REKLAMA

Nikt teraz nie chce być ministrem finansów. Hirsch: "Ja też bym nie chciał"

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2022-02-21 19:00
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 11:16 min.
Udostępnij:

Polski Ład nadal w centrum uwagi: pojawił się wręcz pomysł napisania go od nowa. Z drugiej strony - działania antyinflacyjne rządu niezbyt wiele dają, wiele osób już dziś byłoby zadowolonych z urzędowego nadzoru nad wysokością cen. No i trzeci główny temat w Polsce: odebranie funduszy unijnych - w tej sprawie rząd zdaje się mięknąć. To oczywiście tylko szkic kilku tematów dzisiejszego wydania rankingu Hirscha, cały - w podcaście.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
jest poniedziałek tym razem ten poniedziałek 21lutego 2022 roku czas na najnowszą odsłonę cotygodniowego podsumowania roku jeśli nazywam Rafał Hirsch witam bardzo serdecznie ten podcast cotygodniowe podsumowanie roku opowiadam w nim co tydzień 10 najciekawszych moim zdaniem wydarzeniach związanych z gospodarką zarówno krajową, jaki to światową i te 10 wydarzeń suszenia uszeregowanych od miejsca dziesiątego miejsca pierwszego w sposób całkowicie subiektywny, chociaż nie do Rozwiń » końca przypadkowy natomiast oczywiście w związku z tym, że jest to lista subiektywna to wiele osób może nie zgadzać się z takim uszeregowane zresztą też z 1 strony to nie jest przypadkowe, ale z drugiej strony aż tak bardzo się do tego nie przywiązywał czasami jest także może się tak zdarzyć, że np. wydarzenie z miejsca trzeciego albo czwartego jest tak naprawdę ważniejsze niż to na miejscu pierwszym natomiast staram się układać te wydarzenia jedno drugi taki sposób, żeby można było w miarę płynnie od 1 drugiego przechodzić, konstruując jakoś tam w miarę interesującą opowieść cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek 19 lat tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mobilnej tydzień temu na miejscu pierwszym było oczywiście zamieszanie związane z rosnącym ryzykiem wybuchu wojny na Wschodzie wojny między Ukrainą Rosją i od tego samego tematu zaczynamy to wydanie tego podcastu na dziesiątym miejscu tym razem to samo wydarzenie samo można powiedzieć są w swoich notatkach napisałem Ukraińsko rosyjskim mętlik na rynkach, ponieważ to w jaki sposób rynki finansowe reagują na doniesienia związane z tym tematem powiem szczerze, że zrobił się intrygujący w ciągu ostatniego tygodnia, ponieważ można było zauważyć drugi raz z rzędu tak było, że rynek zaczyna bać się tego, że wybuchnie wojna jak zbliża się weekend co oczywiście dość łatwo wytłumaczyć dużą zaletą inwestowania pieniędzy na rynkach finansowych jest bardzo wysoka płynność to znaczy najczęściej w każdej chwili można środki finansowe wycofać jakieś akcje albo obligacji, ponieważ notowania trwają w sposób ciągły i zawsze gdzieś tam się odbywają w przypadku niektórych instrumentów finansowych handel trwa 24 godziny na dobę natomiast oczywiście wyjątkiem jest weekend od piątku od godziny dwudziestej drugiej do nocy z niedzieli na poniedziałek naszego czasu handlu w ogóle nie ma więc, gdyby się okazało, że w piątek późnym wieczorem faktycznie wybucha wojna no to wtedy można do poniedziałku do poniedziałkowego poranka dość dużo stracić, zakładając jakiś negatywny rozwój wypadków oczywiście, więc na wszelki wypadek niektórzy inwestorzy wolą wycofywać się w ręku albo wycofywać część zainwestowanych na tym rynku środków przed weekendem apotem w poniedziałek rano wracają i w związku z tym można zaobserwować taką tendencję właśnie, jaki początek tygodnia pierwsza połowa tygodnia to inwestorzy niespecjalnie reaguje na te doniesienia dotyczące Ukrainy raz i Rosji, zwłaszcza że kolejny tydzień te doniesienia są dość podobne to znaczy państwa zachodnie trąbi nieustannie nieustająco o tym, że właściwie wojna może wybuchnąć w każdej chwili, że sytuacja jest dramatyczna bardzo zła i pewnie tak jest pewnie rzeczywiście ona może wybuchnąć w każdej chwili jakoś nie wybucha przynajmniej w momencie, w którym nagrywam ten podcast jeszcze jeszcze nie wybuchła, więc mam wrażenie, że inwestorzy też tak troszeczkę tracą czujność tak nie można się nie można w kółko ten sam sposób reagować na kółko te same informacje, więc ta czujność troszeczkę stępiła natomiast widać ten wpływ tego ryzyka właśnie tuż przed weekendem jeśli chodzi o sytuację bieżącą wiemy, że prezydenci Rosji Stanów zjednoczonych mają ze sobą spotkać co jak stanowi dość ci daje dość dużą nadzieję na to, że ta wojna faktycznie w najbliższych dniach nie wybuchnie, ponieważ mają ze sobą spotkać to głupio by było, gdyby wojna wybuchła przed spotkaniem wtedy pewnie do spotkania nie doszło natomiast wydaje mi się, że samo spotkanie Putina z Bidenem prezydent Stanów zjednoczonych może być jeden z najważniejszych celów Putina i Rosji, ponieważ to oznacza uwiarygodnienie się Rosji jako takiego mocarstwa, które jest równy Stanom Zjednoczonym prawda cały świat będzie siedział z boku i obserwował jak tych 2 liderów ze sobą rozmawia i decyduje o tym czy ma być pokój czy ma być wojna i w tym kontekście faktycznie Rosja wygląda jako takie drugie supermocarstwo, czyli zostanie jak zostali, gdyby przynajmniej sposób medialny przywrócona ta sytuacja sprzed kilkudziesięciu lat, kiedy to były 2 supermocarstwa na świecie, czyli stany Zjednoczone związek radziecki wtedy, więc paradoksalnie można uznać że, że Putin osiągnie 1 ze swoich celów tak w takiej sytuacji mojemu m.in. o to właśnie chodzi, żeby przywrócić Rosji ten status supermocarstwa, które jest nieuzasadniony w tym momencie to jest przynajmniej przez jakiś czas można sprawiać wrażenie, że tak się właśnie stało drugi cel być może to jest drugi cel Władimira Putina też został jakoś tak w sposób Cichy niezauważony już osiągnięty okazało się w tym tygodniu, że wojska rosyjskie, które przyjechały na Białoruś na ćwiczenia na manewry część tych wojsk zostanie tam na stałe, czyli można można by uznać tak niektórzy na analitycy polityczni dokumentują można powiedzieć, że Rosja w tym momencie zajęła Białoruś, więc być może to też chodziło tak właściwie nikt nie protestuje, gdyby po prostu w pewnym momencie bez konfliktu na Ukrainie rosyjskie wojska wjechały na Białorusi ogłosiły, że tam zostają to wy wyszedł z tego jakiś duży problem międzynarodowy, a tak w związku z tym, że wszyscy są zajęci ryzykiem wybuchu wojny na Ukrainie to wejście na Białorusi odbyło się w sposób taki bezbolesne tak właściwie mi się wydaje, że po tym spotkaniu z Bidenem Putin będzie mógł spokojnie wygaszać ten konflikt nie wygasi go zapewne do zera, bo dla Rosji to też jest korzystna sytuacja, kiedy ryzyko pozostaje na jakimś tam podwyższonym poziomie, zwłaszcza jeśli chodzi o wschód Ukrainy być może tam zostanie ten konflikt odnowiony na jakiś czas znów zaczną się tam żołnierze obydwu stron strzelać zresztą to już się dzieje co ciekawe też proszę zauważyć, że mamy do czynienia właśnie takimi incydentami w Donbasie i toteż nie wywołuje wojny na dużą skalę co też, jakby moim zdaniem uprawdopodobnia ten scenariusz mówiący o tym, że nie będzie żadnej wojny na dużą skalę bo gdyby miała być już wybuchła AAT te twierdzenia, że ta wojna musi wybuchnąć skoro już Rosjanie spędzili tyle wojska na granicę, że to coś z tego musi być to niekoniecznie musi być prawda, ponieważ oni to od wojska były potrzebne Putinowi na tych granicach właśnie, dlatego że one były kartą przetargową w tych negocjacjach, które toczyły cały czas się toczą tak to jest właściwie najważniejsze karta przetargowa Stali rosyjskiej więc, żeby coś cokolwiek ugrać musieli grozić tym natychmiastowym w każdej chwili możliwym wybuchem wojny, żeby to zagrożenie wyglądało realnie trzeba było zwieźć tam tyle wojska NATO granica to wcale nie musi oznaczać to wojsko gdziekolwiek zajdzie, ale musi tam stać, żeby Putin miał mocne argumenty, których może używać w trakcie tych tych negocjacji, więc liczę na to powiem szczerze i mam wrażenie, jeżeli rynek finansowy chyba też na to coraz bardziej liczyć, ponieważ przejmuje się całą tę sytuację coraz mniej, że Putin no z 1 strony osiągnie cel na Białorusi z drugiej strony wprowadzi zamieszanie na Ukrainie to też może być z punktu widzenia Moskwy troszeczkę korzystne z trzeciej strony przedstawi się na świecie jako supermocarstwo po spotkaniu z Bidenem pod warunkiem, że to spotkanie zakończy się czymś konstruktywnym, więc moim zdaniem będzie świetna okazja dla Putina, żeby wyjść z twarzą starego tego konfliktu jako ktoś, kto uratował sytuację razem z prezydentem Stanów zjednoczonych i wtedy będzie można powiedzieć że, że najgorsze minęło i nastąpi taka faza deeskalacji jeśli w tej chwili się ta deeskalacja zrobi to być może za kilka miesięcy już sytuacja polityczna w Europie będzie zupełnie inna będzie na tyle lepsza z punktu widzenia Rosji, że być może nawet uda się uruchomić gazociąg Nord Stream 2, bo w tej chwili w tej sytuacji, którą mamy teraz jest to absolutnie nie do pomyślenia więc, żeby odpalić gdzieś tam w czerwcu to już teraz trzeba troszeczkę gasić ten konflikt, więc dla mnie to jest scenariusz bazowy na nadchodzące dni tygodnie, chociaż oczywiście nadal sytuacja wygląda także rzeczywiście wybuch wojny jest możliwy w każdej chwili i toteż trzeba mieć gdzieś tam z tym głowy natomiast jeśli chodzi o inwestorów na rynkach NATO w ostatnim tygodniu było widać bardzo ładnie, że oni przejmują się tym tematem głównie przed weekendem to było miejsce dziesiąte teraz przed nami nr 9 jak na dziewiątym miejscu w tym tygodniu temat zdecydowanie bardziej optymistyczne, chociaż raczej nie można powiedzieć, że bardziej pogodny, bo związanej raczej nie pogoda, a konkretnie z tym, że niesamowicie wieje i to od dobrych kilku dni mamy wiatrowe rekordy Polski wiatrowe oczywiście chodzi tutaj o produkcję energii z wiatru za pomocą wiatraków w ciągu ostatniego tygodnia energia wiatrowa to było 804GW to godziny i to jest sama cyfra 804 pewnie mówi nam niewiele, ale to jest rekord w Polsce nigdy dotąd w ciągu tygodnia nie wyprodukowano tyle energii wiatru a, gdybyśmy policzyli łącznie wiatr i urządzenia fotowoltaiczne panele słoneczne to mamy 882GWh w ciągu całego tygodnia tutaj też mieliśmy rekord w tym tygodniu jeśli chodzi o produkcję taką liczono doba mi nie tygodniami to w czwartek było to prawie 154 liga 2 godzin i też był rekord z wiatru i mieliśmy też rekord liczony godzinowo w środę w trakcie raz już nie pamiętam której, ale 1 godziny z wiatru wyprodukowano 6,7 GWh to też był rekord swoją drogą rekord produkcji energii paneli słonecznych to jest nieco ponad 3,4 liga to godziny i ten rekord jest z 11maja ubiegłego roku ciekawe, że rekord z maja nie został rok temu pobity ani w lipcu ani w sierpniu, czyli ani w czerwcu, czyli w tych miesiącach, które nie bez bardziej słoneczny natomiast godzinny rekord produkcji energii i z urządzeń fotowoltaicznych wiatraków to jest ponad 780 kilowatogodziny on jest z 9kwietnia ubiegłego roku, więc po kwietniu jak bardzo mocno wieje to najczęściej są chmury, a jak jest duża produkcja ze słońca to wtedy nie wie hipisi i trudno ten rekord pobić, chociaż było blisko w ostatnim tygodniu ten rekord mówiąc o 7,8, a 16lutego było w pewnym momencie 7,6, więc brak naprawdę niewiele zabrakło ten rekord też zostałby pobity do wszystkiego to godziny czy to jest dużo to jest mało w zależności od pory dnia to jest od 20 do 30% całego zapotrzebowania w kraju reszta to są oczywiście z większości źródła węglowe, więc nie ma tutaj jakiejś zasadniczej zmiany jakościowej nie ma rewolucji, ale skoro padają kolejne rekordy to widać, że stopniowo powoli, ale systematycznie sytuacja zmienia się zmienia się oczywiście na lepsze, bo energia odnawialna jest lepszą energię niż energia zwęgla, ponieważ po pierwsze jest odnawialna po drugie nie szkodzi nie truje po trzecie jest tańsza też m.in. dlatego że w związku z jej produkowaniem nie trzeba ponosić kosztów związanych z emisją dwutlenku węgla, więc od tej strony to też się jak najbardziej opłaca polskie sieci elektroenergetyczne w ostatnim tygodniu też publikowały takie podsumowanie stycznia jeśli chodzi o produkcję energii z różnych z różnych źródeł no i z tych danych wynika, że elektrownie wiatrowe w styczniu dostarczyły łącznie 154% całej produkcji energii, a rok temu to było tylko 78%, więc zmiana na lepsze jest jest wyraźna jak właściwie ten udział wiatrów w tym miksie energetycznym w Polsce uległ podwojeniu w ciągu ostatniego roku to są świetne moim zdaniem informacje, gdyby tych wiatraków było więcej, gdyby pozwalała na to prawo no to ten udział w tym momencie byłby zdecydowanie jeszcze większy oczywiście na, ale mamy wiatraków tyle ile mamy być może będziemy mieć ich więcej w przyszłości oby na razie jest także bijemy rekordy, a wiatr nie przestaje wiać przynajmniej w poniedziałek w okolicach południa, kiedy nagrywam ten podcast wieje cały czas bardzo mocno to miejsce dziewiąte teraz przed na miejsce ósme aż na ósmym miejscu pozostajemy w okolicy tematów związanych z energetyką odnawialną dwutlenkiem węgla kosztami emisji my itd. ponieważ pojawił się ciekawy pomysł w parlamencie europejskim na zmianę obowiązującego systemu mam wrażenie, że troszeczkę w związku z pojawieniem się tego pomysłu cena zezwoleń na emisję dwutlenku węgla dość wyraźnie szła w dół w ciągu ostatnich dni od ubiegłego poniedziałku ceny tych zezwoleń potaniały o ponad poszły w dół o ponad 6% na szczycie notowań 8lutego, czyli to jakieś 2 tygodnie temu ta cena dotarła do poziomu 98 i prawie pół euro zatonę, a teraz to jest nieco ponad 88EUR zatonę, więc spadek jest dość wyraźny, a w czwartek ostatni było poniżej 86EUR to było najniżej notowania były najniżej od 24stycznia no 24stycznia to raptem niecały miesiąc temu, ale w ostatnich miesiącach ten ten instrument finansowy był bardzo wyraźnym trendzie wzrostowym i nie przytrafiały mu się takie dość wyraźne spadki tym razem mamy z takim czymś właśnie do czynienia ten pomysł, którym mówiłem on został zaprezentowany przez europosła, które właśnie Piter wizę i jest z europejskiej partii ludowej, czyli tej centroprawicowej partii, z której wywodzi się także Ursula von der Leyen szefowa komisji europejskiej to jest wsparcie, które cały czas ma dość dużo dopowiedzenia Unii Europejskiej w parlamencie europejskim, więc jego pomysł ma szansę na realizację tak to nie jest pomysł zgłoszony przez jakiś skrajnych polityków, który o, których wiadomo, że są w mniejszości w związku z tym można ich pomysły pomijać tak jak w przypadku wszystkich pomysłów, które pochodzą z PiS-u, bo PiS nie jest w żadnej z tych europejskich rodzin partyjnych, które tworzą koalicję w parlamencie europejskim tylko tam akurat jest w opozycji natomiast tutaj mamy pomysł, który wychodzi od przedstawiciela koalicji właśnie tworzącej większość parlamencie europejskim i ten pomysł wygląda tak, że w określonych warunkach na rynki mogłoby się pojawiać więcej uprawnień do emisji dwutlenku węgla i wtedy w ten sposób zwiększona podaż mogłaby obniżać ceny co 2 na rynku, czyli pojawił się taki instrument, dzięki któremu można było korygować wzrost cen, gdyby politycy uznali, że ten wzrost jest nadmierne ta to zwiększenie podaży wchodziłoby w grę, gdyby średnia cena zezwoleń przez 6 kolejnych miesięcy była co najmniej 2× większa niż średnia cena w ciągu wcześniejszych 2 lat, czyli tutaj mamy wzór matematyczny, żeby nie było także ta interwencja zależy tylko od widzimisię polityków tak mamy taki dość przejrzysty wzrost wzór matematyczny, czyli jeśli się i jeśli cena 6 miesięcy jest o 2× albo bardziej wyższa niż cena wcześniejszych 2 lat to wtedy można ten rynek korygować, wpuszczając tam więcej podaży więcej tych tych instrumentów wzrost podaży siłą rzeczy powinien powinien wywoływać spadek cen co więcej jeśli ten i jeśli ten mechanizm będzie przejrzysty rynek będzie sam mógł przewidywać, kiedy zostaną spełnione warunki na to, żeby uruchamiać jak już będzie blisko do uruchomienia tych warunków to sam siebie może jak hamować w ten sposób prawda już nikt nie będzie grał pod kolejne wzrosty wiedząc, że za chwilę wywoła tymi wzrostami uruchomienie dodatkowej podaży i sam wpadnie w pułapkę, więc rynek dzięki wprowadzeniu takiej takiego mechanizmu może się samodzielnie regulować bez potrzeby tak właściwie interwencji ze strony ze strony instytucji unijnych taką sytuację, w której jest, o której jest mowa w tym projekcie to mamy właśnie w tej chwili tak średnia cena w ostatnich miesiącach to są okolice 7080EUR zatonę, a średnia za wcześniejszy 2 lata są okolice 3040EUR zatonę, czyli tutaj właśnie mamy wzrost o ponad 100%, a więc być może to właśnie ten spadek w ciągu ostatnich dni jest związany z pojawieniem się tego nowego wyglądającego moim zdaniem ciekawie pomysł ten spadek notowań co 2 przyszedł nie spore tak przy okazji tylko jeszcze nadmienię nieszpory z punktu widzenia polskiego rządu, która akurat sprzedawał na aukcji uprawnienia do emisji znowu ponad 2,51 000 000 ton sprzedał je po 88EUR 5EURcentów, czyli poniżej poziomów z poprzednich tygodni, inkasując do budżetu 234 000 000EUR, czyli nieco ponad 1 000 000 000zł na poprzedniej aukcji 2 tygodnie wcześniej rząd sprzedawał polskim firmom te uprawnienia za ponad 91EUR za to teraz 88, więc troszeczkę Danii, więc z punktu widzenia dochodów budżetowych to trochę niedobrze się stało, że to zezwolenia tanieją ma, ale z punktu widzenia przedsiębiorstw, które muszą kupować akurat troszeczkę lepiej, a co będzie dalej się działo z tym pomysłem będziemy pewnie obserwować ci monitorować jak coś zmieni coś się posunie do przodu będziemy dawać znać to było miejsce ósme teraz przed nami miejsce siódma Caban na siódmym miejscu w tym tygodniu przegląd danych makroekonomicznych dotyczących polskiej produkcji polskiego dochodu Narodowego wyk wyszły te dane bardzo dobrze zgodnie z oczekiwaniami wprawdzie, ale nie zmienia faktu, że wyglądają one świetnie w ostatnim kwartale ubiegłego roku Polski PKB był o 7 i 3% większy niż rok wcześniej z rok temu nikt nie przewidywał, że będziemy kończyć 2021 wzrostem gospodarczym ponad 7%owym, więc naprawdę wygląda nieźle chodzi o realny wzrost o 7 o ponad 7% tak to nie jest także w tych 7%, że 7% składa się wyłącznie inflacyjnej chodzi o realny wzrost, gdyby liczyć nominalnie to mielibyśmy pewnie wzrost o 15 albo 16% 73 to już jest w ujęciu realnym ujęciu kwartał do kwartału mamy za sobą wzrost o 170% to też jest bardzo wyraźnie dużo co oznacza też, że Polska gospodarka w ten 2022 rok weszła mocno rozpędzona no i mamy kolejne potwierdzenie tego, że gospodarka jest mocno rozpędzona w postaci danych o produkcji przemysłowej, które pojawiło się w tym tygodniu też w piątek ta produkcja w styczniu urosła aż o 192% zawrotne można powiedzieć wzrost analitycy banku napisali na Twitterze, że oczy bolą od patrzenia na wykres z produkcją przemysłową faktycznie można powiedzieć, że te wzrosty są zawrotne, chociaż w dużym stopniu to jest efekt 1 czynnika wzrostu produkcji prądu produkcja w energetyce w styczniu była większa niż rok temu aż 51 i 6%, więc mamy potężną eksplozję jeśli chodzi o produkcję energii, ale bez energetyki w całym tylko przetwórstwie przemysłowym mamy wzrost produkcji o 156% co też jest wynikiem bardzo dobrym świetnym można powiedzieć zdarza się taka dynamika dość rzadko dodatkowo jeszcze Eurostat podał swoje dane o PKB w czwartym kwartale ubiegłego roku i w tym zestawieniu dotyczącym całej Unii Europejskiej Polska na razie jest na pierwszym miejscu wygląda świetnie Eurostat wyliczył nam ten wzrost na 770% za nami są Węgry ze wzrostem o 71 i Włochy co ciekawe rosnące o 660% co jest ciekawe, ponieważ Włochy chyba nie kojarzą nam się szybkim wzrostem gospodarczym tym razem są na trzecim miejscu Unii, chociaż te zostawienie jest na razie niepełne, ponieważ jest jeszcze szereg państw, które w ogóle nie podały swoich danych, a które poprzednio rosły jeszcze szybciej, czyli m.in. Irlandia Estonia czy Malta także Chorwacja Grecja, więc niewykluczone, że jak wszystkie państwa oddadzą swoje dane to Polska nie będzie na pierwszym miejscu, ale na pewno będzie w czołówce i 770% Eurostatu też też wygląda świetnie, więc mamy bardzo szybki wzrost gospodarczy pod koniec ubiegłego roku bardzo szybki wzrost produkcji przemysłowej w pierwszym miesiącu nowego roku kręci się to wszystko bardzo elegancko natomiast ciekawy wygląda na tym tle raczej pesymistą ekonomistów dość sporo ekonomistów mówi, że tak z 1 strony wszystko wygląda świetnie bardzo dobrze, że tak to jest niema nic złego w tym, że mamy taki szybki wzrost produkcji oczywiście natomiast najprawdopodobniej jest to jeden z ostatnich miesięcy z takimi danymi, ponieważ ewidentnie wchodzimy w okres spowolnienia gospodarczego powinniśmy wchodzić w okres spowolnienia gospodarczego wywołanego m.in. wzrostem stóp procentowych stopy rosną po to, żeby walczyć o inflację, więc się na pewno odbije na aktywności w Polskiej gospodarce i kolejne miesiące kolejne kwartały powinny wyglądać już jednak zdecydowanie słabiej, więc pozostaje nam się cieszyć z tego co przez co właśnie przeszliśmy, bo okazało się właśnie z tych danych opublikowanych, że był to okres bardzo żywiołowego bardzo szybkiego wzrostu gospodarczego no można też po cichu liczyć na to, że ekonomiści się pomylą, bo przecież dość często się mylą i nie sprawdza się prognozy o wszystkim spowolnieniu gospodarczym być może jeszcze w takim szybkim tempie pociągniemy parę miesięcy czy Unia w sumie to było miejsce siódmy teraz przed nami będzie miejsce szóste i też będzie troszeczkę więcej o danych dotyczących polskiej gospodarki, ale już nie produkcyjnie PKB troszeczkę więcej będzie o inflacji są na szóstym miejscu tak jak mówiłem inflację, ale nie tylko najciekawsze jest zestawienie inflacji ze wzrostem płac w przedsiębiorstwach tutaj naprawdę są najbardziej interesujące rzeczy jeśli chodzi o inflację to w ostatnim tygodniu dowiedzieliśmy się, że wbrew ponurym prognozom, które były na rynku wcześniej nie przekroczyła ona jednak 10% co więcej tym razem pierwszy raz od wielu miesięcy ona zaskoczyła pozytywnie, czyli wzrost inflacji był mniejszy od oczekiwań na rynku GUS podał, że inflacja w styczniu to 92% w oczekiwania były takie, że to będzie 94% w związku z tym mieliśmy taką dość ciekawą sytuację na rynkach, które tak, jakby zaczęły się cieszyć no bo pierwszy raz od wielu miesięcy inflacja okazała się poniżej oczekiwań, ale to nie znaczy, że ona spada, bo przecież miesiąc wcześniej wynosiła 86, więc mamy dalszy kolejny bardzo wyraźny wzrost wskaźnika inflacji 86 na 9 i 2 jeśli chodzi o wzrost cen tak miesiąc do miesiąca to w tym poziom cen w styczniu był aż 19% wyższy niż w grudniu, a ceny żywności w styczniu poszły w górę od 260% w ciągu całego roku to już jest wzrost o ponad 9%, więc na pewno to nie jest jakaś taka wyraźna zmiana, która mówi nam o tym, że problem z inflacją znika i że teraz już będzie zdecydowanie lepiej, chociaż oczywiście ekonomiści są przekonani, że te 92 w styczniu no to był właśnie szczyt inflacji w kolejnych miesiącach już możemy zobaczyć będziemy mogli zobaczyć spadek, ale to głównie, dlatego że rząd wprowadził tzw. tarczę antyinflacyjną obniży podatki na paliwa i na prąd i na gaz natomiast te dane styczniowe absolutnie nie zdradzają jakiegoś złagodzenia presji inflacyjnej w gospodarce jest tak naprawdę nie ma się z czego cieszyć no i w tym kontekście bardzo ciekawie wygląda wzrost wynagrodzeń, które GUS informował w ostatni piątek, ponieważ okazało się, że przedsiębiorstwa, które zatrudniają co najmniej 10 osób wynagrodzenia w styczniu było 9 pół procent wyższe niż rok wcześniej 9 pół wygląda nieźle, ale jeśli inflacja to 92 to znaczy, że w ujęciu realnym płace rosną tylko 3%, czyli właściwie prawie w ogóle nie rosną te dane dotyczą tylko ludzi zatrudnionych w mniej i średnich większych przedsiębiorstwach, gdybyśmy brali pod uwagę te najmniejsze firmy, a także budżetówka tych wszystkich na śmieciówkach samozatrudnionych to mogłoby się okazać, chociaż tych danych nie mamy, ale mogłoby się przecież okazać, że generalnie w całej gospodarce narodowej te wynagrodzenia rosną wolniej niż 92% wtedy mielibyśmy w ogóle do czynienia ze spadkiem realnym wynagrodzenia byłby to spadek pierwszy od 2013 roku nie, licząc tego krótkiego bardzo krótkiego epizodu z wiosny 2020 roku, kiedy mieliśmy spadek realnych płac ze względu na lockdowny, które miały miejsce w pierwszej fazie epidemii koronawirusa wtedy wiele firm stanęło były przerwy w pracy ludzie byli zwalniani na odsyłani do domu na urlopy albo pracowali przez pewien czas na pół etatu w związku z tym ich wynagrodzenia też były odpowiednio pomniejszane no i Główny Urząd Statystyczny wtedy odczytał jako wyraźny spadek wynagrodzeń i stąd na tych wszystkich wykresach za ostatnie lata wiosna 2020 roku wygląda tak jak wtedy jak byśmy wtedy mieli realny spadek wynagrodzeń, bo inflacja wtedy rosła szybciej niż wynagrodzenia, ale to była to był taki spadek techniczny można powiedzieć bardzo krótkotrwały natomiast taka taka sytuacja, że ze względu na to co się dzieje w gospodarce wynagrodzenia rosną wolniej niż ceny no to takie coś z takim czymś mieliśmy ostatni raz do czynienia w 20122013 roku no i miał swoje konsekwencje także polityczne mam wrażenie, że to pomogło Platformie Obywatelskiej, która wtedy jeszcze było na czele sondaży z dość szybko systematycznie tracić swoją popularność były oczywiście różne inne czynniki, ale mam wrażenie, że to, że Platforma 2 lata później przegrała wybory z PiS-em no to ten proces niekorzystny dla po rozpoczął się właśnie od tego, że w pewnym momencie wynagrodzenia rosły wolniej niż inflacja, więc ludzie realnie przestali się bogacić po prostu no i teraz mamy do czynienia z dość podobną sytuacją no i ciekawe są komentarze ekonomistów, ponieważ one idą w różnych kierunkach spora część z nich twierdzi, że to, że inflacja tak właściwie dogoniła wzrost płac to oznacza, że nie mamy do czynienia ze tzw. spiralę płacową cenowo ponieważ, gdyby ta spirala była to wzrost cen o ponad 9% rocznie wywoływałoby odpowiednio większy wzrost płac prawda to się przekaz przy przekładało na coraz wyższy wzrost wynagrodzeń ani takiego nie ma miejsca na jej w styczniu nie miał miejsca, więc to jest sygnał, że tej spirali nie ma, czyli że dobrze, bo ta spirala jest bardzo groźna dla gospodarki niektórzy ekonomiści wręcz wskazują, że te dane sygnalizują nam spowolnienie gospodarcze mówiłem przed chwilą PKB o produkcji tam absolutnie nie widać żadnych negatywnych sygnałów na tu natomiast tutaj to, że inflacja dogania płace, że płace realne przestają rosnąć to jest sygnał ewidencję negatywne to się może przekładać na ograniczenie popytu na rynku na ograniczenie popytu to oznacza ograniczenie konsumpcji mniejszy wzrost konsumpcji to mniejszy wzrost PKB, więc może być taki sygnał, że jednak idziemy to spowolnienie gospodarcze, ale z drugiej strony są też ekonomiści np. ING banku, którzy twierdzą, że te dane właśnie sugerują, że za chwilę nam ta spirala się płacową cenowa kolejny raz odkręci i że skoro inflacja dogania wynagrodzenia za chwilę ludzie będą żądać podwyżek kolejnych na będziemy mieli jak gdyby kolejną kolejny etat kolejną odsłonę tej spirali, czyli dalsze podwyżki wynagrodzeń, które to z kolei w dalszym kroku będą napędzać dalej inflację, czyli tutaj wniosek jest zupełnie inne, więc ktoś tutaj się myli z pewnością nie wiadomo w tej chwili, kto natomiast w ubiegłym tygodniu dodatkowo pojawiło się też dane zbadania przeprowadzonego w grudniu przez firmę Randstad to badanie się nazywało monitor rynku pracy z tego badania wynika, że dokładnie połowa pracowników w Polsce spodziewa się podwyżki płac w tym roku, a najczęstszym powodem starania się od podwyżki są rosnące ceny żywności i usług i na to wskazuje 65% oczekujących podwyżki, więc tutaj jak na dłoni mamy ten mechanizm właśnie spirali cenowo-płacowej tak ludzie widzą, że rosną ceny, więc chcą wzrostu wynagrodzeń ciekawe w tym badaniu jest też to, że ludzie w tym badaniu mówili, że aż 45% z nich 45% respondentów przyznało, że dostało już podwyżkę wynagrodzeń w 2021 roku, czyli prawie, że połowa Polaków dostała podwyżkę to podwyżkę pensji w ubiegłym roku więc, jakby kłóci się z tymi często spotkany spotykanymi w mediach społecznościowych np. stwierdzeniami, że oka statystyka statystyką, ale tak naprawdę, kto dostaje podwyżkę wynagrodzeń nos z tych z tego badania wynika, że 45% Polaków zostało, czyli prawie połowa w ubiegłym roku, więc to też jest ciekawe samo w sobie natomiast jeśli chodzi o te dane o inflacji i o wynagrodzeniach w przedsiębiorstwach średnich dużych też wygląda to bardzo intrygująca już dawno nie mieliśmy takiej sytuacji na ciekawe co dalej oczywiście jak na piątym miejscu w tym tygodniu kolejne bardzo ciekawe badania także związane z inflacją pokazujące jak bardzo ludzie boją się inflacji jak bardzo jest to zjawisko takie ponad polityczne czy też apolityczne pojawiło się kolejne badania przeprowadzone przez ius ryż ser syna Poland na zlecenie gazety wyborczej badania, w które w, których wyniki mówią, że całkiem spora część Polaków chciałaby, żeby zacząć kontrolować ceny, że państwo zaczęło kontrolować ceny tak, bo jeśli ceny w wyniku tego co się dzieje akurat w gospodarce rynkowej szybko rosną wysoką inflację to co zrobić, żeby inflacji nie było takiej wysokiej zacząć kontrolować ceny po prostu decyzjami państwa oczywiście no i okazuje się z tych badań wynika, że za interwencję taką właśnie interwencją państwa na rynku, czyli za wprowadzeniem cen maksymalnych, czyli wprowadzeniem takiego limitu, powyżej którego cena na jakieś dobro na rynku nie może wzrosnąć z takim rozwiązaniem jest blisko 42% respondentów, czyli nie większość na 142% to sporo z drugiej strony przeciwko takiemu pomysłowi jest 35% respondentów 4235 to są oczywiście różne starcie różnych poglądów, ale mam wrażenie, że przewaga zwolenników tej interwencji jednak jest dość wyraźna 42 do 35 i co jest też bardzo ciekawe w tym badaniu okazuje się, że w kontekście regulowania cen nie ma aż tak dużej różnicy w elektoratach poszczególnych partii, bo ci, którzy przeprowadzili badanie też przy okazji pytali się na kogo będzie głosować w nadchodzących wyborach, jakie są twoje poglądy polityczne no i okazuje się, że za regulowanie cen za wprowadzeniem cen maksymalnych, czyli za odejściem od takiej gospodarki czysto rynkowej jest 40 prawie 48% wyborców zjednoczonej prawicy i prawie 46% głosujących na lewicę, więc lewica z PiS-em we wszelkich tematach światopoglądowych np. jest bardzo daleko od siebie jeśli chodzi o kontrolowanie cen w gospodarce, proszę bardzo, właściwie prawie, że to samo ten sam poziom poparcia 48% 46% niewiele mniej, bo 422% popiera rozwiązanie wśród głosujących na Polskę 2050 Szymona Hołowni, czyli taką partię, jakby centroprawicową można powiedzieć prawda koalicja Obywatelska 38,5%, proszę bardzo, mnie tak, ale też niewiele mniej i ich gronie tego wyborców w tej koalicji także istnieje przewaga tych, którzy chcą tego rozwiązania ponad tymi, którzy nie chcą co czeka i tak właściwie jedyną partią, która dysponuje elektoratem, w którym przeważają przeciwnicy kontrolowania cen, czyli taki jest elektorat najbardziej wolnorynkowe można powiedzieć to jest Konfederacja, w której 48% zwolenników mieście takiej interwencji, ale nawet w Konfederacji ten pomysł ciągle jednak popiera ponad 34% potencjalnych wyborców, więc niezależnie od partii w Polsce w każdej partii znajduje się co najmniej 13 takich wyborców, którzy chcą kontrolowania cen wynika z tego, że ten pomysł w Polsce wcale nie musi być aż tak bardzo kontrowersyjnej ryzykowny politycznie dla tych, którzy chcieliby go wprowadzać tak, bo tak właściwie nie ma tutaj ryzyka, że po wprowadzeniu takiego pomysłu elektorat ucieknie gdzieś tam do innej partii, ponieważ poparcie dla tego pomysłu rozkłada się dość podobnie po wszystkich partiach toru są jakieś tam różnice, ale one nie są zasadniczo nie są duże są inne tematy w Polsce, które polaryzuje Polaków zdecydowanie bardziej na co jest kontrolowanie cen w związku z tym, że ceny rosną zbyt szybko tutaj poparcie jest dość wyrównane w we wszystkich właściwie liczących się partiach i to moim zdaniem też jest bardzo ciekawe jedno z najciekawszych odkryć ubiegłego tygodnia na miejscu piątym teraz przed nami miejsce czwarte tam na czwartym miejscu aktualizacja tego tematu, który napędza wzrost cen w Polsce pomimo wejścia w życie tarczy antyinflacyjnych, czyli paliwa, które drożeją w ciągu ostatnich dni bardzo szybko najszybciej od kilku miesięcy litr benzyny bezołowiowej 95 wg danych biura Maklerskiego Reflex w ciągu ostatniego tygodnia podrożał na stacjach benzynowych o kolejne 8gr to średnia w Polsce dla 90 piątki to już jest 5zł 39gr, a tuż po wprowadzeniu tarczy antyinflacyjnej Polsce obniżce podatku VAT ta cena zeszła zdaje się z tego co pamiętam do poziomu 521 albo 522 na już mamy 539 po 2 tygodniach jest 18gr w ciągu 2 tygodni w górę olej napędowy w ciągu ostatniego tygodnia podrożał o 10gr na litrze średnio to już jest cena 5zł 45gr nie tutaj też mamy wzrost o 19gr od początku lutego co oznacza taki wzrost w ciągu 2 tygodni 1819gr na litrze to jest najszybszy wzrost cen paliw w przypadku benzyny od lipca w przypadku oleju napędowego od października ubiegłego roku no oczywiście ten wzrost jest napędzane tym co się dzieje na świecie na giełdach światowych jest napędzany wzrostem notowań ropy naftowej, której ceny przekroczyły już 90USD za baryłkę w ciągu ostatnich tygodni i oczywiście łatwo to w ten sposób w ten sposób wytłumaczyć natomiast z drugiej strony widać jak jak ograniczona może być skuteczność tych tarcz antyinflacyjnych, bo z 1 strony oczywiście one dały oczekiwany skutek oceny zostały obniżone o ponad 60gr na licie z dnia na dzień, ale z drugiej strony widać jak szybko znika ta korzyść wynikająca z tych stać oczywiście, gdyby tych tarcz w ogóle nie było to w tej chwili ceny na stacjach benzynowych pewnie byłyby już gdzieś w okolicach 62630, ale z drugiej strony, gdyby paliwo faktycznie kosztowało 630 to ludzie mogliby ludzie, gdyby tankowali paliwo tak drogie to wtedy automatycznie zostawało im mniej pieniędzy na różne inne rzeczy w związku z tym oznaczałoby to zmniejszenie popytu na całą resztę towarów w gospodarce, a takie zmniejszenie popytu głową mogłoby właśnie hamować zapędy dotyczące podnoszenia cen jeśli chodzi o całą resztę tak, czyli bardzo wysoki wzrost cen paliw mógłby hamować wzrost cen paliw całej reszty przynajmniej niektórzy ekonomiści twierdzą, że tak mogłoby się stać inni ekonomiści twierdzą, że bardzo wysoki wzrost cen paliw oznaczałoby dodatkowy wzrost kosztów w firmach i te firmy i tak musiałyby dalej podnosić ceny, więc tutaj trudno rozstrzygnąć, kto ma rację poza tym to jest tylko takie gdybanie tak, bo mówimy o scenariuszu, który nie wydarzył się nie wydarzy w każdym razie jeśli chodzi o tarczę to z 1 strony ona dała skutek, ale z drugiej strony ostatnie dni pokazują, że ten skutek ulega rozmyciu dość szybko, a przy tym wszystkim pomimo tego, że ceny poszły w dół na początku lutego to i tak są powyżej poziomów sprzed 12 miesięcy, więc ceny paliw i tak dokładają do wzrostu inflacji, bo w tej chwili na stacjach benzynowych ceny są jakieś 1213% wyższe niż dokładnie rok temu no i zdaniem ekspertów od tego rynku można liczyć na to, że w najbliższych dniach w nadchodzącym tygodniu trochę się ten rynek uspokoi, bo też ropa naftowa przestała drożeć w ostatnich dniach nawet troszeczkę potaniała o kilka dolarów na baryłce, więc być może czeka nas uspokojenie jakaś stabilizacja na tym rynku natomiast te ostatnie 2 tygodnie na stacjach benzynowych faktycznie były dość szalone to było miejsce czwarte no i została nam już tylko dzisiaj pierwsza trójka, a teraz przechodzimy do miejsca trzecie z trzecim miejscu w tym tygodniu Polski ład wracamy do tego pięknego tematu co się wydarzyło nowego Otóż można było zauważyć w ciągu ostatniego tygodnia, że zatem tzw. Polski ład coraz wyraźniej biorą się najważniejsze osoby w państwie właściwie można powiedzieć coraz wyraźniejsze interesują tym tematem co jest jakby nową jakością prezydent Andrzej Duda np. powiedział, że będzie monitorować przebieg prac nad polskim ładem Ministerstwo Finansów, a Kancelaria prezydenta w środę w czasie obrad rady dialogu społecznego zażądała wręcz, aby Polski ład napisano po prostu odnowa, nazywając polskim ładem 20, więc jest tutaj no takie życzenie które, które trudno zignorować prawda ze strony głowy państwa, żeby zrobić porządnie jeszcze raz od początku i zapewnienie, że będzie się monitorowało to co się dalej w tym temacie dzieje, a jednocześnie w tym samym tygodniu troszeczkę rozglądał się na temat polskiego ładu inne bardzo ważny człowiek w polityce, czyli szef partii wiodącej PiS-u Jarosław Kaczyński, który w Polskim radiu można powiedzieć wylał swoje żale stwierdzając, że osoby, które przygotowywały Polski ład zapewne nie były zainteresowane sukcesem tego pomysłu Jarosław Kaczyński w ogóle jest świetnym znajdowaniu winowajców i znajdowaniu przyczyn różnego rodzaju porażek, które tak naprawdę są porażkami dlatego, że to on i jego własne otoczenie niedostatecznie przygotowało się do realizacji danego projektu natomiast on matą świetną umiejętność właśnie wskazywania winnych zupełnie w innych miejscach, żeby broń Boże nie wyszło na to, że on sam jest za coś odpowiedzialny, więc Jarosław Kaczyński w Polskim radiu mówił tak teraz ma decydować to trzeba naprawić wyciągnięto już część konsekwencji personalnych, bo tutaj popełniono naprawdę bardzo poważne błędy przy czym tym błędem fundamentalnym było to, że w istocie powierzono przygotowywanie tego systemu podatkowego ludziom, którzy mi się wydaje byli całkowicie niezainteresowani tym by to przedsięwzięcie się udało przy czym nie mówię tutaj pana ministra młodych ludziach, którzy nadzorowali całe przedsięwzięcie tylko mówię o tych, którzy realnie przygotowywali, czyli taki klasyczny Jarosław Kaczyński, który już ma winnych, chociaż właściwie trudno powiedzieć, kto to jest, ponieważ nie używa tutaj nazwisk natomiast wiadomo, że wszystko się nie udało, dlatego że ktoś tam to robił był ten nie zainteresowany nie, dlatego że pomysł był ekstremalnie trudny i za mało pracy włożono w to, żeby to przygotować tylko, dlatego że ktoś tam był po prostu tym niezainteresowanym, czyli zdradził cudowną idee firmowaną przez Jarosława Kaczyńskiego, bo przecież od samego początku właściwie był pan nawet jednym z pomysłodawców tego tego tych zmian tak całego całego pakietu zmian Jarosław Kaczyński powiedział też jedno 1 ważną rzecz być może ważniejsze, bo te wcześniejsze cytat nad były takie impresje, z których można się pośmiać albo pokiwać głową nad tym natomiast jeśli chodzi o taki konkret, który może mieć przełożenie faktycznie na gospodarkę na to co będą robić przedsiębiorcy to powiedział, że jego zdaniem praca nad kolejnym polskim ładem, czyli przed przed nami kolejne zmiany potrwa jakieś dwa-trzy miesiące i to moim zdaniem jest bardzo ważne, bo to oznacza, że po pierwsze to co mamy w tej chwili to nie jest koniec będą kolejne zmiany trudno powiedzieć, jakie nie sposób tego przewidzieć, więc będziemy mieć ciąg dalszy tego totalnego chaosu w podatkach, które mamy w tej chwili, a po drugie z tego co mówi to potrwa jeszcze 23 miesiące co też do maja, więc mamy taką sytuację, w której przygotowano pakiet zmian podatkowych na rok 2022 i pomimo tego, że premier Morawiecki ogłosił zmiany w maju 2021 roku, więc na ponad pół roku przed wejściem w życie wydawać by się mogło, że było naprawdę bardzo dużo czasu, żeby dobrze przygotować no to po 12 miesiącach od tych pierwszych zapowiedzi, czyli dopiero w maju 2020 drugi roku być może jak dobrze pójdzie dostaniemy wersję ostateczną pakietu zmian na rok 2002, czyli doczekamy się tego dopiero gdzieś tam w połowie roku, więc nie wiem jak to skomentować, ale sytuacja się nie poprawia niestety jeśli chodzi o system podatkowy w Polsce cały czas pozostaje bardzo trudna no i zapowiedzi prezesa Kaczyńskiego wynika, że przed nami dodatkowe utrudnienia niestety cały czas też nie mamy ministra finansów, bo ten poprzedni został zdymisjonowany i okazało się też w ostatnim tygodniu, że chyba nikt nie chce być ministrem finansów są problemy z obsadzeniem z obsadzeniem tej funkcji Kaczyński też powiedział radiu, że osoby, które mogłyby zostać ministrem i dostały taką propozycję mają inny i wypełniają świetnie inne zadania i wolały pozostać w tych miejscach, gdzie są, czyli taki opis no świetnie pasuje do pani prezes ZUS-u Gertrudy Uścińskiej, której w mediach dość mocno spekulowano, że to ona ma być nowym ministrem finansów jeśli to oni była mowa to wynika z tego dość jasno, że odmówiła nie chciała być tym ministrem trudno się dziwić bowiem szczerze ja też bym teraz nie chciał być ministrem finansów no i przy tym wszystkim czy bardzo głęboko coraz głębiej chyba współczuć księgowym wszelkim księgowym, bo trudno stosować Polski ład po pierwsze, dlatego, że jest niesamowicie zagmatwana, a po drugie, dodatkowo będzie trudno go stosować skoro już w tym momencie wiadomo rząd się kolejny raz jeszcze będzie zmieniać w nadchodzących miesiącach i że to potrwa tak jak mówił prezes Kaczyński jeszcze co najmniej no nie powiedział, że co najmniej, ale powiedział, że to jeszcze dwa-trzy miesiące, więc jest ciężko niestety to było miejsce trzecia no to teraz przed nami miejsce drugi, a miejsce drugie pierwsze są troszeczkę ze sobą powiązane z tego drugiego miejsca jak gdyby wyniknie też to co jest na miejscu pierwszym, ale chyba z drugiej strony nie będzie jakaś wielka niespodzianka to pierwsze miejsce na drugim miejscu decyzja agencji ratingowej Fitch z piątku 2 z zwierz chora o tym, żeby nie zmieniać niczego w naszym ratingu sam rating jest bez zmian perspektywa ratingu także jest bez zmian, czyli nie została obniżona ze stabilnej do negatywnej tak jak niektórzy po cichu podejrzewali mi samemu też wydawało się, że tym razem nie jest wykluczone nie ma na to jakoś wielkich szans, ale jednak nie jest w tym momencie wykluczone Fitch na coś takiego nie zdecydował, dlaczego to było niewykluczone, dlaczego się nie zdecydował, skąd te takie wątpliwości tym razem Ano stąd, że nastąpiło w międzyczasie kolejne pogorszenie sytuacji jeśli chodzi o konflikt polskiego rządu z Unią europejską i tym samym już wiemy co będziemy z pierwszym pomimo tego pogorszenia w postaci ostatniego wyroku Trybunału sprawiedliwości Unii Europejskiej Fitch nie zdecydował się niczego zmieniać, ponieważ z tego co opublikował obroni nas cały czas jednak świetny, a kondycja polskiej gospodarki ten solidny wzrost gospodarczy dobra sytuacja fiskalna, czyli spadek w ubiegłym roku poziomów deficytu sektora finansów publicznych spadek poziomu długu publicznego w relacji do PKB to wszystko jest bardzo mocno cenione przez agencje ratingowe właśnie, które kładą bardzo duży nacisk na kwestię długu deficytu no bo to jest najważniejsze w ocenach wiarygodności kredytowej, bo tym jest rating prawda to warto o tym pamiętać cały czas to nie jest taka polityczna ocena państwa tylko też ocena wiarygodności kredytowej czy ktoś dokument, który jest tworzony na potrzeby właścicieli polskich obligacji, czyli polskiego długu właśnie tak i ten dokument ocenia to czy istnieje zagrożenie, że emitent tego długu nie spłaci nie nie wykupi tych obligacji Tax emitentem tego długu, który teraz mówimy jest oczywiście państwo polskie my i Fitch mam wrażenie zupełnie prawidłowo ocenia, że pod tym względem nic akurat nie zmieniło w ciągu ostatnich miesięcy i wszystko wygląda dobrze w związku z tym nie ma powodu do tego, żeby zmieniać rating zmieniać perspektywę ratingu to, jakie są relacje Polski z Unią europejską ma pewne znaczenie oczywiście, ponieważ ma znaczenie dla całej polskiej gospodarki jeśli ten konflikt będzie się pogarszał no to w pewnym momencie ten rating może zostać obniżony sam Fitch o tym wspomina, że obniżka ratingu będzie możliwe jeśli dług publiczny wzrośnie znacząco ich w sposób trwały np. na skutek osłabienia tempa wzrostu gospodarczego albo jeśli dalsze pogorszenie standardów zarządzania państwem to jest takie eleganckie słowo wytrych wiadomo, o co chodzi o standardy zarządzania państwem albo jeśli dalsze pogorszenie klimatu inwestycyjnego będzie na tyle duże, że będzie mieć poważny wpływ na stan całej gospodarki wtedy będzie możliwe obniżenie tego ratingu, czyli gdzieś tam w oddali istnieje teoretycznie taki scenariusz, który mógłby spowodować, że przez to psucie polskich relacji z Unią europejską mamy obniżony rating to byłoby bardzo prawdopodobne, gdyby np. doszło po do polexitu prawda wtedy pewnie mielibyśmy to jak w banku no ale takie scenariusze jednak mimo to, że nie są już wykluczone tak jak kiedyś to jednak mimo wszystko są nadal bardzo odległe dlatego na razie Fitch niczego w tym ratingu i nie zmienia poza tym Fitch bardzo wyraźnie pisze w tej swojej ocenie, że oni w ogóle nie wierzą w jakikolwiek zabieranie Polsce pieniędzy i prognozują, że nastąpi porozumienie polskiego rządu z komisją europejską nastąpi dość niedługo i pozwoli uruchomić fundusz odbudowy w drugiej połowie tego roku co ma mieć pozytywny wpływ na inwestycje wzrost PKB od 2023 roku, bo to, że ten fundusz zostanie uruchomiony w tym roku nie znaczy, że dostaniemy pieniądze z tego funduszu w tym roku, bo te zaliczki takie, które są wypłacane z góry to już przypadły one były do wzięcia w 2021 roku ten rok już się skończył, a teraz ten fundusz będzie działać także nawet jak dostaniemy jak dostaniemy zgodę na wypłatę pieniędzy to one będą wypłacane transzami po osiągnięciu kolejnych zadań tak wskazanych w krajowym planie odbudowy, więc najpierw trzeba będzie coś tam zrealizować apotem będziemy dostawać refundację na tej zasadzie to ma być realizowane, więc zdaniem Wicia porozumienie będzie pod koniec tego ruchu natomiast pierwsze pieniądze zobaczymy dopiero 2023 roku przy okazji też jeszcze 1 ciekawostka agencja Fitch prognozuje, że tarcza antyinflacyjna, która została oficjalnie wprowadzone na pół roku będzie obowiązywać dłużej będzie obowiązywać na pewno do 2023 roku, ponieważ po pierwsze, wciąż będą mniej będziemy mieć dość wysokie oczekiwania inflacyjne, więc wycofanie się z tej tarczy już w sierpniu tego roku będzie grozić ponownym wybuchem inflacji, a po drugie, no będzie kwestia polityki tak nikt nie zdecyduje się na podniesienie powrót podatku VAT do wcześniejszych poziomów na rok przed wyborami parlamentarnymi w trakcie kampanii wyborczej, więc te tarcze antyinflacyjne zdaniem Fitch będą obowiązywać znacznie dłużej dzięki czemu będzie szybciej obniża się inflacja w Polsce, więc od tej strony to będzie zjawisko pozytywne, chociaż oczywiście to będzie kosztowało trochę budżet państwa lub wpływ podatków będzie nieco mniejszy i w związku z tym deficyt finansów publicznych w tym roku będzie trochę większy niż w ubiegłym roku, ale to nie będą jakieś dramatycznie duże zmiany nie będzie dramatycznie wzrost ten wzrost nie będzie jakiś dramatycznie duży, więc tutaj też Fitch twierdzi, że to jest jakiś bardzo poważny problem mam wrażenie, że podchodzi do tego tematu jak najbardziej ze zrozumieniem więc, podsumowując Fitch chyba tak samo jak rynki finansowe niespecjalnie wierzy w to, że ten konflikt dotyczący stanu praworządności w Polsce z 1 strony funduszy europejskich z drugiej strony, że ten konflikt będzie się dalej z ognia będzie narastał i będzie to wszystko zmierzało w stronę jakiejś katastrofy finansowej bardzo negatywnymi skutkami dla polskiej gospodarki oni raczej wierzę w to, że scenariusz bazowy jest optymistyczny i że prędzej czy później obydwie strony się tutaj dogadają to jest miejsce drugie, a takie sygnały świadczące o tym, że ten scenariusz właśnie scenariusz porozumienia dogadania się obydwu stron robi się coraz bardziej prawdopodobny o tym więcej już teraz na miejscu pierwszym jada najciekawsze najważniejsze wydarzenie ostatniego tygodnia dla polskiej gospodarki to wyrok Trybunału sprawiedliwości Unii Europejskiej zgodne z oczekiwaniami, ale jednak bardzo ważne przypomnę Trybunał uznał, że ten unijny mechanizm warunkowości wiążący wypłatę środków unijnych z przestrzeganiem zasad praworządności jest legalne można go stosować może funkcjonować co oznacza, że oczywiście jesteśmy o krok bliżej nawet duży krok bliżej do odcięcia Polski od funduszy unijnych albo, bo to jest alternatywa albo jesteśmy krok bliżej do rezygnacji przez Polski rząd w dotychczasowej polityki i powrotu do zasad praworządności ten drugi wariant był wariant byłby niezwykle pozytywne dla polskiej gospodarki ten pierwszy wariant byłby oczywiście niezwykle negatywne dla polskiej gospodarki, więc trudno przesądzać przesądza, którą stronę pójdzie w tym momencie natomiast jesteśmy z pewnością bliżej tego rozstrzygnięcia zasady praworządności wiadomo tutaj, o co chodzi, jakie są postulaty stawiane przez komisję europejską, a one dotyczą z 1 strony los sędziów, którzy są szykanowani przez izbę dyscyplinarną Sądu Najwyższego w tej chwili są odsuwani od orzekania tylko, dlatego że stosują prawo unijne chodzi także o generalnie uporządkowanie sytuacji w sądzie Sądzie Najwyższym, a pewnie docelowo też chodzi o to, żeby jakoś naprawić jakoś ogarnąć tę sytuację związaną z tym, że Trybunał Konstytucyjny kilka miesięcy temu orzekł że, że prawo unijne, że traktaty unijne w niektórych sytuacjach w Polsce nie musiał obowiązywać, więc tutaj tych zastrzeżeń tych wątpliwości znaków zapytania dotyczących praworządności w Polsce jest jest bardzo duża jest tutaj zdecydowanie się, czego czepiać procedura ta związana z unijnym mechanizmem warunkowości powinna trwać jakieś 7 do 8 miesięcy jeśli policzymy wszystkie kolejne etapy jest kilka więc, gdyby komisja europejska zdecydowała się uruchomić procedurę już w tej chwili może to teraz zrobić przecież no to decyzje ostateczne możliwe byłyby jak najbardziej jeszcze w tym roku, więc jeszcze w tym roku Unia europejska mogłaby nam zablokować wypłacanie większości funduszy nie tylko funduszu odbudowy, ale także tych nazwijmy to zwykłych funduszy przewidzianych w budżetach unijnych natomiast to to oczywiście samo w sobie jest bardzo ważne natomiast ważne jest bardzo ciekawe jest też to, jakie były komentarze co się wydarzyło potem po tym wyroku z tego co widziałem na Twitterze było bardzo dużo komentarzy ze strony prawników profesorów prawa specjalizujących się właśnie wprawie europejskim w tym co się dzieje generalnie w tym momencie Unii Europejskiej i zaskakująco duża część z nich twierdziła mniej więcej to samo, a mianowicie twierdziła, że ta procedura teraz będzie wykorzystana w sprawie Węgier natomiast nie będzie wykorzystywana w sprawie Polski w tym momencie, dlaczego Węgry tak Polska nie przede wszystkim ze względu na to, że cały ten mechanizm warunkowości dotyczyć ma nieprawidłowości, które narażają na dość duże ryzyko bezpieczeństwo pieniędzy bezpieczeństwo funduszy unijnych, czyli nie dość mocno powiązany z kwestiami finansowymi z kwestiami budżetowymi właśnie z tym jak w jaki sposób te pieniądze unijne są wydawane, jaka jest kontrola nad tymi wydatkami natomiast wszyscy oni wiedzą, że Polska do tej pory nie miała żadnych problemów w wydawaniem pieniędzy unijnych i że pod tym względem akurat jesteśmy w europejskiej czołówce natomiast zasadniczo inaczej wygląda sytuacja na Węgrzech tam istnieje bardzo wyraźny problem korupcji tego, że partia Viktora Orbána jego krewni znajomi po prostu sporą część tych unijnych pieniędzy rozkradają tak przynajmniej twierdzą niezależne media jest na to dość sporo dowodów w związku z tym w przypadku Węgier absolutnie nie będzie najmniejszego problemu z uzasadnieniem uruchomienia tej procedury, a w przypadku Polski nie mamy do czynienia z taką korupcją nie mamy do czynienia jednak raczej z rozkradaniem kasy unijnej, a poza tym właśnie pojawiła się Wola dogadania się tak są projekty w Polsce nowych ustaw o zmianach w Sądzie Najwyższym projekty wiadomo, że są niedoskonałe są nieśmiałe powinny iść dalej, ale przynajmniej nad czym pracować nad czym jest o czym rozmawiać tak w tym momencie mam wrażenie, że ten proces dogadywania się komisję europejską z polską łóżko po paru miesiącach przerwy właśnie ruszył naprzód znowu i wygląda zdecydowanie lepiej niż w przypadku relacji komisji europejskiej Unii Europejskiej z Węgrami, więc ma to tak wyglądać, że najpierw na pierwszy ogień idą Węgrzy, a nie, a nie Polska natomiast to oczywiście po pierwsze nie oznacza, że Polska nie będzie potraktowana w ten sam sposób w drugiej kolejności, a po drugie, ta procedura wobec Węgier także może mieć dość istotny wpływ na Polskę jeśli doprowadzi do przegrania wyborów przez Fidesz wybory parlamentarne na Węgrzech są już 3kwietnia, czyli za 1,5 miesiąca sondaże pokazują, że wprawdzie Fidesz jest na prowadzeniu, ale wprowadzenie jest niewielkie i spokojnie partia Viktora Orbana może te wybory przegrać to absolutnie nie jest wykluczone, gdyby się okazało, że tak właśnie się dzieje, gdyby się okazało, że mamy zmianę zmianę rządu na Węgrzech to dla nas to jest bardzo istotna wiadomość, ponieważ to odblokowuje procedurę związaną z art. 7 w unii europejskiej to jest ta procedura, która jest stosowana, którą rozpoczęto już wiele lat temu, ale tak właściwie ona utknęła w martwym punkcie, ponieważ ona przewiduje na pewnym etapie, że niektóre decyzje w ramach tej procedury muszą być podejmowane jednogłośnie, a rozpoczęto procedurę związaną z łamaniem praworządności wobec Polski wobec Węgier i te 2 państwa wetując te procedury wobec siebie nawzajem prawda jak jest procedura wobec Węgier dopytuje to Polska jak jest procedura wobec Polski to wetuje to Węgrzy no bo tam jest potrzebna jednomyślność, więc 2 rządy w Budapeszcie w Warszawie są w stanie rozwalić zablokować kompletnie procedury, więc nic się z nią nie dzieje, gdyby rząd na Węgrzech się zmienił no to wtedy nie ma to blokować tej procedury wobec Polski, tak więc w tym momencie zagrożenie odpalenie sankcji związanych z tym art. 7 traktatów unijnych załamanie praworządności w Polsce i generalnie nie przestrzeganie wartości związanych z wyznawanych przez Unię europejską związanych z różnymi prawami człowieka staje się realne, a najgroźniejszą sankcję związaną z tym artykułem jest pozbawienie danego państwa prawa głosu w radzie Unii Europejskiej, więc politycznie to jest absolutnie bomba atomowa i to jest coś potencjalnie znacznie groźniejszego niż tylko odcięcie od pieniędzy, więc tutaj pojawiłaby się nowa bardzo groźne dla Polski możliwość kolejna bardzo silna karta tali Unii Europejskiej wszy ewentualnych negocjacjach z polskim rządem natomiast tak mi się wydaje wiele na to wskazuje wielu ekspertów NATO zwraca uwagę, że Unia europejska jednak będzie bardzo niechętnie używać tych procedur wobec Polski, ponieważ generalnie nie zależy na tym, żeby pogarszać relacji raczej zależy na tym, żeby się dogadać, a takie eskalowanie tego konfliktu poprzez wdrażanie kolejnych bardzo groźnych procedur poważnie żyjącymi sankcjami może pchać Polski w stronę polexitu po prostu może nakręcać koniunkturę polityczną i nakręcać głosy solidarnej Polsce Zbigniewa Ziobro, czyli partii otwarcie antyunijnej, a tego komisja europejska jak najbardziej przecież nie chce i widać też co się dzieje w ciągu ostatniego tygodnia już po tym wyroku cudze premier Morawiecki jedzie do Brukseli spotyka się z szefem szefową komisji europejskiej Ursulą von der Leyen wiadomo, że tam w tym spotkaniu chodziło w dużej mierze kwestie związane z Ukrainą z konfliktem na Wschodzie, ale przy okazji rozmawiano też o praworządności w Polsce mam wrażenie, że jest dość mocna Wola dogadania się w tym momencie po obydwu stronach premier Morawiecki po tym spotkaniu na konferencji prasowej mówił zaskakująco logicznie kulturalnie nikogo nie obraził tym razem, więc jak na niego to naprawdę dość rzadka sprawa tak chyba można to oceniać no generalnie warto zwracać uwagę na to szansę na porozumienie zawsze są większe wtedy, kiedy rozmawiają ze sobą takie umiarkowane frakcje w obydwu stronach i takie w tej w tym przypadku tak, bo von der Leyen z 1 strony ma za sobą znacznie bardziej radykalnie nastawione parlament europejski, który chciałby wprowadzenia wszelkich możliwych sankcji wobec Polski za łamanie praworządności, a von der Leyen jest zdecydowanie bardziej taka wycofana w tym temacie mniej agresywnie nastawione na z kolei Mateusz Morawiecki chce znacznie bardziej radykalnego Zbigniewa Ziobry i solidarną Polskę właśnie, więc w interesie obydwu stron i Morawieckiego i von der Leyen jest kompromis porozumienie, aby odciąć od paliwa za pomocą takiego porozumienia właśnie tych politycznych radykałów i z 1 strony i z drugiej strony wydaje się, że Mateusz Morawiecki chętnie w tym momencie ustąpi w każdej sprawie po to tylko właśnie, żeby przestać napędzać wzrost popularności solidarnej Polski, zwłaszcza że od tego też może zależeć jego polityczne życie tak, bo jeśli się okaże że, że zamiast porozumienia tutaj mamy dalszą eskalację konfliktu no to po pierwsze nie ma żadnych pieniędzy Unii Europejskiej, a z drugiej strony rośnie popularność Zbigniewa Ziobry, który będzie wyników walił jak będę przy każdej okazji to może skończyć się tym rząd po prostu zostanie wywalono z rządu przestanie być premierem, więc jego osobistym interesie politycznym w tym momencie jest dogadanie się z komisją europejską oczywiście do tego trzeba spełnić postulaty polegające na tym, że trzeba przywrócić praworządność jeśli chodzi o system sądownictwa w Polsce, ale wydaje się, że tutaj już niema tej blokady, która była w ostatnich miesiącach świadczą o tym i posunięcia prezydenta Dudy, który ma swój własny projekt i też wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego myślę, że jeśli zostaniemy postawieni pod ścianą albo pieniądze unijne wiele miliardów euro albo upieranie się przy tych nieudanych przecież zmianach w sądownictwie autorstwa Zbigniewa Ziobry Ziobry, którzy tak naprawdę niczego nie poprawiły w tym sądownictwie tutaj wybór powinien być jednak dość dość proste być może od strony takiej ideowej politycznej trudny, bo trzeba będzie się rozstać z pewnymi koncepcjami, które lansowały przez wiele ostatnich lat, ale jednak pieniądze tutaj są dość istotnym argumentem w związku z tym wydaje mi się tak jak przez wiele ostatnich miesięcy mówiłem o tym, że nie ma absolutnie żadnych szans na to, żeby Polska dostała pieniądze z Unii Europejskiej funduszu odbudowy i to się sprawdzała przez wiele ostatnich miesięcy tak tym razem wydaje mi się, że w ciągu ostatnich tygodni nastąpiła dość istotna zmiana i że ten wyrok Trybunału sprawiedliwości Unii Europejskiej był takim katalizatorem tej zmiany i teraz gotowość do kompromisu po obydwu stron kompromisu polegającego na tym, że tak naprawdę Polska spełni warunki komisji europejskiej może nie powinienem używać słowa kompromis będzie bardziej kapitulacja polskiego rządu niż kompromis, ale gotowości do tego, żeby w końcu się dogadać i spełnić wszystkie warunki, które są potrzebne do tego żeby, żeby dostać pieniądze z Unii jest większa niż wcześniej Unia przy tym też komisja europejska też nie będzie jakoś specjalnie ryzykować, ponieważ fundusz odbudowy właśnie jest tak skonstruowany, że tam są kamienie milowe i najpierw trzeba realizować zapowiedziane obietnice wpisane w krajowy plan odbudowy dopiero potem dostaje pieniądze, więc nawet jeśli usługa von der Leyen podpisze papier z Mateuszem Morawieckim i ten fundusz zostanie uruchomiony dla Polski no to od polskiej strony Mateusz Morawiecki zyskuje bardzo dużo, bo jest zwycięzcą doprowadził do odblokowania pieniędzy unijnych, więc Morawiecki wygrywa Ziobro przegrywa na polskiej scenie politycznej, a z drugiej strony von der Leyen niewiele ryzykuje, ponieważ jeśli się w chwilę później okaże, że Polski rząd nie realizuje tego co obiecał to w każdej chwili można przywrócić tę blokadę w ramach blokady kolejnych maj są SUV kolejnych kamieni milowych w ramach rozpisanego na kilka lat funduszu odbudowy, więc to jest jak najbardziej do zrobienia mam wrażenie, że teraz w ten strony właśnie będą biec wypadki ta sytuacja zmieniła się w ciągu ostatnich dni taki się wydaje przynajmniej w sposób dość istotnym i to jest pierwsze miejsce w tym tygodniu jest bardzo ważne wydarzenie dla polskiej gospodarki pozytywne mam wrażenie wydarzenie i zdecydowanie najciekawsze no i to wszystko w związku z tym w tym wydaniu jego podcastu kolejne już za tydzień dzisiaj dziękuję do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha bym zawsze w poniedziałek po 19 tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mobilnej kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po dziewiętnastej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA