REKLAMA

Czy to słuszne, że inflacji boimy się bardziej niż konfliktu z Unią Europejską? I Polaków ucieczka z rynku pracy

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2021-12-13 19:40
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 03:24 min.
Udostępnij:

"Jak zacząć biznes" - to pytanie, odpowiedzi na które poszukuje w Polsce więcej osób, niż na pytanie "jak znaleźć pracę". To zapewne efekt "rynku pracownika", ale może też początek ucieczki z rynku pracy osób, wykonujących najcięższą i zarazem najgorzej płatną pracę. Ważnych wskazówek dla pracodawców jest zresztą w dzisiejszym rankingu Hirscha więcej, podobnie jak bardzo ciekawych zestawień. Tylko pieniędzy z UE jak nie było tak nie ma, i nie wiadomo kiedy będą.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry jest poniedziałek 13grudnia 2020 pierwszego roku 13 grudnia jak pamiętny dzień, ale tym razem znów nie będzie nic historia będzie dużo o teraźniejszości tej bardzo bliskiej przyszłości o ostatnim tygodniu czas na kolejną odsłonę cotygodniowego podsumowania roku jeśli nazywam Rafał Hirsch ten podcast cotygodniowe podsumowanie roku, w którym co tydzień opowiada o 10 najciekawszych moim zdaniem wydarzeniach związanych z gospodarką zarówno krajową, jaki to Rozwiń » globalną, bo jedna z2 jest oczywiście połączone te wydarzenia są uszeregowane kolejno od miejsca dziesiątego miejsca pierwszego, czyli robi się z tego taka, jakby troszeczkę nieoficjalna gospodarcza lista przebojów, ale w tym tygodniu na miejscu dziesiątym zaczynamy od najnowszych informacji dotyczących naszego rynku pracy, bo tam się naprawdę niesamowite rzeczy dzieją cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnasty tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mobilnej w Otóż okazuje się, że zdaniem ministerstwa pracy, chociaż ministerstwo teraz już tak nazywa ministerstwo rodziny i polityki społecznej zdaje się z tego co dobrze kojarzy w każdym razie to ministerstwo, które zajmuje się rynkiem pracy poinformowało, że stopa bezrobocia w Polsce w listopadzie spadła z 5,5% do 54% to jest ta stopa bezrobocia taka oficjalna, czyli liczone na podstawie tego jak dużo ludzi jest zarejestrowanych w urzędach pracy, czyli to się dokładnie pokrywa z tym co faktycznie mamy w gospodarce, ponieważ te badania prowadzone wg narzędzi międzynarodowej organizacji pracy takie porównywalne międzynarodowe pokazują nam stopy bezrobocia w zupełnie innym miejscu na niższym poziomie co sugeruje, że część z tych, którzy są zarejestrowani jako bezrobotni tak naprawdę mają pracy korzy pewnie nieoficjalną, ale te dane, które co miesiąc dostajemy z rządu te są interesujące przede wszystkim ze względu na to, że one tworzą tak już bardzo długi tak tak bardzo długi cykl tak bardzo długi szereg danych prawda, więc możemy porównywać z przez przeszły mi okresami i w bardzo ciekawe właśnie jest to, że zazwyczaj jest to, aby ta oficjalna stopa bezrobocia w listopadzie rośnie, bo sezonowo wtedy już oczywiście jesteśmy już dawno za szczytem prac w rolnictwie już zmniejsza się sezonowo aktywność w sektorze budowlanym najczęściej, zwłaszcza jak się dość szybko rozpocznie zima i to się przekłada jakoś tam zawsze na wzrosty te takie zimowe wzrost bezrobocia prawda wiadomo, że zawsze wlecze jest najmniejsza w zimie największej i to się powtarza co roku natomiast dla i dlatego w listopadzie zazwyczaj stopa bezrobocia rośnie natomiast tym razem w listopadzie spadła wprawdzie minimalnie 1, ale jednak ostatni raz listopadowy spadek bezrobocia w takiej też minimalnej skali mieliśmy w 2017 roku wcześniej mieliśmy też 2006 roku się generalnie raz na kilka lat tylko zdarza, więc można to traktować jako wydarzenie takie z pewnym sensie gości nadzwyczajne pod koniec listopada w urzędach pracy zarejestrowanych było 900 000 dokładnie 9100 osób bezrobotnych to jest o ponad 10 000 mniej niż miesiąc wcześniej no i o ponad 125 000 mniej niż rok wcześniej, ale to porównanie rok do roku wiadomo, że trzeba to uwzględniać to, że rok temu mieliśmy jeszcze lockdowny w listopadzie ze względu na covid 19 na poza tym mamy za sobą rok w czasie, którego gospodarka rosła o ponad 5%, więc siłą rzeczy nowe miejsca pracy też musiały powstawać dlatego jest ich aż o ponad 125 000 więcej niż rok wcześniej generalnie także inne dane sugerują, że robi się dość duże ciśnienie na rynku pracy to znaczy coraz bardziej brakuje pracowników znowu coraz, więc coraz bardziej przedsiębiorcy przedsiębiorstwa generalnie tych pracowników poszukują wg najnowszego raportu firmy Grant Thornton firmy element w listopadzie na portalach rekrutacyjnych opublikował na łącznie około 308 000 nowych ofert pracy to jest 58% więcej niż rok temu tutaj też oczywiście to nie jest miarodajny ze względu na pandemię, ale więcej chyba mówić, że ta liczba jest też o 15% większa niż liczba ofert z listopada 2019 roku, więc jeszcze sprzed pandemii wtedy tych nowych ofert było 267 000 teraz 308 000, więc widać, że gospodarka potrzebuje nowych ludzi jest ich zdecydowanie za mało w tym momencie na rynku pracy największy przyrost popytu wg Grant Thornton dotyczą zawodów prawniczych to jest wzrost 116% rok do roku i specjalistów związanych z zarządzaniem ludźmi, czyli tzw. HRM Human Resources to jest wzrost 101% rok do roku i największy popyt widać w Krakowie Warszawie najmniejszy w Poznaniu w Katowicach nie znaczy, że najmniejszy w Polsce w Poznaniu w Katowicach po prostu w tym raporcie bierze się pod uwagę tylko największe miasta podejrzewam, że w Poznaniu w Katowicach ten popyt i tak jest większy niż np. no nie w latarni nad Sanem np. atakiem miejscowość w Bieszczadach poleca, chociaż może niekoniecznie w grudniu no, więc tak to wygląda bardzo interesująco moim zdaniem to co się dzieje na polskim rynku pracy w tym momencie znów jest zbyt mało ludzi w stosunku do potrzeb to miejsce dziesiąt oraz siódme miejsce dziewiąte jak na dziewiątym miejscu w tym tygodniu najnowszy raport dotyczący wysokości naszego długu publicznego zadłużenie publiczne to jest taka dyscyplina, którą wielu Polaków się interesuje niektórzy nawet ekscytują ci, którzy ekscytują zwykle twierdzą, że ten dług jest zbyt duży i że doprowadzi nas kiedyś do katastrofy w każdym razie po trzecim kwartale dług publiczny Polski sięga albo są 2 liczby do wyboru to jest też interesujące w tym w tym zagadnieniu albo bilion 160 000 000 000zł jeśli doliczymy po polsku, czyli zgodnie z ustawą albo bilion 420 000 000 000zł, gdy jest liczony wg zasad unijnych oby ten dług jest wyliczany przez Ministerstwo Finansów na obydwa sposoby, więc w 1 komunikacie mamy 12 liczbę co jest wygodne nie trzeba szukać różnica pomiędzy obydwoma osobami jest dość duża i jak łatwo policzyć sięga w tej chwili już około 260 000 000 000zł i to na 206 000 000 000 składa się zadłużenie znajdujące się w takich instytucjach, których krajowe reguły nie obowiązek nie obejmują tak wg krajowych zasad ten dług oczywiście istnieje, ale nie jest zaliczany do długu publicznego, ponieważ nie jest zaciągnięty przez rząd tylko przez jakieś inne instytucje, które de facto są przez rząd kontrolowane, ale nikt ich nie wpisał do ustawy dlatego można można udawać, że tego nie ma to są takie i takie instytucje jak np. krajowy fundusz drogowy albo fundusz przeciwdziałania covid 19 ten, który jest w BGK fundusz drogowy swoją drogą też z BGK albo Polski fundusz rozwoju to są instytucje, które tak jak fundusz drogowy od wielu lat zaciągają zobowiązania, żeby z tych pieniędzy finansować budowy dróg albo tak jak w przypadku funduszu związanego z covidem to są dość świeże zobowiązania głównie z ubiegłego roku, ale one też po narastają cały czas jeszcze w tym roku i związane są oczywiście z pandemią dzięki temu, że do tych funduszy jest przesunięta to działalność to dzięki temu budżet państwa np. może notować nadwyżki natomiast jak są podawane dane dotyczące całego długu publicznego no to wtedy to już nie jest tylko budżet tylko mamy szerszy obraz i dzięki temu ten obraz jest bardziej prawdziwe no, więc w porównaniu do drugiego kwartału dług publiczny ten szerzej brany pod uwagę, czyli ten wg metodologii unijnej potem krajowi to możemy sobie pominąć wszyscy widzą na pierwszy rzut oka żony jest taki troszeczkę oszukany on jest przecięty w ten sposób o to, żeby nie przekraczać tego konstytucyjnego poziomu 60% zadłużenia w stosunku do PKB nowa konstytucja tego zabrania prawda, więc skoro nie można zmienić zapisów konstytucji to zmienia się zapisy ustawy dotyczące tego jak liczyć dług publiczny dzięki temu on wygląda na mniejszy po prostu wg polskiej metodologii natomiast jeśli chodzi o ten dług liczony tak jak wszędzie Unii Europejskiej, czyli ten większy, czyli ten 1 000 40020 000 000 000zł to on w ciągu ostatniego kwartału w stosunku do drugiego kwartału urósł o 16 700 000 000zł i NATO złożyło się wzrost zadłużenia rządowego 8 000 000 400 i wzrost zadłużenia właśnie tego funduszu przeciwdziałania covid 19 w BGK o ponad 10 000 000 000zł, a z drugiej strony wysokość tego długu została pomniejszona czy też ograniczona nieco ponad 3 000 000 000zł w efekcie zakupu rządowych obligacji przez bankowy fundusz gwarancyjny no bo to się znosi, nazywając się na tuje tak z 1 strony to jest zobowiązanie rządu, ale z drugiej strony to zobowiązanie w rękach instytucji Państwowej więc, jakby jesteśmy twórcą i tworzywem jedną z dysku od strony finansowej troszeczkę bez sensu, więc akurat tej części długu rządowego, który i tak jest w rękach instytucji związanych z rządem się nie liczy po prostu, bo to nie jest dług wobec kogoś, kto jest na zewnątrz generalnie jednak kluczowe jest to, że w tym okresie, w którym ten dług urósł o 16 700 000 000zł Polski PKB urosło o 631 000 000 000zł tak polskie PKB po trzecim kwartale przekracza już 2,51 000 000zł, jakby ktoś nie wiedział, że sporo, więc w związku z tym, że PKB rosło jeszcze szybciej niż zadłużenie netto w efekcie wskaźnik długu publicznego do PKB spadł na koniec drugiego kwartału wynosił 574%, a teraz wynosi 566% PKB cały czas jesteśmy blisko tego poziomu 60%, ale jesteśmy poniżej więc, więc spełniamy ten warunek związany z zasadami fiskalnymi, które ta, która teoretycznie obowiązują ów Unii Europejskiej teoretycznie, bo cała masa państw, które są powyżej poziomu 60% i nic tak nie nie ma w związku z tym nic się dzieje nie ma żadnych konsekwencji zresztą bardzo dobrze, ponieważ jest to całkowicie sztuczny próg wymyślony nie wiadomo dlaczego akurat na tym poziomie i naprawdę nie ma żadnej różnicy pomiędzy gospodarką, która ma zadłużenie 57% gospodarki, która ma zadłużenie 67% po prostu twórcy Unii Europejskiej, kiedy zastanawiali się nad tym progiem zadłużenia musieli tam coś pisać sprawdzili, że akurat w momencie, w którym podejmowali decyzje przeciętne zadłużenie tych gospodarek, które wtedy tworzyły Unię europejską było w okolicach 60% PKB, więc spisali się ich procent PKB i tak już zostało tak jest do dzisiaj, chociaż generalnie warunki i gospodarka się dość mocno zmieniły dzisiaj najczęściej to zadłużenie w różnych państwach na całym świecie nie tylko Unii Europejskiej jest już wyższa niż tam 3040 lat temu jeśli chodzi o Polskę w związku z tym można powiedzieć, że nasze zadłużenie na tle Unii Europejskiej cały czas jest bardzo umiarkowane, bo cały czas mieścimy się poniżej poziomu 60% no i co ważne w ciągu ostatnich kilku miesięcy to zadłużenie relatywnie spada relatywnie w stosunku do PKB za czym pewnie stoi w dość dużym stopniu także inflacja, która nam podbija wzrost nominalny wzrost PKB dość szybko, a z drugiej strony nie podbija nam nominalnych wartości długu publicznego, więc lista jedna z tych interesujących korzyści wynikających z wysokiej inflacji to było miejsce dziewiąte oczywiście wysoka inflacja ma też nie trzeba chyba nikogo co do tego przekonywać swoje dość spore wady jedną z tych wad jest to, że wtedy trzeba podnosić stopy procentowej drożeją kredyty o stopach procentowych więcej teraz już na miejscu ósmym, a Szal na ósmym miejscu w tym tygodniu rada polityki pieniężnej, która tym razem nie zaskoczyła rynku podniosła stopy procentowe o 50 punktów bazowych, czyli dokładnie w takim stopniu w jakim oczekiwali ekonomiści to, że nie zaskoczyła rynku można traktować jako samo w sobie kolejne zaskoczenie, ponieważ do tej pory zawsze zaskakiwała rynek, a tym razem nie tym razem rynek pewnie też po cichu oczekiwał jakiegoś zaskoczenia nie wiedział jakiego, bo jak powiedział też by nie było zaskoczenia, a okazało się, że nie ma żadnego zaskoczenia podwyżka o 50 punktów bazowych, więc ta główna stopa procentowa NBP urosła do poziomu 175%, a pamiętamy, że pod koniec września jeszcze wynosiła 1% co oznacza, że od września w ciągu 3 miesięcy stopy procentowe w Polsce urosły aż 160 punktów bazowych 01175 i dzisiaj są już wyższe niż przed pandemią ostatni raz na wyższym poziomie stopy procentowe były w 2015 roku, więc zmiana jest dość można powiedzieć nawet, że drastyczna przyczyną takich ruchów oczywiście jest szybko rosnąca inflacja, która sięga już 770% na ryzyko, że w kolejnych latach może się ona utrzymywać na wysokim poziomie to jest ten czynnik, który sprawia, że rada polityki pieniężnej postanawia stopy podnosić coraz wyżej wyżej to właśnie ryzyko nie tyle to, że mamy 77, bo to, że teraz podniesiemy stopy procentowe to nie obniży inflację w sposób natychmiastowy oczywiście natomiast chodzi tutaj bardziej o to co się będzie działo z tą inflacją za 2 lata za 1,5 roku istnieje ryzyko, że po tym, jak tak wysoką urosła w tym momencie, że będzie miała problem ze zbadaniem, zwłaszcza miałaby ten problem, gdyby zostawić rzeczy bez zmian i to jest główna motywacja, która pcha rada polityki pieniężnej w stronę podnoszenia stóp procentowych tak, żeby nie okazało się, że mamy z tym taki długoterminowy trwały problem, bo istnieje takie ryzyko w tym momencie co ciekawe po tej podwyżce złoty nieco stracił na wartości, a rynkowe stopy procentowe widoczne zarówno w rentownościach obligacji, jaki w takich kontraktach terminowych dotyczących przyszłych poziomów stóp procentowych nieco spadły możliwe, że rynek jednak oczekiwał nawet wyższej podwyżki stóp procentowych, a być może miał na to wpływ taki fragment komunikatu rady teraz przyczyna ten fragment to jest cytat decyzje rady w kolejnych miesiącach będą nadal nakierowane na obniżenie inflacji do poziomu zgodnego z celem inflacyjnym NBP w średnim okresie przy uwzględnieniu kształtowania się sytuacji koniunkturalne tak, aby zapewnić średnią okresową stabilność cen, a jednocześnie wspierać zrównoważony wzrost gospodarczy po globalnym szoku pandemicznym ocena rady dotycząca skali łącznego zacieśnienia monetarnego niezbędnego dla realizacji powyższych celów będzie uwzględniała napływające informacje dotyczące perspektyw inflacji oraz wzrostu gospodarczego w tym perspektyw sytuacji na rynku pracy to jest cytat wynika z tego, że w kolejnych miesiącach rada będzie brać pod uwagę nie tylko bieżący wzrost inflacji będzie brać pod uwagę także to ile stopy procentowe zostały już wcześniej podniesione, bo to się kryje za określeniem łączne zacieśnienie monetarne łączne, czyli liczone od samego początku tak czy tak jakby rada chciała powiedzieć zobaczcie ile już podnieśliśmy stopy procentowe, czyli w domyśle może tyle już wystarczy poza tym rada będzie też pan bacznie pilnować tego czy Polska gospodarka nie zaczyna hamować tak stąd tutaj dość dużo odniesień do tego jak będzie wyglądać wzrost gospodarczy i sytuacja na rynku pracy, bo jak gospodarka hamuje to przestaje spadać bezrobocie i wtedy nawet bezrobocie powinno zacząć rosnąć, więc można się domyśleć że, gdyby się okazało, że nagle mamy jakieś ponadprzeciętne wzrosty stopy bezrobocia to rada będzie mogła wstrzymać się z kolejnymi podwyżkami stóp procentowych bez względu NATO jak wtedy w tym momencie będzie wyglądać stopa stopa inflacji, więc wygląda to dość interesująca i to sugeruje, że przyszłe podwyżki wcale nie są gwarantowane tak wcale nie są pewne i być może w oczach niektórych inwestorów to zmniejsza prawdopodobieństwo kolejnych szybkich podwyżek, chociaż generalnie rynek oczekuje, że stopy nadal będą rosnąć tak natomiast może niekoniecznie także miesiąc po miesiącu o 5375 osób z punktów bazowych tak jak do tej pory, a to, że stopy procentowe będą jednak dalej rosnąć to potwierdził dzień później po decyzji rady sam prezes NBP Adam Glapiński w czasie swojej konferencji, który powiedział to jakby wprost, chociaż oczywiście obudowa to warunkami, bo prezes powiedział tak jeśli warunki się nie zmienią to rada uważa, że podwyżki lub podwyżka stóp procentowych będzie lub będą podwyżki lub podwyżkach, czyli tutaj też jest taka delikatna sugestia, że może już tylko 1 raz, że ten, że kolejna podwyżka być może będzie już ostatnia podwyżka tak podwyżki lub podwyżkę to też jest taki ciekawy sygnał ich, chyba że pogorszy się koniunktura lub wzrośnie bezrobocie to wtedy perspektywa będzie inna, czyli mamy potwierdzenie tej interpretacji, której mówiłem wcześniej, więc jeśli ktoś jest bardzo ciekawe co dalej ze stopami procentowymi to powinien teraz obserwować różnego rodzaju właśnie wskaźniki koniunktury czy też dane dotyczące sytuacji na rynku pracy, chociaż mówiliśmy już dzisiaj w tej sytuacji żona jest świetna taki tam nie ma absolutnie ani pół sygnału idącego z tamtej strony, że coś zaczyna się zaczyna się psuć prezes Glapiński podkreślał też, że rada nie mówi jasno, że mamy cykl podwyżek, ponieważ niepewność co do dalszego rozwoju wypadków w gospodarce jest zbyt duża na to, żeby tak mówić no i też przypomniał, że od października stopy urosły już 165 punktów bazowych, czyli bardzo wyraźnie no ale nie posunął się jednak tak daleko, żeby stwierdzić, że rada będzie chciała teraz zrobić przerwę w tej serii podwyżek natomiast akcenty się pojawiły dość wyraźne mówiące o tym, że po pierwsze, uważamy na to co dzieje się z polską gospodarką, żeby nie przesadzić z podwyżkami, a po drugie, zwracamy uwagę na to ile stopy jednak poszły w górę w ciągu zaledwie 3 miesięcy i tutaj też może możemy mieć do czynienia z jakąś przesadę, której chcemy uniknąć, więc oczywiście mówimy, że kolejne podwyżki przed nami, ale być może np. po kolejnej podwyżce w styczniu już nie będziemy tak tak mówić zresztą to styczniowe posiedzenie rady polityki pieniężnej też będzie dość specyficzne, ponieważ będzie ostatnim posiedzeniem w dotychczasowym składzie więcej na ten temat teraz na miejscu siódmym, a posiedzenie rady polityki pieniężnej w styczniu będzie w pierwszej połowie tego miesiąca natomiast pod koniec stycznia wygasną kadencje 2 członków rady polityki pieniężnej członków wskazanych 6 lat temu przez Senat chodzi o Eugeniusza Gatnara i Jerzego Kropiwnickiego z tego wynika fakt, że trzeba będzie wskazać ich następców i robi to ta sama instytucja, która wskazała tych, których kadencje kończą, czyli Senat 6 lat temu w Senacie kontrolę miała Prawo i Sprawiedliwość natomiast sytuacja się zmieniła w międzyczasie i dzisiaj Senat jest kontrolowane przez partie opozycyjne robi się, więc tutaj dość interesująca sytuacja, bo oczywiście oficjalnie jeszcze niczego nie wiadomo cały czas trwa ten okres, w którym można zgłaszać kandydatów senatorowie mogą zgłaszać kandydatów, ale nieoficjalnie mówi się radio RMF o tym też mówiło w piątek ostatni przed weekendem, że największe szanse na nominację ma Ludwik Kotecki na drugim miejscu na tej giełdzie nazwisk jest podobno Hanna Gronkiewicz Waltz, czyli była prezes Narodowego Banku Polskiego nie ma żadnego przepisu, który zabrania tego, że ktoś, kto kiedyś był prezesem NBP potem pełnił funkcję rady policji w radzie polityki pieniężnej jako zwykły członek rady można zrobić więc, chociaż akurat Adam Glapiński tak by nie mógł robić, bo już był w radzie polityki pieniężnej, zanim został prezesem w radzie polityki pieniężnej można być tylko 1 raz natomiast Hanna Gronkiewicz-Waltz nigdy nie była w radzie, więc teraz może do niej wejść nie ma żadnych przeszkód, więc ona też podobno jest takim dość poważnym kandydatem no i trzecie nazwisko jest Jakub Karnowski, który kiedyś był doradcą Leszka Balcerowicza także w czasach, w których ten był szefem NBP, a potem w czasie rządów Donalda Tuska był m.in. np. prezesem PKP natomiast podobno zdecydowanie największą szansę Ludwik Kotecki, czyli były wiceminister finansów w rządzie Donalda Tuska w latach 20082012 on wyrasta na najpoważniejszego kandydata na członka rady polityki pieniężnej, ponieważ na jego temat także dość korzystnie się wypowiadał ostatnio Kazimierz Kleina, czyli przewodniczący senackiej komisji budżetu finansów publicznych mówił tak Polska agencja pracy prasowa cytowała jego wypowiedź, jeżeli wniosek w sprawie powołania Ludwika Koteckiego do rady polityki pieniężnej przez Senat zostanie złożony to myślę, że to jest bardzo dobra kandydatura myślę, że to jest jeden z potencjalnych kandydatów bardzo mocnych i bardzo dobrych dużo doświadczenia te słowa kolejny oczywiście pamiętamy, że parę tygodni temu pojawił się też taki pomysł, żeby zgłosić do rady byłego ministra finansów, czyli Jana Vincenta Rostowskiego natomiast on jednak spotkał się z ripostą ze strony PSL-u, czyli jednej z tych partii, które mają wpływ na to kto zostanie przegłosowany w Senacie dają jednak się kojarzy, mimo że były minister finansów to jednak kojarzy się dość jednoznacznie politycznie natomiast Ludwik Ludwik Kotecki w tym samym momencie pracowało ministerstwo można wręcz powiedzieć, że był zastępcą Rostowskiego, ale on już tak ewidentnie politycznie nie kojarzy on się nie wypowiadał na tematy polityczne tak często jak minister Rostowski, więc ma można powiedzieć mniej no nie chcę powiedzieć, że wrogów, ale ma mniej takich przeciwników politycznych na scenie w związku z tym nikt pewnie nie będzie mu jakoś specjalnie utrudnia tej drogi do rady polityki pieniężnej można, więc od spodziewać że, że on właśnie zostanie wybrany i po raz pierwszy będzie brał udział w posiedzeniu rady polityki pieniężnej już już w lutym natomiast generalnie przed nami taki okres, w którym skład rady będzie się zmieniał dość dynamicznie, ponieważ w okresie od stycznia do marca skończył się kadencje aż 7 członków rady polityki pieniężnej w styczniu skończy się 2, ale potem jeszcze 3 w lutym i potem jeszcze 2 w marcu natomiast ci kolejni ci kolejni członkowie byli wskazywani do rady przez Sejm przez prezydenta, więc tutaj z kolei tych nowych członków będzie musiał wskazać właśnie Sejm prezydent no i też nie znamy tutaj żadnych nazwisk nie wiemy kogo tam prawo i sprawiedliwości w sejmie wskaże kogo prezydent Andrzej duża Duda ze swojej strony także wskaże do tej nowej rady polityki pieniężnej w każdym razie ciekawe czasy przed nami, bo takie personalnie to zawsze są prawda dodatkowo czymś interesującym natomiast warto też przy okazji przypomnieć, że w czerwcu kończy się kadencja prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego natomiast sytuacja troszkę inna, bo w radzie można zostać zasiadać tylko 1 kadencję to jest prezesem NBP można być maksymalnie przez 2 kadencje, więc on może zostać może zostać prezesem jeszcze na kolejną kadencję od co zresztą się stara wcale tego nie ukrywa natomiast tutaj decyzja w tej sprawie będzie należeć do prezydenta też jeszcze jej nie znamy przynajmniej tej oficjalnej decyzji nie znamy no i co ta nowa rada polityki pieniężnej będzie robić w sprawie wysokiej inflacji no też musimy troszeczkę zaczekać się przekonamy wielu ekonomistów twierdzi, że to nowa rada może być jeszcze bardziej taka radykalna ostrzejsza Jastrzębia w związku z tym możemy oczekiwać ciągu dalszego podnoszenia stóp procentowych po to, żeby właśnie walczyć z inflacją, której to inflacji Polacy jak się okazuje bardzo się boją więcej o tym teraz na miejscu szóstym Sas w tym tygodniu w cotygodniowym podsumowaniu roku będą wyniki 2 bardzo interesujących badań na miejscu szóstym pierwszy z nich zrobione przez SW set dla RPP, czyli dla Rzeczpospolitej trochę można powiedzieć Otóż okazuje się, że na liście najpopularniejszych polskich takich strachów gospodarczych na zdecydowanie na pierwszym miejscu znajduje się inflacja, która jak przypomnę sięga już prawie 8% w skali roku, ponieważ wg tego sondażu to zjawisko właśnie wskazuje aż 42,5% respondentów jako ta rzecz, której obawiają się najbardziej i to jest dość niesamowity wynik, ponieważ odbije na głowę wszystkie inne zaproponowane w tym sondażu takie Strachy i obawy, bo badanym zadano pytanie, czego obawia się pan pani najbardziej w 2020 roku 2 w 2022 roku i było kilka o odpowiedzi do wyboru trzeba było wskazać tylko 1 i to w odpowiedzi do wyboru to było pogłębienia konfliktu Polski z Unią europejską pogłębienia kryzysu na granicy Polski Białorusi i rozwoju epidemii koronawirusa wojny Rosji z Ukrainą wzrostu cen, czyli inflacji no i do tego by odpowiedzi, że najbardziej obawiam się czegoś innego niczego się nie obawiam i że nie mam zdania no i na inflację wskazało aż 42,5% respondentów na drugim miejscu była epidemia koronawirusa została tylko 15% głosów, czyli prawie 3× mniej niż inflacja pogłębienie się konfliktu Polski z Unią to tylko 10% mniej więcej tyle samo w okolicach 10% dostał też kryzys na granicy z Białorusią i perspektywa też ryzyko wojny Rosji z Ukrainą bardzo interesujące moim zdaniem wyniki, ponieważ patrząc na to od strony gospodarczej moim zdaniem np. na pogłębiającym się konflikcie Polski z Unią europejską w dłuższej perspektywie możemy stracić znacznie więcej niż w przypadku tej obecnie bardzo wysokiej inflacji, która jednak przecież nie będzie tak wysoka wiecznie i w końcu kiedyś spadnie akurat teraz jest wysoka natomiast pewnie za kilka miesięcy zgodnie z prawie wszyscy ekonomiści twierdzą będzie już opadać wprawdzie powoli niestety, ale jednak już będzie już powinna zaliczyć szczyt na przełomie tego przyszłego roku i powinna zacząć opadać natomiast, więc by jej zagrożenie ze strony tej inflacji będzie powinno się stopniowo zmniejsza się natomiast kwestia konfliktu Polski z Unią europejską jest bardzo potencjalnie długofalowa i może doprowadzić no w scenariuszu skrajnym może doprowadzić nawet do polexitu co stanowiłoby to dużą katastrofę dla polskiej gospodarki i w efekcie na koniec UB było by nas to znacznie bardziej niż obecny wzrost cen jednak tego obawia się w tej chwili tylko 10% czy obawia się obawiać się może więcej osób się tego obawia, ale jako taki strach nr 1 na ten temat wskazuje tylko 10% na inflacji aż 42,5% firm, które przeprowadziła badania wskazuje też na to, że najbardziej inflacji obawiają się osoby w sumie dość młode pomiędzy 2010. 3004. rokiem życia osoby z wykształceniem zasadniczym zawodowym osoby z miast liczących więcej niż 20 000 mieszkańców w tych grupach te wskazania na inflację przekraczają 50% nawet, więc tak w tym momencie ta sytuacja wygląda to jest miejsce szóste teraz przed nami miejsce piąte boimy się inflacji najbardziej boimy się inflacji, więc robi rząd rząd też widzi wyniki badań robi sobie swoje badania też widzi, więc postanawia wprowadzić w życie tarczy anty inflacyjną w ubiegłym tygodniu jedno z najważniejszych wydarzeń to uchwalenie tej tarczy przez Sejm no i tutaj mamy dość interesujący aspekt polegający na tym, że te przepisy, czyli dodatek osłonowe dla mniej zamożnych gospodarstw domowych i obniżenie akcyzy na dobra związane z energią zwolnienie paliw od podatku od sprzedaży detalicznej itd. itd. tych rozwiązań takich drobnych jest tam dość sporo to było prawie, że przegłosowane jednogłośnie akt temat został za było 436 posłów przy 1 będący przeciw 1 wstrzymującym się od głosu to jeśli chodzi o te akcyzy i podatki obniżanie natomiast w przypadku dodatku Słodowego zabiło 4333 tylko było przeciw i tylko 1 wstrzymał się od głosu, więc można no niejednogłośnie, ale prawie jednogłośnie tutaj zdecydowanie opozycja ręka rękę koalicję rządową głosowała w tym tygodniu sprawą ma się zająć Senat i pewnie też zrobić to szybko, dlatego że czas nagli, ponieważ obniżka akcyzy na paliwa ma zacząć obowiązywać już od 20grudnia, czyli za tydzień już ma wejść w życie, więc w tym tygodniu musi to zrobić Senat jeśli będą jakieś poprawki korekcyjne jakiś redakcyjny no to szybko musi wrócić do Sejmu potem szybciutko do prezydenta to musi szybko podpisać i trzeba szybko publikować wchodzi w życie 20grudnia oczywiście, że dadzą radę się zmieścić, bo już takie rzeczy polscy parlamentarzyści robili mógłby w tym przeszkadzać właśnie Senat kontrolowany przez opozycję, ale w związku z tym, że opozycja tutaj też jest za, więc Senat też pewnie zrobi wszystko bardzo szybko i wszystkie te rzeczy wejdą w życie od nowego roku, a obniżka akcyzy na paliwa już od 20grudnia i VAT-u też, chociaż VAT chyba od 1stycznia od państwa oraz generalnie jest kwestia najbliższych najbliższych dni w ubiegłym tygodniu też ciekawą rzecz powiedział minister finansów Tadeusz Kościński, który zasugerował jakby, odpowiadając na główny zarzut w sprawie tarczy anty inflacja innej, że jak będzie potrzeba to się wydłuży mówiąc w skrócie główny zarząd mówi zarzut mówi o tym, że niespecjalnie dotarcia po pomoże obniżyć inflację, ponieważ będzie trwać tylko parę miesięcy, więc to paliwo faktycznie stanieje, ale potem także przestaje działać i paliwo z powrotem podrożeje i efekt będzie taki, że za kilka miesięcy inflacja znów będzie rosnąć wielu ekonomistów na to wskazuje nowy minister finansów mówi tak sypać finanse publiczne są bardzo dobrym stanie możemy sobie na to pozwolić, jeżeli będzie taka potrzeba spodziewamy się, że inflacja teraz będzie szczytowa styczeń luty i wtedy będzie powoli schodzić, czyli później w kolejnych miesiącach jak będzie jakiś inny czynnik to otrzymamy sobie taką możliwość otwarte, że będziemy dalej kontynuować kolejną tarczą, czyli jeśli pojawia się kolejny inny czynnik, który sprawi, że inflacja znów zaczyna rosnąć to wydłużymy tarcze, bo nas na to stać, bo mamy dobrą sytuację w finansach publicznych przypomnę, że ta tarcza, która teraz wchodzi w życie i koszty zostały obliczone na jakieś 10 000 000 000zł, więc przedłużenie tego na kolejne miesiące to będą oczywiście kolejne miliardy natomiast tym kontekście warto warto pamiętać, że jeśli chodzi o finanse publiczne to dochody podatkowe w okresie od stycznia do października były większe niż rok temu 18% ostatnie miesiące w ogóle było jako były rekordowo wysokie no i mamy ponad 50 000 000 000zł nadwyżki w budżecie nadwyżka to jest oczywiście w dużym stopniu kwestia różnych sztuczek, które już dzisiaj mówił m.in. wypychania wydatków poza budżet natomiast nie zmienia faktu, że generalnie rzeczywiście sytuacja w finansach publicznych jest jest dobra także dzięki wysokiej inflacji, która podbija wpływy z takich podatków jak VAT np. które jest uzależniona od tego jakie są ceny w sklepach prawda za ostatnie 12 miesięcy czyli, uwzględniając też końcówkę poprzedniego roku budżet nie ma nadwyżki tylko ma deficyt, ale ten deficyt wynosi nieco ponad 21 000 000 000zł, czyli też w skali całego budżetu całej gospodarki jest dość niewielki, więc nie być może to na pierwszy rzut ucha brzmi dość kontrowersyjnie to, że minister finansów mówi, że przedłużymy sobie sugerujące, że nas na to stać jednak twarde dane wskazują, że rzeczywiście w tej chwili mamy taką sytuację, że sobie z tym poradzimy oczywiście lepiej byłoby, gdyby ta inflacja była na tyle niska, że nie trzeba wprowadzać żadnej tarczy nie trzeba za to tarczy płacić no ale niestety sytuacja w tym momencie wygląda zdecydowanie inaczej i warto pamiętać to jest ta informacja na ostatniego tygodnia, że w razie potrzeby istnieje taka możliwość dotarcia inflacyjną działanie tej tarczy deficyt inflacyjnej zostanie przedłużony można to zrobić to było miejsce piąte teraz przed nami miejsce czwarte kolejny bardzo interesujący sondaż na czwartym miejscu w tym tygodniu kolejny są nasze już zapowiadałem także dotyczące może niekoniecznie rynku pracy, ale tego co my sami myślenie myślimy o naszej pracy, ponieważ okazuje się, że ponad 23 dorosłych Polaków ponad 2368% bardzo dużo chce czterodniowego tygodnia pracy, czyli trzydniowych weekendów mówiąc inaczej, bo zakładam, że nie chodzi o to, żeby mieć wolną sobotę niedzielę i potem środę np. pracować w poniedziałek wtorek czwartek piątek, bo też 44 tego czterodniowy tydzień pracy tylko, że pracować od poniedziałku do czwartku już piąte czek był wolny od chyba tutaj chodzi to są wyniki badania przeprowadzonego na internetowym panelu Ariadna i badanie było zlecone przez Personnel Service tak firma wg zwolenników tego rozwiązania wpłynęłoby ono pozytywnie na ich zdrowie Polacy wg badań OECD pracują średnio 1766 godzin w roku, czyli aż o 13 więcej 13 dłużej niż np. Niemcy, chociaż Niemcy akurat to jest taka gospodarka, w której pracuje się relatywnie krótko 1766 godzin to jest 221 dni po 8 godzin dziennie Niemcy pracują 1332 godziny w roku, a więc, licząc po 8 godzin dziennie wychodzi 55 dni mniej tak jakby mieli o tyle dłuższe urlopy np. ale podejrzewam, że bardziej chodzi o to, że w ciągu dnia pracują krócej niż 8 godzin czyli by inne oblicze nie jest takie, że pracują tyle samo dni co my, ale po 6 godzin dziennie ani po 8 to oczywiście cały czas operujemy na średnich Polacy obok Rosjan Chorwatów są jednym z najbardziej zapracowanych narodów świata tak w ujęciu liczbowym oczywiście są też przez to dość mocno zestresowany personel serwis cytuje badania, z których wynika, że na zwiększony stres w pracy na rzecz 46% Polaków w tym kontekście nie dziwi to, że chcemy mieć krótszy tydzień pracy chcemy się krócej stresować po prostu inny wynalazek ostatnio robi coraz większą karierę na świecie pojawia się coraz więcej badań, z których wynika, że krótsza praca może zwiększać wydajność, więc tak naprawdę ona może się opłacać po prostu musi opłacać wszystkim pracownikom, dlatego że mają więcej czasu wolnego, ale może ma około opłaca się także przedsiębiorcom, ponieważ bardzo możliwe, że pracownik, który pracuje krócej pracuje lepiej i efekt jest ten sam na końcu oni efekt taki produkcyjny prawda jeśli chodzi o w jeśli chodzi o ten końcowy produkt, który potem można jakoś tam sprzedawać swoim klientom, ponieważ najprawdopodobniej dzięki takiemu rozwiązaniu może rosnąć wydajność, więc wygląda całkiem interesująco, chociaż z drugiej strony nie wszystkie zajęcia się do tego nadają tak samo jest cytowany w komunikacie Personnel Service Krzysztof Inglot np. zauważa, że okej prace biurowe można tak zoptymalizować, żeby się wszystko zmieściło 4 dniach nie 1 dzień wolny więcej, ale np. w przypadku prac budowlanych tutaj jest dość duże ryzyko, ponieważ szybsze tempo pracy może oznaczać większe ryzyko błędów budowlanych prawda, więc tutaj niekoniecznie wszyscy zyskają na tym, że pracujemy szybciej i krócej w tej akurat wydajność niekoniecznie musi rosnąć natomiast może rosnąć ryzyko błędów największymi zwolennikami skrócenia tygodnia pracy do 4 dni są oczywiście osoby młode, ale także osoby lepiej wykształcone i zatrudnione w większych firmach wśród przeciwników więcej jest osób powyżej pięćdziesiątego piątego roku życia i należy też do nich aż 40% osób prowadzących własną działalność gospodarczą tak, bo jak się prowadzi własną działalność gospodarczą to w ogóle nie liczył się w ten sposób czasu pracy i nie ma 8 godzinnych dni pracy często tacy drobni przedsiębiorcy w ogóle pracują znacznie dłużej znacznie więcej i podejrzewam też niespecjalnie widzą możliwość jak ten czas pracy skrócić sobie tę robotę zoptymalizować może często nie potrafił po prostu, bo jak to są jednoosobowe działalności nie ma tam nikogo do pomocy siłą rzeczy, więc w związku z tym, że ich te ta dyskusja ten problem w ogóle nie dotyczy to pewnie są na nie, chociaż właściwie w związku z tym, że ten problem ich nie dotyczy to równie dobrze mogliby być tak, ale są nie trudne zadanie poradzimy w każdym razie niezależnie od tego co o tym sądzę osoby prowadzące własną działalność gospodarczą to 68% dorosłych Polaków jednak ten pomysł popiera może znajdą się kiedyś jacyś politycy, którzy przekazują to postulat polityczny pójdą wstęp do wyborów, a potem sprawią, że takie przepisy staną się obowiązującym prawem byłoby interesujące z pewnością to miejsca czwarta teraz przed nami miejsce trzecie na trzecim miejscu w tym tygodniu bardzo interesujący dowód na to jak ważna w tym roku w roku pandemii w kolejnym roku pandemii była gospodarka tematy związane z gospodarką w życiu tzw. zwykłych ludzi zwykli ludzie najczęściej Korzym korzystają z wyszukiwarki Google prawda, a Gurgul jak zwykle w grudniu publikuje dane o tym, czego ludzie na całym świecie najczęściej szukali z tej wyszukiwarce internetowej i w tym roku jest takich kilka ciekawych akcentów związanych właśnie z gospodarką mnie osobiście najbardziej zaintrygowało to, że zdaniem Googlea w tym roku popularność hasła jak zacząć biznes przebiła wyszukiwania pytanie jak dostać pracę co wydaje mi się, że sugeruje, że po pierwsze, przy spadającym bezrobociu coraz więcej ludzi nie ma problemu ze znalezieniem pracy, więc nie musi tego ugrać, a po drugie, być może ta praca ich nie zadowala skoro coraz więcej ludzi chce też zakładać swoją własną działalność gospodarczą tutaj te wyszukiwania zdecydowanie rosną mamy do czynienia, zwłaszcza na Zachodzie w stanach Zjednoczonych takim zjawiskiem ucieczki z rynku pracy, czyli ludzie, którzy przed pandemią wykonywali jakieś prace ciężkiej nisko płatne tytułu np. kelner okazuje się, że po pandemii absolutnie nie chcą na czym w trakcie pandemii oni musieli przerwać pracę, bo restauracje były pozamykane i potem te lockdowny się skończyły się okazuje, że ci wszyscy kelnerzy nie chcą już dalej być kelnerami nie chcą wracać do pracy już się z niej wyrwali siłą rzeczy przez pandemie to już nie chcą wracać do tej samej sytuacji już poszli gdzieś indziej są w innym miejscu w gospodarce dotąd to dotyczy takich właśnie najcięższych i najmniej opłacanych najniżej opłacanych zawodów jest takie zjawisko być może właśnie ci, którzy kiedyś byli tymi no dalej będzie się posługiwał przykładem kelnera tymi kamerami teraz może w dużej części sporej części po prostu zakładają swoje własne firmy i stąd wzrost tych wyszukiwań jak zacząć biznes w ogóle także to jest bardzo ciekawe zjawisko, ale np. w roku kryzysu energetycznego na całym świecie liczba wyszukiwań brak prądu wzrosła o 5000% do oceny świecie nie tylko w Polsce w Polsce na szczęście prąd był przez cały czas chyba, chociaż niesamowicie drożeje przez cały czas natomiast w rankingu ogólnoświatowym w kategorii News na pierwszym miejscu był Afganistanu natomiast tuż za Afganistanem na drugim miejscu znalazło się hak znalazło się hasło akcje AmC ajencji, więc to jest właściciel największej na świecie sieci kin no ale to na drugim miejscu jest nie, dlatego że ludzie się zainteresowali kina nie tylko dlatego się interesowali akcjami generalnie 2021 rok był nie wiem czy jeszcze pamiętam, ale na początku tego roku było takie zjawisko związane z ogromnym wzrostem zainteresowania giełdą ze strony inwestorów indywidualnych w stanach powstały grupy dyskusyjne nawet bicie i powstało takie określenie spółki Bemowa, czyli grupy często początkujących inwestorów umawiały się dogadywały się w internecie wspólnie na to, że będą wchodzić jakieś akcje i potem akcje notowały niesamowite wzrosty na giełdzie potem fala się kończyła przychodziły niesamowite spadki natomiast generalnie ktoś zdążył mu na tym bardzo dużo zarobić to się nazywało spółki umowę no i agencji była jedną z takich spółek właśnie, która poszła go do góry bardzo mocno od początku roku do szczytu notowań w czerwcu akcje emisji zaliczyły wzrost o 3325% i to na drugim miejscu w ogólnoświatowej kategorii News akcję ajencji na czwartym miejscu tego samego rankingu znalazł się do godzin, czyli najpopularniejsza taka nowa kryptowaluta na piątym miejscu dziełem i stok dziejami, czyli GameStop, czyli kolejna spółka taka sama jak ajencji GameStop te akcje w styczniu podrożały o 2464%, czyli w kategorii News nie w kategorii gospodarczej tylko taki ogólnej kategorii News na w pierwszej piątce są 3 hasła związane z rynkiem finansowym trakcji akcje emisji akcje dziejami czy liga są jeszcze do tego do krainy, więc od do tej pory nigdy nie było, więc tak rynek finansowy naprawdę był bardzo mocno popularne wyszukiwania w 2021 roku jeśli natomiast chodzi o wyszukiwania tylko w Polsce no to dopiero pod koniec pierwszej dziesiątki tych najpopularniejszych znalazły się te związane z gospodarką hasła i hasła to Polski ład na miejscu dziewiątym i podatek cukrowy na miejscu dziesiątym, chociaż trzeba zaznaczyć, że w czwartym miejscu znalazł się kanał Sueski i to pewnie też nie, dlatego że nagle wszyscy zainteresowali się konstrukcja kanału tylko ze względu na to, że się zatkał chyba w kwietniu albo w marcu z tego pamiętam został zablokowany przez kontenerowiec Energiewende co też było wydarzeniem bardzo ważnym kontekście gospodarczym logistycznym, więc właściwie ten kanał Sueski też można zakwalifikować jako rzecz związaną z gospodarką to było miejsce trzecie w tym tygodniu i przed nami teraz miejsce drugie, a temat w tym roku w cotygodniowym podsumowaniu roku pojawiał się bardzo często i mam wrażenie, że już kilka miesięcy temu no troszeczkę, ryzykując wysuwają takie przypuszczenia czy też sformułowałem taką opinię, że moim zdaniem Polska w tym roku nie dostanie żadnych pieniędzy funduszu odbudowy, chociaż wtedy jeszcze teoretycznie przynajmniej istniały szanse na to, żeby tak się nie stało, żeby się dogadać osiągnąć jakiś tam porozumienie i żeby jednak te pieniądze zdobyć tak jak wiele innych państw Unii Europejskiej potem czas mijał i szanse na to malały, ale z drugiej strony były też przecieki w różnych zagranicznych pismach typu fajna tutaj o tym, że już lada chwila będzie porozumienie już za chwilę się dogadają itd. tak dalej trudno powiedzieć, kto tę, kto te przecieki do prasy dawał natomiast wszystko w tej chwili wskazuje na to, że one okazały się zupełnie nieprawdziwe i że Unia nie zdąży w tym roku zatwierdzić pieniędzy dla Polski funduszu odbudowy oczywiście po pierwsze, dlatego, że absolutnie nic się nie zmieniło jeśli chodzi o stan negocjacji Polski z komisją europejską Polska nie kiwnęła nawet palcem, żeby zrealizować te warunki postawione przez komisję europejską dotyczące przywracania w Polsce zasad zasad praworządności i niezawisłości sędziów nic się w tej sprawie nie dzieje czy pojawiło się jakiś tam zapowiedzi, ale przecież wiadomo, że komisja europejska są jednak poważni ludzie mnie chodzi o zapowiedzi ustne tylko chodzi o faktyczną zmianę rzeczywistości poza tym zapowiedzi dotyczyły tylko wprowadzenia nowych rozwiązań prawnych dotyczących Izby dyscyplinarnej polegających na likwidacji, a to jest tylko jeden z tych 3 warunków są też inne i w przypadku tych innych w ogóle nic się dzieje nowego, więc po pierwsze, ta sytuacja sugeruje, że absolutnie nic się tutaj nie zmieni no i mamy 13 grudnia, więc tak właściwie za 1,5 tygodnia są święta między świętami nowym rokiem też się pewnie nic nie wydarzy, więc tak właściwie chyba można powiedzieć, że już się rok kończy jest po czasie, gdyby ktoś jednak nadal się łudził, że można to zrobić w ostatniej chwili na to jest dodatkowy bardziej konkretny argument to znaczy nawet gdyby Polska te wszystkie warunki teraz spełniła nawet gdyby zawarto kompromis z komisją europejską to czas minął, ponieważ w tym roku nie ma już zaplanowanych posiedzeń rady Unii Europejskiej, która też musi zatwierdzić do wypłaty po tym, jak najpierw zgodzi się na to komisja europejska jest także negocjacje z komisją potem komisja wydaje swoją taką można powiedzieć rekomendacje do rady i dopiero rada o tym decyduje rada zatwierdza między posiedzeniem między zgodą komisji zgodę rady w przypadku tych państw, które dostały pieniądze też najczęściej mija okres kilku tygodni miesiąca mniej więcej, więc nawet jak dzisiaj się komisja dogadała się nie wydarzy, ale nawet, jakby się wydarzyło no to i tak nie ma szans na to, żeby doprowadzić do wypłaty jeszcze w tym roku no bo nie ma posiedzenia rady zaplanowanego w kalendarzu ostatnie tegoroczne posiedzenie rady Unii Europejskiej już się odbyło kolejne najbliższe jest jest dopiero w styczniu nie chodzi o radę europejską to jesteś skomplikowane jeśli chodzi o instytucje unijne nie chodzi o radę europejską, czyli ten tzw. szczyt unijny, czyli liderów państw tylko chodzi o radę Unii Europejskiej, czyli te spotkania odpowiednich ministrów ze wszystkich państw unijnych w przypadku pieniędzy unijnych chodzi o tzw. Ecofin, czyli spotkania ministrów finansów ze wszystkich państw Unii Europejskiej oczywiście istotne jest też to, że w przypadku zatwierdzania naradzie właśnie pieniędzy dla kolejnych państw tam niepotrzebna jest jedno głośność tam się decyduje większością głosów i też nie można wykluczyć, że nawet, gdyby komisja europejska teraz ustąpiła machnęła ręką i wydała zgodę na wypłatę dla Polski to rada mogłaby zablokować, bo tam mogłoby być większości zatem rozwiązaniem to jest też takie dodatkowe ryzyko, ale to jest takie gdybanie to się wszystko nie wydarzy w tym roku, ponieważ po prostu wynika z kalendarza niema już kolejnych posiedzeń ostatnie posiedzenie Ecofin w tym roku odbyło się właśnie w ubiegłym tygodniu i w ogóle sprawa Polski tam pieniędzy dla polskich nie dla Polski nie była poruszana, dlatego że ona jest etap wcześniej cały czas jest w negocjacjach w komisji europejskiej zresztą wiceprzewodniczący komisji europejskiej Valdis Dombrovskis też w ostatnim tygodniu powiedział publicznie i tak dyplomatycznie eufemistycznie, że szansę na wypłatę pieniędzy dla Polski w najbliższym czasie są niewielkie miasto to ujął niewielkie są te szansę, żeby nie powiedzieć żadne oczywiście można teraz zastanawiać się gdybać jak to będzie w roku 20222021 był ten czynnik pomagający wynikające z tego, że to pierwszą część wypłaty, która sięgała z tego co pamiętam 13% łącznej wartości można było tak jakby nadzień dobry dostać jeszcze w tym roku, bo przy kolejnych wypłatach są tzw. mają stałą, czyli kamienie milowe, czyli są kolejne warunki, które trzeba sprawdzać, które komisja europejska będzie sprawdzać czy one są spełnione i za każdym razem jak będzie jakaś wątpliwość, że któryś z kamieni nie jest spełnionych to kolejne transze są wstrzymywane, więc kolejnymi tymi transzami teoretycznie rzecz biorąc może być jeszcze trudniej niż są pierwszą tak ta pierwsza właściwie była warunkowana najmniejszą liczbą tych właśnie warunków wstępnych w związku z tym prawie wszystkie państwa Unii Europejskiej zdołały ją dostać zdążyły ją dostawczak nie dostały jej Polska nie zostały Węgry nie została Bułgaria Holandia, ale to, dlatego że w Bułgarii Holandii były było zamieszanie polityczne nie było rządu w związku z tym w ogóle nikt nie wysłał wniosku do komisji europejskiej myśmy wniosek do wysłali i Węgry też wysłały wniosek natomiast tutaj okazało się, że absolutnie 2 państwa spędzenie nie spełniają podstawowych fundamentalnych warunków do tego, żeby wypłacać jakiekolwiek pieniądze, więc tych pieniędzy nie zostały no, a konstrukcja funduszu odbudowy jest taka, że w założeniu ta ta pierwsza wypłata miała być najłatwiejsza kolejne mają być jeszcze trudniejsza, więc ciekawe jak to się będzie toczyć i rozwijać nie będę aż taki odważnych do przodu, żeby już teraz deklarować, że moim zdaniem w przyszłym roku też nie dostaniemy pieniędzy funduszu odbudowy możliwe, że to jednak stanie trudno powiedzieć jak będą jednak dać dalsze negocjacje przebiegać w ciągu całego przyszłego roku natomiast na razie cały czas wygląda to bardzo pesymistycznie i negatywnie nic się w tej sprawie nie zmienia i jednym z jedną z najważniejszych rzeczy z ubiegłego tygodnia była ta informacja o tym, że już na pewno w tym roku pieniędzy unijnych z funduszu odbudowy oczywiście dla Polski nie będzie to jest miejsce drugie przyznano miejsce pierwszy także związane z Unią europejską, ale tym razem chodzi o coś pozytywnego na pierwsze miejsce w tym tygodniu ma związek z tym samym posiedzeniem rady Unii Europejskiej, o którym wspominałem poprzednio wspominałem w kontekście tego, że na tym posiedzeniu nie zajęto się sprawą pieniędzy dla Polski, ponieważ ta sprawa nie przeszła jeszcze przez etap komisji europejskiej, ale rada Unii Europejskiej zrobiła coś równie ciekawego może nawet jeszcze ciekawszego w ostatni wtorek, kiedy się spotkała Otóż wtedy właśnie rada przyjęła propozycje dotyczące zmian w unijnej dyrektywie dotyczące podatku VAT i te zmiany polegają m.in. na tym, że w tym momencie możliwe staje się wprowadzenie zerowej stawki podatku VAT na żywność to jest ten temat, który ostatnio pojawiał się w tej dyskusji publicznej premier Morawiecki wspominał o tym, że Polska prosiła Unię europejską o zgodę na obniżenie stawki VAT-u na żywność do 0%, żeby to rozwiązanie znalazło się w ramach tarczy anty inflacyjnej oczywiście Unia nie mogła się na to zgodzić, bo nie pozwalają na to przepisy unijnych dyrektyw taka narracja oczywiście stawiała całą Unię europejską złym świetle można sobie dodatkowo ponarzekać na to jak ta Unia europejska jest zła natomiast faktycznie rzeczywiście do tej pory te dyrektywy były tak napisane, że można było stosować obniżone stawki VAT, ale nie niższe niż 5% i takie stawki w Polsce także obowiązują w przypadku żywności np. 5% prawda nie 23 główna wynosi 23 no, więc rada Unii Europejskiej w ostatni wtorek przyjęła zmiany, które jedna z tych zmian dopuszcza wprowadzenie obniżonych stawek poniżej dotychczasowego minimalnego poziomu 5% i dopuszcza także czasowe zwolnienia z płacenia tego podatku w przypadku niektórych towarów, a na liście tych towarów, bo jest lista cała też jest jest załącznik do tej dyrektywy i tam jest lista towarów wobec, których można te przepisy stosować, bo nie wobec wszystkich nie można zwolnić z VAT całej gospodarki nagle jest liczba towarów i z listy towarów i z tej listy można sobie każde państwo może sobie wybrać kilka towarów wobec, których np. obniży VAT czasowo do zera no i kluczowe jest to, że na liście tych towarów znajduje się także żywność, więc de facto tak w tym momencie można wprowadzać zerowy VAT na żywność czy w tym momencie można na razie jeszcze niemożna na, ponieważ trwa proces legislacyjny Unii Europejskiej natomiast rada Unii europejska podjęła taką polityczną decyzję, że się na to zgadza można, więc powiedzieć, że drzwi są do tego rozwiązania w tym momencie już bardzo szeroko otwarte i to jest teraz chyba już tylko kwestia czasu, żeby takie coś można było wprowadzić oczywiście nie jest to zasługa polskiego premiera tylko dość szerokiego porozumienia w łonie Unii Europejskiej, ponieważ wiele krajów jest w takiej sytuacji, że inflacja jest bardzo wysoka i wiele krajów apelowało o to od kilku miesięcy, żeby wprowadzić no i udało się przeforsować takie stanowisko nie wiem nawet sprawy powiem szczerze czy ktoś jakoś specjalnie był przeciw temu stanowisku w tym momencie natomiast, a do wejścia w życie tych przepisów ciągle jest jednak dość daleka droga, ponieważ teraz nimi musi się zająć parlament europejski jak już się nimi zajmie to potem one muszą jeszcze raz wrócić na radę Unii Europejskiej, która wtedy przyjmie te przepisy już ostatecznie, a i wtedy zostaną one opublikowane w Dzienniku urzędowym Unii Europejskiej i wejdą w życie 20 dni od opublikowania, czyli pewnie to się stanie za kilka miesięcy no oczywiście jak już wejdą przepisy w życie to te przepisy nie będą brzmieć taki sposób, że obniża się podatek VAT na żywność w Polsce do zera procent to są przepisy, które umożliwiają odpowiednie dostosowanie krajowego prawa, więc jak ta dyrektywa wejdzie w życie wspólnych ze zmienionym tekstem to wtedy z kolei Polski Sejm będzie musiał przegłosować odpowiednią nowelizację ustawy wtedy będzie to możliwe natomiast do tego trzeba będzie doliczyć jeszcze czas na tą polską procedurę prawną natomiast pomimo tego, że to pewnie zajmie kilka miesięcy to wydaje się, że droga do tego rozwiązania w tym momencie jest już otwarta i to się w którymś tam momencie w 2022 roku stanie, więc będzie można liczyć na dodatkowe obniżenie cen żywności także ze względu na obniżenie to nadzwyczajne pewnie czasowe obniżenie stawki podatku VAT Ministerstwo Finansów przy okazji poinformowało, że pracuje nad wnioskiem do komisji europejskiej o umożliwienie zastosowania zerowej stawki wcześniej, jakby taki sposób taki nadzwyczajny ze względu właśnie na problem wysokiej inflacji, chociaż to jesteś taka gra pod publiczkę troszeczkę taka populistyczna no bo nie wiadomo na jakiej podstawie komisja, aby się zgodzić w tym momencie na takie rozwiązanie sytuacji, w której przepisy umożliwiające dopiero powstają i nie weszły jeszcze w życie, więc tutaj pewnie też chodzi o to, żeby jednak cały czas grać na tym politycznie grać na tym sentymencie budzącym się sentymencie anty unijnym w niektórych częściach polskie społeczeństwo pokazywać, że tutaj chcemy dążymy i próbujemy, a Unia nam nie pozwala jak już w końcu zgodnie z wszystkimi procedurami dyrektywy zostaną uchwalone wejdą w życie to wtedy będzie można odtrąbić sukces, że to jest nasz sukces i że tak mocno naciskaliśmy tak długo, że się w końcu Unia uległa i w końcu się na zgodziła prawda też nie będzie do końca zgodne z prawdą, ponieważ to, że zaakceptowano zmiany w tych dyrektywach co jest wspólna decyzja wszystkich państw unijnych ani to nie jest kwestia nacisku akurat ze strony polskiej także tutaj mamy ten wątek polityczny też w tym temacie natomiast, zostawiając wątek polityczny na boku moim zdaniem to jest bardzo ważne wydarzenie, które będzie miało dość duży wpływ na gospodarkę, bo będzie miało z pewnością wpływ na poziom inflacji w przyszłym roku wszystko wskazuje w tym momencie na to, że przed nami obniżenie stawki podatku VAT na żywność do zera procent za parę miesięcy będzie to legalnie możliwe do zrobienia w krajach Unii Europejskiej, bo taką decyzję w ubiegłym tygodniu podjęła rada Unii Europejskiej to jest temat wydarzenie numer jeden z ostatniego tygodnia i to wszystko w tym wydaniu tego podcastów ostatnim wydaniu tego podcastu w tym roku, bo przed nami przerwa świąteczna kolejne wydanie już zapewne w 2022 roku dzisiaj to wszystko dziękuję bardzo, do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek 19 tylko na tokfm PL i w naszej aplikacji mówi kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po 19 Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA