REKLAMA

Książki. Magazyn do słuchania: Monika Szewczyk-Wittek

Gościnnie: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2022-02-05 10:10
Prowadzący:
Czas trwania:
57:06 min.
Udostępnij:

Książka "Jedyne. Nieopowiedziane historie polskich fotografek" to opowieści kobiet, fotografek., Ciekawe życia, ambitne, odważne - Jedyne, wyróżniły się w zawodzie zdominowanym przez mężczyzn - miały siłę mówić własnym głosem. Pokazywały różne oblicza Polski od peerelowskich dekad - lat 70. i 80., przez okres transformacji ustrojowej po czasy współczesne. Bohaterkami książki są: Anna Beata Bohdziewicz, Anna Brzezińska, Iwona Burdzanowska, Joanna Helander, Marzena Hmielewicz, Anna Michalak-Pawłowska, Anna Musiałówna, Anna Pietuszko-Wdowińska, Agnieszka Sadowska, Maja Sokołowska. Ich fascynujące historie - zawodowe biografie opowiedziane Monice Szewczyk-Wittek - odsłaniają przed nami kulisy pracy fotoreporterskiej, czasami kręte drogi do zawodu, życiowych wyborów, marzenia i pasje, tematy, które je pociągały, czasy w których im przeszło pracować i żyć. Poruszały się w szerokim spektrum tematów i różnych rodzajach fotografii - od zaangażowanych reportaży społecznych, przez fotografię polityczną, studyjną, naukową i artystyczną, sportową. Pracowały także jako fotoedytorki, szefowe działów foto w redakcjach dzienników. Publikowały w cenionych tytułach prasowych polskich i zagranicznych, prezentowały zdjęcia w albumach i na wystawach. Dla wielu z nich fotografia jest sposobem na życie. "Nieopowiedziane historie polskich fotografek" to książka bogato ilustrowana zdjęciami z archiwów jej bohaterek oraz z zasobów czasopism i agencji fotograficznych. To lektura dla miłośników fotografii i fotoreportażu, dziennikarzy, studentów, historyków i badaczy. To książka dla wszystkich, którzy w historiach innych ludzi i w obrazach fotograficznych szukają opowieści o nas samych i naszych czasach. Na podcast zaprasza Michał Nogaś. Kolejne odcinki w cyklu "Książki. Magazyn do słuchania" w każdą sobotę. Do usłyszenia! Więcej podcastów na https://wyborcza.pl/podcast

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry państwu kolejną sobotę to jest 18 spotkanie w ramach naszego podcastu no i trzeba powiedzieć jasno piąta fala pandemii omikron uderzeniu, więc nie wszystkie plany udaje się z tego powodu zrealizować, ale nie poddajemy się w związku z tym, że kolejna rozmowa nowa pojawi się w naszym podcaście weekendowym za tydzień dziś przypominamy spotkanie z roku 2021, ale jest dodatkowa okazja do końca lutego w domu spotkań z historią można oglądać wystawę, której Rozwiń » towarzyszy książka jedyne nie opowiedziane historie polskich fotografik w roku 2021 przed mikrofonem w naszym studiu ze źródła jej autorka Monika Szewczyk Wittek przenieśmy się, więc do przyszłości i raz jeszcze dzień doby autor książki jedyny nie opowiedziane historie polskich fotografik muszę przyznać, że już sam podtytuł budzi wiele pytań i emocji będziemy rozmawiać o kobietach, których postacie, których prace na przybliża aż, ale co oczywiste musimy rozpocząć od pytania o genezę no to jest tak Monika chyba się zgodzisz, że kiedy mówimy o fotografach to właśnie częściej w rodzaju męskim żeńskim, kiedy myślimy o tych, którzy przeszli do historii dzięki jakimś kultowym fotografią to też raczej mężczyźni niż kobiety nie tylko w Polsce także na świecie są oczywiście chlubne wyjątki, ale głównie mówimy o mężczyznach tymczasem ty postanowiła pokazać przypomnieć udowodnić, że w historii polskiej fotografii bardzo ważną rolę odgrywają także kobiet tak jest to jest taki wątek, który właściwie pojawił się w mojej głowie wtedy, gdy pracowałem w Dzienniku Rzeczpospolita w zespole FOT edycji i właśnie obserwowałam zespołu fotografów znakomitych zresztą to byli naprawdę sami faceci świetni fotografowie świetnie fotoreporterzy dokumentujący codzienne wydarzenia, ale też realizujących dłuższe materiały i był taki dzień, kiedy przede mną przeciwko mnie właściwie usiadła Ania Piet uszko, której zdjęcie oczywiście znałam, bo wielokrotnie publikowała to znakomita fotografka, która dokumentowała lata osiemdziesiąte w Polsce była związana z regionu Mazowsze Solidarności i pomyślałam sobie, że właściwie nie wiem to było wiele lat temu, a z czasem, gdzie zaczęła kiełkować w głowie ta myśl, żeby porozmawiać z tymi kobietami, które pracowały jeszcze trudniejszych czasach niż te, z którymi stykamy się teraz to znaczy w takich czasach, których dominowała fotografia analogowa, która była dużo bardziej wymagające w kontekście czasu procesu w ogóle tworzenia zdjęcia, ale też w czasach, który był politycznie arcyciekawe, ale też społecznie roku na poziomie kultury sportu itd. i o ile pierwszych kilka nazwisk było dla mnie klarownych to znaczy wiedziałam do kogo zadzwonić o tyle kolejne to naprawdę było odkopywanie jak sobie układała mapy bohater no tak to jest czysta ten dobry moment tym przydają się znajomości w środowisku dziennikarskim miała rzeczywiście wiele lat pracowałam w prasie w mediach w związku z tym po prostu dzwoniłam dość zabawna historia wiąże się z tym, że kilka pierwszych moich bohaterek miała najmniej Anna tak to się zdarzyło to znaczy ani pietruszką Anna Brzezińska Anna Beata Bohdziewicz, więc pamiętam nawet jak dzwoniłam do Gdańska i pytałam kolegów fotoreporterów czy przypadkiem dziś ani nie było oczywiście tylko pytałam kobiety fotoreporterki, które pracowały od początku lat siedemdziesiątych do końca lat dziewięćdziesiątych to suszarnie na co było ich właściwie był bardzo mało, jeżeli ktoś przyjeżdżał to głównie Warszawy, więc dałem to podchwytliwe pytanie czy może jakaś Ania była była chwila konsternacji, a potem chwila śmiechu, ale tak naprawdę ta mapa jakoś tak się bardzo ciekawie układała, bo zupełnie przypadkiem czy też może nie przypadkiem, że tak miało być 2019 roku na miesiąc fotografii w Krakowie Poznaniu danych Lander poproszono mnie, żebym zrobiła z nią wywiad ja właśnie po kilku sekundach wiedziałem, że to będzie moja bohaterka bo, bo ta rozmowa, którą wtedy zrobiłyśmy była oczywiście dość obszerna, ale jednak miałam wrażenie, że tam jest błąd tego absolutnie pewna nawet wrażenie, że to jest dużo dużo więcej i później kolejne postaci właśnie pojawiały się dzięki znajomym kolegom koleżankom z prasy, ale też chcę powiedzieć, że to nie jest pełna lista to znaczy 10 postaci które, z którymi rozmawiałam z książki to nie jest zamknięty katalog oczywiście samych fotoreporterem, czyli tych, które pracowały dla mediów było zdecydowanie mniej, ale tych kobiet, które dokumentowały te trudne, ale arcyciekawe czasy było nieco więcej jest nim kłopot pewien to znaczy taki, że panie często straciły traciły dostęp do swego archiwum lub po prostu traciły w różnych często dramatycznych okolicznościach część pań też nie była gotowa przez to na rozmowę, ponieważ nie mogła się odnieść swoje zdjęcia też nie mogłam się od nich w rozmowie z fotografii, więc bardzo trudno byłoby mi tę rozmowę przeprowadzić, ale też była taka bohaterka, która po prostu nie była gotowa na rozmowę nie chciała wracać wspomnieniami do czasów, w których była aktywną foto reporterką czasów, które trwały 25 lat, które zostały ucięte właściwie 1 dnia nie chciała dlaczego to jest pewnie związane z silnymi emocjami, które wciąż są myślę, że się 25 lat wykonuje zawód bez względu na to czy jest architektem lekarzem czy fotoreporterką i nagle pewnego dnia to się kończy to myślę, że powrót do tych wspomnień no nie zawsze łatwe tak mówiąc na około we wstępie, którym też powinniśmy chwilę porozmawiać, zanim przedstawimy bohaterki twojej książki pisze właśnie bardzo wielu istotnych założeniach i problemach też no i by opowiedzieć o wyzwaniach, z którymi musiała się spotkać, kiedy pracować nad tą książką tym co mnie uderzyło w czasie, których było właśnie ta ogromna różnica w sposobie robienia zdjęć w jakości tych zdjęć i w tworzeniu archiwum to znaczy dzisiaj fotoreporterki fotoreporterzy często nie tylko używają świetnych aparatów cyfrowych, ale wręcz robią zdjęcia z ręki telefonu i właściwe wszystko mają zapisane w chmurze albo na aparacie wtedy ogromna liczba zdjęć, o czym mówią twoje bohaterki znikała przy próbie wywołania jednak swych bohaterek mówi, że próbowała to wywoływać wracając nad morze w samochodzie jak prześwietliła się klisza czasami źle założył się film już właściwie cała praca szła na marne to też jest po prostu opowieść przy okazji spotkań swoimi bohaterkami o zmianie, jaka zaszła w fotografii to jest zmiana, gdy decydująca tylko w kontekście moich bohaterek, ale w ogóle, jakby całego środowiska fotograficznego natomiast muszę powiedzieć, że dla mnie też zaskakujące jest to jak już tak, zatrzymując się na chwilę w tych czasach, których jesteśmy tu i teraz, że naprawdę bardzo dużą fotografów naszego pokolenia sięga po fotografię analogową jednak ona ma w sobie coś jest jest coś w tej w tej powtarzalności fotografii analogowej i mnie to cieszy szczerze, mówiąc że trochę taki ślą ruch się pojawia w tym nurcie fotograficznym, a wracając do moich bohaterek rzeczywiście na poziomie budowania archiwum właściwie go nie budowało, bo po prostu nie było na to czasu ja pamiętam jeszcze ten moment, kiedy jest zresztą troszkę później przyszło do pracy w mediach niż niż tutaj opowieści moich bohaterek ale, ale mimo to jeszcze 15 lat temu też bardzo często wyglądał taki sposób, że fotoreporterzy fotoreporterki rzuca kilka zdjęć na dyski reszta gdzieś po prostu bezpowrotnie znikała i myślę, że fotografia cyfrowa nie jest ratunkiem jeśli chodzi o budowanie takich kompletnych archiwów paradoksalnie wydaje mi się, że właśnie dzięki fotografii analogowej mamy większe większe możliwości chociażby na poziomie trwałości materiałów, jakimi dysponowały wtedy panie, bo jednak negatyw jak wiemy wszyscy prawdopodobnie jest w stanie przetrwać wiele wiele lat oczywiście powiedzieć przechowywany natomiast plik cyfrowy płyta, na której się potem nagrywał to jest w ogóle typu 5 lat tak oczywiście pliki cyfrowe można przechowywać w różny sposób, ale tak jak one ulegają także zniszczeniu, więc to są to są takie wątki, które są z punktu widzenia historii fotografii historii mediów szalenie szalenie ważne, ale to co jest dla mnie najistotniejsze tej opowieści archiwach jest to, że archiwa moich bohaterek są nie udostępniono to znaczy my nie możemy z nich korzystać a dlaczego to jest istotne i mam nadzieję, że też rozmowa przy okazji książki będzie dotyczyła tego chociażby, dlatego że patrząc na obrady okrągłego stołu możemy porównać relację przynajmniej kilku fotografów, którzy tam byli, a mogę też powiedzieć śmiało, że nie widzieliśmy wszystkich zdjęć chociażby tych, które wydarzyły się po oficjalnych uroczystościach to jest materiał do analizy nie tylko dziennikarski, ale także historycznej badawczej na wielu poziomach myślę, że jesteś taki materiał, dzięki któremu spokojnie możemy uczyć młodych ludzi jak te najważniejsze wydarzenia historyczne wyglądały, jakie emocje tam panowały, jakie relacje były między ludźmi różnych poziomach fotografie można odczytywać tego się niestety nie wykorzystuje nie dba się też te archiwa co chciałam też, żeby bardzo wybrzmiało z tej książki, że jest taka potrzeba i że to jest naprawdę znakomity materiał, kiedy mówi się tym tworzenia archiwum o zapisie to to jest wątek, który nie pierwszy raz pojawia się w czasie rozmów tutaj w radiu książki o tym, że jesteśmy w czasach żyjemy w takim momencie, w którym każdy właściwie jest fotografem, bo dzisiaj często kupuje telefon komórkowy patrząc m.in. i jaki ma aparat wbudowany, ale też żyjemy w takich czasach, w których zapisujemy codzienność za pomocą zdjęć, które znikają po 24 godzinach myślę o tym, że ci, którzy właśnie w ten sposób przede wszystkim dokumentują swoje życie, a wszyscy jesteśmy fotografami dokumentalista mi też, bo przecież ta stała się właściwie codziennej, że dzielimy się z całym światem zdjęciami z miejsca, w którym jesteśmy z tego co jemy jak jesteśmy ubrani imprezy itd. że pozostanie ogromna wyrwa po tym wszystkim to znaczy nie będziemy mieli śladów własnej przyszłości to, czego dokonały w swojej pracy zawodowej twoje bohaterki jednak jest zapisami w jakimś rodzajem ciągłości teraz to oczywiście mówi abstrahując od książki samej jesteśmy zupełnie innym momencie będziemy mieli białe plamy i to już widać miał też taką przyjemność pracy wcześniej dla domu spotkań z historią opracowywane albumy rodzinne prywatne, które liczyły wtedy 30 000 wtedy do piersi powiększa 30 000 fotografii wspólnie ze zniżką Pajączkowska zrobiliśmy tego projektu wystawy i muszę powiedzieć, że w pewnym momencie te zbiory rodzinne się po prostu kończą to są tak naprawdę lata dziewięćdziesiąte to znaczy paradoksalnie wtedy, kiedy fotografia zaczyna się rozwijać mamy coraz więcej narzędzi do tego, żeby dokumentować naszą rzeczywistość okazuje się, że robimy w sposób trwały to znaczy właściwie nie ma albumów rodzinnych one po prostu nie są przez nas tworzone, bo jakimś sposobem udostępnienia podzielenia się tą rzeczywistością jest to narzędzie, które mówiły dwudziesto czterogodzinnym i to nam wystarcza, a ja sobie myślę o tej pracy, którą wtedy z Agnieszką wykonałyśmy, jaki to był wspaniały zapis życia codziennego społecznego w historii polskiej historii świata takie mniejsze perspektywy perspektywy jednostki gdzieś w tle działy się różne naprawdę bardzo bardzo ciekawe zaskakujące często smutne rzeczy no i tego właściwie nie ma to jest nie do odtworzenia czy to się w ogóle zmieni jak Otóż taka perspektywa właśnie współczesnego nadawcy nie mam pojęcia nie wiem założyła też, przygotowując się do prac nad tą książką, o czym także pisze we wstępie ciągle jesteśmy we wstępie, ale jak mówi Monika bardzo wiele ważnych informacji przekazuje czytelnikom na początku konkretne ramy czasowe zależało na tym, żeby te bohaterki to były osoby, które pracowały między latami 70 tymi, a 90 tymi z wielu powodów pierwszy to jest niezwykle ważny czas w historii Polski, czyli właściwie lata siedemdziesiąte od czasów dojścia do władzy Gierka potem protesty komitetu obrony robotników wybór Polaka na tron piotrowy papież Jan Paweł II karnawał Solidarności stan wojenny transformacja okrągły stół itd. no wspaniały czas, jeżeli chodzi o dokumentację teraz właśnie znowu znajdziemy kobiety, które były tymi, które pokazywały to to znalezienie tych kobiet właśnie tak jak wspominałem na początku nie było takie takie oczywiste i łatwe i też pewnie Czytelnicy mogą sobie zadawać pytanie, dlaczego akurat kobiety, bo to właściwie nie nie padł na, dlaczego ja się w ogóle kieruje w stronę kobiet ja się kieruje ich strony, dlatego że on nie wybrzmiewają historii fotografii co więcej jak powiem proszę państwa proszę sobie wyobrazić zdjęcie okrągłego stołu obrad okrągłego stołu to wszyscy widzimy zdjęcie wykonane z góry widzimy ten piękny okrągły stół uczestników spotkania to zdjęcie wykonała Anna Pietruszka bardzo mało osób o tym wie i mnóstwo takich fotografii, które dziś w naszej pamięci konieczny za konieczny, który w naszej pamięci dzięki zbiorowej funkcjonują dużo szerzej niż tylko wśród miłośników fotografii, bo przecież dotyczą naszych ważnych wydarzeń różnych często też kontrowersyjnych przecież tak jakby oceny tych wydarzeń są bardzo różne to to bardzo często właśnie nie wiemy, kto zrobił to zdjęcie i i mojego punktu widzenia też istotne jest to, aby te nazwiska były rozpoznawalne i znane, dlatego że one naprawdę poświęcił kawał swojego życia i oczywiście tutaj skupiamy się na razie w naszej rozmowie tylko na tych politycznych aspektach, ale ja też chcę powiedzieć, że są wśród moich bohaterek te, które zajmowały się fotografią społeczną czy fotografią sportową pamiętam jak zadzwoniłam rozmawiam z Markiem Żukowskim z Dziennika Rzeczpospolita, który powiedział na sportowe zdjęcia tylko mają Sokołowską ja w ogóle mimo wielkiej w ogóle miłości do fotografii od lat nie znałam tego nazwiska jak poznałam i osobowość części usprawiedliwiony, którym dane 1 to po prostu no otworzyłam szeroko, o czym marzy o tym, żeby taki magazynek sportowiec wydawany w latach siedemdziesiątych i później wrócił na na rynek, bo to po prostu świetnie przygotowane pismo co więcej znakomita kadra fotografów wśród nich 1 maja Sokołowska, zanim tytule, bo też z tym wiąże historia to jeszcze chciałem zapytać sam przebieg rozmów wiem jak osoba, która przeprowadza wywiady apotem np. publikuje w formie gazetowej, że rozmowa często trwa dłużej niż to co otrzymuje Czytelniczka albo czytelnik od autora wywiadu i to pewnie też te spotkania były wielu wielu wielu godzin książka składa się z wywiadów zredagowanych przemyślanych przez autorkę, a ile rozmawialiście tak w czasie rzeczywistym, bo właściwie się odkręci to ten Strumień opowieści może trwać godzinami dniami tygodniami to prawda, chociaż też trzeba też dodać na początku ten wątek czasu, który nam nie sprzyja to znaczy czasu, który zabiera wspomnienia i oczywiście fotografia ma magiczną moc, która uruchamia wspomnienia często wspólne oglądanie zdjęć bohaterkami uruchamiał kolejne wątki do rozmowy czasem rzeczywiście niekończące się wielogodzinne, ale też nie ma reguły to znaczy były takie bohaterki która, z którymi spotkałam się kilka razy i po prostu czułyśmy obydwie, że to mamy natomiast były takie bohaterki, do których wracałem wielokrotnie poczułam, że są historie, którym z kolei potrzeba czasu to znaczy czasu, który spowoduje, że pojawi się między nami zaufanie i że ja tego zaufania nie zmarnuje i też chcę powiedzieć, że w tych rozmowach przewijają się wątki zarówno związane z pracą zawodową jak ty związane z życiem też dla wielu osób takimi po prostu sytuacjami życiowymi, które miały wpływ na drogę zawodową chcę powiedzieć, że często teraz, kiedy ta książka jest na rynku i rozmawiam z czytelnikami teczkami to nawet te osoby, które znają część z bohaterek mówią nie miałem pojęcia, że na taką drogę przeszła im się, że to jest w ogóle bardzo ważny to znaczy, że często fotografów pyta się i fotografki pyta się o jak warsztat tak okazale od nas zdjęć albo konkretne zdjęcie natomiast nie traktuje się tych postaci, jakby wielowymiarową, a moim zdaniem to w pełni dopiero oddaje, jakby to kim oni byli, dlaczego tak jest, skąd przewieziono, więc skąd wzięli, dlaczego podejmowali takie decyzje w przypadku wzięły wzięły tak, skąd podejmowali takie decyzje, dlaczego publikowały jedne zdjęcia innych nie, dlaczego dokonywały swoistego rodzaju autocenzury, dlaczego angażowały się pewne wydarzenia, dlaczego ani Piet uszko stoi na ciężarówce z wyciągniętą ręką w geście zwycięstwa mając przyniesiony aparat przez jej opaskę strajkową, mimo że jest fotoreporterką to to wszystko się gdzieś składa, ale wtedy, kiedy popatrzymy na bohaterki wielowymiarową to jeszcze tytuł, bo we wstępie też o tym piszesz właściwie przyznaję, że ta książka, o czym wspominał coś może być początkiem całej serii rozmów opowieści, ale jedyne wzięło się, skąd ten tytuł jedyne wzięły się rozmów z rozmowy z Małgorzatą Kujawską, której akurat w tej książce nie ma mam nadzieję, że będzie otwierać drugi tom Małgosia powiedziała mi w rozmowie coś takiego, że była wtedy jedyną fotoreporterka w Łodzi to mi utkwiło właśnie od samego początku wiedziałam, że to będzie tytuł książki bo gdy zaczął się zastanawiać nad historiami moich bohaterek zdałam sobie sprawę z tego, że naprawdę był jeden z męskich zespołach bardzo często nawet kiedy pracował jako freelancerka miały swój naprawdę jedyny niepowtarzalny styl, który no też, jakby je absolutnie wyciągał z grupy innych fotoreporterów i innych fotoreporterem i w ogóle to hasło jedyny byłam jedyną fotoreporter kumplem stoku mam jedyna fotoreporterka w pewnym momencie w Lublinie była jedyną fotoreporterka w tym zespole w tej redakcji w Warszawie to jest to ciągle wybrzmiała nie też pamiętam, że pierwsze moje spotkania z dziennikarstwem w Radomiu to było też spotkania jedyną fotoreporter kontami w tym mieście, która biegała robiła zdjęcia patrzyłem z podziwem i taką na takim, jakim rodzajem zawstydzenia, że w ogóle przychodziłem do głowy myśl, że naprawdę kobieta da rady pewne jak to możliwe tymczasem na szczęście sposób myślenia się zmienia człowiek dojrzewa wie, że to zupełnie nie tak należało myśleć, ale wtedy to był bardzo zamknięty zawód dzisiaj zdecydowanie bardziej otwarty kobiet fotografujących jest więcej wiemy doskonale chociażby z relacji z protestów jesienią ubiegłego roku z tego co dzieje się teraz no np. kobiety są też szefowi działu foto chociażby w Gazecie wyborczej Beata Łyżwa Sokół ma pod swoją pieczą wiele kobiet wielu mężczyzn więc, jakby emancypacja i równouprawnienie na tym polu zaszły, choć wciąż za mało taka jeśli chodzi właśnie o zarządzanie wcześnie wybieranie zdjęcia zespołów od edycji czy właśnie to, gdyż chcę powiedzieć, że to było bardziej powszechne niż ta sytuacja, w której jednak fotoreporterka jest fotografką właśnie jest w tym męskim zespole, ale rzeczywiście ja się bardzo cieszy że, że kobiety coraz więcej cieszę się, że są coraz lepsze łokcie jak to się mówi nie potrafią się przepchnąć to jest taki slang no tak, bo jak się walczy o dobre zdjęcie to fotoreporterzy często mówią, że trzeba się łokciami rozpychać ani ty się rozpychać kiedykolwiek czy nie w życiu bardzo często nie ze światem nie był ani fotografuje nie jestem fotografką z tym wtedy wtorkową, więc za pracę musiałam się rozpychać czasem wieś między moimi własnymi dziećmi się tym, żeby zacieki komentuje jest bardzo wiele intrygujących ciekawych historii swej książce oczywiście nie będziemy opowiadać o wszystkich po pierwsze nie mamy czasu po drugie, chcemy, żeby słuchaczki słuchaczy sięgnęli sami po opowieści to rozmowy, ale dobrze, zanim skończymy pierwszą część rozmowy to może pochylmy się nad 1 swoich bohaterek Maję Sokołowską sobie zostawimy do drugiej części na drugą część spotkania, ale wspomniana przez siebie i Anna handel, która jest bohaterką wiele osób myślę nawet nie kojarzy się to ona robiła te słynne ikoniczne zdjęcia Wisławy Szymborskiej, chociaż tak tak to jest to jest dla mnie postać właśnie bardzo wielowymiarowa też w kontekście tego co jeszcze w życiu po prostu wydarzyło jak i na decyzję podejmowała w ogóle była osobą jest osobą ja mam szczęście pojechać do Szwecji i rozmawiać z nią na miejscu poznać też, bo Persson, który z partnerem artystycznym Joanny oni robią wspaniałe rzeczy nie tylko fotograficznie też filmową i od samego początku, kiedy usłyszałam historię bardzo młode dziewczyny, która aktywnie uczestniczy w tym co się wydarzyło w sześćdziesiątym ósmym strajkach studenckich, a potem wyjeżdża z Polski potem wywiesza baner na akademiku krakowskiego Uniwersytetu Moskale ręce precz od Czechosłowacji i zostaje aresztowana i w trakcie procesu zostaje wymierzona kara prawie rocznego więzienia to wyobrażam sobie tę młodą dziewczynę, która ma pewne ideały i nagle właśnie zostaje zamknięta ona po wyjściu z więzienia niż sama mówi o tym, że to niebyły czasy stalinowskie, więc wyniki nie były nie torturował to jest po prostu zamknęli młodą dziewczynę, która miała zupełnie inne wyobrażenie o tym co się będzie z nią działo w trakcie tego roku w każdym razie Joanna wyjeżdża z Polski rzeczywiście na początku lat siedemdziesiątych i w jakiś przed cudowny wspaniały sposób drogi prowadzą ku fotografii ja myślę, że bardzo dobrze, bo cała historia fotografii, którą ona zawarła w książce kobieta wydane tylko w Szwecji niestety, ale o polskich kobietach, bo wreszcie do Polski zaczęła wracać fotografować jest znakomitą powieścią tamtych czasach o Śląsku, którego też prawdopodobnie z tamtych lat bardzo niewiele osób zna tak wizualnie w ogóle nie rozpoznaje, więc to jest znakomita opowieść, ale też wszystkie tematy, które podejmowała wokół teatru zaangażowanego teatru wokół tego, żeby wspierać kulturę polską poza swe Szwed i organizować tam spotkania osób związanych z kulturą bardzo zaangażowane rzeczywiście bardzo blisko kultury, więc czy kultowe zdjęcie Anny Szymborskiej są także przybysza Wisławy Szymborskiej są także autorstwa Joanny ja myślę sobie, że to jest taka postać, która też wspaniale operuje słowem to jest dla mnie kolejny wymiar, który mam nadzieję w tej rozmowie wybrzmiewa, że to to jest nie to są nie tylko znakomite fotografie takie częściowo złapane sytuacyjny częściowo powiedziałabym takie teologiczne czy taką ona ona stworzyła taką typologię ludzką tamtego czasu szczególnie skupiona na kobietach, ale też wspaniale operuje słowem pisze bardzo pięknie i to jest w ogóle wielka przyjemność rozmowy wielka przyjemność słuchania wielka przyjemność bycia bycia obcowania, a co mówiła na temat fotografowania Wisławy Szymborskiej pewnie ten wątek się pojawił w rozmowie wiadomo, że pani Wisława niebyła osobą zbyt chętna my akurat właśnie przez to jest tu na początku żeśmy tę rozmowę powiedziałem o tym, że są opowiedziane historie polskich fotografów i rzeczywiście starałam się też poruszać wątki, które są, jakby mniej może mniej opowiedziane albo właśnie w ogóle nie opowiedziane natomiast ten wątek fotografowania Wisławy Szymborskiej relacji widoczny na zdjęciu portretowym, który otwiera tę rozmowę no widać, że one są w bardzo dobrym kontakcie i niezła komitywę niezła komitywę i też pani Wisława była wielokrotnie przez Joannę fotografowana zresztą Joanna Haalanda robi też, kiedy uporamy, które upamiętniają różne postaci ważne polskiej kultury, gdzie zamieszcza właśnie szereg fotografii, które wykonywała jest taka jak rama poświęcona też Wisławie Szymborskiej, więc można się zapoznać no właśnie nie tylko z samymi fotografiami, ale też wspomnieniami o autorce to jest także opowieść pani Anny o silnych związkach rodzinnych ważnych postaciach w jej życiu chociażby babci, która potem odwiedziła ją w Szwecji też zdjęcie babci to nie jest twojej książce, więc opowieść o korzeniach o językach którymi włada silna identyfikacja z językiem śląskim no piękna rzecz o tym, że można wyjechać, ale człowiek, jeżeli jest świadomy to się nie daje wykorzenić tak to jest w ogóle dla mnie to jest jedna z takich najbardziej wzruszających też historii, bo właśnie gdzieś pojawiają się nie tylko wątki prywatne relacje z rodzicami inną tej emigracji, która jednak myślę, że dla rodziny nie była łatwa, ale z drugiej strony wspaniałych relacji, które Joanna stworzyła też będąc w Szwecji to jest no mamy kontakt cały czas i zresztą pytałam medialny jak jak jakieś tam teraz w trakcie pandemii mówią, że ma wspaniałe wsparcie swych przyjaciół tak takich, których poznała jeszcze w latach siedemdziesiątych, kiedy świeci przyjechała ma taką wielką umiejętność skupiania wokół siebie dobrych ludzi i ta rozmowa bardzo zależało na tym, żeby ta rozmowa oczywiście była oparta fotografie ale, żeby wyjść trochę szerzej w kontekście też książę, który Anna wydaje takich książek to właśnie łączą fotografie i poezję wspomnienia ojca i teksty to jest dla mnie też dość istotne, żeby zrozumieć jak fotografia wżyciu by takim zawodowym Joanny funkcjonuje, bo to jest troszkę inne od tego czym mierzyły się fotoreporterki inne bohaterki mojej książki tu fotografie często jest ujęta w sposób symboliczny bardzo to jest dla mnie też było dla mnie ciekawe a, zatrzymując się na chwilkę jeszcze przy rodzinie dla mnie jakimś totalnym zaskoczeniem było to babcia, która mając tam naprawdę dziesiąt lat postanowiła jednak z Polski emigrować i to zdjęcie w Sztokholmie oczywiście oni przyjeżdżali po babci po prostu przywozili ją do siebie, ale babcie 9 po prostu powrót z Polski wyjechała i dla mnie to było dziś niezwykle zaskakujące, że już w tak późnym wieku się zdecydować Natalia mówiłam, że babcia była szczęśliwa i twoje rozmowy z nią kończy się takim wyznaniem pani Joanny, że fotografuje wciąż jest czynna aktywna zawodowo, ale ma problem z digitalizacją to jest to, o czym mówiliśmy w pierwszej części naszej rozmowy na początku naszego spotkania, że jednak na 1 kurczak na rok to się często pojawia w tych rozmowach, choć rzeczywiście kilka moich bohaterek są wciąż aktywny fotoreporterki, który po prostu pracujące czas dla dla dużych tytułów prasowych, ale akurat w przypadku Joanny tak jest żołnierz tęsknota za fotografią analogową jest widoczna i też myślę, że to jest kupiono też nie tylko jakby na na technice, ale po prostu na plastyce obrazu, która jest bardzo bliska jak się państwo przyjrzą fotografie, które Jan wykonuje to bardzo widać, że dla niej ogromne znaczenie ma to jak bardzo plastyczny może być obraz jednak negatyw no daj coś co bardzo trudno uzyskać aparatem cyfrowym biały kombinezon przewieszony przez szyję aparat flaga podniesione w górę lewa ręka lite Rafał czy Victory zwycięstwo właściwie nawet nie trzeba było pytać, jakiego okresu to jest historia, bo musi jednoznacznie na słowa tym, którzy znają dzieje Polski współczesnej, ale zacznijmy długą część rozmowy do powieści oni od tej, która stoi na ciężarówce, która opowiada o tym w swojej książce Anna Pietruszka jest to postać, którą poznałam w redakcji Dziennika Rzeczpospolita już wtedy pracował jako fotoedytor zresztą do tej pory pracuje jako fotoedytor kraj wybiera zdjęcia do publikacji i to jest postać, która bardzo zaskoczyła, ale też muszę powiedzieć, że myślę, że ani o tym wie bo też tak trochę kończymy rozmowę, że Ania woli Kseni ludzi rzeczywiście jak doskonale rozumiem ja chyba też czas im naprawdę, ale myślę, że miałam szczęście, że się znałyśmy w związku z tym pewnie łatwiej nam było rozmawiać też jak pewnie też część osób wie ta łatwość, bo się znamy wcale nie oznacza, że na dłuższą metę to to wystarcza, więc bardzo zależało na tym, żeby Ania opowiedziała nie tylko o swoich fotografiach tylko, żeby opowiedziała też więcej o tym, skąd się w tej fotografii wzięła to znamienne było, że strajków to jest, które zresztą bohaterka, która strajku stoczni gdańskiej nie zrobiła, bo była na wakacjach i w ogóle nie myślała poważnie fotografii żaden sposób jak to się przedziwnie złożyło, że w osiemdziesiątym pierwszym roku była już aktywną foto reporterką pracującą dla regionu Mazowsze ja też zadałam pytanie o to jak to się stało, że ona na ciężarówce znalazła z tą opaską strajkował na rynku jak powiedziała wiesz no poniosły mnie po prostu emocje się wydawało, że możemy wygraliśmy i prostotą skoczyłam zadawałam pytania dotyczące w ogóle takiego emocjonalnego zaangażowania ta dyskusja przecież też się współcześnie toczy o tym czy fotoreporter może być emocjonalnie zaangażowany w wydarzenia, które dokumentuje jak powiedziała mi wiesz moim zdaniem nie da się inaczej pracować, a poza tym ja byłam związana z Solidarnością, więc dla mnie to było naturalne, że serce mi w ogóle wszystkim jestem po prostu po tej stronie, ale to nie jest jakby jedyna postawa wśród moich bohaterek są takie, które mówią ja byłam zdystansowana ja chciałam fotografować to wszystko pewnej perspektywy ja chciałam się wiązać emocjonalnie, więc też dla mnie mojej perspektywy bardzo ciekawe jest to, żeby pokazać jak bardzo różne są podstawy, żeby nie jest także wszyscy muszą być emocjonalnie związani i nie jest także wszyscy muszą dokumentować, dążąc do pewnego subiektywizmu wiemy obiektywizmu niema ani jest też postacią, która co było dla mnie zaskoczeniem poza tą pracą taką, którą wykonywała w stanie wojennym później, czyli pracą na manifestacjach demonstracjach na rzecz Solidarności potem w obywatelskim klubie parlamentarnym było też postacią, która wyjechała do Czeczenii z razem z polską akcją humanitarną to była historia, która mnie w ogóle wybiła z takiego myślenia oni mi się, bo panie bardzo kojarzyła z fotografią wydarzenia ową realizowaną tu i teraz, a tutaj pojawiła się historia o tym jak razem z pomocą pojechała tam jako jedyna fotografka dokumentować wojny w Czeczenii no i też to taka rozmowa w ogóle adrenalinie też trochę o stresie o tym jak nasze zachowała jak wyszła z tej z tego konwoju z tej ciężarówki po przekroczeniu granicy, kiedy wiedziała, że jest bezpieczna i wspomina o tym, że któryś z z żołnierzy by chciał dać jakiś loki leki na spokojnie myślę, że w stresie takim po urazowym, więc no to są bardzo szerokie rozmowy z nią mnie też oczywiście śmieszą te historie bawią nawet historii, których nie pokazuje i opowiada o tym jak to postać jak ona, która ma metr 50 wzrostu musi się wpychać między tych po prostu jak to powiedział wielkich kamerzystów dźwiękowca na sznurku i dawać sobie zdawać sobie radę, więc znakomita postać taka nie nie dopytano miałam miałam wrażenie przez wiele lat, ale też postać może o tym nie mówiła jeszcze, więc dodam, że też postać, która znalazła się na liście Wildsteina ja też o to pytam, bo jak wiemy ta lista niebyła jak się potem okazało tylko listą tych, którzy współpracowali, ale także tych, którzy byli pokrzywdzeni to jest taka praca, którą wykonałam to znaczy ja poszłam do IPN-u i i usiadłem przy tych teczkach, które część bohaterek ma ich chciałam zrozumieć kulisy tych wydarzeń nie po to, żeby być jakoś bardziej nie wiem za chłam na wiedzę tylko po to, żeby, żeby zrozumieć co się wydarzyło przypadek pani Anny, którym mówisz jest także świetnym dowodem na to jak niełatwo pracuje się w bardzo męskich zespołach ona właśnie opowiadać o wyjeździe chociażby Czeczeni albo jest, w jakich miejscach, gdzie właściwie jedyną kobietą jedyną fotoreporterom otoczona przez mężczyzn teraz sobie myślę, że to jest też przecież zupełnie inny rodzaj wrażliwości Wda kobiece oko często zwraca uwagę na coś zupełnie innego niż męskie, że to też nie musiał być wcale łatwe proste dla niej, żeby w takim zespole konglomeracie dziennikarzy jadący gdzieś na wojnę z pomocą humanitarną się odnaleźć no nie mówiła, że znalazło się znakomicie to znaczy, że rzeczywiście to był tak silne relacje, że oni po powrocie z Czeczenii przez wiele miesięcy spotykali się niemalże codziennie zioła niż tam dokładnie tak to było tak silne emocje takich połączyło, że trudno się było właściwie od siebie uwolnić tak naprawdę, ale ja nie do końca się zgadzam z tym kobiecym okiem jeśli mogę to znaczy wydaje się, że płaci ostatecznie nie ma żadnego znaczenia myślę że, choć bardziej rodzaj wrażliwości znowu uważam, że to jest kwestia osobowości bardziej niż kwestia płci to znaczy jest tutaj w tej książce przykład Anny Brzezińskiej, która pojechała fotografować wydarzenia wileńskie i moim zdaniem zrobiła bardzo mocne zdjęcia zresztą mieliśmy też dyskusję dużą wydawcą o tym czy możemy publikować bronimy wydarzenia gdańskie są związane z odzyskiwaniem przez Litwę niepodległości znaczy wybijaniem się na niepodległość wychodzeniem ze związku Radzieckiego tak i no trzeba pamiętać o tym, że zginęło tam grzybiarze telewizyjny zginęli ludzie zginęli ludzie tak Ania mimo tego, że koledzy fotoreporterzy ją namawiali, żeby nie jechała m.in. czarek Sokołowski Janek Skarżyński mówili Anka nie to ona pojechała i i muszę powiedzieć, że zrobiła zdjęcia z pogrzebu ofiar, które jak sama mówi były dla niej trudne, ale ja nie widzę tam wiesz, jakby innej wrażliwości po prostu widzę znakomitą reporterską robota tak to na pewno, chociaż ja jednak myślę, że kobiety więcej czują to też fotografii widać może tak jest może po prostu kiedy jedziesz na wojna i stykasz się po raz pierwszy, bo Groty mężczyzn, z którymi jeździ w twojej bohaterki to już by zdobyć, a ty pojawisz się w nowej sytuacji to może paradoksalnie wyzwolić też inny rodzaj ciekawości i wrażliwości, który potem przejawia się w zdjęciach, chociaż o tym w ogóle też ciekawe, jeżeli mogę jednak swoich bohaterek opowiada o krzyż ku Millerze, że on jest tylko 1 taka realizację, ale mówi o mówi o o tej historii to chyba pani Bohdziewicz na początku pierwszej rozmowie za chwilę nie będziemy rozmawiać mówi o tym, że on taki dar, że jak dziś jechać w grupie to on na chwilę schodził na bok i zawsze coś tam się wydarza o tak to prawda prawda z kolei pani Ania Bohdziewicz mówiła, że ona miała ten dar, że wiedziała, że się tam znajdą zaraz jest po prostu zaraz się coś stanowi ona w ogóle nigdy nie pakowała wiedziała, że musi pracować z dystansu, bo mówi, że po prostu przyciągała zaraz sytuacje, w których nie tylko nie zrobi dobrego zdjęcia jeśli będzie właśnie może za blisko, a no jeszcze coś nie daj Boże stanie, więc no tak miała takie poczucie, że nie zostały jeszcze ta historia Krzyśka dla mnie to jest też bardzo ciekawe, że w ogóle postać, ponieważ ma 3 albo 4 rozmowach i rzeczywiście jego osoba była ogromnie ważna też dla nich Agnieszka Sadowska mówi o o tym jak nie namawiał do tego żeby, żeby ona właśnie może zrobiła jakieś materiały takie wojenne, żeby wyjechała, bo chciała spróbować ona trochę mówiła o tym, że ma rodzinę, że nie chciała ryzykować tak dalej no to jest ciekawy fragment rozmowy tak też w ogóle strachu o konsekwencjach fotografowania różnych bardzo trudnych sytuacji wstrząsające jest to zdjęcie winna teraz sobie otworzyłem książkę, bo ona jest bardzo bogata ilustrowana fotografiami ciasto twoich bohaterek jest zdjęcie ze stycznia 90 tego pierwszego roku rozpadająca rodzina i ten zmalał zabity leży w trumnie to się jakimś sensie też kojarzy z pożegnania np. przywódców partyjnych prawda podobny rodzaj sceny tutaj ma miejsce no i widać rozpaczy to jest naprawdę bardzo bardzo poruszające też taka Niezgoda zaskoczenie w oczach tych bliskich, którzy pozostali byli bardzo młodzi ludzie zresztą na tej fotografii i to jest dla mnie też to taki zaskakujący temu, a nie miał powiedziała Ania Brzezińska autorka tego zdjęcia powiedziała mi takiej ramie na policzku tak, gdy osoby i właściwie on nie jak niewygodnie nie wiadomo co się znaczy, dlaczego nie żyje właściwie tylko ta sama na policzku zdradzała co się prawdopodobnie stało, więc sens czy co się stało nieprawdopodobnie także tak to są takie właśnie od takich po takich sytuacji powiedzmy właśnie w Polsce manifestacje demonstracje po naprawdę skrajne skrajnie trudne też emocjonalnie tematy podejmowały moje bohaterki skoro mówimy pani Annie Beacie Bohdziewicz to Apropos Krzyśka Millera wspominaliśmy to ona jest pierwszą swoich rozmówczyń zresztą książkę otwiera zdjęcie pani Anny stojącej za politykami opozycji m.in. Tadeusz Mazowiecki Lech Wałęsa i Władysław Frasyniuk podczas obrad okrągłego stołu i w tle kobieta czekająca na ujęcie na dobry moment ale, chociaż ona fotografowała bardzo wiele ważnych momentów to jest także coś co budzi ogromne zainteresowanie czytelnika, który tak jak ja właściwie po raz pierwszy na tak dużą skalę styka się z twórczością to jest foto dziennik bardzo ciekawe przedsięwzięcie, które właśnie nie jest opowieścią o codzienności poprzez instastory tylko przez robienie fotografii zdjęcia analogowych poprawianie ich paszportu i opisywanie różnych scen różnych historii tak, żeby przyszłe pokolenia wiedziały, o co chodzi no to jest w ogóle hit uważam codziennie zresztą w przyszłym roku będzie obchodził czterdziestolecie także prowadzone nieprzerwanie od osiemdziesiątego drugiego roku dla mnie to co najistotniejsze w Dzienniku to, że łączy w sobie i te wydarzenia polityczne IT w te różne społeczne sytuacje, które uderzały, ale też życie prywatne Anny Bohdziewicz, która wplata też te fotografie, pozując albo do nich sama albo, fotografując swoje koty albo różne inne aspekty życia prywatnego i zawsze okraszając fotografię podpisem, który często jest podpisem humorystycznym albo sarkastyczny albo takim powiedziałabym, wbijając szpilę to jest bardzo bardzo ciekawy projekt ktoś kiedyś napisał o pani Anny Bohdziewicz z pierwszą pierwszą blogerka wiele lat temu, zanim ten model w ogóle fotografowania potem podpisywania zdjęć, czyli tutaj mamy instagram i w ogóle jest bardzo podobna historia w sumie, jakby tak o tym pomyśleć, czyli publikujemy zdjęcie, które podpisujemy krótko lub tak do tego mnóstwo filtrów, które mogą w tłumaczyć tekst fotografie prawda dzisiaj to jest tak po walce o świecie wszystko jest mu poszło to zdecydowanie dalej natomiast minister prosta forma foto Dziennika bardzo podoba też bardzo się podobają sytuacji która, które pani Anna fotografowała przepraszam, że widać całą wyjaśnia być może tym, którzy nie mieli jeszcze książki w ręku tym, którzy nie pamiętają tamtych czasów no np. zdjęcie z osiemdziesiątego szóstego roku 1maja, czyli święto pracy, ale też ci, którzy znają dzieje Polski współczesnej wiedzą, że 1maja to był jeden z tych dni poza 3maja 11 listopada np. kiedy zwolennicy opozycji ci, którzy nie godzili się na politykę prowadzoną przez reżim komunistyczny wychodzi na ulice, a rzecznikiem rządu wtedy Jerzy Urban, który jak pamiętamy no był jednym z Mistrzów propagandy i właściwie, jeżeli świat można było pisać tylko, a do niego świat literką UB i tutaj zdjęcie z osiemdziesiątego szóstego roku widać na nim ciągniętego za włosy do milicyjnej suki przez 47 funkcjonariuszy człowieka chyba ZOMO w ogóle w takim wydaniu i podpis rzecznik prasowy Jerzy Urban oświadczył, że milicja nie używała siły wobec uczestników pierwszomajowych manifestacji genialny zabieg to znaczy jedno proste zdanie właściwie wyjęte z depeszy polskiej agencji prasowej zestawione na zasadzie kontrastu z fotografią, która przeczy temu wszystkiemu wywodzimy studenci robi robotę, ale rzeczywiście tak jest i chcę powiedzieć, że pani Anna doświadczyła też zabiegów cenzurę, ale co paradoksalne w ogóle w tych zabiegach cenzury to polegało na tym, że zdjęcia z osiemdziesiątego drugiego roku głów przez cenzurę właściwie przeszły natomiast nie przeszły podpisy, więc pani Anna otwierała przechodzi już państwo pod płaszczykiem darcia normalnymi widzami przyglądali się wszystkiemu, a potem mówi to nawet nie wiesz nawet były sytuacje, że można było tworzyć wystawy bez zgody w związku z innym, ale była taka, która mówi, że przyszli zobaczyli tak to było tuż tuż przed otwarciem prawda, że możemy, ale np. podpis proszę schować i pani Anna zdecydowała, że nie zamyka wystawy wręcz przeciwnie otwierają zakryła te podpisy, które były kłopotliwe z wizytą roboczą no ale zakryła właśnie taką taką kartką z zapisem dotyczącym tego paragrafu, który dotyczył cenzury w związku z tym odbiorcy wystawy po prostu, przechodząc przez wystawy potrzebne zdjęcia zastanawiali się ale o co chodzi, bo np. mamy na zdjęciu ludzi, którzy idą we mgle wiemy, że do 100 osiemdziesiąty drugi roku podpis był żołnierze radzieccy w Warszawie o cenzurze nie spodobało, że żołnierze radzieccy w Warszawie, więc zdjęcie właściwie nic nie mówiło też w tej rozmowie no było się też zaskakujące takie zestawienie tego cenzurowania z tą fotografią, która wyglądała dość niewinnie natomiast my w tej rozmowie podejmujemy wątek niewinnych zdjęć niewinne oko niewinne zdjęcie w ogóle istnieją ja lubię ten fragment lubię też to co pani Anna mówi jak, a istnieją czy nie no nie nie istnieją tak nie jest tak jak powiedział już niema czegoś takiego jak obiektywizm i może oczywiście do niego dążyć możemy próbować możemy się starać oczywiście w ryby w duchu takiego klasycznego rozumienia dziennikarstwa w ogóle reportażu to wszyscy, którzy wykonują ten zawód powinni robić, ale też wszyscy odbiorcy, którzy oglądają czytają powinni wiedzieć, że każdy, kto tworzy ma jakieś swoje poglądy swoją historię no tak to często po prostu przekłada na to co potem widzimy idzie nam mówiliśmy o zaangażowaniu w zawodowym pokazywanie przemian społeczno-politycznych nawet o wyjeździe na wojnę albo o relacjonowaniu wydarzeń w Wilnie mówiliśmy o kontakcie z noblistką przyszłą, a teraz jeszcze przynajmniej 2 bohaterki, jeżeli pozwolisz jedna z nich mówi tak zawsze najlepiej się czułam, kiedy mogłem fotografować piękną harmonię często robi zdjęcia, które nie mają być intelektualnym wyzwaniem tylko harmonia dla harmonii pięknym dla piękna mają być radością obcowania z fotografią jak mówi swoją bohaterkę Marzena Chmielewska, która no na na jej zdjęciach widać pokazywała np. wrocławski trzepak i podpisywała zdjęcie znaczy to zdjęcie było częścią fotoreportażu, gdzie się bawić wydawałoby się, że takie proste sceny publicznej nie tylko jednak po w tym bardzo dużo emocji doskonałego przemyślenia tego co chce się powiedzieć no Marzenę w ogóle należy podglądać, bo ona jest aktywną fotoreporterka skupiono teraz wokół fotografii outdoorowej przyrodniczej podróżniczej razem z Marcinem Małkowskim robią znakomite materiały uratowane z potopu m.in. fotografie, które zostały opublikowane w wielu zagranicznych też tytułach, ale od samego początku przyświecała ta idea tego, żeby fotografować coś co jest brzydkie jako piękne i toteż odzwierciedla w ogóle jej charakter sposób bycia mam wrażenie taką wrażliwość, którą ona w sobie ma, ale też bardzo jest ciekawa historia jednak takiej bohaterki, która dość późno się fotografią zaczyna zajmować i dość szybko wie, jaką drogę chce wybrać to znaczy jak pytam ją otoczy fotografowała kiedyś wydarzenia polityczne wtedy, kiedy już pracowała w Gazecie wyborczej w Warszawie no to opowiada taką znakomitą historię jak to wysłano ją do Sejmu i tam stała w tym Sejmie czekała tam się coś wydarzy coś tam nacisnęła 23 klatki, ale szczekały na ten spektakularnym zachęt, które nie nadszedł jak wróciła do redakcji to jeden z kolegów powiedział, że w takiej sytuacji przez naciska spust migawki i łupież ile się da, a potem w redakcji wybiera, więc w ogóle nie był jej z tym pracę bardzo lubi takie przemyślane fotografie jednak wykonywane dużo spokojniejszym rytmie i też w rządzeniu wspaniale wspaniale uzupełnia też ze wspaniałą częścią tych wszystkich opowieści, bo jest, zupełnie jakby zupełnie innej z innej części fotografii, które przecież bardzo pojemna jeśli chodzi o postaci, które wykonują no i wreszcie osoba, która jak przyznaliśmy słuchaczką słuchaczom było dla nas odkryciem pani maja Sokołowska to, gdyby myśleć stereotypowo często tak nam się zdarza fotografia sportowa kobieta no nie tymczasem na tych zdjęciach, które pokazujesz w książce, które stają się zachętą do tego, żeby śledzić prace w internecie tam, gdzie są dostępne i poznać więcej fotografii, które wykonała no widać bardzo wysmakowane wysublimowane ujęcia przemyślaną strukturę fotografii i autentyczne zainteresowanie i w ogóle bardzo fajne poczucie humoru jak powiedział co się jeszcze, że tutaj jest taka fotografia, gdzie koncie zatrzymał przed nimi ktoś profesjonalnie nazywa się w środę nie wykonał wszystko w sieć natomiast, że tak natomiast jeździec ten skok wykonał to jest ono jest to wynika z praw fizyki taki program to prawda, ale też w ogóle zarejestrowanie tego faktu i w ogóle taki refleks, który pani maja ma jakiś niespotykany, bo trzeba powiedzieć, że pracowała na dużo trudniejszych warunkach to znaczy aparaty którymi fotografowano wtedy w latach siedemdziesiątych osiemdziesiątych no nie były tak szybki jak tekst brzmi operujemy pracują współcześnie łatwy nie łatwiej właśnie przeciwnie trudno było uchwycić ten moment absolutnie to już tylko wyłącznie łut szczęścia nic poza tym absolutnie tak albo w ogóle takie nauczenie się, kiedy ten spust migawki naciskać, bo okazywało w pewnym momencie, że w kadrze zostaje właśnie końcówka łyżwy, bo taka właśnie fotografii sportowej to jest najtrudniejsze teraz wygląda np. mówiono w czasie euro 2020 odbywających się w 2021 roku i np. widzę zdjęcia Kuby Atys SA genialne zdjęcie z tego momentu, kiedy właśnie w meczu Polska Słowacja piłka wpada do bramki Wojciecha Szczęsnego, gdzie on próbuje ją złapać i właściwie każdy z elementów tego zdjęcia jest osobna jest właśnie tworzą niesamowitą całość utrapienie ustalenie tego momentu widać też na zdjęciach pani my tak też powiedziałem na początku, że można śledzić pracę pani nie można właśnie kłopot polega na tym, że archiwum jest zupełnie niedostępny mówi o tym, że szukam po prostu Ornecie, gdzie jeszcze jakieś skrawki to znaczy, ale wyszukiwarka pokazuje zbyt wiernie po mnie nie ja wykonałam taką pracę po prostu przeglądania archiwów magazynu sportowiec ani też w książce znajdują się ustawa okładek nowość tego magazynu Press znakomicie w ogóle to jest świetna fotografia naprawdę tych mówiłam, ale może od świata sobie zdjęcie, jeżeli mogę ci państwo, iż nie będzie nas jednak emocjonuje jest transportowanych wspaniałe zdjęcia np. nie wiem czy to w Polonii czy jakiś inny wyścig kolarski, gdzie ktoś taki no to jest sierpnia 80 tego pierwszego roku, kiedy nie wiem cenę czy pomocnik biegnie i próbuje ten taki stały enerdowski albo Polski plastikowy bidon z napojem przekazać, ale też siatkarze czekający na piłkę np. albo no właśnie chyba floreciści w takim rozwiązaniu prawda, że zespół ciało w ruchu niesamowite albo ściskających się tak wygląda zapaśnicy tymczasem to jest ostra walka noc wspaniały Kac po wspaniałe kadry i chcę powiedzieć, że ja jestem po prostu zafascynowana pracą pani Mai Sokołowskiej, gdyż chcę powiedzieć, że może warto dodać, że to jest ten smutny moment, w którym redakcja sportowca zakończyła pracę i niestety nie wszystkie archiwa fotografów udało się uratować tym duża część prac pani my bezpowrotnie zaginęła na smutne smutne powiedz co ci dała prywatni prace nad tą książką mnóstwo się naucza naprawdę takiego skupienia na drugiej osobie, ale też takiego otwarcia na właśnie bardzo różną perspektywę niekoniecznie taką stronę zgadzam, bo są wśród moich bohaterek takie, które bardzo klarowny sposób odnoszą się do tego co się wydarzyło w latach osiemdziesiątych nie zawsze to pozytywny wydźwięk bardzo dużo nauczyło mnie w kontekście tego właśnie jak życie po prostu osobiste przykłada się na nasze wybory życiowe to ogromne znaczenie i bardzo dużo nauczyło mnie dla też, dlatego że naprawdę poznam świetne kobiety ja jestem po prostu wdzięczna tej pracy temu co mnie spotkało tej możliwości, bo naprawdę przyjemnością zresztą przed chwilą rozmawiam z panią mają Sokołowską z przyjemnością absolutną dzwonie i pytam co słychać ja lubię mieć fajnych ludzi dookoła siebie mam naprawdę bardzo fajnych ludzi dookoła siebie także dzięki książce to teraz możemy przeprowadzić coś na kształt testu albo zabawy ja przeczytam nazwiska wszystkich bohaterek twojej książki te proszę o to, żeby 1 słowem opowiedziała tę osobę albo czym dzisiaj kojarzony przez Anna Beata Bohdziewicz FOT dziennik wspaniały podpisami trafionym zdjęciami Anna Maria Brzezińska bardzo uporządkowana, choć bardzo nieśmiała osoba czego, czego trochę zazdroszczę chcę będziemy słowo, ale też mające znakomite oko do wydarzeń i nawiązująca fantastyczne relacje z ludźmi i Iwona Budzanowska kobieta petarda Joanna Hel Lander fascynująca postać bogatą historią pięknymi zdjęciami Marzena mieli piękna artystyczna dusza Anna Michalak Pawłowska smutna historia fascynującej kobiety pan musiał równe wiele lat poświęconych dokumentowaniu bardzo trudnych historii praca, która miała sens Anna Pietruszka do Wińska bardzo charyzmatyczna bardzo fajna babka Agnieszka Sadowska to jest właśnie paradoksalnie może najtrudniejsze pytanie, ale Agnieszka jest osobą, która jest jedną z najbardziej pozamykanych bohaterek z najciekawszych historiami wrażenie takiej perspektywy pracy właśnie przez 30 lat w 1 tytule na koniec maja Sokołowska oczywiście absolutne odkrycie znakomite oko fotografia sportowa po mistrzowsku proszę państwa, gdyby państwo chcieli mam nadzieję też po to, przeczytałem nazwiska, bo nie wszystkich paniach rozmawialiśmy dzisiaj szedłem trochę tropem własnych odkryć tego co mnie interesowało tych rzeczne zwróciłem uwagę oczywiście teraz zespół Moniki na pewno państwo się zorientowali dzięki nim, że jest tam jeszcze więcej jeszcze można podrapać jeszcze mnóstwo stoi wygrzebać proszę znaleźć w internecie ten tytuł jedyne niedopowiedziane historie polskich fotografik pojawi się państwu przed oczami okładkę teraz przeczytam, że to jest zdjęcie mówi, że pani Ania pietruszkę na nim jest, ale to jest zdjęcie wykonane w trakcie akcji protestacyjnej Solidarności przedsiębiorstw transportowych to stąd ten samochód oraz miejskich zakładów komunikacyjnych skrzyżowanie ulicy Marszałkowskiej Alej Jerozolimskich ci, którzy znają Warszawy mogą sobie ustalić, jaki to jest miejsce dość kluczowe, jeżeli chodzi o komunikację w ogóle wydarzenia ostatnich lat w Warszawie, czyli rondo Dmowskiego 0305. sierpnia 1981 roku, czyli jeszcze trwał karnawał Solidarności jeszcze wierzyli wierzyliśmy w to, że to zwycięstwo jest możliwe no a potem 4 miesiące i świat, który znali się rozpadł mam nadzieję, że nasza rozmowa i te opowieści o bohaterkach zachęca państwa do sięgnięcia po książkę od budujmy pozwolą zaistnieć w historii polskich fotografów po polskich fotoreporterów, których zbyt rzadko rozmawiamy, które zbyt rzadko wspominamy, na których praca zbyt rzadko spoglądamy być może paradoksalnie często tylko nie wiemy, że to one, o czym mówiła chociażby na przykładzie zdjęcia z okrągłego stołu kultowa fotografia ale, ponieważ rzadko się patrzy na podpis autorki autorów nie wiemy, że to kobieta tak jest zachęcam własnych poszukiwań też czekamy na kolejne, bo rozumiem też początek przedsięwzięcia przecież tych postaci tych osób więcej mam nadzieję, że w tej świetnej formie połączenia wywiadu zdjęć, dzięki któremu możemy się od razu odnosić do tego, o czym rozmawiacie, że będą kolejne tomy i Monika da nam te opowieści Monika Szewczyk Wittek dziękuję bardzo, dziękuję bardzo Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Posłuchaj o tym, co ważne w TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam 40% taniej! Bądź na bieżąco.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA