REKLAMA

Raport: "Opieka okołoporodowa podczas pandemii Covid-19"

Biuletyn rewolucyjny
Data emisji:
2021-12-05 19:00
Czas trwania:
28:20 min.
Udostępnij:

Jak wyglądają porody w Polsce w czasie pandemii? Jakie prawa kobiet są łamane? Czy jest coś, co zmieniło się na lepsze? I jak personel medyczny radzi sobie w tym trudnym czasie? O tym wszystkim w rozmowie z Joanną Pietrusiewicz, szefową Fundacji Rodzić po Ludzku

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
biuletyn rewolucyjne przy mikrofonie Małgorzata Połczyńska to jest biuletyn rewolucyjne, które przygotowuje razem z Anną Piekutowska, a które wydaje Karolina Kaczyńska naszą gościnią jest teraz Joanna Pietrusiewicz szefowa fundacji rodzić po ludzku dobry wieczór dobry wieczór dobry wieczór państwu, a porozmawiamy o najnowszym raporcie fundacji zatytułowanym opieka okołoporodowa podczas pandemii covid 19 w świetle doświadczeń kobiet i personelu medycznego badanie objęło Rozwiń » ponad 10 000 kobiet dotyczy czasu od marca ubiegłego roku do lutego roku obecnego i 1 wniosków z tego badania jest taki że, choć część standardów okołoporodowych jest lepiej przestrzegana to pandemia niektóre procesy cofnęła, które konkretnie normy cofnęła spowodowała, że znaczna część kobiet nie rodziła za sobą towarzyszącą to był taki fragment zapisu standardu, które można będzie najlepiej wdrożone, bo już większość Polek rodziła osobą towarzyszącą rodzili bez dodatkowych opłat, bo to było coś takiego może dziś oczywistego natomiast pandemia szczególnie na początku spowodowała, że szpitale zamknęły się na porody rodzinne potem jak zostały wprowadzone wytyczne konsultantów krajowych w dziedzinie perinatologii ginekologii położnictwa szpitala zaczęły powoli otwierać taką możliwość, ale teraz mamy kolejną falę i już, jakby mamy bardzo dużo zgłoszeń od kobiet, że szpitale z powrotem wracają do do takich metod dość opresyjny, czyli zamykania porodów rodzinnych pomimo tego, że mamy wytyczne, które mówią o tym, że w sytuacji, kiedy szpital raport piętra salę porodową osoby osobny węzeł sanitarny poród rodzinny jak w tych warunkach mógłby się odbywać do szpitala jak reagują dość lekową, więc to jest no to jest coś co spowodowało bardzo dużo niepokoju to dalej powoduje niepokój, dlatego że kobiety dostają informację, że sytuacja niestabilna nie wiadomo, czego zależy w jakim sensie trochę to jest decyzja szpitala nie jest jasne szpitale nie publikują informacji na stronie, więc do ostatniej chwili do momentu rozpoczęcia się skurczy kobieta nie wie no co w porodzie jest niezwykle ważne, bo kobieta powinna się czuć bezpiecznie to co jeszcze było co mamy takie poczucie, że jest to wpływ pandemii to jest trochę większa radykalizacja i etatowy, a co za tym hasłem kryje tak to jest więcej podawanych różnych leków lub różnych procedur monitorujących poród i tak jest więcej niż było przed pandemią jak mamy do informacji od kobiet, ale też potwierdza to personel medyczny np. częściej porody były stymulowane kroplówką oksytocyna czyli, żeby były krótsze np. kolejną taką o takim obszarem jest więcej ciągów zapisów KTG, czyli można powiedzieć, że być może personel wolą budzi oddali prawda, jakby monitorować akcję porodową co prawda na szczęście kobiet więcej kobiet może może mogło chodzić dzień i być może mają szpitale lepszy sprzęt teraz, ale są takie obszary, gdzie ta pandemia wywarła dość duży skutek, więc mam nadzieję, że to wróci przed pandemią i to co jest myślę, że bardzo trudne to cały ten obszar związany z tworzeniem się zaleceń, czyli tutaj mówimy o standardzie czyli o czym projekt dotyczy wszystkich kobiet jak w szczególności kobiet zdrowych, ale też były sytuacje, kiedy kobiety były zakażone ciepłej podejrzane zakażenie tutaj już to jest trochę wolna Amerykanka, dlatego że w Polsce istniały zalecenia one się pojawiały w różnym tempie czas czasami szybciej czasami musiałyśmy wiele miesięcy czekać w związku z tym szpitale miały bardzo taką dużą dowolność w tym, żeby a, żeby określać swoje procedury i w zależności, gdzie kobieta trafiła to no to taki miała procedury, czyli są były szpitale, gdzie kobieta, która miała pozytywny wynik testu, czyli była zakażona wirusem miała obligatoryjne cesarskie cięcie trochę nikt nie dyskutował po prostu nie było takich warunków organizacyjnych szpital nie miał możliwości miał tam sali porodowej dla takich miejsc, które dedykowane na trochę trudno dyskutować w takiej sytuacji, że kobieta ma rodzić w pozycji wertykalnej jeśli niema tego miejsca to jest może być jakiś absurd naszej rzeczywistości no, gdy różne procedury były też sytuacji, kiedy dziecko urodziło i to światowa organizacja zdrowia my wiele innych organizacji mówiły o tym, żeby jednak decyzję czy kobieta chce być dzieckiem czy też nie mogła podejmować kobieta po udzieleniu informacji bardzo dużo wiemy o tym jak ważny jest kontakt skóra do skóry jak ważne dla dziecka dla matki, więc istniały procedury, które miały zminimalizować ryzyko zakażenia dziecka, ale przez długi czas takiej możliwości kobiety nie miały no to co w naszej opinii i dla mnie osobiście jako matki kobiety obywatelki jest absolutnie niedopuszczalne w ogóle budzi mój sprzeciw wściekłość to jest to co się działo dzieje w szpitalach w sytuacji, kiedy dziecko jest hospitalizowana mama musi wyjść ze szpitala przez wiele miesięcy pandemii kobiety dzieci zostawały w szpitalu kobieta nie mogły odwiedzać swoich noworodków to jest tak zrobić taką krótką dygresję zaś do tego wrócę dla mnie jest to skandaliczne, że w sytuacji, kiedy mamy jakiś możliwości podatkowe prawa czy właśnie mamy standard opieki my po 10 latach my mówimy cały czas o tym, że standard nie działa jeszcze w pełni, że jesteśmy na jakim etapie wdrażania i tymi po wolnymi krokami idziemy do przodu prawda po 10 latach w tym raporcie mają państwo dodatkowo im jak jasne informacje co się zmienia w jakim tempie natomiast kiedy nam się coś odbiera czegoś nie wolno to po prostu dzieje się to błyskawicznie, a mamy przykład tutaj kwestii aborcji jak po prostu nagle prawo zaczyna obowiązywać obowiązuje we wszystkich szpitalach standard opieki okołoporodowej także naszym prawem i nie obowiązuje i jakby to jest no po prostu jest to oburzające, że tutaj i teraz wracam do tych noworodków, bo to są dzieci, które dni nie są w stanie się obronić, ale same one mają tego rodziców, żeby byli z nimi pierwszych dniach po narodzinach szczególnie jak są zdrowe i tutaj nauka pokazuje jak ważne jest to, że rodzic matka ojciec ktoś bliski jest dzieckiem dziecko słyszy wobec słyszy głos mamy ona może go przytulić konkurować w sytuacji, kiedy ona jest chory jest osoba, która ma działanie terapeutyczne i mimo takiej wiedzy wielu szpitalach rodzice tygodniami, a nie widzieli swoich dzieci pamiętam taką historię kobiety, gdy dziecko było bardzo chore i ono umarło i po prostu ona myśli to jest coś co będzie towarzyszyło do końca życia, że ona nie jakoś tak zawierzył personelowi mówiąc o tym, że niszczy się starają ustalają nowe procedury to dzień zadnie minę i ona jakby taki obszar bardzo przyjmujący Lis, że do rodziców, żeby nie, żeby walczyli, żeby walczyli boi się udało dziecko, jakby no nie miało szansę się pożegnać nie bardzo wiedział co się dzieje z tymi z z nią no to są takie jak ja widzę w takich sytuacjach mecz piłki nożnej kibice sobie siedzą tam się psy kurcze dlaczego, jakby największymi ofiarami tego wszystkiego mają być te małe dzieci, które potrzebują rodziców teraz mamy wytyczne jak jest oczywiście reżym sanitarny rodzice muszą umawiać natomiast są wizyty czasami po 15 minut po godzinie w sytuacji, kiedy dziecko było no to z mamą w brzuchu teraz 1520 minut czy czy możliwość widzenia co drugi dzień to dalej mnie to nie satysfakcjonuje, więc ja mam takie poczucie, że po prostu powinniśmy te noworodki walczyć na brakowało mi tutaj ze strony decydentów tego przywództwa to znaczy powiedzieć to jest złe, że tak nie wolno naszą petycję podpisało prawie 100 000 osób, kiedy walczyłyśmy noworodki, żeby one, żeby rodzice mogli wejść do szpitali wiadomo jego rolę skalę, jeżeli chodzi właśnie ten brak dostępu ile osób to biała Noto objęło prawie wszystkie dzieci wszystkie wcześniaki, które muszą być hospitalizowane, bo naprawdę niewielu miejscach była taka możliwość jak tylko ile to ile to było osób, jaka była skala ja nie mam takich danych rodzi się one są ogólnodostępne na pewno mniej ma Narodowy Fundusz Zdrowia ile dzieci rodzi się każdego dnia przedwcześnie to są duże liczby to oczywiście naprawy tysiące kobiet to jest rodzi dziennie no to jest z tego co pamiętam jest kilkadziesiąt dzieci dziennie w związku z tym do nawet dla 1 dziecka to jest jedno życie 1 sprawa jak trzeba walczyć natomiast dotyczyło wszystkich dzieci dalej to jest trudne, więc to jest po prostu coś co co budzi fundacji na ma właśnie jako matkach takie ogromne sprzeciwy tutaj brakowało takiego i to myślę, że to było ważne brak brakowało nam stan decydentów taki właśnie takiego twardego stania, jakby post po naszej stronie po stronie dzieci kobiet i powiedzenia, że coś ma być tworzone bardzo wiele spraw procedur sytuacji było podejmowane pod wpływem emocji to bardzo było charakterystyczne w tym pierwszym w pierwszym momencie, że zareagowaliśmy bardzo rynkowo, a teraz, jakby z biegiem czasu już to nazywam, że reagowaliśmy opresyjne, dlatego że można było dojść do tego przejdziemy to skrót informacji naszą gościnią jest Joanna Pietrusiewicz szefowa fundacji rodzić po ludzku po skrócie informacji wracamy teraz nowe biuletyn rewolucyjne przy mikrofonie Małgorzata Połczyńska to jest druga część biuletynu rewolucyjnego naszą gościnią jest nadal Joanna Pietrusiewicz szefowa fundacji rodzić po ludzku dobry wieczór dobry wieczór na wieczór państwu przed skrótem informacji powiedziała pani, że takie pierwsze reakcje rozmawiamy o tym jak wyglądała kwestia porodu opieki okołoporodowej w czasie pandemii gdy, gdy już trwała w związku z tym w ogóle powstał raport fundacji i powiedziała pani że, gdyby taką pierwszą reakcją, która miała miejsce to była reakcja lękowa decydentów i służb medycznych apotem, że to przeszło już w swego rodzaju opresyjność co pani miana mięśni, a ja tak nazwałam, bo mojego punktu widzenia to było opresyjne, bo tak jak początek był dla mnie zrozumiały, że nie bardzo wiemy, którą stronę i że jest coś co się dzieje na całym świecie pandemia i trochę było to zrozumiałe i za, że w czasie temu przejrzeć nie wiadomo jak zareagować związku z tym ten reżim sanitarny musiał się zmienić natomiast jak zobaczyliśmy, że w innych krajach mogą rodzić kobieta z osobą towarzyszącą oczywiście w reżimie sanitarnym UE jak rozmawiam z innymi kobietami i rozmawiam o tym mówiłam o tym co się dzieje z noworodkami to to one były wszak też dla nich to nie, jakby rodzic mógł być razem z chorym dzieckiem w szpitalu u nas było niemożliwe w związku z tym leczyliśmy się stanowić, dlaczego tak jest, że my taki sposób zareagowaliśmy nie wolno nie może prawda tak bardzo opresyjne zakazującej to było i to się i to się dzieje to się pojawia znowu mamy czwartą pandemii znowu te emocje biorą górę nad nad można dziś rozsądkiem i wytycznymi, bo te wytyczne są w naszej opinii szpital, który spełnia warunki organizacyjne techniczne powinny umożliwić poród rodzinny mamy interpretacje Ministerstwa Zdrowia jasne wytyczne dotyczące noszenia noszenia maseczek w czasie porodu, że sala porodowa nie jest miejscem ogólnodostępnym w ogóle sam poród jest takim wydarzeniem, kiedy kobieta musi głęboko spokojnie oddychać albo szybko zależność jaka, jaki to jest etap związku z tym musi mieć swobodę oddychania i takim porodzie nie powinno się naszym materiale lepszy można do tego, żeby takie maseczki Miedz tak i dalej musi dalej mamy sygnały, że są osoby, bo często szpitale już mają procedury w tym zakresie jasne, ale są osoby, które łamią prawo i osób, które łamią prawo jest bardzo duże to się też na chwilę zatrzymała też na tych osobach, bo ten nasz raport dotyczy kobiet, które opowiedziały jak z ich perspektywy, czego doświadczyły to pisałyśmy, ale dotyczy personelu medycznego, bo też pytałyśmy się położnych lekarzy jak to jakim się pracowało w czasie pandemii jest bardzo smutny obrazek, bo fakt, że standard opieki okołoporodowej się poprawia tej jak teraz powiem co się poprawiło może bardziej szczegółowa no myślę, że jest duże zasługi oczywiście położnych lekarzy, ale oni one opisali no o tym, że nikt ich nie wspiera on, że mam takie poczucie pewnych pewnego zawodu od systemu, dlatego że oni pracują w trudnych warunkach muszą być cały czas w stroju, który szczególnie tam, gdzie pracują na oddziałach covidowych, które je zabezpiecza kobiety często są same w związku z tym nikt nie może im ze strony rodziny pomoc, więc parli bardziej obciążonej napis położne lekarze pisali o tym, że mają, więc obowiązku nie mogli brać urlopu, żeby świadczyli też negatywnych reakcji ze strony kobiet, ale też otoczenia czyli jakby na zewnątrz fakt, że pracowali w szpitalu w jakimś oddziale wyzywał lęk i agresję czasem właśnie innych osobach mówili o nierównościach dotyczących dystrybucji finansów część osób mogła jak uzyskać jakiś jakąś jakieś dodatkowe pieniądze część nie musiała znać dodatkowej pracy to była ta dystrybucja to jest bardzo niesprawiedliwa, ale przede wszystkim co jest bardzo charakterystyczne tak jak my czasami obawiamy zakażenie tak samo obawiał się personel medyczny tylko Unii, jakby to ryzyko skondensowane, a nie mieli możliwości, jakby przepracowania nie było osób, które nie mają żadnych warsztatów żadnych rozmów na temat radzenia sobie sytuacją kryzysową, a przecież pandemia to jest kryzys i w naszym badaniu wyższy rozmawialiśmy z trzecią grupą byli dyrektorzy, żeby zobaczyć jak by ich perspektywę tej bardzo jasno i też nam pokazało, że z kolei dyrektorzy byli skupieni na tym, żeby zachować ciągłość istnienia danej placówki, dlatego że ta sytuacja pandemii spowodowała, że nagle znaczny odsetek osób personelu zniknął, bo byli na kwarantannie, bo zachorowali, bo też tak jak my mamy dzieci i korzystali z zasiłków opiekuńczych dzieci mały siedziały w domu, bo wszystko zamknięte prawda, więc pamiętam taką historię dalej 1 dyrektor podział jest 1200 osób 400 osób może nikt nas na samym początku, więc ich uwaga dotyczyła przetrwania nie mieli już, jakby przestrzeni na to, żeby zajmować się personelem medycznym, a wyraźnie naszym badaniu wyszło, że położna się oczu trwały wzmożone lęki dużo większe niż lekarze w związku z tym no zabrakło takiego myślę, że dobrego zarządzania kryzysem na poziomie krajowym żeby, żeby dać wsparcie systemowe personelowi, żeby tutaj skorzystać z ofert przecież psychologów na początku pandemii zgłosił się bardzo dużo chętnych do pomocy, żeby zrobić szkolenia webinary jak możemy sobie radzić w sytuacjach trudnych, bo nie będzie państwo pamiętają, ale czasami było takie momenty, że baseny ogólnie wychodzi przez 23 tygodnie ze szpitala oni po prostu mieszkali, żeby minimalizować ryzyko w związku z tym Noto to wyobrażam, że to było dla nich niezwykle trudne doświadczenie więc, jakby o my jako kobiety doświadczyliśmy bardzo wielu trudnych ograniczeń pewnie część kobiet i wyjdzie z bardzo złymi doświadczeniami, ale równie ciężko przeżywał i przeżywa personel medyczny pandemia pracy jest więcej trudniejszych warunkach i dyrektorzy i dyrektorzy placówek natomiast widzimy pewien wzrost i teraz myśli mogę powiedzieć o tym o pozytywnych wnioskach o pozytywnych tak oczywiście nad tym wszystkim jest fakt je, że standard z obowiązującym dokumentem prawem kobiet i powiat powinien obowiązywać we wszystkich placówkach medycznych to się nie zdarzyło od początku wdrożenia standardów w tym roku mija go dziesięciolecie natomiast z roku na rok jest coraz lepiej tak np. w 2018 roku 83% kobiet mogło być teraz 85 w związku z tą widzimy, że taka możliwe, że to się zwiększa, a w 2015 w raporcie NIK-u było to 38%, więc ten skok jest teraz powoli idziemy do przodu być może, gdyby nie pandemia te odsetki byłyby wyższe jeśli chodzi o jeśli chodzi o nacięcie krocza np. prawda jeszcze jak sprawdzaliśmy 2006 roku to było 80% w tej chwili to jest 552 lata temu i czy trzeba było 50 przeważa 2 lata temu czy to było 55 teraz jest 51 mała zmiana, ale ona jest widoczna kontakt skóra do skóry się prawie nie nie zmienia nie pogorszyło się to na to są takie obszary więcej kobiet może właśnie my pić jeść, które no, które są pozytywne, a ja czy jeszcze wyglądają kwestie przemocy czy psychicznej czy może też nawet fizyczne, jeżeli chodzi właśnie o te sytuacje ze szpitala czy tutaj coś się poprawiło komunikacja my poprawia się to też są drobne drobne zmiany i zmniejsza się skala przemocy to oczywiście trudno jest mówić tak pozytywnie o przemocy, bo to są bardzo trudne bardzo trudne sytuacje prawda, kiedy mówimy o tym, że kobieta była wyśmiewana czy podnosiła na nią głosu szantażowano trudno jest cieszyć, że jest tego mniej ja widzę i obserwuje natomiast cały czas jest to taki a taki obszar który, który budzi moich mocny sprzeciw i nikt nie powinien być w trakcie porodu wyśmiewane poniżane szantażowane tylko te zachowania znaczy co kobiety słyszą często kobiety słyszą komentarze na temat swojego wyglądu na temat wyglądu swoich piersi podczas karmienia piersią pamiętam taki taki tekst na temat ogłoszenia włosy Włoch jak w duńskim pewno się na to ja no to jest taki jeden z delikatniejszych bym powiedziała, ale są naprawdę dramatyczne czasami komentarze trudno sobie to wyobrazić, że w tych czasach jest to ma to miejsce natomiast jak powiedział, że są konkretne osoby drzwi jakaś położna jakieś pielęgniarka jakiś lekarz to robi nie to nie jest są rzeczy które dotyczą, jakby wszystkich całego personelu to są konkretne osoby te jak, bo jeśli apeluje o to też taką Solidarność wśród personelu, żeby takie, żeby takie zachowania piętnować, żeby nie pozwoli, żeby ktoś danej placówce, że traktował inne inne kobiety i walczyć też myślę oto powinny położne i lekarze, żeby z kolei one dostawały wsparcie, kiedy doświadczają trudnych sytuacji w stronę personelu pacjentów, dlatego że na kryzys w ochronie zdrowia jest po prostu widoczne na każdym w każdym kawałku i to położne lekarze są tymi pierwszymi osobami, które są, jakby przedstawicielami systemu, który jeśli ktoś coś nie wiem miał jakieś trudności nie muszę zapisać dostać już dostanie i zobaczy tego przedstawiciele systemu to zazwyczaj to jest właśnie położna lekarz i dostaje osoba oczywiście informację zwrotną, więc i ta nauczenie się i my i sposobów radzenia sobie z tym, że mój klient nie osobą sfrustrowaną ja muszę nauczyć się radzić z taką sytuacją jest to jest coś, czego się powinni uczyć w placówkach medycznych powinno być takie szkolenia, którą dają zaplecze, bo nie mówiąc o tym, że pani zrobić wszystko, żeby ten system był przyjazny, żeby położne nie pracował lekarze nie pracowali ponad siły, bo na razie takich rozmawiając z położnymi lekarzami to one mówią, że nie są w stanie z powodu zasobów kadrowych jest ich za mało na na dyżurze realizować standard opieki okołoporodowej ja słyszę jako mówię jako Fundacja słyszymy ten głos personelu, że jest im trudno natomiast no jako Fundacja stoimy na straży mamy prawo mamy zapisane w standardzie mamy prawo korzystania i przede wszystkim nic absolutnie nic nie zwalnia z tego nawet trudne warunki, żeby kogoś traktować po ludzku powiedziała pani że, że teraz w związku z czwartą falą ponownie pojawiają się takie reakcje emocjonalne paniczne chciałem zapytać jeszcze no bo gdyby raport objął, jeżeli chodzi o ten czas trwania badania no to był czas do lutego tego roku po drodze pojawiło się szczepienia i czy jakoś w związku z tym coś tutaj się nie zmienia jednak najlepsze duże, że mimo wszystko gdzieś tam ta sytuacja jest trochę bardziej pod kontrolą, nawet jeżeli chodzi o takie poczucie bezpieczeństwa samych lekarza bądź waszym położnictwie nie jest czarno-białe prawda nie mogą być tak albo nie bo jakby na pewno oznacza jakaś część społeczeństwa się wyższe Piła natomiast no, jakby nikt nie może tego sprawdzić i też sytuacja szpitali jak i upublicznia regulamin dotyczący np. porodów rodzinnych jeśli zapisze szczepienia jako jeden z warunków na to jak organizacja ta pierwsza, która napisze albo poprosimy o podstawę prawną nie, dlatego że nie wierzymy, jakby w jakąś ideę szczepień szczepienia czy nie widzimy jak korzyści z tego tylko z tego, że żyjemy w państwie prawa i musi być uregulowane prawnie musi być zdaje co mówimy nie podejmują żadnych kartek tutaj nie podejmują i jakby no i być może oczywiście byłoby nam łatwiej, gdybyśmy wiedzieli, że tak jest tylko, że ja jakby, reprezentując kobiety my musimy też mieć gwarancję, że osoba która, która jeśli tak ma być obywatel ma pokazać to szczepienie, jeżeli dzięki czemu może być przy porodzie rodzinnym to ja też ma prawo zapytać lekarza prawda czy lekarka rzeczy jest zaszczepiony nie ma tej to jest taka duża nierówność, więc myślę mam nadzieję, że to zostanie ról uregulowane za jakiś czas na razie kwestia szczepień nie powinna znaleźć się żadnym regulaminie szpitala, bo nie ma do tego podstawy prawnej to już ostatnie pytanie, ale też ciężko go nie zadać to znaczy jak sytuacja kobiet wygląda teraz w kontekście tego co zadziało się, jeżeli chodzi o prawo aborcyjne no mam tutaj nam oczywiście sytuacje przypadek pani Izabeli z Pszczyny i to co w ogóle wokół tego tematu się dzieje to znaczy jak to wpłynęło na sytuację kobiet, które są ciąże, które mają rodzić już mówi oczywiście tych, które zastanawiają się w ogóle być wciąż toczy się też jest oddzielny temat tak rzeczywiście oddzielny temat i pewnie by się przydał jakiś porządne badania w tym zakresie, żeby zobaczyć jak to wpływa na decyzję radnych dotyczące posiadania lub nieposiadania dziecka mam córkę, która jest w takim wieku ja widzę, że to ogromny wpływ na nią i jak myśli o tym tak myślę myślę o tym, że być może ten mecz, bo jakby, komentując to jest po prostu nie jest kraj dla kobiet natomiast kobieta przed samym porodem odczuwa odczuwa lęk może powiedzieć to jest taka trochę naturalna sytuacja, bo czeka nas coś nieznanego musimy się przyszykować na szóstym otoczenie powinno robić wszystko, żeby na ten, żeby ten lękiem minimalizować to jak, bo powinniśmy robić pewne robić osoby bliskie potem robią to jakby trochę robi to personel medyczny potem właśnie organizacji społeczeństwo państwo ta, która jest zobowiązana do tego, żeby zapewnić szczególną opiekę kobiecie wciąż, więc ja myślę, że kompletnie na odwrót znaczy państwo tworzy takie warunki, żeby ta kobieta jeszcze bardziej się bała czy mój lekarz moja położna będą podejmowali decyzje dlatego na podstawie tego co się dzieje Unii w trakcie porodu takie myśli to jest jakiś koszmar dla kobiety, która idzie do porodu, bo ona po prostu norma musi czuć bezpiecznie, bo po to, idzie tam, żeby otrzymać pomoc jeśli myśli sobie, że będą podejmowali decyzje, dlatego że mają jakiś konkretny światopogląd albo będą się bali na co też mówią osoby, które mają ogromny autorytet w naszym kraju tak konsultanci oni mówią, że oni też nie czują się swobodnie tylko boją się tego, że jakby ich decyzję, że ktoś zacząłby tak polityczna sprawa noży wydawało się, że część tras chwilę nie rodzić i po prostu poczekać aż się uspokoi bo, bo nie jesteśmy w stanie kobietom zagwarantować spokojnego rodzenia, a więc ten wzmożony lęk myślę, że to jest coś co bardzo jako tutaj nasz kraj dokłada się do tego żeby, żeby sobie tam było źle Joanna Pietrusiewicz szefowa fundacji rodzić po ludzku była naszą gościnią bardzo będzie dziękuję dziękuję bardzo, po skrót informacji kolejna część biuletynu rewolucyjnego, na które zaprasza Anna Piekutowska Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: BIULETYN REWOLUCYJNY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 40% taniej w zimowej promocji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA