REKLAMA

Książki. Magazyn do słuchania: Adam Robiński

Gościnnie: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2022-04-30 10:10
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 01:02 min.
Udostępnij:

Oto Polska B jak bóbr. Po II wojnie światowej jej mieszkańców dało się policzyć na palcach. Kiedy Aleksander Ford kręcił filmową adaptację Krzyżaków, zwierzę do słynnej sceny polowania znalazł dopiero w gdańskim rezerwacie. Ale to już przeszłość. Dziś trudno o jakiekolwiek rachuby, a największe europejskie gryzonie żyją od Bałtyku po Tatry. Historia polskiej populacji bobra w XX wieku jest opowieścią o spektakularnym powrocie gatunku jeszcze niedawno zagrożonego wymarciem. Pałace na wodzie to zapis krajoznawczego śledztwa – prowadzonego w Gdańsku i Poznaniu, na Warmii, Mazurach, Suwalszczyźnie, Mazowszu oraz w Bieszczadach – w poszukiwaniu historycznych korzeni kraju bobrów i źródeł jego obecnej potęgi. To również przewodnik po z pozoru niewidzialnym świecie tych zwierząt. A także zachęta do nawiązania dobrosąsiedzkich stosunków. Bo metropolie bobrów to przeciwieństwo miast ludzkich: pełne wody i bujnej zieleni, samoistnie filtrujące zanieczyszczenia, buchające gatunkową różnorodnością. Na podcast zaprasza Michał Nogaś. Kolejne odcinki w cyklu "Książki. Magazyn do słuchania" w każdą sobotę. Do usłyszenia! Więcej podcastów na https://wyborcza.pl/podcast

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
w dzień dobry, bo wie tu itd. mam nadzieję, że to będzie, bo rozmowa takie książki magazyn do słuchania płaskim ogonem dzień dobry państwu to jest 30 odcinek książek magazynu do słuchania państwa moim gościem jest Adam Robiński tym razem dzień dobry cześć dzień nowych 63 dzień mowy, a te żarty dzień dobry dobry wieczór itd. i mam nadzieję, że to będzie po rozmowach tak jest jesteśmy w klimacie, bo był bardzo bardzo za bardzo, a skończy w ogóle wzięło twoje Rozwiń » zainteresowanie tymi zwierzakami Adam właśnie wydał nową książkę swoją, która tym razem wyjątkowo nie jest o podróżowaniu przez jakieś odkryte po długich podróżach po Polsce nowe rejony miejsca klimaty przypominające być może inne miejsce na świecie tak jak to było high-tech nie jest to opowieść o chodzeniu odkrywaniu tego wszystkiego co można znaleźć w Bieszczadach tylko właśnie historia o pałacach na wodzie, czyli podróżowaniu co sami polskich bojów wysoki to, bo udziały z przypadku i i pandemii jakieś mierze są takie pamiętniki z pandemii, bo miałem się zajmować zupełnie czymś innym miały mieć za granicę miałem pisać książkę to międzynarodowo, ale nie dało trzeba było znaleźć sobie zajęcie te bobry pojawiło się w głowie trochę jako taka, a jako takie coś co będzie tylko dla mnie znaczenia kogo nie planowałem co wpisać chciał po prostu się dowiedzieć trochę połazić po po lasach koło Warszawy i mieć jakiś kontakt z dziką przyrodą ale, ale taki nie nie niezmieniony temat dziennikarski no ale ale wierzę w tym zawodzie jest duże jak czymś dużo interesuje to nagle sobie uświadamia szukanie to jest to jest ważny temat trzeba o tym powiedzieć i najpierw powstał reportaż myślałem, że my się skończy, a parę miesięcy później okazało się, że jednak będę pisał coś więcej i i to już przestało być tylko dla mnie odskocznią a, a pojawiło się to co pojawiło się pojawia się często w tym zawodzie, czyli dyktafon terminy deadline i zamiast z zlecenia noc nad znaleziskami dobowymi po prostu patrzenia na te zwierzęta co sprawiało dziką przyjemność no i zacząłem też spotykać z ludźmi którzy, którzy są zaangażowani byli zaangażowani w sprawy Bobrowo i jakoś układać to całą opowieść w książkową struktury no dobrze na czym polega ta miłość pomógł nie wiem od dziś o bocianie ogłosił wielu innych gatunkach, które są obecne żyją wśród nas z nami, ale jednak nie zostały jeszcze być może tak często i całościowo opisane w literaturze, a skupił się na Bobrze wyż co do miałem takie poczucie że, że nic, bo brak nie wiem i trochę było z tego powodu wstyd, tym bardziej że w parę lat temu jakiś jakiś przyszedł komunikat o tym, że wojewoda Mazowiecki zezwala na odstrzał iluś tam bobrów ja mam takie poczucie okej to brzmi strasznie, ale ja nic nie mogą, więc nie będę na ten temat wypowiadał i i dla tego typu wydawało mi się takim takim taką luką w mojej świadomości, którą musi wypełnić w, a to, że one są wszechobecne bardzo ułatwiło, bo żyją w całej Polsce właściwie nie ma takiego cieku wodnego, w którym mieszkały i jesteśmy naprawdę bardzo łatwo w stanie zobaczyć takiego, bo na własne oczy to już nie jest ganianie po lesie z nadzieją że, że gdzieś coś mi między drzewami tylko bóbr jako zwierze osiadłe prowadzący taki bardzo monotonny tryb życia on jest bardzo wdzięcznym obiektem codziennych obserwacji można tak naprawdę nie chcę widzieć zaprzyjaźnić, ale można zaznajomić z 1 konkretną rodziną Bobrowo i obserwować jak tygodniowy miesięczny roczny tryb życia cały czas zbywając w innym miejscu po prostu gdzie miało miejsce pierwsze spotkania no nie liczy takich spotkań przypadkowych nad Wisłą w Warszawie bo, bo te są czymś normalnymi i każdy, kto był kiedyś wieczorem gdzieś tam na praskim brzegu Wisły to to tu pewnie tych bobra widział albo albo miał szansę zobaczyć natomiast ostatnio widziałem film, a na nim, bo za, które sobie biega po potoku płynącym przez moje osiedle na południu Warszawy też słoniu z kanału kosztem robił z tego nowością gałązkę natomiast jeśli chodzi o taką o takie takie świadome obserwacji, gdzie ja poświęciłem na to co uwagę chciałem chciał rzeczywiście zobaczyć żywe stworzenie to miał miejsce na bagnie całowanie koło koło góry Kalwarii pojechałem tam z aktywistami stowarzyszenia nasz bóbr, którzy moją prośbę żeby, żeby się spotkać, żeby pogadać, bo właśnie powiedzieli Spotkajmy się na całowanie to jest wszystko i ja ja znałem to miejsce wcześniej jako taką ptasie enklawy tam na całowanie jeżdżą warszawscy ktoś, że po to, żeby, żeby pooglądać te gatunki które, które lubią wodne środowisko całowanie zbyt często zalane wodą no i kiedy z Romanem głogowskim i wyszliśmy na nową wieżę obserwacyjną w mocowaniu ją zaczął pokazywać Zobacz tu tu tu tu ja wtedy uświadomiłem okej to taki to jedno, ale tam przede wszystkim na tłok, bo tam tam 1 rodzina siedzi na drugiej i właściwy pozostaje niewidzialne dopóki, dopóki nie zostanie zauważyć kiedyś sobie uświadomić, że Rze, że tamta gęstość zaburzenia jest jest tak wysoka to nagle widzisz to przestrzeń jako zupełnie inną strukturę jako po prostu Bobrze miasto jak opisał bobra taka większa Sikorska z płaskim ogonem te oczywiście żart w nie będę opisywał go fizycznie znaczy jak, w jaką wygląda, bo to tytuł to jest bada natomiast co nie zainteresowało to jako bardzo przypomina człowieka w w swoich w swoim trybie życia w strukturach społecznych, które tworzy w tym jak funkcjonuje że, że funkcjonowanie jest zbieżny z kalendarzem to jest bardzo aktywna wiosna kiedy, kiedy człowieka roznosi energia i bobra też to jest lato kiedy, kiedy się pasie w trawie to jest jesień, kiedy bierze się do roboty, bo musi przygotować na zimy to jest zimy, kiedy Anna chętnie by się schował pod pod pierzyną żeremi i po prostu przeczekać te ponure miesiące aż będzie mógł zacząć wszystko odnowa na wiosnę to podobieństwo widać też w związkach, kiedy zwierzęta zawierają w tym, że są bardzo konserwatywne łączą się łączą się na całe życie albo dopóki śmierć rozłączy bardzo konserwatywne, czyli baby są Polakami jak najbardziej to jest zgrywanie pod flagą biało-czerwoną 2 lata dzieci wytrzymują rodziców potem idą na swoje, ale bardzo często przy tych rodzicach gdzieś niedaleko się kręcą no to można oczywiście śmiać z tego ale, ale bliżej nam jest bobrów niż wiek, gdy gość Wilka czy łosia które, które zupełnie w innym trybie funkcjonują niższe niż niż taki niepozorny gryzoń jak wygląda dom tego zwierzęcia no bóbr jest zwierzęciem wodno lądowym z naciskiem na wodne to znaczy jemu woda jest niezbędna, bo ona daje mu bezpieczeństwo, gdyby Bór po prostu wykopał sobie nowe ziemi to biorąc pod uwagę, że jest to duże zwierzę, a więc jest dużo dużo potencjalnego mięsa lekkiego drapieżnika to zaraz by mógł coś do tej nory Wlazły był po prostu zjadł dlatego na przestrzeni i ewolucji bóbr wykombinował że, że po prostu musi zalać wejście do nowej, że jeśli wejście do norm będzie pod wodą to ten drapieżnik po prostu nie wejdzie natomiast sama sama komora mieszkalna jest jest nad powierzchnią wody, bo oddycha powietrzem atmosferycznym i ten może być, jakby dwojaką formę to może być Nora wykopana skarpie brzegowej tak jak ma to miejsce właśnie gdzieś gdzieś na nad Wisłą na Mazowszu, gdzie prawy brzeg jest wysoki i łatwo wykopać dziurę, a małe wahania wody w relatywnie małe wahania wody na Wiśle sprawiają że, że rzeczywiście jest zalany tak jak on tego chciał natomiast problemy pojawiają się kiedy, kiedy ten wahania wody są dużo większe np. że rzeka z zdarza się jej wysychać albo gdy nie ma wysokiego brzegu i wtedy trzeba postawić żeremie, czyli taką kupę gałęzi z mułu, która jest taką nadbudową noc nad nad gleba i w tej na budowie mieści się ta komora ażeby, żeby zalać to wejście wodą trzeba konstruować te wszystkie rzeczy, które nam się z babami kojarzą, czyli tamy, które tak modyfikują kształt cieków wodnych, że tworzą tworzą takie zalew iska i i przestrzeń jest na tyle przekształcona, że daje właśnie Bobrowicz poczucie bezpieczeństwa, który posługuje to jeszcze jedno pytanie związane z charakterem osobowością tego zwierzęcia to jest stadne osobnik raczej jest także sobie żyje z dala od innych obozów bóbr zawsze żyje w grupy rodzinnej i nie nie akceptuje w pobliżu siebie innych rodzin rodzina dobrze musi mieć swoje terytorium, które znakuje za pomocą takich kolczyków zapachowych i jeśli obcy bóbr wejdzie na takie terytorium może się skończyć rozlewem krwi bo rodzina uznaje, że to jest to jest jej przestrzeń zwykle to przestrzeń ma około kilometra długości czeku i dopiero na dalszym odcinku może funkcjonować sobie inna rodzina oczywiście takie sytuacje konfliktowe się zdarzają, bo w pewnym momencie młody PUP oddziela od rodziców szuka dla siebie nowej przestrzeni szuka dla siebie partnera partnerki i chce założyć chce założyć nowe siedlisko i wtedy może zdarzyć, że w paruje na czyjś teren po to, właśnie oznakowanie terenu że, żeby taki takimi trujący bubel wiedział, że okej tutaj nie znajdzie dla siebie miejsca, bo już ktoś jest, więc no nie spotkamy miejsc, w których których pływa sobie w jedno miejscu kilkanaście bobrów, bo one po prostu nie akceptują takiej konkurencji rodzina to jest to jest średnio 44 zwierzęta, chociaż jeśli jeśli będzie dobry dobry rok i samica rodzi tych tych młodych więcej one przeżyją pierwsze pierwsze trudne tygodnie to to może okazać że, że w takim, że już jest 78 zwierząt, ale w literaturze uznaje, że Rze, że średnio są 4 zwierzęta dobrze skoro mówisz o literaturze to teraz zajmijmy się obrazem Boga w Polskiej kulturze obrazkowej nie tylko twoja książka zaczyna się od opisu sceny w z filmu Krzyżacy sceny, w której Jagienka poluje na, bo we no pokazuje, że tam różnego rodzaju niedociągnięcia na planie miały miejsce 1 marca 2 krocie itd. ale raczej chodzi o przesłanie no też pokazujesz jak o Bobrze pisało mówiło w minionych epokach jak to wyglądało to znaczy na ile to zwierzę było obecne w Polskiej kulturze tradycji mówi o tym bez powodu wydaje się, że to jest jedno z najbardziej cudzysłów nie polskich zwierząt, jakie mamy w ogóle tak, chociaż Kanadyjczycy pewnie stwierdzili, że wchodzimy na ich terytorium broni są daleko oni są daleko oni mają swojego bobra Castor Kanady Indii, które jest jest bliźniaczym gatunkiem, ale jednak zwolnień innym gatunkiem no był w ogóle w takiej świadomości można powiedzieć od zarania bóbr był po prostu surowce to było zwierzę uniwersalne nadające się do do do wielu rzeczy, ale uwagi na to co może nam dostarczyć to znaczy ciepłe futro ciepłe i bardzo fajnie izolujące od wody to znaczy zęby które, które nadadzą się narzędzia to jest ten zapas białka, które można zamienić w mniej lub bardziej atrakcyjną potrawę i to jest wreszcie ten strój bobrowy tzw. kosztował, czyli substancja, którą bobry znakują teren i właśnie dlatego kosztowały Jagienka próbowała ustrzelić bobra w Krzyżakach bo, bo tej substancji przypisywano tak tradycyjnie jakieś znaczenie w medycynie ludowej uważano dalej gdzieś przewijają takich historii to jest afrodyzjak już jeden z polskich polityków kilka lat temu zabłysnął też takim stwierdzeniem natomiast faktem jest, że jedyne takie praktyczne zastosowanie rzeczywiście sprawdzone to jest w przemyśle perfumeryjnym castrum jest silnym wzmacniaczem zapachów i w tym celu wykorzystywany nie tylko zresztą w naszym kraju, więc no dostajemy zwierzę, które może można rozłożyć na czynniki pierwsze i spożytkować w każdym calu nic nie zmarnuje i to już nam mówi trochę o tym dlaczego nagle na przestrzeni minionych wieków ten byłby zaczyna po prostu znikać z krajobrazu Europy, bo tak jak tak jak w średniowieczu możemy przypuszczać że, żeby wszechobecny, o czym świadczą choćby to oni my na dno na mapach Polski na mapach Europy wszystkie te Bobrowniki Bieber Hof by burki i Beaver County z Wielkiej Brytanii to są dowody na to, że był po prostu czymś stałym elementem krajobrazu w relacje z Ameryki północnej, gdzie żyje tym bliźniaczy gatunek, gdzie i nie zdążył tak szybko zniknąć, bo dopiero wtedy, kiedy Europejczycy się tam pojawili to to zaczęło się to to wielkie polowanie na dobra no one one tylko potwierdzają, że bóbr, kiedy da się spokój to się to zajmuje po prostu wszystkie cieki wodne ktoś do tego nadadzą w związku, z czym normy tutaj dopiero dzisiaj kiedy, kiedy ten bóbr wrócił jesteśmy w stanie sobie uświadomić skalę jego działania skalę przekształcenia krajobrazu i to że, że nie chcę powiedzieć wyskakuje pot każdego kamienia, ale de facto każdy z Polaków pewnie ma dziś swoim dalekim sąsiedztwie rodziny budową nie wiedząc o tym nie wiedząc o tym i często często nie nie zgadzając się na to, bo odprowadzono, kiedy takie badania, w których Polacy mieli deklarować jak jak pan jak blisko siebie tolerowali były dzikie gatunki zwierząt najmniej tolerancji wykazywaliśmy bodaj brzmi natomiast byłby też był gatunkiem który, który akceptowali byśmy w odległości paru kilometrów od siebie, skąd ten lęk, że te zęby co o ignorancji wiesz chyba z tego, że my dla nas był zawsze taki gatunek z z atlasu Przyrodniczego i z książki do biologii, gdzie każdy każdy wie jak wygląda bóbr, ale jak zapyta czy ktoś dobowa na żywo to to już niewiele osób się przyzna i to, żeby do mego nie mieszkaliśmy przez długie wieki koło niego i nie byliśmy być z tym jak on zmienia to przestrzeń, więc teraz, kiedy nagle widzimy z gry żonę drzewo albo albo zwalone drzewo narzeka albo zbudowano tamy, która powoduje jakiś tam rozlanie to jesteśmy przerażeni, że być może zastanawiamy się czy zaraz nie zostaniemy w całości podtopień i bóbr takim gatunkiem obok, który obok człowieka potrafi bardzo w plastyczny sposób zmieniać przestrzeń dookoła siebie efekty tego tych przemian ze skrajnie inne, bo ludzki miasta są czymś czymś przeciwnym niż niż miasto bobrów są suche są betonowe są kulturowe i raczyć takim miejscem kojarzącym się z wymieraniem przychody niż z jej eksplozją natomiast, bo zupełnie na odwrót bo by z agencją czują wodę, a woda to życie, więc tam, gdzie tam, gdzie bobry tam dużo dużo różnych gatunków zbożami jakoś pośrednio związanych to jest to są rośliny wodne to są to są płazy ryby ptaki to są ssaki, które po prostu korzystają z tych znalezisk z wodopoju, więc mimo że, aby w stosunku do 1 drugiego może mówi możemy używać rzeczownika miasto to jednak miasto ludzkiej miasto dobrze to są 2 skrajnie przeciwne miejsca w swoje książce dobrze pamiętam pisze, że to jest gatunek zwolni covid tak co znaczy to znaczy chcę zapytać przez to o rolę miejsca i znaczenie, bo w ekosystemie, bo no oczywiście będą swoje życie to jest gatunek, który ma swoje cele chce, żeby było przyjemnie, ale rzeczywistość jest tak, że dzięki bowiem też inne gatunki łatwiej żyją dostają coś od natury itd. to znaczy, że trudno sobie wyobrazić jak ogromną odgrywa rolę w ekosystemie zwornik to jest pojęcie architektury w łukach w stylu romańskim mamy taki kamień, który cały ten łuk utrzymuje w ryzach gdyby, gdyby wyjąć 1 kamień wszystko się posypie i w biologii to pojęcie używane właśnie po to, żeby wskazać taki 1 gatunek tu, na którym wisi kształt danego systemu takim ratunkiem jest np. słynna Sowa nie było, bo jego jego funkcją codzienne funkcjonowanie pozwala rosnąć konkretnej roślinności i tym samym innym rośli innym zwierzętom w tym miejscu funkcjonować w no i takim, jakim gatunkiem właśnie bóbr przez to że, że przekształca prosty ciek wodny w handlujących rozlewające buchające z zielenią znalezisko biologa takie pojęcie Eko tonów jako to jest to jest granica 2 systemów w tym przypadku ekosystemu lądowego i i wodnego i to są takie Eko tony to są zawsze miejsca, gdzie ta różnorodność biologiczna jest największa to z matematyki wynik 1 jedno 2 czy środowisko wodne środowisko lądowe daje nam suma tych tych gatunków funkcjonujących w w takim miejscu my to Duś już tak na chłopski rozum możemy możemy zgadywać, że w takim miejscu będzie po prostu dużo więcej i przejawów życia to życie będzie inne niż niż tylko w takiej prostej rzece, ale ale ale by przez to, że środowisko zrobić tak różnorodne to wiele wiele stworzeń roślin znajdzie tam coś dla siebie w związku, z czym my no ta nieobecność bobra przez kilkaset lat ona odebrała nam wiedzę o tym w jaki sposób funkcjonują te przestrzenie dopiero teraz kiedy, ale też rozumiem, że środowisko musiało się na nowo nauczyć jak z Bobbym funkcjonować, bo nic nikt nic nie lubi próżni, więc jakoś trzeba było tę lukę zapełnić i nagle Bobby wrócił i przyszły po swoje no one przyszły po swoje o i one zaczęły robić coś co co dla dla wielu może wydawać szokującym zaczął ścinać drzewa i tak jak powiedziałem wcześniej, że dla nas był w historycznie bóbr był surowcem to tu teraz czasem pojawia się takie hasło szkodnik pod strasznie lubię tego rzeczownika szkodnik, bo znam 1 gatunek, który można było widzenia człowieka ewentualnie szkodnik no tak, ale czy wycinanie drzew dlatego, żeby zbudować z niego chałupa jest jest jakoś się jak województwo jakimś rodzaju ignorancji w dokładnie, że nie mają pojęcia jak to wszystko funkcjonuje dla nich są to raczej ludzie właśnie może być szkodnikiem poza tym to jest także był zrobić wszystkie czynności z 1 błahego powodu on musi przetrwać musi zapewnić bezpieczeństwo musi musi dociągnąć do kolejnej wiosny, więc dlatego dlatego przekształca przestrzeń tak jak inny sposób natomiast wszystko wszystko co to co wytnie wszystko zaleje korzysta z tego tu i teraz to nie jest żadne żadne kumulowanie bogactwa czy wysyłaniu drewno na statkach do Chin tylko realizacja podstawowych funkcji życiowych, które wyposażyła go po prostu biologia no i więc doszukiwanie się jakiś jakiś chciwości czy złośliwości w w działaniach mimo wszystko gryzonia jest jest po prostu głupotą za chwilę o tym jak działa jak wyglądają te miejsca, w których bo w Polsce żyją opowiemy, ale wcześniej jeszcze wracając do literatury opowieści z przeszłości w twojej książce pojawia się literackie wraca nazwisko, czyli NL jak opowieść o o tym jak Bobby postanowiono w Polsce znowu cudzysłów szeroki odtworzyć to znaczy już przed wojną myślano o tym, żeby te stanowiska odbudować, żeby znowu Bobrze rodziny mogły się pojawić w polskich zbiornikach wodnych, żeby no trochę przywrócić to co wcześniej zostało zniszczone przez polowania i zabijani, bo w pozbawianie ważnego elementu całego tego ekosystemu, w którym przyszło nam żyć jak to wyglądało, jakie były etapy w ogóle odtwarzania obecności, bo wśród nas rzeczywiście tytuł to jest także, kiedy już uświadomiłem, że będę pisał książkę był brak to to zrozumiałem, że za zza tą biografią gestu, jakby trochę populacji Polski, bo kryje się tak dobrze znana historia o zmartwychwstaniu to historia, którą sobie opowiadamy od zarania ubieramy ją różne różne szaty zmieniają się bohaterowie narracja jest sama rzeczywiście my dzisiaj nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić czy bóbr przetrwał w granicach Polski drugą wojnę światową i wiemy natomiast m.in. dzięki trenerowi, że w dwudziestoleciu międzywojennym chodzi o Jacka dla powiedzmy odróżnienie chodzi chodzi o Gustawa Augusta Dehnela założyciela m.in. stacji stacji badawczych w Białowieży i wybitnego przewodnika on inwentaryzować w międzywojniu stanowisko, bo w Polsce i tak naprawdę jedyne stanowisko występowały nad Niemnem na na dobrach Radziwiłłów, które to po drugiej wojnie światowej przestały leżeć w granicach Polski, więc możemy oczywiście snuć domysły, że gdzieś tam być może na czarnej Hańczy, na którą zjedzie gdzieś gdzieś na Suwalszczyźnie jakiś bobry przetrwały, więc ciągłość gatunkowa była no nie mamy nie mamy żadnych dowodów, bo po prostu no wiadomo były czasy, kiedy nikt nie patrzył czy w danym kraju, bo tylko ludzie po prostu martwili się o zupełnie inne rzeczy natomiast faktem jest, że już już w latach pięćdziesiątych te bobry z nad nim po prostu zaczęły migrować przez przez granice związku Radzieckiego do nas i więc jakby wróciły nazw ojczyzny łono i to one w są taką są były tym zalążkiem populacji która, która przy współudziale naukowców z stacji badawczej Popiel nie na Mazurach zostało odbudowywano to by ułatwić trudny proces to proces długotrwały i były nawet takie próby z tego to czytałem w pałacach na wodzie połączenie gatunków polskiego kanadyjskiej, ale jakoś nie chciały się ze sobą tak tego zgierzanie krzyżują mają one mają różną liczbę chromosomów podobno w z na fermie hodowlanej w rosyjskim Woroneżu udało się skrzyżować samca samicą tych 2 różnych gatunków urodziło się potomstwa ale, ale martwe do jasno też są też historie, które trudno zweryfikować, bo jestem jakiś taki dokument jestem jakiś opisane badania ale, ale ludzie zajmujący się w bramie tak naukowo mówią, że trzeba na to patrzy z przymrużeniem oka, więc no ten ten pomysł żeby, żeby przywrócić na dobre bobra Polsce w PRL-u on chyba trochę przypadku i moi rozmówcy parokrotnie mówili, żebym nie doszukiwał się w tym jakiegoś jakiegoś szczytnego celu raczej chodziło o to że, że to dobry hodowano z zamysłem handlu futrami w taki pomysł żeby, żeby ubierać polskie bobry straż brytyjskiej królowej but to są takie charakterystyczne wysokie czapki które, które kojarzymy z zna granic z Pałacu królowej brytyjskiej one są w tej chwili robione z kanadyjskiej, bo bali to też jest uważam dwudziesty pierwszym wieku przejawem jakiegoś barbarzyństwa natomiast był pomysł, żeby to polskie bobry wchodziły na głowy strażników brytyjskiej królowej oczywiście bóbr był cały czas gatunkiem chronionym przez to, że było skrajnie mało i pracownicy Popiel szybko zrozumieli, że to po prostu nie uda albo się rozmnażały trzeba z nimi robić, więc jak to powiedział jeden z moich rozmówców, więc po prostu zaczęliśmy wyprzeć się do mazurskich jezior i stąd wziął ten ten ten program aktywnej ochrony bobra europejskiego, bo tak to potem ubrano w słowa z czasem zaczęto, bo Siedlarz nie tylko nie tylko na Mazurach, ale rozwozić po całej Polsce zarówno te też Popiel na jaki te, które nagle w dużych ilościach pojawiały się na Suwalszczyźnie, czyli te, które premiowały znad Niemna, więc można powiedzieć, że ten program reintrodukcji miał tak naprawdę 2 nóżki 1 nóżkę realizowali ludzie, a drugą bobry samoistnymi, grając i 5060 lat później pojawiają się już właściwie każdy ciek wodny w Polsce tak, bo to nie jest co się dzieje w ten sposób wbrew temu co można by się spodziewać, że ktoś wpadnie na pomysł, że odtworzymy teraz królestwo, aby w Polsce, więc w ciągu 3 lat cała Polska cały okresie Zabobrze po prostu, że w każdej części naszej pięknej ojczyznę powstaną ziemie, że okaże się, że bobry czują się świetnie będą do nich należały rzeki stawy jeziora lasy tak dalej nie Bóg by się musi czuć bezpiecznie, żeby się rozmnażać dot to jest człowiek to jest także, że trzeba, że my jako gatunek który, który rozpanoszył pod nieobecność tego było bramy musimy zrobić krok wstecz żeby, żeby zrobić zrobić mu trochę ustąpić miejsca, więc rzeczywiście przestrzenie z gumy i jeśli chcemy mieć wokół siebie to rodzimą faunę w każdym wydaniu to to musimy sobie uświadomić, że za tym będą szły jakieś koszty i czegoś trzeba będzie zrezygnować np. z działki na terenie zalewowym jakiś jakiejś rzeki rzeczywiście proces reintrodukcji bobra był długotrwały, bo zajęło zajęło pół wieku można powiedzieć natomiast nie da się też ukryć, że jest to jednak bardziej i jeden z bardziej spektakularnych sukcesów w takich działaniach, bo bóbr okazał się gatunkiem współpracującym oczywiście w cudzysłowie to teatr biologia gatunku i to, że on siedzi w 1 miejscu, wysyłając potomstwo co roku w lewo wprawo sprawiło, że krzywa wzrostu populacji przez pewien czas bardzo gwałtownie szła do góry i dosyć szybko straciliśmy rachubę dzisiaj nie wiemy ile bobrów żyje w Polsce Główny Urząd Statystyczny podaje jakoś tam liczby w swoich rocznikach to jest to 120130 000, ale to jest to jest liczba kapelusza, bo ostatnio jakiś takie badania, gdzie ktoś powody by policzyć i to tylko na podstawie ankiet realizowanych leśnictwo i w kołach łowieckich co już samo w sobie każe sądzić, że wyniki mogą być zafałszowane, więc to co było to było bodaj 20 lat temu od tamtej pory ta liczba i kompletnie nam umyka, ale my też tak naprawdę potrzebujemy zupełnie w tej wiedzieć ile podróży w Polsce one są wszędzie one będą wszędzie, bo nie jesteśmy w stanie w tej chwili wydać takiej wojny jak jak toczyliśmy z bombami przez kilkaset lat stopniowo wypierając jeśli ktoś postanawia wojować z bobrami, bo np. działkę nad nad Pilicą, a on się tam pojawiają zgrywają okoliczne drzewa to nawet jakby jakby co co rok wybijał w wszystkie bobry oczywiście byłoby czymś strasznym, ale nawet, gdyby robił to to na rok próby wracały, bo po prostu zwalniałoby atrakcyjne stanowisko dla innej rodziny, gdy teren do przyjęcia dokładnie, a gdzieś tam po Polsce cały czas Kozią takie takie, bo szukający dla siebie miejsca szczególnie o tej porze roku kiedy, kiedy ziemiach na świat przychodzą młode bobry a, a te tt 2 półroczne żegnają się z rodzicami próbują się znaleźć coś nowego, więc ktoś, kto wydaje wojnę bobrom musi wznowić chce zrobić przez całe swoje życie czy może woli zająć się coś bardziej produktywnym, bo to dobry po prostu będą tam i tam zawsze zawsze gdzieś dziś na horyzoncie, bo w zasadzie, jakie jeszcze gatunki poza bramy udało się w Polsce odtworzyć łosie z takim gatunkiem, który tutaj też nam się kojarzy z Warszawą z puszczą Kampinoską gdzie, gdzie wprowadzono ze Wschodu i czasem on ten duży kompleks leśny w sąsiedztwie Warszawy za założyły Wilka prawie nam się udało w całości wytępić ale, ale też populację odbiła teraz ma się całkiem dobrze staliśmy się eksporterem Wilków na zachód eksporterem oczywiście mimowolnym, bo wilki same w samym poszukiwaniu terytoriów migrują gdzieś na horyzoncie majaczą opowieści o tym, że ktoś chciałby wskrzesić tura, ale to wymagałoby jakiś bardziej skomplikowanych zabiegów związanych z krzyżowaniem różnych ras krowy, więc bóbr okazał się zresztą nie tylko w Polsce, bo historia reintrodukcji dotyczącą Europy Brytyjczycy w ostatnich latach bardzo przeżywają to że, że bobry pojawiają się pojawiają się gdzieś w ich w ciekach wodnych w Szkocji czy Anglii to są często były przywożone z Polski, bo po Pilzno współpracuje z brytyjskimi organizacjami ochrony przyrody i jeśli stacja dalej pracuje ta ona w tej chwili jest by cieniem tej dawnej historii, ale zrobiła rządowego zrobiła bardzo dużo dobrego tam tamtych i dalej, kiedy to było rok temu to tu 3 bobry sobie siedziały w tych w tych boksach i nigdy bardzo nie wiedział co z nimi będzie raczej raczej i powiedziano mi żonę tam 7 dożywocie, bo po prostu nie ma potrzeby już badania tych zwierząt, a jeśli nagle ktoś odezwie do do do Polskiej Akademii Nauk z zagranicy, że potrzebuje obrad dużo łatwiej odłowić, jakiego obraz gdzieś dzikiego terenu chociażby takiego miejsca gdzie, gdzie może dochodzi do sytuacji konfliktowych między człowiekiem dobrym i wysokiego ogrodzenia choćby właśnie do Anglii, więc no to dobry z populacji nie ma chińskiej one się on miał charakterystyczne umaszczenie on był w 2323 populacji było czarne i i teraz możemy przypuszczać, widząc widzę czarnego bobra gdzieś w na Zachodzie Europy to jest Bóg, którego korzenie sięgają właśnie właśnie tej tej historycznej polskiej populacji bo, bo jednak na Zachodzie dominującym dominującą barwą jest z brąz i większych bogów jest brązowa natomiast natomiast w Polsce te proporcje rozkładają się inaczej w książce wydanie papierowe mu towarzyszy mapa, na której widać nie tylko miejsca występowania, bo w Polsce takie kolonie miasta, bo polis, ale także te miejsca, do których ty Adam Robiński dotarłeś, żeby tę książkę napisać właściwie każdy rozdział zaczyna się w innym miejscu no to jest bardzo dużo fascynujących opowieści na temat tego właśnie jak, bo odtwarzano, ale też jak dzisiaj wygląda jego życie w naturze owego systemie wszystkich historii rzecz jasna nie opowiemy też chodzi o to, żeby państwo sami sięgnęli po Pałacu na wodzie, ale o kilku przypadkach należy powiedzieć i może wcale nie zacznijmy od głębokiej nie tylko od samego centrum Poznania jak to się stało, że Bobby Zabobrze Poznań i okolice ja figi wiedząc, że będę pisał tę książkę chciałem zestawić w niej koło siebie takie 2 skrajnie różne środowiska, w których można spotkać bobra, czyli głębokie Karpackie wizową już w gdzieś tam, gdzie tą Doliny Doliny anonimowych, że człek w morskim parku Narodowym z dużym miastem początkowo myślałem, że będzie Warszawa, bo tu mieszkam tutaj widuje to dobry i tutaj bardzo dużo natomiast okazało się, że w Poznaniu, przez które również, przez które miasto również przepływa przecież duża rzeka więc, więc w pod tym względem Poznań bardzo przypomina Warszawę tam ktoś kiedyś bobry policzył w naukowcy Uniwersytetu Przyrodniczego zinwentaryzowaliśmy stanowiska bobrów na poznańskiej Warcie, więc mają miałem taką taką podkładkę miałem miałem powód żeby, żeby tam podrążyć okazało się, że prof. Andrzej Jaroszyński autor wspomnianego badania i człowiek zaangażowany w introdukcji bobrów w Wielkopolsce bardzo chętnie się z nią spotkałby pochodziliśmy sobie po Poznaniu i jego oczami mogą trochę spojrzeć na NATO jak temu gryzoniom funkcjonuje się w środowisku miejskim, które przecież zupełnie zupełnie inny od tego do którego się przy zwyczaju, czyli i to jest środowisko, gdzie nie ma drapieżników które, choć boi, gdzie nie może tak bardzo ingerować w przestrzeń bo, bo zależy mu na byciu niewidzialnym, ale zamiast tych drapieżników pojawiają się inne zagrożenie tak jak samochody jak dzikie psy jak rowerzyści jak pijani spacerowicze, którzy widzą dzikie zwierzę i nagle zaczynają gonić dno i pyta to opowieść o Poznaniu pozwoliła mi i przyjrzeć się wyborowi jako takiemu gatunkowi podlegającemu proces synantropizacji, czyli o swoją ego się z tym dominującym gatunkiem Homo sapiens i potrafiącym sobie mówić jakieś gniazdo w jego sąsiedztwie często, pozostając niewidzialnym bo, bo rzeczywiście przez to, że duże rzeki nie wysychają jeszcze, że to to Bóg nie musi w ten sposób modyfikować przestrzeń może sobie po prostu funkcjonować w nadrzecznych Łęgach grywając wierzby i kopiąc nory w skarp brzegowych, a także duże drzewa to bardzo przeszkadza niektórym tak się wydaje, bo klub czas jakiś czas w internecie można trafić na doniesienia ludzi że, że gdzieś tam zaobserwowali zgrywanie zgrywanie drzew, czyli albo albo po prostu drzewo zaburzoną korą albo taki już przewożone bóbr Bobrowice czasu rosną zęby i musi musi ścierać więc, więc czasem po prostu popracuje sobie popracuje sobie takiego, że on siedzi po prostu on się nie żywi on się nie żywi i drewnem łączy żywi łykiem, czyli tym co znajduje się pod korą żywi się też roślinami zielonymi, więc to gryzonie drzew nie jest on jest roczny ono jest typowe na wiosnę i na jesieni, czyli w tym czasie, kiedy Bug naprawia po zimie swoją infrastrukturę albo przed kolejną zimą musi ją jakoś tam umocnić czy na nowo zaplanować przez późną jesień lato raczej raczej żywi się wszystkim tym co właśnie dookoła roślinnością zieloną, więc można takiego bobra gdzieś tam złapać posądza go się w trawie i wtedy wtedy jego działalność jest aż tak aż tak widoczne nie rzuca się w oczy, tym bardziej, że to wegetacja jest ogół tak bujna, że rzeczy zakrywa wiele innych spraw natomiast potem kiedy, kiedy drzewa tracą liście traw więdną to nagle gryzienia na muzycznej nam epatować po oczach i nagle znowu zaczynamy zauważać kraju osoby się łysy i takie żółte placki na kozie nagle nagle budzą nasz alarm natomiast no tutaj mówiłem to jest po prostu realizacja podstawowych funkcji życiowych takiego zwierzęcia i on to ścięte drzewo wykorzysta tu i teraz i być może powinniśmy się ze zastanowić, dlaczego tak miasto oburza, dlaczego jak myślisz już być może, dlatego że przypisujemy sobie wyłączność na zarządzanie zasobami planety i zasoby w gdzieś tam z głowy od razu przeliczamy na na potencjalne zyski nie, licząc się z tym, że to, że jesteśmy jedynym gatunkiem, który funkcjonuje to niesamowite w ogóle bo kiedy o tym mówić o sobie myślę, jaką istotną rolę odgrywają emocje to znaczy boczek, który sobie chodzi po łące wygląda pięknie w krajobrazie budzi same pozytywne uczucie prawda i on jest nasz swojski wspaniały 2 MOK gwiazdy celebrują każdy przelot bociana do Polski powrót na wiosnę itd. kiedyś myśli o Bobrze, które ma zupełnie inną funkcję w ekosystemie innego rodzaju zachowania za przykład to, że w zgodzie to drzewa, a to już jest bicie, ale strasznie jakiś oburzające są to historie tymczasem gdyby się właśnie to, o czym mówisz w głębi trochę istotę tego jak świat zbudowany to wszystko jest na swoim miejscu jak najbardziej, choć rzeczywiście przez przez kilkaset dlatego klocka Ludowego brakowało ja pamiętam, że Tomasz Samojlik autor autor komiksów książek przewodniczy kiedyś powiedział mi strasznie fajną rzecz dziwił się, dlaczego ludzie tak nie lubią Wilków, dlaczego wilki nam się tak źle kojarzą przecież to są takie rodzinne zwierzęta tymczasem taka sikorka przecież ona wyjada mózgi liderujący nietoperzy, a Adam kojarzy się ze słodkim małym ptaszkiem który, który w w kraju gdzie, jakby samo słodyczą prawda, więc nasze wyobrażenia o przychodzie są takie często na poziomie bajki o czerwonym Kapturku i lubimy niektóre zwierzęta wrzucać do puli tych dobrych inny polityk złych, mimo że wszystkie te gatunki po prostu robią to co nakazuje im przy PUP jakoś tam żądza przetrwania nie ma w tym nie ma w tym jakieś większej filozofii oczywiście mamy gatunki obdarzone jakąś bardzo dużą inteligencją w coś nie zgłębiają, ale każdy każdy z nas wierzy choćby walenie czy orangutany szympansy to są no to jest inna kategoria instytucja kategoria, która mogłaby spokojnie z nami w szranki stanąć jeśli chodzi o inteligencję natomiast te ta cała reszta to są zwierzęta próbujące przetrwać do pierwszego żartobliwie mówiąc i działaniach nie można złośliwości to jest to jest po prostu takie takie kombinowanie i i próba zapewnienia sobie schronienia zapewnienia wychowania potomstwa wyposażenia tego potomstwa jak najlepiej i się da do dalszego funkcjonowania przy okazji rozmowy w Wielkopolsce to powiem też, że jest w książce Adama opowieść o pewnym artyście malarzu, który pozwala bowiem współtworzyć swoje obrazy to jest w ogóle fascynująca historia zostaw moją teraz na pokój, dlatego że no właśnie proszę poznać tego człowieka samemu, ale to jest niezwykle intrygujące jak można na białym płótnie oddawać pole do działania naturze jagody maliny, bo taką itd. twoja podróż po Polsce śladami, bo to jest nie tylko Poznań nie tylko Warszawa nie tylko te rejony, w których odtwarzano całe życie kulturę bobrów, ale np. Bieszczady Beskid niski, czyli te miejsca, w którym Bobby zostały przeniesione doszło do relokacji tego zwierzęcia dziś okazuje, że tam też świetnie się odnalazły to nie tylko nie wiem Mazury Warmia czy tereny granicy polsko białoruskiej, ale też tam bardzo bardzo głęboko na południu i 1 swoich bohaterów pozwala bowiem po prostu funkcjonować tak jak natura stworzyła ma kawałek ziemi i w ogóle nie ingeruje w to jak przygoda sobie radzić z cyklami no to jesteś niesamowita historia, bo właśnie na przykładzie tego co dzieje się w okolicach muzycznego i w górskim parku Narodowym ty pokazujesz to książka pokazuje jak cały ten system powinien sprawnie funkcjonować ja jestem w zagrałem zwolennikiem idei parków narodowych i uważam, że jedna z lepszych rzeczy, jakie ludzkość wymyśliła więc, pisząc obaj wiedziałem, że chce też pokazać takie takie środowisko, w którym nikt nie będzie miał wobec bobra pretensji, że on robi co robi prawda rząd z miejsca, w których on jest traktowany jako jako składowa tego systemu nikt się temu nie dziwi nikt w żaden sposób nie każe obraz za to, że ten bóbr jakoś tam jakoś tam się panoszy widziałem, że musi poszukać takich miejsc właśnie w parkach narodowych najlepiej tam gdzie, gdzie dookoła mieszka mało ludzi no zapuszczają się w Doliny Morskiego parku Narodowego jednym z jednym z pracowników tego parku czy chodząc po Bieszczadach rzeczywiście natrafiam na takie na takie Doliny gdzie, gdzie stanowiska były takie podręcznikowe to znaczy był kilometr kaskady po to, często jest także 1 tam bobrowych wystarczy on woli zbudować kilka mniejszych i na bieżąco wg własnych potrzeb modyfikować przepływ wody w ten sposób tu coś obniżyć coś podnieść w ten sposób zmienić układ całej przestrzeni zalewające dodatkowy fragmencie terenu, więc na południu południowym Wschodzie znalazłem właśnie takie stanowiska, gdzie Bór musiał się martwić o te o takie standardowe swoje swoje zmartwienia, czyli o wilki niedźwiedzie o ochronę by występujące w naturze i o gwałtowne odwilże, które mogą mu zmyć całą infrastrukturę mydło pasuje fascynujący szczególnie w zestawieniu właśnie z obserwacjami miejskich bobrów, które żyją zupełnie innym innym środowisku natomiast jeśli w wspomniała smutne to dla mnie bardzo interesującym spotkaniem była rozmowa z Antonim drwi Chem to jest to jest taki starszy pan, który w latach dziewięćdziesiątych postanowił sprowadzić powrót do Bieszczadzkiego parku Narodowego i kiedy jak zapytałem o to skąd, skąd ten pomysł on powiedział, że z literatury, że przystał kiedyś książkę Erika collie takiego takiego kanadyjskiego trapera, który lokował bobry gdzieś, gdzie na dalekiej północy Kanady i on postanowił zrobić to samo w Bieszczadach dla mnie to było tu był jak po prostu jak wcześniej ziemię nagle uświadomiłem, że kurczy literatura 1 książka, którą facet napisał po drugiej stronie oceanu ileś tam ileś dekad wcześniej sprawiła, że dzisiaj w Bieszczadach mamy mamy bobry występujące w takich ilościach jak pewnie jak pewnie kilkaset lat wcześniej, czyli to wyślę Rebecca Solnit byłaby zachwycona takim obrotem spraw, że to ziarno zasiane gdzieś tam, gdzie po drugiej stronie świata zakiełkowało tutaj u nas na Podkarpaciu są takie miejsca w Polsce, gdzie jeszcze w brzuch nie ma trzeba zadbać o to, żeby się pojawiły czy właściwie po prostu tego nie wiemy, bo nie są takie badania prowadzone wydaje się, że już jest pokrycie pełne to na pewno nie my musimy by oni dbać w takich kwestiach to znaczy nie musimy się przejmować tym jeśli takiego jeśli jeśli gdzieś pojawiam się jeszcze jakieś jakiś gminy powiaty, gdzie tych bobrów nie ma, bo to znaczy, że one same uznały, że nie ma tam dla nich miejsca no ja mocno żyje ostatni historią, bo obraz Morskiego oka który, który pojawił się najpierw nad samym na samym morskim okiem potem trzeba gdzieś tam niżej i i bodaj w lutym leśniczy leśniczy Tatrzańskiego parku Narodowego obserwował jego działanie niedaleko szlaku zastanawiam się czy ten byłby przetrwa to ciężką zimę, bo to jednak jest sroga zima nas jeszcze nie skończyła natomiast jeśli jeśli jeśli mamy, bo tak wysoko w Tatrach to znaczy, że w Polsce właściwie nie ma takich miejsc, gdzie on z nie ma takiego miejsca, w którym on się nie spróbuje być może gdzieś tą w Dolinie Izery jest jest jakieś jakaś biała plama, bo tam są świerki to niekoniecznie może sprzyjać dzieci dobra, ale wszędzie tam, gdzie byłby znajdzie znajdzie sobie pokarm i Radzikowa i wody to on to on może się pojawić co znaczy Adam, kiedy piszesz z 1 strony o tym, że to jest świetnie, że udało się odtworzyć całą tę kulturę, że Bobby mają się dobrze, że nie musimy dbać o to, żeby nie wyginęły znowu widać wszędzie, a z drugiej strony, że polskie państwo wydało im wojna polskie państwo mam wrażenie, że często wydaje wojnę różnych przejawów życia poza ludzkiego jednym z takich proceder ów tu nie boję się nazwać haniebnymi jest tzw. utrzymanie rzek lub sobie, że rzeki w tym kraju muszą być utrzymywane bo, bo osoby same nie po sobie sam nie prowadzą z nami się, z czym wynik projekt z fizyką czy z klimatem nie mam pojęcia, więc raz na jakiś czas raz na parę lat każda uregulowana rzeka w Polsce jest po prostu prostowane na jej brzegi są katowane koryto pogłębiane przy okazji na ogół niszczone są stanowiska bogów niszczącą tamy to wszystko nielegalnie, ponieważ regionalne dyrekcje ochrony środowiska wydają tzw. odstępstwa od zakazu płoszenia i zabijania bobrów to zresztą praktyka, która wychodzi poza poza ten gatunek zwierząt wiele wiele gatunków chronionych w Polsce i i raz jakiś czas pojawia się informacja, że np. od jakiegoś Wilka trzeba zabić związku, z czym podać wydaje wydaje takie odstępstwo od zakazu czy ocen od zakazu zabijania żubrów czy Włosi do takiej zabijania białych rękawiczkach żeby, żeby nikt nie przyczepiła, a żeby środowisko łowiecki jakoś tam udobruchać przypuszczam, że sporadycznie kryje się zatem rzeczy, jaka rzeczywista potrzeba natomiast lub państwo polskie cały czas myśli od swoich czeka wodnych w taki sposób został świeckich to znaczy woda to jest kłopot i wody trzeba jak najszybciej odprowadzić do morza pulsacji, bo dawno temu tak tak myśleli rzekach takie zamieniali takie rynny to widać chociażby Powiśle która, która w dawnym zaborze rosyjskim rzekomo mocno zdziczała nie chcę powiedzieć dziką Bono ona też była regulowana natomiast zdążyła liczyć natomiast w pewnym momencie kiedy, kiedy przychodzi z terenu dawnego zaboru rosyjskiego zabór zabór pruski to staje się znowu taką, że komuś postrzał nie, montując chcą i której które widać, że zadaniem spółki wprowadzenie tej wody Bałtyku i całe to całe to porządkowanie rzek utrzymywanie ich i i likwidowanie wszystkiego co spowalnia spływ wody, czyli m.in. przy hamowaniu bobrowych jest fatalne w skutkach dla dla naszego krajobrazu, bo było po prostu Polskę susza my oraz jakiś czas oburzamy się szokują nas historie pt. mieszkańcy Skierniewic nie mają wody w planach no ale ale działania naszego państwa sprzyjają takim takim wypadkom bo, bo jeśli jest pojawia się gatunek zwierzęcia, które go skutkiem ubocznym, którego funkcjonowania jest jest retencja nowa wody im za to nic nie płacimy my powinniśmy to zwierzę otoczyć dodatkową ochroną i dać mu pełną swobodę działania i cieszyć że, że zasoby wodne naszego kraju zwiększają, a nie, a nie walczyć ze zwierzęciem mówić, że my zrobimy lepiej, bo my sobie wybudujemy betonowy zalew gdzieś tam kawałek dalej to jeszcze bym chciał byśmy na koniec naszego spotkania do jakiś rodzaj i porady słuchaczką słuchaczom, którzy chcieliby w naturze przyjrzeć się, bo byłem ale, żeby zabito w ten sposób by nie naruszyć ich spokoju ich bezpieczeństwa, a przede wszystkim nie zniszczyć tego świata, który Bobby wokół siebie tworzą, gdzie to dobrze mądrze zrobić w Polsce jak na potrzeby tej książki wymyśliłem sobie taki termin ubyło think jest jest nawiązaniem do bardzo ringu pasy cesarskie, bo wydaje mi się, że obserwacje bogów rzeczywiście są czymś czymś na wyciągnięcie ręki i mogą być takim taką bramą do do fascynacji przyrodą przez to że, że przy odrobinie wysiłku jesteśmy w stanie zobaczyć jego Boba możemy się zorientować, że podglądanie przyrody poprawić fajniejsze niż niż Netflix i jeszcze nie płacimy za to abonamentu, więc musimy zlokalizować aktywne stanowisko najlepiej takie, w którym rzeczywiście bóbr musi coś robić czyli, czyli nie nadwiślańską plażę ale, ale raczej jakąś małą rzekę która, która wymaga przy hamowaniu albo albo bagno gdzie, gdzie powstanie żeremie i i gdzie bóbr będzie jakoś tam reżyserował kształt zalewiska i tak naprawdę wystarczy że, że pojedziemy w takim miejscu godzinę przed zmrokiem szczególnie w tej cieplejsze w połowie roku, kiedy nasz dzień jest długi i jakieś tam części pokrywa się z rytmem dobowym dobra obu zwierzęciem nocnym, ale zaczyna działać jeszcze przed jeszcze przed całkowitym czynnościami, więc możemy pojawić np. godzinę przed Zachodem słońca w takim miejscu stanąć sobie najlepiej samemu żeby, żeby nie kusiły nas rozmowy i żeby zminimalizować ryzyko poruszenia się nieplanowanego no i jedyne co zostali po prostu stać patrzeć czekać aż, bo wypłyną one one one zawsze wypłyną myśli jeśli w danym miejscu żyją to to zawsze zawsze się pojawią bo, bo muszą skontrolować swój rewir muszą ponieść i tak naprawdę cała noc jest czasem bardzo pracowitym dla bobrów do warszawiakom mogę polecić bagno całowanie, który z takim miejscem, gdzie nawet nie trzeba zakładać kalosze bo, bo są tam wygodne kładki można sobie taki układ stanąć i i patrzeć jak jak bóbr wpływać prosto pod nogi musimy sobie uświadomić, że w momencie, kiedy zdejmie zostaniemy zauważeni prawdopodobnie obserwacja się skończy, bo bóbr klucz nie tym swoim ogonem o powierzchni wody i zrobi się głośno i da sygnał wszystkim okolicznym dobrą, że jakiś intruz znajduje się w pobliżu natomiast zdaniem co się stanie będziemy mogli bez większych w większych problemów patrzeć na codzienne funkcjonowanie tych zwierząt bardzo dobrym pomysłem jest stanowisko obserwacyjne położone gdzieś wyżej niż woda, bo bobry nie mają naturalnych wrogów w powietrzu w związku z tym po prostu nie patrzą w górę jeśli uda nam się wejść jakieś drzewo i patrzeć po prostu z góry to sukces murowany, bo one nie będą się spodziewał, że rzecz, że tam cokolwiek może na nich czyhać pewna matka tego, gdzie w Polsce, bo można zobaczyć nie przeszkadzając im w pałacach na wodzie nowej książce Adama Rybińskiego na koniec jeszcze pytanie o przyszłość mówiły o tym, że pandemia zatrzymała, że właściwie ten temat dobrze to była trochę na początku praca zastępcza, bo do czegoś innego szykowały się teraz powiedz co przed tobą cały czas cały czas dłubie książkę, którą zamierzałem napisać jeszcze przed pandemią i które już wielokrotnie mówiłem to jest ciężko morzu Bałtyckim natomiast w międzyczasie pojawiło się coś jeszcze, ale o tym nie chcę mówić, bo pandemia dała mi nauczkę i uświadomiła mi, że lepiej pewne rzeczy robić po cichu i i one sobie wtedy jakoś tak fani rosną a, ale morze bałtyckie, że co, że Thomas trustu napisał kiedyś taki tomik zatytułowany morza bałtyckie i ta liczba mnoga dała mi do myślenia, bo my znamy Bałtyk od 1 strony tymczasem nad Bałtykiem jest 9 państw i każdy z tych 9 państw ma swój punkt widzenia to może ja staram się poznać ten punkt widzenia w każdym z tych krajów jeżdżą sobie do Bałtyku z 1 może być ciężko teraz tak niestety nie zdążyłem do niego pojechać i nie wiem czym się uda natomiast no chyba z mojego punktu widzenia jest najmniej istotne w tym pojmowanie przestrzeni, bo oczywiście Rosji natomiast no po chce, żeby ta książka była taką opowieścią, w której Bałtyk będzie spoiwem, a on rację dotyczyć będzie tego jak ludzie żyjący wokół tego morza nawiązują relacje z przestrzenią czy to jak taka opowieść Małgosi, żeby zdrowo Wiśle jak ludzie żyją z rzeką tak to ty chcesz napisać książkę o tym jak ludzie żyją z morzem no tak ciężko się pisze rzeczywiście jest takim jest takim opowieścią o ludziach morza ale, ale nie tylko, ponieważ Diana no Bałtyk patrzy trochę jak na takie duże jezioro w centrum w centrum naszego kontynentu i bardzo różne kultury to jezioro obsiadły to jest też przestrzeń, w której mamy, który tu dziś funkcjonuje ostatnio taka to rdzenne europejska ludność, czyli Samowi, więc to jest to jest opowieść o taki bardziej tradycyjnym pojmowaniu relacji człowieka przyrodą mam wrażenie, że pozwala mi stąd na puszczenie wodzy fantazji i takie wyjście od od, gdy tej takiej nudnej piaszczystej Bałtyckiej plaży, które wszyscy kochamy do zastanowienia się nad na tym jak na przestrzeni wieków zmieniało się nasze pojmowanie świata natury ciekawe to brzmi nie powiem czekamy na książkę o morzu Bałtyckim na razie można w obozie poczytać o pałacach na wodzie Adam Robiński państwa moim gościem dziękuję bardzo, dzięki radnym Michał Nogaś do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA