REKLAMA

Awans społeczny czy inteligenckie kompleksy? Co nam dają książki

Gościnnie: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2022-05-04 10:10
Czas trwania:
29:33 min.
Udostępnij:

Biblioteka Narodowa przygotowała coroczny sondaż o czytelnictwie w Polsce. W ciągu ostatniego roku 38 procent Polek i Polaków przeczytało chociaż jedną książkę. To o kilka procent mniej niż w ubiegłym roku. O książkach, czytaniu i o tym, czy bibliotekarze powinni rządzić światem Stanisław Skarżyński rozmawia z Zuzanną Kowalczyk, redaktorką magazynu "Pismo", i Grzegorzem Wysockim z "Gazety Wyborczej". Rozwiń »
Więcej podcastów na https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na listy@wyborcza.pl Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
w książkach czytaniu inteligenckich kompleksach ósma 10 podcast gazety wyborczej w Stanisław Skarżyński dzień dobry jak co roku biblioteka narodowa zrobiła nam sondaż o stanie czytelnictwa w Polsce było źle jest gorzej w ciągu ostatniego roku mamy 38% Polek Polaków, którzy przeczytali jakąś książkę to jest kilka procent mniej niż w ubiegłym w ubiegłym roku, kiedy było podobno lepiej mieliśmy przy okazji tego samego sondażu taką średnią dane za rękę w Gazecie Rozwiń » wyborczej, iż nadzieją na wywołanie kolejnej kontynuowaniu tej ściga żadnej debaty o książkach stanie czytelnictwa roli inteligencji w Polskim życiu publicznym zaprosiłem dzisiejszego odcinka Zuzannę Kowalczyk redaktorka autorka magazynu pismo cię jest oraz Grzegorza Wysockiego z gazety wyborczej część dzień dobry jak chciał zacząć pytają ZUS, bo debata w ubiegłym roku jedynie takie poczucie absurdu, bo to była debata bardziej sędziwych mężczyzn zmniejszyć dziwnymi mężczyznami w średnim wieku jak większość dat tak jak większość debat i pomyślałem, że trzeba poszerzyć pole walki, bo paradoks polega na tym, że tutaj głównie kobiety awanturował się właśnie mężczyźni i ty żyjesz w tej przestrzeni, w której pismo jest takim dość unikatowym w Polsce projektem medialnym, które książki kultura rzeczywiście są ważne ta debata jest jako żywa to się rozciąga na książki magazyn do czytania wyborczej trochę na to co pisze dział kultura wolna sobota chciałem zapytać właściwie jak jest swój odbiór tych danych czy ciebie martwi czy dla siebie to jest obojętne zastanawiam się nad tym na ile ja śledzę te dane na ile dane śledzą mnie, bo jest taka wieś dyskusja, która powraca co roku mam wrażenie, że co roku padają w niej same argumenty oburzeni są dokładnie ci sami ludzie absolutnie nic nowego z niej nie wynika, ale może to są moje bardzo pesymistyczne wrażenia w Niechcę powiedzieć, że ta dyskusja o stanie czytelnictwa jest zupełnie bez znaczenia, bo tak nie uważam znaczy jest taka ważna ilustracja miejsca, w którym się znajdujemy jakiś takiej ogólnej kondycji społecznej jest to istotny element rozumienia naszego świata, ale nie uważam, że kluczowe, bo najważniejsze i chyba problem, który mam z tą dyskusją wokół stanu czytelnictwa polega na tym, że właśnie raz do roku jakiś taki rytualnie czynimy tego czytelnictwa jakiś taki w ogóle kluczy orbitę, wokół której kręci się mała ziemia rozwala polską podczas gdy przez całą resztę roku właściwie ten temat nie mam poczucia, że jakoś szczególnie obecny i też nie mam poczucia, żeby ten temat jakoś definiował wszystkie problemy, które przy okazji pojawiają i absolutnie zgadzam się z tą Staszek w tym, że bardzo się w tym przypadku obraca za skutki i przyczyny to znaczy mówimy o tym, że przez to, że nie czytamy dzieją się wszystkie straszne rzeczy w naszym społeczeństwie ja bym raczej robiła z tego taki kołowy wykres czy są ważne korelacje, ale ten proste wynika nie przyczyna skutek nie jest oczywista w tym przypadku i wolałbym, żebyśmy rozmawiali o tym dlaczego ludzie nie czytają ani o tym jak są strasznie głupie szczęśliwi, że nie czytają, czyli dla ciebie to było takie porównanie trochę mamy ten upiorny dzień kobiet i teraz będziemy wręczać dzisiaj jest dzień kobiet dzień dobroci dla kobiet będziemy wręczać żonkile mówić o prawa kobiet bardzo ważne bardzo ważne i potem następnego dnia część zapominamy wracamy do bronimy demokracji no drodzy w ten deseń, czego też pamiętajmy o tym wiesz, kto dyskutuje o stanie czytelnictwa w Polsce dyskutują wyłącznie czytający ja bym była w ogóle bardzo ciekawe tego, żeby oddać głos w tym przypadku też nie czytającym mam wrażenie, że jakoś zupełnie usunięto z tej debaty wycięto, a ta debata jako dotyczy właśnie ich, więc widzimy też sobie teraz usiedliśmy we trójkę ty masz po swojej lewicy czy też prawicy regał z książkami Grzegorz ma za głową ja akurat się ze kuchni, ale mam zaraz obok pokoju też stert specjalnie całą noc ustawiały, żeby było ja wiem ja wiem domyślam się właśnie w tych play wiedzę rozmawiamy sobie trochę w gronie osób, które akurat książkami są bardzo mocno związane ja bym była ciekawa głosu tych, których książki albo grzeją ziemią, bo tych, którzy właśnie z przyczyn nie wiem socjal ekonomicznych szczególnie, gdy problemów, które dotykają na co dzień z tymi książkami styczności nie mają jestem ciekawa głosu tych, których odrzuca detali taras literatury jestem ciekawa głosu tych, które właśnie ten detalista z niego pociąga, ale też przy czym cały czas dyskusja w tym samym gronie to jest chyba największy kłopot no i Grzegorz Wysocki natomiast reprezentuje nieco inny pogląd, który się podoba grzesznik bardzo otwarcie przyznaje się do tego, że do siebie książki są nie tylko narzędziem tak zdobywania wiedzy, ale one też coś wyrażają może się tym więcej powiedzieć tak ja przede wszystkim przyznaję się otwarcie wszem wobec SM ciężko wersety czysto i się tego nie wstydzę się z tym obnoszą się wszędzie dookoła się chwalę, bo wychodzę z założenia, jakby nie tyle właśnie takiego jak niektóre głosy w tej dyskusji, czyli że elitaryzm właśnie książkowy arystokraty ducha itd. ale że trzeba książkami czytaniem książek czy nawet samym posiadaniem książek zarażać uważam, że czytanie jest zaraźliwe może na początek posiadanie książek, ale liczy też na to, że czytanie książek również najpierw jeszcze bym się odnieść do tego co mówiła Zuza i w ogóle co od czego zaczęliście, bo to jest ciekawe spostrzeżenie, że rzeczywiście faceci nie czytają głównie dyskutują faceci więc, więc to jest tutaj ciekawe w tej dyskusji i ciekawa jest nie do reprezentacja kobiet w tej debacie, ale druga rzecz jest taka, że ja jako mężczyzna, jakby to te wyniki co roku nie załamują, ale przede wszystkim zajmuje mnie ten aspekt zawsze w ogóle sobie króluje do tych fragmentów tego raportu, gdzie jest właśnie o podziale płciowym i zajmują mnie, zwłaszcza wyniki czytelnictwa u facetów, bo one są szczególnie tragiczne, czyli np. kiedy ogółem teraz jak wiecie 38% Polaków czytało przynajmniej 1 książkę w ostatnim roku to, jeżeli weźmiemy spojrzymy na facetów tych facetów jest zaledwie 33% mężczyzn czytało maksymalnie 1 książkę najczęściej jest fragment w tych wynikach warto zauważyć były również liczyć się fragment fragment przeczytanej książki już sprawia, że znajdujecie się w raporcie czytelnictwa jako właśnie wybitny czytelnik no i co znaczy to znaczy, że co najmniej 67% facetów nie miała ani 1 książki w ręku no, więc czym są to dane szczególnie przerażające i jeśli co do samej w ogóle tej dyskusji corocznej rytualnej właśnie to ja akurat jestem wielkim fanem tych rytualnych dyskusji 1 mam tylko problem z tym, że one są rytualne co roku, a nie przez cały rok chciałbym, żeby tę dyskusję o książkach o czytelnictwie o wtórny analfabetyzm określić nie czytających nie czytających itd. tak dalej trwały cały rok dużo bardziej wolę, kiedy w mediach dyskutuje się o książkach literaturze o czytaniu niż nie wiem Platformie piszę o tym czy Kaczyński czy Tusk tak dalej więc, więc ja generalnie jestem tutaj wielkim zwolennikiem wszystkich dyskusji nawet jeśli one są rytualnie sztucznie wywoływane tym corocznym raportem i tylko mówię po prostu, dlaczego tak mało proszę o więcej, że powtarzają się jakieś argumenty albo, że ta dyskusja niczym się nie kończy no mnóstwo jest dyskusji, które niczym się nie kończą, a przynajmniej jest czymś przyjemnym ważnym i mądry moim zdaniem i też fajnym po prostu i to jest 1 rzecz, jeżeli chodzi właśnie teraz odpowie na pytanie jesteś covid, czyli właśnie że, że ja mam trochę inne do tego wszystkiego podejście jak ja przede wszystkim dla mnie bardzo ważnym aspektem czytania i ciąży jako takich jest jakby to, że jak gorąco wierzę i liczne badania potwierdzają, że czytanie niweluje nierówności społeczne i to jest jakby dla mnie bardzo ważny aspekt tej całej sprawy tak jak ja to sformułowałem mogę dzisiaj rozmawiać być dziennikarzem czy także dyskutować teraz tutaj z wami właśnie, dlatego że wspierałem się na tę hałdę ułożoną z książek metaforycznie, ale też dosłownie, jakby nie, że będąc, jakby tym sobie prostym chłopakiem ze wsi, w którym momencie zaraziłem się tym czytaniem zacząłem czytać i zacząłem się, jakby na tej popychał, gdzie wspinać wyżej czyli jakby on iść drogą nazwijmy awansu społecznego jak to się modnie określa prawda i dlatego no dla mnie czytanie jest sprawą bardzo osobistą i kiedy np. Staszek mówisz, że jego nie nie obrażajmy czytających czy szynie nie sprawiają, że oni się zawstydzą też generalnie z tym zgadzam, bo tak naprawdę się ze sobą zgadzamy tylko zwracamy uwagi na inne aspekty mówi, żeby nie zawstydzać, a ja bardziej docent na ten aspekt uwagę, żeby ich zachęcać, jakby nie że, żeby po prostu też ciągnąć za sobą jak na tę hałdy książek, żeby wyciągać, jakby do nich rękę no i czy tutaj przymus jest konieczne czy nie to inne jak już tutaj wątek dyskusji woja oczywiście bym chętnie przymusza, gdyby się dało, ale powiedz mi, bo to jest coś dla mnie nie jest nie było do końca jasne czy to jest także ty wychowały się w domu, w którym naprawdę nie było książek tak 1 do 1 i wiesz co nie było na pewno takiej jak urzędy biblioteki, a nawet biblioteczki inteligenckiej, jakby tych książek by dziś tam było jakiś taki nawet chyba tonie nie można powiedzieć o Regal IQ jakaś może półka czy czy 2 i to były generalnie takie książki no nie wiem to były czasy przed internetową, więc pamiętać jakiś tam Zróbto sam ciąż z przepisami dużo książeczek do nabożeństwa do dzisiaj pamiętam, że moje pierwsze książki czyli jakby wiecie w fundamenty mojej późniejszej biblioteczki tak biblioteki NATO to były książki religijne książeczki bodajże pierwszą książkę w życiu, którą sobie kupią to było w takich to jest chyba sieć nie ma wczorajsze istnieje sklepów religijnych Veritas moją pierwszą książkę, którą ja za własne pieniądze tam od mamy czy babci sobie kupią to była książeczka z pieśniami maryjnymi np. to było, jakby fundament mojej późniejszej biblioteki prywatny, więc nowych książek i nie było, ale tutaj muszę uczciwie przyznać, że moja mama dziś miała, jakoby taki nie wiem instynkt po prostu macierzyńską czytelniczy nazwijmy, że czytała mi bajki już jako małemu chłopcu, więc to dziś zakiełkowało i odniosło właściwy efekt, ale też, jeżeli dobrze pamiętam no czytała również moim braciom młodszym i tam to nie zadziałało jak, więc to jest też dosyć ciekawe, że to nie wystarczy tu jest ciekawy, bo jak ten apel o niedyskryminacji czytających pisałem raczej założeniem, że to jest właśnie widzisz tak jak cierpienia ani twoich braci, że koniec końców nie wiemy co powoduje, że ludzie czytają natomiast sportu wiele rzeczy, które ja mam duży wstręt do tej polskiej inteligencji, która się w zasadzie pozbawione kapitału jakiegokolwiek innego poza tym symbolicznym, który wyraża półka z książkami wicie nigdzie nie byli nic nie widzieli, ale mają tego Bułhakowa wydanego na pule 50 lat temu strasznie są z tego dumni, że te książki stały się takim wyrazem taki intelektualny biedy takiego zamkniętego świata, że mają te książki czytają w sumie to samo o rynek wydawniczy jest bardzo słaby i wydaje mi się, że jeżeli mielibyśmy tworzyć polskie czytelnictwo ziarna taką wiecie takie powszechne doświadczenie jakoś ogólnospołeczne to pierwszymi wrogami tego byli właśnie inteligenci, którzy wtedy straci ten to narzędzie swojej dystyngowany i ujawnia pokazania się jako ta uprzywilejowana grupa społeczna, która chwilę mamy książek jacy jesteśmy trochę atutów wspaniali i Zuzia nie wiem jak Tito widzisz, bo znowu zapytam tutaj jako pokolenie młodszego czy to się zmienia czy masz wrażenie, że jak nas słuchasz, że może tacy młodzi już tacy starzy czy to się demokratyzację w później gdzieś w strukturze społecznej chce właśnie 2 dni temu nagrywałam podcast o tym jak bardzo nie lubię podziałów pokoleniowych, jaka jest taki miary myślenia o kwestiach społecznych to znaczy myślę, że dużo bardziej miarodajne w dzisiejszych czasach jest mówienie o panikę niż pokolenia, a więc to co ja jestem w stanie powiedzieć to jest perspektywa mojej banki, które też jest bardzo ograniczona mam taką pokorę, żeby dostrzec i wskazać, że bardzo bym nie chciała tutaj wypowiadać się jako tzw głos pokolenia, bo to bardzo niebezpieczny grunt, ale mam takie poczucie, że ta dyskusja o czytelnictwie dlatego budzi tak wielkie emocje, bo właśnie te książki mają taki bardzo wspierać inny charakter w Polsce to znaczy dla mnie też książki były narzędziem awansu społecznego w jakim sensie latino kulturowego ja też miałam do książek bardzo chyba nadal mam taki bardzo sakralny stosunek i one są dla mnie absolutnie nie obojętnymi przedmiotem i obiektem w moim życiu i właśnie dlatego myślę, że nie jestem w tym obiektywna, ale też do tego bardzo doceniam to znaczy to jest takie bardzo egalitarne narzędzia ja w ogóle miałbym wskazać na taką przestrzeń, którą uważam za najbardziej sprawczą społecznie, jeżeli chodzi o wycenie świadczenia socjalne, które w Polsce leżą ćwiczą to są biblioteki czy absolutnie biblioteki i rządzą światem i uważam, że to jednak z piękniejszych idei inicjatywy, jaką zbudowano czy to się zmienia pokoleniowo pojęcia nie mam mam poczucie, że jednak tkwiły takim trochę więcej aplikowania elit to znaczy czytają swoim dzieciom ci, którzy sami czytają pewniaka garstka tych dzieci, którym się nie czyta z też dokona tego awansu sama się w pewnym momencie we mnie po hałdzie książek do góry, ale nadal będzie garstka, a dla mnie jeśli chcemy myśleć bardziej systemowo to ja myślałam bardziej kanonem lektur ja bym myślała bardziej po prostu nierównościami społecznymi pod kątem tego, żeby każdy miał zapewniony kawałek spokoju w życiu i wolnego czasu i takiej przestrzeni, którą chce wypełnić czymś bardziej ambitny, bo ma na to siły, a nie tylko goni za kolejną ratą kredytu albo opłacenie dzieciom przedszkola prywatnego publicznego nie dostało to są dla mnie tego typu kwestie, które od, których ta rozmowa czytelnictwo po prostu nie może być stosowana, kiedy jest abstrahowanie to jest dla mnie właśnie płytka i absolutnie ograniczona jest bardzo bliski temu co ja myślę, bo mi się wydaje, że jeżeli mamy państwo, które odbywa się bez służby zdrowia bez opieki społecznej bez zapewnienia ludziom możliwość życia zawodowego i włączenia jej opieką nad dziećmi albo osobami starszymi mamy państwo bez sądownictwa mamy teraz państwo bez lotnictwa więc, że w takim państwie nie ma przestrzeni dla dla czytelnictwa to znaczy, że to był taki komunistyczny model myślenia o czytaniu także ten inteligent wyparty z przestrzeni publicznej, która była objęta cenzurą ukrywał się z książką przed światem tak ten ten model przez do przeszłości kiedyś istniał już przestał niestety no wiesz słuchaj daje Jarosławowi Kaczyńskiemu trochę czasu będziesz jeść mnie wywalą, gdzie roboty będziesz siedział na zasiłku czy książki będziesz miał mnóstwo czasu czekam niecierpliwie na ten moment, ale mówię serio pozwoli odniosę się do tego jeszcze co Zuza właśnie przed chwilą mówiła, bo powiedziałaś, że książki rządzą światem ja bym powiedział raczej, że nie tyle rządzącą, ale na pewno powinny rządzić światem w sensie dosłownym ja bym po prostu chętnie odda władzę na świecie w Polsce bibliotekarzom będzie, gdyby to ode mnie zależało to po prostu bym nie wiem, jaki wprowadził królewski edykt, że od tej pory bibliotekarzy rządzą światem, że przejmują wszędzie władze nie wiemy czym się to skończyło być może nie wiem byłoby jak z Platonem i poetami, że po prostu do uszu sposoby jakaś chora tyrania czy to maniaków moli książkowych i skończył się jakąś absolutną katastrofą wierzę, że nie mam nadzieję, że nie, bo to jest tak naprawdę ta dyskusja co mówimy, bo tutaj rozumiem ten taki zarzut pewnej osobności tej dyskusji, o czym też zamówi i ja się z tym generalnie zgadzam, bo my jesteśmy osobami i dyskutujemy tak naprawdę o jakichś różnych niuansach, ale jednak generalnie dyskutujemy tutaj w gronie osób kochających książki tak chyba można powiedzieć prawdę kochających czytanie kochających literaturę w różnych formach i przejawach i gatunkach, więc te różnice między nami są dosyć takie w niej mało istotnej i jak mówi to są właśnie nie asy być może główna różnica czy punkt sporny polega na tym, że to jest dyskusja o tym czy do tej miłości zmuszać innych czy jesteśmy za zmuszanie do tego czy nie no i o tutaj różnie można też ten przymus definiować, ale ja jestem jego nos rolnikiem może nie tyle zmuszania, bo to zawsze źle brzmi tak przymocował, ale na pewno uczenia tej miłości, jakby tak żeby, żeby uczyć tej tej miłości i tak jak też wcześniej mówiłem zarażać nią ja nie lubię tych wszystkich argumentów, bo rasistowskich itd. nie zgadzam się tutaj generalnie z lewicowym właściwie myśleniem bardzo ubolewam nad tym, że część lewicowych dyskutantów osób o lewicowych poglądach zaczęło, jakby w takiej rasistowskich sposób tę dyskusję prowadzić znaczy wskazywać na tę rasistowską wątki, dlaczego mam z tym problem jak, dlatego że tam się pojawiają ciekawe i słuszne często argumenty, czyli np. w ocenie książek, jakby tak oto kogo stać na książki i jak drogie są książki to jest bardzo ważna w ogóle dyskusja albo inny aspekt, że kogo stać na to pod względem czasowym, czyli po prostu jakaś 2 etaty i zapieprzać gdzieś w ogóle w szpitalu jako pielęgniarka potem musi lecieć do trzeciego szpitala no nie ma w ogóle ma też być znalazł czas siły chęci w ogóle na czytanie to jest wszystko istotne i ważne, ale jednocześnie w tych samych statystykach raportach biblioteki narodowej widzimy o tym jak rośnie czas użytkowników Polaków na np. internet czy seriale chodzi o to, że na to Polacy znajdują czas, znajdując coraz więcej na to czasu poświęcają na to coraz więcej czasu, czyli dziś ten wiele osób nie wszyscy ten czas wolny mają, ale po prostu książka w tym wyścigu, jakby przegrywa i jest oczywiście duża konkurencja tych rozprasza czy tych rozrywek i książkę, jakby coraz bardziej z tymi różnymi konkurencyjnymi modelami propozycjami spędzania wolnego czasu przegrywa to jest jakby problem, żeby się zastanowić nad tym, dlaczego przegrywali czy może się to jeszcze zmienić czy może jeszcze wygrywać, a może wcale nie musi może właśnie fajnie, że są te wszystkie inne modele może właśnie książka jest tak jak chyba jest raczej Fitch ileż pewnym już anachronizmem, jakby w, jakim sensie nie jak jest oczywiście po stronie tych, którzy absolutnie tak nie twierdzą, iż sprzeciwiają takiemu myśleniu uważam, że książka jest wciąż tak samo nowoczesnymi wspaniałym wynalazkiem jak w chwili jej wynalezienia jest cały czas młodym i cudownym wynalazkiem technologicznym, ale mówię no można się tutaj wspierać wieś Grzegorz, że większość zwyżek w czytelnictwie następowała rok do roku po tym, jak do kin wchodzi jakiś wielki hit, który był oparty na książce i do zwyżki zazwyczaj szły bardzo równolegle z adaptacjami nota filmowymi, więc mieć też nie można tego abstrahować od Netflix seriali jak system taka daleka temu, żeby bagatelizować te inne sztuki inne media, bo one nie muszą wykluczać one bardzo często idą w parze myślę sobie, że w ogóle poznawanie innych perspektyw i utożsamianie się z bohaterami jest tym co działa empatyczni już to czy zrobić za pomocą książki książka po prostu trudna mówi, że lubisz czytać i ja czasem lubię czytać, ale nie twierdzę, że to jest czynność absolutnie przyjemna czytam bardzo dużo jest element mojej pracy, żeby czytać bardzo dużo i to po prostu za bardzo wymagające zajęcie, które za bardzo męczące i ona nie zawsze jest no właśnie taką formą odpoczynku tylko jaki jednak pracy intelektualnej, która była przyjemna jak coś się z nieciekawego wyciągnie, ale są jednak jakiś rodzaj pracy, więc myślę sobie, że będziemy te książki stawia zawsze naprzeciwko właśnie nie wiem filmu serialu audiobooka, bo tacy turyści znajdują z trochę sobie sami ucina gałąź, na której siedzimy, bo te książki istnieją w próżni tylko one one korespondują z tym co się dzieje w innych mediach im się te inne media mają też taką siłę zachęcania do tego co w tej książce najbardziej uniwersalne, czyli zagłębienia się opowieść historię poznawania innych perspektyw budowania empatii jeśli zgadzam ze sobą, bo tak naprawdę czasami jest także ja też no teraz dużo mówi i czy pisze może w Polsce mniej, ale na Zachodzie także, że o tym zjawisku nie wiem blokady czytelniczej związanej, a to najpierw z pandemią przecież to z teraz wojną w Ukrainie, więc i, że po prostu wiele osób nie może teraz czy też nie może się skupić na czytaniu nie ma siły, jakby na to więcej się zgadzam czytanie czasami jest wielkim wysiłkiem prawie jak nie wiem robota kamieniołom nie przymierzając ja się z tym zgadzam ja też czasami właśnie będą w tym fety czystą zboczony książkowym to też mam czasami w ogóle także wolę sobie oglądać serial o wampirach czystą krew jest to mi jak były tylko chodzi bowiem, że książkę wymaga ode mnie dużo więcej, więc tutaj pełna zgoda jeszcze o tej miłości właśnie do książek, bo ja zgadzam z kolei ze ze Staszkiem tutaj podkreślę, że są niuanse, ale generalnie nie ma między nami niezgody np. ja też nie lubię wbrew pozorom może ktoś was zaskoczy, ale ja nie lubię tego wywyższania się i podsuwanie się, że jest jeszcze lepszym czytając, jakby tak ja będąc bez tej wiochy znam mnóstwo osób czytających, gdybym ja mówił, że nie wiem bardzo nienawidzę osób nie czytając książek to mówiłbym to Niewiem o swoich braciach np. wuja kuzynostwo itd. nie, więc no dla mnie to jest problematyczne i nie ma nie taki inteligenckiej przynajmniej staram się tak myśleć, że nie ma tej inteligenckiej wyższości że, że po prostu tylko chodzi, bo taki czysty pani tak dalej dla mnie problemem raczej są ci inteligenci czy te osoby, które kończą studia, bo już nie pamiętam teraz dokładnych danych tutaj sobie tych akurat mnie nie wypisałem, ale ta liczba ten procent osób wykształconych po studiach, którzy nie czytają książek w tych raportach widać taki narodowej nie będą rezydenci, bo ponad 30%, czyli rozumieć 13 osób z wyższym wykształceniem przy inteligentów, jakby nie czyta w ogóle książek jak, bo ja bym tu wcale nie skupiał na tej właśnie i powiedzmy przysłowiowej pielęgniarce z 23 etatami żona nie czyta to jest absolutnie jak najdalszy od tego, ale już np. inteligent czy człowiek wykształcony, który nie potrafi czy twierdzi, że niema czasu na przeczytanie 1 książki w ciągu roku czy 2 czy 5 książek w ciągu roku to tutaj wydaje się, że już mamy pewien problem musimy kończyć, więc ja wrócę jeszcze tylko na chwilę przypomnieli mi taką anegdotę o tym jak mówiliście one nic się konkurencji, która za Książe to przypomniało mi taką anegdotek taki chłopak z nowego Jorku miał duży problem z rodzicami, ponieważ ciągle łaził do teatru krat rodzicom pieniądze, choć do teatru, a oni chcieli, żeby on siedział czytał książki niestraszne było awantur rząd marnuje czas na teatr podczas gdy powinien czytać książki i naj potem dostał Pulitzera za sztukę teatralną nazywał się Arthur Miller jest jednym z największych dramaturgów XX-wiecznych, więc myślę, że te związki są wcale nie oczywistej i ATA debata o tym, że wspaniała książka kiedyś byłaś mała książka zamiast Netfliksa, ale chciałem skończyć miny chciałem was poprosić, żebyście byście willi niech was ktoś poprosił dzisiaj po lecie 1 książkę taką, którą na dobra przyznaję tak ktoś mówi nie słucha trudno nie czytam, ale na skoro mówicie, że takie fajne mogę spróbować nie dam wam kredyt zaufania potencji 1 książkę, która mnie wciągnie tę zabawę Zuzanna w najgorszy rodzaj pytania się pewnie pomyślę też, ale jak myślę o książce, którą w ostatnim czasie podarowałam kilku osobom, które na co dzień nie czytają wydaje mi się, że Tomasz kot myśli w tym pytaniu to takich zeszłorocznych nowości wydawniczych wypowiedziała sen okapy autorstwa Marian leki, a Grzegorz coś wybrał w Jaworznie nie odpowiem ci na to pytanie, bo jeżeli chodzi o wciągnięcie kogoś zwłaszcza, bo to jest bardzo poważna sprawa, żeby ściągnąć kogoś, kto to nie czyta ja to rzeczywiście robię staram się wciągać czasami takie osoby nie czytając w ogóle lub czytający mało ja wtedy robię wręcz takie nieoficjalne testy psychologiczne, jakby obszerny zbiór testów wypytuje go po prostu, jeżeli nie znam dobrze tego dopytuje o to co interesuje czym się raz go podnieca na czym marnotrawi swój wolny czas i dopiero wtedy mu dostosowuje w ogóle książkę podam przykład ostatnio taką rzecz zrobiłem właśnie z moim listonosza, który pochwalił się, bo przynosi po prostu często ciężkie paczki, pod którym się ugina się książkami i pochwalił się, że przeczytał w życiu 1 książkę Łysek z pokładu Idy przed laty no i zaczęliśmy rozmawiać o tym tam przy którymś razie no i doszło do tego, że kupiłem mu książkę dostosowaną do do tego co ostatnio interesuje irytuje, czyli biografię Jarosława Kaczyńskiego mu kupiłem, bo o właśnie razem ustaliliśmy, że akurat to na pewno przeczyta będzie miał drugą przyczyną w życiu książkę trzymam go za słowo mam nadzieję, że potem po drugiej będą też kolejne książki, że uda się ten eksperyment jest tęsknoty za dobrym światem wybiorę pierwszy tom biografii Baracka Obamy, który wyszedł w Polsce nakładem Agory dawno nie miałem takiej przyjemności czytając, że można było wrócić do problemów, które naprawdę chcielibyśmy dzisiaj miejsce miast, które mają bardzo dziękuję państwa i moimi gośćmi byli Zuzanna Kowalczyk redaktorka autorka magazynu pismo oraz Grzegorz Wysocki dziennikarz gazety wyborczej i producentką dzisiejszego wydania była Julia Radziwiłł nazywam się Stanisław Skarżyński zaprasza na kolejne odcinki podcastu ósma 10 gazety wyborczej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA