc na poznałam pracę ratowników oni poznali mnie moją pracę dziennikarską oczywiście zafascynowała się tymi chłopakami, bo to są naprawdę no genialne goście i profesjonaliści świetną robotę robią, więc no po prostu fascynacja trwa jak widać im na taka chęć pokazania tego jak oni naprawdę pracują w pewnym momencie właśnie pomyślałem sobie, że być może warto pokazać tym, którzy nie przyjeżdżają w Tatry nie bywają często w Tatrach może w ogóle tutaj nie ma nie zamierzają przyjeżdżać by pokazać, że mamy taką fenomenalną bardzo profesjonalną grupę przybliżyć ich pracę tak ja z premedytacją od tego zacząłem naszą naszą rozmowę to nie dlatego też pokazać pewne zjawisko, że są takie rejony Polski albo albo takie nie wiem okoliczności przyrodnicze, gdzie siłą rzeczy dziennikarze już wybiera albo jestem na miejscu z pełni rolę korespondenta to z reguły informuje o wydarzeniach tragicznych czy pani szlocha w ten oto sposób, bo też się z wieloma dziennikarzami rozmawiać na ten temat oni mówili, że niejako miejsce, z którego wywodzą wskazuje na to, żeby przekazywać rzadko kiedy wieści bardzo dobre, ale najczęściej fatalne tak, jeżeli chodzi o Tatry to faktycznie tych wypadków właśnie tragicznych dramatycznych jest duża zdarzają się też optymistyczne historie i happy endu jak wiemy, ale tak na Tatry są specyficzne charakterystyczne takie no i jedyne góry o charakterze alpejskim w Polsce, więc bardzo bardzo trudne my Polacy lekceważymy nie wiem, dlaczego tak jest trochę, ale te góry niosą wiele zagrożeń, więc w związku z tym tych dramatycznych historii jest dużo one opisane w książkach, ale też nie muszą państwo sięgać po książki wystarczy włączyć telewizor radio i życie właściwie niemal nam co kilka dni, że coś niepokojącego się dzieje, a teraz, kiedy zaczyna się zima to za chwilę będzie tych informacji złych pewnie niestety coraz więcej nasłuchując tych informacji tych wieści jest wielu, zwłaszcza kiedy idzie ludzkie życie i i tak dotyczy to tych, których życie jest zagrożone, bo wyszli z góry, bo warunki atmosferyczne spowodowały, że nie czeka na nich niebezpieczeństwo Jagi to jest też no bo wielka obawa i troska najbliższych tych, którzy ratunkiem spieszą pani tego tematu w książce dotyka tak tutaj mamy jakby 2 strony tych, którzy potrzebują pomocy i liczą na tę pomocnej tych, którzy przysięgali obiecywali, że ruszą z tą pomocą i oczywiście ratownicy nigdy nie o jak mnie uchylają się od niesienia pomocy jak wiemy z historii przecież bywały też sytuacje, kiedy ginęli właśnie podczas akcji ratunkowej to są zawsze straszne historie na pamiętajmy też tych, którzy właśnie czekają zostają w domu i czekają na tych ratowników właśnie na tych naszych bohaterów, czyli matki żony partnerki dzieci tak no to zawsze są trudne chwile, jeżeli oczywiście mówimy o takich wyjątkowych akcjach ekstremalnych, a jednocześnie trzeba pamiętać, że ratownicy w związku z tym, że to jest profesjonalna grupa no to to nie jest tak, że oni w imię ojca znajdziemy, a musi udawać przeciwnie oni bardzo precyzyjnie potrafią określić to ryzyko w związku z tym trasy może się zdarzyć, że nie wiem opóźnią akcję ratunkową w związku właśnie z wysokim ryzykiem albo nie wiem zdecydują się, jeżeli nie zagraża to jakiegoś nie będzie jakiś takich wielkich konsekwencji opóźnić takim znaczeniu, że wyjdą na świat kilka godzin później po kogoś więc, jakby racjonalizuje trochę to niebezpieczeństwo tak mogę powiedzieć, więc nie można też na nich patrzeć taki sposób, że zawsze każda akcja to jest akcja obciążona tym, że nie wiem ktoś komuś stanie coś złego, więc na dno jest po prostu profesjonalna grupa, ale oczywiście zawsze jest strach zawsze jest ryzyko na i to jest taka praca no dotyka pani też pokazuje zupełnie innej strony te wielkie akcje ratowników TOPR, które znała śledziła cała cała Polska, które też odbiły się głośnym echem, stając się jednocześnie też powodem do do do lansowania skutecznego takich przestróg że, że góry to jest wyzwanie i to nie człowiek ma je zdobywać tylko ma z nimi współgrać, bo inaczej to to źle skończy mówiąc wprost do tak ja mam takie wrażenie przez opowiadają przez wiele lat w Tatrach jako korespondentka Radia i teraz, pisząc o nich też trochę number and Story, czyli zawsze jest ta strona, która mówi uważajcie sprawdzajcie zapytajcie jeśli nie wiecie weźcie przewodnika Tatrzańskiego tak też strona właśnie ratowników jest ta druga strona, która mówi okej rozumiemy wiemy, ale jednak zrobimy po swojemu oczywiście trzeba pamiętać, że w górach giną również ludzie bardzo dobrze przygotowani profesjonaliści giną również w górach co pokazuje właśnie, że być może nie na wszystkie sytuacje też się w stanie przygotować wszystko przewidzieć no ale dobrze byłoby i tej chyba takim marzeniem ratowników, żebyśmy byli bardzo świadomi wychodząc z góry, żebyśmy po prostu przygotowali się maksymalnie na ile możemy się przygotować, bo najgorsza historia to są takie, kiedy ratownicy wychodzą po kogoś najczęściej niestety młodego nie widać że, gdyby ten człowiek trochę, chociaż nie przygotował trochę, chociaż nie wiem przeczytał albo kogoś zapytał nie wiem jak zmienił plany żyłby tak np. więc to są takie zawsze wstrząsające historie i myślę, że to są też te wszystkie komunikaty ratowników myślę, że też w dużej części po to, są te moje książki oto prze, żebyśmy zawsze gdzieś tam ku przestrodze także to jest akurat ostatnio książka jest ku pamięci tych, którzy zginęli, ale również ku przestrodze tym, którzy żyją, którzy te Tatry chcą chodzić im poproszę panią przypomnienie tych najgłośniejszych akcji opisywanych w książce też 1 taka rzecz się nasunęła kiedy, kiedy wsłuchuje się pani głos mianowicie by, ale proszę powiedzieć pani pani tam jest na co dzień czy wypadków w górach jest coraz więcej to jest tak, że jest taki jest coraz więcej chociaż, gdyby spojrzeć na statystyki to wyglądało, że nie jest tak źle, dlatego że rocznie w Tatry wchodzi około 4 000 000 ludzi natomiast akcje, których biorą udział ratownicy jest około około 1000 z czego statystycznie rzecz ujmując około 4 do 5 osób rocznie ginie w Tatrach no przy takiej liczbie wchodzących być może to nie jest tak dużo, ale jednocześnie, gdy się obserwuje przegląda statystyki to PRoto faktycznie widać, że ta liczba wypadków rośnie no, toteż właśnie związane związane są tym, że coraz więcej ludzi wchodzi do góry to jest logiczne niestety nie jest także jak mamy dostęp do sprzętu i mamy dostęp do informacji to jesteśmy właśnie rozsądniejsi mądrzejsi to niestety statystyki tego nie pokazują przeciwnie, że właśnie niestety nie uczymy się to pokazują statystyki, ale jednocześnie są grupy turystów bardzo świadomych, którzy wykupują kursy lawinowe, którzy uczą się tej turystyki zimowej bardzo trudnej wymagającej, więc nie chciałabym tutaj wrzucić wszystkich do 1 wora i powiedzieć, że jest tylko źle, ale prawda jest taka obserwacji ratowników są takie, że bardzo wolno się uczymy natomiast te akcje, które pan pyta o to czy przepraszam to jeszcze to jeszcze za chwilkę dobrze by chciał nagrać rozwinąć tak ten ten wątek dlatego zapytałem liczby wypadków pani jako potwierdziła moją tezę, którą za chwilkę chce postawić słowami samych ratowników z wyprawami w góry jest troszeczkę jak z aktywnością fizyczną, kiedy w szkole lansowana była na równi z edukacją nie wiem przedmiotów ścisłych czy też humanistycznych te to wczasy krótko mówiąc dzieciaki za łamały ręce nogi były sprawniejsze itd. właśnie szkoła jako element edukacji także także górskiej wywiązywała się ze swojej roli proszę zwrócić uwagę ile było górskich wycieczek ukierunkowanych właśnie na ten aspekt bezpieczeństwa jak bardzo wykwalifikowana była ta kadra nauczycielska, która robiła to nie 0102. piąty raz tylko rok rocznie albo kilka razy do roku z uczniami wyjeżdżała nawet z tymi z dalekich zakątków Polski później ci uczniowie już jako dorośli mieli wiele wyższą świadomość trasy wycieczek nie ma po prostu nie wiem czy nie ma tu nie wiem czym się tak do końca zgodziła, dlatego że są takie okresy w Tatrach i w Zakopanem, kiedy tych wycieczek jest bardzo dużo właśnie tak to znaczy mam wrażenie, że jest dużo mniej choćby choćby patrząc na szkoły w Warszawie okolicach może tak jest, że faktyczne czy w ogóle młodzież mniej rusza dzieci się mniej ruszają się przed komputerem nie ma nie wychodzą na boisko nie wychodzą na podwórko nie siedzą na trzepaku tak jak nie chcę powiedzieć za moich czasów, ale tak trochę jest, więc faktycznie mniejsze ruszamy i też prawdą niestety pan powiedział że, czego ja się nie nauczy tego Jan nie będzie umiał też ratownicy wrzucają zwracają na to uwagę, że faktycznie przydałaby się taka edukacja Górska w szkołach żeby, żeby no właśnie wy uczulić uczulić na to że, że góry są wymagające może nawet można by było się pokusić o to, żeby zrobić takie survival owe jakiś turnusy tak dla plaż dla szkół dla dzieci no nie wiem to jest na pewno jakaś droga, która być może jest przed nami warto byłoby o tym pomyśleć zastanowić albo po prostu wprowadzić pewne lektury do listy lektur właśnie jakieś książki o górach, które by edukował pokazywały, że góry są po prostu wymagająca, a może to właśnie pani książka powinna też być jakimś elementem takiej edukacji tym samym przechodzimy do tych opisywanych przez panią akcji tak no bardzo bym chciała, żeby moje książki były lekturami to fakt to prawda, ale jeżeli chodzi o opisywane akcje i NATO skupmy się na tej drugiej części, bo tutaj właśnie one opisane są 2 bardzo duże ekstremalne akcje, czyli wypadek w jaskini wielkiej śnieżnej i wypadek na Giewoncie oba te wypadki były wstrząsające nie tylko jakby na skalę tego ile osób zostało rannych one zaskoczyły też ratowników muszę przyznać, dlatego że, o ile jaskinia wielka śnieżna no to jaskinia nie wiem no pewnie państwo orientujecie najgłębsza najdłuższa jaskinia w Tatrach 20 km korytarzy odkrytych bardzo no nie wiadomo ile nieodkrytych ekstremalnie trudne miejsca tam właśnie wydarzył się taki wypadek zaskakujący o tyle ratownicy powiedzieli, że do tej pory wydawało nam się, że jeżeli ktoś wejdzie jakieś miejsce w jaskini to my też tam wejdziemy ten wypadek, któremu jest książka pokazuje, że niekoniecznie, dlatego że dwójka grotołazów, która weszła taką maleńką salkę bardzo ciasnych partiach jaskini wielkiej śnieżnej została odcięta przez wodę jedyne wejście zostało po prostu zalano oni nie mieli możliwości wycofania się nie było żadnej innej drogi dojścia do nich ratownicy przez 6 dni przestrzelił wali taki korytarz skalny rozumiany jako rurę ani jako korytarz taki, że otwiera się nam hala tylko po prostu skalna Góra 6 dni no ekstremalnie trudnych działań pod ziemią, a i to dużym represji w dużym napięciu, ponieważ środowisko jaskiniowe oczekiwało powiedzmy sobie cudów po prostu oczekiwali, że ratownicy zrobią to szybko i w ogóle nie wiem no i że zdołają uratować dwójkę niestety się nie udało udało się uratować obgotować zginęli z wychłodzenia zmarli natomiast w tym samym czasie, kiedy pod ziemią toczy się ta no naprawdę niezwykle trudna akcja 22sierpnia uderza piorun w kopułę szczytową Giewontu w dniu, w którym podchodzi na szczyt no mnóstwo mnóstwo ludzi prawie 200 osób zostaje rannych trwa 4 osoby Gino w tym dwoje dzieci dziesięcioletnich ogromnie trudne wyzwanie, dlatego że właśnie tutaj podziemiu mnóstwo ratowników trwająca akcja trudne działania i tutaj nagle na szczycie Giewontu bardzo dużo osób w 1 czasie potrzebujących pomocy jest takie wstrząsające zdanie ratownika pokładowego, kiedy śmigłowiec już mógł poderwać się do lotu, a właściwie, kiedy ratownicy zdecydowali się, gdy pilot zdecydował się mimo burzy poderwać śmigłowiec do akcji zdecydował się, dlatego że przyszła wiadomość o reanimacji dzieci o, a ratownicy, lecz wylecieli jeszcze w burzy i nadleciał śmigłowiec nad Giewont i ratownik pokładowy powiedział coś takiego zobaczyłem pod śmigłowcem, że jest mnóstwo ludzi, którzy podnieśli ręce do góry wszyscy podnieśli ręce do góry wszyscy potrzebowali naszej pomocy to było wstrząsające dlatego ratownicy nigdy wcześniej takiej sytuacji nie mieli i to jest faktycznie pierwszy wypadek masowych w górach w historii turystyki górskiej, więc faktycznie no trzeba przyznać, że wyzwania były tego 10002019 roku dla ratowników no nie lada taka to jest najlepsza zachęta do tego by sięgnąć po pani książkę to 2 każdy wróci taki jest jej tytuł data sobą Zielińska dziennikarka pisarka była naszym gościem dziękuję pani bardzo za te rozmowy dziękuję bardzo, naszych słuchaczy zapraszam teraz na informacji dziękuję za wspólnie spędzone czasy w imieniu Tomasza Kopki, który był wydawcą realizatorów Macieja Gorczyńskiego i Szymona Kulisza Przemysław Iwańczyk kłaniam się słyszy się z państwem po godzinie siedemnastej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: NIEDZIELNY MAGAZYN RADIA TOK FM - PRZEMYSŁAW IWAŃCZYK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 40% taniej w zimowej promocji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA