REKLAMA

"Ambasada Wolności"

TOK360
Data emisji:
2022-04-13 18:50
Audycja:
Czas trwania:
08:07 min.
Udostępnij:

Przenosimy się teraz na Podkarpacie, do malutkiej wioski Chutor Gorajec. To miejsce doskonale znane miłośnikom kultury ludowej, bo od lat odbywa się tu w wakacje festiwal FOLKOWISKO. To właśnie jego twórcy stworzyli tu centrum pomocy humanitarnej. Żyją zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Ukrainą i jeżdżą tirami i busami z pomocą - niemal każdego dnia. Reportaż Anny Gmiterek-Zabłockiej.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
przenosimy się teraz na Podkarpacie do malutkiej wioski chutoru Gorajec to miejsce doskonale znany miłośnikom kultury ludowej, bo od lat odbywa się tutaj wakacje festiwal folkowisko to właśnie twórcy stworzyli tutaj centrum pomocy humanitarnej żyją zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Ukrainą i jeżdżą tirami, a także busami z pomocą niemal każdego dnia zapraszam państwa reportaż Anny Gmiterek-Zabłockiej zatytułowany ambasada wolności mentalnie jesteśmy na Rozwiń » wojnie cały czas przedstawiliśmy się takie myślenie, że się nie myśli dalej do przodu niż na kilka dni niczego nie można planować podstawą Frankowi ska jest festiwal Stowarzyszenie zajmujemy się kulturą przed wojną się zajmowaliśmy kultura nikt nie mieliśmy doświadczenia z pomocy humanitarnej, ale okazało się, że ciche malutkiej wioseczki Gorajec na Podkarpaciu, gdzie mieszka na co dzień 41 osób nagle stanęliśmy na linii frontu Marcin Piotrowski Stowarzyszenie folkowisko mamy jesteśmy grupą szybkiego reagowania ludzie festiwali mają sobie na to, że potrafimy zarządzać chaosem Marcin jak powiedziała, że jesteś szefem na pewno by się obraził nie cierpi tego sformułowania Marcin bardzo ciepłą osobą, która cały czas chce pomagać jak najwięcej pomocy dostarczyć do Ukrainy dowiedzieliśmy się, że zaczęła się wojna 24lutego Marina asysta chwili Piotrowska i jakoś tak naturalnie właściwie bez żadnego Narodzenia stoczyliśmy z mężem, że musimy przygotować miejsca noclegowe, bo od razu założyliśmy, że będzie sporo, choć są też wrzuciliśmy na nasze strony społecznościowe takie apel do okolicznych mieszkańców poprosiliśmy o pomoc taką zakresie np. jedzenia nie widzieliśmy ile będziemy mieli osób nigdy nie zajmowaliśmy się taką pomocą humanitarną, więc dla nas to też było wszystko nowe organizowaliśmy festiwal kultury pogranicza nasza rodzina jest taka wielo kulturowa etniczna Marina moja żona jest Rosjanką zostanie dzieciaki urodziły się w Irlandii, a festiwal zrobimy w rocznice ślubu zawsze był wielokulturowy to miejsce ma ślady wielokulturowe kiedyś było w jej tutaj Ukraińcy byli Żydzi przez pierwsze 3 dni przeszło 600 osób przez nasze mieszkania zaczęły spływać pomoc, ale nagle nasz dom okazuje się, że nabyła szkoła 1000 lat, ale zaczął się zapełniać 1 pani przywiozła prosto cały wiek wielką górę leśników takie rzeczy gołąbki pierogi no po prostu wszystko wszystko co można sobie wyobrazić 1 drugi dzień widzimy, że no nie nie poradzimy sobie tutaj już mamy tyle miejsca na przechowanie tego wszystkiego, chociaż dom jest bardzo duże tak przynajmniej z zewnątrz wygląda tak dom jest duże, ale rzeczy było, tyle że stwierdziliśmy, że w tym momencie potrzebujemy proste jakiś przestrzenie takie magazynowej na początku startowałam ubrania produkty spożywcze ja nazywam Agnieszka kamer i jestem też szanowała wolontariuszem następnie potrzebna była pomoc przy koordynacji transportu, które wyjeżdżają z Ukrainy to dzięki właśnie temu wsparcia, który ma otrzymał możemy działać na taką skalę co panią najbardziej wzruszyło w trakcie ponad miesiąca tego działania w momencie, gdy pojechaliśmy na Ukrainę ja akurat razem z koleżanką zorganizowałyśmy tam baby room podeszło do nas dziecko ze łzami w oczach dziękował nam za 1 batonika to był taki moment kiedy, kiedy każdy człowiek chyba wy mięknie tak naprawdę to był 1 batonik, a skala, na jaką działa tutaj jest ogromne i to uświadamia każdego z nas jak bardzo pomagamy wysłaliśmy stąd szanować nasze ambasady ne wolności wysłaliśmy 2,51000 ton żywności ja sobie nawet nie wyobrażałem to są setki samochodów, które stąd po prostu ne wyjechały tysiące kanapa Pack jest tutaj te panie z kół gospodyń wiejskich, które przychodziły przyjeżdżały produkowały większej niż niejedna sieć jedzenia dziennie straciliśmy wątek osobowy już nie pomagamy Igorowi czy nie pomagamy KC czy maszyn już pomagamy tysiącom osób karmi w tej chwili około 250 000 osób dziennie, ale zawsze pytamy stronę ukraińską, czego potrzebują tak jak pod dworcem we Lwowie, gdzie władze ukraińskie poprosiły nasz jest potrzebny punkt medyczny normy w ciągu dnia wczorajszego myśmy 220 pacjentów, a to, dlatego że wiemy, gdzie ustawić w jakim miejscu to jest kluczowe na naszych działaniach co uważam, że z ludźmi ma rozmawiać o genezę szereg bochen jestem lokalnym tutaj z okolicy zajmie się koordynacją magazynie wydaje wydaje żywność tutaj mamy magazyn higieny bardzo się ta pomoc pomaganie zmieniło w tych ostatnich tygodniach tak, dlatego że na początku bardzo dużo przygotowywać ciepłych posiłków kanapek na Budda bierz na nasze przejść granicznych w tym momencie nie ma takiego ruchu, więc wszystko wywozimy dalej z Ukrainy coraz mniejsze maszyny możliwości żywienia tych ludzi, ale dzisiaj wyjechało ich duży bus z 8 paletami jedzenia jeszcze kilka mniejszych do Jaworowej do Lwowa czy się też długoterminowa kasze makarony, ale słodycze dla dzieci mleczka dla dzieci to wszystko jest potrzebny do życia do przetrwania coraz mniej tej pomocy Żywnościowej oraz materialne tak wolontariuszy jest chętny bardzo dużo, lecz właśnie ludzie jakby oswoili z tą opcją, że nie jest, tyle że zapomnieli lecz jakby nie mają motywacji, które dawali na początku tak, o co apelujemy zatem o żywność odzież chemia wszystko co jest potrzebne tam, bo tam trwa nadal wojna nadal ludzie stoją w kolejkach nie mają domów, a więc proszę wszystko tak naprawdę przyjechałem tutaj z myślą o tym, że będę tutaj tydzień albo kilka dni, żeby pomagać Aleksander sola Fundacja blokowiska okazało się, że potrzeby są tak ogromna, że nie wyobrażałem sobie powrotu do tego normalnego życia sprzed wojny może się wydarzyć coś we Lwowie ktoś nas może poprosić o pomoc w Tarnopolu czy innym mieście Ukrainy i musimy tam jechać musimy nieść pomoc, która jest niezbędna proszą o pomoc proszą o obłęd naprawdę ratowanie życia my też nie możemy spełnić wszystkich ich próśb, ale staramy się pomagać jak najwięcej to jest naprawdę niezliczone ilości skala jest porażająca skala tego cierpienia też jest porażająca niestety jak jedziesz na Ukrainę, jakie myśli masz w sobie czy jest was w tych, którzy kierują tymi transportami strach obawy lęk wydaje się, że teraz już dnia w samym początku tak było coś takiego, że wszyscy czuliśmy się z tą sytuacją nieswojo oczywiście obawialiśmy się tego także sam może się wydarzyć, ale nikt z nas mam wrażenie, że nie miał takiej myśli, żeby tam nie jechać ME widzieliśmy, że to nasza pomoc jest niezbędna niezbędna, żeby ludzie po prostu przeżyli mówiąc brutalnie, ale można przywyknąć nie wiem do alarmów rzeczywiście zdarza się, że musi w nich uczestniczyć w zasadzie za każdym razem, kiedy jedziemy takie alarmy się zdarzają, mimo że przywykliśmy to zawsze znajdujemy schronienie najbliższa i chowamy się po prostu przed tym co może się wydarzyć to jest aplikacja, która nawet tutaj mi się włącza jak siedzę i w w środku nocy potrafi zabić się Syrena alarmowa pojawia się komunikat przejść do najbliższego ukrycia tak naprawdę wchodząc tam nawet z lokalnymi ludźmi z Ukraińcami, którzy są tam na miejscu Stwórcy jest bardzo luźna ludzie opowiadają sobie różne historie jeden z naszych kolegów poszedł do fryzjera w tym schronie właśnie, bo okazało się, że siedzi razem z nim fryzjer to straszna, ale na zasadzie jak z dziećmi na spacerze omawialiśmy sytuację Słuchajcie, jeżeli będzie atak bombowy to musi zrobić to to poczułam, że muszę powiedzieć, bo wstydziłam, że lepiej wiedzieć, iż nie wiedzieć czy np. cieszenie się z tego faktu, że u nas w domu jest całkiem dobra piwnica straszne w 2001. 2EURpa wad im rozmawiamy o takich rzeczach, ale nie możemy zamykać oczu by dobrze wiemy co się idzie w dłuższe relacja z małej wioski na Podkarpaciu, która zamieniła się wielkie centrum pomagania w programie twój problem moja sprawa sobota godzina 1520 w TOK FM za chwilę najnowsze najważniejsza informacja Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: TOK360

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 40% zniżką! Dobrego słuchania w 2023!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA