REKLAMA

Spektakl „Oda do radości”

Kultura Osobista
Data emisji:
2022-04-26 11:40
Audycja:
Czas trwania:
14:39 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry przed mikrofonem Marta Perchuć Burzyńska oda do radości, czyli najnowszy spektakl na scenie Malarnia w teatrze studio w Warszawie wg koncepcji reżysera Wojtka Ziemilskiego i rzeźbiarza w roli scenografa Wojtka powstały jest do zobaczenia dziś i jutro jeszcze dzisiaj moimi gośćmi są właśnie Wojtek Ziemilski i Wojtak ustawi dajcie serdecznie witam mają naj musi paść pytanie na początku czym jest waszym zdaniem dziedzictwo łączność czy zaczynam nam, że zacznie Rozwiń » tysiące znam sprawy w ogóle czymś innym dziedzictwo dziedziczenie i że, o ile przez jakiś czas myśleliśmy o dziedzictwie jako naszym głównym temacie tyle się okazało, że jednak myślimy o dziedziczeniu czy przekazywaniu czegoś dziedzictwo ma różne takie alejki dodatkowe jak cała kultura prawda taka materialną ość świata też sensie budowli i tego jak wyglądają nasze miasta nasze regiony nasze kraje, a dziedziczenie jest jednak czymś bardziej przycięli czymś bliższym co jest może bardziej wywołuje natychmiastowe skojarzenia to znaczy natychmiast ja wiem jak ktoś pyta o dziedziczenie to to reakcję wręcz cielesna na to no wtedy to to są różne rzeczy dla mnie bardzo mocny jest z jednej z 1 strony dziedziczenie cielesne w sensie genów w sensie krwi w sensie nazwiska i też tutaj no dodatkowe przy każdym z tych punktów są dodatkowe jakieś podpunkty np. w przypadku nazwiska co znaczy się dziedziczy nazwisko się bić po ojcu zwykle teraz coraz części po matce, ale też jest dziedziczenie no takie dziedziczenie życie dostaje spadek albo się dostaje coś, o czym się nie do końca wiedziało co nagle okazuje, że ja jestem dziedzicem jakiegoś nie zawsze Fortum mego spadku, ale wasz spektakl jest jak rozumiem bardziej jednak o tym dziedzictwie ani o dziedziczeniu, chociaż czemu nie to się gdzieś tam przenika na niedawno jak jak było słychać strasznie pojemny temat i ja i ja jeszcze w tej sytuacji w tym kontekście skupiłem głównie na materialnym dziedzictwie, czyli przedmiotach nerek wizytach teatralnych tak to jest to co wypełniło nam scena, a właściwie na początku wypełniło obrzeża sceny, bo nie wiedzieliśmy co z tym robić na samym początku na w tych przedmiotach, które początkowo były jakieś takie zupełnie 8 bezimienne nie wiadomo za bardzo skąd, dlaczego on nagle zaczęły tworzyć rzeczywistość nam na scenie, która stała się nam bliska w bardzo dziwna jeden z uczestników spektaklu tu Daniel Dobosz mówi w pewnym momencie poszliśmy do magazynów mebli rekwizytów kostiumów popatrzyliśmy na to NATO nasze dziedzictwo to jest obrzydliwe ta tak właśnie właśnie to ja poszedłem do tych magazynów i spojrzałem na to wszystko od bardzo dziwnych też przestrzeniach Pałacu, bo w przestrzeniach kadrze jest też tak, które nie są chyba do końca dostosowane dla dla człowieka są bardzo niskie trzeba tam ma pochylać się garbić nie ma tam powietrze, bo nie ma tam wentylacji, więc wszystko zakurzone właśnie takie takim brudne takim brudem historii starości i jest rzeczywiście obrzydliwe i 2 bardzo trudny proces, ale wyciągałem to wszystko zostało oczyszczone postawione wygląd chowane i ja stałość co jakby materiałem budulcem do czegoś nowego nowy powstał faktyczny w wers spektakl jest o tym jak bardzo dziedzictwo jesteśmy uwikłani, ale myślę skoro tak skoro dziedzictwo jest tak jak podkreślacie spalane to może lepiej do niego w ogóle postarać się nie sięgać w sensie nie przyglądać się za bardzo no jasne jak zasady nie przyglądać temu w samej sobie w lustrze to niema problemu, ale to jednak jest coś takiego co istnieje istnieje w tym ze swymi druhami ze swoimi gestami ze swoimi opiniami w tym co robić na święta i to nawet nie o to chodzi jeździć do rodziny na święta tylko jak nie jest dziś do rodziny na święta to też jest jakieś ubranie w tym zwłaszcza, żyjąc w Polsce, więc oczywiście niektórzy wybierają sobie taką linię życiową, w której starają się w ogóle nie MO w mgnieniu nie myśleć o sobie w kategoriach czegoś co było przed nimi, ale fikcja jest po prostu fikcja, więc czy ni no czy chcemy czy nie istniejemy w tym w tej sieci która, które jakoś nas ma pójść dobrze, ale możemy nad dziedzictwem zapanować możemy je przepracować możemy je odrzucić ach, no oczywiście tego chcemy to chcę usłyszeć prawdę, że Rze, że to nie jest żaden problem, jakby to było tak zero-jedynkowe byśmy nie mieli spektaklu na dobrze to w takim razie powiedz czy jest w ogóle możliwe, żeby to nasze dziedzictwo nie było utkane przede wszystkim strach jak mówi jedna z bohaterek spektaklu, czyli Monika Świtaj no bo skupiamy mężu na tych złych rzeczach prawdę właśnie pytanie 3 skupiona na tych złych rzeczach musimy się na nich skupiać czy nam się, że pytanie takie wstępne rozmawiam z Wojtkiem było takie, jakby co można z tego zbudować właśnie, gdzie jest na projekt pozytywne myślenie o dziedzictwie czy koniecznie musimy odrzucić koniecznie musimy odrzucać te traumy no może trzeba wejść się przyjrzeć zobaczyć co z tego wynika czy da się dalej budować coś co jest właśnie pozytywna no mieliśmy ciężki ciężki trochę przejść, bo zaczęliśmy próby właściwie dokładnie z momentem rozpoczęcia wojny, więc by mieć taką taką atmosferę no niezbyt pozytywną w trakcie prac nad tym spektaklem, ale mimo wszystko, ale wojna w ogóle coś zmieniła by na jasne warszawską zmiennie w wojnę zmieniające się raz na rok tak tak bardzo jak najbardziej ta władza nie scena przy powołaniu, ale na pewno dodała oczywiście cały cały temat takich ukrytych różnych fobii, ale też nienawiści to na pewno tego, że to nas jakoś siedzi, że myśmy to dziedziczymy czy to nie jest także my po prostu teraz stwierdzamy nie wiem Ruscy są źli nawet sądzę, że niezależnie od tego, jakiej takiej grupy społecznej pochodzimy mam znajomych intelektualistów, którzy moim zdaniem teraz zwariowali zupełnie, a w sensie takim, że rzesze zrobili tak wiemy powiedział prawicowi i zacietrzewienie w swojej nienawiści, więc no sądzę, że to jest zgubiły myśl, iż pytam o to czy wojna brzmi czy no właśnie wojna między nimi była też się gubi myśli naprawdę ja cały czas gubi myśli to znaczy jest coś co ciąży jest to tak wielkie i tak trudne, że bardzo trudno jest wrócić do siebie siebie spokojnie budować swój świat spokojnie budować najtrudniejsze to było chyba w tym PiS w tych pierwszych tygodniach to w ogóle po prostu było absurdalne, że ktoś przychodzi do pracy, że my zajmujemy się teatrem po co my się zajmujemy teatrem jak to możliwe, że można się czymkolwiek innym zajmował już tych pytań sobie nie zadaje mnie, ale od tego, ale z tego wynika, że trzeba się zająć oczywiście oczywiście to było bardzo szybko zresztą doszliśmy do tego wniosku, ale też zauważyliśmy, że to zmienia patrzenie na dziedzictwo to zmienia patrzenie na to w jaki sposób ja funkcjonuję w świecie w jakim w, jakim stopniu jestem w stanie powiedzieć zapomnę o tym co było ja sobie siebie zbuduje taki ten liberalny projekt prawda tego są Made man, że tutaj sam siebie konstruuje od ADO Zet okazuje się, że to już troszkę jest pieśń przeszłości, że w tej chwili już musimy troszkę inaczej myśleć o swojej tożsamości o tym co możemy i też, jakie mamy narzędzia, z których możemy korzystać jak bardzo wspólną pracą było powstawania tego spektaklu, bo tekst jest swojego wieku autorstwa, ale przecież na scenie wydaje się, że aktorzy opowiadają swoje historie prawdziwe tak to jest tekst, który powstał na bazie improwizacji rozmów też tekstów czasem pisanych przez aktorów, które później szły zwykle do mnie czasem do SOD lotka naszych dramaturg ski i później siedzieliśmy siedzieliśmy dość długo i opracowywali śmie je dość znacząco później wracały jako propozycję dla aktorów aktorzy mówili co o tym sądzą jak się w tym odnajdują i bardzo trudno jest określić w jakimś stopniu nawet to co oni mówią jest stricte ich własnym własną nawet opinię na temat siebie w jakim stopniu jest jakiś poziom ekstrapolacji czy czy jednak pewne mocne interpretacji tego na co ja sobie pozwalałem miałem od początku na to przyzwolenie tak się po prostu mówiliśmy że, że podobnie jak aktorzy, którzy improwizują w powiedzmy bardziej konwencjonalnym teatrze i te improwizacje później, gdzie znajdują jakieś odzwierciedlenie w postaciach to tutaj tekst jest traktowany państwa analogicznie brak to znaczy, że te opowieści stają się częścią dramaturgii całego spektaklu no powiedzmy jak zaczynają mówić już paznokcie to niekoniecznie te paznokcie naprawdę mówiły, ale również jak to jak ktoś coś przeżywa czasami jest opowiedziane winny sposób tak, żebyśmy mogli zrozumieć np. kontekst albo, żeby nie pakować się do jego głowy wszystkich zakamarkach jednak nie o to chodzi, żeby robić psychodramy tylko o to chodzi, żebyśmy czegoś o sobie też dowiedzieć jak widzą sporo się dowiedzieli o sobie aktorzy grający w spektaklu, bo na potrzeby jak rozumiem naszej wspólnej pracy zrobili sobie badania genetyczne coś z tego wyniku ciekawego właśnie my żeśmy sobie w dużo więcej obiecywali po tych wynikach, a one się okazały on dosyć takie wąskie, ale wąskie, jakby w ilości danych które, które dostaliśmy na, ale ostatecznie w sumie były bardzo przydatne bo, bo okazała się 1 rzecz, która zbudowała ważny moment spektaklu tak, w którego Niemcy możemy zdradzić nie możemy okazało się, że jeden z aktorów jest stuprocentowym Polakiem tak tak tak wydaje śledził wydaje się, że to nie jest wielkim spojlerem, ale w pewnym sensie jest, bo jest to zupełnie nieoczekiwanej zresztą dla niego to też było zupełnie nieoczekiwane, więc ta gra między tym co osobiste, a tym co publiczne jest tam dość mocna jak się przyjrzeć uważnie temu co tam się dzieje co tam się mówi to jest bardzo dużo takich momentów, które tak naprawdę są bardzo znaczące, które wydają się, że to jest tylko jakieś zdanie tylko jaki sformułowanie, a tak naprawdę kryje się zatem za tym coś dużo poważniejszego co nie wchodzimy, ale widz, który jest ważny na pewno wychwytuje, że to zresztą to widać po reakcjach publiczności dlatego też zawsze jak robimy spektakle, w których tekst powstaje w trakcie jest bazuje na jakiej rzeczywistości jest na doświadczeniach naszych aktorów czy ich życiu na zawsze jest niebywała jak aktorzy potrafią być szczodrze i się z nami dzielić różnymi rzeczami znani bardzo trudne, bo są przyzwyczajeni do tego, że odgrywają coś albo kogoś, że mogą kimś innym zasłoni macie tutaj też gra nie jest rzeczywiście jest to trudny trudny proces dochodzenia do pewnych rzeczy, ale zwieńczone sukcesem bardzo nami proszę państwa odda do radości jeszcze dziś jutro w teatrze studio w Warszawie mam nadzieję, że spektakl wróci również w maju w czerwcu do repertuaru teatru moimi państwa gośćmi byli twórcy spektaklu Wojtek Ziemilski reżyser Wojtek pusto scenograf rzeźbiarz bardzo dziękuję dziękujemy dziękujemy i Marta Perchuć-Burzyńska do usłyszenia czas na informacje w TOK FM dziękuję bardzo, ani bierutowskiej i Tomkowi kopca za pomocą przygotowaniu programu nie ma czasu posłów Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Posłuchaj o tym, co ważne w TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam 40% taniej! Bądź na bieżąco.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA