REKLAMA

Co w Niemczech w kwestii Ukrainy poszło nie tak

Gościnnie: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2022-04-28 10:10
Prowadzący:
Czas trwania:
23:39 min.
Udostępnij:

W Niemczech nikt już nie próbuje usprawiedliwić polityki Rosji. Protesty prorosyjskie - nawet w środowisku Niemców rosyjskojęzycznych - są absolutnym marginesem. Atmosfera w społeczeństwie niemieckim jest zupełnie inna niż w 2014 roku, kiedy połowa społeczeństwa opowiadała się za Ukrainą, a połowa za Rosją. Wydaje się, że polityka ugłaskiwania Putina dobiegła końca. SPD, które opowiadało się przeciwko bezpośrednim dostawom broni ciężkiej do Ukrainy, miało spore kłopoty z uzasadnieniem swojego stanowiska. Czy Niemcy są w stanie utrzymać swoje nowe, antyrosyjskie stanowisko w obliczu wojny w Ukrainie? Przecież już teraz dochodzą do nas doniesienia o niemieckich celebrytach protestujących przeciwko zbrojeniom, o ministrach z gabinetu Scholza dyskretnie pytanych, kiedy wszystko wróci do normy, o społecznych niepokojach, że "bez gazu z Rosji nie damy rady". Czy Niemcom przeszło wzmożenie moralne? - Na razie, ci którzy protestują przeciwko zbrojeniom, to ludzie, którzy nie są aktywni w polityce, nie są nawet w parlamentach regionalnych. Do tego dochodzą piosenkarz lub emerytowani naukowcy, niekoniecznie znani z tego, że są ekspertami od Rosji czy Ukrainy. Tego celebryckiego apelu w ogóle bym nie liczył jako ważnego głosu w niemieckiej debacie - podkreśla Klaus Bachmann, historyk, profesor nauk społecznych na SWPS. Na podcast zaprasza Łukasz Grzymisławski. Więcej podcastów na https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na listy@wyborcza.pl.

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA