REKLAMA

Fiński pisarz snuje wielowątkową historię o miłości, niespełnieniu i klasowych różnicach

Poczytalni
Data emisji:
19-02-2022 17:00 (Powtórka: 07-05-2022)
Audycja:
Czas trwania:
18:42 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
sobotnie popołudnie rozpoczynamy nasz radiowy klub książki poczytalni dobry wieczór dzień dobry państwu przy mikrofonach na łączach Agnieszka Lichnerowicz dzień dobry dzień dobry Paulina Nawrocka dzień dobrem dzień dobre ja nazywam się Filip Kraków dzień dobry państwu przed nami leży książka i tak szybko zaczynam Hel bez żadnego dłuższego wstępu, ale po prostu nie mogę doczekać tej książce zaczniemy rozmawiać, bo od razu muszę państwu przyznać, że ja Rozwiń » zdecydowałem, że po nią sięgniemy i jest to jedna z lepszych decyzji czytelniczych, jakie podjąłem w ciągu ostatnich kilku kilku tygodni jest książka fińskiego pisarza ile jest to niebo w kolorze Siarki wydana przez wydawnictwo poznańskie przetłumaczona przez Katarzynę Tubylewicz tytułem wstępu no właśnie odradzać się problem, dlatego że mogę uderzyć z wysokiego c i powiedzieć, że mamy do czynienia z epicką wielowątkową historią rozpiętą na kilka pokoleń mieszkających w Finlandii ludzi począwszy od lat sześćdziesiątych aż po lata współczesne historię poruszającą tematy różnic w między klasami społecznymi tematy miłości nie nasycenia piękna utraty toksycznych relacji i rzeczywiście w ten sposób można ja uważam, że można tak książkę podsumować, ale można też podejść do tego w sposób trochę bardziej linearny i opowiedzieć o tym, że jest to historia, w której być może alter-ego pisarza, aczkolwiek chyba niekoniecznie opisuje swoje losy począwszy od wczesnego od wczesnej nastoletni ości aż po czas dzisiejszy, kiedy pisarz dobiega sześćdziesiątki opisuje właśnie na tle tych rozmaitych przemian społecznych i na tle relacji z kilkorgiem bardzo bliskich ludzi na tle swojej kariery jako nauczyciela akademickiego i jako pisarza dzieło ma stron 520 przyznaje że, chociaż na początku trochę nie rozumiałem wstępu to ciągnąłem się to książka bardzo bardzo szybko uważam pewne otwarcie tej książki zakończenie za najsłabsze fragmenty, ale o tym może później natomiast między tymi fragmentami mamy ponad pół 1000 stron pięknej oszczędnej, ale niezwykle sugestywnej prozy, która opowiada o takich prostych wydawałoby się rzeczach, ale opowiada o nich na rozmaite sposoby i pozwala nam się sobie trochę zatracić, a trochę zmusza nas do takiej refleksji na temat tego co jest wokół nas nawet jeśli to wokół nas dzieje się przede wszystkim w Helsinkach już odpowiedziałam na pytanie jak mi się czytało, więc teraz poproszę was Agnieszka Lichnerowicz rzeczywiście może zacznę od tego jeszcze 1 ujawnia fakt może nie pierwszoplanowy, zwłaszcza z perspektywy polskiego czytelnika czy polskie czytelniczki, ale dla mnie trochę istotne ja poszłam za propozycją Filipa czytania, bo przypomnę państwu jesteśmy kolektywem to działa także ktoś rzuca pomysł chacie poczytamy to ona musi się znaleźć grupa chętnych czytać akurat tę książkę w całym tym nad bogactwie powiedział możliwości propozycji literackich z tym w tym naszym późnym kapitalizmie się mierzymy, więc zdecydowałam, a to, dlatego że jesteście tutaj 1 mniej lub bardziej właśnie istotny fakt znaczy to jest fiński pisarz, ale ze świeckiej mniejszości, a ja mam po prostu sentyment i kiedy studiowałam Finlandia właśnie na świecy świeckiej szkole uczyłem się właśnie tego specyficznego języka, czyli świeckiego w wersji fińskiej to jest jest też elementem tej książki, chociaż może nie najbardziej istotnym to, że to się dzieje właśnie jeszcze w tej mniejszościowe pewnej grupie Finlandii, więc oprócz takich różnych socjologii na obserwacji dotyczących klas społecznych itd. tak dalej jest ten element również i przyznam, że na początku nie mogłam się też odnaleźć w tej opowieści, ale też szybko utonęła nie mam tak jak w tej chwili że, że gdzieś 100 zarzut autor wydaje się, że szans synchronizować pewne tam po codziennego życia asy z takim pewną myślimy to dobrze opisać cele taką falą która, którą jest ta powieść to znaczy nie pędzić kraulem ale gdy z płynąć z tą falą o jak zanurzyć w niej i pozwolić jej nieść siebie zaufać autorowi i uważam Rze jest poruszający tych pań najlepsze słowo bardzo poruszająca opowieść wzruszająca może bardziej poruszająca on pisze o bohaterach z czułością, choć szyby nie zamyka absolutnie oczu na taką codzienną pewną mizerną ości naszych własnych zachowań naszych małych porażek trudności w relacjach z innymi, więc ta czułość takoż poruszająca i absolutnie był taki moment, w którym tak zaczynałam, że pomyślał, że dawno nie czytałam tak powieści tak bardzo chciał, chcąc ją dalej czytać i nie mogą ze względu na różne czynności codzienne myślę, że było w tym też trochę takiej młodzieńczej młodzieńczego mojego czytania to znaczy jak ja byłam młodsza to jednak czytałam bardziej generalnie bardziej chłonęła mienie nie mogą się od nich oderwać i i teraz też tak miałam w jakim sensie być może to jest też opowieść o miłości tak po prostu się i ja lubię opowieści o miłości jestem socjalistą fana jednak jeszcze w tym genderowe konwenanse oglądania komedii romantycznych czytania wielkich powieści o miłości, a więc absolutnie nie mogłem się od tego oderwać chociaż, a czasami coś za wolne trochę działa to znaczy sami, choć uważam, że to jest genialnie napisane właśnie przez to, że tam tak naprawdę nic wielkiego nie dzieje i też te losy są takie całkiem zwyczajne to czasami to zanurzenie w takiej codzienności niebycia w parku jedzenia owoców, czego tam już dla mnie zaczyna być trochę nużące, ale przy tym, że wtedy przeskakiwał 100 do końca akapitu nie było zbyt częste, więc ostatecznie to nie przeszkadzało ale, ale tak by utonęła mną Polina ja właściwie też teraz tak nie wiem co powiedzieć, bo miała mniej więcej w głowie ułożone, w czym chce się podzielić, ale podpór wypowiedzi Agnieszki dużo rzeczy się zaczęło klarować nowo, jakby mama takimi może mieszane uczucia to jest źle powiedziane z 1 strony jest w tej powieści wszystko to co ja bardzo lubię takich historiach, czyli dekady na przełomie dziejów losy po prostu jednostek jest dorastanie dojrzewanie jest taki chyba najbardziej intensywne i uniwersalny w gruncie rzeczy w literaturze okres do opisania opisane naprawdę w sposób porywający z drugiej strony miałam taki moment, kiedy po prostu trochę za książkę służyła nie czy to była kwestia takich dłużej, że tak nie umiałam się całkiem po prostu dać pochłonąć i pomyślałam sobie teraz, słuchając tego co mówi, że ja po prostu miła, że awaria zgłoś do czytania, bo czytałam książkę tak trochę w pośpiechu w przelocie między 12 trzecią lekturą i nie polecą tego stylu to jest naprawdę książkę, której trzeba się po prostu chyba poświęcić też tak uważność w tej historii wejść w mnóstwo tam jest, toteż takich tematów z jego strony prostych dotyczących właśnie życie jest jedną z tych książek, która po prostu opisuje życie wcale nie jak dziś bardzo ekscytujące jakieś szalone zwroty akcji czy historii dziejów jednostek, ale też po prostu takie właśnie zwykłe życie z tą całą pulą emocji, które ono ze sobą niesie począwszy od intensywnego dojrzewania poprzez takie trochę wręcz godzenie się po prostu z starzenie się też dorastanie i to co też powiedziała Agnieszka jest mnóstwo czułości do tych postaci do tych bohaterów to jesteś bardzo bardzo ujmujące tylko właśnie chyba trzeba po prostu mieć na to też przestrzeń, żeby ta taką książkę odpowiednia chyba docenić proszę państwa rozmawiamy o książce niebo w kolorze Siarki fińskiego pisarza piszącego po szwedzku, ale Wester to jest książka, którą wydało wydawnictwo poznańskie przetłumaczyła Katarzyna Tubylewicz za kilka chwil skrót informacji Agnieszka Lichnerowicz Paulina Nawrocka Filipka kurz zaraz wracamy druga część audycji poczytalni przy mikrofonach cały czas Agnieszka Lichnerowicz Paulina Nawrocka Filipka kurz rozmawiamy o książce niebo w kolorze Siarki, która ukazała się nakładem wydawnictwa poznańskie już parę miesięcy temu, ale sięgnęliśmy panią właśnie teraz książka autorstwa kila Westy przetłumaczona przez Katarzynę Tubylewicz w pierwszej części generalnie zgodziliśmy się co do tego, że tak ciężko nam się podobała, aczkolwiek dużo zależy od od recepcji myśmy mieli kilka rozmów na temat tej książki również w trakcie całego procesu czytanie jest Agnieszka rozmawiałem o tym, że kiedy przedstawiłem jej opis tej książki to Agnieszka powiedziała, że to się trochę przypomina nam Garda głęboki egzystencjalizm, ale potem też powiedziała, że właśnie również z tych naszych rozmów w tej naszej pierwszej części rozmowy można wysnuć takie wrażenie, że to trochę coś takiego jest, że mimo tej całej panoramy tam jest tak dużo życia wewnętrznego, które przesłania wszystko co się dzieje wokół, ale chyba tak nie jest ostatecznie wydaje mi się jako fanka Zgarda muszę jednak powiedzieć, że ta książka jest o wiele bardziej ambitna i gdzieś tam ten główny bohater, aczkolwiek bardzo bardzo skupiony na sobie miejscami zachłystują się sobą jest tylko nośnikiem pewnych idei takim wehikułem, który nas łączy pomiędzy tymi wszystkimi kwestiami związanymi właśnie z pochodzeniem przynależnością dojrzewaniem i po ze zmianą postrzegania świata nas otaczającego to może ja sprostuję dobrze w obronie własnej dobrze ja powiedziałam, że obawiam się, że to będzie tych na garb, kiedy za 3, zanim zaczęłam czytać tak tak aktem obawiałam się, bo w przeciwieństwie do ciebie nie jestem fanką, ale też nie jestem fanką tej po prostu takiej nie żyją krytykuje absolutnie nie tylko do mnie trafia taka męska bardzo perspektywa opowiadania nie nawet więzienie Traffic com mam wrażenie już po użyciu tego oglądałam i naczytałam i podkreślam nie jest żadnym moja krytyka polemika po prostu inni nie mam chwilowo potrzeby o zamrażania się w tego rodzaju perspektywy wrażliwość, ale to też uważam absolutnie, że moje obawy były bez sensu nietrafione Niewiem, dlaczego w sumie, skąd się we mnie wzięły brane są książkę, choć tak być dokładnie te wykładnie masz rację, że tego obawiam, bo film to poleci tak i mówił, że to jest wielka rzecz wspaniała i to mnie bardzo tych zaniepokoić przysłania rekomendację dla państwa posłowie chcą mówi, że wspaniały proszę trzymać się z daleka no ale okazuje się, że są pola, na których się spotykamy to jest cudowne wcześnie, bo ta ta powieść wydaje się, że jest takim spotkaniem zbiorem wspólnym naszych reklam wrażliwości potrzeb literackich ja mam skojarzenia, ale nie wiem czy ja już tutaj dlatego wzywa ciemność myślałam w pierwszej szczerze mówiąc czy też za mało smutne jak trafili Patryk jest za mało mrok takie egzystencjalną uzasadniają nic nie ma sensu ich w każdą okazję bardziej jak czytałam alem mówię to na zasadzie takiego właśnie skojarzenia, a ta opowieść w ogóle jest ta powieść książka jest pamięci też, więc pozwolę sobie do tego nawiązać, więc miałam skojarzenie, które wynika może z mojej pamięci jakiegoś mojego doświadczenia czytelniczego czy emocji, które towarzyszy lekturze niekoniecznie dotyczy to tak fabuły 11 albo nawet na pewno nie dotyczy, ale skojarzyło mi się to z moim doświadczeniem czytelniczki, kiedy czytałem książkę intryga małżeńska Frej dzień desa tam bym opowie, bo o trójce przyjaciół, który kończy ktoś mógłby powiedzieć amerykańskich studentów między którymi tam były różne relacje przyjacielsko miłosna seksualne, a tu było też założone w pewnej takiej bardzo delikatnie zarysowane tak jak tutaj taki powiedziałabym w takim kontekście socjologicznym klasowym nie wiem jak to dobrze opisać, bo używam takiego języka to czuje jak zarzyna ten ten subtelny obraz, który West to rysuje tych relacji społecznych, bo mi się wydaje, że to jest wielkość też tej powieści to znaczy, że ona jest skupiona po prostu na ludziach ona nie ma szerokiej panoramy społecznej w zasadzie jest to grono bohaterów i niemalże nie ma nikogo więcej ja oprócz tego, że opisane są właśnie relacje między nimi porażki miłości zazdrości to jednak to jest wielka wartość, że autorowi wydaje się, że to też albo nie będę tak daleko, bo się postawić tezę, ale że nie umykają właśnie fakt, że nasz nasze doświadczenia naszej miłości nasze porażki są też związane z tym, jakie mamy miejsce w społeczeństwie to nie jest grubą marksistowską kreską zaznaczone w żadnym wypadku no ale nie unika tego to znaczy, dlatego że wydaje mi się, że nie można tego uniknąć to znaczy to, jakie mamy reakcję to, czego się boimy, gdzie mamy kompleksy co nas wkurza, jakie mamy oczekiwania, jaki mamy mniemanie na swój temat jak nasi rodzice jak myślimy o naszych rodzicach myślę o tym co nasi rodzice przekazali no to nie jest tylko opowieść taka powiedziałbym stricte psychologiczne wynikające z naszego wnętrza, ale jest ściśle związana z tą z tym miejscem społeczeństwie tylko podkreśla też niebywale właśnie pięknie subtelnie i czule zaznaczone to nie jest krytyka społeczna jest to nie jest konstrukcja społeczna i wydaje się, że to jest jakoś też urzekające w tym, że tego on tego nie ignoruje, ale też nie robić tego nie wiem manifestu czy dekonstrukcji, ale to jest bardzo istotny wątek te różnice jednak tego pochodzenia, skąd oni są jak to wpływa jak no ja miałam jak mówił o tych skojarzeń z tą książką ja miałam też skojarzenia z innymi książkami, w których takie tematy są zarysowane, gdzie też jakoś trochę zderzenie ludzi z różnych światów i relacja trudno się w młodości od, jakby jest dużą podwaliny to jest np. książka Donny Tartt tajemna historia i to jest książka to jest cykl neapolitańskiej Eleny Ferrante genialna przyjaciółka miałam też takie jakieś takie przebłyski, że tutaj Finlandia tam decyzja, ale trochę i może też kwestia by obrazowania właśnie tego dorastania dojrzewania no tak jak też miały śmieje śmieje się, że Agnieszkę bić się po wszystkim jeszcze głowę wyciąga też w tych tak myślę, że w tej książce jest bardzo dużo też oprócz pamięci i postrzeganiu pamięci i myślę też bardzo latało, bo czytałem tę książkę jednocześnie drugą książką, której będziemy po czytelnych rozmawiać, czyli o książce podziemie pamięci Yoko Ogawa jest książka zupełnie innym stylu ale jakby to zagadnienie tego jak czasami czas i perspektywa można zmieniać postrzeganie pewnych wydarzeń jest też właśnie w książce West bardzo obecna rzadko sobie wtedy wylotową z książek, aczkolwiek tutaj wynotowałem sobie 11 to jest jedno zdanie, które gdzieś tam konkluduje to co powie powiedział jeszcze kiedy jedna z głównych bohaterek mówi wszystko co pamiętamy jest czymś co nam się przyśniło i gdzieś tam bardzo mocno ten w tym w tym temacie pamięci rezonuje bardzo mocno rezonuje we mnie to jak was słucham, że każdego z tych bohaterów nasz autor broni to znaczy każdy ma coś dobrego do powielenia i każdego rozumie zakręt tak każdego zachowania potrafił wyjaśnić czynnikami zewnętrznymi nawet jeśli się nimi z nimi nie zgadza, ale jest oczywiście jeszcze wiele więcej w tej książce mam nadzieję, że państwo ja mam nadzieję osobie mającej niewątpliwie sięgną no, który trochę się odnosi pan trochę opisuje wydają się też doświadczenie lektora trochę nie, dlatego że wypowiada je nie główny bohater, gdy jest w stosunku najmłodszych w tym najmłodszym wieku opisywane tam chyba jest nastolatkiem 1112 najczęściej jednak się nudziłem lubiłem to była to intensywna i dobra nuda bardzo mnie to jest w ogóle takich więcej moim zdaniem chętnych teraz zwracanych zdań teraz zatęskniła za takim czasem bardzo no właśnie trochę tak czułam jak czytałam rozumiem rozumiem chodź chodź nie zgadzam nie ma z kolei Arki proszę proszę państwa książka autorstwa kila West przetłumaczona przez Katarzynę tu Tubylewicz i wydana przez wydawnictwo poznańskie o tej książce rozmawialiśmy w pierwszej części po czytelnych Agnieszko myśli już żegnamy dziękuję bardzo, dziękuję Agnieszka Lichnerowicz Filipka kurz Paulina Nawrocka zostaje za kilka chwil zapowiedziana książka podziemie podziemie pamięci Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA