REKLAMA

Czym szkoły karmią dzieci w pandemii?

Niedzielny obiad
Data emisji:
2021-12-12 12:20
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
14:13 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
niedzielny obiad w niedzielnym magazynie Radia TOK FM Przemysław Iwańczyk kłaniam się państwu naszym gościem jest Agata Gwiazdowski szef kuchni także właścicielka firmy cateringowej obsługującej żłobki przedszkola szkoły uczestniczka pierwszej polskiej edycji programu Helskie kiczem dzień dobry pani Agato dzień dobry bardzo miło mi temat naszego dzisiejszego spotkania dotyczy tego jak w pandemii wygląda żywienie w placówkach, o których wspominaliśmy wielokrotnie na naszych Rozwiń » antenach, o czym pani zajmuje się zawodowo, więc w szkołach żłobkach i przedszkolach do państw także w mediach społecznościowych wiele innych osób porusza problem, że w tej chwili wygląda to to bardzo źle tak jeśli chodzi o te wartości odżywcze proponowanych dzieciom młodzieży dań jak ja generalnie pandemia wiele w tej kwestii zmieniło zmieniła wydaje mi się, że wszystko, a ja sobie wszystko co w mojej mocy, żeby utrzymać ten sam poziom jak sprzed pandemii, ale niestety życie nas zaskakuje codziennie codziennie coś się zmienia, a począwszy od bardzo wtedy ogromną trudność, że z placówkami co oznacza 1 placówkę dzisiaj kwarantannę za chwilę kolejna 1 grupa wraca my tutaj parę dzieci to jest jeden z głównych problemów następnie z pracownikami innej ogromna rotacja w związku z pandemią oraz z dostępnością punktów taki jest to odrobinę odczuwalne i nic pewnego rodzaju różnice proszę wiedzieć co jest powodowane tylko wyłącznie nie wiem w tym aspektem gospodarczym, czyli wiele firm zajmujących się żywieniem przeżywa kłopoty wywołane pandemią nie wiem szalejąca inflacja też temu przyczynia czy też powody są czysto logistyczną, których pani przed chwilą powiedział i jedno i drugie myślę, że jest tylko i komunikacji tego wszystkiego, czyli gospodarcza część pluska logistyka sprawia, że pandemia nie za dobrze nas wpływa no dobrze to proszę dzieci np. nie wiem proszę opowiedzieć jak wygląda i wybranej nie, odwołując się do konkretu placówki takie jak żłobek przedszkole i szkoła w tej chwili to zmienia ono zmieniło się jeśli chodzi o oto co co dzieciaki dostają do jedzenia przede wszystkim musimy pamiętać o tym, że galopująca inflacja to jak ona szybko rośnie dotyka ona wszystkich składowych, które jest zbudowana moja firma kateringowa żywność energia paliwa i praca ludzka to wszystko tak diametralnie ilość rośnie w skali miesiąca na miesiąc widzimy swoją wspólniczką patrzy mamą jak szybko rosną rachunki jak okazuje się, że DG kg daczy cena w hurcie piersi kurczaka kukurydzianego będzie kupowało się gdzieś około 1517zł dzisiaj nie możemy się zatrzymać na 28 co oznacza, że moja marża jak to powiedział ostatnio mój mąż zastanów się czy przypadkiem niemal zerowej marży, bo to już naprawdę na granicy, czyli przede wszystkim żywność ona wskoczyła bardzo do góry nasz sektor, który obsługujemy sektorem prywatnym dowozimy katering do placówek ten też łupkową przedszkolną szkolnych to wozimy samochodami samochodami, za które paliwo jest naprawdę naprawdę zdecydowanie droższe niż było jak zaczynałam pracować i budować firma, a dodatkowo jeszcze energia gdzieś to wszystko musi być wyprodukowane, więc jak wygląda składowa takiego ten dla takiego po ich pożywienia per dziecko dziecko płaci czy rodzice dziecka płacą za stawkę dzienną wyżywienia bardzo różnie w 1 placówce będzie więcej drugi mniej wszystko zależy od preferencji Dyrekcji placówki jak i rodziców no tutaj pojawiają się największe schody są to będzie na jakich warunkach, bo przy aktualnych bywa bardzo różnie nie tak dawno kilkanaście dni temu na naszym portalu tokfm PL ukazała się do wręcz trzeba nie wiem relacja, która w domach bardzo dramatyczne tony jest to tytuł również wołowiny dzieci od września jest zbyt droga i w ten oto sposób dyrektorzy bydgoskich akurat placówek oświatowych tłumaczą, że właściwie niemożliwe jest karmić dzieci za za nawet 4zł 4zł dzienny dziennie jak wyglądają też te stawki pani o tym opowiedzieć proszę tylko pamiętać, że obsługuje sektor po pierwsze, prywatne, a po drugie, obsługuje sektor warszawski, więc trochę też będzie inaczej wyglądać tak ale gdy ktoś rzuci nam dodatkowe światło na to jak różnią się ceny jak choćby między miastami w Polsce jasne, kto wymaga bardzo bardzo różnie, bo też wydaje mi się jak zaczynałam współpracować z placówkami oczekiwania rodziców były wysokie dzisiaj świadomość szczególnie chyba w tej pandemii jest jeszcze większa siedzimy w domach staramy się edukować kształcić i stawiamy na zdrowie, więc wymagania do mnie jako firmy kateringowej są moim zdaniem 10× większe, a pieniądze za to niechętnie się zmieniają na większe, czyli w dziennym w żywieniu jest to śniadanie drugie śniadanie zupa plus drugie danie czasem 1 podwieczorek czasem są to dla podwieczorek ski, a wszystko waha się w granicach 161550 to 1850 z dietami różnymi jest to zdecydowanie za mało tak jak wspomniałem wcześniej na granicy opłacalności co oznacza dietami różnymi chodzi o nie niewolę nietolerancję pokarmową niektórych podopieczny bazarek placu placówek nie wiem czy świadomość, że słów dostosowujemy się do wszystkich wymagań placówki jak i preferencji dziecka oraz nietolerancji tak jak pan wspomniał czy alergii pokarmowych wykluczone w naszych dietach cud tylko jest potrzeba, czyli bezglutenowe bez laktozy bez mleczne wegetariańskie wegańskie, ale też bez jajka nisko fruktozą owe bez marchewki bestsellera mogłabym tak jeszcze bardzo bardzo długo wymieniać są też dzieci z licznymi wykroczeniami łączącymi ita ETA dieta staje się bardzo specjalna bardzo określona bardzo też wymagająca co do produktu jak i ludzkiej pracy do złota jest znacząco wyższa od standardowej no pani kontaktuje się też nie wiem z prowadzącymi podobny charakter działalności i oni mają podobne spostrzeżenia co wreszcie jako grupa zamierzacie z tym zrobić, bo zdaje się, że wszyscy są na granicy takiej wydolności finansowej takiej wytrzymałości psychicznej jest naprawdę bardzo ciężko staramy się tak jak moi znajomi z branży z Wrocławia czy Poznaniem wziął szczerze jest bardzo ciężko zrobimy wszystko tak jak my nie za ich jakości, ale my jest okropnie i to oznacza, że od stycznia ja będę w podstawione pod bramką będę musiała podnieść cenę, bo nie widzę tutaj innego rozwiązania chce traktować dzieci z ogromnym szacunkiem ogromnym szacunkiem do jedzenia stawiamy na jakość i na preferencje placówek no ale w tych kwotach jest niewykonalne czasem rozmawialiśmy nie 10 miesięcy temu jeśli dobrze pamiętam Wars sygnalizowała pani jeszcze inny problem, który jest konsekwencją pandemii mianowicie też taki, że to panią też dobrze pamiętam dotknęło konsekwencje tego te zdrowotne covidu również te powodują pewne pewne zmiany, aby lub przynajmniej wymaga wymuszają te zmiany jeśli chodzi o dostarczanie pożywienia do placówek publicznych tak to prawda to jak wygląda dzisiaj proces dostarczania jedzenia to poza tym, że jest to stawka żywieniowa wydaje nam się z perspektywy rodzica, gdyż też jestem rodzicem, że jest to płaca za jedzenie tak naprawdę nie płacę za jedzenie to jest jedzenie plus cała logistyka energia dostawa plus tak jak pan redaktor wspomniał cała covidowa dezynfekcję te pojemniki, w których jest wszystko wożone muszą być one dwukrotnie dezynfekowane poza tym, że były standardowo z racji sanepidu to teraz są 2× częściej rano po południu i wieczorem ta kontrola pracownika patrzy na covid jest naprawdę jeszcze bardziej restrykcyjna no też są koszty to rośnie i to wszystko rośnie bardzo pani na myśli mówiąc o tej kontroli to oznacza, że mój pracownik zawsze musi mieć maseczkę zawsze musi mieć płyn nie wchodzimy do placówek przestrzegamy wszelkiego rodzaju Abbey zabezpieczeń przeciwko covidowych to jest dalej w tej 1 kwocie to dalej musi się opłacić 1 dziennym w żywieniu dziecka jest jeszcze 1 historia wielu tych, którzy przygotowują katering, bo słyszałem takich przypadkach straciły węch stracił smak co co jeśli chodzi o stronę kulinarną pani tu doskonale wie jest Zofia właściwie to doskonała jazda doskonale pamiętam jak rok temu straciłam smak i będą właśnie chciałbym państwu historyczna miała takie jak rok temu w grudniu straciłam węch smak po 2 tygodniach wróciłam z kwarantanny zdrowa przynajmniej 8 na papierze zdrowa wróciła do pracy, a moje pracownice z niej wróciły stwierdzając, że jestem bez użyteczną szefową nie potrafię racjonalnie klecić żadnego zdania nie potrafi wydać żadnej komendy, ponieważ mój mózg kompletnie się wyłączył a tym bardziej ja niczego nie czuje czy ona ta zupa pomidorowa ogórkowa to wydawało mi się to wtedy liczba pierwsze czarne no żadne na szczęście moich kucharze nie dotknął ten problem, ale współczuję każdemu kucharzowi po fachu, który ma do czynienia z siedzeniem czy restauracji czy w placówkach oświatowych czy umów gotujemy w domu jako rodzice czy rodzina bardzo współczuję każdemu, kto nie jest w stanie odczytać ani smaku ani węchu mój tata boryka się z tym problemem to dziś mija rok dobrze jeszcze jedna z 1 rzecz panią zapytam bo, że abstrahując od placówek oświatowych generalnie mamy do czynienia z wysypem firm kateringowych, które proponują różnego rodzaju dom nie tylko dla placówek dalej dla indywidualnych odbiorców dostawy jedzenia pani im myślała kiedyś nad tym, jaka jest jakość tego tej tej tej oferty tego co każdy, kto się na to zdecyduje dostaje pod drzwi mam nadzieję, że świadczą wysokiej jakości usługi, bo tak się też reklamują, ale jeżeli dostajemy jedzenie o godzinie szóstej rano pod drzwiami on musiał być wcześniej zapakowane wcześniej zapakowana to znaczy, że kiedyś musiało być wcześniej zrobione to znaczy, że musiałby zrobić co najmniej 1 dzień wcześniej no, czyli ta jakość już spada nam 1 dzień, a przechowywanie pakowanie i przewożenie dodatkowo osłabia nam jakość naszego pożywienia, a my jako odbiorca odgrywamy jeszcze te posiłki, więc wydaje się, że każdy z nas jako odbiorca cateringu pudełkowego powinien się zastanowić czy taka wygoda jest faktycznie możemy dlatego to panią zapytałem, bo był, bo wielu kojarzy ten rodzaj działalności, którą pani uprawia tak to tak to nazwę firmy kateringowe nikt dla odbiorców indywidualnych, ale to nie ma jedno z drugim nic wspólnego prawdę nie robimy tylko mienie to niema nic wspólnego katering żłobkowe przedszkolne szkolne, czyli to czy miała się zajmuje to zupełnie innego rodzaju jedzenia my dostarczamy posiłki do dużych odbiorców do placówek, które odbierają od nas posiłki zapakowane w czarne duże boksy są zapakowane posiłki zbiorczą nie jednorazowych pojemnikach indywidualnych dla każdego odbiorcy, chociaż przy okresie epidemii takiej głębokiej faktycznie pakowaliśmy wszystko oddzielnie co było upiorne dla naszych dla naszej planety dla naszych koszów na śmieci o jej to była zgroza, ale to jest ta różnica my obsługujemy duże miejsca nie osoby indywidualne co oznacza, że produkujemy zdecydowanie mniej śmieci się dziękuję pani bardzo za rozmowę jak zwykle bardzo istotną z punktu widzenia od tego co co nasze dzieci jedzą w szkołach żłobkach przedszkolach, ale także żydowska dziś wystąpiła w naszym niedzielnym obiedzie kłaniam się pani wszystkiego najlepszego życzy wszystkiego dobrego bardzo dziękuję naszych słuchaczy zaproszone informacji Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: NIEDZIELNY OBIAD

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA