REKLAMA

Inflacja - wiadomo, ale AŻ TAKA? Dwucyfrowa?

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2022-04-04 19:00
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 08:34 min.
Udostępnij:

Swego czasu mówiliśmy o niej bardzo dużo, ze względu na wojnę ten temat nieco przycichł, teraz jednak musimy powrócić do pytań o inflację: bo mamy kolejne rekordy jej poziomu a nic nie wskazuje, by ten wskaźnik miał w najbliższym czasie ulec ochłonięciu, tudzież schłodzeniu. Niestety, w związku z nim inne prognozy dotyczące innych wskaźników przewidują większe niż projektowano wcześniej, spadki. W jakich sferach, jak wielkie i dlaczego? Posłuchaj, jak komentuję te i inne zdarzenia, możesz też do mnie pisać: rankinghirscha@tok.fm

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
jest poniedziałek czwartek kwietnia poniedziałek pierwszy poniedziałek drugiego kwartału, a skoro ten dzień tygodnia to znaczy, że rozpoczynamy kolejną odsłonę cotygodniowego podsumowania roku ja nazywam się Rafał Hirsch ten podcast cotygodniowe podsumowanie roku opowiadam w nim co tydzień 10 najciekawszych wydarzeniach, które miały miejsce w gospodarce zarówno tej krajowej jak i tej międzynarodowej, a te 10 wydarzeń wybieram samodzielnie, czyli jest to ranking jak najbardziej Rozwiń » subiektywne wydarzenia są uszeregowane od dziesiątego miejsca do miejsca pierwszego no i to co tydzień jeśli ktoś pierwszy raz się włączył witam bardzo serdecznie zapraszam witam też stałych oczywiście jak najbardziej słuchaczy cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek 19 lat tylko na to procent PN w naszej aplikacji mobilnej zaczynamy w tym tygodniu pomyślę sobie, że przyda się zacząć od czegoś optymistycznego, więc na miejscu dziesiątym zasnąć w tym tygodniu dane na temat bezrobocia, bo wiadomo, że na wiele rzeczy w gospodarce w Polsce można narzekać, ale akurat na rynek na to co się dzieje na rynku pracy nie specjalnie, ponieważ stopy bezrobocia mamy bardzo blisko poziomów rekordowo niskich no i z danych opublikowanych przez Eurostat w tym tygodniu, że Nika, że po pierwsze, stopa bezrobocia w Polsce w lutym pozostała na poziomie 3%, więc pozostajemy na drugim miejscu Unii Europejskiej za Czechami to nie jest jakby jakaś nowość szokująca czy coś czym chciałbym tutaj się chwalić, bo to w sumie nie mogę powiedzieć, że to nie jest nic ciekawego, bo to jest ciekawe, ale nic nowego z pewnością natomiast warto zauważyć, że zaczął się dość wyraźnie zmniejszyć dystans pomiędzy nami, czyli pomiędzy polską Czechami, ponieważ jeszcze w grudniu u nas stopa bezrobocia wynosiła 3,1%, a oni się było 2 i1 wtedy, czyli różnica wynosiła wtedy cały 1 punkt procentowy i w lutym my mamy 3% oni mają 2,4, czyli ta różnica to już tylko 6 punktu procentowego 2 miesiące 1 pkt 6 dziesiąte to spadło, czyli dość szybko głównie, dlatego że Unii bezrobocie zaczęło rosnąć, a u nas raczej cały czas jeszcze stoi w miejscu, dlaczego nie zaczęło rosnąć bezrobocie być może mają większe problemy generalnie aktywnością gospodarczą przypomnę, że Czesi szybciej zaczęli ostrzej zaczęli podnosić stopy procentowe niż my w ubiegłym roku mają za sobą więcej podwyżek stóp, więc być może to się już przekłada na sytuację gospodarczą w ich kraju, chociaż być może stoją za tym jakieś inne czynniki szczegóły obok tego nie nie analizowałem natomiast się rzuca w oczy, że cały czas Czesi mają najniższe bezrobocie my jesteśmy na drugim miejscu, ale zbliżamy się do nich powoli nas z kolei dogania Holandia z bezrobociem na poziomie 34% w grudniu to było 3 i osiemdziesiątych no i cały czas tuż za nami w tym rankingu są Niemcy z ze stabilną stopą bezrobocia na poziomie 3 i 1%, więc ciekawe rzeczy mam wrażenie się dzieje jak dogonimy tych Czechów oczywiście będziemy mogli się chwalić, że jesteśmy krajem, który ma najniższe bezrobocie w całej Unii Europejskiej atak właściwie w całej Europie, bo jeśli chodzi o kraje, które nie należą do Unii Europejskiej to one też nie mają aż tak dobrych wyników w tej dziedzinie na poziomie całej Unii Europejskiej tylko jeszcze dodam bezrobocie spadło z 63 do 62%, więc kolejny raz jest najniższe w historii Unii Europejskiej to też warto zaznaczyć to miejsce dziesiąte przechodzimy teraz do miejsca dziewiątego w tym tygodniu tak samo jak wielu poprzednich tygodniach oczywiście nie uciekniemy od tematów związanych z tym, że toczy się wojna i że cały czas wojny wojska rosyjskie robią straszne rzeczy na Ukrainie natomiast jeśli chodzi o aspekt ekonomiczny tej wojny to cały czas największy wpływ ma ona też najbardziej widoczny wpływ ma ona na to co się dzieje na rynkach energii co się dzieje z ropą naftową cenami paliw gazu itd. itd. i w tym kontekście warto zauważyć, że w ubiegłym tygodniu rząd Polski rząd przyjął nowe założenia do aktualizacji programu polityki energetycznej Polski 2040 roku tak to się nazywa no i mam wrażenie, że przyjął nowe założenia właśnie, dlatego że zmieniła się sytuacja ze względu na wybuch wojny i te nowe założenia wyglądają interesująco w stosunku do tego jak wyglądały poprzednie, bo z komunikatu rządowego wynika, że w perspektywie 2040 roku około połowa produkcji prądu ma pochodzić ze źródeł odnawialnych natomiast w dotychczasowej wersji tego programu ta dotyczy dotychczasowa wersja była napisana tak, że wynikało z niej, że ten udział OZE w elektroenergetyce w 2040 roku ma sięgać niecałych 40% mamy, więc tutaj do czynienia z dość wyraźnym zwiększeniem roli źródeł odnawialnych 40% do 50% około 50% około połowy ich do tego zwiększony ma zostać wsparcie finansowe dla samowystarczalności energetycznej gospodarstw domowych, więc zakładam, że chodzi tutaj o wsparcie do stawiania sobie swoich własnych paneli fotowoltaicznych, bo to jest najłatwiejszy sposób na samowystarczalność energetyczną dla takich zwykłych pojedynczych gospodarz gospodarstw domowych rząd sygnalizuje też, że tempo przechodzenia z węgla na gaz w energetyce będzie jak to jest ujęte zależne od dostępności surowca, a poziom wykorzystania istniejących jednostek węglowych może ulec zwiększeniu plany inwestycyjne dotyczące bloków gazowych mają podlegać weryfikacji nadal mamy oczywiście w planach budowę elektrowni jądrowych tutaj akurat nic nie zmienia natomiast widać wyraźnie takie 2 przesunięcia po pierwsze, więcej odnawialnych źródeł energii po drugie, zdecydowanie większa niż wcześniej ostrożność jeśli chodzi o energetykę gazową no bo wiadomo, że gaz pochodzi z Rosji będziemy się wszystko wskazuje wzywa wszystko na to wskazuje odcinać od tego rosyjskiego gazu już wkrótce, więc nie ma specjalnie sensu rozbudowywanie mocy jeśli chodzi o energetykę w mocy związanych z gazem właśnie zdecydowanie mądrzej w tym momencie jest stawiać na Energie odnawialną już wcześniej to było mądrzejsza, ale jakimś dziwnym trafem Polski rząd niespecjalnie jakoś tak nawet teraz jak i zwiększył w tych założeniach rolę odnawialnych źródeł energii to jakoś tak specjalnie się tym chwali wiadomo, że rząd ma sposób do dyspozycji ogromną potężną machinę propagandową, którą czasami uruchamia najczęściej jakiś złych sprawach w tej sprawie mógłby uruchomić akurat w tej sprawie milczy i trzeba grzebać w tych dokumentach, żeby się dogrzebać do tego, że akurat postanowił zwiększyć rolę odnawialnych źródeł energii w Polsce, więc w Polsce cały czas te źródła rozwijają się dość powoli ta zapowiedziana od dawna np. liberalizacja przepisów wprowadzonych jeszcze przez rząd Beaty Szydło, które niesamowicie utrudniają budowę nowych wiatraków na lądzie nie może wyjść z rządu od miesięcy, chociaż właściwie można by pomyśleć, że nawet właśnie w tej sytuacji, tym bardziej uchwalenie tej liberalizacji byłoby zgodne z interesami Polski tutaj cały czas są jakieś tam problemy w rządzie, ale przynajmniej na papierze jeśli chodzi o jakieś dokumenty wytyczając drogę, którą powinniśmy zmierzać pojawił się zmiany pozytywne, a przy okazji ostatni poniedziałek padł kolejny rekord produkcji energii odnawialnej właśnie w ciągu tam między 13149 pułk Wato godzin z wiatru i Energi słonecznej dotychczasowy rekord to było niecałe 8 kilowatogodziny oraz 9 pół, więc wcześniejszy rekord został pobity bardzo wyraźnie swoją drogą widziałem zapowiedzi, że dziś, czyli w poniedziałek 4kwietnia ten rekord znów ma być pobity, bo znowu mocno wieje, chociaż w tym momencie jak to nagrywam to jeszcze nie został pobity, ale niewiele brakuje, więc sektor tak czy inaczej się rozwija niejako oddolnie, a teraz agresja rosyjska wojna w końcu, jakby przymus siły rząd do tego, żeby łagodniejszym okiem sprawę z spojrzeć na ten sektor także w oficjalnych rządowych dokumentach miejsce ósme teraz przed nami aż zniosły miejscu w tym tygodniu skoro już mowa o gazie ciąg dalszy tego zamieszania, które opisywałem już tydzień temu, czyli tego pomysłu, który pojawił się w Rosji na Kremlu, żeby za rosyjski gaz płacić w rublach, a nie tak jak do tej pory w euro albo dolarach minął tydzień nadal Rosja opiera się, że chce w rublach nadal Europa opiera się, że nie chce w rublach natomiast pojawiło się takie dodatkowe szczegóły, które mam wrażenie pokazują, że tak naprawdę wymyślono takim taki schemat, dzięki któremu każdy ze stron będzie zadowolona to znaczy ten schemat ma wyglądać tak, że tak jak Kreml poinformował tak naprawdę chodzi o to, żeby odbiorcy rosyjskiego gazu, czyli zachodnie firmy pozakładali sobie konta w rosyjskim banku chodzi konkretnie Gazprom bank i jak będą kupować gaz to mogą wpłacać na te konta Gazprom banku euro, czyli de facto z ich strony tak jakby dalej płaciły za gaz walutą europejską i potem Gazprom bank będzie te środki z tych rachunków wymieniać w banku centralnym na ruble i na końcu Gazprom, czyli ten, który sprzedaje gaz będzie dostawać rubla już po wymianie w banku centralnym, a euro wymienione w banku centralnym będzie trafiać na rezerwy walutowe Rosji i w ten sposób Europa niby dalej będzie płacić euro natomiast po stronie rosyjskiej pojawi się to na czym im najbardziej zależy, czyli pojawi się mechanizm umacniający rosyjskiego rubla, bo jeśli będzie przez cały czas trwać taka wymiana no to powinno to mieć przełożenie na będzie to stwarzać nieustający popyt prawda na rosyjską walutę w związku z tym co powinno umacniać rubla premier Włoch Mario dragi powiedział w ciągu ostatniego tygodnia, że rozmawiał przez telefon z Władimirem Putinem Putin powiedział podobno, że odbiorcy gazu nadal będą płacić euro, a co sobie tam potem Rosjanie będą robić z tym euro u siebie to już jest ich tam wewnętrzna sprawa jak to ujął Mario dragi, więc po staremu byłoby także euro trafiałoby bezpośrednio bezpośrednio do Gazpromu, który by przekazywał je do banku centralnego tak jakby poza rynkiem, a część zachowywał dla siebie, bo Gazprom potrzebuje walut obcych chociażby po to, żeby obsługiwać swoje zadłużenie zagraniczne, więc tutaj takiego efektu umacniającego dla rosyjskiego rubla by nie było, a wg tego nowego schematu będzie, więc dowiedzieliśmy się, o co tak naprawdę Rosjanom chodzi dekret, który podpisał Władimir Putin wszedł w życie od 1kwietnia więcej 3 kwietnia było tak troszeczkę niepewność wyłącznym gaz Hanna oczywiście temu wszystkiemu towarzyszy groźba, że jeśli zachód się nie podporządkuje to Rosja przestanie po prostu wysyłać mu sprzedawać mu gaz, więc tutaj jest taki mały szantaż może się nawet wcale nie taki mały ze strony rosyjskiej, więc 1kwietnia była taka zwiększona czujność wszyscy obserwowali licznych gaz płynie nie płynie, ale nic się nie stało on sobie cały czas płynie bez zmian natomiast parę dni temu Rosja sprecyzowała, że niby dekret jest od 1kwietnia, czyli zaczyna obowiązywać od tych płatności kwietniowych właśnie za gaz natomiast płatności należą się dopiero gdzieś tam na przełomie kwietnia maja i dopiero wtedy Rosja oczekuje, więc tak naprawdę przez parę najbliższych tygodni jeszcze się nic nie zmieni natomiast jeśli oni nie blefuje i rzeczywiście się, iż rzeczywiście na serio jest to co oni mówią jeśli Europa też nie blefuje no to wtedy pojawi się problem gdzieś tam na początku maja zapewne i wtedy jeśli nic się nie zmieni po drodze no to faktycznie Rosjanie powinni zachęcać nam gaz w tym momencie nam, czyli w domyśle całej Unii Europejskiej nie tylko Polakom oczywiście domyślam się, że tutaj też jest drugi ukryty cel polityczny chodzi o to, żeby skłócić Europę prawda wiadomo, że Niemcy są bardziej skłonny współpracować z Rosją iść na rękę inne kraje są zdecydowanie bardziej tak nastawione agresywnie wobec Rosji tak też są absolutnie nie są skłonne do tego, żeby jakikolwiek sposób z nią współpracować domagają się wręczyć zwiększania sankcji wobec Rosji Niemcy zresztą też chcą zwiększenia sankcji, ale oni próbują łączyć ogień wodą chcą z 1 strony większych sankcji, a z drugiej strony ciągle chcą mieć gaz z Rosji, więc tutaj jest kolejny potencjalny problem politycznym dla liderów Unii Europejskiej natomiast niewykluczone, a w ostatnich dniach wręcz nawet prawdopodobne jest to, że Unia jednak wprowadzić dodatkowe sankcje na Rosję w tzw. międzyczasie i wśród tych szans sankcji mogą znaleźć też takie, które będą dotyczyć embarga na import gazu ze Wschodu nawet niemieckie ministerstwo obrony ostatnio do tego wzywało co przykuwa uwagę, bo wcześniej takie rzeczy nie miała miejsca Francuzi też mówią o tym w tym momencie bardzo otwarcie Węgrzy pewnie nadal będą to blokować, ale być może nie być może jakoś uda się obejść tych Węgrów albo namówić na to, żeby zmienili zdanie i Niemcy Węgry Niemcy Francja rozpoczęły regularne takie wzmożone monitorowanie tego co się dzieje na rynku gazu w Europie tak jakby przygotowywał się właśnie na jakiś taki bardziej drastyczne ruchy sam gaz troszeczkę podrożał w ubiegłym tygodniu tydzień temu w poniedziałek za 1 megawatogodzinę gazu płacono 103EUR, a pod koniec tygodnia to było 125EUR, czyli nic wielkiego żadnych rekordów, ale jednak pewien ruch w górę był no zobaczymy co się będzie działo niewykluczone, że tak czy inaczej gdzieś tam za miesiąc rosyjskiego gazu w Europie już nie będzie albo będzie zdecydowanie mniej to było miejsce ósme teraz przed nami miejsce siódme zasada skoro już mowa o odcinanie się Europy od rosyjskiego gazu to w tym kontekście absolutnie nie można pominąć tego co w tym tygodniu na miejscu siódmym, czyli deklaracji zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego o tym, że już od 2023 roku Polska ma funkcjonować bez rosyjskiego gazu i bez rosyjskiego węgla i bez rosyjskiej ropy, czyli do końca tego roku jeszcze mamy jakąkolwiek zależność energetyczną od Rosji, a potem koniec z tym jako pierwszy ma zostać odcięty węgiel importowanie węgla ma zostać zakazane ustawowo no bo tutaj importerów może być dużo różnych niewielkich prywatnych firm, więc tutaj trzeba wprowadzić takie regulacje ustawowe, bo nie da się tego załatwić na takiej zasadzie, że dzwoni do prezesa Państwowej firmy mówi co trzeba zrobić prawda w przypadku gazu ropy to jest wykonalne w przypadku węgla jednak to to musi się odbyć za pomocą ustawy, która swoją drogą nie do końca będzie zgodna z prawem unijnym, ale wszyscy oczywiście liczą na to, że w takiej sytuacji, jaką mamy obecnie komisja europejska nie będzie absolutnie tego robić żadnego problemu to nowa regulacja ma zostać uchwalona w kwietniu albo w maju ma wejść w życie chwilę potem, czyli pewnie gdzieś tam od końca maja od połowy od początku czerwca węgla z Rosji w Polsce ma już nie być taki jest taki zamiar polskiego rządu inna sprawa czy będzie można ten zamiar obejść np. węgiel rosyjski będzie mógł wjeżdżać do Polski z drugiej strony tak może być także węgiel z Rosji będzie importowany przez jakiś tam spółki nie w Niemczech Austrii Czechach wszystko jedno, gdzie gdzieś tam Unii Europejskiej i potem z terenu unijnego do Polski już wjeżdżać będzie mógł prawda, więc tutaj by się przydały jakieś dodatkowe regulacje na poziomie unijnym, ale nie wiem czy się tego doczekamy zresztą mam wrażenie, że z tych 3 surowców akurat węgiel jest najmniej istotny i dla Rosji dla Polski akurat blokada węgla nie powinna spowodować absolutnie żadnych problemów w Polskiej gospodarce, bo ten węgiel jest dość łatwo zastępowalność można sobie w każdej chwili zamówić import węgla i innych rynków statkami po prostu do portów w ogóle porty teraz okazuje będą niezwykle istotne w Polskiej gospodarce, ponieważ jeśli chodzi o gaz no to z gazu mamy się wycofywać najpóźniej z końcem tego roku no i czy możemy zrobić możemy, ponieważ po pierwsze mamy gazoport, który może być wykorzystywany w większym stopniu niż do tej pory, a przede wszystkim tak się akurat pięknie złożyło, bo przecież nikt tego nie planował kilka lat temu, dlatego że w 2022 roku będzie wojna to jest zbieg okoliczności po prostu, ale bardzo ciekawe fajne z naszego punktu widzenia zbieg okoliczności jeśli chodzi o terminy, że akurat w tym roku w październiku ma zostać odpalona rura gazociągu Baltic Pipe z gazem z Norwegii ten gazociąg ma iść przez danie jest w budowie nie ma opóźnień ma zostać odpalony w październiku na razie na początku przepustowość ma być dość ograniczona, ale od stycznia 2020 trzyma już być pełna przepustowość i te 2 źródła gazoport i Baltic Pipe są na tyle duże, że powinny nam zaspokoić cały popyt w kraju gaz 100% i możemy się odpinać momencie od rosyjskiego gazu oczywiście, gdyby były jakieś problemy gdzieś tam po drodze, gdyby nagle np. okazało, że Unia wprowadza embargo na rosyjski gaz już teraz nie pod koniec roku to powstaje pytanie jak mamy dociągnąć do tego października, kiedy Baltic Pipe cały czas jest na jeszcze będzie w budowie no, więc po pierwsze to jest chyba najrozsądniejsze rozwiązanie wystarczy troszeczkę zmniejszyć zużycie gazu w Polsce w gospodarce wystarczy zacząć troszeczkę oszczędzać już i w ziemi opracowania, że wystarczy zmniejszyć temperaturę powietrza w biurowcach w Europie 1 stopień 1 °C i to już w skali Unii Europejskiej przekłada się na ogromne oszczędności jeśli chodzi o produkcji energii, więc także ogromne oszczędności jeśli chodzi o zużycie gazu, bo przecież spora część gazu jest zużywana w Europie w sektorze energetycznym właśnie, więc to wszystko da się zrobić mam wrażenia z pro będzie też pewnie zależeć od tego jaka będzie pogoda w czwartym kwartale tego roku czy zima przyjdzie szybko będzie mroźna i w związku z tym trzeba będzie używać tego gazu więcej od razu na samym początku zimy czy może będziemy do zimy wchodzić łagodnie i będzie więcej czasu na to, żeby gromadzić zapasy przed końcem roku w każdym razie z gazem powinniśmy sobie poradzić największą na największą nowością w tym w tych zapowiedziach premiera jest deklaracja rezygnacji z rosyjskiej ropy naftowej, która cały czas do nas płynie rurociągiem przyjaźń, czyli płynie do Orlenu władze Orlenu mówią, że to nie jest takie proste wyplątać się z tych dostaw, ponieważ to jest kontrakt długoterminowy, gdybyśmy złamali byśmy płacili ogromne kary, więc na razie pracujemy nad tym, żeby załatwić sobie alternatywne dostawy natomiast ten ta ropa cały czas jednak jeszcze do nas płynie natomiast plan docelowy też wygląda dość bezpiecznie tutaj też kluczową rolę pełni morze bałtyckie porty tym razem w Gdańsku gazoport jest blisko Świnoujścia, a w Gdańsku jest Naftoport i to przez Naftoport będziemy się zaopatrywać surowiec za pomocą oczywiście tankowców okazuje się, że przepustowość Naftoportu i przepustowości rury łączącej Naftoport rafinerię w Płocku jest taka, że wystarczy spokojnie zużycie zapotrzebowanie na ropę w Polsce to jest jakieś 26 000 000 ton przepustowości tej rury do Płocka 30 000 000 ton samego Naftoportu 40 000 000 ton Orlen przerabia 16,51 000 000 ton ropy rocznie jeśli chodzi o resztę tego zapotrzebowania to jest rafineria Gdańska należąca do Lotosu prawda i to wszystko da się obsłużyć za pomocą Naftoportu tankowców, skąd wziąć tankowce no na szczęście okazało się, że przy okazji fuzji Orlenu z Lotosem Orlen podpisał willi Saudi Aramco i w ramach tego dealu Arabia Saudyjska ma nam dostarczać tak tankowcami co roku jakiś tam 20 000 000 ton ropy na 20 to właśnie mniej więcej tyle ile trzeba resztę można sobie kupić innych i źródeł może, tak więc wszystko jest jak najbardziej do zrobienia tak jak mówiłem tydzień temu jeszcze będziemy mogli obsługiwać np. rafinerii niemieckiej jeśli będziemy mieli na to ochotę, więc mieć wszystko przed nami duże zmiany na czekają idziemy w tym kierunku, toteż była jedna z ciekawszych jedna z ważniejszych wypowiedzi ta wypowiedź premiera Morawieckiego z ostatniego tygodnia teraz przed nami miejsce szósta cały czas staram się brzmieć tak pogodniej optymistycznie robimy rewolucję w Polskiej energetyce jeśli chodzi o dostawy surowców odcinamy się od Rosji jesteśmy odważni stać nas na to w końcu robimy bardzo fajnie natomiast z drugiej strony oczywiście, że będzie także ta wojna, która cały czas się toczy na Wschodzie będzie miała negatywny jednak wpływ na polską gospodarkę i w ubiegłym tygodniu zaczęły pojawiać się prognozy dotyczące naszego wzrostu gospodarczego wypisane są 3 moim zdaniem ciekawe prognozy, chociaż było ich troszeczkę więcej natomiast one wszystkie są w miarę dość podobne do siebie wszystkie mówią o tym, że wzrost PKB w tym roku będzie mniejszy niż wcześniej zakładano agencja wstąpi wcześniej zakładała, że będziemy mieć wzrost o 5% w tym roku obniżyła prognozę do 36 w 2023 roku mieliśmy rosnąć o 33 ma być wzrost o 31, więc obniżka na przyszły rok nieznaczna natomiast obniżka na ten rok bardzo wyraźna 5 do 36 w 2024 roku nasze PKB ma rosnąć jeszcze słabiej tylko 24% oczywiście SM PiS wskazuje jasno, że przyczyna korekty to są skutki wojny i jednocześnie agencja SN PiS znacząco nam podniosła prognozy dotyczące inflacji, która w, którą wcześniej widziała średniorocznie na poziomie 54 podniosła prognozę do 89% w związku z tym, że inflacja ma być większa to też podniosła prognozy dotyczące stóp procentowych i widzi stopy referencyjnej, czyli główną stopę NBP na poziomie 5% do końca tego roku 5,5% do końca przyszłego roku ATA bardzo wysoko ustawiona stopa procentowa też będzie nam dodatkowo hamować aktywność w gospodarce to jest SM pij PKO BP, czyli największy bank w Polsce prognozuje, że PKB w tym roku urośnie tylko 33 MP 36 PKO BP 33 bank PKO BP prognozuje, że inflacja, że inwestycje w drugim kwartale mogą nawet spaść o 10% rok do roku to też będzie bezpośredni efekt wojny natomiast z drugiej strony wsparciem dla gospodarki mają być wydatki państwa związane chociażby z pomocą dla uchodźców no i wydatki konsumpcyjne, czyli nasza konsumpcja, która ma rosnąć także właśnie dzięki, choć sam no bo nagle na polskim rynku zrobiło się od 2 000 000 więcej konsumentów tak to też powinno mieć przełożenie na gospodarkę tym razem pozytywne przełożenie po prostu powiększona powiększą nam się troszeczkę rozmiar rynku w Polsce natomiast z drugiej strony ta siła wydatków konsumpcyjnych będzie istotnie ograniczania właśnie przez inflację, która średnio rocznie ma być na poziomie aż 9,5% w tym roku i toteż przy przy założeniu, że tarcza antyinflacyjna będzie działać do końca roku, bo bez niej ta inflacja byłaby jeszcze jeszcze większa no i PKO BP przestrzega, zwłaszcza jeśli chodzi o ceny żywności, bo twierdzą, że jeśli chodzi o ceny paliw i osłabienie złotego co najgorsze już jest za nami natomiast przed nami ciągle jeszcze znaczący wzrost cen żywności i trzecia prognoza, która pojawiła się w tym tygodniu ze strony europejskiego banku odbudowy i rozwoju oni prognozowali wcześniej, że nasza gospodarka urośnie o 4 i 80% teraz prognozują 4% i co ciekawe prognozują, że w przyszłym roku Polska gospodarka urośnie o 4,5%, więc zakładają, że przyszły rok będzie lepszy od obie obecnego co jest co przykuwa uwagę, ponieważ większość prognoz zakłada, że w tym roku będzie słabiej niż miało być w przyszłym roku będzie jeszcze słabiej akurat europejski bank odbudowy i rozwoju zakłada, że w tym roku faktycznie będzie słabiej, ale w przyszłym już będzie lepiej natomiast ten bank podaje, że jego założenia są takie, że wojna Rosji z Ukrainą skończy się rozejmem wciągu najpóźniej najbliższych paru miesięcy, po czym nastąpi proces odbudowy Ukrainy i Polska m.in. nie tylko oczywiście, ale m.in. Polska będzie brać udział w tej odbudowie i to też powinno napędzać u nas wśród polskich przedsiębiorstw wzrost gospodarczy to powinno też pomagać polskiej gospodarce, a poza tym zakończenie działań wojennych powinno wprowadzić nieco niżej ceny ropy naftowej, toteż jeśli ropa będzie tańsza, toteż będzie nam wszystkim oczywiście toczyli oczywiście pomagać, a do tego do poprawy tej dynamiki wzrostu gospodarczego w przyszłym roku powinny się dołożyć takie czysto statystyczne efekty bazy pod bieżącym po słabszym roku bieżącym w kolejnym łatwiej będzie o odbicie w górę, chociaż BOR zastrzega, że te prognozy oczywiście są oba obarczone bardzo poważnymi ryzykami no bo tak naprawdę nie wiemy, kiedy wojna się skończy prawda, więc założenie, że skończy w ciągu najbliższych paru miesięcy się równie dobrze może nie sprawdzić wtedy oczywiście te wszystkie prognozy okażą się w dużej części nieaktualne natomiast pojawia się tych prognoz coraz więcej można podsumować 1 słowem wzrost gospodarczy będzie wyglądał w tym roku w Polsce słabiej niż miał wyglądać przed wojną teraz przed nami miejsce piąta, zanim jednak na pewno dowiemy się jak wyglądał rok 2022 w Polskiej gospodarce notą panie muszą najpierw upłynąć w całości wtedy prognozy zamienia się w rzeczywistości zobaczymy czy okazały się prawdziwe czy nie na razie jesteśmy na etapie, na którym w sprawie br. mamy tylko prognozy natomiast pojawia się coraz więcej informacji dotyczących roku poprzedniego i niektóre są mocno zaskakujące i w tym tygodniu okazało się, że w 2021 roku deficyt w sektorze finansów publicznych, czyli deficyt budżetowy, ale poszerzony o te wszystkie deficyty poboczne i samorządach i w tych dodatkowych agenda państwowych typu Polski fundusz rozwoju itd. więc jak to wszystko razem weźmiemy do kupy wszystkie wydatki to wyszedł z tego deficyt w sektorze finansów publicznych w wysokości 18% PKB i to jest bardzo niewielki deficyt poniżej 2% PKB mało, kto się tego spodziewał w połowie roku raczej prognozy mówiły o tym, że to będzie gdzieś w okolicach 5% warto pamiętać, że rok wcześniej w 2020 roku w czasie recesji wywołanej pandemią w czasie funkcjonowania dość kosztowne jednak tarczy antykryzysowej, która wtedy było konieczne ten deficyt nam wtedy urazu do poziomu 6 i 9% PKB, więc czasy były wyjątkowej w całej Unii Europejskiej dzień ten deficyt był wtedy tak duży trzeba było postawić na zwiększenie wydatków ze strony państwa, żeby ratować sektor prywatny przed bankructwami zatorami utratą płynności to się udało natomiast deficyt faktycznie byśmy był dość duży i potem była dość duża dyskusja co robić w roku 2021 czy zaciskać śrubę fiskalną czy jednak cały czas kolejny rok przejść w z luźniejszą politykę fiskalną i zadawało się przez cały rok, że rząd prowadzi politykę tak, żeby faktycznie polityk, żeby faktycznie ten deficyt był znów dość dużej i wydawało się, że ciągle prowadzi bardzo łagodną politykę fiskalną spotykały się zresztą z dość dużą krytyką w związku z tym ze strony niektórych ekonomistów natomiast teraz na koniec roku się okazało, że ten deficyt i tak z Peru to bardzo wyraźnie poniżej 2% PKB, dlaczego dlatego, że jak porównujemy deficyt do PKB to jest ułamek tak jak każdy ułamek składa się z 2 części z 1 strony mamy deficyt, czyli wydatki minus dochody, a z drugiej strony mamy samo PKB no rok 2021 poza tym, że rok, że rząd prowadził łagodną politykę fiskalną charakteryzował się jednak też tym, że mieliśmy dość szybki wzrost gospodarczy realnie o ponad 5%, a do tego jeszcze mieliśmy wysoką inflację, która nam podkręcała dochody państwa dochody podatkowe chociażby podatku VAT one były zdecydowanie większe tutaj inflacja bardzo właśnie się przydawała, więc po pierwsze, to, że dochody były w państwie większe niż miały być już to samo w sobie ograniczało deficyt w budżecie, a jeśli posługujemy się porównywania mi do PKB no co PKB dzięki temu też bardzo mocno bardzo mocno urosło w 2021 roku i efekt jest taki, że deficyt okazał się nadzwyczaj niewielki to jest duże zaskoczenie natomiast jeśli chodzi o poziom długu publicznego to Główny Urząd Statystyczny podał, że spadł do poziomu 538% PKB około 57% rok wcześniej, więc tutaj też mamy do czynienia z bardzo dużym spadkiem tutaj są te same przyczyny tak bardzo wyraźnie po to jest porównywanie znowu do PKB, które urosło realnie o 5% jeszcze do tego ponad 5% inflacji średniorocznej trzeba dodać, więc nominalnie PKB urosło ponad 10% i w stosunku do tej powiększone o ponad 10% kwoty ten dług nawet jeśli urósł no to relacji do tej powiększonej kwoty tak jakby zmalał tak, żeby to się utrzymywało na wcześniejszym poziomie to ten dług musiałby wzrosnąć jeszcze bardziej wzrósł o zdanych Ministerstwa Finansów wiadomo zdanych GUS-u wynika, że nominalnie poziom zadłużenia publicznego zwiększył się w ubiegłym roku o 731 000 000 000zł, a z tego co pamiętam poziom nominalnie PKB urósł o ponad 100 000 000 000zł, więc dlatego, niemniej jednak niewielu ekonomistów przewidywało, więc stanowić dość duże zaskoczenie okazało się, że jeśli chodzi o politykę fiskalną to sytuacja w Polsce 2021 roku była taka całkiem rozsądna i umiarkowana nie mieliśmy do czynienia z drugim z kolei rokiem bardzo dużej dziury w finansach publicznych wywołanej pandemią tylko udało nam się dość zgrabnie pozbierać no i całe szczęście, bo pewnie w tym roku znów ta dziura jednak będzie większa ze względu na wojnę chociażby ze względu na tarczę antyinflacyjną natomiast w tym roku pomiędzy pandemią i wojną w ciągu tych 12 miesięcy udało nam się deficyt deficyt dość zgrabnie ograniczyć, a teraz przed nami miejsce czwarta na czwartym miejscu w tym tygodniu kolejny tydzień kolejny temat, o którym mówiłem już tydzień temu natomiast sytuacja się troszeczkę zmieniła, a sprawa nadal ważna, więc jeszcze raz o tym samym chociaż z uwzględnieniem nowych informacji chodzi o funduszu odbudowy i o to, że były takie plotki przecieki o tym, że jak przyjedzie do Polski Ursula von der Leyen szefowa komisji europejskiej nastąpi to 9kwietnia, czyli już wkrótce w tym tygodniu to pomimo tego, że główny cel jest związane z pomaganiem Ukrainie to jednak przy okazji skoro już tutaj będzie no to letnie dla nas to zgodę na do wstąpienia przez Polskę tego zaszczytu, żeby dostać się do pieniędzy z tego unijnego funduszu odbudowy, który jest dostępny już prawie dla wszystkich sporu państwo już dawno pobrało pieniądze z tego funduszu już wydało i generalnie te pieniądze pracują w gospodarkach, a my jesteśmy niestety tego cały czas pozbawieni, ponieważ nie spełniamy podstawowych warunków związanych z praworządnością w Polsce toczyły się czy też toczą się cały czas rozmowy pomiędzy polskim rządem, a komisją europejską ze strony polskich władz pojawił się taki gest jak np. projekt ustawy o likwidacji Izby dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym, który przygotował prezydent pojawił się też inne projekty ustaw na ten temat one są w sejmie, więc skoro z 1 strony my robimy taki gest z drugiej strony pojawiła się informacja o tym, że przyjeżdża Ursula von der Leyen, której dawno w Polsce nie było to jakby automatycznie nasunęło się takie skojarzenie, że być może skoro już tutaj jest będzie chciała wykorzystać ten moment podpisać ten to zgodę, zwłaszcza że w przypadku innych państwo na zawsze ogłaszała właśnie przy okazji wizyt w tych państwach nigdy nie robiła tego w Brukseli tylko jechała do tego państwa, które miało już gotowy program ten swój własny krajowy program odbudowy i tam na miejscu to ogłaszała w towarzystwie oczywiście premiera tam kogoś odpowiednio wysoką postawionego no ciekawe było już w ubiegłym tygodniu rząd próbował tak ostrożnie rozładowywać te oczekiwania rosnące najpierw taki sposób dość delikatny, a dziś rano w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki powiedział wprost, że nie ma teraz szans na przyjęcie kpi, czyli krajowego programu odbudowy, ponieważ nie doszliśmy do porozumienia tutaj będę teraz dalej cytować premiera Polska jest suwerennym krajem i tak będziemy określali warunki brzegowe porozumienia z Unią, które są dla nas akceptowalne liczę, że w kwietniu może na początku maja, bo tego porozumienia dojdzie, więc wiemy już ze słów premiera Morawieckiego, że w trakcie najbliższej wizyty Ursuli von der Leyen nie będzie przełomu i nic się nie zmieni w kwestii dostępu Polski do do kpi natomiast RMF dzisiaj też podał oczywiście po, powołując się na nieoficjalne anonimowe źródła, które są blisko tego co się dzieje, że tak właściwie Unia chciała podpisać to przy okazji wizyty Ursuli von der Leyen i to właściwie było wszystko gotowe natomiast pojawiła się pojawiło się nowe żądanie ze strony polskiej żądanie dotyczące tego, żeby Trybunał sprawiedliwości Unii Europejskiej przestał nam naliczać kary za to, że nie wykonaliśmy wyroku tego Trybunału jeszcze z lipca ubiegłego roku, który nakazywał nam wstrzymanie działalności Izby dyscyplinarnej właśnie z tego tytułu cały czas codziennie ta kara naliczana dla Polski rośnie no i żądanie od komisji europejskiej, żeby ona spowodowała, żeby przestała się kary naliczać kompletnie idiotyczne oczywiście trzeba nie rozumieć najbardziej podstawowych podstaw, na których opiera się Unia europejska to jest zestaw dość skomplikowane instytucji jak jest wyrok Trybunału to komisja nie może odkręcić wyroku Trybunału, bo tak nie funkcjonuje tak może funkcjonować w państwach zarządzanych przez jakiegoś autokreacji, czyli może tak funkcjonować w Rosji na Węgrzech albo w Polsce natomiast Unia europejska jest skonstruowana na zasadach demokratycznych tam każda instytucja porusza się w ramach ściśle wytyczonych przepisów i tyle sinicy wciąż nie ma kar komisja nawet jakby chciała to nie jest w stanie nic zrobić w tym temacie, więc wygląda tak jakby ktoś chciał specjalnie zablokować porozumienie w tym momencie wysunął takie żądanie, które jest niemożliwe do spełnienia tak twierdzi RMF oczywiście nieoficjalna, opierając się na nieoficjalnych doniesieniach nie wiemy w 100% czy faktycznie tak było natomiast dowiedzieliśmy się teraz, że tego porozumienia ciągle jednak ciągle jednak jeszcze nie będzie PiS nadal woli poznawać Polskę niezawisłego sądownictwa i przy okazji miliardów dolarów na transformację także na transformację energetyczną te pieniądze by się akurat teraz niesamowicie przydały, więc woli wybierać tę drogę niż wejść w porozumienie opozycji przeciwko Zbigniewowi Ziobrze, bo jest jeszcze 1 kwestia taka, że my wykonaliśmy gest przygotowaliśmy projekt ustawy o likwidacji Izby dyscyplinarnej, ale właściwie nie ma pewności, że ten projekt będzie miał większość w parlamencie takie głosy też pojawiło się w ostatnich dniach, ponieważ Solidarna Polska, która wchodzi w skład koalicji rządowej nie chcę tego popierać no i sam PiS nie ma większości za tą ustawą musiałby się dogadać z opozycją, ale to nie dałby radę akurat w tym temacie się dogadać jeśli tylko faktycznie szczerze chciałby coś zmienić w Polsce na ten temat natomiast nie ma żadnych gestów przynajmniej nikt nie widział takich gestów w tę stronę, więc te wybory polityczne w tej chwili wyglądają w sposób taki dość no dość przejrzysty, ale może w końcu kiedyś się doczekamy to tak z okazji tego, że może kiedyś nastąpi to jeszcze tylko wspomnę, że ta zgoda komisji europejskiej na dopuszczenie polskiego funduszu odbudowy nie będzie oczywiście oznaczać żadnych wypłaty żadnych pieniędzy automatycznie i od razu, bo te pieniądze pojawią się dopiero wtedy, kiedy Polska osiągnie pierwszy ustalonych z komisją kamieni milowych w trakcie realizacji tego programu opisanego w krajowym planie odbudowy podobno te kamienie milowe są już ustalone swoją drogą tutaj już niema żadnych sporów natomiast pieniądze będą płynąć dopiero wtedy, kiedy te kolejne kamienie będą osiągane oczywiście w przypadku odstępstw od tego planu komisja będzie mogła w każdej chwili wstrzymać wypłaty ponownie zablokować Polsce dostęp do tych funduszy to już jest taki ten fundusz odbudowy jest specjalnie przygotowane, że tutaj kontrola komisji europejskiej na tym nad tym jak i na co są wydawane unijne pieniądze jest większa niż zwykle natomiast z pewnością taniec polityczny wokół tego funduszu odbudowy dla Polski cały czas trwa to miejsce czwarte teraz przed nami miejsce trzecie na trzecim miejscu w tym tygodniu wracamy na rynek naftowy, który już mówiłem, że tak bardzo zmienił się po tym, jak wybuchła wojna, a konkretnie zaglądamy do tego co działo się w marcu w rafinerii w Gdańsku rafinerii należącej do grupy Lotos, ponieważ grupa Lotos wcześniej jeszcze zanim zrobił to Orlen opublikowała swoje dane dotyczące marż rafineryjnych za marzec wygląda to w sposób absolutnie kosmiczne, ponieważ marża rafineryjna tzw. modelowa marża rafineryjna, która w ostatnich miesiącach nie przekraczała 3USD na baryłce ropy, a w ostatnim kwartale ubiegłego roku była nawet ujemna w marcu wzrosła aż do 39,5USD na baryłce Kosma zupełne tak czy nigdy nie było tak wysokiej marży rafineryjnej, odkąd te rafinerie raportują jako spółki giełdowe takie dane to jest oczywiście efekt potężnego wzrostu cen nie tylko ropy naftowej, ale nawet jeszcze większego wzrostu cen gotowych produktów naftowych, czyli tego co rafineria produkuje co sprzedaje, czyli benzyn diesla czy olejów opałowych, które podobnie tak samo jak ropa naftowa też są notowane na rynkach europejskich, więc te ceny diesla olejów opałowych itd. nie są ceny, które pojawiają się w ramach decyzji prezesa spółki tylko na tym polega modelowo ości modelowej marży rafineryjnej także to jest tak właściwie taki wzór matematyczny i do tego wzoru odkładamy dane z rynków finansowych dane z giełdy tak naprawdę tutaj nie ma miejsca na jakieś działania zarządu spółki, który myśli sobie o podniesiemy dzisiaj cenę oleju opałowego 10%, a czy zarząd może robić takie decyzje, ale to nie wpływa na modelową marżę rafineryjną to co spółki podają co miesiąc to jest modelowa marża modelowa to znaczy, że się, że jest gotowy wzór matematyczny, który odzwierciedla to co spółka robi co miesiąc oczywiście nie jest wzięty jakoś tam sufitu natomiast tutaj podstawia się notowania giełd światowych, ponieważ handel tymi produktami gotowymi naftowymi też na rynku europejskim odbywa się mniej więcej tak samo jak handel ropą naftową, czyli z 1 strony wystawiają na sprzedaż rafinerie swoje produkty opakowane w jakieś większe wolumeny i z drugiej strony są firmy tradingowe są jakieś tam odbiorcy, którzy szukają tych produktów i oferują jakoś tam ceny to funkcjonuje na zasadzie giełdy po prostu zupełnie tak samo jak jak rynek ropy naftowej, więc to, że te wszystkie ceny tak bardzo mocno poszły w górę akurat w marcu to nie było widzimisię polskich rafinerii polskich firm naftowych tylko to był to była zmiana sytuacji na rynku w całej Europie zmiana oczywiście wywołana wybuchem wojny w związku z wybuchem wojny pojawiło się poważne obawy o to, że najpierw były obawy o to, że będą sankcje na Rosję, które będą zakazywać importu rosyjskiej ropy to się nie stało, ale potem okazało, że ta ropa rosyjska i tak zniknęła z rynku w Europie, ponieważ nikt nie chce kupować, bo się boi firmy ubezpieczeniowe nie chcą ubezpieczać transportu ropy tankowcami, więc czy inaczej zniknęło jakieś 3 000 000 baryłek dziennie rosyjskiej ropy z rynku, więc okazało się, że jest mniej a jakie mniej ropy to z mniejszej ilości ropy można wytworzyć mniejszą ilość produktów naftowych benzyny diesla itd. w związku z tym rynek wystraszył się, że za chwilę będzie niedobór tych produktów gotowych i cena chociażby właśnie oleju napędowego poszła w górę nawet bardziej niż niszczona ropy naftowej ona poszła w górę dla wszystkich to by scena, gdzie budowa tego produktu tak to wyglądało natomiast zyski polskich rafinerii powiększa jeszcze dodatkowo 1 fakt taki, że przetwarzają one dużym stopniu ropę rosyjską, a nie ropy Brent mówię o tym, że ropa rosyjska zniknęła z europejskiego rynku to jest prawda, ale to jest prawda w odniesieniu do tej ropy, która jest transportowana statkami i jest rozliczana na rynku tzw. spotowym natomiast my mamy długoterminowe kontrakty z rosyjskimi dostawcami do nas ropa płynie rurą rurociągiem przyjaźń więcej troszeczkę inna sytuacja cały czas Europę przerabiamy, chociaż oczywiście tak jak już mówiłem wcześniej są zapowiedzi, że przestaniemy wkrótce, ale na razie jeszcze przerabiamy i ona jest wyraźnie tańsza i toteż w tym raporcie z Lotosu widać, że w momencie, w którym ropa Brent w marcu poszła w górę o 20USD średnia cena Brent w marcu to było 117USD za baryłkę w tym samym miesiącu cena ropy Ural rosyjskiej poszła w dół 4USD i jej średnia cena to zaledwie 88USD 40 centów, więc tutaj jest znacznie niższy koszt pozyskania surowca co dodatkowo podnosi marż rafinerii, które korzystają z rosyjskiej ropy, czyli zarówno Lotosu, jaki i, jaki Orlenu nasienia marża jest modelowa warto o tym pamiętać, więc wynika tęgie ludowych ani decyzji zarządów natomiast zarządy oczywiście mają inne pole do popisu, bo mogą regulować miks produktowy wydanie rafinerii, żeby produkować więcej tego produktu, który się bardziej opłaca mniej tego, który się nie opłaca mogą stosować rabaty upusty w ramach swojej polityki handlowej wobec największych odbiorców mojej mają też wpływ oczywiście na sektor detaliczny, bo też mają swoje i Lotos Orlen ma przecież swoje sieci stacji benzynowych tam jest zdecydowanie większe pole do popisu plus oczywiście różnego rodzaju inne decyzje i innego rodzaju działalności po fuzje przejęcia jakiś tam dywersyfikacji itd. itd. więc mimo wszystko jednak zarządy spółek naftowych mają dużo rzeczy do zrobienia natomiast akurat cena diesla na rynku europejskim bierze się z rynku, a nie decyzji jakiegoś pojedynczego dyrektora czy pojedynczego prezesa w ubiegłym tygodniu pojawiła się też ciekawa informacja Reuters, jakby potwierdzająca to co dzieje się po stronie rosyjskiej informację o tym, że rosyjski Transnieft, czyli firma, która zarządza rurociągami po stronie rosyjskiej naftowymi postanowił znacząco ograniczyć ilości tego surowca wtłaczane do systemu, ponieważ system się już zatka Europo wszystkie zbiorniki z Rosji w tej chwili są wypełnione ropą w poprzek Gui i tak właściwie nie wiadomo co dalej, ponieważ tej ropy od początku wojny nikt nie chce kupować je już jest za dużo i trzeba po prostu Rosja musi ograniczać produkcję to bieżące wydobycie ropy naftowej mieliśmy też do czynienia w ubiegłym tygodniu decyzję Stanów zjednoczonych o uwolnieniu części rezerw jeśli chodzi o ropę 1 000 000 baryłek dziennie przez najbliższych 180 dni stany Zjednoczone będą uwalniać do tego gestu mają się przyczyniać się mają dołączyć także kolejne kraje natomiast oczywiście decyzja amerykańska jest najważniejsza 1 000 000 baryłek dziennie to nie jest mało jak już mówiłem z rynku europejskiego zniknęła ropa rosyjska w i skala tego zniknięcia są jakieś 3 000 000 baryłek dziennie tutaj mamy 1 000 000 baryłek dziennie zwiększonej podaży ze strony Stanów zjednoczonych, więc wygląda to wszystko bardzo interesujące ciekawie się to rozwija natomiast jeśli chodzi o rentowności działalności rafineryjnych no to jesteśmy w tej chwili zupełnie na innej planecie niż kilka miesięcy temu teraz przed nami miejsce drugie, a samo co powoduje niesamowite wzrosty jeśli chodzi o marże u producentów paliw jest oczywiście ogromnym utrapieniem dla całej reszcie gospodarki dla konsumentów, ponieważ drożejące paliwa powodują, że bardzo szybko i coraz szybciej rośnie inflacja i to nie tylko u nas mamy bowiem rekordowy odczyt inflacji także w strefie euro i to jest na miejscu drugim w tym tygodniu w strefie euro w marcu wg wstępnego 3EURstatu inflacja wyniosła 7,5% w lutym było 5 i dziewięćdziesiątych niespodzianka jest negatywna, bo ekonomiści oczekiwali wzrostu inflacji do 667,5 jest dość mocno się ekonomiści pomylili nigdy nie było tak wysokiej inflacji w historii istnienia strefy euro historia nie jest zbyt długa oczywiście natomiast nie zmienia faktu, że jest absolutny absolutny rekord to 7,5 to jest oczywiście zmiana poziomu cen w ciągu ostatnich 12 miesięcy natomiast jeśli weźmiemy tylko to co się działo w marcu względem lutego, czyli taką zmianę miesiąc do miesiąca to tutaj mamy wzrost aż 2 pół procent to też jak na miesiąc tylko 1 to jest ogromny wzrost i przyczyny są łatwe oczywiście do wskazania przede wszystkim wywołany właśnie wojną potężny wzrost cen paliw i energii w strefie euro w marcu paliwa podrożały o 12,5% w skali ostatniego roku o 45 już prawie i ciekawe przy okazji tego, że jest to inflacja w strefie euro, czyli na takim obszarze złożonym z kilkunastu państw ciekawa jest rozpiętość wskaźników inflacji w różnych krajach strefy euro, bo Eurostat podaje np. na Malcie ona sięga na razie 46% we Francji inflacja wynosi minimalnie powyżej 5% natomiast z drugiej strony w Estonii to jest 14 i osiemdziesiątych na Litwie to jest 1560%, więc inflacja litewska jest 3× większa niż inflacja francuska mamy też dwucyfrową inflację w Holandii i Łotwie Łotwa jest 11 i dziewięćdziesiątych Holandia jest 11 i 9%, więc wygląda to dość interesujące i tak przy okazji właściwie można by dojść do takiego wniosku, że ta strefa euro to, że inflacja tak bardzo zróżnicowana obalają ten mit, który nie ma nic wspólnego z prawdą, ale jest dość rozpowszechnione, zwłaszcza jak można sobie ja mam jak śledzi serwisy społecznościowe np. tam wszyscy się bardzo dobrze znają na ekonomii procesach inflacyjnych i dość często można spotkać z taką opinię, że ta inflacja jest tak duża przez drukowanie pieniędzy tzw. no więc, gdyby faktycznie tak było, chociaż tak nie jest ale gdyby tak było no to wtedy w całej strefie euro inflacja powinna być taka sama prawda, bo w strefie euro pieniądze jeśli już ktoś ma drukować drukuje europejski bank centralny i on zarządza całym tym obszarem 19 państw więc, gdyby drukowanie pieniędzy przez bank centralny było główną przyczyną wzrostu inflacji co ona powinna rosnąć na całym tym obszarze mniej więcej tak samo prawda nie powinno być takiej sytuacji, że we Francji 5%, a stronie jest 15% skoro tu jest europejski bank centralny, drukując pieniądze i tu też jest europejski bank centralny, drukując pieniądze pomijam już w tym momencie to, że to drukowanie pieniędzy to jest tak naprawdę skup obligacji z rynku, czyli zamiana obligacji na gotówkę, więc nie przybywa z tego tytułu żadnych aktywów w gospodarce ani w sektorze bankowym tak naprawdę nie powinno się to żaden sposób przyczyniać samo siebie do podkręcenia inflacji, ale to jest zupełnie inny temat chodzi tylko o to, że konstrukcja strefy euro jest na tyle specyficzna żona sama siebie, jakby obala ten mit, bo widać, że ta inflacja jednak jest bardzo zróżnicowana w zależności od państwa co sugeruje, że wysokość inflacji jednak zależy od wielu różnych innych czynników także tak to jest bardziej skomplikowana sprawa zdecydowanie bardziej złożona, gdyby inflacja miała się różnić w zależności od natężenia skupu obligacji rynków można powiedzieć, że kraj europejski bank centralny skupuje, czyli drukuje pieniądze tak skupuje obligacje z rynku, ale więcej tych obligacji kupuje w Niemczech, a w Estonii prawie wcale ich nie skupuje, ponieważ generalnie stronie ma mało obligacji była bardzo niskie zadłużenie publiczne, więc oni nie muszą emitować obligacji, więc właściwie europejski bank centralny Estonii za bardzo nie ma czego skupować z rynku po prostu, więc tamtego skupu praktycznie nie ma więc, gdyby nawet zacząć badać to gdzie ten europejski bank drukuje więcej, gdzie drukuje mniej, chociaż tak naprawdę nie ma znaczenia, bo przecież nie ma żadnych zewnętrznych granic w ramach strefy euro ten pieniądz może krążyć swobodnie po całej strefie, ale nawet, gdyby się przypatrywać temu także z uwzględnieniem charakterystyk państwowych no to wtedy ta inflacja powinna być największa tam, gdzie najwięcej skupuje prawda, czyli w Niemczech we włoszech we Francji, a najmniejsza powinna być w krajach bałtyckich są najmniejsze gospodarki tam ten skupisk najmniejszy właśnie tymczasem mamy dokładnie odwrotną sytuację, bo inflacja we Francji 5% we włoszech 7 w Niemczech nieco ponad 7,5, a z drugiej strony Estonia to jest 15 prawie procent Litwa ponad 15,5 łatwa jest nieco ponad 11%, więc tutaj też od tej strony badające tę sytuację no nie trzyma się do kupy nie klei się ten ta hipoteza tak o tym, że ta inflacja to jest przez działalność banku centralnego tak naprawdę to w sumie dość prosto brzmiące wytłumaczenie, którym mówią wszyscy ekonomiści, że ta inflacja po prostu jest przez to, że wybuchła wojna i sprawdziłem wraz tutaj nie ma co bardziej kombinować oczywiście przed wojną inflacja też była wysoka ślady były inne przyczyny i np. polityka Narodowego Banku Polskiego w Polsce w ubiegłym roku z pewnością przyczyniła się do tego, żeby tę inflację podkręcać to też prawda i politykę osłabiania złotego też podkręcała inflacji w ubiegłym roku nadal rządzi, w którym wybuchła wojna to tam jakby od razu zeszło na drugi plan teraz mamy nową przyczynę, która oddziaływuje silniej i bardziej na to co się dzieje z cenami niż te wszystkie czynniki, które były prawdziwe aktualne wcześniej one też prawdziwe nadal ale jakby straciły na znaczeniu, ponieważ pojawił się nowy jeszcze silniejszy czynnik i i to wcale nie jest optymistyczna konstatacja, bo niestety ten nowy silniejszy czynnik cały czas cały czas trwa cały czas aktualne nie wiadomo, kiedy się skończy nie wiadomo co dalej się będzie z tą inflacją działo prawdę mówiąc nie widzę na rynku ekonomistów, którzy zapowiadali jakieś wyraźne spadki inflacji w najbliższym miesiącu w najbliższych miesiącach, więc nie ma w tym niestety nic optymistycznego rekord inflacji w strefie euro na drugim miejscu w tym tygodniu no to pozostało nam miejsce pierwszej i nie ukrywam, że pierwsze miejsce też będzie o inflacji, jaka jest jakiś czas temu przez przestałem się jakoś specjalnie mocno przejmować rosnącą inflację w Polsce, bo ile razy można opowiadać w kółko tę samą historię i ile można ciągle tym samym natomiast tym razem postanowiłem jednak wrócić do tego tematu i to na miejscu pierwszym no bo mamy taką zmianę, jakby symboliczną prawda inflacja w skali rocznej okazało się w tym tygodniu jest jednak dwucyfrowa wprowadzaliśmy tarcze antyinflacyjną to głównym celem tego zabiegu, który trochę kosztuje gospodarkę było niedopuszczenie do tego, żeby wskaźnik inflacji osiągnął wymiar dwucyfrowy, ponieważ jest to takie istotne psychologicznie to może wpłynąć na ludzi w taki sposób, że może pobudzić oczekiwania inflacyjne nie mogą dojść do wniosku, że już jest inflacja powyżej 10% no to Niewiem zaraz będzie 30 np. dach mógł dochodzić do takich wniosków czemu nie, więc jest to samo w sobie groźne tak, bo jak oczekiwania inflacyjne dalej rosną to automatycznie sprzyja dalszemu nakręcanie się tej inflacji właśnie, więc warto temu zapobiegać chodziło o to, żeby absolutnie nie dopuścić do tego, żeby mieć dwucyfrową inflację, ale wybuchła wojna po drodze niestety na co nie mamy żadnego wpływu w tym momencie jednak jest taki, że inflacja w skali rocznej za marzec wstępny odczyt głosu mówi o tym, że wynosi już 109%, czyli to jest inflacja najwyższa od 22 lat i warto zwrócić uwagę z 1 strony, gdyby nie wojna to byłaby niższa i pewnie by się udało uniknąć tego wyniku dwucyfrowego, ale z drugiej strony, gdyby nie ta obowiązująca wciąż tarcza antyinflacyjna to byłaby jeszcze wyższa przypomnę, że cały czas mamy zaczyna paliwo na stacjach benzynowych obniżony do 8% 23 wcześniej prostej przeliczyć każe Sejm może przeliczyć tankuje ile zapłacił za to paliwo, gdyby VAT był na Starym poziomie 23% to trzeba docent dołożyć jeszcze kolejnych 15 punktów procentowych, więc wtedy byłaby zdecydowanie jeszcze większa ta inflacja warto zwrócić uwagę też na to, że nie tylko na ten wskaźnik rocznej 109 warto zwrócić uwagę, że w stosunku do lutego średni poziom cen w Polsce podniósł się aż 32% i to jest najszybciej rosnąca inflacja z miesiąca na miesiąc w Polsce od 1996 roku, czyli od ponad 25 lat właśnie można powiedzieć, że to jest takie wydarzenie, które nie miało miejsca od pokolenia w Polsce, więc naprawdę wyjątkowa sytuacja przypomnę, że cel inflacyjny oficjalne Narodowego Banku Polskiego to jest 2,5% rocznie, a my mamy z w marcu w stosunku do lutego mamy wzrost o 32%, więc w ciągu niecałego miesiąca osiągnęliśmy roczny cel banku centralnego jeśli chodzi o wzrost cen to pokazuje jak wyjątkowa jest to sytuacja no i niekorzystne oczywiście, bo to nie jest nic nic pozytywnego stoi za tym tak samo jak w przypadku inflacji w strefie euro przede wszystkim ceny paliw za tym stoją, które w marcu względem lutego poszły w górę aż 28% w skali roku rosło 33,5% żywność drożeje już w ciągu roku o ponad 9% tutaj też wygląda sytuacja bardzo nieciekawie natomiast ekonomiści zwracają uwagę, że z 1 strony mamy potężny wzrost cen paliw coraz szybszy wzrost cen żywności natomiast jeśli chodzi o całą resztę to tutaj coś, jakby się zaczynało uspokajać ta cała reszta jest nazywana inflację bazową i ona też rośnie, ale minimalnie tym razem, więc to akurat jest taka 1 jedyny pozytywny fragment w całym tym raporcie o inflacji w Polsce w marcu no i co no trudno coś wymyślić coś odkrywczego zdaniem zdecydowanej większości ekonomistów tak właściwie wszystkich dwucyfrowa inflacja teraz zostanie zostanie znali na dłużej na kilka miesięcy zapewne potem jak zacznie opadać to pewnie też nie będzie to tempo opadania inflacji zbyt szybkie no i cały czas mamy tarczę antyinflacyjną, która zostanie najprawdopodobniej wydłużona do końca roku może jeszcze dłużej natomiast w momencie, w którym rząd postanowi wycofać się z tej tarczy inflacyjnej gdzieś tam kiedyś no to będzie oznaczać kolejny impuls inflacyjny właśnie, bo to będzie oznaczać wzrost opodatkowania różnych towarów z powrotem do tego wcześniejszego wyższego poziomu, więc jeśli założymy, że np. tarcza antyinflacyjna przestaje obowiązywać z końcem tego roku no to w tym roku mamy bardzo wysoką inflację przez wojnę powyżej 10%, a w przyszłym roku będziemy mieć znów bardzo wysoką inflację przez to przez efekt bazy, bo zniknie tarcza antyinflacyjna dlatego zdaniem wielu ekonomistów tak naprawdę na wyraźnie niższą inflację to możemy liczyć najwcześniej na ich wcześniej w 2024 roku, więc przed nami 2 lata bardzo wysokiej najwyższej od pokolenia najwyższej od ponad 20 lat inflacji w Polsce oczywiście, że mówienie, że to jest tylko wyłącznie efekt tego, że wybuchła wojna jest uproszczeniem nadmiernym w bo to jest najważniejszy czynnik w tej chwili, ale na pewno nie jedyny, bo przed wojną pamiętamy, że ta inflacja w Polsce też bardzo mocno rosła i cały czas aktualne są te przyczyny związane z pandemią związane z logistyką z tym, że są opóźnienia w transporcie na całym świecie te sankcje, które są nakładane na Rosję oczywiście dodatkowo komplikują sytuacja z tej strony i cały czas oczywiście ma tutaj duże znaczenie dotychczasowa polityka Narodowego Banku Polskiego która, zanim zaczął podnosić stopy procentowe była wybitnie proinflacyjny, czyli jeśli chodzi o pierwszą połowę 2020 pierwszego roku i politykę osłabiania złotego też była wybitnie proinflacyjny i mamy cały czas politykę rządu, który nie mówi, że walczy z inflacją, ale tak naprawdę dokładanie pieniędzy ludziom ma na celu likwidowanie niewygody związanej z tym, że inflacja jest wysoka natomiast absolutnie tego typu mechanizmy nie zapobiegają źródłom inflacji one tylko likwidują efekty inflacji łagodzą efekt inflacji natomiast źródeł niż nie likwidują co więcej zdaniem wielu ekonomistów tego typu zachowanie, czyli dokładanie ludziom pieniędzy do kieszeni np. za pomocą obniżania podatków co ma miejsce przy okazji polskiego ładu to jest dodatkowe zwiększenie ryzyka dalszego wzrostu inflacji, bo jak ludzie mają więcej pieniędzy to wtedy więcej wydają, a jak więcej wydają to może rosnąć inflacja w sytuacji stabilnej gospodarce to musi się przekładać natychmiast na inflację, ale jako nasze teraz już rozkręciła no to teraz już łatwiej pójdzie z tym, żeby podkręcić podkręcać coraz bardziej, więc wielu ekonomistów wskazuje na to, że niestety za wędrowaliśmy już tak daleko, że w tej chwili jedyną sposobem na to, żeby sprowadzić inflację z powrotem do celu dziś w okolice 23% rocznie jest po prostu recesja, która w związku z tym, że oznacza znaczne ograniczenie aktywności gospodarczej będzie oznaczać także wzrost bezrobocia, a to się przełoży na to, że po pierwsze ludzie po prostu będą mieć mniej pieniędzy w kieszeniach, a po drugie, nawet jeśli nie będą ich mieć dużo mniej to będą bardziej ostrożni jeśli chodzi o wydawanie, bo będą wystraszeni i to spowoduje cofnięcie się popytu na rynku i takie cofnięcie, które potrwa troszeczkę dłużej kilka miesięcy co najmniej powinno w końcu w tym momencie ostudzić to co się dzieje scenami i zahamować ten trend rosnących cen i wtedy sytuację będzie można łatwiej ustabilizować na ile zapłacimy za to niestety wszystko na to wskazuje w tej chwili już, że chyba inaczej tego się zrobić nie da no, chyba że zgodzimy się wszyscy się po prostu będziemy żyć z wysoką inflacją są takie państwa, które w ten sposób funkcjonują po prostu mają wysoką inflację Turcja np. jest takim państwem tam nikt nie pamięta, kiedy ostatni raz inflacja wynosiła 3% nie wszyscy są przyzwyczajeni do tego, że mają 10% inflacji w normalnej sytuacji teraz mają akurat 60% jest kryzys i wojna natomiast nawet w takiej normalnej spokojnej sytuacji inflacja w Turcji wynosi 78012% i dla nich to jest normalne natomiast my wyszliśmy z tej sytuacji przez ostatnie 20 lat mieliśmy inflację normalną, że tak powiem taką jak w krajach rozwiniętych taką, która jest najbardziej korzystna dla rozwoju gospodarczego, czyli właśnie gdzieś tam w okolicach 2%, żeby wrócić do tego poziomu no to ten powrót niestety wszystko wskazuje na to dzisiaj będzie raczej bolesny, bo właśnie przekroczyliśmy jeśli chodzi o roczny wskaźnik inflacji po 80% mamy znów inflację dwucyfrową w Polsce i to jest pierwsze miejsce w tym tygodniu w tym podcaście najważniejsze wydarzenia ostatnich 7 dni kolejny podcast kolejne wydanie już za tydzień w poniedziałek dzisiaj dziękuję bardzo, do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po 19 tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mówi kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po dziewiętnasty Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA