REKLAMA

Marek Konopczyński: Oni proszą o pomoc, ale nie błagają o litość. Chcą przetrwać ten okrutny czas

Wywiad Polityczny
Data emisji:
2022-03-17 17:20
Prowadzący:
Czas trwania:
13:35 min.
Udostępnij:

Z prof. Markiem Konopczyńskim z Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN i Uniwersytetu w Białymstoku rozmawiamy o uchodźcach wojennych w Polsce. Rozmawiamy o ich obawach i trudnościach, z jakimi muszą się zmagać. Pytamy również o przygotowanie polskiego systemu pomocy społecznej i edukacyjnego do przyjęcia uchodźców.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
asesor Marek Konopczyński jest z nami komitet nauk pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk Uniwersytet w Białymstoku dzień dobry panie profesorze dzień dobry witam panią redaktor witam słuchaczy będę pytać za chwilę pana jako profesora jak to jest przyjąć kogoś obcego pod własny dach jak ułożyć sobie wzajemne relacje, ale najpierw zapytam pana jak człowieka, bo pan przyjął uchodźców wojennych do swojego domu jak państwu żyje razem, ale dobrze trochę inaczej, ale uczymy Rozwiń » się siebie nawzajem staramy sobie nie wchodzić w drogę i staramy być staramy się być niezależni, ale jak jesteśmy czujni w życiu wyczuleni na potrzeby taki sposób, aby ich realizacja nie raniła z drugiej strony uznają to teraz jednak fajne doświadczenie po pewnym czasie ma się wrażenie, że ci lokatorzy goście to taka rodzina dalsza rodzina, która w końcu przyjechała z nim to teraz zapytam o o ryzyka co się może wydarzyć, kiedy ne przyjmujemy pod swój dach kogoś kogo wcześniej nie znaliśmy i są najczęściej osoby obarczone traumą traumą wojenną te, które musiały zapakować w 1 walizkę, bo reklamówkę opuścić swój dom nie są goście, którzy przyjeżdżają do nas na wczasy tylko osoby, które musiały uciec przed bombami a kto wymaga pewnego poziomu wrażliwości społecznej pewnego poziomu empatii, bo my jesteśmy na ogół przyzwyczajeni jeśli chodzi o różnych gości z zagranicy to przynajmniej 2 kategorii albo są to goście, którzy przyjechali z powodów ekonomicznych i traktujemy ich nie do góry, a prawda użyczający jakiegoś miejsca nową patrzymy na to trochę komercyjnie lub goście, którzy oczekiwali goście, a ci, którzy i na imponują wtedy staramy się być dla nich bardzo mili tu dziś jest kwestia złotego środka ja generalnie powiem tak brakuje w mediach zdecydowanie brakuje w mediach wsparcia polskich rodzin oczywiście mówi o wspaniałych wolontariuszach dziś o wspaniałej pomocy o wspaniałych wspaniałych dokonaniach Polaków, ale są wspaniałe tu okazujemy się jako naród naprawdę otwarty i naród, który życzliwy wobec innych natomiast to ci goście ci uciekinierzy wojenni to są osoby, które nie przyjechały z powodów ekonomicznych tylko z powodu ratowania życia i mają różny status ekonomiczny status społeczny ja widzę zdziwieniu bardzo wiele osób, że jak to przyjechali już z Ukrainy, choć świetnymi samochodami mają markowe ubrania są wykształceni kulturalni chodzą po sklepach i trochę zachowują się tak jakby przyjechali w niewielu celach jakiś takich zwiedzanie turystycznych firm turystycznych i wydaje się, że tutaj wielka wracamy w mediach my medialna jest podzielna, ponieważ część część Polaków mówi noża raźno im jest dobrze oni są bogaci mają świetne samochody mają lepsze samochody nie niż my dostają pomoc od państwa wszelako, na którą ja nie mogę liczyć, więc trzeba chyba wychowywać społeczeństwo chyba trzeba przypominać że, gdybyśmy czekali nie daj Boże oczywiście to też czekalibyśmy dobrych ciuchach i dobrymi samochodami chcielibyśmy się pokazać na świecie jako ludzie starzy nie biegać biegać tylko ludzie, którzy mają problem, ale są godnymi ludźmi tak trzeba patrzeć na na naszych gości i kości z Ukrainy no tutaj bardzo dobrze o tym mówimy o mediach tego brakuje okazujemy upadek pokazujemy pokazujemy jak cierpienie tych ludzi natomiast to są ludzie również pełni godności tak jak my, którzy proszą o pomoc, ale nie nie badają litości niszczą po prostu przetrwać ten okrutny ani dla nich czas ja tak patrzę na moich gości właśnie pod tym pod tym kątem to są Hani godni ludzie, którym trzeba pomóc, ale nie można na nich patrzeć z poziomu jakiegoś litości poziomu czy biedni jesteście nie macie trudny okres pomożemy wam natomiast pewnie będziecie kiedyś wracali do siebie i będziecie wracali z naszym głosom, więc jeżeli będziecie chcieli wrócić oczywiście panie profesorze dużo mówi się na wiąże się z tym jeszcze 1 kwestia jak słuchamy informacji dotyczących prób zagospodarowania i uchodźców szczególnie edukacyjnego to zadaje sobie takie zasadnicze pytanie czy ktoś zrobił jak noże sytuacji, a żona no i jak może nie emocjonalną to znaczy my wiemy ilu uchodźców z Ukrainy ile rodzin chce zostać w Polsce na stałe ile dzieci chce zostać w Polsce na stałe, a ile chcę wrócić od tego zależy model edukacji tych tych dzieci od tego, że myślę, że na razie nikt nie wie panie profesorze to to są tygodnie to jest wszystko w działaniu się tak i stawaniu się nie wiem jeszcze w ogóle ile osób do nas przyjedzie no właśnie teraz i stąd komunikaty, że już 65 000 dzieci chodzi do szkoły ja podam własny przykład woła sześcioletni poszedł do zerówki po kilku dniach zaczął widać po polsku oraz coraz bardziej rozumienie zadowolony, ale misia Michaił łuk, który chodził do jedenastej klasy na Ukrainie poszedł do drugiej klasy liceum po 3 dniach zrezygnował, ponieważ nikt oto nastolatek akt a bo nie siedemnastolatek liceum nie było przygotowane nie było nikogo, kto mówi po rosyjsku nikogo, kto mówi po ukraińsku ja się działa jak na tureckim Kazaniu na lekcjach od 3 dni stwierdził to jest niema nic nie dają nic nie rozumie teraz zapisały się na lekcji online, które zostały dzięki uruchomione i tutaj jakby lepiej poczuł ale dlaczego o tym mówię, gdyby była koncepcja, gdyby był jakiś pomysł polityczny i gdybyśmy powiedzieli, że zebrali informacje, kto chce zostać wtedy zupełnie inaczej cykl kształcenia i młodych ludzi wygląda dzieci wygląda, jeżeli one mają perspektywę zostania w Polsce, że chcą zostać ich rodzice oni w Polsce inaczej jeżeli, jeżeli chcą wracać, czyli dziś jechać dalej wtedy trudno mówić o szkole jako jednostki dydaktycznej wtedy trzeba mówić o szkole jako takiej jednostce opiekuńczą socjalizacyjnej, czyli tym dzieciakom bardziej potrzebna opieka terapeutyczna opieka wychowawcza, a nie wdraża nie chce kształcenia polskiego to jest zresztą, gdzie więcej różnych problemów programy nauczania itd. itd. i widzę specjalnego zainteresowania, ale po patrzenia na to holistycznie to naszym zrobienia tej diagnozy zastanowienia się jak pomóc rodzinom jak pomóc dzieciom straszą dorosłych okej mają jakieś wykształcenie poznają trochę język Polski można uruchomić kursy, ale co dzieci prawna co z dziećmi, a adaptujemy do warunków polskich, który sławił NATO realizują przepraszam za to słowo to jest nieładne słowa, ale my dążymy jak chcą zostać w Polsce, żeby byli budę obywatelami Ukrainy, ale mieszkającymi w Polsce prawda, bo nie chodzi tutaj naturalizacji my ani w rozumieniu negatywnym i wtedy ich wdrażamy Polski czy dydaktycznym polskiej szkoły, ale ci co chcą wyjechać będą tu 23 miesiące oby jak najkrócej, a może pół roku ci co przyjeżdżają do nas też jakąś perspektywą czasową to powinniśmy myśleć zeznaje, bo to są 2 różne szkoły 2 lub 2 różne koncepcje zagospodarowania tych ludzi i tego pana słucham pani profesor się że, że to można byłoby zrobić na tym etapie właśnie też zastanawiam czy rodziny, które do nas przybywają głównie matki z dziećmi to one wiedzą czy będą chciały tu zostać będą chciały wrócić, bo przecież nie wiemy jak rozwinie się scenariusz wojenny Ukrainie nie wiemy czy ich domy będą ocalone czy też nie czy Ukraina jak będzie się zbierać po działaniach wojennych czy też będzie państwem pogrążonym w ruinie i biedzie ludzie nie będą mieli tam do czego wracać, więc nie wiem czy na tym etapie można już to to projektować rozumiem potrzebę jej rozwiązania systemowego, którego na razie nie widać od pana ministra Czarnka dość dużą dezynwolturą wypowiada się o tym wszystkim jakąś taką nie wiem na nadmiernym optymizmem niewiele czyniąc, ale zastanawiam się już teraz można można zbierać takie deklaracje przecież ci ludzie dopiero przyjechali chyba oni nie wiedzą co będzie pojutrze albo 3 tygodnie bardzo różnie jest ja na akurat tutaj 2 moje to nowe domownicy naszej mowy no nawet domownicy, od której które przygarną ich przyjęliśmy do naszego domu twierdzą, że chcą zostać stwierdzone są zostać ma jakieś korzenie polskiej dziadek był Polakiem, bo są 2 siostry jest dziećmi z Dniepru nie wykluczyli Dniepropietrowska dawnego, więc wschód Ukrainy i one obciążone tak nie chcą zostać w mało zostają którzy, którzy również uczyć poczynili tak jak my i przyjęliśmy przyjęli rodziny to tam jest różnie część mówi tak chcieli mówi nie jest jakby taka diagnoza gdzieś wstęp na można już znają wykonać ale kiedy będzie lepszy moment niż przy nadawaniu PESEL-u niech pani redaktor nie powie, że teraz mamy tam tak, że każdy rejestrujący się powinien krótka ankieta oświadczyć chcę zostać pół roku dłużej chcę wracam na Ukrainę mielibyśmy wstępne dane to byłoby racjonalne postępowanie państwa obawiam się, że chyba przeoczyliśmy ten moment, a od tego naprawdę wszystko zależy inaczej trzeba zająć osobami, które chcą zostać w Polsce inaczej, które chcą przeczekać tutaj w Polsce to są 2 różne tryby w pomocy, a więc, więc teraz, czyli brakuje mi tego to jest duża może dużo niedogodności i duża luka w myśleniu politycznym MO o pomocy uchodźcom to jeszcze 1 rzecz panie profesorze proszę o krótką odpowiedź, bo ma już mało czasu relacje chciałabym zapytać duża mówi o tym, że jesteśmy sobie podobni naród Polski ukraiński kwestia języka Amer pewnej kultury tak, że właściwie rozpoznajemy się nie czujemy tych różnic, ale różnice z pewnością jakieś się są co może powodować napięcia na co należy zwracać uwagę oczywiście są różnice wprawdzie wszyscy ludzie są tacy sami na świecie barierą jest język, który jest takim nośnikiem kultury myślę, że tutaj trzeba znać do przede wszystkim uwagę na pewien poziom życzliwości trasie i jesteśmy generalnie życzliwi, aby nam się te pokłady życzliwości nie zakończyły w momencie, kiedy i nastąpi wielka pomoc, bo ona jest kilka uchodźcą, ale ta pomoc również jest państwo jest winne takiej pomocy rodzinom Polakom, którzy uchodźców przyjęli, więc myślę, że tutaj jest bardzo cienka czerwona linia, żeby pomaga, pomagając uchodźcom pomagać rodzinom polskim Polaków wolontariuszom którzy, którzy się nimi inni zajmują i chcą odpowiedzieć no to raj, jakby o takim komunikatorem na pewno byłby język rosyjski, który od wielu wielu lat nie uczymy tury można rozpocząć debatę czy język rosyjski powinien być szkoła nie pojęli szkoła słyszałem głosy, że im, że może to jest okazja właśnie, żeby zlikwidować język rosyjski, bo jest, bo jest inwazja jest agresor, który w tym języku mówi nie uważam, że to jest też o swoje do pomyślenia to przemyślenia i Ukraina będzie naszym nieustannym sąsiadem biednym sąsiadem mam nadzieję wolna wolna Ukraina w związku z tym może należałoby jednak również zwrócić się w kierunku języków wschodnich nie tylko angielski niemiecki francuski, ale może warto byłoby wprowadzić język ukraiński do szkół jaśnie kończący naczelny prof. Arek na pożarcie, a komitet nauk pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk oraz Uniwersytet w Białymstoku panie profesorze bardzo dziękuję za rozmowę dziękuję bardzo, dziękuję informację Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WYWIAD POLITYCZNY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Aż 60% taniej! Największa obniżka cen TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 60% zniżką!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA