REKLAMA

(6.) Pamiętnik Ady Łaniewicz, pt. „Pamiętnik lesbijki z powiatowego miasteczka”

Pamiętniki LGBTQIA+
Data emisji:
2021-12-06 00:40
Prowadzący:
Czas trwania:
43:40 min.
Udostępnij:

Cis kobieta, lesbijka, miała 60 lat w okresie zbierania pamiętników, urodziła się w 1960 roku w kilkudziesięciotysięcznym mieście w dzisiejszym województwie łódzkim, obecnie mieszka w dużym mieście. Rozwiń »
Czyta: Ewa Telega Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
pamiętniki osób LGBTQI plus dobry wieczór państwu szósty wieczór przed nami dzisiaj kolejny pamiętnik kolejny pamiętnik ze sprawą wydawnictwa pamiętniki osób LGBTQI plus mała antologia, która właśnie wyszła ze sprawą konkursu zorganizowanego przez Instytut stosowanych nauk społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, a dokładniej pracowni badania historii tożsamości ami LGBT plus, jaki fundacją, gdyż była w Warszawie, który wspiera projekt samego początku, jakiego Rozwiń » finansową przed nami dzisiaj pamiętnik, a działanie Witch pt. pamiętnik jest bliski powiatowego miasteczka, a urodziła się 1910 roku, czyli 61 lat kilkudziesięciu tysięcznym mieście w dzisiejszym województwie łódzkim będzie zatem pamiętnik Ewa Telega, a 2 słowa o samej antologii publikacji obligacje za pobranie za darmo ze strony fundacji nie byle jaki ze strony pracowni badania historii tożsamości osób LGBT plus do pobrania za darmo warto pobrać z państwa interesuje ma pamiętników tych intymnych narracji, ponieważ prezentujemy fragmenty kolejny fragment ceramiki były skracane, żebyśmy się zmieścili państwo nie przyznali nam jednak się do końca głosu użyczają naszym bohaterom bohaterką aktorzy wspaniali aktorzy kochani ludzie Klara Bielawka Zofia Domalik Ewa Telega Piotr Polak Marcin Bosak Krzysztof Ogłoza dzisiejszy wieczór z Ewą Pelego, a jutrzejsze weekend weekend weekend będzie mała zmiana będą 2 pamiętniki 1 wieczora 1 mecz Krzysztof Ogłoza drugi Piotr Polak, a już przed nami pamiętnik Ady nie pić pt. pamiętnik lesbijki z powiatowego miasteczka czyta Ewa Telega trudno zacząć pisanie, gdyż wie, że całe życie zawrzeć trzeba na kilkunastu może kilkudziesięciu stronach tymczasem pod koniec roku skończy 60 lat i trochę się przez ten czas zdarzyło zatem zaczynam moje dzieciństwo toczyło się w ponurych latach sześćdziesiątych nie mogą wówczas wiedzieć, że to lata presji gomułkowskiej Polski siermiężnej i muru oddzielającego nas od innego świata itd. była pierwszym dzieckiem młodych rodziców, którzy nie mieli nic oprócz siebie swojej miłości, bo jest biednych rodzin w małym miasteczku zdali matury zaczynali dorosłe życie awans społeczny zawdzięczali socjalizmowi wyrastali w nim i ani się nie buntowali ani nie gloryfikować tego ustroju dzieciństwo miałem spokojne bezpieczne radosne na pewno byłam otoczona miłością rodziców dziadków ze strony mamy nikt mnie nigdy nie molestował nie był w domu nie było przemocy rodzice sporo czytali, ale były to lektury raczej lekkie mama kupowała ambitniejsze książki sernika, ale mam wrażenie, że raczej kolekcjonowała w biblioteczce w przekroju czerpała pierwszą wiedzę o teatrze modzie podróżach ojciec był zapalonym sportowcem kibicem zabierał mnie na treningi byłam szczęśliwa dumna kilkudziesięciu dorosłych facetów biegało za 1 piłką po boisku, a ja mała dziewczynka w tym samym czasie miałam taką samą piłkę tylko dla siebie i kopała ją na bieżni obok moi rodzice byli raczej biedni, ale po troszeczkę się dorabiali mama twierdzi, że miałam 2 spódniczki, które na zmiany prała, żebym zawsze była czysta było przykro, że nie może ładnie ubierać, ale dla mnie wówczas nie był problem dostawałam zabawki to takie, jakie chciałam były 2 lalki w tym 1 zagraniczna spadki od ciotki RFN lalka była okej, ale chyba bardziej przywiązana była do misia robiącego za le mura lemur to była moja ulubiona postać książki awantura o lemura do czytania, której przymusza wciąż babcie pluszowego le mura w tamtych czasach nikt nie produkował, więc niewielki dość ciężka radnym Misiek robił za le mura poza tym miałam też czerwonego mercedesa z napędem na tylne kółka zdaje się, że to była dość droga zabawka pamiętam radość moją i rodziców, gdy kupili mi szable była mocowana na jakiś paskach na biodrach ramieniu chyba o nim marzyłam w końcu dostałam potem był plastikowy pistolet na strzała, a mama wyprawy do sanatorium, gdy miałam 78 lat przywiozła mi pistolet na kapitalny to już był rarytas silnik, a zatem rodzice nie ograniczali mnie do dziewczęcych zabawek pod tym względem było jak chciała dziś można powiedzieć, że genderowa moja rodzina była dość tradycyjna mama całe życie pracowała zawodowo po pracy zajmowała się domem ojciec, mimo że sam skończył studia nie motywował my mamy do tego by po odchowaniu mnie też zaczęła studiować on po pracy realizował swoje przyjemności i pił wódkę z kumplami ona była troskliwa kochająca dbająca o mnie i w ogóle organizację domowego życia, mimo że czułam ogromną miłość mojej mamy jej opiekę nigdy się nie zaprzyjaźniłam nie stała się mają powiernicy nie mam pojęcia co by się stało jak potoczyłoby się moje życie, gdybym w wieku np. 16 lat powiedziała mamo jak na wolę kobiety może jestem lesbijką z perspektywy czasu cieszył się, że w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku nie wierzyłam tej tajemnicy rodzicom myślę, że oni wówczas kompletnie nie byli gotowi na taką wiedzę i nie potrafiliby pomóc być może nawet wyrządzili by mi mimowolnie krzywdy byłam szczęśliwym dzieckiem z pokolenia wychowanego bez telewizora do czasu w drugiej klasie podstawówki, gdy mama wyjechała na szkolenie ojciec wziął je do sklepu kupiliśmy telewizor atol to miał być prezent dla mamy, ale był głównie dla niego czasem uzależnił się kompletnie o tym ten telewizor pierwszy czarno-biały popsuł się po kilku dniach to na jego ekranie zobaczyłam piosenkarkę Halinę Koniecko i to była miłość oczarowanie i fascynacja na lat kilkanaście muszę poświęcić temu wątkowi nieco więcej czasu, bo mam świadomość, że uczucie, jakie żywiła do Kórnickiej ukształtowały moją wrażliwość estetyka zamiłowania w końcu uświadomiły mi, że kocham kobietę Halina Kunicka jest rówieśniczką mojej mamy może fascynacja osobą wyniknęła spod świadomej tęsknoty do pięknej idealnej popularnej matki nie umiem tego ocenić powiązać mogę za to całą pewnością stwierdzić, że Halina Kunicka była pierwszą kobietą, którą pokochałam była moim żeńskim ideałem przez pierwszych kilka lat znałam ją tylko z ekranu telewizora oczywiście śpiewanych piosenek znałam wszystkie kupowałam kolejnej płyty wyprosiła od rodziców najpierw gramofon, a później już jako nastolatka magnetofon, gdy dostałam pierwszy kasetowy magnetofon popłakałam się ze szczęścia w każdej sobotniej Gazecie przeglądałam uważnie program telewizyjny na cały tydzień i wyszukiwała, kiedy może występować to było moje święta po jakimś czasie moje uwielbienie skutkowało tym, że znałam autorów i autorki piosenek, które śpiewała Kunicka wiedziałam dla kogo i co piszą komponują chyba liceum zacząłem pisać do niej listy moja radość, gdy odpisała na jeden z nich sięgała zenitu w euforii chodziłam z tych dzień lub dłużej zbierałam nie tylko płyty, ale wycinki prasowe zdjęcia, a okładka jednej z płyt była przez parę lat za tknięte za szybą biblioteczki by w każdej chwili mogła podnieść oczy i patrzeć w jej piękne oczy Kunicka była w wyidealizowanym bóstwem mogę powiedzieć, że myślałam o niej z czcią i nigdy nie traktowałam jako podmiotu erotycznych westchnień nigdy też nie przyznałam się jej, że jestem lesbijką, choć mam okazję wielokrotnie z nią rozmawiać to trwało naprawdę nieprzyzwoicie długo jeszcze w trakcie studiów uczucie artystki, która była poza moim zasięgiem sprawiło, że kolejną miłość do kobiety przyjęła jak coś naturalnego w każdym razie nie zdziwiłam się, że znów padło na kobieta mężczyzna sytuacja banalna, bo tym razem była to nauczycielka i wychowawczyni w pierwszej klasie liceum słowo lesbijka było tajemnicze ekscytujące nie wiem gdzie, kiedy po raz pierwszy usłyszałam przeczytam za to encyklopedii zdrowia, która była w domu to była jednak jakaś odległa egzotyka nikt nie spotykał na ulicach lesbijek gejów zresztą w czasie, gdy chodziłem do podstawówki liceum nie używało się słowa gej być może gdzieś żyli, ale nie w moim mieście, a jednak kiedyś usłyszałam jak mama mówi o jakiejś kobiecie, która uznała, że jest właśnie taka i że mieszka z inną kobietą nadstawił uszu, ale niczego więcej się nie dowiedziałam po jakimś czasie mama w rozmowie z kimś mówiła, że się takich brzydzi mama była lesbijka od tego czasu wiedziała na pewno, że nie będę dzieliła z moją mamą wiedzą na temat moich uczuć i fascynacji tak dotarłam do końca liceum przez całe liceum była najlepszą uczennicą w klasie mimo dobrych ocen miałam 1 słaby punkt język Polski polonistka mnie nie cierpiała i uważała za nierozgarniętych, a na koniec pierwszej klasy groziła dwója dopiero interwencja dyrektora sprawiła, że dała mi spokój, ale do matury traktowała jak zło konieczne język Polski w jej wydaniu to była porażka, ale ja tego wówczas nie rozumiałam rozumiałam tylko, że żadna ze mnie humanistka rodzice w tym względzie nie dawali mi wsparcia, bo nie potrafili ocenić poziom mojej wiedzy predyspozycji nadszedł czas wyboru studiów wiedziałam, że studia humanistyczne i artystyczne odpadają drogą eliminacji doszłam do studiów rolniczych wybrałem Wrocław Warszawę bałam się to znaczy nie tyle Warszawy co z siebie w Warszawie tego, że zamiast się uczyć będą łaził po teatrach lub przesiadywała pod kamienicą, w której mieszka Kunicka wybór kierunku okazało się błędem zdałam sobie z tego sprawę już na drugim roku studiów, ale właśnie nastał stan wojenny rodziców wiele kosztowało utrzymanie mnie w obcym mieście nie chciałam zawieść, a nie była w stanie zmienić kierunku jednocześnie podjąć jakąś pracę studia skończyłam w pierwszym możliwym terminie i z piątku na dyplomie potem wielokrotnie powtarzałam, że ta pomyłka kosztowała mnie 11 lat życia 5 lat studiów i 6 lat pracy w firmie, która była jakimś socjalistycznym reliktem wszystko to razem bardzo mocno zaważyło na moim zawodowym prywatnym życiu słuchają państwo jednego z kilkunastu pamiętników wszystkie dostępne są w publikacji pamiętniki osób LGBTQI plus mała antologia do pobrania na stronie fundacji imienia i Rysia była w Warszawie za darmo partnerem cyklu jest radio TOK FM chyba na drugim roku studiów zaczęłam pisać wiersze no nie trwało to zbyt długo sama twórczość nie była chyba najwyższych lotów była głównie o tęsknocie do miłości pisałam tak by treści nie wynikało, że obiektem westchnień jest kobieta jest opanowała tę sztukę kamuflażu GROM spadł na mnie pod sam koniec studiowania to był już piąty rok za chwilę obrona i powrót do rodzinnego miasta podjęła już wtedy decyzję, że wracam Wrocław był cudowny, ale dostanie mieszkania było wtedy całkiem nierealne wynajmowanie kosztowało krocie i nie było na kieszeń stażystki rodzice nie mieli nic przeciwko temu bym wróciła do nich mnie myśl o powrocie do prowincjonalnego miasteczka przerażała, ale nie widziałam innej drogi usamodzielnienia się poza tym Kunicka wytłumaczyła mi, że prowincja to jest stan naszego umysłu nieważne, gdzie się żyje ważne jak się żyje kim się to życie dzieli nie było wówczas w moim życiu większego autorytetu niż ona, zanim wróciła do rodzinnego miasta zakochałam się tym razem koleżance z roku po raz pierwszy była to, więc realna osoba na wyciągnięcie ręki tak mi się przez moment wydawało, bo ona też nie kryła pewnej fascynacji moją osobą pochodziła z zamożnej, ale bardzo tradycyjnej wiejskiej rodziny była przy tym gorliwą katoliczką myślę, że bardzo bała się tego uczucia wiedziała, że rodzina tego nie zaakceptuje oczekiwali na pewno wyjdzie za mąż będzie miała dzieci tak się też stało odkręciła mnie, gdy tylko zaczęła odczuwać pożądanie bała się, że to pochłonie uciekła przede mną, a ja byłam gotowa pojechać z nią na drugi koniec Polski została, więc sama z tym nie skonsumowany uczuciem wtedy też zrozumiałam dotarło do mnie, że zawsze będę pragnąć wyłącznie kobiety, że moje przyszłe życie chce układać tylko kobietą, ale jak to zrobić, gdy takich kobiet jak ja jest zapewne niewiele, gdzie jakich szukać jestem lesbijką powtarzałam w myślach i nawet niż miałam głośno mówić tego wstydliwego słowa, a cóż dopiero powiedzieć o tym innej osobie miałam 24 lata cierpieniem rozsadzała myślałam nawet o samobójstwie było ono w zasięgu ręki, bo mieszkałam na dwunastym piętrze wieżowca największą potrzebą było wtedy nie znalezienie obiektu miłości kobiety, która odwzajemni uczucie, ale podzielenie się z drugą osobą największą tajemnicą była też potrzeba akceptacji ze strony drugiego człowieka zawsze wierzyłam w kobiecą intuicję ona podpowiadała mi co, kiedy uczynić powiedzieć na powiernika wybrałem koleżankę z roku, z którą wcale nie byłam zbyt mocno zżyta ona miała w sobie ciekawość drugiego człowieka i to przeważyło pamiętam nasze spotkanie w moim pokoiku na dwunastym piętrze z trudem wyrzucałam z siebie słowa posłowie ona słuchała uważnie zadawała wiele pytań na koniec usłyszałam nie rozumiem tego uczucia nigdy taka nie będę, ale akceptujecie taką, jaka jesteś jakże byłymi potrzebne wtedy te słowa Hanka została na zawsze moją przyjaciółką ludzie zwracają uwagę na to, że mówię wolno mam spokojny głos myślę, że to wzięło się właśnie z tego że, gdy mówiłam o sobie musiałam uważać na słowa uważać na żeńskie formy i końcówki używać form bez osobowych zanim, więc powiedziałam głośno zdanie musiałam usłyszeć w głowie jak zabrzmi, aby było prawdziwe naturalne, a zarazem bym nie zdradziła w nim się z moją orientację z czasem nabiera wprawy, ale niespieszny sposób wysławiania się pozostał 6 lat po studiach to był czas ewidentnie zmarnowany brak partnerki brak możliwości ułożenia sobie życia bardzo mnie rozpraszało w dodatku pracowałam w jakiejś śmiesznej firmie, w której nie było co robić wszyscy pozorować zaangażowanie, a co drugi facet tam zatrudniony był alkoholikiem wzrost wydajności hektara i ochrony zbóż przed chorobami szkodnikami kompletnie mnie interesowały w pracy udawałam prace jak tylko była okazja jeździłem do znajomych do Wrocławia i marzyłam o miłości oraz własnym mieszkaniu w tym czasie zaczęłam też wpisywać trzeba było mieć sporo szczęścia jeszcze więcej odwagi by w kiosku ruchu poprosić dostać magazyn kochających inaczej to w nim wydrukowano kilka moich opowiadania pisał oczywiście pod pseudonimem, zachowując prawdziwe jedynie inicjały nie pamiętam ile moich opowiadań ukazało się inaczej i tak najlepiej wspominam to pierwsze miało klimat nastrój, które Lubie, który wydaje mi się działa na zmysły moje opowiadania nie były naszpikowane momentami w ogóle nie było w nich opisów fizycznych zbliżeń, ale trudno odmówić im erotycznej aury pierwsze nosiło tytuł pod złotą kaczką, a tytułowa złota kaczka była kawiarnią pachnącą rozgrzanym imbirem, w której popisało się Żubrówka sokiem jabłkowym w drugiej połowie lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku pojawiła się na rynku nowe tytuły prasowe, a wśród nich Top tygodnik wypełnione wyłącznie ogłoszeniami i miesięcznik relaks absolutną nowością obu tych tytułach były rubryki towarzyskie wśród ogłoszeń tam zamieszczanych były te spod znaku pani pozna panią kupowałem gazety przegląda uważnie ogłoszenia i tyle one pozwalały nabierać pewności, że nie jestem jedyną nigdy sama nie zamieściłam nigdzie żadnego ogłoszenia, ale w końcu odważyłam się odpowiedzieć na jedno z nich miała wówczas 2728 lat dawczyni anonsu miała na imię chyba Ania błąkając się po pustyni uczuć nagle wpadła do jeziora obfitości na jej ogłoszenie odpowiedziało ponad 100 osób piszą osób jak się później dowiedziałam na tego typu ogłoszenia reagowali również panowie, a często panowie podający się za panie, a ja przytłoczona ilością gotowych do nawiązania znajomości kobiet wpadła na pomysł, że poznaje w Realu, ponieważ pojedyncze kontakty zajęłyby jej wiele miesięcy zaproponowała w konkretnym terminie, a właśnie zbliżała się lato kilkudniowy pobyt nad morzem na polu namiotowym zapakowałam, więc pożyczony jednoosobowy namiot i pojechała, gdy zbliżam się na pole namiotowe serce waliło jak oszalałe oto po raz pierwszy w życiu miałam zobaczyć inne lesbijki i to być może w dużej liczbie nie pamiętam ile nas stawiło się na ten Obornik kilka kilkanaście większość mocno mnie rozczarowała niechlujne męskie agresywne wiem, że zawiązała się tam jakaś Parka, ale ja poznałem dziewczynę nie mógł to być związek na dłużej, bo Woo była rozwodzących się matką dwójki dzieci i inne życiowe potrzeby na aspiracje związek skończył się również, dlatego że ona wraz z dziećmi wyjechała w poszukiwaniu lepszego życia na stałe do Niemiec w tym czasie zaczęłam też pisać artykuły do tygodnika, który ukazywał się w moim mieście tam wypatrzyli mnie 2 młodzi energiczni dziennikarze, którzy wówczas zakładali całkiem nową pierwszą prywatną gazet zaproponowali współpracę po kilku miesiącach była już dziennikarką na etacie znów zaczęłam czytać nosy tak poznałam, a kończącą drugi rok polonistyki studentkę spotykałyśmy się przez 3 lata oraz u niej na stancji raz mnie a gdy skończyła studia zam. wraz ze mną i przeżyłyśmy wspólnie 16 lat fizycznie, a nie była w moim typie 7 lat młodsza nie dojrzała jedynaczka miała jednak spokój łagodność, które nie ujmowały dawała sobą kierować co mi bardzo odpowiadało stworzyłyśmy zwykłą rodzinę pomogą znaleźć pracę w mieście chciała uczyć w szkole średniej uczyła najpierw technikum zawodówce potem liceum ja stałam się gwiazdą lokalnego dziennikarstwa ona wciąż narzekała na szkołę nasze życie było najzwyczajniej na świecie prace domowe obowiązki wspólne wakacje kod miałyśmy podobne upodobania, więc zdarzały się na wyprawę do teatrów odległych od naszego domu 100200 km, a mimo, że miała prawo jazdy nie dała za kółkiem odwoziła ją zazwyczaj do szkoły, a potem sama jechałam do redakcji, kiedy czekając na nią przed szkołą zobaczyłam grupkę uczniów i usłyszałam o mąż pani ani przyjechał i ubawił mnie ten tekst, zwłaszcza że było powiedziane z humorem chodziło raczej żart nie złośliwość nigdy nie zastanawiałam się nad tym co ktoś mnie mówi i czy mówi jak jestem postrzegana była jak chciałam było mi dobrze nikogo nie skrzywdziła mi to było najważniejsze nie interesowałam się tym czy inni się mną interesują to było ich problem z czasem dotarło do mnie, że otoczenie wie, iż jestem lesbijką czy jest kobietą pod 1 dachem nie pozostawiało wątpliwości wydawało mi się, że to jest taka sensacja 5 minut potem każdy wraca do swoich problemów zajęć jak ktoś ma swoje życie będzie się ekscytował życie innych tak było 2010 lat temu, ale w obecnej rzeczywistości, gdy zapisuje te słowa Polska za sprawą polityków i kleru się zmieniła nie wiem czy tak jest na chwile i potem podążymy w kierunku, w którym podąża cywilizowany świat czy zabetonują my się na dłużej w tym absurdzie, jaki nastał pod koniec ubiegłego wieku nie mogłam uwierzyć prognozy, że na ring wrócą populiści konserwatyści, choć uważałam, że to jakieś wydumane z palca analizy wracam do 16 lat spędzonych z, a rodzice nie przepadali za nią, ale jak powiedziała pewna znajoma dziennikarka przecież kochają to nie opuszczaj tak się stało zawsze mogłam na nich liczyć oni na mnie nigdy jednak przez te lata nie padło słowo lesbijka nigdy oficjalnie nie mówiłam o, a czy to moja partnerka ani mama ani ojciec nie zadali wprost takiego pytania o tym się po prostu nie mówiło byłyśmy związkiem partnerskim, choć większość obowiązków spoczywała na mnie włącznie z pilnowaniem domowych finansów w jakąś wspólną kasę i nawet wspólne konto bankowe 2 ostatnie samochody, które kupiłam też miały zarejestrowane 2 współwłaścicielki, żebyśmy skromnie, ale na wszystko co niezbędne starczało nam pieniędzy w 2005 roku znalazłam informację o Akademii tolerancji tygodniowym spotkaniu dla kobiet działających będzie o losach fundowane organizowany przez krakowską SKO zgłosiłam się zostałam zakwalifikowana było nas ponad 20 Heather by chama katoliczki ateński różnym kolorze skóry okazało się, że jestem w tej grupie najstarsza to tam po raz pierwszy głośno przed publicznością mówiłam o sobie jestem lesbijką miałam 45 lat nie pamiętam, gdzie znalazłam Ano ani Laszuk, że przygotowuje książkę o lesbijkach szuka do niej bohaterek wcześniej znałam tylko jej głos z Radia jako prowadząca komentarze w TOK FM, a nie była znakomita podczas rozmowy z grywała nasze wspomnienia dyktafon bardzo się lubiłyśmy Ania pamiętam, że spotykałyśmy się później w jakimś klubie na warszawskiej Pradze była też na warszawskiej premierze książki dziewczyny wyjście z szafy jako jedna z jej bohaterek, gdy radę jakoś tak latem zabrakło ani czułam, że dzieje się coś złego 2 tygodnie przed śmiercią obawy potwierdziła wspólna znajoma powiedziała tylko, że jest z Anią bardzo źle zmarła w październiku z, a przeżyłyśmy kawał dobrego życia nie miałyśmy kryzysu nie uczyłyśmy się nie zdradzały my można powiedzieć wzorcowa para moje uczucie zaczęło jednak wygasać powodu wiele z moją aktualną partnerką jesteśmy razem od ponad 10 lat poznałyśmy się ogłoszenia, ale tym razem internetowego no cóż minęło wiele lat od towarzyskich anonsów w relaksie nosimy to samo imię jesteśmy dojrzałe z bagażem życiowych doświadczeń z naszym wspólnym życiu bywały trudne chwile ona lubiła coraz bardziej lubi spokój ja w poszukiwaniu nowych wyzwań zatraca się w pracy lub działalności społecznej nasz związek trwa i mam nadzieję, że tak zostanie już do końca naszych dni nie będę opisywać jest dobrze osiągnęłam stan, w którym zawsze marzyłam starzeje się u boku kobiety, którą kocham, która wyznaje podobne wartości jest wrażliwa uczciwa odpowiedzialna lubi porządek kocha zwierzęta wzrusza się, słuchając dobrej muzyki oglądając wartościowy film czyta książki ma wady ja też ma wady dobrze nam ze sobą chciałabym byśmy zawarły, choć związek partnerski, bo z małżeństwem na pewno za naszego życia już się nie uda słuchają państwo jednego z kilkunastu pamiętników wszystkie dostępne są w publikacji pamiętniki osób LGBTQI plus mała antologia do pobrania na stronie fundacji imienia i Rysia była w Warszawie za darmo partnerem cyklu jest radio TOK FM teraz wrócę do kilku tematów, których nie ujęła, opisując życie pisanie pod koniec lat osiemdziesiątych zaczęła się moja przygoda z dziennikarstwem trwała ponad ćwierć wieku na początku wciąż pamiętałam, że nie mam talentu do pisania szybko okazało się jednak, że to zatem Piła polonistka było w dziennikarstwie moim największym atutem umiejętność tworzenia krótkich analitycznych tekstów dowcipne trafne błędy pracę w prywatnym lokalnym tygodniku była specyficzna, a od początku trzeba było robić wszystko pisać pstrykać zdjęcia łamać strony robić korektę tekstów wystawiać faktury za ogłoszenia na początku zachłysnęła się tą robotą po 6 jałowych latach wreszcie robiłam coś co sprawiało frajdę cały czas byłem w ruchu poznałam nowych ludzi uczyłam pisałam jak szalona nie zwracałam uwagi, że jestem wykorzystywana przez właścicieli, że oni zbijają kasę, bo dzięki moim tekstom nakład gazety rośnie mnie profity omijały pozostawała radość tworzenia i uznanie Czytelników lokalny dziennikarz musi pisać o wszystkim najlepiej szło mi patrzenie władzy na ręce znała moje miasto ludzi, którzy nim rządzili na wylot nigdy nie bałam się trudnych tematów nikogo nie oszczędzała, gdy widziałam nepotyzm nieuczciwość nieuctwa lekceważenie innych będąc w pogardzie danej mniejszości stawała w obronie jeszcze słabszych bezbronnych nie próbowano mnie kupić, bo miał opinię nieprzekupny jej ludzie szli do mnie z trudnymi tematami beznadziejnym sprawami, gdy już nie widzieli znikąd ratunku śmiałam się, że odwala robotę, którą kiedyś wykonywał komitet PZPR Kongres kobiet nigdy nie należałam do partii politycznej ani na dłużej do organizacji społecznej wszystko do czasu w 2008 roku odbył się w Warszawie pierwszy Kongres kobiet byłam zaskoczona widząc, jaki tłum kobiet ciągnie do sali Kongresowej w holu długie kolejki po odbiór identyfikatorów potem pełna Kongresowa nagle znalazłam się świecie samych kobiet świecie spójnym i przyjaznym w moim chroniącym się ku katolickiemu konserwatyzm mówi miasteczko czułam się coraz bardziej wyobcowany i to nie za sprawą mojej orientacji, ale za sprawą matek ciągnących dzieci do kościoła pielęgniarek sprzeciwiających się aborcji do dwunastego tygodnia ciąży nauczycielek, które tylko szeptem zaufanym towarzystwie mówiły, że religia w szkole jest de wtedy w Kongresowej okazało się, że kobiet o podobnym jak mój światopoglądzie wrażliwości determinacji są tysiące szybko przestała do Kongresu kobiet trochę nie pasowała do pierwotnej koncepcji, która zakładała jednoczenie aktywistek najpierw z miast wojewódzkich jednak entuzjazmu powiatowych miasteczek nie warto było zgubić, tak więc zaczęłam chłonąć feministyczną perspektywę postrzegania świata, która tylko dopełniała to co już realizowałam w swoim życiu Kongres wyzwolił we mnie społeczną aktywność i podnieść poczucie wartości na koniec dzięki Kongresowi pracuje jako urzędniczka samorządowa do spraw równego traktowania, gdy pierwszą ministra do spraw równego traktowania została jak Nowacka miała nadzieję, że to pójdzie dalej iść za jakiś czas w każdym powiecie będzie obsadzone takie stanowisko potrzeba pójścia tą drogą była widoczna gołym okiem bardzo się pomyliłam w skali kraju jest mało garstka, a tam, gdzie nastaje PiS likwiduje tę funkcję coming out po raz pierwszy jak wspominałam dokonałem coming outu w wieku 23 lat przed koleżanką ze studiów od tego czasu kominka towarzyszy mi całe życie dokonuje go wciąż odnowa lub zastanawiam się czy mam powinnam muszę się gwałtowanie problem jest wielopoziomowy złożony nie oczywisty w pracy w życiu codziennym w relacjach z obcymi myślę o tym, że jestem lesbijką żyjemy na tej samej ziemi oddychamy tym samym powietrzem musimy pić jeść, żeby przeżyć, ale też zarabiać pieniądze odprowadzać składki do ZUS i pamiętać, kiedy kończy się ubezpieczenie samochodu codzienne powierzchowne relacje nie wymagają auto zwalnia się ani zastanawiania nad własnymi reakcjami nad tym jak postrzegają mnie inni jak ja jestem moja orientacja jest moją sprawą, gdy do dentysty moja orientacja jest moją sprawą, kiedy idę do ginekologa powinna mu jej powiedzieć, że nie rodziłam dzieci, ale też, że nie współżyje z mężczyzną i przebadaniu proszę uważność muszę się odnieść do mojej orientacji, choć to nie jest komfortowe, gdy wchodzę w relacje pozazawodowe w pewnym momencie zaczynam się zastanawiać czy będę się autowy, acz wszystko zależy od kontekstu w redakcji, w której przepracowała 27 lat szybko połapali się, że jestem Les, a to za sprawą mówi nie roztropności pomyliłam dyskietki i zostawiłam szefowi nie te z bieżącymi tekstami gazety, ale opowiadaniami do inaczej moja orientacja jako dziennikarki nie była problemem, bo byłam kurą znoszącą złote jaja szefowie jednocześnie koledzy szybko zadbali by ciekawostka na temat mojej orientacji dotarła do znajomych potem to się rozchodziło lotem błyskawicy można powiedzieć, że w moim miasteczku, kto chciał to wiedział w 2009 roku wydarzyło się jednak coś co zaważyło na moim dalszym życiu po moim krytycznym i chyba dość złośliwym tekście w Gazecie na temat miejskich władz zareagował radny po wiceprzewodniczący rady miejskiej alkoholik który, gdy w nocy się napił otwierał komputery i wrzucał teksty napisał o mnie, że w tempie władze, bo sama jako lesbijka nigdy nie będę mogła tej władzy sięgnąć nikt nie wybierze nawet na radną na koniec dodał trzeba myśleć głową, a nie jajnikami całe miasteczko skrupulatnie przeczytało tekst radnego moi szefowie skwitowali wzruszeniem ramion aż dziw, że dopiero teraz ktoś coś takiego zrobił był piątek szliśmy na jakąś redakcyjną imprezę, zanim wypiłam zaczęłam się bawić zadzwoniłam do ani Laszuk Ania powiedziała tylko poczekaj to jest temat, ale nie na jutro tylko na poniedziałek w poniedziałek informację o radnym, który ujawnił orientację seksualną lokalnej dziennikarki pierwsze podało TOK FM potem do miasteczka ściągnęły regionalne ogólnopolskie media biały jak ściana radny przepytywany w światłach kamer butnie i bełkotliwie coś tłumaczył po wyrzuciła go z partii, ale koledzy kolesie pozostawili na funkcji wiceprzewodniczącego rady miejskiej w dwudziestej drugiej 30 wyłączyła telefon, bo po emisji informacji TVP 2 z Polski dzwonili znajomi ze słowami wsparcia ja potrzebowałam ochłonąć po pełnym emocji dniu nie pamiętam czy to w ten pamiętny poniedziałek czy dzień później jeden z bloków przedpołudniowych komentarzy TOK FM był poświęcony mojej sprawie pamięta, że Ania poprosiła o komentarze polityków m.in. ówczesnego posła po Janusza Palikota i wiedziałam wcześniej, że w radiu o określonej godzinie pojawi się temat zaprosiła do siebie rodziców wspólnie wysłuchaliśmy komentarzy tak odbył się mój coming out przed rodzicami miałam 49 lat rodzice cieszyli się, że wyszłam z tej sprawy starczą gratulowali okazała się taka twarda junta tego wydarzenia okazała się tragiczna w następnym roku były kolejne wybory samorządowe radny jak zwykle ubiegał się mandat jatka, jaką urządził nie spodobała się wyborcom bardzo nikła liczba osób głosowała na niego nie zdobył mandatu załamał się ponoć mocno pił zmarł pod płotem swojego domu w stanie upojenia alkoholowego i koledzy próbowali jeszcze dedykować mu jakiś turniej piłkarski czy inną miejską imprezę sportową udało się to zablokować atmosfera obecnie jest taka, że być może jeszcze ufundują pomnik albo zostanie patronem jakiejś ulicy opisałem szczegółowo tamte wydarzenie, choć niechętnie wracam do tego wspomnienia przeraża mnie świadomość, że istnieją ludzie, których kompletnie nie interesuje to jak bardzo mogą kogoś skrzywdzić doprowadzić do tragedii, gdyby miała inny charakter inny bagaż doświadczeń po wybryku radnego mogą się załamać prowadzić finału klub targnąć na życie polityka paskudny tekst radnego wyzwolił pewną myśl, a czemu niby nie mogłabym być radną jako dziennikarka nie wyobrażam sobie łączenia tych 2 funkcji, ale przecież nie musi być całe życie dziennikarką pojedynczy radny nic nie może niewiele znaczy jeśli chce się coś zmienić trzeba iść na całość trzeba zostać prezydentką byłam znana zdała problemy życie miasta byłam aktywna społecznie organizowała lokalne kongresy kobiet nigdy nie należałam do żadnej partii no i nie było na mnie haka jedyny oręż, jakim była moja orientacja został wytrącony z rąk oponentów wszyscy już się nie dowiedzieli i przy okazji nauczyli, że przynajmniej głośno nie należy o nich mówić, bo może się też skończyć i tak postanowiłam spadać wysokiego konia w 2014 roku wystartowałam w wyborach samorządowych na fotel prezydenta miasta miała 54 lata byłam w gronie pretendentów do prezydenckiego fotela jedyną kandydatką w pierwszej fazie kampanii nie traktowano niepoważne starzy partyjni wyjadacze byli przekonani, że dziennikarka lesbijka jest bez szans, gdy weszłam do drugiej tury wyborów, pokonując 4 kandydatów w tym urzędującego od 8 lat prezydenta sytuacja uległa radykalnej zmianie moim kontrkandydatem stał się ówczesny poseł PiS dał się debaty ze mną debaty zatem nie była za to 2 tygodnie dzielące głosowania były koszmarne dla niego przegrana z lokalną lesbijkom była końcem politycznej kariery w PiS rzucono, więc wszystkie możliwe siły środki by mnie pokonać po domach chodzili pisowscy agitatorzy, którzy tłumaczyli ludziom, że prezydentem miasta nie może być lesbijka w konwencji wyborczej kandydata PiS wziął udział Jarosław Kaczyński, który ponoć wystąpieniu poświęcił mi 2 zdania mówiąc o moich specyficznych skłonnościach sponsor kontrkandydata opłacił koncert Alicji Majewskiej i Korcza w kościele wnusiu ja bym może zagłosowała na tą panią, ale ksiądz powiedział, że nie przyjdzie na mój pogrzeb jak będę na nią głosować tak opowiadała mi znajoma tajnikach negatywnej kampanii wobec mojej osoby z wyborczą niedzielę w kościołach przynajmniej niektórych padały wprost słowa o tym na kogo głosować straszenie moją osobą niewiele, ale jednak przegrałem nie było mi żal, że przegrałam było mi żal mojego miasta, że straciło szansę darmowej promocji wybicia się do nielicznej grupki miast progresywnych odpartyjnienia stanowisk realizacji strategicznych celów przedstawionych w moim programie wyborczym najbardziej uczniów szkół niemających szans na nowoczesną rzetelną edukację i każdy dzień mojego życia potwierdza, że mam takie same prawa jak pozostałe 95% społeczeństwa nie pozwolę sobie odebrać całe moje życie to świadectwo zmagań o godność szacunek wobec tego co robi jak żyje udało mi się żyć wg własnych reguł i mieć poczucie, że jestem wolnym człowiekiem raczej, bo człowiek to pojęcie abstrakcyjne wolną kobietą czas na zakończenie tego pamiętnika chciałabym móc dalej pracować jako przyszła emerytka mam też plany na własną działalność taką by nie umrzeć z głodu na zusowskich zasiłku polityka jest strasznie wciągająca, ale już wiem, że będę się trzymała od niej z daleka był jednak zapędziła poskromi mnie moja partnerka nie wiem co z działalnością społeczną sytuacja w kraju nie daje powodów by z radością satysfakcją podsumować dotychczasowe życie i lata rządów PiS, a zwłaszcza ostatni rok dają dowód klęski wolnościowych haseł wizji tolerancyjnego otwartego kraju 3 dekady pracy zostały zaprzepaszczone mam tu na myśli również moje osobiste zaangażowanie i zmagania w czasie pracy w Gazecie edukowanie Czytelników i Czytelniczek ludzie nie chcą być lepsi mądrzejsi rozumieć cieszyć wolnością ludzka niepohamowana chciwość niszczy wszystko i wciąż potrzebny jest wróg na tle, którego mogą czuć się lepszymi nawet jeśli jest całkiem odwrotnie geje lesbijki idealnie wpisują się wizerunek wrogów, bo są nie tylko inni, ale też nie potrafią walczyć na kije kamienie skoro w 2020 roku doszliśmy do takiego stanu to znaczy, że Polska na drodze do demokracji nowoczesnego europejskiego kraju poległa pewnie sytuacja, kiedy się odmieni, ale już bez mojego zaangażowania, a być może w ogóle beze mnie czytała Ewa Telega my słuchaliśmy pomnika była nie być potem pamiętnik lesbijki z powiatowego miasteczka, które w całości dostępny w antologii pt. pamiętniki osób LGBTQI plus mała antologia do pobrania ze strony fundacji nie, żeby nam za darmo czytała Ewa Telega, a jutro, czyli sobota mocna sobota będą 2 pamiętniki 1 pierwszy pamiętam z małego miasteczka autora, który miał 27 lat Wielkopolska jest jedynym pamiętnik, który właśnie nie został opublikowany w antologii do pobrania ze strony fundacji ja się byle jest to pamiętnik, który ukaże wydawnictwo Karakter nawiasem listy od roku, więc jedyna możliwość tylko wcześnie usłyszeć czyta Krzysztof Ogłoza oraz drugi pamięta również trocin biednym będzie to autobiografia fragmenty pt. gdyby mama wiedziała autorem Maksem opieka urodzony 1003. roku w Siedlcach dziś mieszka w Warszawie 28 lat jego pełne te zapisy tego kraju pamiętnika był pan 50 stron byliśmy z poziomu tej selekcję skróty zapraszamy do pobrania całej książki na stronie wiadomo, które jakiemuś państwu często to tyle na dzisiaj, bo bardzo miło czekam na odzew jak zawsze bardzo lubi dostawać od państwa wiadomości od wiadomości raz jesteśmy w ciąży szmaty, a sam prowadzę audycję raper państwo też ciekawe no tak nasza audycja dobiegła końca, ale że znowu słyszymy od bardzo bardzo późnej godzinie dobranoc zależność ustaw pamiętniki osób LGBTQ i plus współ organizatorzy projektu Fundacja imienia Henryka była w Warszawie Instytut stosowanych nauk społecznych Uniwersytetu Warszawskiego pomysł produkcja nocnych audycji Katarzyna Szustow realizacja studio plac redakcja skróty Katarzyna Dudzińska Łukasz Mikołajewski wszystkie pamiętniki do odsłuchania na wwwtokfmkropkepl Kosznik pamiętniki partnerem cyklu jest radio TOK FM Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PAMIĘTNIKI LGBTQIA+

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA