REKLAMA

Czego boi się władza, czyli pomysł ograniczenia dostępu do informacji publicznej

Wywiad Polityczny
Data emisji:
2021-12-15 17:40
Prowadzący:
Czas trwania:
13:52 min.
Udostępnij:

Trybunał Konstytucyjny miał dziś zając się kwestią dostępu do informacji publicznej. Rozprawa odbywa się na wniosek Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Manowskiej. Rozprawa ze względu na nieobecność posłów reprezentujących Sejm. O przepisach o dostępie do informacji publicznej rozmawiamy z dr. Sebastianem Gajewskim prawnikiem i analitykiem politycznym Centrum im. Ignacego Daszyńskiego

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dr Sebastian Gajewski jest z nami prawnik analityk polityczny centrum imienia Ignacego Daszyńskiego dzień dobry panie doktorze, gdy dobry pani redaktor dzień dobry państwu Trybunał Konstytucyjny miał się dziś zająć ustawą o dostępie do informacji publicznej, ale się nie zajął rozprawa została odroczona kolejny termin tej rozprawy nie jest jeszcze znane, a to, dlatego że marszałek Sejmu oraz posłowie reprezentujący izbę niższą przed Trybunałem, czyli Marek Ast Arkadiusz Rozwiń » Mularczyk napisali do Trybunału, że w czasie tej rozprawy trwa posiedzenie Sejmu dlatego nie będą mogli wziąć udziału w rozprawie i stąd wnoszą o jej odroczenie, ponieważ Panowie Posłowie bardzo często reprezentują Sejm przed Trybunałem Konstytucyjnym bardzo często zdarzało się przez ostatnie lata ne, że była to kolizja posiedzenie Sejmu posiedzenie Trybunału od tej pory jakoś nie przeszkadzało teraz nagle zaczęło przeszkadzać pan myśli, dlaczego czy władza cały czas się zastanawia co Trybunał Konstytucyjny ma zrobić z tym wnioskiem pierwszej prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Manowskiej czy władza czeka na najlepszy moment by pani prezes Trybunał Konstytucyjny mógł przy tak bądź o rzeczywiście można snuć pisać scenariusze, bo trzeba pamiętać, że udział przedstawiciela Sejmu w rozprawie przed Trybunał Konstytucyjny jest od zasady nieobowiązkowe, więc jeśli się nie stało to również to odroczenie nie musi nastąpić, ale może wprawdzie oczywiście dopuszcza to ustawa o pytanie jest czy przyczyny niestawiennictwa nieobecności posłów reprezentujących Sejm mają takie czysto praktyczną polityczne znaczenie takich jak np. nie obawiali się Panowie Posłowie z partii rządzącej po prostu zabraknie ich na głosowania w sejmie z powodu obecności na rozprawie przed Trybunałem Konstytucyjnym wiemy, że ta większość zjednoczonej prawicy jest bardzo wątła w związku z tym zawsze jest ryzyko, że tych kilku głosów chyba nie może tego 1 ważącego głosu na sali plenarnej na posiedzeniu komisji, bo zabraknie być może to był rzeczywisty o rzeczywisty powód tej nieobecności drugiej strony też o Trybunał Konstytucyjny za bardzo nie miał powodu uznawać za obecność przedstawicieli Sejmu to nie jest nie jest istotne się do takiego wniosku nie przychylić na pewno ta sprawa ona jest niezwykle istotna z punktu widzenia kar władzy publicznej zarówno władzy ustawodawczej wykonawczej, jaki sądowniczej i po każdej władzy zarówno tej, która jest dzisiaj w tej sprawie w przyszłości ustawa o dostępie do informacji publicznej samo prawo obywateli do uzyskiwania informacji publicznej jest prawem, którego żadna władza nie lubi obojętnie, na jaką jakim poziomie o jakim rodzaju władzy publicznej mówimy o jakiej armii politycznej tej władzy mówimy, bo tego prawa się lubi, ponieważ z 1 strony jego realizacja rzeczywiście często angażuje dużo sił do środków po stronie organów władzy więcej z drugiej strony prawo umożliwia dowie zanieść obywatelom reprezentujący ich organizacją dziennikarzom mediom tego co władza chciałaby ukryć nie za bardzo chciałaby obywatelom mówi stąd też mnie osobiście nie dziwi zarówno poza pani pierwsza prezes Sądu Najwyższego taki wniosek do Trybunału Konstytucyjnego złożyła choćby w przeszłości FB wniosek kwestionujący konstytucyjność części przepisów do ustawy o dostępie do informacji publicznej składała przecież poprzedni pani prof. Małgorzata Gersdorf ludzi mnie także stanowisko Sejmu prokuratora generalnego, które w większości podpisuje w całości, ale w większości popiera stanowisko pani pierwszej prezes, bo to jest po prostu ustawa, której każda była za publiczna nie lubi i w jakim sensie ma powody, żeby jej lubić przedstawiciele sieci Obywatelskiej Watchdog pojawili się przed Trybunałem z transparentami np. takimi co macie do ukrycia najciemniej pod Trybunałem boi cie się jawności no to rozłóżmy to o co pyta Małgorzata manowska na czynniki pierwsze ustawa posługuje się pojęciami, którym nadano nader szeroki zakres słyszymy ze strony Sądu Najwyższego pojęcie to władze publiczne inne podmioty wykonujące zadania publiczne osoby pełniące funkcje publiczne związek z pełnieniem funkcji publicznych wg pierwszej prezes Sądu Najwyższego przepis w sposób nieuprawniony poszerzają rozumienie podmiotów, które są zobowiązane do udostępnienia informacji publicznej to wszystko może z kolei prowadzić do naruszenia zasady prywatności to wszystko brzmi logicznie, ale z drugiej strony słucham od wielu tygodni Mirosława Wróblewskiego z biura Rzecznika Praw Obywatelskich który, kiedy ten wniosek się pojawił mówił że, że te daty należy zapamiętać jako koniec jawności władz publicznych, a teraz zapowiada się dla gazety wyborczej, że jeżeli Trybunał się przychylił do sposobu myślenia pierwszej prezes Sądu Najwyższego to w ogóle nie będzie wiadomo co udostępniać, kto ma udostępniać, kto nie pewnie taki chaos chodzi władzy każdej władze na pewno jest także by rzeczywiście Trybunał Konstytucyjny przychylił się do poglądów pierwszy prezes Sądu Najwyższego okazałoby się w grupie złotych, a ustawy o dostępie do informacji publicznej należy napisać na nowo na nowo określić zasady tryb udostępniania informacji publicznej oraz sankcji klasy nieuzasadniony nieudostępnienie informacji publicznej się wiążą to jest prawda, że te pojęcia np. pani redaktor jak pojęcie władz publicznych innych podmiotów wykonujących zadania publiczne w związku z pełnieniem funkcji publicznej to są pojęcia niedookreślone pojęcie bardzo pojemnej stanowi treść są jednak pojęcia aktor, który po pierwsze, używa się w większości sam ustawodawca Konstytucyjny w konstytucji w art. 60 gier sza tam, gdzie prawo i deklaruje, ale Cup, ale te przepisy te sformułowania one są ujemne po coś to znaczy to nie jest tylko niedopatrzenie niedopatrzenie ustawodawcy tylko jest tutaj pewien cel dyby formułować np. zamknięty katalog tych podmiotów, które muszą udostępniać informację publiczną i wskazywać, że tylko te wymienione w ustawie muszą i inne nie muszą w sposób radykalny ograniczyli ograniczyli byśmy jawność np. gospodarowania publicznymi środkami finansowymi czy publicznym mają, bo pamiętajmy, że w Polsce mamy taki system sprawowania władzy publicznej wykonywania administracji publicznej, że nie tylko klasyczne organy administracji publicznej jak wojewoda wójt, który prezydent miasta minister wykonuje władzę publiczną wykonuje administrację publiczną, ale bardzo często zadania publiczne wykonuje bardzo wiele podmiotów prywatnych fundacji stowarzyszeń podmiotów niepublicznych, które korzystają z, które wykonują zadania nica np. edukacyjne opiekuńcze korzystają w tym zakresie ze środków publicznych np. przyznawanych w ramach znajdą się do akcji takie pojemne sformułowanie tych kategorii którymi posługuje się ustawa o dostępie do informacji publicznej umożliwia, więc zapewnienie realnego dostępu do pełnej informacji dotyczących wykonywania zadań publicznych wydawania publicznych pieniędzy korzystania z PiS po korzystania z publicznego majątku i z 1 strony z drugiej strony nie wymusza permanentnego nowelizowania tej ustawy o dopisywanie kolejnych podmiotów, które byłyby obowiązane do udostępnienia informacji publicznej, tak więc było tego, że rzeczywiście pierwszy rzut oka taki sprzeciw prawnika może budzić posługiwanie się przez ustawodawcę tak pojemną pojęciami to w tym wypadku przez nich mojej ocenie jest to uzasadnione, chociaż trzeba powiedzieć, że rzeczywiście w praktyce stosowanie jak prawa wykładnia tych policji rozstrzygnięcie czy ten konkretny podmiot rzeczywiście Mau dostępne czy ma nie udostępnia informacji publicznej on po następną bardzo wielu było bardzo wielu kłopotów i orzecznictwo sądów administracyjnych, które w tym zakresie kontrolują podmioty obowiązane do udostępnienia informacji INF-U też często rozbieżne co w praktyce powoduje powoduje wątpliwości po stronie tych podmiotów istnieje dzisiaj mówi pani prezes Małgorzata manowska, ale mimo wszystko urlopy wszystkich problemów te są związane z zastosowaniem ogólnych pojęć uważam, że ich nadmierne doprecyzować tworzenie zamkniętych katalogów pewnie do tego bym się musiała sprowadzać nowelizacja wykonująca wyrok Trybunału Konstytucyjnego uwzględniający wniosek wniosek pani prezes ona doprowadziła do tego jawność życia publicznego po prostu byłaby mniej chronione niż mieszkania na dzisiaj w tle całej tej sprawy pojawia się także ojciec Tadeusz Rydzyk teraz pokrótce przedstawia odchodzi poproszę pana także o komentarz, bo toczy się proces zarządu fundacji Lux Veritatis na ławie oskarżonych zasiadają 3 osoby w tym właśnie Tadeusz Rydzyk postępowanie przeciwko nim zainicjowało wspomniany przeze mnie Stowarzyszenie sieć Obywatelska Watchdog Polska chodzi o to, że Fundacja nie chce podzielić informacją na temat rządowych dotacji sprzed roku 2016 toczy się postępowanie przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Woli jest już na ukończeniu nawet 7grudnia miała być ustawa ostatnia rozprawa będzie dopiero w styczniu ponad 1 oskarżonych dopadła choroba i ten prywatny akt oskarżenia został oparty właśnie art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej i teraz przeniesiemy się z powrotem do Trybunału Konstytucyjnego, bo jeżeli chodzi o skład orzekający w sprawie właśnie ustawy o dostępie do informacji publicznej to nastąpiły zmiany miejsce Julii Przyłębskiej zajęła Krystyna Pawłowicz która, która kilka razy wcześniej wypowiadała się negatywnie w sprawie jawności np. na Twitterze w kwietniu napisała wspieram fundację Lux Veritatis nie życzy sobie udostępniania informacji na temat na ten temat lewackiej antychrześcijańskiej sieci Watchdog Polska nękających sądownie katolicką Fundacja i co pan nad tak oczywiście z wsi postępowania przed dzisiejszą Trybunał Konstytucyjny stale mamy u pan rozmaite wątpliwości dotyczące prawidłowości obsadzenia składu tutaj dochodzi poważna wątpliwość dotycząca bezstronności i chociaż jesteś tak, że w orzecznictwie sądów różnych pionów sądownictwa i pojawia się taki pogląd, że wypowiadanie poglądów natury np. nauk o dotyczących dotyczących zagadnienia, które jest kluczowym zagadnieniem danej sprawy nie przesądza o tym, że sędzia nie jest w tej sprawie nie jest w tej sprawie u bezstronnych szczerze powiedziawszy, bo tak powiedziane zawsze tworzą takie wrażenie po stronie obywateli po stronie strony uczestników postępowania, że pewne sędzia będzie chciał wjechać swoim poglądom być może nie powinien brać udział brać udział w rozstrzyganiu było w tej sprawie, ale był też o usługach drugi był problem, bo była pani redaktor nowe sprawy fundacji, która korzystała z publicznych szkołach publicznych dotacji to jest wiele tych przykładów, o których przykładów sytuacji trudno wcześniej, że ten się też szerokie ogólne pojęcia one może u one umożliwiają objęcie obowiązkiem udostępniania informacji publicznej jak najszerszego kręgu podmiotów w tym także podmiotów prywatnych, które po prostu korzystają ze środków publicznych natomiast 1 elementem tego elementu tego wniosku ani prezes Manowskiej właśnie kwestionowania art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej w tej sprawie toczy się postępowanie karne, w którym mówiła pani redaktor i temu zapowiedział jeśli jest jakiś element tego wniosku, nad którym ja, na którego poparcie podzielenie stanowiska pani prezes się zastanawiać to jest właśnie ta część to znaczy kwestionowania art. 23 ustawy o los Arki do informacji publicznej ma pewien na pewien sens, ponieważ jest to przestępstwo, które obejmuje nieudostępnienie informacji publicznej bez ciążące mu obowiązkowo na podmiocie zobowiązanym do dostępu informacji publicznej cały problem polega na tym w warunkach, których informacja publiczna w sposób bardzo ogólne zdefiniowane w przepisach ustawy o dostępie do informacji publicznej warunkach, których jest bardzo zwierzę często orzecznictwo sądów administracyjnych dotyczących dostęp do tyczące udostępniania informacji publicznej w warunkach, których naprawdę często poprawek, kierując się dobrą wolą, a podmioty obowiązane do dostępu informacji Sejmu problem z rozstrzygnięciem tego czy mają udostępniać czy nie czy nieudostępnienia przez co też udostępnienie godzinę dobra chronione prawnie jako przykład prywatność osoby fizycznej to wydaje się, że sformułowanie takiej sankcji karnej takiego przestępstwa no jednak chyba kłóci się z wymogami i określoności prawa, które są szczególnie istotne właśnie przy archiwizowaniu przestępcy opisywani przestępcy od innych czynów zagrożonych jest zabronione pod groźbą kary być może tutaj rzeczywiście przydałaby się interwencja ustawodawcy, który powinien ten przepis doprecyzować albo nieco inaczej zareagować to na pewno musimy kończyć panie doktorze zachęca Daria można podać numer pyta Lux Veritatis, ale jest pewien problem ustawodawca powinien wziąć przykład pod uwagę ja tylko dodam, że Radia TOK FM jest podpisane pod protestem mediów przeciwko ograniczaniu nam prawa dostępu do informacji publicznej dr Sebastian Gajewski prawnik analityk polityczny centrum imienia Ignacego Daszyńskiego bardzo dziękuję za rozmowę dziękuję serdecznie Tomasz Krzymiński wydawało nam wczoraj realizował Adam Ozga zaproszę państwa NATO 360 ja polecam czwartkowy poranek Radia TOK FM słyszymy się z wszystkimi chętnymi jutro tuż po siódmej dobrego popołudnia spokojnego wieczoru Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WYWIAD POLITYCZNY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA