REKLAMA

Jak możemy odnaleźć się w sądzie? O organizacji, która kieruje komunikację do siebie, zamiast do nas

Program Językowy
Data emisji:
2022-03-17 19:20
Prowadzący:
Czas trwania:
08:08 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Rasia Jacek Wasilewski Jacek Wasilewski program językowy jak możemy odnaleźć w sądzie zaczniemy od zmiany 1 zdania sąd rozpatruje wniosek niezwłocznie nie później jednak niż w ciągu 14 dni takie zdanie jest obecny na różnych stronach sądów i pokazuje, że sens słowa niezwłocznie jest nieco inne niż ten, do którego się przyzwyczailiśmy i w ogóle nie należy się przyzwyczajać do wielu rzeczy, jeżeli chodzi o sądy, ponieważ w ciągu ostatnich 5 lat średni czas trwania Rozwiń » sprawy w Sądzie Rejonowym wydłużył się niemal 3 miesiące co stanowi wydłużenie 67%owe zresztą każdy, kto próbował zgłębić zwykłych urzędach systemy obiegu dokumentów mógł się przekonać jak bardzo to biegi w tworzone są po to, by karmić system tak, czyli system zaznacza, że wniosek wpłynął, że jest procedowany rozpatrywane kwalifikowany i wszędzie tych strona bierna czyli, jeżeli wniosek jest procedowany w tym wypadku ta strona bierna pokazuje, że z wnioskiem w tej machinie administracyjnej co się dzieje, że ta treść administracyjne w jakimś organie administracyjnym się przesuwa, ale nie wiadomo, kto robi system tak strona bierna i bez osobnik np. załatwiono odmownie gminni w zasobnik np. kazano albo zobowiązano się, więc one odsuwają odpowiedzialność, jaki system to robi, gdyby zastosować śledzenie wniosku tak jak to jest możliwe w przypadku paczek można by przynajmniej widzieć, gdzie projekt utknął, a właściwie, gdzie on jest dotknięty na wtedy można by mierzyć jakość efektywność każda strona bierna i ten bez osobnik jest charakterystyczny dla różnych machin, które chcą być w miarę anonimowe taką czarną skrzynką coś wpada i później nie wiadomo, gdzie jest no i chciał jeszcze powiedzieć, że typową sytuacją, w której organizacja kieruje komunikacji głównie do siebie jest właśnie sąd, więc w sądzie wnioski niczym statki do portu wpływają wypływają z niego są tam załatwiane jakieś większej wagi dokument np. orzeczenie sądowe, jeżeli jest pisane to bywa pisany pod instancja tak, czyli po to, żeby zrozumiała go jakaś inna instancja jakiś inny sąd np. Okręgowy albo Apelacyjny, a adresat, do którego skierowane nie musi ich do końca rozumieć no, więc użytkownikiem większości wypowiedzi sądowych są kolejne szczeble hierarchii instytucji, a nie ten dla kogo przeznaczone i teraz chciałem pokazać to jedno zdanie, które można zmienić i w jaki sposób działa jako projektant różnych form językowych i obserwator tego jak język wpływa na nasze działanie przyglądałem się kiedyś 1 typowi Emu sądowemu zdaniu na końcu rozprawy I instancji, czyli przykładowo w Sądzie Rejonowym sędzia mawiał wyrok nie jest prawomocny przysługuje od niego tam odwołania na ten człowiek, który tego słuchał, jaką rozumiał, że wyrok na razie się nie liczy, iż coś trzeba z nim zrobić, żeby się liczył, żeby był prawomocny w związku z tym czasami, jeżeli nie był to człowiek obeznany w machinie sądowej szedł ów człowiek do sekretariatu i za za tego za pośrednictwem tego sekretariatu usiłował składać apelacje od wygranej sprawy tak, jeżeli wygrał też właśnie usiłował się odwołać no to, żeby ten wyrok prawomocny usłyszał, że nie jest, bo to nie jest wcale dziwne, bo jeżeli nie jest stałym bywalcem sądu, jeżeli nie zna się całej procedury to rozumie się to co się słyszy zdanie, że wyrok nie działa tak, bo nie jest prawomocny oczywiście, kiedy mamy wiedzę o procedurze wszystko wydaje nam się jasne, gdyby jednak zamienić to zdanie na takie, które byłoby sformułowane pozytywnie, czyli mówiłoby jak jest ani jak nie jest np. wyrok będzie prawomocne uprawomocni się za 3 tygodnie, chyba że ktoś złoży apelacje od tego roku ma na to tyle tyle czasu apelacji może złożyć wtedy w ten sposób to wtedy wiedzielibyśmy, że wyrok nie jest prawomocny na razie rząd się uprawomocni, że wszystko będzie dobrze tylko trzeba poczekać wtedy nie ma niepewności ludzie nie ruszają niepotrzebnie do sekretariatu nie zajmują osobom pracującym czasu, więc oszczędza się czas potrzebny na wytłumaczenie całej sytuacji pół godziny dziennie, żeby wytłumaczyć taką pomyłkę to są 2 dni w miesiącu to są 24 dni w roku prawda, czyli cały miesiąc właściwie cały miesiąc pracy sekretariatu wciągu roku upływa na tym, że jedno zdanie jest powiedziane niewłaściwy sposób, więc brak analizy 1 zdania prowadzi do tego, że praktycznie cały miesiąc pracy, czyli może być zmarnowane no i za ten czas oczywiście muszę płacić, więc jeżeli wypowiadamy takie zdanie rytualne, bo zawsze tak było nie przyglądamy się temu jak przyjmie adresat no to marnujemy nie tylko czas, ale i pieniądze, kiedy rozmawialiśmy z sędziami podczas warsztatów na temat tego właśnie jak można było zrobić inaczej to sędziowie mówili, ale my tak musimy to zapytam, dlaczego tak musicie, bo tak trzeba a gdzie jest napisane, że tak trzeba Ano w kodeksie postępowania to sprawdzamy Ano sprawdzamy sprawdziliśmy okazało się, że jest napisane, że trzeba pouczyć, ale nie ma tam wprost podanej Formuły, czyli przyzwyczajenie bywa naszą drugą naturą i usprawiedliwiamy naszym przyzwyczajeniem sposób w jaki działamy nie, sprawdzając efektów wobec adresata ani tego czy można robić inaczej no i dotyczy to oczywiście wielu pism informacji jak niefrasobliwość wobec formy niesie w efekcie zmarnowane pieniądze poczucie zawodu czasem złość, tak więc wypracowanie tego języka pozytywnego, które nie prowadzi do nieporozumień oszczędza rzeczywiście pieniądze drugą kwestią, która często się pojawi w administracji jest odmowa nie lubi jak mi odmawia, więc jestem na to szczególnie wyczulone mówi nam się teraz nie mogę tego zrobić, gdyby można było powiedzieć mogę zrobić 3 godziny już inaczej co się zmienia pokazujemy inny stosunek do drugiej osoby, a jeśli jeszcze dodamy chętnie nagle się okazuje, że mimo, iż czegoś nie można też tak jest miło zamiast mówić nie możemy tego w tym miesiącu zrobić powiedzmy chętnie zrobimy to w przyszłym miesiącu myśmy już tak przyzwyczaili do tych odmów, że nawet w języku polskim pytamy w formie negatywnej czy ktoś nie może czegoś zrobić tak np. nie mógł pan zamknąć drzwi no i choć oczekujemy miłego rozczarowania w tych zamknięte drzwi, ale jednak jakoś jesteśmy gotowi na twarde nie nie mógłbym czy nie da się tego zrobić inaczej nie ma pani czerwonej ludzkich potrafi jeszcze do takiego pytania do nieco przypadkiem czy niema pani przypadkiem czerwonej bluzki oczywiście normalnie to pewnie nie ma, ale przypadkiem może mieć więc, licząc na łut szczęścia pytamy czy niema przypadkiem tak, jakbyśmy wciąż żyli w PRL-u, kiedy jak też było to tylko przypadkiem, a więc może inaczej zapytać ma może pani czerwoną bluzkę chętnie dla pani zamówił taką na przyszły tydzień świat staje się szeregiem otwartych możliwość, tak więc domykamy nie mówmy, że coś jest nieprawomocne, ale mówmy, kiedy się uprawomocni nie można czegoś nie możemy teraz zrobić, ale powiedz, kiedy będziemy mogli i że chętnie wtedy zrobimy nie pytajmy czy czegoś nie ma, jeżeli chcemy mieć, zwłaszcza jeżeli ktoś pyta matka nie kochasz mnie to punktem wyjścia jest miłość, więc kiedy pytamy kochasz mnie to startujemy właściwsze strony w ogóle zamiast pytać najlepiej sami mówmy, że kochamy spróbujmy może coś dobrego się wydarzy, ale niezależnie od tego czy się wydarzy się nie wydarzy zapraszam za tydzień o tej samej porze na program językowy dziękuję Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PROGRAM JĘZYKOWY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz z rabatem 40%. Wybierz pakiet Standardowy z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA