REKLAMA

"Opowieści Szidikura i inne Bajki Tybetańskie"

Weekend Radia TOK FM
Data emisji:
09-04-2022 22:00 (Powtórka: 14-05-2022)
Prowadzący:
Czas trwania:
54:15 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór państwu Ewa Podolska audycja będzie audycję nietypowo raz, że jestem w Komorowie, czyli nie we własnym domu także nie jestem studio jestem w gościach, a kogo to państwo zaraz powie druga przyczyna lektury nazwanych audycji nietypową to, że zacznie się od tego, że poproszę państwa państwo czegoś posłuchać no to zaczynajmy, kiedy w roku 1955 latem jesienią wędrowałem po Tybecie oczarował mnie nieopisane piękno gór najwyżej na naszym globie sięgających Rozwiń » nieba urzekli mnie ludzie żyjący inaczej niż my myślący inaczej niż my ich dzień powszedni i ciężka praca ich los ich wyobrażenia o świecie miejscu, jakie w nim zajmuje człowiek nie różniły się od tego czym jak żyli ich ojcowie dziadowie widziałem w oczach koczowników wśród, których spędzałem dni noce lęki zdumienie na widok samochodów po raz pierwszy docierających do miast wiosek widziałem podziw dla wytwórców współczesnej techniki strach przed nimi to była nadal ziemia ludzi żyjących tradycją nakazami własnej religii filozofii moralności obyczaju odcięci od świata niebotycznymi zaporami górskich łańcuchów odizolowani wielowiekową nieufnością do obcych nieufnie też odnosili się do tego co nowe nieznany niepojęte zdawał sobie sprawę, że jestem jednym z nielicznych Europejczyków, którym dane było zobaczyć prawdziwy stary Tybet wejrzeć tak głęboko w życie jego mieszkańców chciałem ten urzekający świat, który tak ogromne wrażenie wywarł na mnie pokazać czytelnikom ocalić tę przeszłość przed zapomnieniem przy państwa te słowa napisał Marian Bielicki Polski pisarz eseista dziennikarz, a przeczytał pan Krzysztof Haładus wydawca książki, którą mam przed sobą książka ma tytuł opowieści siedzi kura i inne bajki tybetański oprócz nas to przy tym stole, gdy siedzimy jest pani Stefania jest niska córka pisarza dzień dobry pani dzień dobry bardzo miło dziękuję panie Krzysztof dzień dobry państwu pani Stefania, gdyby ktoś powiedział po prostu od tak wędrowałem po Tybecie i no i usłyszałabym te słowa trochę zaczęłabym się zastanawiać czy to jest teraźniejszość czy mieszkańcy Tybetu rzeczywiście są tak odcięcie od świata, ale autor tych słów mówi w roku 1955 wędrowały po Tybecie jak to się stało jak to było możliwe przecież dla takiego no zwykłego człowieka nawet tego, który nawet miał morze możliwości finansowe, kto z nas wtedy, kto z pokolenia naszych ojców dziadków czy rówieśników raczej nie mógł pojechać wędrować po Tybecie, skąd pani ojciec wziął w Tybecie, a ja byłam małą dziewczynką i tak naprawdę nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie dobrze wiem tylko, że silny, gdyby były pasją mojego ojca i jako jeden z dziennikarzy bardzo bardzo niewielu, którzy tam dotarli zaraz się w Tybecie na tyle się w nim rozkochał, że postanowił tę podróż kontynuować i dojść jak najdalej dojechać to było możliwe był pierwszym użytkownikiem samochodów, które dotarły z Chin do lasy i 2200 km, które z szosą, która została drogą, która została wy pro wybudowano w tym czasie i samochody którymi którymi tam docierali budził grozę po prostu mieszkańców Tybetu oni wyobrażali sobie mówili o tym, że to są Ryczące smoki Ryczące potwory oni nigdy czegoś podobnego nie widzieli tu było zaledwie 50 lat temu 60 lat temu, a oni znali jeszcze tak podstawowych i dla nas naj normalniej szych urządzeń dziś technicznych wynalazków żyli naprawdę tak jak żyli drzwi przed wiekami przed dziesiątkami lat przed setkami lat ich ich przodkowie i mój tata w tamtym momencie po prostu tak bardzo chciał pojąć zrozumieć i i poznać historię Tybetu, że skoczą wynikami z tłumaczem i z lamą nauczycielem i ogromne pokonał odległości i usług słuchał opowieści tych tego mnicha lamy tego prowadzącego stada jaków koczownikami wieczorami przy ognisku, a w ciągu dnia spotyka też młodych chłopców, którzy opowiadali mu historię baśnie legendy i postanowił to uwiecznić powiedział, że historia zanika zapomina się to wszystko przekazywane ustnie przecież od setek lat i rzeczywiście z k efektem tej wspaniałej podróży niezwykłej podróży jest są 2 książki opowieści kura wydane teraz po raz czwarty bodajże czwarte wydanie i Lahore ducha nie mam wobec tego pana pytanie co się stało, że pan wydał wydał tę książkę opowieści, gdy kura to bajki stworzonej opowiadane rzeczywiście zupełnie innej od naszej starą dawnej kulturze tybetańskiej, ale zawierające nieprzemijający humanistyczne przesłanie te banki są inne niż znane nam bajki europejskie, ale pewne historie pewne sytuacje są uniwersalne w każdej kulturze i ja z bajkami opowieści siedzi kura spotkałem się w dzieciństwie, kiedy rodzice mniej mojej siostrze kupili je i na tych bajkach się wychowałem po latach, kiedy samo były one niedostępne na rynku postanowiłem przywrócić je kolejnemu pokoleniu i stworzyć zupełnie nowe wydanie obaj są pięknie wydany z bardzo sugestywnym mi pięknymi ilustracjami może pan słowa o o ilustracjach ilustratorzy tak stworzył je artysta grafik Michał motłoch, starając się zaczerpnąć wzory inspiracje z kultury z malarstwa obrazów kultury tybetańskiej także one wprost sposób starają się nawiązać również do tego klimatu, wprowadzając czytelnika w ten nastrój i w ten koloryt kulturę i podczas czytania tych bajek czy panie dziewczynka czytała bajki, bo w momencie zacznijmy może tego, kiedy zostały po raz pierwszy wydane w pięćdziesiątym siódmym roku po powrocie autor Marian Bilicki napisał pie PORR z PiS z PiS zawsze te bajki zostały one wydane po raz pierwszy opowieści kura w tym roku 1957 no właśnie wtedy 500 pięćdziesiąty siódmy byłem dziesięcioletnią dziewczynką siostry dziewięcioletnią i pamiętam bardzo dobrze, że to nas w pewnym sensie wprowadzał już w ten klimat Tybetu opowiadał na motyw mecze, ale jeszcze nie wiedziałyśmy, że ta książka się karze nawet no tego nie wiedziałyśmy to się zdarzyło któregoś wieczoru w trakcie takiej opowieści tata nagle zaproponował nam herbatę jak zwykle wieczorem nie było to nic dziwnego, ale herbata, którą nam podał nie przypominała niczym znanej nam herbatę miał kolor trochę beżowy wyglądała dość tłusto a kiedy próbowałyśmy tych ten czy herbatę to było przerażające, bo była słona, a więc ze zdumieniem tato, ale znając taty poczucie humoru wiedziałyśmy, że coś za tym musi kryć i co to jest, dlaczego jest taka i to wtedy wyjął 2 egzemplarze książki opowieści siedzi kura położył przed nami powiedział przeczytacie i zrozumiecie i tak się właśnie stało od tej pory bardzo często stratą wieczorami czytaliśmy tę książkę komentowaliśmy tata opowiadał na różne ciekawe związane z tą przygody z tym przygody i muszę powiedzieć, że nie będę teraz może z treścią, dlaczego w tym mecze piesze herbaty z masłem, ale przede wszystkim solą, bo w tym się kryje bardzo ciekawa legenda, którą można nawet nawiązać do naszych europejskiej, a Romeoi Julii historii Romeoi Julii, ale dlatego zachęcam do przeczytania, bo chyba niewiele krajów, gdzie się pije herbatę z solą ma swoje bardzo istotne ciekawe uzasadnienie także z tatą przede wszystkim myśmy bardzo dużo razem czytali to nie polegała na tym, że tata nam czyta albo medytacje komentowaliśmy wszystko myśl był bardzo ciekawy i dlatego myślę, że czytanie dzieciom bajek to potem dla nich będzie jedną z najpiękniejszych wspomnień dzieciństwa nie takie automatyczne czytanie, ale takie czy to czytanie, które rodzi potem zainteresowanie pytania jakąś chęć odkrycia czegoś co bajki w sobie rzeczywiście kryły ja przyznam, że jest to 1 na też by odpowiadała jest jedna z opowieści jedna z SB, która z wywarła na mnie jedna z tych co wywarł największe wrażenie, ale powiem byłem trochę rozczarowana, ponieważ też mam takie podejście może zacząć czytać książkę, że w bańce to powinno być tak właśnie też, że zawsze dobro zwycięży ten dobry bohater o właśnie sukces tak dalej, a tu niestety poczułam się kilka razy rozczarowana tym także w pięknej baśni, o której pani mówi mówiąc ona przypomina historię Romea i roli pan Krzysztof no to prawda większość bajek ma pozytywne zakończenie ma happy end natomiast te banki są prawdziwe one są takie, jakimi je stworzyła właśnie kultura Tybetańczyków i opowiadane są z pokolenia na pokolenie dlatego też no nie wszystkie właśnie mają takie pozytywne zakończenie, chociaż ta akurat wydaje mi się może można by ją za taką uznać te nawiązania ITM pewne podobieństwa do bajek z kultury europejskiej są też dostrzegalne w innych historiach w innych bankach w opowieściach siedzi kura, kiedy np. jedna z Aster szuka zaginionej owcy w końcu ją znajduje, ale to odnalezienie okazuje się być początkiem kolejnej przygody Oksza o księciu białym ptaku czy też podobieństwo do Jasia i Małgosi, gdzie braciszek siostrzyczka poszukują się przez długie lata w końcu ta historia też swoje zakończenie, ale warto sięgnąć do książki, gdy państwo teraz zapraszam posłuchajmy jednej z właśnie zgodził się dla nas przeczytanie wspaniały aktor Bartek Topa sprawiedliwy sędzia żył niegdyś w klasie kupiec imieniem Bema był człowiek poczciwy ubogi nie miał nawet własnego straganu tylko kosz, w którym składa swój towar i niosą go na plecach wędrował ulicami miasta, wykrzykując ludzie dobrze w życie przez okna ludzie dobrze wyjść na ulice mam jedwab na sprzedaż najpiękniejszy jedwab, kto kupi da dowód swej mądrości, kto kupi, kto kupi niewiele sztuki 2 bił miał w swym koszu Bema lub przecież ubogi czasem 3 czasem 2, a najczęściej 1 sztuka miała być zachętą dla kupujących skoro Bema miał niewiele, więc niewiele sprzedawał zdarzało się, że w ciągu miesiąca nosił w swym koszu jedyną 1 wciąż ten sam sztukę materiału, a tej nie mógł sprzedać w owym czasie do lasu przyjechał pewien nikczemny złodziej chodził po ulicach w przebraniu pielgrzyma tylko wypatrywał kogo by tu zabić kogo okraść pewnego dnia w bójce spotkał kupca Bem i aż zatrzymał się wrażenia tak byli do siebie podobni 2 krople wody z 1 strumienia 2 ziarnka piasku z 1 góry mniej były do siebie podobne niż ów w Łodzi i ów kupiec ukrył się w bójce w trumnie i uważnie przyglądał się Bernie jak jest ubrany jak zachwala swój towar z kim rozmawia po przyjacielsku kogo omija w jego głowie zrodził się bowiem niecny plan Bema zaś wcale nie zwrócił uwagi na rzekomego pielgrzyma minęło kilka dni złodziej sporządził sobie odzież niczym nieróżniące się ubrania kupca i czatował na swoją ofiarę chodził krok krok za handlarzem, wypatrując dogodnego miejsca i odpowiedniej chwili szczęście sprzyjało Bema bowiem szedł ze swoim koszem ulicą pustą bezludną zabójca rzucił się na kupca obalił go na ziemię i wyrwa wszy kosz zaczął uciekać Bema zerwał się i okrzykiem pobiegł za złodziejem, który ukradł mu 1 sztukę jedwabiu kosz trzymajcie złodzieja krzyczał Bema, ścigając napastnika, ale ten nie był głupi, uciekając wołał ratunku pomocy ten nikczemny chce mnie okraść, słysząc krzyki ludzie wypadli na ulicę i schwytali obu on mnie okradł skarżył się Bema nie to on mnie chciał okraść zawodził zbój ca, a ludzie zdumieni, bo 2 krople wody z 1 strumienia 2 ziarnka piasku z 1 góry mniej są do siebie podobne niż byli 2 nie wiedzieli co począć, który was jest kupcem Bemo zapytali ludzie ja jestem Bema zakrzyknęli obaj równocześnie jakże to tak zdziwili się ludzie 1 tylko kupca imieniem Lema znamy zawsze nosił na plecach kosz i gromkim głosem zachwala swój jedwab to ja jestem zawołał kupiec Czyż nie poznajecie mnie sąsiedzi bracia to ja jestem powiedział złodziej chytrze dodał Czyż nie poznajesz mnie bracie mema wszak to sobie wczoraj proponowałem by kupił piękny czerwony jedwab dla córki bluzka sprytny to był złodziej podpatrzył podsłuchał poprzedniego dnia rozmowy kupca kowalem mimo i teraz to wykorzystał kłamie większą kupiec to miasto, bo rozmawiałem bracie mema, kto kłamie oburzył się złodziej jakże nikczemny jest ten łajdak, który chciał mnie okraść, gdyby nie wasza pomoc bracia pochylił otaczającym go ludziom niechybnie odebrałoby mi mój koszt, kto wie może nawet zabił oddajecie w ręce sędziego, a ja pójdę spokojnie dalej ludzie nie wiedzieli jednak, któremu z tych 2 uwierzyć postanowili, że obu zaprowadzą przez sędziego by rozsądzi, kto jest kupcem a kto złodziejem sędzia zdziwił się bardzo na widok 2 ludzi podobnych do siebie bardziej niż 2 krople wody z 1 strumienia czy 2 ziarnka piasku z 1 góry przystąpił jednak od razu do wyjaśnienia sprawy jak się nazywasz zwrócił się do kupca jestem Bema kupiec handluje jedwabiem odparł Bema, a ty spytał złodzieja sędzia jestem Bema kupiec handluje jedwabiem odpowiedział złodziej sędzia pokiwał głową na znak, że nic nie rozumie i pytał ludzi, kto z nich zna kupca lasy imieniem Bema, albowiem sędzia nie może znać wszystkich, którzy handlują jedwabiem od rzeki ludzie znają kupca imieniem Bema, ale nie mogą odróżnić, który z nich 2 jest nim naprawdę, a który podszywa się od niego sędzia kazał wszystkim milczeć, a sam zamyślił się jak rozstrzygnąć zawiłe historie po chwili wyjął z kosza sztukę jedwabiu rozpostarł ją na podłodze i tak rzekł oto jedwab, który należy do jednego z was chwycić każdy z innego końca i ciągnięcie, a przekonam się, kto mówi prawdę a kto jest miksem nikt mi zasługuje na chłostę chwycili wtedy obaj z 2 końców zaczęli ciągnąć Bema, który wiedział, że jedwab jest drogi ciągną ostrożnie, aby nie zniszczyć materiału bał się, że może go podrzeć, a wtedy nikt mu nie zwróci straty bandyta zaś szarpał z całej siły, chcąc wyrwać je 2 z rąk kupca uważaj wołał Bema, słysząc jak pęka materiał to jedwab ani żelazo Miedź, głupcze ryczał rozwścieczony złodziej i puść moją własność wtedy wstał sędzia kazał odłożyć 2 już wiem rzekł ten czyją własnością jest materiał nigdy nie zechce go zniszczyć tych, więc wskazał na kupca nazywasz się Bema i handlu jedwabiem tych zaś palcem wskazał bandytę jesteśmy ciemnym złodziejem, który napadł na spokojnego człowieka chciał okraść będziesz za to ukarany weźcie go zawołał do strażników wyprowadzić na plac, a nie żałujcie kija by nikt czemu nikt nie ważył się więcej takie postępki, a tłuszcze mu jeszcze za to, że sędziego chciał okupić imię uczciwemu człowiekowi ukraść, tak więc Bema wrócił do domu ze zniszczoną sztuką jedwabiu bandyta zaś na oczach tłumu został obity i po hańbie one nikczemnych ten poprzysiągł jednak zemstę nieszczęsnym obecnie ledwie minął ból wyszedł znów na ulice by wytropić kupca dopadł go w pustej uliczce i nagłym ciosem noża pozbawił życia kupiec padł nieżywy na ziemie bandyta zaś wyrzucił zakrwawiony nóż i w pośpiechu zaczął się oddalać przypadek chciał, że w chwili, gdy bandyta wyrzuca narzędzie zbrodni jeden z mieszkańców wyszedł ze swego domu 100 nikczemnym morderców zawołał zabiłeś człowieka pomocy na ten krzyk zbiega się ludzie, kto zabił zapytali, a jakże możecie pytać z udanym oburzeniem wykrzyknął bandyta oto niegodziwie stoi jeszcze na swą ofiarą winy chce zwalić na mnie chwyt z czego oddać w ręce sędziego jak śmiesz zawołał niewinnie oskarżony widziałem jak wyrzuciły zakrwawiony nóż dlatego wszczął alarm mordercą jesteś mordercą ludzie nie wiedzieli, kto jest naprawdę winien zbrodni i obu zaprowadzili przed oblicze sędziego, który was jest zbrodniarzem niech się przyzna rozkazał sędzia od morderca odrzekł winny wyszedłem z domu i ujrzałem leżącego na ziemi człowieka ten osobnik miał w ręku zakrwawiony nóż widziałem jak wyrzucił go w pośpiechu zaczął się oddalać zawołałem, więc ludzi na pomoc oto wszystko co wiem i każde słowo moje jest prawdziwe kłamie krzyknął morderca i zaczął miotać przekleństwa na świadka swej zbrodni szedłem spokojnie ulicą nagle usłyszałem hałas obejrzałem się zobaczyłem jak ten nie dziwię zabija człowieka, gdy ujrzał mnie krzyknął by w ten sposób odwrócić od siebie uwagę i winę za zbrodnie na mnie zwalić zamyślił się sędzia, bo nie wiedział, jaki wyrok wydać kazał strażnikom pilnować obu sam zaś wyszedł do drugiego pokoju po godzinie wrócił do sali sądowej i tak rzekł nikt prócz was nie mógł zabić nikt prócz was nie widział zbrodni nikt prócz was nie wie, kto jest prawdziwym mordercą wiedzcie jednak, że bogowie byli świadkami zbrodni i oni wskażą zabójcę i tedy do ciemnego pokoju i pozostanie tam tak długo póki nie pozwolę wam wyjść wówczas dowiemy się, kto zabił bowiem na plecach zbrodniarza będzie napisane zabójca strażnicy wprowadzili obu doczesnego pokoju i zamknęli drzwi niewinnie oskarżony miał czyste sumienie usiadł, więc na podłodze i spokojnie czekał bandyta zaś bardzo się niepokoju obawiał się, że ten, którego rzucił podejrzenie może napisać na jego plecach słowo zabójca albo, że sędzia zostawił w pokoju kogoś, kto tego dokona albo wreszcie, że sami bogowie mogą uczynić poszedł, więc po omacku do ściany i oparł się oni plecami stał tak bezruchu póki nie otworzyły się drzwi, gdy sędzia wezwał ich by wyszli zebrani tłumnie ludzie ujrzeli na plecach bandyty napis zabójca tyś zabił gniewnie zawołał sędzia morderca przyznał się do winy ktoś napisał rozumieli się ludzie Czyżby bogowie wówczas sędzia otworzył drzwi do pokoju odsłonił okna urzędu ściany pokryte słowem zabójca wypisanym 1000× to ja napisałem, że sędzia ten bowiem, kto ma sumienie nieczyste lęka się ich chronił plecy człowiek zaś czystym sumieniu nie miał się, czego obawiać niewinnie oskarżonego wypuszczono natomiast bandytę zakuto w kajdany i wypędzono precz pustynie, gdzie zginął z głodu lub został pożarty przez dzikie zwierzęta sędziego uznano za mędrca wyroki bowiem, jakie wydawał były zawsze słuszne i sprawiedliwe, gdy słuchamy tej opowieści sprawiedliwy sędzia to coś nam to przypomina coś bliskiego naszej kulturze prawda dokładnie proszę sobie przypomnieć wyrok salomonowy, kiedy Salomon proponuje Ellen obu kobietom opierającym się, że są matkami dziecka po prostu przecięcie tego dziecka i podzielenie się nim i prawdziwa matka oczywiście odmawia, a nieprawdziwa zgadza się na to, a tu podobno historia z ze sztuką jedwabiu, którą toczy się między nimi spór co chce zrobić co proponuję zrobić sędzia ciągnięcie ten jedwab, kto was jeśli dziś zobaczymy czy jest jedwab ten właściciel oczywiście ciąg delikatnie, żeby nie zniszczyć w 2 jest, aby prawdziwy właściciel ten uzurpują sobie prawo ciągnie szarpie całych sił, bo jemu nie zależy na tym przerwie przerwie także tutaj wyraźne skojarzenia chyba nasuwają nam się z sprawiedliwość, która może być w ten sposób wymierzona okazana na wiele win tego rodzaju przykładów spotkamy w tej książce w tych bajkach, o których mu rozmawiamy dzisiaj przypomnę państwu, że punktem wyjścia odnosi rozmowy właśnie rozmawiamy o bajkach tybetańskich zawartych w książce opowieści kura i inne bajki tybetańskie autor Marian Bilicki, a ja rozmawiam z panią Stefanią i niską córkom pisarza, a także panem Krzysztofem chała busem wydawcą tej książki układ tej książki jest taki sam jak w poprzednich wydaniach bądź podzielona na takie 3 części z czego wynika ten podział zawartości bajek część pierwsza to tytułowe opowieści siedzi kura niezwykłe przygody księcia to przepraszam kim, że jest w sieć kur, a taka bajkowa postać i jest taki można by powiedzieć film drogi, w której Książe wielokrotnie przemierza bezdroża Tybetu mając do wykonania bardzo trudne zadanie przypomina trochę mit o pozycje mówiłem książę wielokroć ponosi porażkę i musi wracać do punktu wyjścia, a w drodze towarzyszy właśnie ten bajkowy szydzi kur, który z 1 strony umila księciu drogę, a z drugiej utrudnia wykonanie zadania, a te część wieńczą bardzo mądre słowa się kura zacytuje wiedz, że ten, kto wiele myśli mało mówi jest mędrcem król, który posiadł sztukę milczenia będzie dobrym władcą, a lód pod jego rządami żyć będzie szczęśliwie w pokoju dobrobycie pamiętaj o tym, gdy będziesz miał syna naucz go milczeć i myśleć dużo mówić mało i rozsądnie pani wspomniała, że ojciec wędrował i tym tych baśni słuchał od ludzi, którzy opowiadali nie mógł słuchać bezpośrednio tylko miał tłumacza prawda się nie za tybetańskiego, a właśnie opowiadali koczownicy przewodnicy stada jaków to bydło tybetańskie stare kobiety młodzi chłopcy nawet tak 12 latkowie, którzy tam w tamtej KUL w tamtych warunkach potrafili już czy sami robić rzeczy, których naszym dwudziestolatkom nawet się śniło no życie w ciężkich warunkach zupełnie inaczej przygotowywało w związku z tata miał wieczory, które spędzał przy ogniskach oczyścimy z nocowali w namiotach opowiadał tak sugestywnie nam mniejsze ostrze, że czasami nam się wydawało, że w salonie to nic nie świeci lampa, ale że siedzimy dokoła ogniska, a głos taty to już nie jest głos taty tylko głos takiego rzeczownika którego, którego zza z naprawdę słucham za zainteresowanie zaciekawieniem coraz bardziej tak wielką miłość rozbudził na strata do Tybetu, że myśmy marzyły po prostu w tej podróży nie zdając sobie sprawę jako dziewczynki, że to jest tak bardzo daleko i tak bardzo niedostępne miejsce mnie nie udało się nigdy tej podróży zrealizować, ale już moja córka jest krok od Tybetu, bo dojechała do butanu i teraz następnym etapem będzie na pewno Tybet można powiedzieć, że śladami dziadka Boniek dokładnie, ale również Irak Irak, ale to nie jest związany jest niezwiązane z tą książką może, kiedy indziej opowiem o tamtych przygodach i tamtych książkach taty, ponieważ tutaj śladami taty dałyśmy się obie i Irak Iran zwiedzaliśmy po prostu tak jak on, widząc te same rzeczy na Tybet to było nasze nie z mojej niezniszczone marzenie na tyle znam go tylko z opowieści książek i teraz można obejrzeć w internecie wtedy jeszcze tego nie było prawdę warte warte warte warte przeczytania zobaczenia przybywa rozmawiamy o powiecie-li kura innych bajkach tybetańskich, które niedawno ukazał się autor Maria Bylicki czy dobrze rozumiem, że autor właściwie książki, które pisał to traktował to jego taka działalność o bok jego pracy zawodowej, bo zawodowo był dziennikarzem, ale tata napisał już wiele różnych książek, kto to i dla dorosłych dla dzieci dla młodzieży nawet pisał kryminały pod pseudonimem Stefan Mar, a Leny i chyba taką książką milowym jego był zapomniany świat Sumerów, a potem przygotowywał książkę w Mezopotamii kim tych ludów niestety śmierć niespodziewana zabrała go, ale myślę i jestem tego pewna, że jego dusza znajduje się w tej chwili na dachu świata czy-li w Tybecie, bo to był jego miejsce po prostu ukochane i i wymarzone przez państwo, zachęcając wszystkich do przeczytania opowieści siedzi kura i innych by tybetańskich, żegnając się z naszymi Haye chciał być gośćmi to ja jestem gospodyni przecież, że nad gośćmi tej audycji, którą jest pani Stefania Orlicka dziękuję bardzo, ja bardzo dziękuję pani Krzysztof Haładus wydawca książki dziękuję państwu bardzo, a więc, żegnając zapraszam państwa do wysłuchania jeszcze 1 opowieści, a przeczytają dla państwa znakomita aktorka Magdalena Popławska dziękuję ukarana niewdzięczność żył niegdyś w pewnym Księstwo człowiek imieniem czasu mieszkał w niewielkiej wiosce, a cały jego majątek stanowiło maleńkie pole jęczmienia rodziło się na nim mniej niż trzeba by utrzymać 1 człowieka, a czas miał rodzinę matkę żonę i siostra często pracował na polu by zdobyć, choć trochę ziarna a gdy kończyły się prace przy żniwach szedł do okolicznych wiosek i wynajmował się zamożnym gospodarzom chcą zarobić nieco pieniędzy w roku Barana drzewa słońce wypaliło pole gasi nie obrodziły na nim nawet ziarna jęczmienia głód zajrzał do chaty czasu wówczas żona powiedziałam my sobie jakoś damy radę, a tym mężu idźcie poszukać zarobku czas postąpił tak jak radziła żona wziął garść samby skórzanym woreczku i poszedł brzegiem rzeki szukać pracy w 1 osadzie wzięto go na pogania czeka rowami przez 2 tygodnie wędrował przez góry, zanim doszedł do miejsca, gdzie na karawany czekali kupcy potem, gdy towar został sprzedany przez 2 tygodnie wraca zarobione pieniądze schował i poszedł z powrotem do swoich wsi wtedy właśnie zaczęła się powódź aż strach było spojrzeć na rzekę wody jej zaczepiały ściemniał i płynęły głuchy i groźnym hukiem najpierw zalały pola potem runęły na wioski ludzie miotali się, ratując swe domostwa bydło, ale bezlitosny rzeka porwała wszystko czas pomagał nieszczęśliwym przenosił sprzęty odzież zalanych domów na wzgórza z pewnej chwili zobaczył wśród wielu wodnych człowieka wzywającego pomocy bez namysłu wskoczył do wody, a że był bardzo silny i umiał pływać udało mu się wyratować tonącego w ratowanie nazywał się chyba ledwie dopłynęli do brzegu rozległ się żałosny pisk czasy obejrzał się zobaczył, że fale niosą małą myszkę żal mu się zrobiło bezbronnej myszki, więc znów skoczył dowody i wysoko uniósł szybsze rażono zimnie te stworzonka dopłynął z nim obrzęku chciał pobiec do ogniska by się ogrzać, ale z rzeki znów doleciało błaganie o pomoc czasu zauważył wśród fal wielkie drzewo wyrwane z korzeniami przez potężny żywią na sterczące zwody gałęzi siedziała Sroka 3 począć z włączonymi skrzydłami, które nie mogły unieść w powietrze krzyczała żałośnie obok niej tonąca żmija wysuwała zwody łeb czasu nie wahał się ani chwili znów pospieszył na ratunek w ten sposób z krótkim czasie ocalił on człowieka imieniem Chaba mysz Sroka żmiję, ale nie tylko ratował ich zwody wysypał sam bez woreczka każdemu dał nieco do zjedzenia Lecha bal zjadł najwięcej potem wstał i odszedł bez słowa myśl Sroka brzmi pięknie podziękowały za ratunek smaczną sambę, po czym udały się swoją drogą, gdy czas i zobaczył, że nikomu więcej nie jest potrzebna już jego pomoc ruszył do domu garść tran, który przyniósł nie starczyło na długo, a tu jak na złość nigdzie nie potrzebowano parobka codziennie wyrusza czas w poszukiwaniu pracy i co wieczór wraca głodny i bez zarobku wreszcie zabrakło mu sił do wędrówki tego dnia Sroka, latając między niebem, a ziemią zajrzała do wsi, ponieważ sroki wszędzie muszą ścigać dziób, więc zaglądała do wszystkich chat zajrzała też do pianki czasy i zobaczyła, że leżą słaby i głodny, a matka żona siostra płaczą z głodu Sroka czym prędzej poleciała do swych przyjaciół myszy brzmi posłuchajcie co wam powiem za krzyczała zdyszana byłam dziś we wsi i widziałem naszego zbawcy czy wiecie, że nasz dobry czas umierać głodu nie możemy zostawić bez pomocy co robić co robić to straszna nowina sypnęła Żenia czas uratował nas od śmierci teraz my musimy uratować jego jak myślę pisała Myszka zróbmy coś by ulżyć doli dobrego czasu radziły długo i postanowiły, że Sroka winna natychmiast polecieć znaleźć coś co uratuje czas i jego rodzinę od głodowej śmierci Sroka nie zwlekając machnął skrzydłami poleciała nigdzie jednak nic nie mogła znaleźć doleciała wreszcie do zamku księcia władcy tego kraju zajrzała do pierwszego okna pusto do drugiego pusto, a trzecie okno należało do pokoju księżniczki córka księcia stroiła się właśnie, bo do zamku przeszli goście w tylko zobaczyła na jej kolanach piękne gazu ze szczerego złota wysadzane Turku sami koralami, kiedy księżniczka podniosła ręce bez 5 włosy Sroka trumnę do pokoju porwała dźgał i zanim dziewczyna zdążyła krzyknąć rok już było zasypana rocka pośpieszyła wsi nie chcą zbyt dobre czasy zauważył ją zaczął wypytywać, skąd tak piękny dał postanowiła poczekać aż zaśnie czasu nie mógł jednak spać smutek spędzał sen z powiek noc była księżycowa, gdy Sroka sądzący, że czas już śpij wleciała do pokoju i położyła go na podłodze czas ją zauważył co to jest zawołał ani rocka już uciekła czas obejrzał klejnot przy blasku Księżyca nigdy w życiu nie widział czegoś tak pięknego i dopiero jednak z rana zobaczył, że piękny przedmiot przyniesiony przez rok jest ze szczerego złota i zdumiał się niepomiernie zawołał matkę żonę siostrę i opowiedział im nocnej wizycie ptaka Sroka jest dobra powiedziała matka posłuchała pewni naszej biedzie i zapragnęła pomóc i czas do bogatego sąsiada sprzedajmy klejnot dać za to dużo pieniędzy i nigdy już nie będziemy głodni stało się tak jak powiedziała matka bogaty sąsiad dał czas mnóstwo franka odtąd chacie czas cee nie brakło dla nikogo ani samby ani herbaty solą i kiedy książę dowiedział się od tej córki o tym co zrobiła Sroka oburzył się okrutnie i powiedział na pewno ktoś kazał stracę ukraść tak piękne dał nie ogłoszą całemu ludowi, że łotr, który ukradł Gauff winien natychmiast zwrócić jeśli tego nie uczyni wtrącony zostanie na całe życie do ciemnicy niechaj ogłoszą też, że ktokolwiek zobaczy gal księżniczki musi zawiadomić o tym urzędników książęcych, a spotka go za to niemało zaszczytów i otrzyma mieszek pieniędzy upłynęło kilka dni nikt jednak nie odniósł gazu ani też nie wskazał, kto może być poszukiwanym przez księcia złodzieje wtedy książę kazał jeszcze raz ogłosić ludowi, iż złodzieja jeśli zwróci gazu spotka największa kara tego zaś, kto wskaże złoczyńcę nagrodzić się sowicie powołana urząd dworski do małej wioski, w której żył czasy rozkaz książęce nie dotarł dowiedział się jednak o nim Chada człowiek, którego czas uratował podczas powodzi ciekawą nowinę laba postanowił podzielić się ze znajomymi, a ponieważ dawno już nie był udział cee przyszedł do niego odwiedziny czas ucieszył się, widząc gościa posadził go na honorowym miejscu ugościł sambą i wzorem, jaka poczęstował herbatą solą i dobrym masłem Lehara jadł pił i rozglądał się po izbie ze zdumieniem, skąd biedaka czasy taki poczęstunek i zaszły u ciebie wielkie zmiany brak czasu rzekł Lech chyba wstając z przejedzenia i kiedy byłem w swoim domu ostatnim razem odjął sobie od ust miseczkę Sandy mnie ugościć, a dziś nie brak tu ani jadła ani picia i nowy dywan widzę na posłaniu nowy garnek do gotowania Susz to bogowie zamiast ulewy zesłali na twój dom deszcz srebrnych franka prawie, że odgadł 6 braci Chada roześmiał się czasu wszystko co mamy spadł o misji nieba posłuchaj co się zdarzyło pewnej nocy, kiedy sądziłem, że śmierć zaczęła się drzwi mej chaty wraz z Promieniem Księżyca wleciała przez okno rocka położyła na podłodze klejnot i uciekła klejnot opowiadasz zerwał się chyba przestraszył się jednak, że zbyt gwałtownie reaguje na te słowa i dodał siadając klejnot przyniesione przez ptaka to jakiś cud i co zrobiłeś słusznie powiada, że to cud bogowie widać ujrzeli moją nędzę i przysłali mi ten dar bym umarł z głodu sprzedałem klejnot bogatemu sąsiadowi i jak widzisz powodzi się dobrze, a jakiż to był klejnot bracie zapytał chytrze chata pewnie pierścień on nie nie zgadzasz może bransoleta też nie ze śmiechem odparł czasu to był bardzo duży cenny klejnot chyba nie Gauff udał zdziwienie Chada właśnie gadał a, żebyś wiedział jak duże piękne ze szczerego złota wysadzany Turku sami koralami prawdziwie boskie gały zachwyca się czasy chyba wysłuchał uważnie wypytał jeszcze szczegóły drżąc z niecierpliwości pożegnał czasu nie zwlekając pobiegł do Pałacu księcia zapomniał o wdzięczności, jaką winien był czas cee zapragnął zaszczytów i nagrody obiecanej przez księcia władcą zawołał, wpadając do nóg księcia zjawiłem się by wykonać zur wskazał też znam imię łotra, który ukradł auto córki nas w jego odrzekł książę, a otrzymasz mieszek srebrnych monet i mianuje się urzędnikiem dworu i imię jego czasu powiedział nikczemne chyba to on posłał Srokę i kazał ukraść klejnot, gdy przyniosła mu dał księżniczki sprzedał bogatemu sąsiadowi jeszcze opowiada wszystkim, że to bogowie przysłali mu tak cenny podarek to co powiedział chyba jeszcze bardziej wzmocniło gniew księcia kazał żołnierzom iść natychmiast do wsi i przeprowadzić złodzieja ducha czasu wdarli się żołnierze zbili go skrępowali i przywiązanego do konia powiedzieli do zamku biedny czasu nie mógł zrozumieć co się stało próżno tłumaczył, że jest uczciwy, że nigdy nie sprzeciwiał się rozkazem władcy kazano milczeć i dziękować Bogu za to, że jeszcze żyje zepchnięto go do komnaty księcia rzucono na twarz czy to ty jesteś czasy zapytał książę, a głosi jego 9 ciała groźba tak władz co to moje imię otwarł czasu jestem biednym mit krzyknął Książe czy to ty nikczemny młodszy ukradły dźgał mojej córki nie ukradłem władcą jęknął czasy wcale nie wiedziałem, że Książnicy ukradziono gały nigdy mieli złodzieju ryknął Książa zadrżały ściany Pałacu w straszny jest mój gniew jest też bowiem nie tylko złodziejem, ale kłamcą powiedz zaraz komu sprzedał skradzione dał władcą zapłakał czasy nie ukradłem żadnego gały wysłuchał mnie i opowiedział całą historię i książę wysłuchał go zdobiącą miną wysłał żołnierzy, którzy odnaleźli bogatego sąsiada i odebrali mu dał, a więc tych ukradły młodsze zawołał książę do nieszczęsnego czas rozkazał wtrącić go do ciemnicy niechaj oczy jego nigdy już widzą słonecznego blasku i ledwie żołnierze wyprowadzili słuchającego biedaka książę wezwał oskarżyciela HBO oto twoja nagroda powiedział, wręczając mu mieszek od dziś mieszkać będzie w zamku jest też uczciwym człowiekiem Chaba biedne czasy został, więc wtrącony do ciemnicy niewdzięczny zaś chyba stał się urzędnikiem dworu i zaufany księcia w Lecha całe dnie spędzał w książęcym parku jego oczy cieszy przepych kwiatów jego żołądek pęcznieją od smacznych potraw czas zaś leżał w dzielnicy i dokąd docierał nawet najsłabszy odblask słońca wokół niego panował nieprzenikniony ciemności żołądek jego kurczył się boleśnie z głodu i w tym właśnie czasie myśli wędrują podziemnymi korytarzami zawadziła o dzielnicę zamku księcia poznała od razu, że ktoś tam jest i zapytała, więc piskliwy głosikiem, kto siedzi w ciemnicy to ja czasu westchnął więzień usłyszawszy to mysz kobiet od razu do swoich przyjaciółek sroki żmii i ledwie żywa w pośpiechu i przejęcia opowiadała, jakie nieszczęście spotkało zbawcy musimy mu pomóc odrzekł trójka postanowiły, że mysz wygryzie w murze więziennym dziurę, przez którą rok będzie mogła przynosić jedzenie w myśl natychmiast pobiegła z powrotem do zamku Sroka poleciała na poszukiwanie jedzenia żmija zaś popełniła na przeszpiegi by dowiedzieć się czy coś więcej nie grozi przyjacielowi, a jakże wielka była radość czasy, gdy po słyszy chrobotanie za ścianą i piskliwy wołanie myszy bądź dobrej myśli nasz zbawcą zaraz Gryzę duży otwór w ścianie, a rok przyniesie jedzenie tego dnia wieczorem mysz Sroka żmija znów zeszły się na naradę trzeba ukarać czynnego HD sygnał jeśli ja dziś w nocy pełne jego posłanie i ugryzł go tak mocno, że od razu umrze słusznie mówi żmija pisała też trzeba ukarać niewdzięcznik poczekajcie za krzyczał Sroka, która była najmądrzejsza niejedno już na świecie widziała, jaką korzyść odniesie nasz dobry czas jeśli zabijemy miesięcznika musimy najpierw uwolnić czasy, a potem myśleć o ukaraniu Chady oto co przyszło do głowy niechaj żmija w pełni nie dołożę księżniczki i ukąsi lekko tak by księżniczka zachorowała, ale nie umarła Książe wezwie różnych lekarzy, chcąc ratować córkę oni jednak nie będą znali lekarstwa nauczymy naszego wydawcę jak można przywrócić zdrowie księżniczce rozgłośni wieść, że tylko czas może ją wyleczyć wtedy książę uwolni go, gdy czas będzie wolny ukarze my HD jak postanowiły tak uczyniły tej samej nocy żmija wypełzła dołu księżniczki lekko ugryzła już nogę nazajutrz księżniczka nie mogła wstać nogę miała spuchniętą i twardą jak drzewo zaniepokojony książę wezwał lekarzy jedni mówili, że w ciele księżniczki zagnieździł się zły duch inni, że ktoś rzucił na nią czar 1 tylko lekarz rzekł, że ugryzła ją żmija wypróbował różne leki pojął księżniczka ziołami, ale nic nie pomogło noga puchła i twarda miała żar palił wnętrzności dziewczyny w Książe ogłosił, że ten, kto uratuje księżniczkę otrzyma nagrodę 3 mieszki srebrnych franka i zostanie urzędnikiem dworu nikt jednak nie umiał wyleczyć jego córki teraz czas na nas postanowiła rocka i kazała myśl, iż mi nauczyć czas co ma robić by przywrócić księżniczce zdrowie sama zaś poleciała do księcia wsiadła na oknie komnaty, w której książę zasmucony chorobą córki rozmyślam co począć i za skrzydła, a ja wiem, kto może uratować księżniczkę ja wiem ja wiem obejrzał się książę szukając kto by to mógł powiedzieć ujrzał rok czy wiesz, kto zdoła wyleczyć moją córkę zapytał zdumiony jeśli tak błagam nie zwlekaj i powiedz mi imię tego człowieka, a otrzyma on nagrodę nie 3 mieszki i urząd dworski, ale wszystko, czego zapragnie, a ty zamieszkać w moim ogrodzie nigdy nie zazna głodu ani chłodu twoją córkę może uratować tylko czasu za krzyczała Sroka czasy czasy tylko pasji i odleciała książę zwołał swój Dwór dowiedziałem się oświadczył, że tylko człowiek imieniem czas może wyleczyć księżniczkę czy ktoś z was zna to imię zna tego człowieka książę zapomniał już, że kazał wtrącić człowieka imieniem czas do ciemnicy zapomnieli też o tym jego urzędnicy 1 tylko chyba zrozumiał kogo chodzi, ale postanowił milczeć, bojąc się, że jeśli czas ratuje księżniczkę zdobędzie łaskę księcia zemści się za jego niegodziwość i nie znamy tego człowieka zawołali ludzie rozkazał, więc książę ogłosić w całym kraju, że wzywa człowieka imieniem czas lub tego, kto wskaże miejsce jego pobytu, obiecując sowitą nagrodę zgłosiło się 100 ludzi, z których każdy nazywał się czasu i żaden jednak nie umiał wyleczyć księżniczki, a stan chorej pogarsza się z każdym dniem w nocy Myszka przyszła do strażnika książęcej ciemnicy i PiS była mu do ucha wstań i do ciemnicy i spytaj wiesz jak się nazywa strażnikowi wydawało się, że słyszał to właśnie głos brzmiał jednak tak wyraźnie, że nie zwlekając udał się do ciemnicy i uderzył w drzwi i zawołam tej więźniów jak się nazywasz nazywam się czasu jak powtórzył pytanie strażnik Czyżby nazywał się czas fi moje to imię od krowy więzień, a czy potrafi wyleczyć naszą księżniczkę, więc trzeba uczynić odrzekł pasji pomny pouczyć brzmi strażnik pobiegł do zamków stad do komnaty władcy zbudził go władcą znalazłem człowieka imieniem czas, który twierdzi, że może córce by przywrócić zdrowie przeprowadzi go natychmiast ani mieć nagroda rozkazał książę, zrywając się złoża strażnik pędem wrócił do ciemnicy wypuścił więźnia i razem udali się do zamku książę nie, pytając o nic kazał natychmiast wprowadzić czas do księżniczki a gdy słońce wzeszło nad zamkiem księżniczka mogła już chodzić uszczęśliwić one Książe uściskał zbawcę córki zapytał, czego pragniesz dobroczyńcy każda prośba będzie spełniona niczego nie chce władca odrzekł czas fi prócz wolności i nic mi po pieniądzach skoro nie mogę patrzeć na słońce cieszę się życiem i wędrować po górach czy jesteś wolny zdumiał się księża w wtedy czasu opowiedział wszystko o sobie o tym jak ratował człowieka mężczyźni i rok szalejącej rzeki jak Sroka przyniosła mu dało, którym nie wiedział, że jest własnością księżniczki jak został schwytany przez żołnierzy i wtrącony do ciemnicy w, gdzie jest Chada zapytał książę wielkim Gniewie a gdy sprowadzono niewdzięcznik władca wybuchną jest też nikczemnym łotrem zapłaciłeś złem za uratowanie życia oznacza to, że nie cenisz swego życia, że nie jest ono nic warte weźcie go zwrócił się do żołnierzy i strącić w przepaść władz co zabrał czasu i rzucił się do nóg księcia nie zabija jego wolę spędzić resztę życia w ciemnicy niż cierpieć, że z mego powodu zginął człowiek jest też sprawiedliwym dobrym człowiekiem czasu powiedział po namyśle Książe, a ty zwrócił się, aby padnie do stóp swemu wydawcy po raz drugi uratował życie, a potem idź precz z mego zamku książę mianował czas swoim głównym doradcą nie zapomniał też wiernych przyjaciołach mężczyźni i z mocy odtąd w Tybecie nikt nie zabijemy nawet jeśli zagnieździć się ona w jego domu nikt nie rozdaje chcesz mi jeśli spotkają nas w tej drodze i każdy wędrowiec, widząc rok pozdrawiają, jakby była świętą Gliwy mędrcem to była bajka, której tytuł jest ukarana niewdzięczność, a usłyszeć miał w interpretacji Magdy Popławskiej za co bardzo serdecznie dziękuję to bajka pochodzi z książki opowieści szyi kura inne bajki tybetański autor Marian Bilicki pierwsze wydanie książki rok 1957 dzięki uprzejmości wydawcy Krzysztof Haładus mamy dla państwa kilka egzemplarzy tej książki proszę do nas napisać dla was małpa TOK kropkę FM przypominam, że wydawcą tego programu jeszcze pan ma Żarek, a realizuje go Kasper Gonera, a po informacjach zaprasza na wspomnienie o wspaniałym znakomitym aktorze Janie Kobuszewski Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WEEKEND RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 40% zniżką! Dobrego słuchania w 2023!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA